Siatkarska Liga Narodów – dlaczego Amerykanie rozbili Polaków

siatkówka; Obraz Tania Van den Berghen z Pixabay

Fot.: Tania Van den Berghen, Pixabay

W półfinale rozgrywek siatkarskiej Ligi Narodów Polacy ponieśli bolesną klęskę. Drużyna ze Stanów Zjednoczonych w trzech setach pokonała Biało-Czerwonych – 25:22, 25:23, 25:13.

W pierwszej i drugiej partii Polacy byli w stanie na równi rywalizować z przeciwnikiem, jednak w końcowych fragmentach lepsza okazywała się drużyna kierowana przez Johna Sperawa.

Polscy siatkarze dysponowali gorszym przyjęciem. Wiele piłek dogrywanych do Marcina Janusza było niedokładnych. Przekładało się to na tzw. piłki sytuacyjne, z którymi kończący akcje radzili sobie mizernie. Żaden z trójki: Kamil Semeniuk, Aleksander Śliwka, Bartosz Kurek, nie potrafił trudnych sytuacji obrócić w akcje punktowe.

Kiedy już przyjmowaliśmy zagrywkę Amerykanów w punkt, Janusz chętnie kierował piłkę do środkowych. Mateusz Bieniek i Jakub Kochanowski radzili sobie dobrze. Jednak nasz rozgrywający rzadko kiedy miał taki komfort. Sama jego gra też nie była nadzwyczajna, a na poziomie finałów Ligi Narodów, takowa jest już potrzebna – należy częściej odchodzić od  standardowych rozwiązań.

Czytaj także:

Katarzyna Ździebło wicemistrzynią świata w chodzie na 35 km

Nikola Grbić szukał remedium na te bolączki. Na boisku w miejsce Janusza pojawił się Grzegorz Łomacz. Na przyjęciu zaprezentowali się Tomasz Fornal i Bartosz Bednorz. Kapitana Kurka zastąpił Łukasz Kaczmarek. Żadna z tych zmian nie zmieniła naszego położenia. Nawet Tomasz Fornal, który w meczu z Iranem, tym rozgrywanym w Gdańsku, potrafił swoją zagrywką odmienić losy spotkania, tutaj niewiele wskórał.

To właśnie serwis był kolejną rzucającą się w oczy słabą stroną polskiej reprezentacji. Polacy często się mylili, a z lepszymi próbami Amerykanie radzili sobie pewnym podbijaniem piłki, z czego pożytek robił rozgrywający Micah Christenson, a następnie chociażby Aaron Russell, grający w ZAKS-ie Kędzierzyn-Koźle David Smith czy znany z olsztyńskiego parkietu Torey Defalco (od przyszłego sezonu będzie reprezentował barwy Asseco Resovii Rzeszów).

Czytaj także:

Lewandowski nie poszedł do Barcelony dla pieniędzy. W Chelsea czy PSG dostałby więcej – mówi Dariusz Zeller

Ten ostatni, w trzeciej partii popisał się niebywałą skutecznością w polu serwisowym. W tym elemencie względem Biało-Czerwonych, Amerykanie byli na drugim biegunie. Przy takiej ich grze na zagrywce, my, grający na przyjęciu jak w letargu, nie mieliśmy nic do powiedzenia.

Amerykańska maszyna w ostatniej odsłonie rozpędziła się na dobre. Trener Grbić instruował naszych siatkarzy, by ci zaczęli grać tak, jakby na tablicy wyników było 0:0. Jego drużyna wzięła sobie to za bardzo do serca, bowiem na boisku sprawiała wrażenie, jakby nawet jeszcze nie wyszła z szatni. Trzeciego seta przegraliśmy do 13.

Trener Ireneusz Mazur, na antenie Polsatu Sport, tak skomentował wydarzenia z Bolonii:

Nasza drużyna została przez Amerykanów wywieziona na pole, na którym nas rozstrzelali.

Polakom pozostaje walka o brązowy medal rozgrywek Ligii Narodów. Starcie z Włochami rozegrane zostanie w niedzielę, o godzinie 18. Finał z udziałem Amerykanów i Francuzów zaplanowany jest na 21.00.

Kamil Kowalik

Czytaj także:

Artur Partyka: serce zabiło mi mocniej, kiedy się potwierdziło, że Robert będzie grał w Barcelonie

Dr Wróblewski: USA są ważnym sojusznikiem Polski, ale nasze stosunki mają charakter asymetryczny

Featured Video Play Icon

Uporządkowanie rynku medialnego i zasada wzajemności w stosunkach międzynarodowych. Poseł PiS o wecie prezydenta Andrzeja Dudy wobec nowelizacji ustawy medialnej.

Dr Bartłomiej Wróblewski przyznaje, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o zawetowaniu ustawy go nie zaskoczyła, gdyż sygnalizował on wcześniej, iż jej nie podpisze. Żałuje, że prezydent podjął taką decyzję, gdyż nowelizacja uporządkowałaby rynek medialny.

Była szansa przynajmniej, żeby spróbować na nowo uporządkować, właściwie uporządkować rynek medialny w Polsce.

Nie przekonują go argumenty głowy państwa. Przyznaje przy tym, że

Poprawka Konfederacji […] budziła wątpliwości co do zgodności z konstytucją.

Dodaje, że regulacja ta miała charakter marginalny w ramach nowelizacji ustawy. Wskazuje, że ustawa mogła zostać skierowana do Trybunału Konstytucyjnego. Jak mówi poseł PiS, nie należy się powoływać tylko na jedną umowę międzynarodową.

Amerykanie zdają sobie sprawę z postawy części Polaków.

Odnosi się także do kwestii obowiązku szczepień. Wątpi, czy prognozy dra Horbana się sprawdzą. Zaznacza, że

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Macierewicz: Polska powinna poważnie rozważyć przyjęcie uchodźców z Afganistanu

Gościem „Poranka Wnet” jest poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef MON Antoni Macierewicz, który komentuje poruszenie w polityce zagranicznej spowodowane niedawnymi wydarzeniami w Afganistanie.

Antoni Macierewicz ocenia, że destabilizacja sytuacji w Afganistanie jest konsekwencją przejęcia władzy w USA przez Joe Bidena – zdaniem byłego Ministra Obrony Narodowej inauguracja jego prezydentury zapoczątkowała ciąg wydarzeń destabilizujących politykę międzynarodową. Wskazuje on tutaj na analogię między zmianą polityki amerykańskiej w tym regionie a oddaniem Europy Niemcom, czego symbolem jest umowa między Berlinem a Waszyngtonem dotycząca Nord Stream 2.

Świat był stabilniejszy przed objęciem władzy przez pana Bidena – od tego momentu rozpoczęły się bardzo dramatyczne wydarzenia w skali całego świata. Sprawa Afganistanu jest tutaj analogiczna do decyzji dotyczącej gazociągu Nord Stream 2.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości komentuje również kwestię bezpieczeństwa międzynarodowego, podkreślając znaczenie sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi. Ocenia, że Polska sama musi sobie zapewnić bezpieczeństwo poprzez rozwój sił zbrojnych z amerykańskim wsparciem.

