Michał Wójcik: Wyjazd polskich sędziów na skargę do Brukseli to jest złamanie standardów sędziowskich

Wiceminister sprawiedliwości w rozmowie z Radiem Wnet wskazał, że nie ma żadnych przesłanek merytorycznych, aby zmieniać zapisy ustaw reformujących polskie sądy.

 

W środę grypa polskich prawników, w dużej części sędziów związanych ze stowarzyszeniem Iustitia, udała się na wyjazd studyjny do Brukseli, gdzie ma dojść do spotkania z wiceprzewodniczącym komisji europejskiej Fransem Timmermansem: Moim zdaniem, zachowanie sędziów, jest złamanie standardów. Zachowanie sędziów to złamanie podejścia, że po prostu nigdy nie mówisz nic złego na swój kraj. Tego nie nie powinno się robić. Ja rozumiem, że ta wycieczka nie pojechała tam, po to, żeby nas chwalić, za przeprowadzone reformy dla ludzi, czy, jak to określiła prasa, nadzwyczajna kasta jedzie do Brukseli się bronić.

Tematem rozmowy był również dialog rządy z Komisją Europejską ws. reformy wymiaru sprawiedliwości: Dobrze znam Białą Księgę, która została przygotowana przez rząd i te prawie 100 stron bardzo konkretnych danych, które nawet dla mnie jako wiceministra sprawiedliwości, były odkrywcze, dokładnie wyjaśnia, dlaczego potrzebna była reforma (…) Najciekawsze dane dotyczyły kwestii tego, że tylko 35% sędziów uważa, że elementy merytoryczne decydują o kwestii czy ktoś awansuje i to jest dana porażająca.

Zdaniem Michała Wójcika, słowa wiceprzewodniczącego KE o niewystarczającym charakterze materiału, który rząd polski przesłał do Brukseli, wynikają z osobistego i emocjonalnego zaangażowania w kwestię reformy w wymiarze sprawiedliwości: Nie wiem, czy pan przewodniczący Timmermans w ogóle przeczytał “Białą Księgę”. Jeżeli mówi, że nie zawiera konkretnych odpowiedzi. Dwukrotnie czytałem Biała Księga i to jest bardzo ciekawy dokument, to jest głos niezwykle ważny, który przedstawia na papierze konkretne dane i konkretne informacje, opisując wszystko to, co było powodem, przeprowadzenia reformy w polskim systemie sprawiedliwości. Wydaje mi się, że pan przewodniczący złośliwie podchodzi do kwestii “Białe Księgi”, jeżeli mu się nie podoba jakaś dana, to można, to wyjaśniać. Natomiast ja nie widziałem tam jakichś danych, które byłyby nieprawdziwe.

W tej chwili jesteśmy w fazie dialogu, natomiast przepisy reformujące sądy, są dobrze przygotowane. Jeżeli mowa na przykład o Krajowej Radzie Sądownictwa, gdzie jesteśmy tak mocno atakowani, to proszę pamiętać, o tym, że w pięciu krajach Unii Europejskiej, w ogóle nie ma rady sądownictwa i to politycy decydują o nominacjach – podkreślił wiceminister sprawiedliwości.

Wiceminister sprawiedliwości podkreślił, że być może w przyszłości warto będzie zmienić przepisy, tak żeby listy poparcia konkretnych sędów do KRS stały się jawne: Warto by było, żebyśmy znali nazwiska sędziów, [którzy poparli kandydatury do KRS — red.] pod warunkiem, że jest taki przepis. Jeżeli będzie rzeczywiście taka potrzeba, żeby dokonać zmian przepisów (…) Ataki, które są kierowane pod adresem samych kandydatów, dzisiaj już sędziów Krajowej Rady Sądownictwa, zapowiedzi wywieszania billboardów, na których pojawiają się ich imiona i nazwiska, są rzeczami zupełnie niesłychanymi.

