Dr Bogusz: Chiny eksportują inflację na cały świat

Ubóstwo w Chinach.

Dr Michał Bogusz o wyzwaniach gospodarczych Unii Europejskiej w stosunku do ekonomicznej potęgi Chin. Pandemia pokazała, że UE, jak i świat nie są przygotowane na masową produkcję podstawowych dóbr.


Pierwszym gościem porannej audycji jest ekspert ds. Chin Ośrodka Studiów Wschodnich, dr Michał Bogusz. Rozmówca redaktora Łukasza Jankowskiego komentuje bieżącą sytuację związaną ze wzrostem cen energii i surowców. Zdaniem pracownika OSW Chiny przez lata eksportowały deflację, a dzięki temu inflacja na Zachodzie była niższa. Sprzedaż tanich chińskich towarów i duża konkurencja powodowała, że ta inflacja nie rosła tak szybko, ale teraz  sytuacja się zmieniła i to Chiny eksportują inflację na cały świat:

Chiny konsumują więcej energii, a to się przekłada na wzrost cen energii na świecie – podkreśla ekspert.

Jak mówi dr Michał Bogusz, w wyniku pandemii nastąpił gwałtowny wzrost eksportu chińskich produktów. Teraz ten eksport się załamuje, ponieważ inne państwa zaczynają powoli wychodzić z lockdownów, a ich gospodarki wracają na normalne tory:

Chiny miały boom pocovidowy.(…) To było do przewidzenia, że zniknie tak szybko jak się pojawił – zaznacza dr Michał Bogusz.

Następnie gość „Poranka WNET” pochyla się nad problemami wewnętrznymi Chin, m.in. ogromnym kryzysem energetycznym. Rozmówca Łukasza Jankowskiego stwierdza, że najtrudniejsza sytuacja jest w Mandżurii. Tamtejsze zakłady pracy mogą funkcjonować jedynie 2-3 dni w tygodniu. Co więcej, w budynkach mieszkalnych wyłączone są widny, są przerwy w dostawach światła i prądu:

O tej porze roku zawsze jest problem, ponieważ dochodzi do tego stała data rozpoczęcia sezonu grzewczego – dodaje dr Michał Bogusz.

Ponadto, ekspert mówi również o próbie lotu chińskiej rakiety hipersonicznej. Jeżeli lot okazałby się owocny oznaczałoby to, że Chiny militarnie zdecydowanie wyprzedzają resztę świata. Próba była jednak nieudana, a rakieta się rozbiła:

Same Chiny przyznały, że to był test rakiety wielokrotnego użytku, ale kosmicznej, i że test był nieudany. Rakieta się rozbiła kilkadziesiąt kilometrów od miejsca, w którym miała wylądować – podsumowuje nasz gość.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

N.N.

Dr Szymon Kardaś: Rosja nie zamierza rezygnować z wpływów w przestrzeni poradzieckiej

dr Szymon Kardaś, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich, dokonał analizy wydarzeń politycznych jakie miały miejsce w Rosji na przestrzeni mijającego roku.

Dr Szymon Kardaś w rozmowie z red. Łukaszem Jankowskim zwrócił uwagę na to, że jednym z najistotniejszych wydarzeń rosyjskiej polityki w 2020 roku były zmiany w konstytucji, wzmacniające system prezydencki.

Ten rok miał być zdominowany przez ważne wydarzenia polityczne. Już w styczniu w czasie orędzia, które prezydent Putin wygłaszał rokroczne przemówienie przed Zgromadzeniem Federalnym (…) zapowiedział dwie ważne rzeczy – zmianę rządu (…) i zmiany w konstytucji, które miały szeroki charakter i zostały przeprowadzone przez Putina błyskawicznie.

Dzięki poprawkom Władimir Putin będzie mógł ubiegać się ponownie o stanowisko prezydenta.

Nowelizacja konstytucji otwiera w tej chwili drogę (…) Putinowi do tego, by ubiegać się o urząd prezydencki w roku 2024 i jeżeli miałby na to ochotę również w roku 2030, bo te zapisy znoszą dotychczasowe ograniczenia.

Pozostałe zmiany także przyczyniają się do wzmocnienia rosyjskiego przywódcy.

