Korwin-Mikke o otruciu Nawalnego: Absolutnie nie wierzę, że zrobili to Rosjanie. Twórca nowiczoka jest w USA

W jaki sposób rząd Mateusza Morawieckiego szkodzi interesom Polski? Czym skończyłoby się wprowadzenie demokracji na Białorusi? Janusz Korwin-Mikke o Swiatłanie Cichanouskiej i Aleksieju Nawalnym.


Poseł odpowiada na pytanie o otrucie Aleksieja Nawalnego. Rosyjskim zamachem było zabójstwa Aleksandra Litwinienki, jednak w przypadku rosyjskiego opozycjonisty, a wcześniej Siergieja Skripala, sądzi, że mamy do czynienia z operacją fałszywej flagi. Mówi, że obecnie 20 krajów na świecie, w tym Stany Zjednoczone i inne państwa NATO, potrafią robić nowiczok.

Jaka jest różnica między otruciem Litwinienki,  a otruciem Juszczenki, Srkipala i w tej chwili Nawalnego? […] Taka, że Litwinienko nie żyje, a tamci żyją. Czy pan wierzy, że agenci pana Putina mają obecnie najsilniejszą truciznę świata, a nie potrafili otruć trzech facetów?

Nie sądzi by Nawalnego mogli zabić Chińczycy, gdyż oni nie chcą teraz ingerować w sytuację na Białorusi. Przypomina zabicie Bin Ladena przez amerykańskie służby, które jego zdaniem było mistifikacją. Przywódca Al-Kaidy miał bowiem, jak twierdzi, nie żyć już od 10 lat.

Proszę sobie wyobrazić, iż po oświadczeniu pana Jacka Kurskiego, że to dzięki telewizji TVP JE Andrzej Duda wygrał wybory. Po tym oświadczeniu Republika Federalna Niemiec i cała Unia Europejska uznaje że wybory są nieważne i zaprasza przedstawiciela Konfederacji pana Bosaka do Berlina gdzie […] wręcza mu klucze do domu polskiego i uznaje pana Bosaka za prezydenta Polski.

Prezes partii KORWiN komentuje wręczenie przez premiera Mateusza Morawieckiego kluczy do Domu Białoruskiego Swiatłanie Cichanouskiej. Ocenia gest szefa polskiego rządu jako wtrącanie się w wewnętrzne sprawy Białorusi. Podkreśla, że działania takie jedynie umacniają poparcie dla białoruskiej głowy państwa:

Mit dobrego Baćki się skończył. Im bardziej Unia Europejska atakuje Łukaszenkę, tym bardziej rośnie mu poparcie.

Wskazuje, że nieuznawanie prezydenta Białorusi zmusza go do godzenia się na warunki, jakie dyktuje mu rosyjska głowa państwa. Z tego powodu rząd Mateusza Morawieckiego działa w jego ocenie wbrew interesowi Polski. Odnosząc się do opuszczenia przez byłą kandydatkę na prezydenta Białorusi swojego kraju były działacz opozycji antykomunistycznej stwierdza, że

Ja sobie przypominam, że jak był rok 82 i stan wojenny, proponowano ludziom internowanym żeby wyjechali i oni odmawiali i dalej siedzieli siedzieli internowani. […] Moi koledzy internowani odmawiali. Propozycję nie do odrzucenia.

Janusz Korwin-Mikke ocenia, że sto tys. protestujących w Mińsku nie jest aż tak dużą liczbą biorąc pod uwagę, że mieście tym mieszkają dwa miliony ludzi. Podkreśla, że nie jest miłośnikiem Łukaszenki, który jest „byłym dyrektorem PGR-u i ma poglądy socjalistyczne”. Zaznacza przy tym, że

Jego Ekscelencja Aleksander Łukaszenka zdał egzamin. Przez dwadzieścia parę lat udało mu się oprzeć zakusom Rosji przyłączenia Białorusi do Rosji i to dość sprawnie, mimo, że robiliśmy wszystko by wepchnąć Łukaszenkę do Moskwy.