ŁAJ

Małgorzata Gosiewska: Kwestia wznowienia ekshumacji na Ukrainie, to podstawowy warunek poprawy relacji z Kijowem

Wizyta Kanclerz Niemiec Angeli Merkel w Warszawie oraz wybory prezydenckie w Rosji były głównymi tematami rozmowy Aleksandra Wierzejskiego z Małgorzatą Gosiewską, posłem Prawa i Sprawiedliwości.

W poniedziałek do Warszawy przylatuje z wizytą kanclerz Angela Merkel, będzie to po Paryżu druga stolica, którą odwiedzi szefowa niemieckiego rządu od momentu zaprzysiężenia nowego gabinetu: Wizyta pani kanclerz jest sprawą bardzo poważną. Pamiętajmy, że była poprzedzona wizytą ministra spraw zagranicznych Heiko Maasa. To pokazuje, że to, co twierdzi totalna opozycja, o izolacji politycznej, jest po prostu nieprawdą. Polska jest istotnym partnerem dla Niemiec.  (…) W ostatnich dniach niemiecki minister spraw wewnętrznych odniósł się do polityki Komisji Europejskiej wobec Polski i podkreślił, że ta polityka musi się zmienić. Możemy liczyć na ocieplenie relacji z Berlinem.

Zdaniem poseł Gosiewskiej, kwestia budowy kolejnych nitek gazociągu łączącego Rosję i Niemcy po dnie Bałtyku pozostanie punktem sporny między Berlinem a Warszawą: Stanowisko, że gazociąg Nord Stream II to projekt gospodarczy. Pani kanclerz Merkel zaprezentowała kilka miesięcy wcześniej, jeszcze w rozmowie z premier Beatą Szydło. Jednak widać, że coraz więcej krajów popiera polskie stanowisko krytyczne, wobec budowy tego gazociągu. Liczymy na zmianę stanowiska Wielkiej Brytanii, o co ostatnio apelowała grupa brytyjskich posłów.

Wiceprzewodnicząca sejmowej komisji spraw zagranicznych odniosła się również do wyborów w Rosji: To była walka o uzyskanie wcześniej przyjęty wyników oraz o odpowiednią frekwencję. O frekwencję władza szczególnie dbała, zachęcając ludzi do wzięcia udziału w głosowaniu. Można powiedzieć, że Putin to skromny polityk, bo mógł sobie zażyczyć wyniku w wysokości 110 procent, a on chciał tylko 70 proc poparcia.

Zdaniem gościa Poranka Wnet, warto sobie zadać pytanie: Czy cały chaos w Europie, nie wynika z konsekwentnej polityki Rosji. Rosja zawsze grała konfliktem i dobrze na tym wychodziła. Europa Zachodnia zawsze liczyła, że poprzez wciąganie Putina w zachodnią orbitę, uda się go obłaskawić. Dla Putina, każdy, kto rozmawia w zachodnioeuropejskich standardach, okazuje swoją słabość. To dobrze pokazuje sytuacja wojny rosyjsko-gruzińskiej w 2008 roku. (…) Dlaczego nikt w sposób zdecydowany, nie zareagował na działania w kierunku aneksji Krymu? Można powiedzieć, że zabrakło wtedy Lecha Kaczyńskiego.

Zmienia się stosunek do Rosji, nie jesteśmy już osamotnieni, a świadomości czym jest współczesna sowiecka Rosja, staje się coraz bardziej powszechny – zaznaczyła w Poranku Wnet Małgorzata Gosiewska, podkreślając jednocześnie, że: Za czasów PO mieliśmy radykale odejście od „giedrojciowskiej” polityki na rzecz wasalizacji polskiej dyplomacji wobec głównych krajów UE, czego jedynym uzyskiem były stanowiska w strukturach unii dla polityków Platformy.

W rozmowie z Aleksandrem Wierzejskim nie zabrało tematu relacji polsko-ukraińskich: Mamy zakaz dokonywania ekshumacji i to jest poważna sprawa i od tego powinniśmy zacząć normalizację stosunków z Kijowem, ale powiadają się dość znaczące gesty w stronę Ukrainy, nie możemy jednocześnie niezauważań, że niektóre reformy idą za wolno, że korupcja się rozrasta, a oligarchowie cały czas są bezkarni.

