B9 – Jaroslav Kurfürst: rozpad Związku Sowieckiego był ostatnim rozdziałem dekolonizacji

Jaroslav Kurfürst/ Foto. Krzysztof Skowroński, Radio Wnet

Pełnomocnik ministra SZ Czech ds. Partnerstwa Wschodniego o tym, kiedy Ukraina może liczyć na wstąpienie do UE oraz o stosunkach rosyjsko-chińskich, początkach rządów Putina i rosyjskim kolonializmie.

W ramach Bukareszteńskiej 9 gościem Radia Wnet był Jaroslav Kurfürst, pełnomocnik ministra spraw zagranicznych Czech ds. Partnerstwa Wschodniego. Był on pracownikiem czeskiej ambasady, gdy Władimir Putin zaczynał swoją prezydenturę.

Czytaj także:

B9 – Urszula Doroszewska: na Litwie odradza się duch Rzeczpospolitej, duch Wielkiego Księstwa Litewskiego

Nasz gość mówił na temat Partnerstwa Wschodniego.

Kurfürst mówił o możliwości przyjęcia Ukrainy do Unii Europejskiej. Odniósł się do stwierdzenia francuskiego ministra ds. europejskich, który powiedział, że Ukrainę czeka jeszcze 15-20 lat zanim zostanie członkiem UE.

 Nasz rozmówca przyznał, że proces ten nie będzie krótki. Spodziewa się, że lata, które dzielą Ukrainę od członkostwa w UE to dwucyfrowa liczb, która, jak ma nadzieję, będzie zaczynać się od jedynki.

Minister mówił także o stosunkach rosyjsko-chińskich.

Zdradził swoje przewidywania odnośnie końca wojny. Jest nastawiony optymistycznie.

Wobec blokady ukraińskich portów mówi się o możliwości wystąpienia głodu w krajach globalnego Południa. Jak mówił Kurfürst,

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Grupa Wyszehradzka chce dalszego rozwoju Partnerstwa Wschodniego i dalszych inwestycji zgodnych z ideą Trójmorza

Państwa Grupy Wyszehradzkiej przywiązują strategiczne znaczenie do rozwijania przez Unię Europejską sojuszu w kierunku wschodnim- oświadczył węgierski szef dyplomacji po spotkaniu szefów MSZ V4 i PW.

Peter Szijjarto opowiedział się na wspólnej konferencji prasowej po spotkaniu za przyjęciem na listopadowym szczycie Partnerstwa Wschodniego w Brukseli decyzji mającej na celu „jak najambitniejsze i najodważniejsze budowanie sojuszu”.

Jak zaznaczył, Grupa Wyszehradzka opowiada się też za tym, by w następnym 7-letnim budżecie UE nie obcinano funduszy przeznaczonych na ten cel.

Podkreślił, że państwa Partnerstwa Wschodniego pomagają stawiać tamę napływowi migrantów i że bez tych państw trudniej byłoby dotrzeć na rynki Dalekiego Wschodu.

Minister spraw zagranicznych Polski Witold Waszczykowski wyraził nadzieję, że na listopadowym szczycie przywódcy państw UE i PW opowiedzą się za pogłębieniem współpracy i „wyznaczą jasne kierunki rozwoju w relacji Unii ze wschodnim sąsiedztwem na przyszłość”.

„Liczymy na rozwój infrastruktury łączącej kraje Partnerstwa Wschodniego z Unią, zarówno energetycznej, jak i transportowej. Są to realne, przede wszystkim widoczne więzi pomiędzy naszymi krajami” – zaznaczył.

Wyraził też nadzieję, że wkrótce z ruchu bezwizowego do UE będą mogli korzystać – obok Mołdawian, Gruzinów i Ukraińców – także obywatele innych państw PW.

„Myślę, że powinniśmy także bardziej rozszerzyć ofertę dla młodzieży z krajów Partnerstwa Wschodniego. Forum młodzieżowe PW zorganizowane w Warszawie w czerwcu tego roku pokazało, że współpraca w tym obszarze ma potencjał, który powinniśmy wykorzystać” – ocenił Waszczykowski.

Szef dyplomacji Ukrainy Pawło Klimkin podkreślił, że jego kraj pragnie budować europejskie społeczeństwo i chce usunąć wszelkie bariery między Ukrainą a UE. Minister spraw zagranicznych Białorusi Uładzimir Makiej podkreślił zaś znaczenie rozwijania struktury energetycznej oraz więzi gospodarczych w PW.

Wiceminister spraw zagranicznych Słowacji Lukasz Parizek podkreślił, że UE powinna powiedzieć, jakich konkretnych kroków oczekuje od krajów Partnerstwa. Jak dodał, kraje te zapewniły, że zrealizują reformy, których się podjęły.

Program Partnerstwa Wschodniego UE powstał ze wspólnej inicjatywy Polski i Szwecji, przedstawionej w 2009 roku. Obejmuje sześć krajów: Armenię, Azerbejdżan, Białoruś, Gruzję, Mołdawię i Ukrainę.

PAP/MoRo

Szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto: Polska może liczyć na naszą solidarność

Polska może liczyć na solidarność Węgier, a stosowanie przez Komisję Europejską podwójnych standardów wobec Polski jest nie do przyjęcia – oświadczył  Szijjarto na konferencji prasowej w Budapeszcie.

[related id=36280]-Polscy przyjaciele zawsze mogą na nas liczyć, mogą liczyć na naszą solidarność, i nie przyłożymy ręki do żadnych kroków ze strony Unii Europejskiej, które zaszkodziłyby Polsce – oznajmił Szijjarto po spotkaniu szefów dyplomacji Grupy Wyszehradzkiej i Partnerstwa Wschodniego.

Minister podkreślił, że Węgry odrzucają stosowanie przez Unię Europejską podwójnych standardów przeciwko komukolwiek.

„Niestety widzimy, że Komisja Europejska bardzo wyraźnie stosuje wobec Polski podwójne standardy. To nie do przyjęcia. Byłoby dobrze, gdyby instytucje europejskie zamiast upatrywania sobie niektórych państw członkowskich skoncentrowały się na rzeczywistych problemach” – oznajmił.

Dodał, że sytuacja w sferze bezpieczeństwa jeszcze nigdy nie była w Unii Europejskiej taka jak teraz. „Byłoby lepiej, gdyby europejskie instytucje w Brukseli zajmowały się raczej tym, jak przywrócić bezpieczeństwo Europie i Europejczykom zamiast zupełnie bezzasadnie dręczyć niektóre państwa członkowskie” – podkreślił.

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans oznajmił w czwartek, że przekazana przez polskie władze odpowiedź na rekomendacje w sprawie praworządności nie rozwiewa wątpliwości KE i że dalsze kroki wobec Polski będą zależały od decyzji kolegium unijnych komisarzy. Dodał, że Komisja Europejska jest bardzo blisko uruchomienia art 7. unijnego traktatu wobec Polski, ale uzależnia ten ruch od propozycji prezydenta Andrzeja Dudy i sytuacji sędziów Sądu Najwyższego.

PAP/MoRo