Sojusze są bardzo ważne i nasz sojusz z USA ma olbrzymie znaczenie, lecz będzie on skuteczny tylko wtedy, jeśli będziemy w stanie sami sobie to bezpieczeństwo zapewnić.

Mimo podkreślenia wartości sojuszu ze Stanami Zjednoczonymi, Antoni Macierewicz niedawne wycofanie się tego kraju z Afganistanu ocenia jednoznacznie negatywnie. Naraziło to jego zdaniem innych sojuszników z bloku zachodniego, którzy posiadali oddziały stacjonujące w tym państwie.

Ta decyzja wystawiła na niebezpieczeństwo wszystkich sojuszników USA, została podjęta w sposób bardzo ryzykowny i nieodpowiedzialny z punktu widzenia zobowiązań Stanów Zjednoczonych wobec sojuszników.

Były minister obrony narodowej zapewnia, że strona polska bardzo dobrze przygotowała się do operacji wycofania swojego wojska z Afganistanu. Podkreśla, że nasz kraj przyjmie swoich współpracowników, którzy uciekli z Afganistanu.

Na pewno powinniśmy przyjąć Afgańczyków, którzy z nami współpracowali. Jeśli chodzi o inne grupy – decyzja ta musi zostać podjęta po przeanalizowaniu jakie to są zespoły ludzi. Musimy tu prowadzić ostrożną politykę, nieopartą na pochopnych decyzjach.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Lasota: Należy ostro zareagować na obraźliwe słowa przyszłej ambasador USA Georgette Mosbacher

Irena Lasota skomentowała skandaliczne słowa kandydatki na ambasador Stanów Zjednoczonych w Polsce  Georgette Mosbacher.

Podczas przesłuchań w amerykańskim Senacie Georgette Mosbacher skrytykowała ustawę o IPN, sugerując, że dała ona początek nowej fali antysemityzmu w Polsce. Mosbacher zasugerowała również, że Polska powinna przyjąć konkretną liczbę uchodźców. Zapowiedziała, że zamierza bronić demokracji i wolności słowa w Polsce. Do jej słów w Poranku Wnet ustosunkowała się Irena Lasota:

„Nic mnie nie zaskoczyło w wystąpieniu pani Georgette Mosbacher. Wiedziałam, że nie ma ona pojęcia o polityce zagranicznej. Jej wystąpienie było wyraźnie przygotowane przez kogoś, kto wiedział, że ma ona pewne ograniczenia”.

Przyszła ambasador USA nie była nigdy dyplomatką; przez całe życie była związana ze sferą finansową. Irena Lasota uważa, że większość wypowiedzi kandydatki na wysokie stanowisko dyplomatyczne są zdeterminowane przekazem przedrukowanym z liberalnych czasopism, w tym m.in. New York Times.

Gość Poranka WNET przyznała jednak, że równie ważną sprawą co słowa kandydatki na dyplomatę są wypowiedzi Richarda Grenella, ambasadora USA w Niemczech, dla amerykańskiego portalu Breitbart.

W wywiadzie powiedział on, że „chce wzmocnić pozycję konserwatystów w całej Europie”. W liberalnych społeczeństwach Zachodu, wypowiedzi Grenella wprawiły wielu w osłupienie.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

 

 

Prezydent Andrzej Duda zakończył wizytę w USA. Szczerski: cele wizyty zostały osiągnięte

Przemówienie w ONZ, spotkania bilateralne z prezydent Litwy i Ukrainy, Donaldem Trumpem i Mike’iem Pence’em, Antonio Gutierresem. Spotkał się z przedstawicielami amerykańskich funduszy i Polonią.

[related id=38892]Prezydent Andrzej Duda opuszcza Stany Zjednoczone z dużą satysfakcją i poczuciem wypełnienia wszystkich celów, które sobie założył podczas tej wizyty – powiedział w czwartek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski, który towarzyszył prezydentowi podczas trzydniowej wizyty

„Prezydent opuszcza Stany Zjednoczone z dużą satysfakcją. Program wizyty był bardzo bogaty i różnorodny: od kwestii militarnych, gospodarczych, klimatycznych, polonijnych, po dużą politykę międzynarodową. Więc to daje dużą satysfakcję, że tak krótki pobyt można aż tak bardzo obudować wydarzeniami. Mamy poczucie wypełnienia wszystkich celów, które prezydent sobie założył” – powiedział Szczerski polskim dziennikarzom w West Point.

[related id=39165]We wtorek Duda podczas pobytu w Nowym Jorku wziął udział w 72. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, odbył kilka spotkań bilateralnych m.in. z prezydentami Ukrainy Petrem Poroszenką i Litwy Dalią Grybauskaite. Spotkał się też z naukowcami polskiego pochodzenia w Fundacji Kościuszkowskiej, a także w Wallington z Polonią. W czwartek Andrzej Duda odwiedził West Point, gdzie m.in. wygłosił wykład dla studentów tej wojskowej uczelni.

Jak zaznaczył Szczerski, rozmowy prezydenta w USA „pokazały rosnące znaczenie Polski w polityce międzynarodowej”. Jak dodał, uzyskane przez Polskę miejsce niestałego członka w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, „od razu nas winduje do innej kategorii państw”. „Jesteśmy teraz adresatem próśb, wniosków, postulatów, uwag dotyczących tematów, które różne kraje chciałyby, żebyśmy w ich imieniu podnieśli w Radzie Bezpieczeństwa” – mówił Szczerski.

Szef gabinetu prezydenta podkreślił, że dużą satysfakcją było także wystąpienie prezydenta Donalda Trumpa na forum ONZ.

„Nie tylko dlatego, że powiedział o polskim patriotyzmie, a potem przyznał, w rozmowie z prezydentem, że inspiracją do tego była wizyta w Warszawie i wspomnienie polskiej historii, które wtedy wygłosił pod pomnikiem Powstania Warszawskiego, ale także ze względu na fakt, że było bardzo wyraźnie widać pewną wspólną linię myślenia między dzisiejszym przywództwem amerykańskim i polskim przywództwem” – powiedział minister.

Prezydent Duda odbył kurtuazyjną rozmowę z prezydentem Trumpem podczas kolacji wdanej przez przywódcę USA dla uczestników 72. Sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.

„Mówienie w otwartej, uczciwej dyskusji o interesach. Nie lukrujemy sytuacji, tylko mówimy: ja dbam o swój interes, ty o swój, tam gdzie mamy wspólny interes tam będziemy działać razem. Tak właśnie jest w relacjach polsko-amerykańskich, czy to w ekonomii, w kwestiach energetycznych, czy w militarnych. Po prostu są wspólne polsko-amerykańskie interesy i o nich możemy dzisiaj rozmawiać, i to współbrzmiało w obu wystąpieniach, to przekonanie, że podstawą dobrych relacji międzynarodowych są wolne, suwerenne narody” – zaznaczył Szczerski.

