Paweł Paszak: Chiny się zestarzały, zanim zdążyły się wzbogacić

Ubóstwo w Chinach.

Czy niski przyrost demograficzny zagrozi „chińskiemu snowi”? Ekspert Warsaw Institute o starzeniu się społeczeństwa Państwa Środka.

Populacja Chin wzrosła o około 70 milionów, przekroczyła miliard czterysta milionów mieszkańców.

Paweł Paszak komentuje wyniki chińskiego spis powszechny. Liczba ludności wzrosła, ale spadł przyrost demograficzny. Wynosi on 1,3. Wzrósł odsetek osób starszych do 18,7 proc., co oznacza większe obciążenie dla systemu emerytalnego.

Chiny przekroczyły niedawno 10 tysięcy dolarów na osobę, gdzie dla Unii Europejskiej to jest około 40 tysięcy wyznaczonych, czy Japonii 100. Chiny się zestarzały, zanim zdążyły się wzbogacić.

[related id=143568 side=right]Jednocześnie wiek emerytalny wynosi zaledwie 50, 55, 60 lat. Rosnąć będą obciążenia fiskalne.  Jak zauważa ekspert Instytutu Nowej Europy, fatalne statystyki demograficzne mało pasują do setnej rocznicy powstania Komunistycznej Partii Chin. Trzeba mieć na uwadze, że dane mogą nie oddawać rzeczywistości. Gość Kuriera w samo południe przywołuje badania pracującego w Stanach Zjednoczonych naukowca z Chin, według którego

Tak naprawdę Chiny się nigdy nie osiągnęły tych 1,4 miliarda. W rzeczywistości, według tego naukowca, to jest około miliard dwieście kilkadziesiąt milionów osób.

Nawet rządowe media ChRL podkreślają, że Indie do 2023-24 r. mogą się stać najludniejszym państwem świata. Paszak przypomina, że wskutek polityki Mao zginęło w Chinach 45 mln ludzi, w tym wiele z głodu. W latach 60. przeciętna Chinka rodziła sześcioro dzieci. Obawiano się, że zbyt duży wzrost demograficzny będzie  utrudniał wyżywienie populacji. Zaczęto więc zachęcać ludzi do tego, aby dzieci mieli późno, rzadko i mało. W latach 80. wprowadzono politykę jednego dziecka. Wskutek polityki kontroli urodzeń rodziny decydowały się na chłopców. Dziewczynki były abortowane. Obecnie mężczyźni w Chinach stanowią obecnie ok. 51,3 proc.

Część socjologów wskazuje że np. zjawisko mężów mężczyzn bez bez kobiet sprzyja rozwojowi przestępczości.

W rezultacie ciężej jest znaleźć żonę. Jednocześnie zmienia się model rodziny Dawniej dzieci utrzymywały swoich dziadków, zaś obecnie

Wszystkie zasoby rodziny skupiły się na wykształceniu w USA jednego dziecka. I tylko pytanie potem czy to dziecko będzie chciało tych rodziców utrzymać albo czy będzie ich w stanie utrzymać.

Zauważa, że jednym z elementów programu Xi Jinpinga jest program „chiński sen”. Poparcie dla KPCh zasadza się na sukcesie transformacji gospodarczej.  Tymczasem dla ambitnych, wykształconych młodych Chińczyków może brakować ich wymarzonej pracy.

W czasie tego czternastego planu pięcioletniego zapowiedziano stopniowe podnoszenie wieku emerytalnego. Decyzja kontrowersyjna i raczej mało i raczej kiepsko odbierana w społeczeństwie. Ale ekonomiści zgadzają się, że potrzebna.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Paszak: Perspektywy pokojowej unifikacji z Tajwanem oddalają się, ale zbrojna inwazja byłaby dla Pekinu zbyt ryzykowna

Paweł Paszak o rywalizacji sinoamerykańskiej, napięciu na Morzu Południowochińskim i reakcji Zachodu na represje wobec Ujgurów.

Rywalizacja Chiny-USA ma charakter strukturalny i zmiana prezydenta nic tutaj nie zmienia.

Paweł Paszak zauważa, że ChRL w latach 80. i 90. był miejscem mało wyspecjalizowanej produkcji. Obecnie rzucił Stanom Zjednoczonym wyzwanie na gruncie nowoczesnej technologii, m. in. sztucznej inteligencji, czy 5G. USA utrzymują wciąż przewagę, ale Chiny są w stanie ją podważyć.

Punktem zapalnym w konflikcie obu mocarstw jest Tajwan. Pekin będzie zwiększał presję na wyspę. Wątpliwe jednak, aby zdecydował się na próbę zbrojnego przejęcia nad nią władzy.

