Piotr Witt: Narody Europy mają reprezentacje w Paryżu, gdzie propagują swój dorobek kulturalny. My Polacy nie mamy nic

Piotr Witt o przekazaniu pamiątek po polskich kombatantach na emigracji do Muzeum Podkarpackiego w Krośnie, sprawie Domu Kombatanta w Paryżu i braku promocji polskiej kultury we Francji.

Piotr Witt powraca do sprawy pałacu polskich kombatantów w Paryżu. Został on po II wojnie światowej przez żołnierzy z Polski, którzy pozostali na emigracji we Francji.

Zawiązali [oni] Stowarzyszenie Byłych Kombatantów Polskich żołnierzy drugiej wojny światowej, zakupili pałac w eleganckiej 17. Dzielnicy Paryża, rodzaj kasyna wojskowego- miejsce spotkań i zarazem pomieszczenie dla pamiątek ich życia i świadectw ich walki.

Po dekadach ceny mieszkań wzrosły, a pierwotni właściciele pałacu zmarli. W rezultacie

Grupa osób których tytuł do dysponowania obiektem jest wątpliwy zabrała się za sprzedaż pałacu kombatantów. Inna grupa bardziej licznej bardzo licznej tamtejszej Polonii postawiła weto.

Jak dodaje korespondent Radia WNET z Francji, powołane zostało Stowarzyszenie Byłych Kombatantów i ich rodzin, do którego sam należy z tytułu zasług ojca. Wyjaśnia, że jego ojciec jako polski oficer walczył za Francję, otrzymując Order Legii Honorowej.

Obecnie w Muzeum Podkarpackim w Krośnie otwarto wystawę „Polska na emigracji” na której zaprezentowane zostaną pamiątki po polskich kombatantach. Pamiątki po gen. Aleksandrze Erbarze przekazał muzeum sam Piotr Witt.

Odbyła się wzruszająca uroczystość w bazie krośnieńskim połączona ze wmurowaniem w filar kościoła urny z ziemią z Katynia.

Wnuczka generała nie doczekała tej ceremonii, odkładanej z powodu Covidu. Zmarła dwa miesiące temu. Jak podkreśla dziennikarz, podczas gdy Czesi, Rosjanie, Węgrzy, czy Włosi promują swoją kulturę nad Sekwaną Polski Instytut Kulturalny zamknięty jest od lat.

Narody Europy mają swoje reprezentacje w Paryżu, gdzie propagują dorobek kulturalny swoich krajów i gdzie ich rodacy zbierają się wspólnie z Francuzami. […] My Polacy nie mamy nic.

Przypomina, że minister Radosław Sikorski chciał sprzedać dwa pałace służące za siedzibę zamkniętego PIK. Ostatecznie francuscy inwestorzy się wycofali. Publicysta zaprasza na sobotnią promocję swej książki  „Komu Polska przeszkadza?”, która będzie miała miejsce w Warszawie przy ul. Dymińskiej 4.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Przemysław Czarnek deklaruje wsparcie dla uczniów w pandemii. Obiecuje m.in. dostęp do pomocy psychologicznej i okulisty

„Kluczowe będą opracowywane programy wsparcia dzieci i młodzieży. Ich zakres jest bardzo szeroki” – mówił w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Minister Edukacji i Nauki Przemysław Czarnek.

Ministerstwo Edukacji i Nauki zdaje się dostrzegać problemy uczniów spowodowane długim okresem nauczania zdalnego. Brak bezpośredniego kontaktu z rówieśnikami i nauczycielami, czasem w połączeniu z trudnościami związanymi z obsługą sprzętu lub cyfrowym wykluczeniem nadal odciska swoje piętno na psychice dzieci, szczególnie tych najmłodszych.

W ostatniej rozmowie dla „Naszego Dziennika” szef resortu, Przemysław Czarnek, zwraca uwagę na potrzebę szczególnego wsparcia dla uczniów pozostawionych w online’owym klinczu:

Dzieci, które tracą na obecnej sytuacji, nie mogą zostać pozostawione same sobie. One potrzebują szerokiego wsparcia i je otrzymają – obiecuje w wywiadzie polityk.

Zapytany o planowaną datę powrotu najmłodszych do szkół minister wskazuje, że jest to możliwe już w tym miesiącu:

 Możliwe jest to, że w kwietniu uczniowie – a przynajmniej ich część – wrócą do szkół. Bardzo chcę, żeby tak się stało – komentuje szef MEiN.