[related id=39194]Odnosząc się do czwartkowej wizyty prezydenta w West Point minister ocenił, że miała ona dwa wymiary: dotyczący historii oraz współczesnych relacji polsko-amerykańskich.

Jak zauważył, prezydent odwiedził West Point w Roku Tadeusza Kościuszki, który jest projektantem i budowniczym tutejszej fortyfikacji. Prezydent złożył wieniec pod pomnikiem Kościuszki znajdującym się na terenie kampusu; mówił też o nim i „o wspólnej historii walki o wolność, która połączyła Polskę i Amerykę w swoim wykładzie dla kadetów.

„Drugi wymiar wizyty w West Point to dyskusja o dzisiejszej współpracy militarnej Polski i USA. Kadeci na spotkaniach tych otwartych i tych zamkniętych zadawali bardzo dużo pytań. Pytali o polską strategię bezpieczeństwa, sytuację w regionie, współpracę wojskową z Ameryką, obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Ilość pytań pokazywała, że zainteresowanie było bardzo duże” – powiedział Szczerski.

Prezydent podczas pobytu w West Point udzieli też studentom tzw. amnestii, czyli darowania kar regulaminowych, co wywołało ich gorący aplauz. Uroczystość odbyła się w uczelnianej kantynie.

Prezydent otworzył też w West Point ekspozycję poświęconą Ryszardowi Kuklińskiemu. Gromadzi ona ponad 200 różnych eksponatów, w tym plany ataku Układu Warszawskiego na zachód Europy.

Szczerski podsumował też dwa poprzednie dni wizyty prezydenta w USA. Jak mówił, podczas pobytu w ONZ Duda spotkał się z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem. „Bardzo ciekawa rozmowa na temat polskiego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa, ale także kwestii ukraińskiej i przyszłej polityki klimatycznej” – relacjonował minister.

Przypomniał, że w przyszłym roku Polska będzie przewodniczyła Konferencji Klimatycznej ONZ COP24. „To jest wielkie wydarzenie, które będzie miało miejsce w Polsce w grudniu przyszłego roku. Przygotowania do niego rozpoczynają się już teraz, stąd też spotkanie prezydenta z premierem Fidżi, które to państwo przewodniczyć będzie najbliżej konferencji COP23. To był dyskusja na temat przekazywania pałeczki w negocjacjach klimatycznych” – mówił Szczerski.

Jak dodał, były też polityczne spotkania prezydenta na terenie ONZ z prezydentami Ukrainy oraz Litwy „w kontekście manewrów Zapad, ale też propozycji, która wypłynęła ostatnio na temat ewentualnego rozmieszczenia sił pokojowych ONZ na terenie Ukrainy wschodniej”.

„Polska jako kraj członkowski Rady Bezpieczeństwa w przyszłym roku zapewne będzie miała także swój głos w tej dyskusji, bo taki mandat dla sił pokojowych będzie musiał być zaaprobowany prze Radę Bezpieczeństwa” – zaznaczył Szczerski.

Podkreślił też wagę spotkania prezydenta z przewodniczącym Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża Peterem Maurerem. „To też pokazuje nasze zaangażowanie w pomoc humanitarną i w dyskusje na temat tego, jak pomagać uchodźcom” – zaznaczył. Jak dodał, przewodniczący MCK prosił Polskę o wsparcie dla idei zwiększenia siły prawa humanitarnego. „Polska wyraziła dla tego pomysłu poparcie” – powiedział szef gabinetu prezydenta.

Przypomniał, że w Nowym Jorku Duda spotkał się też z przedstawicielami funduszy inwestycyjnych. „Dobra rozmowa biznesowa z miliardami dolarów w tle. Fundusze, które były obecne na spotkaniu z prezydentem operują co najmniej 250 mld USD. Bardzo interesująca dyskusja zamknięta na temat warunków i możliwości inwestycyjnych dużych amerykańskich funduszy w Polskę i cały nasz region” – powiedział minister.

Zaznaczył, że dla prezydenta bardzo istotny był też komponent polonijny wizyty. „Odbyło się nie tylko otwarte spotkanie w Wallington w New Jersey, ale także pierwsze spotkanie w historii polskiego prezydenta w Fundacji Kościuszkowskiej z grupą wybitnych polskich profesorów. To jest wielki zasób Polski tutaj w USA, chyba zbyt mało wykorzystywany” – powiedział Szczerski.

„Na wielu ważnych uniwersytetach amerykańskich, w wielu ważnych badaniach polscy profesorowie odgrywają istotną rolę. Dobrze, by ten pomost pomiędzy polską nauką a polskimi profesorami na amerykańskich uniwersytetach był coraz bardziej widoczny. Prezydent do tego zachęcał” – powiedział szef gabinetu prezydenta. Zaznaczył, że Andrzej Duda zadeklarował patronat prezydenta „nad przedsięwzięciami, które miałyby pomóc połączyć nasze wybitne postacie nauki polsko-amerykańskiej i polskie uczelnie w kraju”.

Prezydent Andrzej Duda przybył do USA w poniedziałek wieczorem (we wtorek nad ranem czasu polskiego) do Nowego Jorku, gdzie na forum Zgromadzenia Ogólnego ONZ wygłosił przemówienie.

Następnego dnia namawiał w Nowym Jorku do długoterminowych inwestycji w polską infrastrukturę oraz w region Trójmorza  przedstawicieli funduszy inwestycyjnych. Rozmowa z reprezentantami kilkunastu wielkich funduszy trwała przez około godzinę. Fundusze, z których przedstawicielami spotkał się prezydent, zarządzają portfelem środków liczonym w setki miliardów dolarów.

„Niektórzy z dyrektorów na to spotkanie przylecieli specjalnie z tak daleka jak Pekin czy Australia” – zaznaczył szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

prezydent Polski spotkał się z  Polonią, a także z przedstawicielami świata nauki w siedzibie Fundacji Kościuszkowskiej. Rozmawiał także z sekretarzem generalnym Organizacji Narodów Zjednoczonych Antonio Guterresem.

Priorytety polskiego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, sytuacja na Ukrainie oraz przygotowania do konferencji klimatycznej COP24 w Katowicach – to o tych sprawach rozmawiali prezydent Andrzej Duda  i sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres. Prezydent Andrzej Duda potwierdził podczas spotkania wsparcie Polski dla działania ONZ w kierunku większej efektywności tej organizacji. Politycy zgodzili się także, że pierwszym celem działań na rzecz pokoju powinno być przestrzeganie prawa międzynarodowego oraz działania prewencyjne zapobiegające konfliktom. Antonio Guterres przekazał swoje pełne zaufanie do Polski w jej przyszłych działaniach w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Prezydent Polski spotkał się także z przedstawicielami świata nauki w siedzibie Fundacji Kościuszkowskiej w Nowym Jorku. Podziękował za jej 92 lata działalności oraz za wspierania polskiej nauki i polskiej młodzieży.