ŁAJ

Sejm wybrał nowy skład Krajowej Rady Sądownictwa. Piotrowicz: Opozycja poniosła klęskę, starając się zastraszyć sędziów

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że nieujawnienie nazwisk sędziów, którzy podpisały się pod kandydaturami, jest potrzebne, aby uchronić te osoby przed zemstą opozycji.

We wtorek Sejm dokonał wyboru sędziów członków Krajowej Rady Sądownictwa, których udało się wybrać większością 3/5 głosów.

Przedstawiciele opozycji podkreślali, że wybór odbył się z wadą prawną, a na komisji nie było debaty nad zgłoszonymi kandydaturami. Na zarzuty opozycji odpowiadał przewodniczący sejmowej Komisji Sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz: Komisja nie miała za zadanie opiniować kandydatów, tylko ustalić listę, to jest zasadnicza różnica.

Opozycja nie podnosiła faktu, że dotychczas KRS była zdominowana przez sędziów  z najwyższych szczebli sadownictwa. Dopiero niedawno po raz pierwszy pojawił się jeden z przedstawiciel sądów rejonowych. A jeżeli opozycja podnosi, że kandydatów było za mało, to czy nie powinna zadbać o to, aby było ich więcej? Natomiast opozycja groziła i straszyła, żeby się nikt nie zgłaszał – podkreślił poseł Piotrowicz.

Poseł PiS odniósł się do wątpliwości w kwestii braku reprezentatywności kandydatów do KRS, którzy są w większości sędziami sądów rejonowych: Nie mamy wpływu, że w zgłoszeniach pojawią się kandydaci, ze wszystkich sądów, zwłaszcza kiedy Sąd Najwyższy wzywał do bojkotu procedury.

Zdaniem posła Piotrowicz Sejm nie powinien podać do wiadomości posłów nazwisk sędziów popierających konkretnych kandydatów: Ujawnienie nazwisk byłoby przedmiotem szykanowania sędziów. Przy nastawieniu opozycji  i przedstawicieli KRS, że ci, którzy zgodzą się kandydować lub poprą kandydatów, zostaną pozbawieni zawodu.

Jedna z przyjętych przez sejm kandydatek, za dwa lata będzie musiała przejść na emeryturę, ponieważ skończy 70 lat i w myśl ustawy nie będzie mogła się już ubiegać o odroczenie przejścia w stan spoczynku. W myśl interpretacji zapisów Konstytucji, dokonanego przez Biuro Analiz Sejmowych, cała rada powinna być wybierana łącznie i jeżeli jeden z członków zakończy kadencję, to wówczas cała rada powinna zostać powołana ponownie. Stanisław Piotrowicz nie zaprzeczył, że uwagi opozycji są trafne: Zobaczymy, co się stanie za dwa lata. Wiele w tym czasie może się zmieć. Podejmujemy działania dziś. Warto przypomnieć, że ta kandydatka miała poparcie ponad pięciu tysięcy obywateli oraz ponad 50 sędziów. To też nie jest bez znaczenia, za wyborem tej kandydatury.

ŁAJ

Ryszard Czarnecki: Włosi przechodzą na pozycję eurorealistyczne, odrzucając lewackie wymysły

Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego wskazał, że wybory we Włoszech są preludiom do zmian nastawienia do integracji europejskiej w kierunku Europy narodów, na poziomie całej wspólnoty.

W Poranku Wnet Ryszard Czarnecki wskazał, że partia, który wygrała wczorajsze wybory we Włoszech jest znacznie bardziej krytyczna wobec działań Brukseli niż Prawo i Sprawiedliwość: Zwycięstwo Ruchu 5 Gwiazd, a więc formacji, która jest na prawo od PiS, wchodząc w Parlamencie Europejskim do grupy eurosceptycznej, może być częścią większej zmiany w europejskiej polityce. To, że ruch znalazł się w frakcji eurosceptyków w Parlamencie Europejskim, było decyzją jego członków, którzy w prawie 80 procentach opowiedzieli się za wejściem wyraźnie prawicowej frakcji. 

