Grzegorz Walijewski: zimowa aura z nami zostanie na nieco dłużej

Na co powinni uważać w tym tygodniu kierowcy? Jaka czeka nas Wielkanoc? Rzecznik prasowy IMGiW o prognozie pogody na najbliższe dni.

Od jutra będzie mała zmiana pogody. Będzie początkowo wietrznie.

Grzegorz Walijewski informuje, że przeszywający wiatr będzie jutro wiał z prędkością do 50 (w górach do 60) km/h. Do niego dojdą przelotne opady deszczu ze śniegiem. Temperatura wyniesienie od 3 do 6 stopni Celsjusza na minusie. Na Podhalu temperatura wynieść może nawet do -10 °C.

Ta zimowa aura z nami zostanie na nieco dłużej.

Na pogodę będą musieli uważać kierowcy. Śnieg będzie pruszyć w całym kraju, początkowo padając razem z deszczem. Oznacza to oszronienie samochodów.

Gdzieniegdzie, szczególnie na południu kraju pojawiać się mgły, które mogą osadzać szadź.

Jak mówi rzecznik prasowy Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, klimat się zmienia. Anormalne zjawiska pogodowe, takie jak śnieg na Wielkanoc, będą nam towarzyszyć coraz częściej. W przypadku nadchodzących świąt długoterminowa prognoza pogody wskazuje, że

Będzie całkiem sympatycznie w te święta Wielkiej Nocy.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bąk: Nie możemy tylko czekać, aż epidemia minie. Musimy nauczyć się normalnego życia w jej warunkach

Starosta tatrzański mówi o trudnej sytuacji podhalańskich przedsiębiorców. Ocenia, że nie ma przeciwskazań dla uruchomienia turystyki w reżimie sanitarnym.

Piotr Bąk ubolewa nad tym, że rząd uniemożliwia funkcjonowanie turystyki w okresie zimowym. Zapewnia, że mogłaby ona być dostępna szczególnie dla ozdrowieńców, działając choćby i w ostrym reżimem sanitarnym.

Niestety sezon zimowy jest już dla branży stracony. Może wręcz okazać się klęską.

Starosta tatrzański polemizuje z tezą, zgodnie z którą mieszkańcy Podhala mają skłonności do anarchizmu. Wskazuje, że 90% tamtejszych przedsiębiorców było do niedawna wyłączonych z rządowych tarcz antykryzysowych.

Przy podejmowaniu decyzji o zamknięciu gałęzi gospodarki trzeba ważyć racje ekonomiczne i zdrowotne. Nie możemy tylko czekać, aż minie epidemia, ale również szukać sposobów na w miarę normalne życie w jej warunkach.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk podkreśla, że, podhalańska turystyka ma opracowane schematy działania w taki sposób, by nie stwarzać zagrożenia epidemicznego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Joanna Staszak: Międzynarodowy Festiwal Folkloru Ziem Górskich – Na to wydarzenie przybędą nawet górale z Afryki.

Przed Wydziałem Kultury w mieście Zakopane stoi bardzo ważne zadanie. „Kultura Zakopiańska musi pozostać w nienaruszonym stanie”.

Joanna Staszak, naczelnik wydziału kultury w mieście Zakopane mówi o tym, jak ważne dla mieszkańców Podhala jest kultywowanie tradycji. W ciągu całego roku, w Zakopanem, organizowanych jest wiele wydarzeń kulturalnych.

To jest dla nas wspólne spotkanie.

Kultura ludowa Podhala jest kulturą bardzo wysublimowaną, pełną gestów i znaków. Wydział kultury stara się zarazić nią przyjeżdżających w te rejony turystów, którzy podczas swojego pobytu w Zakopanem, często skupiają się jedynie na kupowaniu ciekawych pamiątek:

Mówimy o strojach, tańcach ludowych i wszystkich obrzędach.

Największym zadaniem, które stoi przed wydziałem kultury, jest zachowanie oryginalnej kultury Zakopiańskiej, aby ta przetrwała w stanie nienaruszonym:

W Zakopanym jest wiele takich miejsc, gdzie można spotkać tę kulturę tradycyjną w czystej postaci.