„Faktycznie ta kwota miliona dolarów rocznie, która jest przeznaczana na program stypendialny, ona robi ogromne wrażenie. (…) Bardzo serdecznie za to dziękuję, że ta działalność jest przez państwa prowadzona, w sposób tak mądry przez całe lata” – mówił prezydent RP.  Prezydent podziękował również za stworzenie Kolegium Wybitnych Naukowców Polskiego Pochodzenia.

„To jest niezwykle ważne, bo my potrzebujemy bardzo jako państwo takiego właśnie wsparcia ze strony polskiego środowiska naukowego na świecie. Wsparcia i pod tym względem, żeby wspierać młodych Polaków, a do tego konieczne jest wsparcie o charakterze takim instytucjonalnym tzn. żeby była instytucja, do której wiadomo, że można się zgłosić, z którą można rozmawiać, która jest w stanie również obiektywnie ocenić, wybrać tych, których warto wspierać” – podkreślił Andrzej Duda.
Prezydent Andrzej Duda wyraził również zadowolenie z faktu, że naukowcy polskiego pochodzenia ze sobą współpracują.

„To również jest niezwykle istotne, jeżeli chodzi o budowanie takiej polskiej marki na świecie. Jestem za to bardzo wdzięczny” – zaznaczył prezydent Andrzej Duda.
Prezydent RP podczas pobytu w USA spotkał się także z Donaldem Trumpem i jego żoną. Rozmowa była krótka i dotyczyła głównie wspomnień wizyty amerykańskiej pary prezydenckiej w Polsce.

W środę prezydent spotkał się również z przedstawicielami świata nauki w siedzibie Fundacji Kościuszkowskiej, gdzie planowane jest jego wystąpienie. Po południu tego dnia Duda spotka się z sekretarzem generalnym ONZ Antonio Guterresem. Następnie w Wallington prezydent złoży kwiaty pod pomnikiem Kazimierza Pułaskiego. Podczas wieczornego spotkania z Polonią Duda odznaczy jej zasłużonych przedstawicieli.

Ostatniego dnia wizyty, w czwartek, prezydent odwiedził West Point, gdzie mieści się Akademia Wojskowa Stanów Zjednoczonych. Rano odbędzie się tam ceremonia uroczystego powitania prezydenta przez gen. broni Roberta L. Caslena, rektora Akademii. Następnie Duda złoży wieniec pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki, a później wygłosi wykład dla kadetów West Point.

PAP/MoRo

 

Prezydent w West Point: przywództwo USA potrzebne dziś tak, jak podczas obu wojen światowych i zimnej wojny

Prezydent RP Andrzej Duda podczas przemówienia do kadetów na West Point wskazał na Rosję jako kraj, który nie pomaga rozwiązać światowych kryzysów, za to „eksportuje polityczną korupcję”.

Prezydent mówił podczas spotkania z kadetami, że na międzynarodowej scenie są aktorzy – zarówno państwa, jak i podmioty niebędące państwami – którzy nieustannie próbują testować międzynarodowy porządek prawny.

Wyzwaniem dla pokoju światowego – zaznaczył Duda – “są nieodpowiedzialne działania Korei Północnej”, która otwarcie używa groźby prób jądrowych i kontynuuje wysiłki na rzecz rozwoju swych militarnych możliwości w tym zakresie.

Prezydent przywołał też zjawisko terroryzmu. Podkreślił, że tzw. Państwo Islamskie próbuje siać chaos na Bliskim Wschodzie, w Europie i w innym miejscach. Mówił też o konflikcie w Syrii, gdzie – zaznaczył – reżim od sześciu lat prowadzi wojnę przeciwko własnym obywatelom, zabijając lub zmuszając do opuszczenia swego kraju setki tysięcy z nich.

„Dla mnie i dla moich rodaków największym zmartwieniem jest jednak nasze wschodnie sąsiedztwo. Mam na myśli Rosję, która złamała normy międzynarodowe i dokonała inwazji na swoich dwóch sąsiadów, Gruzję i Ukrainę” – mówił prezydent. „Rosję, która stara się podważyć europejską jedność, dokłada wszelkich starań, by odzyskać swoje dawne strefy wpływu. Rosję, która nie pomaga w znalezieniu rozwiązania kryzysów światowych i eksportuje polityczną korupcję.”

Zaznaczył, że przy wschodniej granicy Polski odbywają się właśnie rosyjsko-białoruskie ćwiczenia wojskowe Zapad 2017. „Są one kontynuowane bez szacunku dla regulacji międzynarodowych. Nie jest tajemnicą, że w manewrach tych bierze udział o wiele więcej żołnierzy niż deklarowane 12,7 tys.” – mówił Duda.

Podkreślił, że zaniżanie liczby żołnierzy faktycznie biorących udział w manewrach pozwala Rosji obejść regulacje wynikające z Dokumentu Wiedeńskiego, zgodnie z którym przy liczbie powyżej 13 tys. wymagana jest obecność obserwatorów międzynarodowych.

Prezydent dodał, że poprzednie edycje manewrów Zapad – w 2009 i 2013 roku – obejmowały symulację bombardowania celów na terenie Polski za pomocą broni jądrowej. Zaznaczył, że manewry podobne do Zapad zostały też wykorzystane w przeszłości jako kamuflaż ataku na Gruzję i Ukrainę.

Prezydent ocenił, że wszystkie te zagrożenia wymagają odpowiedniej reakcji ze strony społeczności międzynarodowej.

„Ze względu na swój niezrównany potencjał Stany Zjednoczone muszą pozostać na czele. Dzisiaj przywództwo USA jest tak potrzebne, jak w czasie dwóch wojen światowych i zimnej wojny” – oświadczył Duda.

Wyraził wdzięczność za zaangażowanie USA w polskie bezpieczeństwo. „Polska jest teraz o wiele bezpieczniejszym krajem, kiedy przyjmujemy wojska amerykańskie na naszej ziemi. Po raz pierwszy od dwustu lat powitaliśmy obcokrajowców w Polsce z otwartymi ramionami” – zauważył prezydent.

Zapewnił, że Polska doceniając amerykańskie zaangażowanie, nie pozostaje jednak bezczynna, jeśli chodzi o działania na rzecz obronności, i „robi wszystko, aby przyczynić się do wysiłków Stanów Zjednoczonych i NATO”.

Jak dodał, Polska nieustannie zwiększa swe zdolności obronne poprzez budowę dobrze wyposażonej i wyszkolonej, nowoczesnej armii. „Byliśmy jednym z pierwszych członków NATO, który wypełnił postanowienia szczytu NATO w Walii dotyczące przeznaczania na obronność 2 proc. PKB, a planujemy wydać jeszcze więcej, osiągając poziom 2,5 procent pod koniec następnej dekady” – podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że Polska aktywnie uczestniczy w realizacji decyzji warszawskiego szczytu NATO dotyczących wschodniej flanki Sojuszu, wysyłając oddziały na Łotwę i do Rumunii oraz patrolując niebo nad państwami bałtyckimi.