W zakresie ustalania terminu powrotu najmłodszych do szkół, Przemysław Czarnek podkreśla, że jest w kontakcie z ministrem zdrowia Adamem Niedzielskim:

Obaj jesteśmy przekonani, że uczniowie powinni wrócić do szkoły jak najszybciej. Będziemy robili wszystko, aby do tego doszło. Jednak dzisiaj nie umiemy jeszcze powiedzieć, kiedy to się stanie.

Jeżeli chodzi o proponowane formy pomocy dla uczniów, Przemysław Czarnek roztacza szeroką wizję. Minister uwzględnienia m.in. możliwość dostępu do pomocy psychologicznej:

Kluczowe będą opracowywane programy wsparcia dzieci i młodzieży. Ich zakres jest bardzo szeroki. Uczniowie, którzy źle znosili rozłąkę z przyjaciółmi, długotrwałą izolację, będą mogli skorzystać ze wsparcia psychologicznego.

Szef MEiN zwraca też uwagę na ewentualne problemy zdrowotne uczniów, które mogły zostać spowodowane długim okresem nauczania zdalnego i wskazuje możliwe rozwiązania:

To był rok ograniczonej aktywności fizycznej i zaległości będzie trzeba nadrobić. Osoby, które potrzebują większego ruchu, otrzymają pomoc. Służyć dzieciom będą też okuliści – deklaruje w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” Przemysław Czarnek.

Minister podkreślił również, że edukacja w trybie zdalnym stanowi „przykrą konieczność”, która pod względem efektywności ustępuje nauce stacjonarnej:

Jesteśmy tego świadomi, że zdalne lekcje nie są tak efektywne jak codzienna praca z nauczycielem w klasie. (…) Mam nadzieje, że gdy życie powróci już do szkół, bardzo szybko nadrobią zaległości.

N.N.

Źródło: Onet.pl

Graniczka: Karta nauczyciela to dar Wojciecha Jaruzelskiego z okresu stanu wojennego z 1982 roku

Dyrektor XLIV Liceum Ogólnokształcącego im. ks. Stanisława Konarskiego w Krakowie Mariusz Graniczka wypowiedział się na temat trwającego strajku nauczycieli oraz o budowie pomnika Orląt Lwowskich.

Graniczka stwierdził, iż Polska szkoła wymaga poważnej debaty na temat zasadniczych zmian, jeśli chodzi o formę zatrudnienia, strukturę płacową i wszystko to, co przełożyło się na niezadowolenie nauczycieli. Zaznaczył jednak, że trwający właśnie strajk jest narzędziem stricte politycznym:

Przecież widzimy, kto stoi za tym strajkiem, kto jest jego organizatorem i możemy wiedzieć, kim jest pan Broniarz i czym było w przeszłości ZNP. Wystarczy tylko sobie poszukać, dla zainteresowanych w Google wpisać o historii ZNP, no i wiemy kim była Wanda Wasilewska…

Graniczka wypowiedział się także na temat Karty Nauczyciela, która jego zdaniem powinna pozostać, jednak w całkowicie innym kształcie:

Ten dar Wojciecha Jaruzelskiego z 82 roku, z okresu stanu wojennego, jakim była karta nauczyciela, jest kompletnie już dokumentem anachronicznym i w żaden sposób nieprzystający do szkoły początku XXI wieku.

W dalszej części wypowiedzi Graniczka poruszył kwestię pomysłu wybudowania pomnika Orląt Lwowskich w Krakowie, który jednak nie jest odbierany przychylnie przez środowisko Prezydenta Majchrowskiego. Jednak pomysłodawcy nie ustają w wysiłkach upamiętnienia Polskich Bohaterów:

Jeśli się nie uda teraz […] nie będziemy ustawać w tych dążeniach. Jest projekt tego pomnika, jaką on ma mieć formę plastyczną. Pierwotnie zakładaliśmy i uzyskaliśmy już zgody Wojewódzkiego konserwatora zabytków […] na jego miejsce, na usadowienie i na jego kształt.

Gość Antoniego Opalińskiego dodał również, iż cały czas wraz ze środowiskiem patriotycznym zbiera pieniądze na budowę pomnika. Koszt całego przedsięwzięcia to ok. 4 milionów złotych.

Posłuchaj całej wypowiedzi teraz!