Robert Telus: Nieprzekazanie list jest łamaniem prawa. Na pewno znajdziemy rozwiązanie problemu

Robert Telus o kwestii przekazania spisów wyborców Poczcie Polskiej przez włodarzy gmin, pomocy dla rolników, którzy zostali poszkodowani przez suszę i tęsknocie Donalda Tuska za polską polityką.

Konstytucja mówi jasno, że wybory musimy przeprowadzić między 100. a 75. dniem przed końcem kadencji.

Robert Telus wskazuje na słowa premiera Mateusza Morawieckiego, który stwierdził, że odmowa przekazania spisu wyborców Poczcie Polskiej przez samorządowców to łamanie prawa. Wielu z nich nie chce tego uczynić. Zdaniem posła PiS jest to zorganizowana akcja opozycji.

Na pewno znajdziemy rozwiązanie tego problemu.

Poseł PiS wskazuje, że jeśli opozycja nie chce wyborów teraz, to może poprzeć propozycję Jarosława Gowina. Rozmowy koalicjanta PiS-u z opozycją uważa za normalne, zwracając przy tym uwagę na niebezpieczeństwa z nimi związane.

Apeluję do rozsądku posłów Porozumienia. […] Kaczki dziennikarskie, że to może być sierpień to woda na młyn opozycji.

Następnie Telus wyjaśnia jak wygląda sytuacja rolników czekający na pomoc w związku z suszą. Zgłosiło się po nią 324 tys. gospodarstw, z których 126 tys. jeszcze czeka. Część pieniędzy zostanie wypłacone natychmiastowo, a inna część po nowelizacji budżetu. Chodzi o 30 tys. gospodarstw, „które dostaną zaliczkę, a resztę dopiero po nowelizacji budżetu”. Brakujące środki poszły bowiem na walkę z koronawirusem.

Donald Tusk tęskni za polityką polską i chce tutaj z powrotem zaistnieć.

Poseł komentuje także zachowanie polityczne byłego premiera i aktualnego szefa EPL.

Posłuchaj  całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Dr Konopka: Trwa walka z ASF. Rynek trzody chlewnej wart jest ponad 20 mld zł. Powstaje specustawa do walki z chorobą

Pojawiają się kolejne przypadki ASF w odległości, która świadczy o działaniu człowieka. Na ogrodzonym terenie znaleziono 97 padłych dzików. Konieczne jest biologiczne zabezpieczenie gospodarstw.


Dr Bogdan Konopka, główny lekarz weterynarii mówi o rozprzestrzenianiu się afrykańskiego pomoru świń (ASF) oraz walce ministerstwa środowiska z tą chorobą:

Ta walka jest szczególnie trudna i spędza nam sen z powiek, jest to uderzenie w gospodarkę […] Rynek trzody chlewnej szacowany jest na ponad 20 mld złotych. Ostatni przypadek u dzików pojawił się w województwie lubuskim, czyli 300 km od najbliższego ogniska świń na Mazowszu i 360 km od przypadku u dzika w warmińsko-mazurskim.

Niemożliwe, aby dzik przemieścił się na taką odległość bez pomocy człowieka. Nikt nie został złapany, jednak trwa dochodzenie. Ministerstwo oczekuje na wyniki badań, które pomogą ustalić, czy jest to szczep ukraiński, czy białoruski:

Rozpoczęliśmy działania zgodę z europejską strategią zwalczania ASF-u […] Jak jest tzw. hotspot, teren skażony gdzie znaleziono takiego dzika należy ogrodzić […] na ogrodzonym terenie 80 km2 w wyniku przeczesania terenu przy użyciu wojska, myśliwych i leśników znaleziono 97 padłych dzików […] U 53 potwierdzono wyniki dodatnie.

Trwa odstrzał dzików, który zarówno w Polsce, jak i Niemczech jest działaniem docelowym w przypadku wykrycia ASF:

Dzików mamy dużo, doprowadziliśmy do takiej sytuacji, że mamy chów i hodowlę dzików w lasach i to zagraża naszej gospodarce, przede wszystkim świniom. Jeżeli jest duża presja wirusa w środowisku, to on wcześniej czy później przeniknie do chlewni.

Ministerstwo środowiska jest w trakcie przygotowywania specustawy, w ramach której, wojewoda będzie mógł wydać uprawnienia wojsku, policji, przymuszając myśliwych do odstrzału na swoim terenie:

Dostrzegliśmy niedoskonałości utrudniające walkę z tą chorobą […] Jeżeli żądamy mat dezynfekcyjnych, lub niecek dezynfekcyjnych z płynem ciągle gotowym do odkażania – na to jest wymagane pozwolenie na budowę. Dlatego potrzebna była zmiana w prawie budowlanym. […] W sytuacjach trudnych muszą powstać zespoły, które ułatwią odstrzał dzików. Z tego co wiem, zaostrzono również kary dla osób które utrudniają polowanie.

Uwolnienie się od afrykańskiego pomoru świń jest realne, jednak jak zaznacza główny lekarz weterynarii, aby tak się stało, całe społeczeństwo musi uwierzyć w bioasekurację:

Biologiczne i mechaniczne zabezpieczenie swoich gospodarstw. Po drugie – świadomość, że jeżeli byłem w lesie, czy na terenie, gdzie występuje choroba, nie mogę pojawić się w chlewni. muszę zachować pewne zasady, muszę się przebrać. To są podstawy. Hiszpanie walczyli 35 lat z tą chorobą. […] Świat ściga się w rpodukcji szczepionki, ale gdyby to była prosta sprawa, to już by ją wyprodukowano […] uczeni nie mogą uzyskać przeciwciał.

Dr Bogdan Konopka mówi także o tym, jak przed świętami należy obchodzić się z karpiem oraz jakie warunki mu zapewnić, aby zwierze się nie męczyło.

A.M.K.

Pietrzak: W Warszawie nie ma żadnych pomników polskich zwycięstw, bo przez trzy wieki rządzili nią nasi okupanci

Jan Pietrzak o znaczeniu upamiętnienia Bitwy Warszawskiej dla Polski i Polaków, trudnościach w zrobieniu tego, walce kulturowej w Polsce i wpływach okupantów.

Jan Pietrzak o postawieniu pomnika upamiętniającego stulecie zwycięstwa w bitwie warszawskiej. Rozmowy w tej sprawie były prowadzone przez kilka lat z warszawskim Ratuszem. Przewodniczący Towarzystwa Patriotycznego podkreśla, że ze strony władz miasta były to „rozmowy pozorowane”. Nie chciały dać miejsca na budowę pomnika, podczas gdy „w międzyczasie sprzedawali swe działki swym znajomym”.

Na każdym koncercie, na każdej imprezie cały czas mówiłem o tym z uporem maniaka. Bardzo się cieszę, że władze państwowe się za to zabrały.  Władze samorządowe, co pokazuje Westerplatte, często nie mają zrozumienia dla polskiej historii.

Pietrzak mówi o swoich staraniach na rzecz promocji idei postawienia pomnika upamiętniającego Bitwę Warszawską. Wobec braku współpracy ze strony warszawskiego magistratu powstała idea, by zlokalizować go na obszarze Wisły, która podlega nie miastu, a ministrowi środowiska. Rozmowy na temat zlokalizowania łuku triumfalnego na kładce lub bezpośrednio w rzece zostały zakłócone przez zmianę na stanowisku szefa Ministerstwa Środowiska.

20 lat trwała niepodległość. […] Niemcy nie mogli wytrzymać, że Polska była niepodległa.

Twórca kabaretu „Pod Egidą” podkreśla, że w stolicy Polski nie ma pomników upamiętniających polskie zwycięstwa, gdyż „Warszawą przez blisko trzy stulecia rządzili okupanci”, a do dzisiaj w instytucjach władzy i kultury są ich przedstawiciele. Ci zaś wolą, by Polacy płakali nad pomnikami swej martyrologii, wstydzili się swej historii, byli pokorni i pracowali spokojnie. Tymczasem upamiętnienie Bitwy Warszawskiej jest ważne, zarówno po to, by pokazać polskim dzieciom, jakie zwycięstwa Polacy odnosili, jak i po to, żeby uświadomić zagranicznych turystów i polityków, którzy o tak ważnej dla Europy batalii jak Bitwa Warszawska nawet nie słyszeli. Dodaje, iż „Pałac Kultury jest obelgą dla Polaków”, jednak nie powinniśmy mówić o jego rozbieraniu, skoro nie jesteśmy w stanie postawić pomnika. Trwa, jak mówi, wojna kulturowa między „kulturą tradycji i miłości dla bohaterów” a kulturą te wartości odrzucającą.

Krwi nie wołamy, zdobyczy nie chcemy,

Nie chcemy mordów, do łupiestw niezdolni,

Tylko odzyskać Ojczyznę pragniemy,

Tylko być wolni!

Walka o niepodległość Polski trwa już 250 lat, od czasów konfederatów barskich. Pietrzak przywołuje ich pieśń [właściwie utwór „Do Boga” St. Witwickiego i F. Lessela z 1830 r.-przyp. red.], w której śpiewają, że chcą „Tylko być wolni!”. Podkreśla, że to żądanie by „tylko” Polska była Polską, przewija się przez nasze dzieje i choć to tak skromny postulat to jego realizacja jest nad wyraz trudna. Jesteśmy bowiem wyzyskiwani przez sąsiadów od trzech stuleci.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jan Szyszko nie żyje. Były minister miał 75 lat

W środę nagle, w wieku 75 lat zmarł prof. Jan Szyszko, były minister środowiska. Według nieoficjalnych informacji, przyczyną zgonu mogła być zatorowość płucna- podaje Polsat News.

O śmierci prof. Szyszki poinformował na swoim Twitterze prezydent Andrzej Duda.

Bardzo smutna, niespodziewana wiadomość. Dziś przed południem odszedł Pan Prof. Jan Szyszko. Naukowiec i polityk, ale przede wszystkim dobry i życzliwy Człowiek, pasjonat przyrody, którego darzyłem wielką sympatią i szacunkiem. Fiat Voluntas Tua… RiP

[related id=87183]W latach 1997–1999 Jan Szyszko był ministrem ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa w rządzie Jerzego Buzka, w latach 2005–2007 pełnił tę funkcję w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, a w latach 2015–2018  w rządach Beaty Szydło oraz Mateusza Morawieckiego. Był  posłem na Sejm V, VI, VII i VIII kadencji oraz kandydatem na posła IX kadencji.

Był także wielokrotnie gościem Radia WNET, komentując takie sprawy jak: strajk klimatyczny, kwestia wpisania Puszczy Białowieskiej na listę UNESCO, epidemia kornika drukarza, czy ochrona przyrody w Polsce.

„Wielka strata dla Polski. Poświęcił całe swoje życie dla polskiej przyrody”- tak zmarłego wspomina Krzysztof Skowroński, redaktor naczelny Radia WNET.

A.P.

„Czyste powietrze”, ale tylko na papierze. Rozczarowujące efekty rządowego programu

Nadmiar formalności, trudności w składaniu wniosków i niski poziom dopłat- rządowy program walki ze smogiem jest zdaniem krytyków źle pomyślany i nie realizuje zakładanych celów.

Trzeba pamiętać, że to rząd Zjednoczonej Prawicy, po raz pierwszy postawił walkę o czyste powietrze na tak wysokim stopniu politycznym.

Tak w Radiu WNET mówił w lutym 2018 r. wiceminister przedsiębiorczości Piotr Woźny (obecnie prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej). Program „Czyste powietrze” już wówczas krytykował Wojciech Cejrowski, nazywając działania rządu „absurdami władzy, które pięknie wyglądają na papierku”.

Obecnie okazuje się, że rację mieli raczej krytycy niż obrońcy programu. Po roku prowadzenia naboru wniosków rezultaty są skromne – po dofinansowanie zgłasza się, uśredniając, zaledwie niecałe 7 tysięcy osób miesięcznie, a wsparcie otrzymuje znacznie mniej.

Aleksander Brzózka, rzecznik Ministerstwa Środowiska  przyznaje w rozmowie z „Rzecząpospolitą”, że do tej pory złożono 82 tys. wniosków na dofinansowanie o łącznej wartości 2 mld zł. Zapadło 48 tys. pozytywnych decyzji, dotyczących wniosków o kwoty łącznej wartości ponad 915 mln zł. Program przewiduje dofinansowanie wymiany pieca i docieplenia domu, a także takich rzeczy jak: wymiana stolarki okiennej i drzwiowej, instalacja OZE czy montaż rekuperacji, czyli wentylacji mechanicznej z odzyskiem ciepła.

Samorządowcy krytykują rządowy program za biurokracje, utrudniony dostęp do urzędników przyjmujących wnioski i względnie niski poziom dofinansowania. Burmistrz Lidzbarka Warmińskiego Jacek Wiśniowski  stwierdza w rozmowie z „Rz”, że:

Ten program powinien być znacznie prostszy: zgłoszenie elektroniczne, wysłanie faktur pocztą, ewentualna wyrywkowa kontrola realizacji. To by usprawniło działania.

Krytyki nie szczędzą również aktywiści Polskiego Alarmu Smogowego:

W pierwszym roku działania zrealizowano mniej niż 1 proc. założonego celu wymiany 3 mln kopcących kotłów.

Niezadowolonych uspokaja dr Krzysztof Księżopolski z warszawskiej SGH:

Pierwszy krok został zrobiony, program jest poprawiany. Bezsilność lat minionych została przełamana — teraz już żaden rząd nie będzie mógł zamknąć tego programu ot tak sobie, z dnia na dzień.

Budżet programu to 103 mld zł na 10 lat, co średnio dawałoby 10,3 mld na rok. W praktyce jednak na ten rok w budżecie NFOŚiGW zarezerwowano jedynie 1,4 mld zł.
A.P.

Florek: Najwyższy czas, abyśmy postawili na rozwój polskich firm, które będą mieć większą wartość dla polskiego budżetu

Ryszard Florek, właściciel firmy Fakro mówi o rozwoju gospodarki, a także o sytuacji polskich firm na rynku globalnym.

