Polska nie przedłuży kontraktu jamalskiego. Wiech: zerwanie współpracy z Rosją podniesie nasze bezpieczeństwo

Wicenaczelny portalu Energetyka24.pl mówi o tym, jak będzie wyglądał polski mix energetyczny po wygaśnięciu umowy z Gazpromem oraz o perspektywach projektu atomowego w naszym kraju.

Jakub Wiech komentuje zapowiedzi polskiego rządu o nieprzedłużaniu kontraktu z Gazpromem:

Mamy do czynienia z kontynuacją strategii przyjętą przez Zjednoczoną Prawicę już 6 lat temu. To kluczowy moment dla polskiej energetyki – zerwanie współpracy z niewiarygodnym partnerem podniesie nasze bezpieczeństwo.

Lukę po rosyjskim surowcu w naszym kraju wypełni gaz norweski, dostarczany przez Baltic Pipe. Jednak, zdaniem eksperta, rosnące zapotrzebowanie na gaz w Polsce może wywołać konieczność zakontraktowania niewielkich, krótkoterminowych dostaw z Rosji.

Możliwy jest też inny scenariusz, w którym Polska będzie sprzedawać nadwyżki gazu norweskiego.

Rozmówca Adriana Kowarzyka przestrzega przed zbliżającymi się podwyżkami cen energii w Polsce. Jej niedobory wywołują konieczność importu. Omówione zostaje ponadto temat polskiego projektu atomowego. Ekspert ubolewa nad tym, że budowa elektrowni jądrowej w naszym kraju znacząco się opóźnia. Dopiero w 2o23 r. wybrany zostanie partner technologiczny inwestycji.

Istnieje ryzyko, że do tego czasu do władzy w naszym kraju dojdzie formacja niechętna energetyce atomowej.

Jakub Wiech podkreśla, że mniejszy projekt prywatny, w który kapitałowo zaangażowali się Zygmunt Solorz-Żak i Michał Sołowow nie będą wystarczającym substytutem elektrowni zbudowanej  z udziałem państwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jakub Wiech o funduszu transformacji energetycznej UE: Chętnych do podziału tego finansowego tortu jest sporo

Na czym ma polegać system rekompensat cen energii? Czy kwota przeznaczona przez UE na wspieranie transformacji energetycznej jest wystarczająca? Jak interpretować politykę energetyczną Niemiec?

 

 

Zastępca redaktora naczelnego portalu Energetyka24.pl Jakub Wiech mówi o podwyżkach cen energii oraz o zapowiadanych przez wicepremiera Jacka Sasina rządowych rekompensatach. Rekompensaty te będą przeznaczone dla tych odbiorców, którzy mieszczą się w pierwszym progu podatkowym ( wynosi on 7127 zł brutto miesięcznie):

Jest to pochodna nowej sytuacji na rynku energii oraz realizacja wcześniejszych słów ministra Sasina, które wskazywały, że rząd może wprowadzić rekompensaty w pewnym zakresie.

Jak wskazuje Jakub Wiech, nie ma w tym roku mowy o sztucznym zamrażaniu cen prądu, na które zdecydował się rząd w roku ubiegłym.  Koszty rekompensat podwyżek cen energii w roku 2020 są na razie trudne do oszacowania.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego ocenia, że wzrost cen energii nie wpłynie na rentowność spółek energetycznych, ponieważ znacznie większe znaczenie dla ich płynności finansowej będzie miało zwiększenie opłat za pozwolenia do emisji CO2, cena węgla oraz koszty operacyjne związane z utrzymaniem parku jednostek wytwórczych.

Ekspert ocenia, że wdrożenie Nowego Zielonego Ładu w Unii Europejskiej spowoduje, że polski sektor energetyczny, oparty na surowcach niemile widzianych przez UE będzie musiał mocno walczyć o swoją rentowność.  Informuje, że zgodnie z zapowiedziami Komisji Europejskiej przeznaczy około 100 mld euro na  fundusz sprawiedliwej transformacji energetycznej przeznaczony dla państw, których gospodarka opiera się w największym stopniu na węglu. Polski rząd ocenia koszty ograniczenia wykorzystania węgla do roku 2040 na 400 mld zł, czyli na równowartość funduszu.  Z tego wynika, że kwota wygospodarowana przez KE niemal na pewno okaże się nie wystarczająca, ponieważ, jak mówi Jakub Wiech:

Chętnych do podziału tego finansowego tortu jest sporo.

Gość „Poranka WNET” wśród państw najbardziej zainteresowanych funduszem wymienia Niemcy, Czechy i Grecję:

Pytanie, jaki strumień środków popłynie z tego tytułu do Polski.

Redaktor Wiech komentuje również niedawną wizytę kanclerz Niemiec Angeli Merkel na Kremlu:

Postępowanie Niemiec zwłaszcza w  zakresie energii jest lekcją dla każdego, kto chce dobrze odnaleźć się w polityce. Z tego co robi i co mówi Angela Merkel można nauczyć się dwójmyślenia.