Niecały rok temu, 16 sierpnia, otwarta została Willa Czerwony Dwór, dedykowana twórcom rodzimym. Odbywają się w niej warsztaty rękodzieła ludowego np. warsztaty z haftu białego, haftu kolorowego, malarstwa na szkle i wiele innych:

Co ciekawe, tradycyjnie właściwie każda wieś na Podhalu, a nawet niegdyś każdy ród, miał swoje wzory na strojach naszywane na ubrania góralskie i ta tradycja przetrwała do dzisiaj. Jak dodaje Joanna Staszak, starania o zachowanie oryginalności regionalnych tradycji widać nie tylko w strojach ludowych, ale również w zwyczajach muzykanckich np. podczas konkursów kapel instrumentalistów i śpiewaków ludowych odbywających się przy Międzynarodowym Festiwalu Folkloru Ziem Górskich. Ponadto zapytana o zagrożenia dla kultury, płynące z procesu globalizacji, odpowiada:

Ta nasza góralska kultura zawieziona do globalnej wioski, jest wciąż z nami i jest kultywowana.

Na koniec Joanna Staszak zaprasza na 51 Festiwal Folkloru Ziem Górskich, organizowany od 16 do 24 sierpnia, w Zakopanem. Na to wydarzenie przybędą górale z całego świata:

To największe święto górali.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.

Bucek: Przeszłość i przyszłość gór to pasterstwo [WIDEO]

Jarosław Bucek, ostatni baca w Gorcach opowiada o pasterskiej wolności, tradycji i o tym, jak robi się góralski ser.

Jarosław Bucek opowiada o tradycji pasterskiej oraz wspomina czasy, w których profesją tą zajmowało się wielu górali. Wspomina czasy, kiedy w Gorcach były trzy Bacówki.

Trzeba powiedzieć, że to była pierwsza miejscowość, którą założono na prawie pasterskim wołoskim tutaj a Podhalu. [Wołosi – przyp. red.] to są ci ślebodni ludzie, którzy przynieśli naszą kulturę, folklor, ubiór i zasadę życia w górach.

Jak mówi baca, bycie pasterzem oznacza bycie człowiekiem wolnym, czyli „ślebodnym”. Na wypasaniu owiec wychowały się całe pokolenia żyjących tu ludzi„głupio by było, by tych owiec nie było”.

Dzisiaj większość młodych decyduje z tego stylu życia, porzuca tradycję i odcina się od tutejszego folkloru, wybierając inny rodzaj pracy. Wolą pracę, w której mają pięciodniowy tydzień pracy i dwa dni weekendu. Tymczasem pasterz nie wie co, to weekend, czy nawet wolna niedziela, gdyż musi być czujny 24/7.  Musi on pilnować swych owiec, chociażby przed wilkami. Jak dodaje, obecnie baca musi „mocno się nagłówkować”, aby zarobić, bo same owce nie są podstawowym źródłem dochodu nowoczesnego górala.

Robimy taki zapomniany już ser, w górach u góroli jest to brusek, stary syr, teraz w tych czasach nazywamy to dojrzewający syr. On leżakuje dość duzo. Robimy go z najlepszego mleka majowego i czerwcowego. […] To jest nasza perełka, którą się chwalimy.

Gość „Poranka WNET” zachwala tradycyjny ser góralski, do którego produkcji, jak podkreśla, używa się najlepszych ziół z nieskażonych terenów. Uchyla przy okazji rąbka tajemnicy produkcji serów. Jak mówi, tradycyjnie oscypki robiło się tylko do św. Jana (24 czerwca), gdyż owce doi się przez pierwszą połowę roku. Obecnie, jak zdradza,  „robimy do połowy lipca czysto owce produkty, potem dowozimy krowie mleko”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.

Błażejak: Gross stwierdził, że Polacy zabili więcej Żydów na wsiach niż Niemcy w obozach zagłady

– Na konferencji w Paryżu o Holokauście wrzucono Polaków do szamba, nie pozwalając im dojść do głosu. Mówienie podczas niej o udziale Niemców w Zagładzie uznano za antysemityzm – mówi Marek Błażejczak


Marek Błażejak relacjonuje w Poranku przebieg pierwszego dnia konferencji pt. „Nowa Polska Szkoła Historii Zagłady”. Wziął w niej udział jako przedstawiciel organizacji Polish Media Issues, która walczy z fałszywym obrazem Polaków na całym świecie. Podczas wydarzenia nie mógł jednak skutecznie wypełniać swoich obowiązków, ponieważ  – jak stwierdza – „wrzucono Polaków do szamba, nie pozwolono im dojść do głosu”.

