Poranek 31 stycznia 2017 – Ryszard Czarnecki, Dr Cezary Mech, Piotr Maciążek red. nacz. portalu energetyka24.pl

Plan Morawieckiego opiera się na trafnej diagnozie postkolonialnego charakteru polskiej gospodarki, ale zaprezentowane w nim sposoby zmiany tego stanu są błędne – w Poranku Wnet mówił Cezary Mech.

 

Ryszard Czarnecki – wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego;

Dr Cezary Mech – były wiceminister finansów;

Mariusz Olczak – Zastępca Dyrektora ds. informacji naukowej, udostępniania i archiwów społecznych Archiwum Akt Nowych;

Piotr Maciążek – redaktor naczelny partalu Energetyka24;

Leszek Sadowski – redaktor naczelny Nowego Dziennika z Nowego Jorku;

Tomasz Wybranowski – dziennikarz, radiowiec;

Stefan Truszczyński – sekretarz generalny Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich;

 


Prowadzący: Aleksander Wierzejski
Wydawca: Łukasz Jankowski
Realizator: Karol Zieliński
Wydawca techniczny: Andrzej Abgarowicz


Część pierwsza: 

Leszek „Nick” Sadowski o pierwszych posunięciach Donalda Trumpa jako prezydenta USA i kontrowersjach związanych zwłaszcza z jego polityką wobec migrantów.

 

 
Część druga:

Tomasz Wybranowski o Irlandii i mieszkającej tam mniejszości polskiej.

 
Część trzecia:

Piotr Maciążek o stanie projektu polskiej elektrowni atomowej, wobec którego politycy przyjmują postawę ambiwalentną. Według naszego gościa, rozpoczęcie projektu jądrowego jest – zwłaszcza w świetle obowiązków wynikających z obecności w UE – nieuniknione.

 

 
Część czwarta:

Mariusz Olczak o przekazanych do Archiwum Akt Nowych dokumentach dotyczących działalności batalionów AK „Zośka” i „Parasol”.

 

Część piąta:

Ryszard Czarnecki o szansach Martina Schultza na objęcie stanowiska kanclerza RFN, a także o postawie Lecha Wałęsy i jego agenturalnych afiliacjach. Wiceprzewodniczący PE mówił także o początkach prezydentury Donalda Trumpa.

 

 
Część szósta:

Dr Cezary Mech o Strategii Odpowiedzialnego Rozwoju, która ma być dzisiaj przyjęta przez rząd Beaty Szydło. Zdaniem naszego gościa, za Strategią stoi prawidłowa diagnoza patologii polskiej gospodarki, jednak propozycje rozwiązania problemów dotykają zaledwie powierzchnię zjawisk.

 

 
Część siódma:

Stefan Truszczyński o ogólnopolskim konkursie dziennikarskim organizowanym przez SDP, którego rozstrzygnięcie dokona się podczas uroczystej gali ostatniego dnia stycznia.

 


Posłuchaj całego Poranka Wnet

Kulisy finansowe Planu Morawieckiego. Czyli wykup Szczecińskiego Parku Stoczniowego z pieniędzmi polskich emerytów w tle

Fundusz inwestycyjny, który kupił szczecińską stocznię, ma zamiar również zadbać o nasze emerytury. To pokazuje gdzie rząd chce znaleźć pieniądze na innowacyjny rozwój i inwestycje w polski przemysł.

W Polsce powstała największa grupa stoczniowa w całym rejonie morza Bałtyckiego. We wtorek 23 stycznia podpisana została umowa o kupnie  przez Fundusz Inwestycji Zamkniętych „Mars” Szczecińskiego Parku Przemysłowego, pozostałościami po stoczni szczecińskiej, do tej pory pozostającego we własności Funduszu Inwestycyjnego „Silesia”.