Perspektywy pokojowej unifikacji z Tajwanem zdecydowanie się oddalają, ale z drugiej strony inwazja zbrojna na wyspę byłaby ogromnym przedsięwzięciem. W tej chwili prawdopodobnie nie na możliwości Chin.

Koszty polityczne w przypadku niepowodzenia byłyby bowiem zbyt duże. Rozbuchana propaganda nacjonalistyczna sławiąca niezwyciężoną Chińską Armię Ludowo-Wyzwoleńczą rozsypałaby się.

Oba mocarstwa testują się nawzajem. Amerykanie nie mogą pozwolić, aby Chińczycy zdominowali Morze Południowochińskiej. Dla Waszyngtonu obrona Tajwanu jest kwestią ich obecności w Azji.

Dla Chin oczywiście to jest obszar, który jest bardzo ważny strategicznie ze względu na ochronę szlaków komunikacyjnych. Tam są też dość bogate złoża gazu i gazu ziemnego.

Ekspert Instytutu Nowej Europy komentuje represje władz chińskich wobec Ujgurów. Przypomina, że Zachód szybko przeszedł do porządku dziennego nad masakrą na Placu Niebiańskiego Spokoju. Sądzi, iż Stany Zjednoczone muszą znaleźć równowagę między interesami wielkiego biznesu, celami strategicznymi i humanitaryzmem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Agnieszka Romaszewska-Guzy, ks. Sławomir Drapiewski, Paweł Paszak – Popołudnie WNET – 25.02.2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Białymstoku. Zaprasza Magdalena Uchaniuk.

Goście „Popołudnia WNET”:

Agnieszka Romaszewska-Guzy – dyrektor telewizji Biełsat;

Ks. Sławomir Drapiewski SDB – misjonarz w Manaus (Brazylia);

Miłosz Adam Kuziemka – przedsiębiorca, CEO w Biuro Projektowo-Usługowe Propetrol Sp. z o.o.;

Paweł Paszak – Instytut Nowej Europy;

Maciej Jastrzębski – dziennikarz związany z Radiem WNET


Prowadząca: Magdalena Uchaniuk 

Realizator: Franciszek Żyła


Romaszewska-Guzy Agnieszka / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Agnieszka Romaszewska-Guzy komentuje informacje białoruskich władz o zatrzymaniu dwóch tysięcy osób za ekstremistyczne działania. Sądzi, że liczba ta może być zawyżona, aby zastraszyć obywateli. Wskazuje, że stowarzyszenie Wiasna mówi o 800 więźniach politycznych. Sądzi, iż władza boi się, że ludzi znów masowo wyjdą na ulice.

Dyrektor telewizji Biełsat mówi, że skazane dziennikarki są w więzieniu na Wołodarskiego czekając decyzję w sprawie zesłania do kolonii karnej. Odnosi się do sytuacji gospodarczej Białorusi. Jej władze liczą na rosyjską pomoc. Romaszewska-Guzy mówi także o zachodnich sankcjach. Stwierdza, że „aby uzyskać cokolwiek od Łukaszenki, trzeba uderzyć w Putina”. Na to jednak się nie zapowiada.


Ameryka Południowa. Autor Aotearoa. Źródło. Materiał udostępniony na licencji CC BY 3.0.

Ks. Sławomir Drapiewski SDB mówi, jak wygląda brazylijskie Manaus. Misjonarza zaskoczyła ilość wody w tym mieście, kiedy pierwszy raz do niego przybył. Z okna ma widok na Rio Negro, czyli na Amazonkę. Manaus cierpi z powodu Covid-19. Od ponad miesiąca jest godzina policyjna. Stolica stanu Amazonas to specyficzne miasto. Zwożone są do niego osoby z innych części Amazonii, gdyż tu jest infrastruktura medyczna. Ta jednak nie wystarczy w obecnej sytuacji. W szpitalu w Manaus zabrakło tlenu.

„Zawsze maseczki były obowiązkowe i jest to respektowane”- mówi, stwierdzając, że nie było problemy z przyłbicami. Salezjanin jest w tym mieście już od czterech lat. Przyznaje, że w Manaus nie widzi się domów bez krat w oknach. Sami salezjanie padli ofiarą włamania. Napady z bronią w ręku i rabunki na ulicach są w dużych brazylijskich metropoliach na porządku dziennym. Na ulicach można spotkać żebrzące dzieci oraz prostytutki obojga płci.

Duchowny opowiada jak wygląda działalność misjonarzy. Jest ona zróżnicowana. Głównym zadaniem jest ewangelizacja przez edukację, pomoc charytatywną i posługę duszpasterską.