Pierwszą jaskółką stronniczości konferencji były rozpoczynające ją słowa prowadzącego. Oświadczył on, że prelegenci skupiają się wokół badań historycznych Jana Tomasza Grossa – socjologa, pseudohistoryka i literata.

Gość Poranka stwierdza, że podczas wydarzenia padło wiele absurdalnych tez. Badacze  porównywali np. uprzedzenia Polaków wobec Żydów do relacji pomiędzy Hutu i Tutsi w Rwandzie. Stwierdzono również, że górale podhalańscy byli bardzo wdzięczni Niemcom za umożliwienie im pozbycia się z całego Podhala Żydów. Największe oszczerstwo padło jednak z ust Jana Tomasza Grossa. Powiedział on, że Polacy na wsiach wymordowali więcej Żydów niż Niemcy w obozach zagłady.

„Ja jako lekarz uczestniczyłem w wielu konferencjach naukowych. Nigdy nie spotkałem się z sytuacją, żeby nie być dopuszczonym do głosu jeśli wyrażam opinię, która jest sprzeczna z opinią wyrażoną przez prelegenta”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.K.

GALERIA „W 80 dni dookoła Polski – powrót do źródeł” z redakcją Wnet. W krainie góralskiej ślebody i Lachów Sądeckich

Media Wnet w ubiegłym tygodniu były na Podhalu odwiedzając: Żywiec, Wadowice, Nowy Targ, zimową stolicę Polski Zakopane, a także lacki Nowy Sącz. Odwiedziny te uwieczniła w obiektywie Luiza Komorowska

Żywiec – miasto browarników i polskich Habsburgów

fot. Luiza Komorowska
Rynek w Żywcu

Żywiec – miejsce piękne i czarowne, z bogatą historią i kulturą, piękną przyrodą i własnymi górami, „spokojniejszymi”, jak zaznaczają mieszkańcy. Mimo że dziś przypisany administracyjnie do województwa śląskiego, nigdy Śląskiem nie był. Od wieków związany z ziemią krakowską jest najdalej na zachód położoną częścią Małopolski.

Występ podczas ostatniego koncertu zespołów folklorystycznych w ramach trwającego dziewięć dni Tygodnia
Kultury Beskidzkiej w Żywcu. Wspaniały występ gruzińskich górali z Borjomi – miasta partnerskiego Żywca – ponoć porwał zgromadzoną publiczność.

Renesansowe krużganki Starego Zamku w Żywcu powstały nieco później niż te na Wawelu, ale są równie piękne i stylowe. Siedziba polskich Habsburgów, ostatnich pretendentów do polskiej korony, swoją świetność odzyskała dopiero w 1989 roku.

– Stary Zamek w Żywcu z naszą Małą Kaplicą Zygmuntowską przy kościele farnym jest zwany Małym Wawelem – powiedziała Dorota Firlej (na zdjęciu poniżej), kustosz, historyk sztuki Muzeum Miejskiego w Żywcu, gość Witolda Gadowskiego w Poranku Wnet.

– Najbardziej znani właściciele Starego Zamku to rodzina Habsburgów, polskich Habsburgów – powiedziała pani kustosz. Przypomniała, że w Pałacu Habsburgów jeszcze do niedawna mieszkała Maria Krystyna Habsburg, „wnuczka pretendenta do polskiego tronu Karola Stefana Habsburga.

 

Na tarasie wadowickich franciszkanów. W głębi nasz realizator dźwięku Karol Smyk.
Redaktor Witold Gadowski z ojcem Ryszardem Stolarczykiem z miejscowego klasztoru oo. franciszkanów.
Na Rynku w Nowym Targu

Redaktor Witold Gadowski na Rynku w Nowym Targu podczas Poranka Wnet.

Ratusz w Nowym Targu i nasza ekipa z mobilnym studiem za kurtyną wody miejscowej fontanny.

Baca Jan Kubik w tradycyjnym stroju górali pienińskich, m.in. w charakterystycznej dla niego niebieskiej kamizelce.

Na uliczkach Nowego Sącza – miasta św. Kingi, wielu milionerów, największej liczby bentleyów (kupionych za gotówkę) przypadających na jednego mieszkańca, a także jednego z najstarszych miast Małopolski.

Nowy Sącz – przed Ratuszem nasze mobilne studio w trakcie audycji.