Ten sam Fundusz Inwestycji „Mars”, do tej pory posiadał udziały w 15 spółkach niepublicznych. Wśród nich znajdują się podmioty z sektora remontu i budowy statków oraz budowy konstrukcji stalowych offshore, w tym Stocznia Remontowa „Nauta” S.A. w Gdyni oraz Morska Stocznia Remontowa „Gryfia” S.A. działająca w Szczecinie i Świnoujściu, oraz spółki nieruchomościowe. Przejęcie Szczecińskiego Parku Przemysłowego stworzy jeden silny podmiot, kontrolowany przez skarb państwa, zajmujący się odbudową przemysłu stoczniowego.

Struktura kapitałowa Funduszu Inwestycji Zamkniętych „Mars” jest skomplikowana, a kontrola skarbu państwa realizowana przez szereg powiązań właścicielskich. Sam fundusz „Mars” jest zarządzany przez MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych SA, w całości należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, która to z kolei, należy w części bezpośrednio do Skarb Państwa w wymiarze 37,13 proc. udziałów. Reszta akcji kontrolowana jest przez podmioty również należące do państwa. 33,5 proc. – Polski Holding Obronny Sp. z o.o, a 29.36 proc. akcji posiada Agencja Rozwoju Przemysłu S.A. Ostatni podmiot z kolei jest częścią Polskiego Funduszu Rozwojowych, powołanego do życia na bazie Polskich Inwestycji Rozwojowych, utworzonych za rządów Donalda Tuska.

Obecnie Polski Fundusz Rozwoju ma odgrywać kluczową rolę w finansowaniu projektów rozwojowych w ramach procesu reindustrializacji zawartego w Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju. To właśnie ze środków grupy PFR pochodzi 101,5 mln złotych przeznaczone na zakup pozostałości stoczni szczecińskiej przez „Mars”FIZ.

W ostatnim czasie zarówno w Polskiej Grupie Zbrojeniowej, jak i w samym MS Towarzystwie Funduszu Inwestycyjnych, właściciela „Marsa”, doszło do przetasowań kadrowych. Na początku grudnia na prezesa zarządu Towarzystwa został powołany Konrad Konefał. Nowy prezes wcześniej pracował w Brad Management Consulting, gdzie pełnił sankcję wiceprezesa oraz doradzał firmom z obszaru energetyki, oraz górnictwa. Analizował również procesy produkcyjne w Szczecińskiej Stoczni Remontowej „Gryfia”.
Wcześniej w styczniu 2016 roku na wiceprezesa zarządu powołany został Leszek Milczarek, który podpowiada za nowy projekt finansowy wprowadzany przez MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych. Projekt nie mający pozornie nic wspólnego z konsolidacją oraz wzmacnianiem przemysłu stoczniowego. Do tej pory kontrolowane przez państwo MS TFI zarządzało wyłącznie funduszami inwestującymi w stocznie, nieruchomości i inne projekty inwestycyjne. Jednak 19 grudnia został powołany do życia Parasolowy Fundusz Inwestycyjny Otwarty, posiadający pod swoją „parasolką” pięć sub-funduszy.

Utworzony fundusz jest skierowany do każdego zatrudnionego pracownika, który chciałby zacząć oszczędzać na swoją emeryturę. Projekt wpisuje się z założenia planu Morawickiego, dotyczące zwiększenia oszczędności Polaków. Dodajmy oszczędności, które następnie mają posłużyć do inwestowania w rozwój gospodarczy.

Fundusz proponowany przez MS Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych ma być nastawiony na pasywne zarządzanie zebranymi aktywami, które w większości mają być lokowane w krajowych obligacjach skarbowych oraz korporacyjnych, przekonywał wiceprezes MS Towarzystwa Funduszu Inwestycyjnych Leszek Milczarek.

Jednak z dostępnych prospektów dla inwestorów, można się dowiedzieć, że fundusz będzie inwestował tylko 60 procent kapitału w podmioty, które posiadają siedzibę na terenie Polski. Pozostały kapitał może być lokowanych w sposób dowolnych, również poza granicami kraju. Przy czym należy pamiętać, że nie każdy podmiot posiadający siedzibę w Polsce, jest przedstawicielem rodzimego przemysłu, czy kapitału.