Poza tym szereg poprawek wzmacnia system prezydencki. Jest także wiele poprawek dotyczących kwestii suwerenności, podkreślenia prymatu prawa krajowego nad międzynarodowym oraz kwestii społecznych, które mają świadczyć o tym, że władza gwarantuje obywatelom utrzymanie określonego poziomu życia.

Wydarzenia na Białorusi i w Górskim Karabachu pokazały, że Rosja nie zamierza rezygnować z utrzymania  strefy wpływów na terenie dawnego ZSRR. Świadczy o tym m.in. wsparcie dla Aleksandra Łukaszenki.

Niezależnie od dynamiki wydarzeń Rosja nie zamierza rezygnować z utrzymania swoich pozycji w przestrzeni, która jest traktowana jako strefa wpływów. (…) Poparcie jakiego udzieliła Rosja Aleksandrowi Łukaszence po sfałszowanych wyborach jest świadectwem tego, że Rosja nie godzi się na to, by w przestrzeni poradzieckiej dochodziło do zmiany władzy – stwierdził dr Kardaś.

Po takich protestach Łukaszenka jest słabszym partnerem do negocjacji. Słabszy Łukaszenka jest dla Moskwy wygodniejszym partnerem. Wyzwaniem jest to, że ten ruch protestu – dodał.

Moskwa wzmocniła swoją pozycję na Kaukazie.

Konflikt między Armenią i Azerbejdżanem to z jednej strony wpisuje się w rosyjską chęć zachowania wpływów w przestrzeni poradzieckiej a z drugiej kiedy obserwowaliśmy reakcję Moskwy na o co zaczęło dziać we wrześniu   (…) Moskwa przyjmowała postawę wyczekującą. Ostatecznie to co się stało po zawarciu rozumienia rozejmowego czyli rozlokowanie sił pokojowych, w warstwie politycznej wzmacnia Rosję. Zwiększa się rosyjska obecność na Kaukazie – ocenił gość Radia Wnet.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Mike Pompeo w mocnych słowach skrytykował prześladowanie Kazachskich obywateli w prowincji Xinjiang w Chinach [VIDEO]

– To dla władz był bardzo trudny orzech do zgryzienia, bo władze starają się nie poruszać tego tematu w polityce zagranicznej, aby nie rozdrażniać strony chińskiej – dodaje Dr Mariusz Marszewski.


Dr Mariusz Marszewski, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich komentuje wizyty sekretarza stanu USA Mike’a Pompeo w Kirgistanie, Tadżykistanie, Kazachstanie, Ukrainie, Turkmenistanie i na Białorusi. W większości z tych krajów można odnotować duży lub zwiększający się wpływ Chin:

Jedną z przyczyn była kwestia polityki chińskiej […] to jest jednak z koncepcji, że chodzi o kwestię powstrzymywania ekspansji chińskiej, chociaż z naszej perspektywy jest to wizyta przede wszystkim dotycząca krajów wychodzących z rosyjskiej strefy wpływów.

Na Białorusi chińskie wpływy cały czas rosną, z kolei w Kazachstanie wpływy te są na wysokim poziomie. Kraj ten jest sąsiadem dwóch mocarstw – Rosji i Chin. W prowincji Xinjiang w Chinach znajdują się „obozy reedukacyjne” w których przetrzymywanych jest ok. 3 miliony ludzi:

Tam w rozmaitej formie naruszane są prawa człowieka. Sporą część z więźniów stanowią etniczni Kazachowie, a przede wszystkim etniczni Ujgurzy, którzy w Kazachstanie są szóstą grupą narodowościową. […] Mike Pompeo zanim spotkał się z przedstawicielami najwyższych władz Kazachstanu spotkał się z rodzinami prześladowanych w Chinach Ujgurach.

Sekretarz stanu USA w swoim przemówieniu, które było pełne bardzo mocnych oświadczeń, wobec przedstawicieli kazachskiego rządu powiedział, że trzeba dbać o interesy prześladowanych w Chinach Kazachów:

To dla władz był bardzo trudny orzech do zgryzienia, bo władze starają się nie poruszać tego tematu w polityce zagranicznej, aby nie rozdrażniać strony Chińskiej, która ignoruje istnienie tego typu sytuacji, ucieka od agendy praw człowieka w polityce zagranicznej.