 

 

Na Krupówkach w Zakopanem

„Bez smreki wyziero słońce, a ja se patrze na góre, na której wyziero krzyż…” – tymi słowami rozpoczął piątkowy Poranek Wnet redaktor Witold Gadowski, z pochodzenia góral z Zakopanego, patrząc na Giewont. Zakopane to miejsce szczególne, zimowa stolicy Polski położona w kotlinie u stóp Tatr.

Górale w strojach góralskich w Zakopanem.

Oprac. MoRo

Czym różni się Orawa od Podhala, kto wydał Janosika, dlaczego św. Jan Nepomucen odwraca się plecami do Czarnego Dunajca?

Dzień 43. z 80 / Nowy Targ / Poranek WNET – O historii i geografii Orawy i Podhala, o nieco zapomnianym „powstaniu chochołowskim” z 1846 r
oku oraz o dzisiejszej działalności Związku Podhalan.

Gościem Witolda Gadowskiego w Poranku WNET z Nowego Targu był pan Julian Stopka, prezes oddziału Związku Podhalan na Orawie.

Orawa to zachodnia część dzisiejszego powiatu nowotarskiego. Jej historia wiąże się nie tylko z Królestwem Polskim, ale też z Węgrami. Orawa to odrębny geograficznie region – oddzielony jest od Podhala wododziałem europejskim – rzeki płynące przez Orawę to dorzecze Dunaju, a więc Orawa należy do zlewiska Morza Czarnego. Z kolei Podhale to dorzecze Dunajca, który wpada do Wisły, a więc należy do zlewiska Morza Bałtyckiego. Oprócz różnic geograficznych są też istotne różnice kulturowe, widoczne między innymi w strojach ludowych, które na Orawie i Spiszu różnią się od strojów góralskich.

Teren Orawy był problematyczny, jak to określił gość Radia WNET, gdyż powstająca po I wojnie światowej Polska spierała się o niego z Czechosłowacją. Formalnie Polska przejęła Orawę 7 sierpnia 1920 r. Potem jeszcze w 1924 r. miała miejsce korekta granicy, na podstawie której Polska oddała Czechosłowacji Głodówkę i Suchą Górę, a otrzymała masyw Babiej Góry i górną część Lipnicy Wielkiej.

Najstarszą wioską i stolicą Orawy jest Jabłonka, założona w 1558 r., a więc stosunkowo późno w porównaniu z lokalizacjami wiosek na Podhalu.

Czy słusznie oskarża się Orawian, że wydali Janosika? Janosik – jak twierdzi Julian Stopka – został wydany przez kobietę, a nie przez Orawian. Sam Janosik – ten historyczny – nie był zresztą Orawianinem czy Podhalaninem, a Słowakiem. Legenda Janosika powstała w wyniku zlania się historii i legend o różnych lokalnych rozbójnikach, również po naszej stronie granicy.

Gość Poranka opowiedział też o tzw. powstaniu chochołowskim z 1846 r., nazywanym na Podhalu poruseństwem chochołowskim. Był to epizod związany z powstaniem krakowskim. Do powstańców z Chochołowa nie dotarła informacja o odwołaniu powstania. Poruseństwo wybuchło, ale zostało stłumione przez Austriaków przy pomocy mieszkańców Czarnego Dunajca, którzy zdaniem Juliana Stopki zostali sprowokowani do tego przez władze zaborcze. Śladem tych wydarzeń jest ustawienie figury świętego Jana Nepomucena w Chochołowie – zwrócona jest plecami do wioski Czarny Dunajec.

[related id=33956]Pan Julian Stopka opowiedział także o działalności Związku Podhalan. Jest to stowarzyszenie skupiające górali przywiązanych do ruchu góralskiego, będące następcą Związku Górali. Ma obecnie 83 oddziały, w tym trzy za granicą – w Kanadzie, w USA i w Austrii. W Polsce do związku należą górale od Górali Śląskich na zachodzie po Górali Sądeckich i Lachów Sądeckich na wschodzie góralszczyzny.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy z Julianem Stopką w trzeciej i piątej części Poranka WNET, a w niej także o pochodzeniu niektórych nazwisk góralskich i orawskich, o tym, jak przebiega granica między Podhalem a Orawą oraz czym się różnią tradycyjne stroje orawskie od podhalańskich.

JS