Głównym hasłem Ruchu 5 Gwiazd było wyjście Włoch ze strofy euro. To jest kolejny bardzo silny sygnał, i to z trzeciego pod względem wielkości kraju EU, że społeczeństwa mają dość europejskiej biurokracji – podkreślił w Poranku Wnet Ryszard Czarnecki.

Zdaniem gościa Poranka Wnet wybory włoskie pokazały, że wspólna waluta hamuje rozwój krajów południa Europy: Euro okazało się bardzo korzystne dla najbogatszych krajów jak Niemcy czy Holandia, ale złe dla krajów słabszych ekonomicznie, jak kraje południa Europy jak Włoch czy Portugalia.

Ryszard Czarnecki wskazał, że niezależnie, kto będzie rządził w Rzymie, to będzie dążył do realizacji programu przymusowej relokacji imigrantów: Prawdopodobnie Ruch 5 Gwiazd będzie musiał wejść do rządu. W interesie narodowym Włochów jest wypchnięcie imigrantów z ich kraju. Powściągliwy wobec Warszawy przewodniczący Parlamentu Europejskiego Antonio Tajani, tylko raz skrytykował Polskę, i wcale nie za praworządność, ale w kwestii imigracyjnej. Nie zależnie od tego, kto będzie rządził w Rzymie, będzie chciał się tego programu pozbyć.

Włochy jako naród bardzo wyraźnie przechodzą na kurs eurorealistyczny lub nawet eurosceptyczny. Ruchu prounijne we Włoszech bardzo mocno przegrały. Szeroka koalicja lewicowa zajęła zaledwie trzeci miejsce. Nowa Unia Europejska, po wyborach do Parlamentu Europejskiego, będzie iść w kierunku Europy narodów, a nie w kierunku lewicowych i lewackich wymysłów – zaznaczył w Poranku Wnet Ryszard Czarnecki.

ŁAJ

Prof. Jan Żaryn: Nie możemy przegrać batalii o historię z Izraelem, nawet jeśli będzie to bardzo kosztowna walka

Zdaniem gościa Poranka Wnet zapisy nowelizacji ustawy o IPN w zakresie karania za zbrodnie ukraińskie powinna zostać znowelizowana, ponieważ zawiera liczne nieścisłości i błędy.

Zdaniem gościa Poranka Wnet prof. Jana Żaryna, senatora PiS, można było przewidzieć konflikt na linii Warszawa Tel Awiw: Burza, jaką wywołała nowelizacja ustawy o IPN była do przewidzenia. Nie sama nowelizacja jest tutaj najistotniejsza, ale cały segment spraw, które musiały kiedyś zostać poruszone w relacjach polsko-żydowskich. W aspekcie historycznym głównym problemem jest pytanie, czy społeczność żydowska ma prawo do monopolistycznej interpretacji II wojny światowej według narracji Holokaustu, czy też istnieje miejsce na pokazanie także prawdy o cierpieniach Narodu Polskiego.

Batalii o prawdę historyczną z nie możemy przegrać, nawet jeżeli będziemy musieli ją okupić bardzo daleko idącymi ofiarami, w postaci pomówień czy wstawiania nas do „konta”. Skoro już Izrael zdecydował się tak nerwowo zareagować, to musimy kontynuować szerzenie prawdy o II wojnie światowej – podkreślił prof. Jan Żaryn.

Senator Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że od kwestii historycznych, znacznie ważniejszy jest wymiar finansowy spory ze środowiskami żydowskimi: Zbliżamy się do rozwiązania bardzo poważnych zaniedbań w kontaktach polsko-izraelskich, związanych z ustawą reprywatyzacyjną. To jest oczywiście ten moment, który będzie rozstrzygający, jeśli chodzi o, mówiąc kolokwialnie, dogadanie się między Polakami a Żydami.