Program oszczędnościowy zaprezentowany przez MS FIZ należący do Polskiej Grupy Zbrojeniowej, nie zamierza jednak konkurować na otwartym rynku finansowym. Propozycja została skierowana dla przedsiębiorców, którzy już od początku 2018 roku będą zobowiązani do wdrożenia dla swoich pracowników programów emerytalnych. Takie propozycje znalazły się w planie Morawieckiego.
Program emerytalno-oszczędnościowy, który mam zastąpić dotychczasowych drugi filar, czyli Otwarte Fundusze Oszczędnościowe, w założeniach ma posłużyć nie tylko do zapewnienia wypłat przyszłych emerytur ale również sfinansować rządowe projekty.
Na razie nie znamy szczegółów programu Pracowniczych Planów Kapitałowych. W najnowszej wersji Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju znaleźć można informację, że przez pierwsze 2 lata program będzie obsługiwany przez Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych Polskich Inwestycji Rozwojowych. Dopiero to tym terminie byłaby możliwa zmiana funduszu na inny, chociaż żadne szczegóły jak takie przeniesienie środków miałoby wyglądać nie są znane.

Ogólnikowe założenia Pracowniczych Planów Kapitałowych przedstawił wicepremier Mateusz Morawicki na konferencji prasowej 6 lipca 2016 roku. Według wicepremiera od każdej pensji wypłacanej w sektorze przedsiębiorstw brutto będzie obowiązkowo odliczane dwa procent, które trafią do PPK. Ta kwota może zostać dobrowolnie podwyższona przez pracownika o kolejne dwa procent. Do tego swoje również dwa procent będzie musiał dołożyć pracodawca, w ramach tzw. klina podatkowego.

Zgromadzone fundusze miałyby charakter prywatny, a każdy oszczędzający posiałby indywidualny rachunek, ale środki będą wypłacane dopiero po osiągnięciu ustawowego wieku emerytalnego. Z wyliczeń Ministerstwa Rozwoju wynika, że przy oszczędzaniu przez 40 lat otrzymywana emerytura może być wyższa o 2400 złotych.

Otwarte pozostaje pytanie, czy planowana reaktywacja przemysły stoczniowego w Szczecinie będzie finansowana ze składek pracowników odprowadzanych do MS Towarzystwa Funduszy Inwestycyjnych, będącego jednocześnie właścicielem polskiego przemysłu stoczniowego? Czy nowa forma oszczędności emerytalnych, która zastąpić Otwarte Fundusze Emerytalne, będzie służyć przyszłym emerytom i polskiemu przemysłowi, czy w znacznej części zostanie przetransferowana do zagranicznych spółek, lub utopiona w nietrafione rządowe inwestycje?

ŁAJ

Doradca prezydenta: Firmy niszowe to szansa dla Polski

Zdaniem prezydenckiego doradcy dr Marka Dieti, Polska nie jest w stanie być konkurencyjna na głównych rynkach światowych. Rozwiązanie dostrzega w firmach niszowych.

 

Zdaniem prezydenckiego doradcy dr Marka Dieti, Polska nie jest w stanie być konkurencyjna na głównych rynkach światowych. Rozwiązanie dostrzega w firmach niszowych.

Dr Marek Dieti wskazał dwa problemy z jakimi boryka się polska innowacyjność. Jednym z nich jest brak polskich globalnych przedsiębiorstw: – Nie chodzi o brak kapitału, a o brak skali. Globalna firma może skalować innowację na całym świecie – tłumaczył.

Doradca prezydenta stwierdził, że dobrym rozwiązaniem na zaistniały problem jest inwestowanie środków finansowych w firmy trudniące się działalnością niszową. Zaprzeczył przy tym, aby to regionalni giganci mogli w stanie konkurować na globalnym rynku.

Orlen jest pewnym regionalnym graczem, ale ja bardziej myślę o firmach niszowych, które w swoich niszach rynkowych potrafią podbić świat i to one napędzają konkurencję.(…) Nie jesteśmy w stanie czasie jednego pokolenia czy dwóch stworzyć koncernów globalnych na tych głównych rynkach. Natomiast na dobrze wybranych niszach rynkowych możemy mieć dziesiątki dobrych firm i one mogą napędzać innowacyjność – stwierdził w wywiadzie dla Radia Wnet.