Prezydent podkreślił, że Polska popiera globalną koalicję przeciwko terroryzmowi. Jak przypomniał, wysłaliśmy do Jordanii myśliwce F-16 do przeprowadzania misji rozpoznawczych, jak również trenerów z sił specjalnych; nasza fregata uczestniczyła w misji morskiej NATO na Morzu Egejskim; utrzymujemy kontyngent w szkoleniowo-doradczej i pomocowej misji w Afganistanie (Resolute Support Mission), a także wracamy do misji szkoleniowej NATO w Iraku.

Zwrócił uwagę na zaangażowanie polityczne Polski w odbudowę globalnej architektury bezpieczeństwa. Przypomniał, że Polska została wybrana na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019.

„Przewodniczymy komisji przygotowawczej do konferencji przeglądowej stron Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej w 2020 r., w ramach której współpracujemy ściśle z USA w sprawie Korei Płn.” – podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że Polska jest zwolennikiem sankcji Unii Europejskiej wobec krajów, które łamią prawo międzynarodowe, i aktywnie uczestniczy w wysiłkach UE na rzecz rozwoju w Europy Wschodniej. „Te działania zazwyczaj nie stanowią tylko nagłówków, ale pokazują naszą determinację i zaangażowanie na rzecz zapewnienia bardziej pokojowego świata” – dodał Andrzej Duda.

Prezydent podkreślił, że dla Polski bardzo ważne jest bezpieczeństwo energetyczne. „Rosja wykorzystuje swoje wpływy w europejskim sektorze energetycznym do manipulacji politycznych, dlatego jednym z naszych najważniejszych priorytetów jest dywersyfikacja dostaw energii” – oświadczył.

Jak mówił, elementem działań dywersyfikujących jest budowa terminala LNG w Świnoujściu. Wyraził satysfakcję, że w czerwcu do Świnoujścia dotarła pierwsza dostawa amerykańskiego gazu skroplonego.

„Mamy nadzieję na dalszy rozwój współpracy w tej dziedzinie, ponieważ planujemy stać się regionalnym ośrodkiem dla amerykańskiego gazu i jako taki stanowić alternatywę dla regionu” – powiedział prezydent.

Andrzej Duda mówił też o współpracy regionalnej Polski. Podkreślił, że naszym celem jest pełne wykorzystanie potencjału gospodarczego Europy Środkowej i Wschodniej poprzez budowę infrastruktury transportowej i energetycznej.

„Poprzez projekty takie jak inicjatywa Trójmorza, która łączy 12 partnerów regionalnych, naszym celem jest osiągnięcie bardziej zrównoważonego i sprawiedliwego rozwoju w naszej części Europy” – powiedział. Przypomniał, że podczas lipcowego szczytu państw Trójmorza w Warszawie obecny był też prezydent Donald Trump.

PAP/MoRo

Prezydent Duda złoży wizytę w USA; wygłosi przemówienie na Zgromadzeniu Ogólnym ONZ 

Prezydent Andrzej Duda udaje się z wizytą do USA; wygłosi m.in. przemówienie na dorocznym Zgromadzeniu Ogólnym Narodów Zjednoczonych, spotka się z prezydentem USA i wiceprezydentem Mike’em Pencem.

Podczas pobytu w ONZ prezydent spotka się ponadto m.in. z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką oraz prezydent Litwy Dalią Grybauskaite.

Pierwszego dnia wizyty, we wtorek, prezydent weźmie udział w debacie generalnej 72. sesji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski poinformował w poniedziałek, że wystąpienie prezydenta, będzie dotyczyło m.in. naszego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Szczerski przypomniał, że „od nowego roku Polska staje się członkiem tego najistotniejszego dla pokoju światowego gremium decyzyjnego”. „Prezydent oczywiście podziękuje za wybór Polski do tego grona; będzie też zarysowywał najważniejsze wytyczne, wyznaczniki polskiego członkostwa w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, polskiej pracy w tym gremium” – mówił Szczerski.

Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych wybrało w tajnym głosowaniu Polskę na niestałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ na lata 2018-19. Polska była jedynym kandydatem z grupy państw Europy Wschodniej, ubiegającym się o to miejsce.

Szczerski powiedział, że w przemówieniu Andrzeja Dudy, duży akcent będzie też położony na pojęcie wolności, jako drogi do pokoju. „Pan prezydent zwróci ponadto uwagę na nowy rodzaj zagrożeń dla bezpieczeństwa międzynarodowego – jakim jest ingerencja państw trzecich i organizacji zewnętrznych w procesy demokratyczne w państwach suwerennych” – zaznaczył prezydencki minister.

Pytany, czy prezydent będzie mówił w tym kontekście także o Polsce, Szczerski odparł, że Andrzej Duda nie będzie wskazywał konkretnego kraju, ale będzie mówił o problemie. Szczerski zaznaczył, że w ostatnim czasie, mieliśmy kilkakrotnie do czynienia z taką ingerencją, zarówno w procesy wyborcze, jak i w procesy „decydowania demokratycznego państw suwerennych”.

„To ma związek z doświadczeniami w różnych miejscach na świecie. Mieliśmy wrażenie i to jest też poświadczone w wielu krajach, nie w Polsce, że proces wyborczy podlegał bardzo silnym, zewnętrznym ingerencjom państw trzecich. I poprzez fake news, ale także po prostu poprzez ingerencję w proces demokratyczny. I o tym prezydent będzie przede wszystkim mówił” – powiedział prezydencki minister.

Jak dodał, do tej pory kwestia bezpieczeństwa i zadania Rady Bezpieczeństwa ONZ, łączyły się z zagrożeniami czysto militarnymi. „Natomiast Rada Bezpieczeństwa powinna zająć się wielopłaszczyznowymi elementami dzisiejszego bezpieczeństwa. Od cyberbezpieczeństwa, poprzez bezpieczeństwo środowiskowe, społeczne, ekonomiczne, ale także bezpieczeństwo demokratycznej suwerenności państw” – podkreślił Szczerski.

„Osobnym elementem pobytu prezydenta w ONZ będzie dyskusja i aktywność pana prezydenta wokół kwestii klimatycznych” – zapowiedział Szczerski. Przypomniał, że w przyszłym roku w Katowicach odbędzie się konferencja klimatyczna ONZ – COP 2018.

„Prezydent odbędzie szereg rozmów z sekretarzem generalnym ONZ, ale także będzie brał udział w tzw. Dialogu Liderów z przywódcami innych państw, poświęconym kwestii zmian klimatycznych i agendy konferencji klimatycznej, która będzie miała miejsce w przyszłym roku w Polsce” – powiedział prezydencki minister.

Zaplanowano także spotkania bilateralne prezydenta Dudy. Szczerski poinformował, że na prośbę prezydent Litwy Dalii Grybauskaite, prezydent Duda będzie z nią rozmawiał o konsekwencjach i przebiegu ćwiczeń wojskowych Zapad-2017. Prezydent spotka się także z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką. Andrzej Duda ma się spotkać także m.in. z prezydentem Armenii i kilkoma innymi przywódcami. „Będzie także okazja do rozmowy zarówno z prezydentem USA, jak i z wiceprezydentem USA. Z prezydentem USA, podczas przyjęcia wieczornego, które wydaje prezydent amerykański, z wiceprezydentem podczas lunchu” – zaznaczył Szczerski.

Jak poinformował, prezydent Duda spotka się także z Polonią. „I to w dwóch odsłonach, jedno spotkanie w Fundacji Kościuszkowskiej z polskimi intelektualistami, polskiego pochodzenia, ze środowiskiem naukowym, badaczami, którzy są skupieni wokół Fundacji Kościuszkowskiej. I drugie, otwarte, duże spotkanie Polonii w New Jersey, w drugim dniu pobytu pana prezydenta w Stanach” – mówił Szczerski.

Prezydent Duda ma się spotkać także z dużymi funduszami inwestycyjnymi. „To będzie rzeczywiście grupa najważniejszych, amerykańskich instytucji finansowych tego typu. „To będzie pierwsze spotkanie tego typu polskiego prezydenta nie z przedsiębiorcami, nie bezpośrednio z firmami, które w Polsce już mają swoje przedsięwzięcia finansowe, ale z tymi którzy finansują, mają kapitał i którzy poszukują miejsc inwestycyjnych” – wyjaśnił Szczerski. Dodał, że prezydent będzie zachęcał te firmy do inwestowania w Polsce i w całym regionie Trójmorza.

Szczerski powiedział, że kolejnym ważnym elementem, będzie wizyta Andrzeja Dudy w West Point w związku z Rokiem Kościuszkowskim. Prezydent wygłosi wykład do kadetów amerykańskiej szkoły wojskowej; będzie to pierwszy taki wykład polskiego prezydenta w West Point. Prezydencki minister zaznaczył, że wykład będzie dotyczył „wspólnej historii polsko-amerykańskiej, opartej o biografię Kościuszki, ale także współczesnych wyzwań bezpieczeństwa międzynarodowego i konieczności utrzymania współpracy polsko-amerykańskiej w zakresie bezpieczeństwa globalnego”.

Pierwszego dnia wizyty w Stanach Zjednoczonych, we wtorek prezydent rano weźmie udział w rozpoczęciu debaty generalnej 72. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Następnie będzie miał spotkania bilateralne z przywódcami. Po południu Andrzej Duda będzie miał wystąpienie podczas debaty generalnej 72. sesji ZO NZ. Po wystąpieniu zaplanowano spotkanie prezydenta z mediami.

W środę prezydent spotka się z przedstawicielami świata nauki w Siedziba Fundacji Kościuszkowskiej, gdzie będzie miał wystąpienia. Po południu tego dnia Andrzej Duda spotka się z sekretarzem Generalnym ONZ Antonio Guterresem. Następnie w Wallington prezydent złoży kwiaty pod pomnikiem Kazimierza Pułaskiego. Podczas wieczornego spotkania z Polonią, prezydent odznaczy zasłużonych przedstawicieli Polonii.

Ostatniego dnia wizyty, w czwartek, prezydent odwiedzi West Point. Rano odbędzie się ceremonia uroczystego powitania prezydenta przez gen. broni Roberta L. Caslena, Rektora Akademii Wojskowej West Point. Następnie Andrzej Duda złoży wieniec pod pomnikiem Tadeusza Kościuszki a później wygłosi wykład dla kadetów West Point.

PAP/MoRo

Znamierowski: Ktoś na Zachodzie finansuje zamieszanie w Polsce. Zyzak: Nerwowość Trumpa to nie przypadek

O wewnętrznej polityce amerykańskiej i śledztwie rosyjskim dyskutują Alfred Znamierowski i Paweł Zyzak. A także o sterowanych z zagranicy protestach i przyczynach mieszania się UE w sprawy w Polsce

– Mam duże zastrzeżenia co do tej spontaniczności – powiedział Alfred Znamierowski, pytany o to, czy uważa protesty w sprawie reformy sądownictwa za obywatelski ruch oddolny. Jego zdaniem, jest to sterowane głównie z zagranicy, która to finansuje. Z tego, co podejrzewa, nie tylko Soros, „który ostatnio coraz bardziej jest w Polsce znany”, finansuje uliczne protesty , ale również „inne koła na zachodzie Europy dokładają się finansowo do zamieszania w Polsce”.

– Ci ludzie, którzy demonstrują, często nie wiedzą nawet, co jest w tych ustawach  – powiedział Znamierowski. Jego zdaniem protestujący opierają się na tym, co usłyszą w TVN i Polsacie, a „są to wiadomości jednostronne i bardzo często kłamliwe”.

– Ośrodki, które kontrolowały sytuację i gospodarczą i polityczną w Polsce, nagle tę kontrolę straciły, kiedy do władzy doszedł obecny układ polityczny – powiedział dopytywany o przyczyny tak silnego nacisku na Polskę. Jego zdaniem Polska była półkolonią niektórych państw Europy Zachodniej.

– Nie myli się ten, kto nic nie robi – powiedział Znamierowski, pytany o błędy partii rządzącej przy przeprowadzaniu reformy wymiaru sprawiedliwości. Jego zdaniem, głównym problemem jest szybkość, z jaką obóz dobrej zmiany chce zreformować sądownictwo.

Paweł Zyzak, pytany o oświadczenie, jakoby Stany Zjednoczone z troską przyglądały się zmianom legislacyjnym w sądownictwie, wyjaśnił, że w Departamencie Stanu USA jest ileś poziomów i wystarczy dobry lobbing, żeby wywołać oświadczenie o tym, że Departament Stanu monitoruje działania legislacyjne w Polsce. Przypomniał, że rzecznik Departamentu Stanu rozpoczęła ową konferencję prasową od oświadczenia w sprawie Ukrainy, a to, co powiedziała o Polsce, spowodowane było pytaniem telewizji TVN, gdy właściwy temat konferencji już się zakończył i rozpoczęła się faza zadawania pytań.

– Wysłannik TVN Marcin Wrona zadał pytanie, po czym Heather Nauert odszukała w swoim skoroszycie odpowiednią zakładkę. Tam znalazła informację na temat Polski i odczytała oświadczenie. W ten sposób mieliśmy wrzenie w Polsce – powiedział Zyzak, który wyjaśnił, że dlatego nie można interpretować go jako oświadczenia Donalda Trumpa, ale co najwyżej grupy urzędników w Departamencie Stanu, która może jeszcze być pozostałością po administracji Baracka Obamy.