Jak wskazuje rozmówca Łukasza Jankowskiego, Niemcy krytykują amerykańskie sankcje na Rosję, podczas gdy same obłożyły Federację Rosyjską restrykcjami w  związku aneksją Krymu. „Wierutną bzdurą” nazywa twierdzenia kanclerz Merkel, że gazociąg Nord Stream 2 przyczyni się do dywersyfikacji energetycznej UE. Rola Rosji dzięki temu projektowi będzie jeszcze większa niż do tej pory.  Będzie on opłacalny głownie dla Niemiec, które będą miały szansę zarobić na tranzycie rosyjskiego gazu.

Na koniec rozmowy, Jakub Wiech komentuje decyzję Europejskiego Banku Inwestycyjnego, który postanowił wycofać się z dalszego wspierania inwestycji gazowych. Ocenia ją jako bardzo niekorzystną dla państw wychodzących energetyki węglowej. Republiki Federalnej Niemiec dotknie ona w niewielkim stopniu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Na rynku energii od marca dochodzi do spekulacji, złożymy zawiadomienie do prokuratury – zapowiada prezes URE

Zdaniem Macieja Bando koncentracja rynku elektroenergetycznego w rękach trzech zależnych od państwa spółek, sprzyja spekulacyjnemu wzrostowi cen energii elektrycznej dla odbiorców.

 

W czasie posiedzenia rady przedsiębiorców przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców, poświęconego wzrostom cen energii, głos zabrał przeze Urzędu Regulacji Energetyki. Maciej Bando w swoim wystąpieniu w sposób aluzyjny obwiniał zarządu kontrolowanych przez państwo spółek energetycznych, za wzrost cen energii. – Ostatnie badania prowadzone przez nas w sposób jednoznaczny wskazują, że od 2007 roku nastąpił gwałtowny wzrost koncentracji przedsiębiorstw energetycznych, czyli monopolizacja państwa. Trzy podmioty państwowe z kontrolnym udziałem Skarbu Państwa rządzą 70 procentami energii sprzedawanej na rynku – powiedział.

Jakoś tak się dziwnie składa, że kłopoty konsumentów i odbiorców przemysłowych, usługodawców, łączą się w czasie z tym jednym zjawiskiem, czyli gwałtowną koncentracją w jednych rękach, rękach państwa – wskazał szef URE.

Główną tezą zawartą w wystąpieniu prezesa URE jest wskazanie, że przedsiębiorcy handlujący energią elektryczną proponują cenę energia po znacznie wyższych cenach niż by to wynikało ze wzrostów cen węgla i uprawnień do emisji dwutlenku węgla: Zaobserwowaliśmy, że różnica pomiędzy ceną sprzedaży w ostatnich miesiącach i latach po odjęciu kosztu węgla i dwutlenku węgla, czyli tego czym wszyscy się tłumaczą, bo rośnie, ta cena gwałtownie wzrosła w ostatnich miesiącach. Coś jest nie tak. To nie tylko dwutlenek węgla, ani węgiel. Oba te składniki wzrosły, ale nie na tyle, żeby dzisiaj Państwo stykali się z ofertą 400-500 zł za MWh.

Czy przedsiębiorcy muszą płacić tak dużo? To pytanie do koncernów energetycznych, a jeśli te nie potrafią odpowiedzieć, to do ich właścicieli – wyjaśnił  Maciej Bando.

Marek Suski: Projekt o utrzymaniu cen energii zostanie dzisiaj przedstawiony przez ministra Tchórzewskiego

Szef gabinetu premiera podkreślił, żaden odbiorca nie będzie objęty wzrostem cen energii, a wypracowane rozwiązanie będzie szanować niezależność spółek energetycznych.

 

W Warszawie trwa spotkanie rady przedsiębiorców przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców, które poświęcone jest wzrostom cen energii. Na początku spotkanie wystąpił Marek Suski, szef gabinetu premiera: Obecnie rząd pracuje nad rozwiązaniem, aby można było uniknąć wzrostu cen energii, ale również, żeby zachować niezależność spółek energetycznych.

Nowym akcentem w wypowiedzi ministra jest wskazanie na rynkowy charakter spółek energetycznych, który powinien zostać uwzględniony w przygotowywanym przez rząd rozwiązaniu. Do tej pory szef gabinetu premiera wskazywał na ograniczenie zysków spółek energetycznych, jako na źródło finansowania wyższych kosztów wytwarzania energii.

W gospodarce rynkowej tak jest, że firmy energetyczne podejmują pewne decyzje niezależnie od rządu. My jako rząd zostaliśmy zaskoczeni propozycjami podwyżek zaproponowanymi przez spółki energetyczne – podkreśla w wystąpieniu Marek Suski.