Jeden z liderów Konfederacji zwraca uwagę na dominację kultury rosyjskiej u naszych wschodnich sąsiadów. Wyraża obawę, że w przypadku wprowadzenia demokracji na Białorusi jej mieszkańcy przegłosują przyłączenie swego kraju do Federacji Rosyjskiej. Dodaje, że nie po raz pierwszy w historii polskie władze działają wbrew interesowi swego kraju:

Jeżeli ktoś np. by mówił że gdyby Rosja chciała zająć Białoruś, to my będziemy mogli zająć Grodno […] to jest tak, jak „Hitler może zająć Czechosłowację, a my se weźmiemy Zaolzie”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Łatuszka: Od 5 listopada Łukaszenka nie powinien być uznawany przez społeczność międzynarodową jako prezydent Białorusi

Paweł Łatuszka mówi o spotkaniu białoruskiej opozycji z polskimi władzami, konieczności zawarcia umowy o wolnym handlu Białorusi z UE oraz unijnym wsparciu dla białoruskich organizacji społecznych.

Członek Rady Koordynacyjnej i były ambasador Białorusi w Polsce i we Francji, Paweł Łatuszka wskazuje, że Rada Koordynacyjna to ciało pozwalające komunikować się społeczeństwu z władzami Białorusi. W trakcie spotkania z polskimi władzami, przedstawiciele białoruskiej opozycji usłyszeli głosy wsparcia i propozycje gospodarcze.

Dla nas jest ważne, że Unia Europejska jasno zadeklarowała, po pierwsze ułatwienia w handlu pomiędzy UE a Białorusią, czyli stworzenie obszaru wolnego handlu. Po drugie możliwość wykorzystania środków unijnych i europejskich instytucji finansowych dla reform gospodarczych […] Dla nas również jest ważne dalsze wspieranie pozarządowych organizacji (na Białorusi-przyp. red.).

Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla, że naród białoruski walczy o ponowne przeprowadzenie wolnych wyborów, gdyż poprzednie głosowanie z pewnością wygrała Swiatłana Cichanouska, choć ze względu na zniszczenie protokołów regionalnych przez Centralną Komisję Wyborczą, będzie to niezwykle trudne do potwierdzenia prawnie.

Postulujemy, aby od 5 listopada kiedy jest ostatni dzień pełnienia funkcji przez obecnego prezydenta lub w dniu inauguracji, on (Łukaszenka-przyp. red.) powinien stracić możliwość funkcjonowania jako głowa państwa.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że nikt na Białorusi nie chce powrotu do statusu quo, a nadciągający kryzys gospodarczy wymaga, aby podjąć negocjacje i „nie doprowadzić do bankructwa gospodarczego Białorusi”. Dlatego też „warto rozpocząć teraz negocjacje i rozmowy, by wyjść z tej sytuacji”.

Uważam, że 80-85% urzędników państwowych na pewno nie opowiada się za Łukaszenką, bo są zmęczeni wydawaniem dekretów, które łamią ustawy, są zmęczeni tym, że kraj się nie rozwija, a każda osoba, która chce zainicjować coś nowego jest demotywowana […] Jesteśmy w takim włoskim strajku, jeśli mówimy o aparacie państwowym. Ja nie jestem jedynym przykładem. Kilku ambasadorów odeszło ze swojego stanowiska czy kilku innych urzędników w innych instytucjach. Jestem pewien, że ta liczba będzie się poszerzała.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Jacek Saryusz-Wolski: Trwa hybrydowe wchłanianie Białorusi przez Rosję. W Mińsku już rządzą Rosjanie

W jaki sposób państwa zachodnie mogłyby wywrzeć realny nacisk na Kreml? Jacek Saryusz-Wolski o protestach naszych wschodnich sąsiadów, wstrzemięźliwości Zachodu oraz o brexicie.

Reakcja owego mitycznego Zachodu jest niezbyt mocna i spóźniona.