Drugim problemem nowatorskiej myśli polskich przedsiębiorstw według dr Dieti jest brak ryzyka na poziomie firm finansowanych przez Skarb Państwa. Wskazał przykład instytutów badawczych, które wraz z spółkami skarbu państwa nie są w stanie inwestować środków na niepewne projekty: – Dziś jest tak duży strach przez tym, że zostanie się skontrolowanym i będzie się oskarżanym o sprzeniewierzenie środków publicznych, że to paraliżuje współpracę [między przedsiębiorstwami finansowanymi przez państwo – red.], która jest jak najbardziej naturalna – powiedział.

Ponadto doradca prezydenta mówił również na temat ostatniego Kongresu 590, Konstytucji dla Biznesu i planu Morawieckiego. Zdaniem dr Dieti projekt wicepremiera będzie można ocenić za ok. dwadzieścia lat: To jest bardzo długoterminowa zmiana paradygmatu prowadzenia polityki gospodarczej – stwierdził w wywiadzie dla Radia Wnet.

 

K.T.

 

Prezydent Andrzej Duda podpisał ustawę o innowacyjności

Przygotowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego projekt ustawy, został podpisany w środę przez prezydenta Andrzeja Dudę. Nowelizacja ustaw dotyczących warunków prowadzenia działalności innowacyjnej, polega na wprowadzeniu instrumentów premiujących działania innowacyjne. W uroczystości w Pałacu Prezydenckim wzięli udział m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Ustawa przewiduje zniesienie od 1 stycznia 2017 roku podatku od własności intelektualnej. Ponadto przedsiębiorcy będą mogli liczyć na możliwość odliczenia […]

Przygotowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego projekt ustawy, został podpisany w środę przez prezydenta Andrzeja Dudę. Nowelizacja ustaw dotyczących warunków prowadzenia działalności innowacyjnej, polega na wprowadzeniu instrumentów premiujących działania innowacyjne.

W uroczystości w Pałacu Prezydenckim wzięli udział m.in. wicepremier Mateusz Morawiecki, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin.

Ustawa przewiduje zniesienie od 1 stycznia 2017 roku podatku od własności intelektualnej. Ponadto przedsiębiorcy będą mogli liczyć na możliwość odliczenia od podatku kosztów badań i rozwoju. Zgodnie z tym, małe i średnie przedsiębiorstwa będą mogły odliczyć do 50 proc. kosztów związanych z rozwojem i innowacyjnością. W przypadku dużych firm – 50 proc. wydatków osobowych i 30 proc. pozostałych kosztów poniesionych w ramach działalności badawczo-naukowej.

Wsparcie z jednej strony, a z drugiej – cały system zachęt zawarty w tej ustawie do tego, aby te badania były prowadzone – po pierwsze, a po drugie – by te badania były komercjalizowane, czyli aby te badania były wdrażane w sensie rynkowym, aby mogły zacząć funkcjonować dla polskiej gospodarki, aby mogły zacząć funkcjonować – mam nadzieję – także w przestrzeni światowej – powiedział Duda.

Ponadto ustawa zawiera pakiet przepisów dla start-upowców i naukowców. Zgodnie z nimi, nowo powstałe przedsiębiorstwa będą mogły starać się o zwrot 18-19 proc. przysługującego im potencjalnego odliczenia, którego nie wykorzystały. Natomiast w sektorze naukowym – m.in. zostaną zmienione przepisy nabywania praw majątkowych do wynalazków. Innowatorzy zatrudnieni na uczelniach będą mogli dłużej dzierżyć udziały w korzyściach z komercjalizacji ich wynalazku.

Na dłuższą metę innowacyjność gospodarki można osiągnąć tylko w jeden sposób – budując pomost między przedsiębiorstwami a światem polskiej nauki (…) Do tej pory eksperci często mówili, że między światem nauki a światem gospodarki rozciąga się coś w rodzaju Doliny Śmierci. Budujemy tą ustawą pomost ponad tą Doliną Śmierci – powiedział Andrzej Duda.

 

K.T.