Kazachstan jest mocno uzależniony od Chińskich wpływów, a sam prezydent Kasym-Żomart Tokajew biegle mówi po chińsku. Wypowiadając się dla chińskich mediów, nie korzysta on z pomocy tłumacza. Jak zauważa Dr Mariusz Marszewski, Kazachstan, który zawsze starał się mieć dobre relacje z USA, został postawiony w bardzo trudnej sytuacji przez Mike’a Pompeo:

Zawsze był krajem nastawionym prodemokratycznie. To kraj w którym jest pluralizm polityczny, działają ogromne firmy amerykańskie, które wydobywają ropę naftową na Morzu Kaspijskim.

Region Azji Środkowej, szczególnie Kazachstanu ważny jest dla USA w kontekście powstrzymywania chińskiej ekspansji, zabezpieczenia logistycznego prowadzenia działań w Afganistanie i powstrzymywania terroryzmu. Amerykanie stworzyli inicjatywę spotkań przedstawicieli pięciu państw Azji Centralnej z USA:

Powstała już za rządów Donalda Trumpa. To pokazuje, jak Stany Zjednoczone postrzegają całościowo ten region i jak starają się prowadzić jednoczącą politykę. To coś takiego jak u nas grupa Wyszehradzka. W Rosji to budzi bardzo dużą alergię i pojawiła się analogia, aby prowadzić spotkanie pięciu krajów regionu plus Rosja.

A.M.K.

Putin na konferencji prasowej udawał, że nie wie kim jest represjonowany dziennikarz Iwan Gołunow

Prezydent Rosji na corocznej konferencji odpowiadał na pytania dziennikarzy. Tego samego dnia w centrum Moskwy odbyła się strzelanina w rejonie głównej kwatery Federalnej Służby Bezpieczeństwa.


Dr Mariusz Marszewski o corocznej konferencji prasowej Władimira Putina, prezydenta Rosji, gdzie odpowiedział on na ponad 70 pytań od dziennikarzy:

Najprawdopodobniej cała konferencja w dużej mierze ma charakter ustawiony […] jednak padają też pytania niewygodne, np. o Ukrainę czy zachód.

Na pytania dotyczące swojej rodziny nie udzielił żadnej odpowiedzi. Podobnie nie odpowiedział jasno i klarownie na temat Iwana Gołunowa, rosyjskiego reportera, który został aresztowany, gdzie był bity, prawdopodobnie za pisanie o korupcji wśród rosyjskiej policji i służb:

To była słynna sprawa w Rosji. […] Prezydent sprawiał wrażenie, że nie do końca wie, kto to jest Gołunow, co jest mało prawdopodobne […] mówił, że nie będzie żadnych czystek w szeregach organów ścigania […] należy skończyć z tą tradycją, nie jesteśmy jakimiś stalinistami.

Nasz gość, ekspert OSW, mówi również o czwartkowej strzelaninie w centrum Moskwy (w rejonie kwatery głównej Federalnej Służby Bezpieczeństwa). Nieznany sprawca zastrzelił trzy osoby, a pięć ranił. Terrorystę zastrzelono:

Władze starały się zaniżyć liczbę napastników i ofiar […] Nie znaleziono wątku politycznego, ale ataki na FSB, wynikające ze zmęczenia społeczeństwa tą formą ustrojową, która panuje w Rosji, miały miejsce też wcześniej w Archangielsku […] półtora roku temu młody człowiek o jakichś anarchistycznych przekonaniach wysadził się i wginał wewnątrz obwodowego budynku FSB […] kilka lat temu grupa młodych ludzi zajmowała się zabijaniem organów ścigania.

Jak podkreśla gość „Poranka WNET”, właśnie antypaństwowy terroryzm polityczny ma największe tradycje w Rosji i był on jednym z największych wyzwań, przed których stało schyłkowe imperium carów:

Rosja bardzo mocno odwołuje się do imperium carskiego, o wiele bardziej niż do Związku Radzieckiego i pojawiają się też choroby, które trawiły imperium carskie.