Pamięci dzieciom nienarodzonym / Fot. Arturek28 / CC 2.5

Miłosz Adam Kuziemka komentuje federalne finansowanie aborcji przez prezydenta Joego Bidena w Stanach Zjednoczonych i poza ich granicami. Podkreśla, że aborcja to ludobójstwo. Wspomina jak bronił kościoła w Gdańsku w czasie protestów Strajku Kobiet.

Kuziemka mówi, że chciał zająć się badaniami nad zbrodnią w Piaśnicy. Wskazuje, że w definicji ludobójstwa zawarte jest m. in.  „stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy”. Obecnie działa na rzecz uznania aborcji za ludobójstwo.

Przedsiębiorca komentuje obecną sytuację gospodarczą. Próbuje przetrwać na rynku. Zauważa, że obecne zatrzymanie gospodarki jest po części bezprawne. Krytykuje wizję rządu jako socjalistyczną.


Fot. US Department of Agriculture’s photostream / Flickr.com (CC BY 2.0)

Rywalizacja Chiny-USA ma charakter strukturalny i zmiana prezydenta nic tutaj nie zmienia- ocenia Paweł Paszak. Zauważa, że ChRL rzucił Stanom Zjednoczonym wyzwanie na gruncie nowoczesnej technologii. USA utrzymują wciąż przewagę, ale Chiny są w stanie ją podważyć. Punktem zapalnym jest Tajwan. Pekin będzie zwiększał presję na wyspę. Wątpliwe jednak, aby zdecydował się na próbę zbrojnego przejęcia nad nią władzy. Koszty polityczne w przypadku niepowodzenia byłyby bowiem zbyt duże.

Oba mocarstwa testują się nawzajem. Amerykanie nie mogą pozwolić, aby Chińczycy zdominowali Morze Południowochińskiej. Dla Waszyngtonu obrona Tajwanu jest kwestią ich obecności w Azji.

Ekspert Instytutu Nowej Europy komentuje represje władz chińskich wobec Ujgurów. Przypomina, że Zachód szybko przeszedł do porządku dziennego nad masakrą na Placu Niebiańskiego Spokoju. Sądzi, iż Stany Zjednoczone muszą znaleźć równowagę między interesami wielkiego biznesu, celami strategicznymi i humanitaryzmem.


Maciej Jastrzębski z cotygodniową korespondencją z Maroka w ramach Studia Rabat.

Paszak: Spowolnienie gospodarki chińskiej przez wirusa z Wuhan jest dla Stanów Zjednoczonych bardzo dobrą wiadomością

Koronawirus jest również zagrożeniem dla gospodarki Niemiec. W sektorze motoryzacyjnym tego kraju można się spodziewać 30 tys. zwolnień – przewiduje ekspert Instytutu Nowej Europy, Paweł Paszak.


Paweł Paszak mówi o wpływie epidemii koronawirusa na gospodarkę chińską i światową. Izolacja Chin doprowadzi  w światowej branży turystycznej do strat rzędu 80 mld dolarów. Takie dane opublikował tygodnik „The Economist”. Zgodnie z prognozami, tempo chińskiego wzrostu gospodarczego spadnie do 4,5%, co oznacza spadek o ponad 600 mld dolarów. Ucierpią również światowe korporacje, które przeniosły większość swojej produkcji do Chin. Głównym ośrodkiem chińskiego przemysłu motoryzacyjnego jest Wuhan. Blokada eksportu niemieckich samochodów do China może doprowadzić również do gospodarczych perturbacji w Polsce, której gospodarka jest silnie związana z niemiecką. Zwolnionych może zostać 30 tys. pracowników.

Ekspert omawia również kwestię amerykańsko-chińskiej wojny handlowej. Jak twierdzi:

Spowolnienie gospodarki ChRL jest dla Stanów Zjednoczonych bardzo dobrą wiadomością.

Jak prognozuje Paweł Paszak, epidemia koronawirusa może przyczynić się do centralizacji władzy Komunistycznej Partii Chin, a odpowiedzialność za całą sytuację zostanie zrzucona na władze lokalne:

W Chinach wciąż działa zasada „dobry car – źli bojarzy”. Skala wyzwań stojących przed władzami chińskimi jest coraz większa.

Bank Santander przedstawił obliczenia, z których wynika, że z powodu epidemii koronawirusa z Wuhan polski produkt krajowy brutto może w bieżącym roku może skurczyć się o 1,5%. Paweł Paszak uważa, że takie przewidywania są przesadnie pesymistyczne.

Jak stwierdza gość „Popołudnia WNET”:

Sytuacja związana z epidemią koronawirusa jest zła, ale ustabilizowana.

Wśród krajów, do których w dłuższej perspektywie może zostać przeniesiona produkcja chińska, Paweł Paszak wymienia Wietnam, Kambodżę i Meksyk – państwa, w których koszty pracy pozostają bardzo niskie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.