Jacek Saryusz-Wolski komentuje wydarzenia na Białorusi i potwierdza, że europejskie kraje zachodnie nie reagują w należyty sposób. Sprowadza się wyłącznie do gestów. Pomimo apeli na iście ludzi objętych zakazem wjazdu do Unii Europejskiej nie znajdzie się białoruska głowa państwa. Nasz gość stwierdza, że

Łukaszenka to marionetka Kremla na Białorusi.

Podobnie ograniczona jest reakcja Zachodu na  zatrucie Aleksieja Nawalnego nowiczokiem, mimo, że stanowi ona kolejne użycie broni chemicznej wbrew prawu międzynarodowemu. Każda reakcja sprowadza się jedynie do pustych słów.

Ostre słowa niewiele kosztują. Na ostre słowa jest wręcz opancerzony Kreml.

Europoseł PiS podkreśla, że Zachód ma możliwość nałożenia na Rosję sankcji, która mocno by je odczuła. Może ją m.in. wykluczyć z systemu międzynarodowych rozliczeń finansowych SWIFT.

Niemniej państwa zachodnie nie chcą psuć sobie interesów z Rosją. Sariusz-Wolski sądzi, że Rosja będzie chciała wchłonąć Białoruś poprzez przejęcie wszelkich instytucji.

W tej chwili w Mińsku już rządzą Rosjanie […] Mamy do czynienia z wchłanianiem Białorusi.

Takie postępowanie Kremla, jak wskazuje polityk, „pozwala Zachodowi udawać, że nic się nie dzieje”. Zwraca uwagę na rolę kobiet w protestach:

To pierwsza kolorowa rewolucja kobieca.

Zaznacza, że w dłuższej perspektywie nie można zatrzymać zabiegów o wolność. Poparcie Rosji dla jej tłumienia dla Białorusi grozi zantagonizowaniem przyjaznych swej wschodniej sąsiadce Białorusinom.

Europarlamentarzysta komentuje również sprawę umowy handlowej między Zjednoczonym Królestwem a Unią Europejską. Jeśli nie dojdzie do jej zawarcia, to po okresie przejściowym od Wielkiej Brytanii bardziej uprzywilejowana handlowo stanie się chociażby Kanada. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego podkreśla, iż

Brexit był błędem. […] W rozstrzygnięciu brexitowym maczali palce Rosjanie.

Dodaje, że wina leży też po stronie Unii, która przez lata faktycznie „wypychała” Wielką Brytanię z UE.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Maria Kolesnikowa wywieziona na Ukrainę?

Dziennikarz TV Biełsat Zmicer Mickiewicz mówił o sprawie opuszczenia Białorusi przez działaczkę opozycji Marię Kolesnikową na antenie Radia WNET.

W dzisiejszym Poranku WNET Zmicier Mickiewicz poinformował, że jedna z liderek białoruskiej opozycji została wywieziona za granicę. Informację potwierdziła Rada Koordynacyjna. Działaczka została porwana przez nieznanych mężczyzn w centrum Mińska. Portal RBC informuje, że granicę z Ukrainą przekraczało razem z opozycjonistką dwóch jej współpracowników-Iwan Krawcow i Anton Rodnenkow, jednak samej Kolesnikowej miało się nie udać wyjechać z kraju.

A.W.K./A.P.

Pisalnik: OMON zablokował stu wiernych w mińskim kościele. Żerowali wokół świątyni do późnych godzin nocnych

Andrzej Pisalnik opowiada o trwających protestach na Białorusi, akcji OMONu wobec wiernych kościoła w Mińsku, oskarżeniach Łukaszenki o próbę oderwania Grodna i tworzącej się Radzie Koordynacyjnej.


Działacz Związku Polaków na Białorusi, Andrzej Pisalnik wskazuje, że trwające od 3 tyg. protesty na Białorusi nie ustają, a we wczorajszych protestach zatrzymano kolejne 50 osób. Aleksander Łukaszenko nie chce usłyszeć głosu społeczeństwa, a pomoc w utrzymaniu władzy dyktatorowi oferuje Rosja.

Dzisiaj Putin wysłał bardzo niepokojący sygnał […] Niczego nie można wykluczać, więc trzeba bardzo pilnie obserwować i być gotowym do tego, że tzw. zielone ludziki pojawią się na Białorusi.