Jan Żaryn przyznał, że zapisy przygotowane przez klub Kukiz’15 o penalizacji propagowania baderyzmu, dalece odbiegają od zasad poprawnej legislacji: Wiemy po debacie sejmowej, że te zapisy stygmatyzujące narodowościowo Ukraińców, został wprowadzony jako segment zewnętrzny do wcześniej przygotowanej przez Ministerstwo Sprawiedliwości ustawy i niewątpliwie z punktu widzenia językowego ten segment nie pasuje do pozostałych zapisów. (…) Myślę, że to był polityczny kompromis między PiS a Kukiz’15. Chciano, żeby tutaj nastąpił konsensus.

Zapisy dotyczące zbrodni ukraińskich, są słuszna merytorycznie, ale można byłoby je mądrzej zapisać. Pytanie, dlaczego senat tego nie zmienił – podkreślił w Poranku Wnet prof. Jan Żaryn.

Zdaniem gościa Poranka Wnet niezbędna będzie nowelizacja przyjętych zapisów w zakresie zakazu propagowania ideologii ukraińskich nacjonalistów: Dlatego powtarzam, kiedy kwestia nowelizacji zostanie wyciszona w sferze międzynarodowej, związanej z relacjami polsko-żydowski, zapewne trzeba będzie ją [nowelizację do ustawy o IPN] udoskonalać. Myślę, że takim momentem właściwym będzie i tak czekająca nas w parlamencie nowelizacja ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej, która ureguluje podział kompetencji między IPN a Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

ŁAJ

Zbigniew Kuźmiuk: Zdzisław Krasnodębski jest naszym kandydatem na stanowisko wiceprzewodniczącego PE

Umawialiśmy się na Europę niezależnych krajów, gdzie komisja jest organem pomocniczym, a nie europejskim rządem, jak coraz częściej myślą komisarze – podkreślił w Poranku Wnet dr Zbigniew Kuźmiuk.

Gościem Poranka Wnet był poseł do Parlamentu Europejskiego dr. Zbigniewem Kuźmiukiem, który komentował ostatnie informacje dotyczące planowanego programu powiązania środków europejskich z przestrzeganiem wspólnych dla całej unii zasad praworządności: Jeden z komisarzy europejskich został zobowiązany do przygotowania jednolitej definicji praworządności dla całej UE. To byłby pierwszy krok w stronę powiązania przyznawania środków europejskich od przestrzegania zasad praworządności. Jednak zasady łady prawnego zawierają się w konstytucjach krajów członkowskich i ostatecznie uzależnienia pieniędzy od jednolitej definicji prawa nie będzie możliwe do implementacji.

Zdaniem gościa Poranka Wnet obecnie działania urzędników w Brukseli, nie sprzyjają szybszemu rozwojowi unii: Bez zajęcia się najważniejszymi sprawami, Europa nie pójdzie do przodu. Bardzo wyraźnie tracimy dystans do Stanów Zjednoczonych i Azji południowo-wschodniej, a przecież unia miała być wiodącym bytem w wymiarze gospodarczym. Komisja brnie w różnego rodzaju rozwiązania, które spowalniają rozwój europejskiej gospodarki.

Delegacja polska w Parlamencie Europejskim wskazała, że kandydatem będzie Zdzisław Krasnodębski, ale nie ma jeszcze decyzji całej frakcji. Nie wiemy, czy największe frakcje chadecka i socjalistyczna dotrzymają słowa i poprą kandydata z frakcji Konserwatystów i Reformatorów – podkreślił w Poranku Wnet dr Zbigniew Kuźmiuk.

Gość Poranka Wnet wskazał, że gdyby głosowania nad odwołaniem z funkcji wiceprzewodniczącego Ryszarda Czarneckiego według zwykłych zasad, to europoseł PiS dalej zasiadałby w prezydium Parlamentu Europejskiego: Tuż przed głosowaniem nad odwołaniem Ryszarda Czarneckiego dowiedzieliśmy się, że głosy wstrzymujące się nie będą liczone do kworum. Gdyby te głosy zaliczyć do kworum, to Ryszard Czarnecki dalej byłby wiceprzewodniczącym. To przewodniczący parlamentu indywidualnie podjął taką interpretację regulaminu, że te głosy nie będą liczyć się do kworum. Tu już mamy do czynienia z jakąś nową formą demokracji.

