Piotr Semka walczy z Covid-19. Dziennikarz w ciężkim stanie trafił pod respirator

Piotr Semka trafił do szpitala z powodu Covid-19. Jego stan określa się jako ciężki. O modlitwę w intencji dziennikarza poprosił za pośrednictwem Facebooka premier Mateusz Morawiecki.

Piotr Semka w wyniku Covid-19 trafił do szpitala, gdzie został podłączony pod respirator. Jego  stan określa się jako ciężki. Prośby o modlitwę płyną ze środowiska dziennikarskiego ale także od internautów. O stanie Piotra Semki napisał na swoim Facebooku również premier Mateusz Morawiecki.

Właśnie dotarła do mnie informacja o tym, że pod respirator trafił jeden z najwybitniejszych dziennikarzy politycznych w Polsce, red. Piotr Semka. Panu Redaktorowi życzę dużo siły w Jego walce i przyłączam się do modlitwy, którą w intencji Jego zdrowia prowadzą Przyjaciele. Państwa również do tego zachęcam – czytamy we wpisie.

Szef rządu zaznaczył przy tym, że nie możemy lekceważyć koronawirusa, który stanowi śmiertelne zagrożenie.

Dbajmy o siebie i naszych bliskich i udzielajmy każdego możliwego wsparcia tym, którzy walczą o swoje zdrowie i życie  – zaapelował Mateusz Morawiecki.

W sieci pojawiło się wiele głosów wsparcia dla dziennikarza i apeli o modlitwę.

Źródło: Twitter, Facebook

A.N.

Semka: Dowodów w sprawach z filmu Latkowskiego zazwyczaj nie ma. Dlaczego celebryci bronią lokalu?

Piotr Semka o filmie Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”, zastanawiającej postawie sław wobec lokalu, w którym dochodziło do przestępstw z udziałem małoletnich, i o Krzysztofie Zanussim.

 

Ci aktorzy nie chcą na ten temat mówić i takie wezwanie ich do tablicy bardziej potraktują jako atak.

[related id=113658 side=left]Piotr Semka komentuje aferę, o której mówi wyemitowany wczoraj w TVP film Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”. Nie sądzi, żeby apel reżysera do artystów, by opowiedzieli o tym, co robili i widzieli, odniósł skutek. Potraktują go raczej jako atak, i to o podłożu politycznym.  Dziennikarz wskazuje, że Sopot to małe miasto i stawia pytanie, dlaczego pokazywany w filmie lokal, w którym celebryci dokonywali czynów pedofilskich, mógł przez długi czas funkcjonować bez skrępowania:

Czemu nie istniało jakieś odium?

Zrozumiałe jest, że prezydent miasta mógł myśleć, że „Zatoka Sztuki” jest lokalem mającym wymiar artystyczny, ale już mniej, czemu w jego obronę publicznie kilka lat temu zaangażowali się celebryci. Jeśli bywali bowiem w lokalu, to czy mogli nie wiedzieć, że „artystyczny polor jest maskaradą” i jest to miejsce, gdzie sławni „chcą się nieźle zabawić i sięgać po różne zakazane owoce”. Semka zauważa przy tym, że nie każdy, kto tam bywał, musiał uprawiać seks z osobami poniżej 15. roku życia. Pojawiające się od 2017 r. informacje o działalności „Krystka” powinny jednak dać do myślenia tym, którzy firmowali własnymi twarzami ten lokal.

Publicysta odnosi się do zamieszania Krzysztofa Zanussiego w sprawę Dworca Centralnego, o której Latkowski zrobił dokument w 2005 r. Nie sądzi, by wiekowy reżyser miał być teraz z tego powodu pociągnięty do odpowiedzialności:

Krzysztof Zanussi ma 81 lat, stoi nad grobem.

Przypomina, że reżyser „wypowiadał się bardzo korzystnie o Polańskim”, który w USA współżył z 13-latką.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Semka: Dla świętego spokoju PiS może przesunąć wybory na sierpień, ale opozycja będzie wymyślać coś nowego

Piotr Semka o wyborach prezydenckich, ich przesunięciu, postawie Platformy Obywatelskiej, psuciu prawa i nadzwyczajności obecnej sytuacji.

Stany wyjątkowe powinno się wprowadzać zgodnie z ich przeznaczeniem.