Gość Popołudnia Wnet zwraca uwagę, że na wiece poparcia dla obecnego prezydenta Białorusi spędzani są pracownicy budżetówki, co jest zjawiskiem, które zaobserwowano wcześniej w Rosji. Z kolei jednostki OMON zablokowały w jednym z mińskich kościołów stu wiernych, którzy ukryli się w świątyni, by skryć się przed funkcjonariuszami.

OMON żerował wokół świątyni do późnych godzin nocnych i wychwytywał przechodniów. To jest praktyka powszechna na Białorusi, że milicjanci chwytają przechodniów podejrzewając, że uczestniczyli oni w tych protestach. Zakładam, że kilka osób, którym udało się ukryć w kościele, potem zostało schwytanych, ale na terenie kościoła na szczęście jeszcze do tego nie doszło.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk podkreśla, że nikt na Białorusi nie może czuć się bezpieczny, a milicjanci nie różnicują osób, wobec których stosują przemoc. Związek Polaków na Białorusi wykonał gest solidarności w Grodnie tworząc „łańcuszek solidarności” i trzymając w rękach biało-czerwone flagi, co Łukaszenka odczytał jako zagrożenie dla integralności i niepodległości państwa.

Dla mnie to jakiś absurd […] Nikt na Białorusi nie myśli o tym, żeby kraj się rozpadł i jakieś część terytorium odeszło do Polski czy innego państwa.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Marek J. Nowakowski: Można zapłacić każdą polityczną cenę, by Białoruś nie została wchłonięta przez Rosję

Marek Jerzy Nowakowski o roli Polski wobec Białorusi, tym, jaki powinien być nasze cel strategiczny oraz o opozycji w tym kraju i scenariuszu armeńskim.

Warszawa powinna odgrywać ważną rolę wobec Białorusi, natomiast mamy wiele zaniedbań z przeszłości.

Marek Jerzy Nowakowski stwierdza, że pod względem polityki wobec Mińska „praktycznie wszystkie siły polityczne mają coś pod kołnierzem”. Wskazuje, że obecnie kontaktu z Białorusią szuka się przez Litwę, nie przez Polskę. Program otwarcia granic dla Białorusinów, czy wspierania ludzi wyrzuconych z pracy lub szkoły nazywa minimalistycznym.

Pamiętajmy, że były takie historie jak przekazywanie białoruskim służbom specjalnych danych o opozycjonistach szukających oparcia w Polsce.

Dyplomata podkreśla potrzebę wypracowania celów wobec Białorusi. Trzeba określić jaki jest nasz cel podstawowy. Dlatego spotkanie wielu klubów parlamentarnych ws. sytuacji na Białorusi, które odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów jest dobrym krokiem do poprawienia polskiej polityki wobec naszego sąsiada na Wschodzie.

Celem politycznym wobec Białorusi powinno być to, żeby nie została wchłonięta przez Rosję i tutaj można zapłacić każdą polityczną cenę.

Jednocześnie proces zbyt szybkiego podążania tego kraju w kierunku zachodnim może sprowokować interwencję rosyjską. Były ambasador Polski na Łotwie wskazuje, że większość białoruskiej opozycji nie ma problemów z bliską współpracą ich kraju z Rosją. Twierdzi, że dla Kremla „jest do przyjęcia” utrzymanie władzy przez Aleksandra Łukaszenki na Białorusi. Wygodniejszą jednak opcją dla rosyjskiej władzy byłaby wygrana w wyborach prezydenckich takiej osoby jak Wiktar Babaryka.

Sama Cichanouska wskazała, że rosyjska telewizja państwowa życzliwie relacjonowała kampanię wyborczą opozycji.

14 lipca 2020 r. Babaryce odmówiono wszakże rejestracji jako kandydata na prezydenta. Wygrana biznesmena byłaby, jak wskazuje nasz gość, korzystna dla Władimira Putina , ponieważ ten jest prorosyjski, przez co realizowałby m.in. cele gospodarcze i geopolityczne Moskwa. W przypadku przejęcia przez niego władzy

Będziemy mieli inwestycje, będziemy mieli wpływ pieniędzy z Zachodu, a z drugiej strony będziemy mieli kontrolę [rosyjską].