Przedstawiciel rządu ponownie zapewnia, że rozwiązanie zakłada brak podwyżek dla wszystkich odbiorców, także dla dużych spółek: Wypracowanie tego rozwiązanie nie jest proste, ale musimy wyjść z tej sytuacji, która także dla rządu ma niemałe znaczenie. Dlatego trwa usilna praca rządu, my się staramy, aby tych podwyżek nie były nigdzie, także w przemyśle.

Taryfy, które złożyły spółki, nie wejdą w życie od 1 stycznia, więc mamy jeszcze trochę czasu – podkreśla Marek Suski, szef gabinetu premiera.

ŁAJ

Marek Suski: W piątek będą szczegóły rozwiązania dotyczącego cen prądu w Polsce. Przedstawi je minister Tchórzewski

Koszty utrzymania cen energii dla konsumentów na niezmienionym poziomie, poniosą spółki energetyczne, które ograniczą swoje zyski – mówi w rozmowie z Radiem WNET szef Gabinetu Premiera,

 

Rząd pracuje nad rozwiązaniem kwestii cen energii elektrycznej w Polsce, której wytwarzanie w wyniku gwałtownego wzrostu cen pozwoleń na emisję dwutlenku węgla zdecydowanie wzrosło. Premier i czołowi politycy Prawa i Sprawiedliwości zdecydowanie zapewniali, że ceny dla odbiorców pozostaną bez zmian. Nad szczegółowymi rozwiązaniami ma pracować kilka resortów.

Z informacji, przekazanych na antenie Radia WNET przez Suskiego, wynika że konkretne rozwiązanie już jest przygotowane. Opiera się ono na na porozumieniu z Komisją Europejską, które w środę miał uzyskać minister Tchórzewski.

W Brukseli trwa się spotkanie ministrów energii, gdzie jest minister Tchórzewski i pewien dobry pakiet rozwiązań dla Polski jest tam negocjowany. W tej chwili mam od niego informację sms-em, że udało mu się osiągnąć sukces. Te szczegóły oczywiście będzie przedstawiał minister Tchórzewski, który wie jak, to będzie wyglądało w praktyce i szczegółach – mówi.

Oczywiste, że ktoś będzie musiał te koszty podnieść. To po prostu będzie mniejszy dochód spółek, które trudnią się obrotem i wytwarzaniem energii elektrycznej – odpowiada minister pytany o pokrycie strat, jakie poniosą producenci energii w przypadku niepodniesienia cen dla odbiorców.

Marek Suski zaznacza, że szczegóły rozwiązania poznamy w piątek na posiedzeniu Rady Przedsiębiorców przy Rzeczniku Małych i Średnich Przedsiębiorców.

Szef gabinetu przyznaje również, że system bonifikat przy przekształcaniu prawa do użytkowania wieczystego w prawo własności na gruntach skarbu państwa – przy założeniu 60 proc. upustu przy jednorazowym wykupie – nie jest sprawiedliwy wobec osób mniej zamożnych. Minister Suski potwierdza, że rządzie trwają analizy i prace koncepcyjne nad zmianą bonifikat na gruntach skarbu państwa.

ŁAJ

Terlecki: Jeśli PiS przegra wybory, Polska znajdzie się w kryzysie i nikt nie będzie w stanie przeprowadzić reform

O tym, co przyniosą najbliższe wybory oraz czy czekają nas podwyżki cen za energię mówi na antenie WNET Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS oraz wicemarszałek Sejmu.


Gościem Poranka WNET jest Ryszard Terlecki, szef klubu parlamentarnego PiS oraz wicemarszałek Sejmu. Na antenie komentuje nadchodzący rok 2019, w którym odbędą się wybory do polskiego i europejskiego parlamentu. Według gościa Radia WNET jedne, jak i drugie będą przełomowe. Eurowybory będą o tyle ważne, że ze względu na nastroje społeczne partie eurosceptyczne mają szanse zdobyć rekordowe poparcie. Natomiast polskie wybory są istotne, ponieważ, jak twierdzi gość Radia WNET, jeśli Prawo i Sprawiedliwość przegra ze Zjednoczoną Opozycją, Polska znajdzie się w głębokim kryzysie. Albowiem nie ma obecnie w Polsce innej partii, która mogłaby cokolwiek zreformować w kraju.

Na pytanie o podwyżki cen energii w przyszłym roku Ryszard Terlecki odpowiada stanowczo: – Mamy bardzo jasną deklarację premiera: podwyżek cen energii nie będzie.

Terlecki tłumaczy, że trudno jest znaleźć dobre rozwiązanie na ten problem. Powodem tego są warunki nałożone przez Unię Europejską. One wpisują się w zręby polityki klimatycznej UE. Jak się dowiadujemy, minister energii, w przeciwieństwie do premiera Morawieckiego, skłania się ku podwyżkom. Nie oznacza to jednak sporu wewnątrz gabinetu. Marszałek uważa, że dyskusja wewnątrz rządu nie skończy się żadną dymisją.

Zapraszamy do wysłuchania audycji.

mf