Piotr Semka ocenia, że obecnie są dwie możliwości, jeśli chodzi o termin wyborów. W jego przekonaniu wybory odbędą się albo 23 maja (wówczas wynik będzie przez opozycję kwestionowany), albo 15 sierpnia po wprowadzeniu stanu nadzwyczajnego (według Semki wprowadzenie stanu byłoby niszczeniem polskiego prawa):

Dla świętego spokoju PiS może przesunąć wybory na sierpień. Ale nie ma co się łudzić. Opozycja będzie wymyślać coś nowego. PO dalej będzie kopać w stolik, bo wybrała bardzo niedobrą kandydatkę.

Dziennikarz tygodnika „Do Rzeczy” zauważa, że trudno znaleźć konstytucjonalistów, których bezstronność byłaby niekwestionowana. Przewiduje, że w przypadku przesunięcia wyborów Platforma może zacząć żądać możliwości zmiany kandydatów. Przyznaje, że sytuacja, w której ustawa wchodzi w życie 7 maja a 10 są wybory jest psuciem prawa, ale „nie da się robić inaczej w czasach pandemii”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Piotr Semka o hejcie wobec prezydenta Dudy: Jest atrakcyjny dla osób o prymitywnych gustach

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” analizuje trudny początek kampanii wyborczej prezydenta Andrzeja Dudy. Krytykuje nacechowaną hipokryzją postawę opozycji.

 


Piotr Semka komentuje atmosferę wokół szefowej kampanii prezydenta Andrzeja Dudy:

Atakowanie kobiet, które są po prawej stronie, jest o tyle łatwe, że feministki w przypadku takich ataków zazwyczaj nabierają wody w usta. Jeżeli protestują prawicowcy, feministki wyciągają im niedostateczne dbanie o kobiety. […] W szermierce politycznej jest to bardzo wygodne.

Publicysta przypomina sprawę napaści na Magdalenę Ogórek, kiedy to zwolennicy opozycji stanęli zdecydowanie po stronie sprawcy:

Do tej pory oczywiste było, że mężczyzna, który użył siły wobec kobiety, stawał się osobą skompromitowaną.

Rozmówca Aleksandra Wierzejskiego stwierdza, że jest trudność z oceną omawianej sytuacji, ponieważ dysponujemy jedynie dwoma wzajemnie sprzecznymi świadectwami i niezbyt szczegółowym raportem Straży Miejskiej.

Piotr Semka krytycznie omawia plotki kolportowane przez stronę „Sok z Buraka” o rzekomym kryzysie w małżeństwie pary prezydenckiej. Chwali otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy za nieodnoszenie się do postępowania jego młodej stalkerki z Zakliczyna. Ubolewa nad skalą hejtu wobec głowy państwa, który przejawia się m.in. przez publikację bardzo wielu prześmiewczych memów:

Jest to atrakcyjne dla wielu osób o prymitywnych gustach.

Gość „Kuriera w samo południe” ocenia dotychczasowy przebieg kampanii prezydenta Dudy. Stwierdza, że powinien on skupić się na swoich dotychczasowych osiągnięciach jako głowy państwa.

Przeciwnicy prezydenta odwracają kota ogonem, zarzucając mu, że eksponuje swoje sukcesy, bo nie ma nic nowego do zaproponowania. […] Andrzej Duda widząc, z jaką reakcją opozycji spotykały się niektóre pomysły obecnej władzy, woli przed wyborami nie mówić o nowych koncepcjach.

Publicysta „Do Rzeczy” ocenia, że deklaracja wsparcia ze strony Donalda Tuska w niczym nie pomoże Małgorzacie Kidawie-Błońskiej:

Nie bardzo rozumiem, jaki pomysł ma na siebie Donald Tusk. Słyszeliśmy o różnych rzeczach, żadnej nie udało się zrealizować.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Piotr Semka: W PiS-ie brakuje kogoś, kto by potrafił Polakom przedstawić istotę sporu wokół sądownictwa

Władza powinna poprawić komunikację ze społeczeństwem. Inaczej nie uda sie zażegnać kolejnego kryzysu politycznego, do którego dąży opozycja – ostrzega publicysta.

Continue reading

Semka: W Sejmie będzie panować zasada „wszyscy tłuczą PiS”. Dolegliwym tłuczkiem będzie Konfederacja

Jak Donald Tusk przyczynił się do klęski swej dawnej partii? Jaką rolę odgrywać będzie w Sejmie Konfederacja i co oznacza dla Lewicy jej wynik wyborczy? Odpowiada Piotr Semka.

49 to już jest bardzo solidny nokaut, jeśli wziąć pod uwagę wynik platformy 26 proc. To jest zbudowanie elektoratu, który jest większościowy.