Były ambasador Polski w Armenii wskazuje, że w po rewolucji demokratycznej nowe armeńskie władze są prorosyjskie. Przypuszcza, że podobny scenariusz szykuje Rosja dla Gruzji. Ocenia, że Kreml „chce wchłonąć Białoruś, ale nie teraz, tylko za trzy lata”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jabłoński: Sprawa Białorusi będzie wielkim testem dla Unii Europejskiej

Paweł Jabłoński zapewnia, że Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważnie obserwuje rozwój wypadków na Białorusi. Ubolewa nad biernością Unii Europejskiej.

Polski rząd bardzo uważnie obserwuje to, co dzieje się na Białorusi. Wyjazd Swietłany Cichanouskiej na Litwę pokazuje, że sytuacja na Białorusi jest niezwykle trudna. Jeśli zwycięzca wyborów i tym samym kontrkandydatka Łukaszenki opuszcza kraj to potwierdza, że sytuacja na Białorusi idzie w bardzo złym kierunku – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Wiemy, że protesty nadal trwają, a siłom bezpieczeństwa nie udało się ich stłumić. Oznacza to, że sytuacja będzie coraz bardziej napięta.

„Apelujemy do całej społeczności międzynarodowej o zdecydowaną reakcję, bo tylko jeżeli taka reakcja będzie, możemy być w stanie doprowadzić do pokojowych rozmów” – zaznacza. W pierwszym rzędzie musi być wykazane zainteresowanie tematem wyborów prezydenckich na Białorusi, niestety sytuacja w tym kraju nie jest czymś, co zajmuje polityków i media międzynarodowe. Paweł Jabłoński podkreśla, że widać, że wiele krajów UE jest bardzo aktywnych w dalszych częściach świata, zostawiając tym samym najbliższych sąsiadów.

Sprawa Białorusi będzie wielkim testem dla Unii Europejskiej. Jeżeli UE abdykuje od zajęcia się problemem na Białorusi to jej wiarygodność międzynarodowa zostanie bardzo poważnie naruszona – twierdzi.

Skala nieprawidłowości wyborczych jest na tyle duża, że nie sposób jest uznać jakichkolwiek wyników za wiarygodne. „Liczymy na to, że państwa europejskie będą gotowe do tego, aby jednoznacznie sprzeciwić się działaniom na Białorusi” – mówi.

Gość „Poranka WNET” wskazuje, że Zachód musi przygotować atrakcyjną ofertę dla Mińska; ograniczanie się do sankcji wepchnęłoby Łukaszenkę w „objęcia” Kremla. W opinii wiceministra Jabłońskiego wyraźnie widać, że Białorusini chcą zmiany politycznej w kraju.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego przestrzega, że Moskwa będzie przeprowadzać prowokacje mające na celu zniechęcenie Zachodu do podejmowania dialogu z Łukaszenką. Wiceszef MSZ odpiera zarzuty, jakoby Polska nie miała przygotowanego planu działania na odcinku wschodnim.

Gość „Poranka WNET” stwierdza, że rosyjskie oskarżenia o inspirowanie zmian politycznych na Białorusi przez Polskę są nieprawdziwe. Wskazuje, że Białorusini muszą mieć prawo do samodzielnej decyzji w tej sprawie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Dr Usow: Dzisiaj na Białorusi planowane jest rozpoczęcie strajku generalnego

Dr Paweł Usow mówi o napiętej sytuacji na Białorusi. Oprócz fizycznych starć obywateli z milicją trwa wojna informacyjna.

Sytuacja w Mińsku jest bardzo dramatyczna. Zgodnie z ostatnimi relacjami w nocy jedna osoba została zabita. Po obydwu stronach są ciężko ranni. Po stronie milicji oraz społeczeństwa, które protestuje powstały barykady kilkakrotnie rozbierane – mówi gość „Poranka WNET”.