Odnosząc się do kwestii, jakie tak naprawdę ogniskują uwagę amerykańskiej opinii publicznej, powiedział o sprawie ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych, czyli o wsparciu władz Kremla, jakiego udzieliły Donaldowi Trumpowi w trakcie kampanii wyborczej. Sprawą, którą amerykanie zajmują się w szczególny sposób, jest spotkanie z czerwca ubiegłego roku, kiedy  Donald Trump jr kontaktował się z rosyjską prawniczką, bo obiecano mu informacje kompromitujące Hillary Clinton.

Przypomnijmy: uczestniczyli w nim także zięć Donalda Trumpa Jared Kushner i ówczesny szef jego kampanii Paul Manafort. W Trump Tower był również, jako osoba towarzysząca rosyjskiej prawnik Natalii Weselnickiej, Rinat Achmetszyn, obywatel amerykański urodzony w Rosji, były szpieg, opisywany przez Radio Wolna Europa jako „rosyjski pistolet na wynajem” lobbystycznego półświatka Waszyngtonu. Po tych rewelacjach jeden z demokratów wystąpił nawet o impeachment Trumpa.

[related id=”32215′]-Impeachment prezydenta Trumpa jest zupełnie niemożliwy, a sprawa rosyjska jest robiona przez wrogów Trumpa – uważa Znamierowski, który nie sądzi, aby coś poważnego z tego wynikło.

– Nie wiemy jeszcze, czym tak naprawdę zajmuje się zespół Millera, który jest specjalnym wysłannikiem Departamentu Sprawiedliwości, który bada tę sprawę, ale za to widzimy pewną nerwowość Donalda Trumpa – powiedział Zyzak, który uważa, że Trump ostatnio wymusza na Twitterze  dymisję swojego najbardziej wiernego senatora Jeffa Sessions’a, który jako pierwszy poparł go w kampanii prezydenckiej.  Przypomnijmy – Jeff Sessions to nominowany przez Trumpa prokurator generalny USA i szef Departamentu Sprawiedliwości, republikański senator z Alabamy.

– Trump próbuje wymusić na nim dymisję, aby wycofał się z pieczy nad śledztwem rosyjskim  i wymienić go, aby nowy już szef Departamentu Sprawiedliwości, który nadzoruje FBI, wrócił do tego śledztwa i był przedstawicielem Donalda Trumpa – powiedział Zyzak, którego zdaniem jest wiele jeszcze innych czynników wskazujących na zagęszczanie się atmosfery wokół prezydenta USA.

MoRo

Chcesz wysłuchać całego Poranka Wnet, kliknij tutaj

Rozmowa Pawła Zyzaka i Alfreda Znamierowskiego – w części siódmej Poranka Wnet.

Reforma sądownictwa, czyli batalia o Polskę. Hybrydowa inżynieria społeczna kontra reformy Prawa i Sprawiedliwości

To był weekend! Opozycja wyprowadziła ludzi na ulice, trollowanie w sieci, nagonka mediów. PiS: to atak hybrydowy, astroturfing, by obalić rząd. Co zrobi prezydent,który jutro spotyka się z prezes SN?

[related id=”31738″]Sytuacja w Polsce w obliczu reformy sądownictwa jest bardzo napięta. Opozycja mówi o końcu demokracji, a występujący na jej demonstracjach Lech Wałęsa apeluje o powstrzymanie „zmiany układu”, który od ponad ćwierćwiecza rządzi w Polsce. W dodatku na zaproszenie i z powodu licznych donosów polityków z Polski do burzy wokół sądownictwa włączają się zagraniczni politycy.  Partia rządząca z kolei twierdzi, że reforma jest niezbędna i przypomina, że była jednym z punktów jej programu. Jej zdaniem zmiany doprowadzą do ostatecznego końca postkomunizmu. PiS mówi wprost, że „wymiar sprawiedliwości funkcjonuje bez oczyszczenia, w tym kształcie przekazywany z ojca na syna od 1944 roku”.

Prezydent siłą rozstrzygającą

W sytuacji, która może doprowadzić do swego rodzaju przesilenia, prezydent Andrzej Duda, jak dowiedział się portal wPolityce, chce odesłać ustawę o Sądzie Najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego. [related id=”31393″]

Jednocześnie głowa państwa chce podpisać dwie pozostałe ustawy, w tym o Krajowej Radzie Sądownictwa i sądach powszechnych. Ponoć decyzja została już właściwie podjęta, bowiem, jak donosi wPolityce, „w tej sprawie na prezydenta naciskała nie tylko opozycja, ale także niektóre środowiska związane z obecnym obozem rządzącym”. Z mediów możemy się dowiedzieć, że  na taki sposób rozstrzygnięcia namawiał prezydenta wicepremier Jarosław Gowin.

Prezydent Andrzej Duda, który w poniedziałek ma spotkać się z I Prezes Sądu Najwyższego Małgorzatą Gersdorf i przewodniczącym KRS Dariuszem Zawistowskim, jest bez wątpienia w bardzo trudnej sytuacji, bowiem protesty opozycji wskazują go jako osobę rozstrzygającą w kwestii reformy sądownictwa w Polsce.

ASTROTURFING

Trudno oprzeć się wrażeniu, że fala protestów, którą obserwowaliśmy w miniony weekend, jest w jakiś sposób organizowana.  W centrum Warszawy na stacjach metra pojawiły się billboardy z napisem KONSTYTUCJA, tak samo wyglądające, jak te które trzymał spontaniczny ponoć tłum  przed Pałacem Prezydenckim i pod budynkiem SN.

Dlatego trudno nie zdać pytania : „Kto zapłacił za billboardy wyświetlane na stacjach metra w centrum Warszawy? Kto dostarcza całe palety zgrzewek z wkładami do zniczy na demonstracje? Czyżby spontanicznie zebrany tłum?”

„Niech państwo stanie: wyłączmy rząd!”. Pod takim hasłem w Internecie pojawiła się instrukcja, co robić, aby obalić polski rząd. Jej autorem jest Bartosz Kramek związany z Fundacją Otwarty Dialog, która m.in. czynnie wspierała kijowski Majdan. Jeśli dołoży się do tego dziwne trollowanie polskiego rządu pochodzące od nastolatków z całej Europy i świata…

– Polska jest dziś obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych – powiedział w niedzielę Jacek Sasin z PiS. Szeroko pojęty obóz rządzący używa pojęcia „astroturfing”. Co to jest? To termin ze slangu amerykańskiej polityki, zaczerpnięty od amerykańskiej marki sztucznej trawy.

Astroturfing to symbol działań, które wyglądają jak oddolne, a tak naprawdę są organizowane i zarządzane przez firmy, korporacje lub siły polityczne, w kontraście do prawdziwych ruchów oddolnych.

– Te mechanizmy były już stosowane na Węgrzech. Trudno udowodnić związane z tym przepływy finansowe. Wystarczy jednak odpowiedzieć sobie, na czyją korzyść są podejmowane, wtedy będziemy wiedzieć, kto za tym stoi – stwierdził poseł Sasin. „Pilnie trzeba przygotować regulacje prawne dotyczące działania i finansowania w Polsce »niezależnych« NGS-ów” – zaproponował w sobotę poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.