ŁAJ

Cały czas monitorujemy przebieg reformy. Podwyżki dla nauczycieli będą co roku – mówi w Radiu WNET minister edukacji

O przebiegu reformy edukacji, podwyżkach dla nauczycieli, pracach nad nową podstawą programową i niepokojach środowiska nauczycielskiego rozmawialiśmy w Poranku WNET z minister Anną Zalewską

W dzisiejszym Poranku WNET Krzysztof Skowroński rozmawiał z minister edukacji narodowej Anną Zalewską. Rozmowa dotyczyła różnych aspektów reformy szkolnictwa w Polsce – finansowych, organizacyjnych i programowych.

W tamtym roku po raz pierwszy pojawiła się waloryzacja 1,3 %. Teraz rozpoczynamy cykl pięcio-procentowych rocznych podwyżek. Pojawiają się dodatkowe środki w subwencji oświatowej. Rożpoczyna się też proces tzw „500+ dla nauczycieli”. Wyróżniający się nauczyciel będzie mógł otrzymać dodatkowo 500 złotych co miesiąc

W samej subwencji oświatowej jest ponad 43 miliardy złotych, oprócz tego są programy rządowe, np dotyczące szerokopasmowego internetu dla szkół, czy wyposażenia klas w tablice multimedialne. Kiedy szkoła zostanie podłączona do internetu, przez dziesięć lat będzie za darmo.

Nauczyciele zasługują na podwyżki, jednak ze względu na wielkość tej grupy  zawodowej, musimy rozłożyć proces wzrostu wynagrodzeń  na trzy lata.

Minister mówiła też o tym, jak funkcjonuje reforma edukacji. Anna Zalewska podkreśliła, że wbrew ostrzeżeniom ze strony ZNP, wprowadzenie reformy nie spowodowało zwolnień nauczycieli – pojawiło się ponad 17 tysięcy etatów, co przełożyło się na ponad 10 tysięcy nauczycieli. Zdążyliśmy też z podręcznikami, teraz monitorujemy przebieg reformy i interweniujemy w konkretnych przypadkach

W 2019 prawo oświatowe może zostać zmienione jeżeli pod wpływem reformy pojawi się konieczność korekty. W tej chwili kluczowe jest budowanie m.in. szkolnictwa branżowego – podstawy programowe dla szkół branżowych zostaną przygotowane we współpracy z pracodawcami. 

Minister mówiła też o nowej podstawie programowej, oraz odpowiedziała na pytania zadane przez naszych słuchaczy dotyczące dodatków do pensji dla nauczycieli i zakresu planowanych podwyżek.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

 

 

 

 

Premier Morawiecki dzień 45: Tworzymy w Polsce państwo opiekuńcze

Posiedzenie rządu, spór o przeszłość sędziów sądu najwyższego oraz wyjazd na szczyt w Davos, to najważniejsze wydarzenie w ramach polityki rządu i działań premiera Mateusza Morawieckiego.

 

W czasie konferencji prasowej po posiedzeniu rządu premier Mateusza Morawieckiego razem z minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiali założenia polityki społecznej wobec osób starszych do 2030 r. Premier Morawiecki zwrócił uwagę na przełomowy charakter dokumentu, który na charakter komplementarnej polityki wobec seniorów:

Miarą człowieczeństwa jest stosunek do osób starszych, do starszego pokolenia. Zwłaszcza w naszym kręgu kulturowym tak bardzo ważne, tak bardzo widoczną miarą jakości polityk państwa jest stosunek do starszego pokolenia. Starszemu pokoleniu jesteśmy winni nie tylko szacunek ale również właśnie wsparcie w ramach kompleksowej polityki całościowej polityki państwa.