Piotr Semka ocenia wyniki wyborczy. Zauważa, że PiS-owi udało się zbudować własny blok, podczas, gdy opozycja się podzieliła. Dziennikarz jest ciekawy jak w IX kadencji Sejmu i Senatu PiS ustosunkuje się do Konfederacji. Domniemywa, że będzie patrzyło na ugrupowanie prawicowe w sposób wrogi.

To będzie ciekawy parlament. Będzie to wyglądało tak, że wszyscy będą tłuc lidera. Głównym tłuczkiem będzie Konfederacja.

Zauważa, jak ważne jest dla partii, by przekroczyła próg wyborczy. Dla PSL jego nieprzekroczenie oznaczałoby polityczną agonię. Dziennikarz, komentując wynik Lewicy, stwierdza, że została ona ukarana za swoją pychę. Zapowiadała ona ustami swych przedstawicieli rewolucję obyczajową w Polsce.

Lewica będzie szalała, choć ten wynik to jest zimny prysznic dla lewicy, która przyjęła ton naturalnych zdobywców świata.

Na razie liderzy Lewicy wynik wyborczy swej koalicji przedstawiają jako sukces. Semka odnosi się do wysokiego poparcia wśród młodych zarówno Lewicy, jak i Konfederacji. Ta ostatnia „lubi patrzeć na młodych ludzi jak na swoją armię, którą będzie smagać PiS, w razie jak uznają, że jest za mało radykalny”.

Korwin-Mikke jest jak zatruty cukierek. Daje energię, ale nie na dłuższą metę wykańcza, bo jest obciążeniem.

Dodaje, że problemem tej formacji jest Janusz Korwin-Mikke, który należy do liderów, którzy jak Leszek Moczulski, jednocześnie przyciągają ludzi do swych partii, jak stanowią dla nich obciążenie.

Piotr Apel odnosi się do podziałów wśród opozycji, stwierdzając, że to dobrze, iż się podzieliła, gdyż wobec różnic światopoglądowych daje to większy wybór wyborcom.

Jedyny problem to Platforma Obywatelska, która chciała być anty-Pisem i doprowadziła do sytuacji, w której jest mdła, nie wiadomo, jakie ma poglądy.

Semka dodaje, że niski wynik wyborczy Platformy stanowi zagrożenie dla pozycji Grzegorza Schetyny jako lidera formacji. Wina za porażkę PO spoczywa zdaniem dziennikarza po części na Donaldzie Tusku, który przez kilka miesięcy łudził je perspektywą swego powrotu do polskiej polityki, by 4 czerwca pokazać, że nie zamierza tego robić. Obecnie Tusk woli ubiegać się o stanowisko szefa Europejskiej Partii Ludowej, gdzie ma szanse, biorąc pod uwagę, że „zapadła decyzja CDU, że go poprą”. Przez to politycy Platformy „w sierpniu wyciągnęli Małgorzatę Kidawę-Błońską, na miesiąc przed wyborami”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Semka: W trwającej kampanii wyborczej to PiS głównie narzuca reguły gry

Mobilizacja wyborców przez PiS, kandydatura Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na premier Polski i akcja „Nie świruj, idź na wybory”. Piotr Semka i Marcin Palade komentują przebieg kampanii wyborczej.

Piotr Semka mówi o kampanii „Nie świruj, idź na wybory”. Występujący w niej artyści tacy jak Wojciech Pszoniak, czy Olgierd Łukaszewicz nie ukrywają swych niechętnych poglądów na obecną władzę. Jak mówi Semka, na nagraniach promujących akcję aktorzy „na początku robią coś dziwnego, a potem normalnieją i mówią nie świruj, idź na wybory”.

Dla osoby, która przypadkiem trafi na film tej kampanii, jest to niesympatyczne wrażenie […] Oglądając te filmiki, zastanawiałem się, gdzie była osoba, która powie, że jest to kiepskie. To strzelanie sobie w kolano.

Zdaniem dziennikarza dla kogoś, kto ma kontakt z osobą z chorobą psychiczną, kampania to musi być odpychająca.

Marcin Palade ironizuje, mówiąc, że celebryci krytykujący od 3-4 lat PiS muszą być w jakiś sposób gratyfikowani przez Nowogrodzką, gdyż to, co robią to „debilna i wspierająca PiS kampania”. Odnosi się do zapowiadanej przez Gazetę Wyborczą „bomby sondażowej”, która miała być  »game-changerem« trwającej kampanii, a okazała się kapiszonem. Podany przez GW sondaż porównuje do sondaży sprzed wyborów do PE, w których wygrywała opozycji. Tymczasem w wyborach wygrał PiS z przewagą 7 pkt proc. nad KE. W związku z tym uważa, że  „należy je traktować jako robione ku pokrzepieniu serc”.