Ponadto nasz gość opowiada o Ormianach w Turcji, działaniach prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana oraz atmosferze, która panuje w Turcji:

Nie jest to wydarzenie, które miałoby duże znaczenie dla wewnętrznej polityki Turcji […] Do dzisiaj istnieje tam stosunkowo duża diaspora Ormiańska […] ma ona jak najbardziej protureckie i patriotyczne nastawienie. Mówi ona, iż najczarniejszym okresem był republikański, kiedy Turcja zwracała się w stronę zachodniego nacjonalizmu i zniszczyła system miletów, samoorganizacji społeczności chrześcijańskich, w których ormianie odgrywali wielką rolę.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.

Menkiszak (OSW): Zdaniem niektórych, nowe rakiety Iskander mogą przenosić ładunki na odległość powyżej 1500 km

– W samym Kaliningradzie stacjonuje poniżej 50 tysięcy żołnierzy, jednak nasycenie tego pasa bronią, w tym systemami rakietowym, stanowi największy problem — dodaje Marek Menkiszak.


Marek Menkiszak, kierownik zespołu rosyjskiego w Ośrodku Studiów Wschodnich mówi o obwodzie Kaliningradzkim, nazywając go jedną z bardziej specyficznych części Rosji, ze względu na fakt odcięcia od reszty kraju. Co więcej, teren ten zamieszkuje w większości ludność napływowa:

Połowa ludności obwodu urodziła się poza jego granicami. Kolejną specyfiką jest to, że prawie 1/3 jego mieszkańców to są ludzie, którzy albo są związani ze strukturami siłowymi, albo są emerytami wojskowymi, albo członkami ich rodzin.

Jak dodaje, Moskwa przez długie lata miała dwie takie najważniejsze koncepcje na to, jak zagospodarować ten obszar:

Czy ma być ekonomiczną bramą do Rosji i przede wszystkim miejscem, przez które wychodzą i przychodzą towary  czy też ma być takim zakotwiczonym lotniskowcem rosyjskim, który ma przede wszystkim za zadanie bronić dostępu do wybrzeży rosyjskich […] Wydaje się, że w ostatnich latach, przynajmniej tak więcej po 2012 roku wyraźnie przeważa ta druga koncepcja.

W wyniku zwycięstwa drugiej opcji, jako gubernator, obwodem Kaliningradzkim rządzi młody technokrata Anton Andrejewitsch Alichanow. Dzięki niemu rośnie centralizacja tego obszaru a coraz więcej kwestii, wraz z życiem społecznym postępuje zwiększonej kontroli Moskwy. Jest to m.in. walka z germanizacją. Nie da się również nie odnotować silnej militaryzacji regionu:

Mamy do czynienia nie tylko ze zwiększaniem stanów osobowych jednostek rosyjskich pancernych, lotniczych i innych, ale przede wszystkim z rozmieszczeniem nowych systemów broń zarówno defensywnych, takich jak systemy obrony przeciwrakietowej, ale także ofensywnych, takich jak rakiety balistyczne Iskander, rakiety Kalibr wystrzeliwane z okrętów floty bałtyckiej, czy też systemy Bastion, systemy rakietowe przeciwokrętowe obrony wybrzeża […] prawie wszystkie z tych systemów zostały rozmieszczone w obwodzie Kaliningradzkim w ostatnich kilku latach.

Marek Menkiszak zauważa, że mamy do czynienia z problemem wąskiego przesmyku suwalskiego pomiędzy Rosją a Białorusią, który łączy Polskę i Litwę. Ten region jako najbardziej wrażliwy został obsadzony przez wojska NATO z jasnym przesłaniem:

Sojusz w razie potrzeby będzie bronić tego obszaru, nie dopuści na przykład do odcięcia państw bałtyckich przez Rosję w przypadku powstania konfliktu […] W samym Kaliningradzie stacjonuje poniżej 50 tysięcy żołnierzy, jednak nasycenie tego pasa bronią, w tym systemami rakietowym, stanowi największy problem ponieważ tworzy się tak zwana strefa antydostępowa.

Jak zaznacza gość „Poranka WNET”, w Kaliningradzie znajduje się kilkadziesiąt Iskanderów, będących jednostkami mobilnymi:

Niestety jest broń bardzo groźna, o zasięgu powyżej 500 km. Niektórzy  twierdzą że do 1000 km w tej wersji, ale jest też nowa wersja, która zdaniem niektórych źródeł może przenosić ładunki powyżej 1500 km i w związku z tym, duża część terytorium Polski jest w zasięgu tych tych systemów.

A.M.K.

Dr Eberhardt: Zełenski jak nie pisał scenariuszy, tak i nie będzie reżyserem swojej prezydentury [VIDEO]

Dr Adam Eberhardt, dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich o wynikach wyborów prezydenckich na Ukrainie. Po pierwszej turze wygrał Wołodymir Zełenski, aktor i komik, który zdobył ponad 30 proc. głosów.

 

Ubiegający się o reelekcję prezydent Petro Poroszenko zakończył I turę wyborów z 16 proc. wynikiem. Jak zauważa gość Poranka Wnet, dużą niespodzianką było już to, że Zełenski zaistniał na ukraińskiej scenie politycznej, oraz, że tak łatwo zaskarbił sobie przychylność wyborców i zaistniał na ukraińskiej scenie politycznej

Ekspert uważa, że wygrana Zełenskiego  świadczy o desperacji obywateli tego wschodnioeuropejskiego kraju, oraz pokazuje, jak bardzo Ukraińcy są zmęczeni polityką obecnego prezydenta:

„Ostatnie pięć lat były na Ukrainie bardzo intensywne: krwawa rewolucja godności, wojna z Rosją, która trwa do dziś, aneksja Krymu, oraz utrata znacznej części Donbasu. Dodatkowo pogłębiający się kryzys gospodarczy oraz próby reform, które okazały się w większości nieudane. Rozumiem Ukraińców, którzy po tym wszystkim tak bardzo wypatrywali zmiany”.

„Czy komik jest w stanie przeciwstawić się Władimirowi Putinowi? Czy jest w stanie wprowadzić Ukrainę do Unii Europejskiej?” – pyta Magdalena Uchaniuk-Gadowska. A gość Poranka WNET odpowiada: „Tak, jak on nie pisał scenariuszy filmów, w których występował, tak nie będzie reżyserem swojej prezydentury”.

Zełenski podczas kampanii mało się wypowiadał na temat polityki zdrowotnej, gospodarczej czy zagranicznej. Dlaczego? Dlatego, że w momencie, kiedy zabierał na te tematy głos, to plótł kompromitujące go niedorzeczności. „Na ile oligarchowie będą przewodzić Zełenskim?” – pyta w Radiu WNET dr Eberhardt. Ponadto w programie zostaje poruszony temat wygranej w wyborach prezydenckich na Słowacji Zuzany Czaputovej, prawniczki, która otwarcie głosi poglądy prohomoseksualne.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN

 

 

 

 

 

 

 

Dobromir Sośnierz, Paweł Lisiecki i Marcin Dobski w Popołudniu Wnet

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach od 16:00 do 18:00 na www.wnet.fm oraz na 87.8 FM w Warszawie, a także 95.2 FM w Krakowie. Więcej audycji: https://wnet.fm/ramowka/

Popołudnie Wnet:

16:00 Paweł Lisiecki – Poseł PiS, członek Komisji Weryfikacyjnej;

16:30 Krzysztof Dośla – przewodniczący „S” region Gdański

16:40 Dobromir Sośnierz – poseł do Parlamentu Europejskiego;

17:10 dr Konrad Popoławski – analityk OSW;

17:30 Paweł Bobołowicz

17:40 Marcin Dobski – dziennikarz, współpracujący z Polskim Radiem;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Dariusz Kąkol


Wojciech Jakóbik, redaktor naczelny portalu Biznes Alert:

Czy jutro w głosowaniu Francja poprze dyrektywę gazową? Jeżeli Francja nie zmieni stanowiska, to Niemcom trudno będzie zablokować te regulacje. Nie jest jednak powiedziane, że jej wprowadzanie przyjdzie po myśli krytykom Nordstream 2, bo przecież ważny jest również kształt regulacji. A może być różnie – możliwe, że prace po głosowaniu będą trwały jeszcze tak długo, że nie uda się wprowadzić dyrektywy w życie zanim zakończy się budowa gazociągu Nordstream 2. Jest to ciekawy sygnał, choć jeszcze nie przesądza o dyrektywie gazowej. Atmosfera jest bardzo gorąca w tym momencie…

 

Paweł Lisiecki, poseł PiS, członek komisji weryfikacyjnej ds. reprywatyzacji w Warszawie:

Taśmy, które publikuje „Gazeta Wyborcza” są kompromitujące. Są kompromitujące nie dla prezesa Kaczyńskiego, ani nie dla spółki Srebrna, nie dla PiS tylko dla samej „Gazety Wyborczej”. Mam wrażenie, że to co zamierzała Wyborcza zrobić, to uderzenie w wiarygodność prezesa Jarosława Kaczyńskiego, rykoszetem trafiło w nich. „Gazeta Wyborcza” próbując zrobić aferę kolejnymi tekstami coraz bardziej się pogrąża.

Podczas przesłuchania m.in. o tej działce mówił Robert Nowaczyk, który nota-bene był pełnomocnikiem jednej z osób, które starały się o zwrot nieruchomości przy Srebrnej. W sądzie okazało się później, że Nowaczyk przegrał, roszczenie zostało oddalone…

 

Dobromir Sośnierz, poseł do Parlamentu Europejskiego:

Uważam, że nadmierne rozdrabnianie głosów z prawej strony sceny politycznej jest niecelowe jeśli chodzi o wybory do Parlamentu Europejskiego. Co innego jeśli chodzi o Parlament Krajowy. W wyborach europejskich powinniśmy pójść koalicją – wyborcy jak najbardziej oczekują, że tak zwane siły antysystemowe, antyunijne zjednoczą się i powinniśmy w tym kierunku pójść…

 

Dr Konrad Popoławski, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich:

Grupa Wyszehradzka ma duże znaczenie w kalkulacjach politycznych Berlina w tym sensie, że jednak Niemcy do przede wszystkim gospodarka a ważnym elementem siły tej gospodarki są pewne łańcuchy wartości, czyli sieci dostawców i poddostawców w Europie środkowo-Wschodniej, gdzie rzeczywiście firmy niemieckie zainwestowały bardzo dużo. No i zainwestowały z sukcesem, ponieważ są w stanie wyprodukować w państwach m.in. Grupy Wyszehradzkiej produty może nie najwyższej jakości, ale całkiem niezłe i po bardzo rozsądnej cenie. Jest doskonała relacja ceny do jakości. Z naszej perspektywy – bardzo znacząco zmieniają się uwarunkowania prowadzenia tej współpracy gospodarczej…

 

Paweł Bobołowicz, korespondent z Kijowa:

Dzisiaj ukraiński parlament nie tylko rozmawiał, ale przegłosował wniesienie zmian do Konstytucji Ukrainy dotyczących strategicznego kierunku państwa, który ma polegać na tym, że Ukraina ma otrzymać pełnoprawne członkostwo w Unii Europejskiej i NATO. Zmiany w Konstytucji zainicjował prezydent Petro Poroszenko, który był osobiście w parlamencie…

 

Marcin Dobski, dziennikarz, współpracujący z Polskim Radiem:

Partia Roberta Biedronia istnieje od końca czerwca zeszłego roku. Wszyscy zastanawiają się dlaczego miałaby łamaĉ zapisy ustawy o partiach politycznych, skoro jeszcze nie istnieje a istnieje już od ponad pół roku. Najpierw było to „Kocham Polskę”. Nastąpiła po prostu zmiana nazwy. Finansowanie tej partii jest jawnie niezgodne z ustawą o partiach politycznych. Wszyscy działacze utrzymują się z wpłat na rzecz partii, partii założonej dawno temu…

Dr Szymon Kardaś: Putina czeka wiele wyzwań i problemów – perspektywy Rosji na najbliższe lata

Dr Szyman Kardaś o rozpoczętej czwartej kadencji Władimira Putina i problemach, jakie stoją przed prezydentem Rosji. Gość Poranka WNET mówił także o stosunkach ukraińsko-rosyjskich.

 

Putin po marcowych wygranych wyborach zadeklarował, że to jego ostatnia kadencja. Zgodnie z rosyjską konstytucją można być ponownie wybranym na prezydenta tylko raz, chyba że Putin zdecydowałby się na ruch, z jakim mieliśmy do czynienia w 2008 r., kiedy po dwóch kadencjach prezydenckich objął na cztery lata funkcję premiera, po czym wrócił na Kreml jako prezydent. Zdaniem eksperta OSW Putin, gdyby nie zdecydował się ponownie kandydować, przed Rosją stanęłoby wiele wyzwań:

„Cały system, który został zbudowany w ciągu tych ostatnich 18 lat jest silnie spersonalizowany i działa on dzięki temu, że na szczycie stoi Władimir Putin. Gdyby okazało się, że Putin nie wystartuje na kolejną kadencję, to Rosja miałaby poważny problem. Pamiętajmy także o tym, że biologia jest nieubłagana. Słychać spekulacje na temat stanu zdrowia Putina”.

Zdaniem eksperta OSW będziemy mieli niebawem do czynienia z dwoma wariantami w polityce wewnętrznej Rosji: 1) Putin zdecyduje się na zmianę konstytucji, która pozwoli mu przedłużyć swoje panowanie; 2) stworzy nową strukturę funkcjonalną, która pozwoli mu rządzić niezależnie od tego,czy będzie formalnie piastował urząd prezydenta, czy też nie.

Dr Kardaś został zapytany o rolę Dmitrija Miedwiediewa, który jego zdaniem świetnie sprawdził się jako polityk do przechowywania urzędu do czasu powrotu Putina. Niemniej jednak, gość Poranka WNET twierdzi, że obecny premier Rosji nie ma własnych ambicji politycznych. „Mogliśmy oglądać jego pełne oddanie i  lojalność przez ostatnie lata współpracy z Putinem. To najlepszy dowód na to, że nie należy spodziewać się z jego strony zakusów na objęcie stanowiska prezydenta”.

Dr Szymon Kardaś skomentował również perspektywy dla polityki zewnętrznej Rosji oraz zagrożenie ze strony tzw. wielkiej wojny, czyli eskalacji konfliktu na szeroką skalę.

„Polityka rosyjska stała się bardziej asertywna oraz agresywna. Stawiamy tezę, że w ciągu najbliższych sześciu lat to się nie zmieni. Potwierdzają to również wydarzenia z ostatnich kilku miesięcy. Przed Rosją stoi wiele nierozwiązanych problemów, od Bliskiego Wschodu zaczynając, a kończąc na Ukrainie, która stała się rosyjską porażką militarną. Przed rosyjską polityką zewnętrzną stoi wiele wyzwań i problemów”.

Narracja dotycząca tzw. wielkiej wojny jest obecna od bardzo dawna w dyskusjach na temat rosyjskiej polityki. Faktycznie, z Rosji płynie wiele sygnałów, które pozwalają tej narracji egzystować. Już samo podnoszenie tego tematu na arenie międzynarodowej daje Rosji duże przewagi. Należy pamiętać, że Putin liczy na to, że strach Zachodu przez tą wielką konfrontacją poskutkuje większymi ustępstwami wobec Rosji.

Zdaniem eksperta wielka eskalacja konfliktu ze strony Rosji jest mało prawdopodobna. Natomiast to, czego niewątpliwie można się spodziewać, to różnego rodzaju działania prowokacyjne,  dywersyjne oraz konflikty lokalne o ograniczonej skali.

Dr. Szymon Kardaś mówił również o sytuacji gospodarczej oraz ekonomicznej w Rosji.  Zapraszamy do zapoznania się z całym raportem OSW na temat perspektyw Rosji na najbliższe lata:

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/raport-osw/2018-03-20/putin-po-raz-czwarty-stan-i-perspektywy-rosji-2018-2024

Kto stoi za śmiercią znanego rosyjskiego dziennikarza śledczego? Komentarz Anny Łabuszewskiej

Anna Łabuszewska opowiadała o sprawie śmierci 32-letniego rosyjskiego dziennikarza Maksima Borodina. Miał on wypaść z okna na 5. piętrze.

Na razie ustalono, że dziennikarz w piątek 13 kwietnia wypadł z okna swojego mieszkania znajdującego się na 5 piętrze. Niestety nie udało się go odratować.

Maksim Borodin był dziennikarzem śledczym, pisał m.in. o stratach rosyjskich najemników w Syrii, czyli żołnierzy z tzw. Grupy Wagnera, a także o wielu kontrowersyjnych aferach, w tym o aferze korupcyjnej: „Nie jest wykluczone zatem, iż mógł nadepnąć komuś na odcisk”. Jak potwierdza nasza rozmówczyni, okoliczności wypadku nie są znane, zatem trudno cokolwiek wyrokować. Pewne jest natomiast, że:

„Borodin został napadnięty już wcześniej, 5 kwietnia pod klatką swojego bloku. Nieznany sprawca doskoczył do niego od tyłu, na szczęście wtedy nic się nie stało. To zdarzenie miało na celu zapewne zastraszenie dziennikarza.”

Borodin wielokrotnie wcześniej obawiał się, że ktoś może wtargnąć do jego mieszkania, jednak, jak widać, nie zapobiegło to incydentowi.

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.

JN

Konrad Popławski: Sytuacja z bilansem handlowym jest dla nas niekorzystna. Musimy naciskać stronę chińską

Nowy Jedwabny Szlak to pomysł Chin na to w jaki sposób, rozwijać gospodarkę potrzebującą popytu: na stal oraz rożne zamówienia, w tym na budowę infrastruktury.

Jest takie chińskie powiedzenie: jak chcesz się wzbogacić, to zbuduj drogę. Przypomnijmy, że w 2013 roku przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej podczas wizyty w Kazachstanie przedstawił pomysł utworzenia Nowego Jedwabnego Szlaku z Chin do Europy. Według najnowszej koncepcji szlak kolejowy ma prowadzić z różnych chińskich miejscowości do Polski (Małaszewicze i Łódź, w których mają się znajdować huby logistyczno-przeładunkowe do kolejnych krajów Europy).

Najnowsza publikacja autorów: Konrada Popławskiego, Jakuba Jakóbowskiego, Marcina Kaczmarskiego „Kolejowy Jedwabny Szlak. Połączenia kolejowe UE–Chiny: uwarunkowania, aktorzy, interesy”  jest opracowaniem, które informuje o stanie i perspektywach rozwoju połączeń kolejowych między Unią Europejską a Chinami, ze szczególnym uwzględnieniem roli Europy Środkowej w projekcie Jedwabnego Szlaku.

Konrad Popławski współautor książki „Kolejowy Jedwabny Szlak”  w dzisiejszym Poranku Wnet mówił, że:

Projekt rozwija się niezwykle dynamicznie i polega on na przewozie towarów między Chinami a Unią Europejską. Ten sukces jest owocem starań trzech stron: europejskich firm logistycznych, państw tranzytowych i krajów, takich jak Polska czy Niemcy oraz Chin, których rząd subsydiuję te połączenia kolejowe, a także zaangażował mnóstwo kapitału politycznego, żeby ten projekt ruszył.

Konrad Popławski mówił również o tym, że w opracowaniu zawarte są badania skupiające się na rozliczeniach finansowych od strony europejskiej:

Z naszych obliczeń wynika, że około ćwierć miliarda dolarów jest wartością dodaną. Wszelkie działania, czynności logistyczne, cła związane ze Szlakiem są rozliczeniem pomiędzy europejskimi firmami a europejskimi państwami. Przy czym ta kwota do 2020 roku ma wzrosnąć do miliarda dolarów, czyli czterokrotnie. Jeśli chodzi o to, co się składa na tę kwotę, to są to: rozliczenia celne, czynności logistyczne, opłaty za przewóz i udostępnienie infrastruktury. Aby zarabiać na tym projekcie trzeba być hubem logistycznym, czyli stworzyć warunki dla rozliczenia ceł. 

Główny analityk ds. Niemiec mówił, że: Bilans handlowy z Chinami jest dla nas niekorzystny i trzeba naciskać stronę chińską, aby otwierała swój rynek. Kolej nie poprawia tej sytuacji, ponieważ występuje nierównowaga pomiędzy importem a eksportem towarów. Należy zwrócić uwagę, że niespójność bilansu handlowego jest efektem działań korporacji globalnych.

BN