Temu ma służyć właśnie program, który pani minister [rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska] w szczegółach przedstawi, niektórzy twardogłowi ekonomiści liberałowie mogą trochę złapać się za głowę i być przerażeni. Ale ja się bardzo cieszę i jestem szczęśliwy że właśnie w ten sposób tworzymy de facto państwo opiekuńcze, państwo które wdraża zasady społecznej gospodarki rynkowej.

Przypomnę, że moim ulubionym artykułem Konstytucji, jest artykuł dwudziesty, który mówi o społecznej gospodarce rynkowej, o tym, że musimy tworzyć państwo, które jest otwarte dla wszystkich, które tworzy równe szanse dla wszystkich. Demokracja w Polsce musi być demokracją serca, państwo musi być państwem serca i rząd też musi być rządem serca. Tworząc ten program dokonaliśmy bardzo wielu przeglądów polityk społecznych, ale też wielu rozmów, tych już do tej pory przeprowadzonych, jak i wchodzimy w obszar konsultacji, dyskusji społecznych na wielu forach. Ja akurat kilka dni temu miałem ogromną przyjemność być w Ostrołęce i tam spotykać się również z seniorami w dziennym domu seniora i bardzo cieszę się, że to z tego co zobaczyłem. Cieszę się, że starsi ludzie, którzy tam mogą przebywać, nie tylko żyją pełnym życiem, ale też są wspierani przez wolontariuszy z młodszego pokolenia przez pracowników. To te wspólne działania i tą wspólną radość dało się tam odczuć, dało się zauważyć i jestem bardzo wdzięczny tym wszystkim też młodszym ludziom i pracownikom, ale też wolontariuszom, którzy budują ciepłą atmosferę w domach seniora, takim jak ten w Ostrołęce i setkach innych domów w całej Polsce.

Polityka senioralna jest taką polityką wszechogarniającą, ponieważ na nią składają się zarówno polityka demograficzna, polityka edukacyjna, polityka prorodzinna, ale też i polityka gospodarcza oraz rozwojowa. To wszystko jest częścią polityki senioralnej, więc można powiedzieć, że od jakości polityki wobec starszego pokolenia zależy jednocześnie jakość wszystkich innych polityk państwa polskiego.

 

Traktujemy tę politykę przede wszystkim z sercem. Chcemy podejść do starszego pokolenia z otwartymi dłoni i jak najwięcej ich wspierać. Pamiętajmy o tym, że to młodzi ludzie w prawdzie szybciej potrafię biec biegać, ale starsi lepiej znają drogę. To doświadczenie ludzi starszych właśnie pozwala w życiu odnajdywać lepsze ścieżki, również przedsiębiorcom doświadczenie starszych pracowników, których powinniśmy bardzo szanować, bo oni uczą tych młodszych jak lepiej zarządzać firmami.

Pamiętajmy o tym że programy senioralne to zarówno środki pieniądze, których przeznaczamy dużo więcej niż nasi poprzednicy na wszystkie cele społeczne, ale również na cele senioralne. Ale podkreślam nie chodzi tylko o tych parę miliardów złotych, bo tak naprawdę to chodzi o faktyczne głębokie zaangażowanie państwa i samorządów i wszystkich ludzi dobrej woli w to żeby, taka jak powiedział Jan Paweł II, żeby wychodzić z otwartymi dłońmi do osób starszego pokolenia. Mówi się czasami, że starsi ludzie potrzebują niewiele, ale to niewiele czego potrzebuję to potrzebują bardzo i dlatego bardzo serdecznie też proszę żebyśmy skoncentrowali nasze wysiłki żeby jak najbardziej usprawnić życie w ramach naszego państwa właśnie pod kątem naszych seniorów naszych wspaniałych mam ojców dziadków babci prababci pradziadków. Tak jak wspomniałem na początku miarą człowieczeństwa i jakości państwa jest to w jaki sposób wspieramy starszych ludzi, jaka jest nasza polityka senioralna. Nasza polityka senioralna będzie na pewno jak najlepsza bo jest to jeden z absolutnie najważniejszych priorytetów i najważniejszych zadań dla naszego rządu. Dziękuję bardzo


W czasie odpowiadania na pytania dziennikarzy, premier odniósł się do kwestii zmian w sądownictwie:

Uważam zdecydowanie, że nie może być żadnej grupy społecznej, instytucji społecznej, która jest zamknięta na kontrolę, działania dyscyplinujące, bo wtedy taka hermetyczna grupa rzeczywiście zmierzam w kierunku wsobnym, to znaczy działa bardzo mocno w obronie swojego środowiska. Tutaj dokładnie mamy tego właśnie wyraz – powiedział premier.

Mateusz Morawiecki podkreślił również, że w obecnym składzie Sądu Najwyższego jest: niestety co najmniej dziesięciu, a raczej parunastu sędziów ze stanu wojennego, sędziów, którzy wydawali wyroki przede wszystkim na działaczy 'Solidarności”. (…) Godzi to w dobre imię poszczególnych sędziów.


 

Dziennikarze pytali również o kwestie reakcji polskiego rządu na incydenty związanie z propagowaniem treści i symboli systemów totalitarnych:

Takie organizacje, jak ta, o której pan wspomniał, które się posługują symbolami i pojęciami, które gloryfikują niemiecki nazizm czy inne totalitaryzmy powinny być zdelegalizowane (…) Te dwa totalitaryzmy, niemiecki nazizm i komunizm, to były największe tragedie XX wieku i jedne z największych tragedii w ogóle, w dziejach ludzkości, a młodzi ludzie (…), którzy tego typu symbole pokazują i posługują się nimi oczywiście wykazują się nie tylko ignorancją, ale powinni zostać ukarani, ponieważ w państwie polskim nie może być najmniejszej tolerancji dla symboli hitlerowskich, nazistowskich, faszystowskich czy komunistycznych – podkreślił premier Mateusz Morawiecki.

 

We wtorek premier wyleciał do Davos na szczyt ekonomiczny. W ramach odbywającego się w szwajcarskim Davos Światowego Forum Ekonomicznego polski premier przeprowadzi rozmowy dwustronne z premierem Danii Larsem Rasmussenem, amerykańskim sekretarzem ds. energii Rickiem Perrym i premierem Norwegii Erną Solberg.


Podczas wtorkowego posiedzenia rząd przyjął dwie ustawy, dokument programowy oraz jedną uchwałę:

– projekt ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu;

– projekt ustawy o zmianie ustawy o ewidencji ludności oraz ustawy Prawo o aktach stanu cywilnego;

– Program dla sektora górnictwa węgla kamiennego w Polsce;

– uchwałę w sprawie przyjęcia Krajowego Planu Działań dotyczącego efektywności energetycznej.

 

ŁAJ

Świat płonie, lewica traci władzę nad instytucjami, dzieje się… Matthew Tyrmand komentuje pierwszy rok Trumpa

W Ameryce trwa proces odbierania lewicy władzy nad kulturą i instytucjami. Obywatele na powrót przejmują kontrolę nad swoim krajem. Matthew Tyrmand o tym co naprawdę dzieje się w USA

Pierwszy rok prezydentury Donalda Trumpa komentował w Poranku WNET amerykański publicysta Matthew Tyrmand.

Antoni Macierewicz był zawsze celem ataków rosyjskich służb w Polsce – mówi Tomasz Sakiewicz w Poranku WNET

O historii i polityce w dzisiejszym Poranku WNET. Rozmowy z Andrzejem Melakiem i Tomaszem Sakiewiczem

W Poranku WNET Aleksander Wierzejski rozmawiał z posłem PiS Andrzejem Melakiem i redaktorem naczelnym Gazety Polskiej  Tomaszem Sakiewiczem.

Wśród tematów rozmów były m.in. rocznica Powstania Styczniowego, sprawa katastrofy smoleńskiej i dymisja ministra Antoniego Macierewicza.

Zapraszamy do obejrzenia rozmowy.