Według Sasina, Polska jest dziś obiektem zmasowanej akcji dezinformacyjnej ze strony środowisk opozycyjnych. „Przykładem jest analiza opublikowana przez Fundację Inicjatyw Obywatelskich, organizację pozarządową, według której PiS przygotował ustawę dotyczącą Państwowej Komisji Wyborczej, mającą na celu jej upolitycznienie. Spowodowało to zaniepokojenie na świecie, że w Polsce próbuje się stworzyć mechanizm do nierzetelnych wyborów parlamentarnych i jest to kolejny w naszym kraju zamach na demokrację”.

Zagranica grozi, troszczy się, przygląda, broni przed inkwizytorami z UE

[related id=”31654″]„Polski rząd dąży do stanowienia prawa, które zdaje się zmniejszać niezależność sądownictwa i osłabiać rządy prawa w Polsce” – to fragment piątkowego oświadczenia Departamentu Stanu USA. Polskie MSZ wyraziło „zaskoczenie” tym stanowiskiem, którego pojawienie się było szeroko komentowane wśród polityków obozu rządzącego. Krytycznie o reformie wypowiedział się też senator John McCain.

Wreszcie na polsko-europejskim gruncie do gry wszedł Donald Tusk. Przewodniczący Rady Europejskiej komplementował uliczne demonstracje. – Oni wyszli po to, żeby bronić wolności i niezawisłości sądów – powiedział w „Faktach po Faktach” TVN 24. W nadchodzącym tygodniu – zgodnie z zapowiedzią Fransa Timmermansa – KE może uruchomić art. 7 traktatu, chociaż, jak to przyznał sam Timmermans, nie ma żadnych opracowań, które wskazywałyby ma konkretne zapisy stojące w sprzeczności z traktatami UE.

W niedzielę minister sprawiedliwości Niemiec Heiko Maas powiedział lewicowemu „Bildowi”, że jest zaniepokojony sytuacją wymiaru sprawiedliwości w Polsce i ostrzegł, że brak poszanowania dla praworządności może doprowadzić do politycznej izolacji kraju w UE.
„Unia Europejska nie może się temu bezczynnie przyglądać. Praworządność i demokracja stanowią fundament UE” – zaznaczył polityk współrządzącej SPD. Maas wyraził zadowolenie z faktu, że KE rozważa podjęcie wobec Polski konkretnych sankcji. „Kto wykazuje tak mało poszanowania dla państwa prawa, ten godzi się na polityczną izolację (kraju)” – powiedział Maas.

Po stronie Polski stanęły szybko Węgry. Viktor Orbán stwierdził, że jego kraj będzie stał po stronie Polski przeciwko „inkwizycyjnej” kampanii.

Co zawetuje prezydent?

[related id=”31715″]Chcemy weta! Chcemy weta! – tego domaga się opozycja niemal od samego początku kryzysu. A przynajmniej od chwili, gdy stało się jasne, że PiS nie zamierza zwolnić prac nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Nie tylko politycy PO i Nowoczesnej, ale i Kukiz’15 domagają się zawetowania ustawy o SN. O tym, że prezydent powinien przedstawić własną propozycję reform, mówił w niedzielę wicemarszałek Stanisław Tyszka z Kukiz’15. Nacisk ma wzmocnić planowana na poniedziałek na godz. 19 demonstracja przed Pałacem Prezydenckim.

Po sejmowym maratonie większość polityków opozycji rozjechała się po Polsce, uczestnicząc w manifestacjach i protestach w mniejszych miastach. – Jeżeli decyzja prezydenta będzie niekorzystna, trzeba będzie natychmiast reagować i skala protestów będzie kluczowa – powiedział w sobotę w Jeleniej Górze Grzegorz Schetyna.

Przypomnijmy, ze pierwsze czytanie projektu ustawy o SN odbyło się w miniony wtorek; w czwartek po południu Sejm ustawę przyjął, wprowadzając do niej poprawki wniesione przez PiS (w tym m.in. konsumującą propozycję zgłoszoną przez prezydenta Andrzeja Dudę, by Sejm wybierał sędziów-członków KRS większością 3/5 głosów – PAP) i odrzucając ponad 1000 poprawek opozycji: PO, Nowoczesnej, PSL i Kukiz’15. W nocy z piątku na sobotę ustawę bez poprawek przyjął Senat. Przez sobotę i niedzielę ukazywały się wiadomości przewidujące, co zrobi prezydent, bowiem ustawy właśnie trafiły do jego podpisu. Z ostatnich informacji wynika, że ustawy o KRS i sądach powszechnych wejdą niebawem w życie, bo zostaną podpisane, a procedowana w wielkim pośpiechu ustawa o Sądzie Najwyższym wyląduje w Trybunale Konstytucyjnym.

Monika Rotulska/ PAP, w Polityce, TVP

Departament Stanu USA monitoruje działania legislacyjne w Polsce wprowadzające zmiany w wymiarze sprawiedliwości

Według rzecznik prasowej Departamentu Stanu USA Polska jest bliskim sojusznikiem. USA są zaniepokojone wprowadzanymi reformami dotyczącymi sądownictwa, które „potencjalnie mogą osłabić system prawny”.

Heather Nauert została zapytana przez korespondenta stacji TVN, co jej resort sądzi o zachodzących zmianach w Polsce. Odpowiedziała, że „prezydent USA Donald Trump odwiedził ostatnio Polskę, bardzo ważne jest dla nas, by mieć dobre stosunki z Polską i Polakami. Demokratyczna Polska jest naszym bliskim sojusznikiem i bardzo zależy nam na tym kraju i jego obywatelach”.[related id=”31435″]

– Jesteśmy zaniepokojeni działaniami legislacyjnymi polskiego rządu, które wydają się ograniczać władzę sądowniczą i potencjalnie mogą osłabić system prawny. Obserwujemy sytuację oraz prowadzimy rozmowy pomiędzy przedstawicielami najwyższych urzędów USA i Polski – powiedziała Nauert.

Rzecznik dopytana przez dziennikarza TVN, czy USA mają zamiar poprosić prezydenta Polski Andrzeja Dudę o zawetowanie ustawy, odpowiedziała, że nie będzie tego komentować, i dodała, że USA mają dobre relacje z Polską i z Polakami „jesteśmy w bliskim kontakcie w sprawie wielu różnych zagadnień, ta sprawa [reforma sądownictwa] jest zapewne jedną z nich”.

Konferencja prasowa dotyczyła różnych tematów z areny międzynarodowej. Głównymi wątkami była sytuacja na Ukrainie i walczący na jej terenie separatyści wspierani i kierowani przez Rosję, sytuacja w Korei Północnej i możliwe nowe sankcje, a także decyzje Departamentu Skarbu w sprawie firmy ExxonMobil, w której pracował sekretarz stanu Rex Tillerson.

PAP/MoRo