Białek: Świat jest własnością kilku korporacji, które podbiły również nasz kraj

BlackRock, Fidelity, Vanguard i  State Street- te cztery firmy posiadają majątek wart ponad 20 bln $, a zarządzają majątkiem wartym 50 bln $. Józef Białek mówi, jak kilka korporacji zarządza światem.

[related id=86049]Do czterech firm należy 38 największych korporacji świata (w tym Apple, Johnson and Johnson, McDonalds). W Polsce akcje firm są posiadane, przez spółki, których udziałowcami są albo BlackRock, albo Vanguard Group. Ostatnio BlackRock kupił 5% akcji PKO.

Józef Białek opowiada o swojej książce pt. „Czas niewolników. Jak świat stał się własnością kilku korporacji”. Opisał w niej, jak dzięki zastosowaniu mechanizmu akcji uprzywilejowanych na świecie dominują cztery korporacje, a w Polsce dwie. Tłumaczy to na przykładzie Banku Śląskiego, gdzie jest 75% akcji rozproszonych. Jak mówi, „5% akcji uprzywilejowanych wystarczy, aby mieć prawo zwołać zarząd”. Z mechanizmu tego korzystają w Polsce Vanguard Group i BlackRock. Wystarczy 2-3% akcji, żeby zarządzać firmą i 5-7%, by ją posiadać.

Nikt się nie zająknie, że jesteśmy podbici przez zagraniczne korporacje.

Jak tłumaczy gość „Poranka WNET” cztery dominujące korporacje dostały pieniądze z Federalnego Banku Rezerw w ramach programu Alladyn stworzonego w 1985 r. Do 1973 r. dolar oparty był o parytet złota. Następnie wymyślono petrodolara, co oznaczało, że ropę i gaz trzeba było kupować za dolary. Dolar stał się pustą walutą, która jak stwierdzono, że można „czarować z powietrza”. Dzięki temu, jak mówi Białek, ruszono na podbój ekonomiczny świata.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Zarząd PKO BP: osiągnęliśmy najwyższe wyniki w całym polskim sektorze finansowym – 2,87 mld zysku netto

Grupa Kapitałowa banku PKO BP wypracowała w 2016 roku 21% zysków całego polskiego sektora bankowego, czyli więcej niż jej udział w aktywach sektora, wynoszący 17%.

– Rozwój działalności biznesowej banku oraz spółek należących do Grupy Kapitałowej pozwolił nam umocnić w 2016 roku pozycję niekwestionowanego lidera polskiej bankowości – powiedział dziś na konferencji prasowej prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło.

– Skonsolidowany wynik działalności biznesowej ukształtował się na poziomie 11,8 mld zł, co było zasługą m.in. przyrostu portfela kredytowego i portfela papierów wartościowych – podkreślili członkowie zarządu banku.

– Wartość portfela kredytowego wzrosła w ciągu roku o 5,4%, przekraczając 200 mld zł. Przekroczenie 200 mld zł portfela kredytowego to historyczny moment – powiedział wiceprezes PKO BP Bartosz Drabikowski.

 

PAP/jn

Wielka transakcja! Prawdopodobnie PZU odkupi 30 % akcji banku PKO SA, których właścicielem jest Unicredit

„Prawdopodobnie zostanie sprzedane 30% akcji banku PKO SA, których właścicielem jest Unicredit i prawdopodobnie nabywcą będzie PZU” – powiedział Dariusz Kiziakiewicz, Przewodniczący Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Bankowości.

„Prawdopodobnie zostanie sprzedane 30% akcji banku PKO SA, których właścicielem jest Unicredit i prawdopodobnie nabywcą będzie PZU” – powiedział Dariusz Kiziakiewicz, Przewodniczący NSZZ Pracowników Bankowości.

„W tym kontekście pada kolejny mit ostatnich 27 lat – inwestor strategiczny zagraniczny długoterminowy”. Gość Poranka WNET przypomniał casus Alior Banku, w którym założycielem głównym inwestorem był Roman Zalewski a po 8 latach sprzedał swoje akcje. Historia z takim inwestorem skończyła się po 8 latach – czyli po krótkim czasie. Podobnie może być z teraz w przypadku banku PKO SA.

„Chciałbym żebyśmy sięgnęli do roku 1999, kiedy to 22 czerwca minister skarbu Emil Wąsacz sprzedał 52% akcji Unicredit za kwotę 4 mld 200 mln złotych. Celem było zabezpieczenie dla banku strategicznego inwestora zagranicznego. I to co jest charakterystyczne – w tych umowach prywatyzacyjnych pojawia się stwierdzenie że jest to inwestor długoterminowy. A takie 8 lat to nie jest jakiś długi termin”.

„Ten mit poszukiwania inwestora strategicznego na naszych oczach pada. Prawdopodobnie jeżeli Unicredit sprzeda kolejne 30% akcji i zostawi sobie tylko 10% a przypomnę, że udział w PKO Unicredytu sięgał ponad 70 %, więc można powiedzieć, że nie będzie strategicznym inwestorem a stanie się nim – na szczęście polskie- PZU”.

„Trzeba pamiętać, że w umowie prywatyzacyjnej był dla tego inwestora taki „cukierek”, polegający na tym, że Emil Wąsacz wbrew interesom Skarbu Państwa zrzekł się dywidendy za lata 1998, 1999 i 2000 i to jest kwota mniej więcej 1,5 miliarda złotych, którą włoski inwestor (Unicredit przyp.red.) dostał gratis. Skarb Państwa zamiast otrzymać dywidendę z zysków za te lata, scedował na włoskiego inwestora. Teraz mamy podobną sytuację”.

PZU (którego większościowym udziałowcem jest Skarb Państwa) kupuje te 30% akcji za kwotę 11 mld złotych, a włoski Unicredit kupił je za 2,5 mld złotych, co jest kwotą „żenująco niską”.

 

Posłuchaj wywiadu: