W 2024 roku na polskich stacjach ma się pojawić nowy rodzaj benzyny

fot. pixabay/Activ Mochoco

Rząd rozpoczął pracę nad projektem ustawy, która zezwalałaby na większą obecność biokomponentów w paliwach transportowych.

Nowa ustawa pozwoliłaby na wprowadzenie do polskiego obiegu benzyny silnikowej E10. Jest to rodzaj paliwa składający się w 90% z tradycyjnej benzyny bezołowiowej, a w 10% z bioetanolu (jest to rodzaj spirytusu wyprodukowanego z surowców roślinnych). Inwestycja w E10 to szansa na zapewnienie odpowiedniej ilości benzyny dla polskich pojazdów, przy równoczesnym ograniczeniu zakupu ropy naftowej (której ceny w ostatnim czasie poszły mocno w górę)

Omawiany rodzaj paliwa funkcjonuje w już w wielu krajach europejskich, do których można zaliczyć chociażby Francję, Niemcy, Litwę, Węgry czy Wielką Brytanię. Nie wszystkie samochody mogą być jednak nim napędzane. Jeżeli ustawa wejdzie w życie, E10 pojawi się na polskich stacjach w 2024 roku.

K.B.

Źródło: noto.trojmiasto.pl

Lewandowski: Ubezpieczenie PZU GO to pierwsze w Polsce i Europie tego typu rozwiązanie

Paweł Lewandowski mówi o nowym produkcie „PZU GO”, które automatycznie wysyła informację do ubezpieczyciela o koniecznej pomocy dla użytkownika auta, dzięki nowym technologiom.


Dyrektor ds. Analiz i Wsparcia Narzędziowego w PZU, Paweł Lewandowski przedstawia nowe ubezpieczenie „PZU GO”, które funkcjonuje za pomocą urządzenia przyklejonego do górnej szyby w samochodzie i po sparowaniu z aplikacją na smartfonie, pozwala w razie wypadku automatycznie wysłać informację do ubezpieczyciela o koniecznej pomocy dla użytkownika auta.

Ta innowacja polega tym, że w przypadku niebezpiecznego zdarzenia na drodze, my (PZU-przyp. red.) dostajemy informację do naszego centrum alarmowego, że coś się wydarzyło i uruchamiamy pomoc (…) Moment od wykrycia zdarzenia do przekazania go do naszego centrum alarmowego to ułamki sekund.

Gość Łukasza Jankowskiego wskazuje, że aby skorzystać z powyższych rozwiązań, należy nabyć w PZU ubezpieczenie „Pomoc w Drodze”, natomiast cena takiego urządzenia wynosi 49 zł. Obecnie PZU GO można zakupić w blisko 3 tys. placówek w całej Polsce.

Jako ubezpieczyciel w kraju i Europie jesteśmy pierwsi, którzy coś takiego wdrożyli. Trzeba pamiętać, że jest to coś bardzo podobnego do technologii IKOLa, która jest wymagana w ustawodawstwie unijnym od 2018 roku dla nowo homologowanych pojazdów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Motoryzacja. W 2018 roku Polacy kupili najwięcej nowych aut osobowych w XXI wieku. Jaki będzie 2019 rok?

Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA wynika, że Unia Europejska piąty rok z rzędu zanotowała wzrost sprzedaży nowych samochodów osobowych. W Polsce także jest dobrze.

Europejczycy kupili ponad 15,1 mln osobówek, czyli o symboliczne 0,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Natomiast z polskich salonów w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy wyjechało 531 889 aut osobowych, o 9,4 proc. więcej niż w całym 2017. Był to szósty rok z rzędu zamknięty na plusie i najlepszy polski wynik w XXI wieku, ale do rekordu z 1999 r. – 640 tys. sztuk – nadal sporo brakuje. 2019 rok powinien być jeszcze lepszy, ale może charakteryzować się niższą dynamiką wzrostu sprzedaży.

– Zgodnie z naszymi prognozami, w ubiegłym roku łączna liczba nowych osobówek, które wyjechały na polskie drogi przekroczyła próg 530 tys. – mówi Paweł Gos, prezes Exact Systems, firmy kontrolującej częŝci motoryzacyjne. – Wzrost sprzedaży był napędzany głównie przez firmy, bowiem klienci indywidualni kupili dokładnie tyle samo nowych aut, co w 2017 roku. W związku ze zmianami w prawie leasingowym i wprowadzeniem limitu odliczania kosztów przychodu dla aut o wartości do 150 tys. złotych spodziewamy się, że w 2019 r. dynamika sprzedaży marek premium będzie niższa. Nadal widoczny powinien być trend odchodzenia od silników diesla, ale nie zanosi się na lawinowy wzrost liczby pojazdów ekologicznych w Polsce, na który bardzo liczy nasz rząd. Taktyka małych kroków, jak zniesienie 3,1 proc. akcyzy na auta elektryczne, może okazać się niewystarczającą zachętą

Jak wynika z danych Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego, w ciągu dwunastu miesięcy ubiegłego roku Polacy zarejestrowali 531 889 nowych samochodów osobowych , co oznacza wzrost o +9,4 proc. rok do roku. W 2018 r. odnotowaliśmy ponadrynkową dynamikę sprzedaży w segmencie premium (+14,1 proc.), jednakże to nadal marki popularne wiodą prym i są najczęściej wybierane przez Polaków (86 proc. udział w rynku). TOP3 najchętniej kupowanych marek samochodowych wśród firm w Polsce pozostało bez zmian. Pierwsza była Skoda, drugą pozycję zajął Volkswagen, a trzecią Toyota. Klienci indywidualni najchętniej wybierali Toyotę, Skodę i Opla.

CEE napędza rynek motoryzacyjny w UE

Wzrosty utrzymują się nie tylko w Polsce, ale w prawie wszystkich krajach Europy Centralnej, które napędzają koniunkturę na unijnym rynku motoryzacyjnym. W 2018 roku Europejczycy kupili ponad 15,1 proc. mln nowych osobówek (+0,1 proc. rok do roku)2. Ożywienie w europejskich salonach trwa już piąty rok z rzędu lecz wprowadzenie we wrześniu zaostrzonych norm emisji spalin WLTP spowodowało, że w ostatnim kwartale 2018 r. w Unii Europejskiej spadł popyt na nowe auta. W minionym roku na zielono możemy zaznaczyć tylko 2 spośród 5 najważniejszych rynków europejskich, czyli: Hiszpanię (1,32 mln, +7 proc.) i Francję (2,17 mln, +3 proc.). Spadki sprzedaży odnotowano natomiast w Niemczech (3,43 mln, -0,2 proc.), Włoszech (1,91 mln, -3,2 proc.) i Wielkiej Brytanii (2,37 mln, -6,8 proc.).

W Unii Europejskiej najchętniej kupowanymi autami były marki z Grupy Volkswagen, która zanotowała delikatny wzrost (+0,9 proc.). Za ich plecami uplasowały się samochody produkowane przez PSA Group (+32,8 proc.) oraz Renault Group (+0,8 proc.). W 2018 r. największy wzrost sprzedaży wśród marek popularnych zanotował Opel/Vauxhall aż +157,3 proc., a największy spadek Lancia/Chrysler – 19,8 proc.

Zdaniem ekspertów Exact Systems wiele wskazuje na to, że obecny rok dla unijnej motoryzacji będzie porównywalny do poprzedniego, bez znaczących zmian na plus lub na minus.

Optymistyczne prognozy na 2019 r.

– Spadek dynamiki wzrostu sprzedaży z 17 proc. rok do roku, które odnotowaliśmy w 2016 i 2017 roku, do +9,4 proc. w 2018 r. sprawia, że coraz więcej osób w Polsce zaczyna się zastanawiać czy minęliśmy już szczyt koniunktury na rynku motoryzacyjnym i należy wypatrywać na horyzoncie oznak zbliżającej się recesji. W 2019 r. nie ma powodów do pesymizmu, trend wzrostowy powinien być kontynuowany i chociaż będzie bardziej zrównoważony to nadal pozostanie wyższy niż średnia unijna. Dzięki temu stopniowo spada nam przeciętna wieku aut w Polsce i nadganiamy Zachód – podsumowuje Jacek Opala, członek zarządu Exact Systems.

Z szacunków firmy wynika, że roczna sprzedaż nowych samochodów osobowych w 2019 r. przekroczy 550 tys. sztuk. Dynamika rzędu 5-10 proc. w ujęciu rocznym powinna dać wynik na poziomie 560-580 tys. sprzedanych aut.