Palade i Semka komentują również przebieg kampanii wyborczej. Krytykują opozycję za wystawienie Małgorzaty Kidawy-Błońskiej na kandydatkę na premiera po ewentualnym zwycięstwie Koalicji Obywatelskiej. Żartują z powoływania się opozycji na to, że pradziadkowami Kidawy-Błońskiej byli premierzy II RP: Wojciech Grabski i Stanisław Wojciechowski. Dodają, że na przyzwyczajenie się wyborców do kandydata na premiera potrzeba 3-4 miesięcy, a nie 28 dni. Błędem PO było liczenie na włączenie się w kampanię wyborczą Donalda Tuska.

Ponadto obydwaj są zgodni, że Prawo i Sprawiedliwość wygra wybory. Palade stwierdza, że nie wiadomo za to, „czy będzie miało większość”.  Podkreślają, że kluczowa dla PiS jest frekwencja wyborcza. Latem sondaże wskazywały, iż frekwencja wyborcza osiągnie około 60 proc. Jednakże obecnie te wyniki się zmniejszają.

Jeśli frekwencja przekroczy 55 proc., to Konfederacja i PSL będą miały problem, aby wejść do parlamentu.

Podkreśla Palade. Nasi goście w „Poranku WNET” przedstawiają także błędy PiS i opozycji na przestrzeni czterech ostatnich lat. Wskazują, jak zniechęcające dla wyborców są przykłady hipokryzji takie jak posła Stanisława Pięty, czy wulgarnego i agresywnego języka, jakiego używali politycy nagrani na taśmach „Sowy i przyjacieli”.

PiS poza nielicznymi wyjątkami narzuca grę w tym meczu.

Semka wskazuje, że PiS w czasie ciagu kampanii realizuje z rozpisany wcześniej kalendarz, podczas gdy opozycja przeszła od rozpadu Koalicji Europejskiej do ponownego sformowania się w trzech blokach. Koalicje te jak podkreśla dziennikarz będą walczyć o wyborców głównie między sobą. Wątpi w to, że PSL-owi uda się przejąć część wyborców głosujących na PiS.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Semka o rekonstrukcji rządu: Liczyłem na to, że pojawi się jakieś nowe, mocne nazwisko. To trochę zmarnowana okazja…

Piotr Semka o spojrzeniu lewicowo-liberalnych działaczy, którzy przynależeli do „Solidarności”, oraz o pomyśle Platformy Obywatelskiej – decentralizacji państwa.

 

 

Gość Poranka WNET opowiedział o swoich odczuciach odnośnie 4 czerwca i rocznicy pierwszych wolnych wyborów w powojennej Polsce:

Ciężko oderwać ten konkretny dzień od tamtych wydarzeń, które były procesem. Dzisiaj wiemy o wielu procesach, które wtedy nie były widoczne. To były moje najpiękniejsze tygodnie życia. Pracowałem jako dziennikarz w komitecie wspierającym kandydatów komitetu obywatelskiego Gdańska i jestem z tego dumny. Dzisiaj już wiem, jak w niektórych regionach wyglądała kontrola lewicy solidarnościowej przy wyborach na listy. Wtedy tego nie wiedzieliśmy.

Publicysta tygodnika „Do Rzeczy” sądzi, iż wspieranie tej idei przez wielu polityków dużych miast, sympatyzujących z opozycją, jest rzeczą szaloną, bo dla nich w dłużej perspektywie niekorzystną:

Jest taka zasada — jeżeli nie rządzimy wszystkim, to podzielmy Polskę. […] Pójście przez prezydentów niektórych miast na wojnę, tylko dlatego, że chce Platforma, to jest szaleństwo. Gdańsk dostarcza takiego modelu wojującej prezydentury. Taki był model prezydenta Adamowicza, który organizował marsze, chodził na marsze KOD-u, wcielał się w rolę trybuna politycznego, to nie jest rola prezydenta dużego miasta.

Semka odniósł się również do rekonstrukcji rządu, która nastąpi we wtorkowy wieczór:

Nazwiska już znamy, bardzo dużych zaskoczeń nie ma. Liczyłem na to, że pojawi się jakieś nowe, mocne nazwisko. Moim zdaniem to trochę zmarnowana okazja na mocny impuls.

 

Posłuchaj całej audycji już teraz!

K.T. / A.M.K.

Semka:„Tylko nie mów nikomu” może podzielić społeczeństwo zamiast skłonić do rozmyślań nad problemem przemocy seksualnej

Piotr Semka mówi o wykorzystywaniu przypadków przemocy seksualnej w trwającej kampanii wyborczej do europarlamentu oraz wskazuje na problemy Kościoła w sprawie przemocy seksualnej.

W mediach społecznościowych zawrzało po premierze filmu „Tylko nie mów nikomu”.  Nowo wydana produkcja  pokazała istnienie problemu popełniania przestępstw seksualnych przez duchownych, jednak nie można powiedzieć, że skłonił do zdrowej debaty na ten temat.

Reżyser powinien mieć świadomość, że ten temat stanie się przewodnim w trwającej kampanii wyborczej.

Politycy obozu rządzącego zaczęli mówić o pedofilii, a konkretniej o swoich dotychczasowych działaniach w celu jej zwalczania oraz kontynuacji tych starań. Z drugiej strony opozycja parlamentarna, jak i ta niemająca swoich przedstawicieli we władzach państwowych, atakuje osoby związane z Kościołem oraz te, które nie wypowiadają się w sposób jednoznacznie pozytywny o filmie Tomasza Sekielskiego. Przesunięcie premiery na czas po wyborach do Parlamentu Europejskiego, mogłoby umożliwić dyskusję nad problemem w znacznie spokojniejszej atmosferze, nieprzesiąkniętej walką o każdy głos, w której wszystkie chwyty są dozwolone.

Nasz rozmówca twierdzi, że problemem kościoła jest nieudostępnianie informacji o stanie i wyniku postępowania. Dostępu do takich wiadomości pozbawione są nawet ofiary przemocy seksualnej. Ta praktyka to przykład złej tradycji.

Nie widać systemu, który by monitorował co się dzieje z osobą, która odbyła karę i nie została usunięta ze stanu kapłańskiego.

Zdarza się, że duchowni nominalnie podlegający jednemu biskupowi zaczynają pełnić posługę w zupełnie innym miejscu, a mechanizmy kontroli, którymi powinni być objęci ciężko zaobserwować. Często kontakt ofiary z osobami odpowiedzialnymi za prowadzenie jej sprawy kończy się po złożeniu skargi. Wydaje się, że nie powinno tak być, gdy tragedia zwykłego człowieka przetnie się ze światem kościelnym.

DB

 

 

Semka: „Piątka u Semki” to podsumowanie 50 lat życia. Znajdziemy w niej m.in. historię rodzącej się opozycji lat 80.

Piotr Semka, autor wielu znanych książek, publicysta „Do Rzeczy” opowiada o swoim najnowszym dziele, książce „Piątka u Semki”. Jest to wywiad rzeka, przeprowadzony przez Jana Hlebowicza.


– Ta książka powstała z potrzeby podsumowania mojego życia po skończeniu 50 lat. Wywiadu rzeki udzieliłem Janowi Hlebowiczowi, ponieważ bardzo zależało mi, aby była to rozmowa z kimś sporo młodszym, z kimś, kto ma inną perspektywę patrzenia na historię. Janek jest z 88 roku… Byłem ciekawy co w wydarzeniach z czasów tworzenia się III RP będzie interesujące dla kogoś z jego generacji – opowiada w Poranku WNET Piotr Semka. I dodaje, że okres między rokiem 1987 a 2005 jest zupełnie nieznany szerszemu gronu w Polsce. Dlatego postanowił zapełnić tę lukę.

Historycy rzadko piszą o tym okresie, szczególnie prawa strona mało się nim zajmuje. Postanowiłem napisać, jak wyglądało tworzenie się świata dziennikarskiego, wraz z dobrze znanymi bohaterami, takimi jak Monika Olejnik i Tomasz Lis z jednej strony a Jacek Łęski czy Cezary Gmyz z drugiej.

Publicysta podkreśla, że napisanie nowej książki było dla niego trudnym wyzwaniem:

– Podczas pisania książki postawiłem się w niewdzięczniej roli, ukazuje ona bowiem, jak ciężko było się przebijać przez ład mediów III RP, szczególnie prawej stronie. Opowiedziałem, jak widziałem tamte wydarzenia – mówi.

W najnowszej książce Piotra Semki można znaleźć również dużo informacji dotyczących historii Gdańska oraz tworzenia się tamtejszej opozycji lat 80.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy!

JN