Można oczekiwać, że protesty będą kontynuowane. Dzisiejsza noc była kluczowa, jeśli chodzi o pacyfikację społeczeństwa. Służby wykorzystali niemal wszystkie środki obrony. Okazało się, że manifestanci powrócili na ulicę z większą siłą. Na godzinę 12:00 zaplanowany jest strajk generalny. Jeśli strajk się odbędzie oznacza to, że struktura gospodarcza państwa będzie sparaliżowana.

Zjednoczony sztab Cichanouskiej jest kompletnie sparaliżowany i nie wie, co dalej robić. Sama Swietłana Cichanouska zdystansowała się od protestów i nie chce być przywódcą demonstracji.

Jak dodaje: Ani Polska, ani Unia Europejska nie mogą zrobić nic w sytuacji trwającej na Białorusi.

Gość „Poranka WNET” ocenia, że działania przeciwników Aleksandra Łukaszenki nie są wystarczająco dobrze skoordynowane. Wskazuje na konieczność uruchomienia programów pomocowych Zachodu dla Białorusinów prześladowanych przez władze w ramach nowej wielkiej fali represji, która z pewnością niedługo się rozpocznie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Budzisz: Rosyjska prasa twierdzi, że za próbą przewrotu państwowego na Białorusi stoi Polska

Marek Budzisz relacjonuje to, co pisze rosyjska prasa o sytuacji politycznej na Białorusi.

Część mediów rosyjskich w sposób dość otwarty współpracuje z Białorusinami, którzy domagają się sprawiedliwego policzenia głosów oddanych w wyborach prezydenckich – twierdzi rozmówca.

Pojawiają się głosy, że na Białorusi organizowany jest „przewrót państwowy”, a państwem, które organizuje ten przewrót jest Polska. Według tych głosów Polska kontroluję białoruską przestrzeń medialną, a w jej interesie jest dokonanie przewrotu, wymiana władzy na prozachodnią, a w dłuższej perspektywie – odbudowa I Rzeczpospolitej.

Wczorajsze zamieszki na Białorusi miały dwa oblicza. Bardzo agresywne zachowanie przedstawicieli służb w Mińsku, a także spokojne zachowanie demonstrujących, którzy unikali starć.

Po wczorajszych wyborach, część komisji  podała prawdziwe wyniki głosowania, będące lustrzanym odbiciem tych oficjalnych – Swietłana Cichanouska otrzymała realnie ponad 70% poparcia.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Waszczykowski: Reżim Łukaszenki nie będzie przyglądał się temu, co planują Białorusini

Witold Waszczykowski mówi, że najbliższe dwa dni będą decydujące dla Białorusi. Zdaniem byłego szefa MSZ krajowa opozycja jest zbyt słaba, by przejąc władzę w państwie.

Dzisiejszy dzień będzie dla Białorusinów decydujący. Rozpoczną się dyskusje o akcjach strajkowych. Z drugiej strony reżim Łukaszenki nie będzie przyglądał się temu, co planują Białorusini – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Białoruska opozycja jest bardzo słaba. Nie ma tam przywódców i liderów, którzy mogliby wokół siebie skupić naród. Swietłana Cichanouska wydaje się być słabą liderką. Reżim białoruski trwa u władzy od 26 lat, Łukaszenkę broni cała kasta urzędnicza i służby bezpieczeństwa.  

Łukaszenka musi polegać na wsparciu Rosji. Białoruś upadłaby, gdyby nie otrzymała ona pomocy od Rosji – twierdzi.

Witold Waszczykowski krytykuje bierność i niekonsekwencję rządu PO- PSL w relacjach z Mińskiem. Wskazuje, że obecny rząd próbował wskazać Aleksandrowi Łukaszence alternatywę dla sojuszu z Kremlem.

Gość „Poranka WNET” porusza również temat skomplikowanej sytuacji politycznej w Libanie. Sceptycznie ocenia szanse na to, że społeczność międzynarodowa będzie w stanie pomóc temu państwu w rozwiązaniu jego problemów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.