 

 

 

Trudno jednoznacznie powiedzieć czy polska gospodarka włączyła 5 bieg. Oczywiście wynagrodzenia rosną, firmy się rozwijają, ale jest jeszcze bardzo dużo do zrobienia, aby było wszystko, tak jakby tego chcieli wszyscy obywatele – mówi właściciel firmy Fakro.

Dzisiaj w dużym stopniu naszą gospodarkę rozwijają zagraniczni inwestorzy, ale jest to pewna pułapka średniego rozwoju. „Najwyższy czas, żebyśmy postawili większy na rozwój polskich firm, które są w stanie dostarczyć dużo więcej wartości do polskiego budżetu” – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Polskim firmom trzeba dać większe możliwości rozwoju, gdyż dzisiaj o rozwój gospodarczy zabiega Jadwiga Emilewicz, minister Kwieciński, natomiast inne ministerstwa takie jak Ministerstwo Finansów czy Ministerstwo Środowiska nie przejmują się gospodarką, wręcz przeciwnie sabotują pewne działania, które robi Ministerstwo Rozwoju. Jak dodaje Florek: Wydaje mi się, że gdyby wszystkie grupy społeczne oraz ministerstwa zaczęły pracować w tym kierunku to na pewno rozwój byłby jeszcze szybszy. 

W dużym stopniu rozwój polskich firm zależy od przedsiębiorcy, ale dziś muszą one konkurować na rynku globalnym ze swoimi zachodnimi konkurentami, których kapitał jest kilkaset razy większy. Dla polskich przedsiębiorców potrzebne jest dobre otoczenie prawne, wsparcie państwa i obywateli. Jak twierdzi Ryszard Florek: Rząd Mateusza Morawieckiego kładzie duży nacisk na polską gospodarkę, jednak kroki stawiane są w wolnym tempie. Dobra zmiana nie trafiła jeszcze wszędzie.

M.N.

Zabłocki: Nie porzucimy tematu Przychodni dla Weteranów i Kombatantów której zamknięcia chce prezydent Trzaskowski

Wojciech Zabłocki obiecuje walkę o przychodnię dla kombatantów, negatywnie ocenia działania władz Warszawy, komentuje aferę reprywatyzacyjną oraz mówi o reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego.

 

Wojciech Zabłocki, radny do sejmiku województwa mazowieckiego porusza temat zamknięcia Przychodni dla Weteranów i Kombatantów przy ulicy Litewskiej 11/13, która nieprzerwanie od 15 lat niosła pomoc powstańcom oraz weteranom. Decyzję co do jej zamknięcia podjął Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Rafał Trzaskowski:

Od dawna wiadomo było, że umowa na utrzymywanie przychodni dobiega końca i trzeba ją przedłużyć, ale widać, że zainteresowanie miasta skupia sie na zupełnie innych kwestiach. Będę złośliwy, ale jeżeli chodzi o  parady równości czy jakieś manifestacje poglądów LGBT,  to prezydent miasta bardzo gorliwie interesuje się tymi tematami. Tymczasem kiedy chodzi o sprawy historii, kultury, naszej tradycji, to widać, że jest to spychane na drugi plan.

Gość Tomasza Wybranowskiego zobowiązał się do kontynuowania tematu utrzymania przychodni znajdującej się przy ul. Litewskiej 11/13:

Obiecuję, że ten temat nie zostanie pozostawiony sam sobie. […] Nie porzucę tego tematu i zrobię wszystko, aby w drużynie na różnych szczeblach zaopiekować się tym tematem.

Wojciech Zabłocki poruszył również temat afery reprywatyzacyjnej w kontekście praskich kamienic:

Wiemy, że w wielu przypadkach sądy uchylają decyzję komisji weryfikacyjnej  i to jest dramat. Nie było takich przypadków jak mi dobrze wiadomo jeszcze na Pradze, ale boję się, że może się to zdarzyć. Praca komisji jest podważana przez sądy i to też daje do myślenia, jak działa u nas wymiar sprawiedliwości. Na pewno reforma sądownictwa jest potrzebna.

Jak dodaje, zanim wybuchła afera reprywatyzacyjna, wielu radnych, samorządowców, działaczy, mieszkańców od lat alarmowało, że może coś złego się dzieje, tylko nie było żadnego zainteresowania władz:

Nie było też możliwości działania, bo rządziła już Platforma Obywatelska. […] Czytałem dokumenty o tym, jak to było przeprowadzane w czasach moich poprzedników. Pan Marek, który na szczęście teraz siedzi za kratkami i bardzo dobrze, gdyż pisał on tak prymitywne i bezczelne pisma gdzieś na kartce w stylu „Proszę natychmiast mi oddać nieruchomość w kamienicy” i to jedno zdanie starczało żeby uzyskiwać budynki […]

W drugiej części rozmowy, Wojciech Zabłocki poruszył kwestię reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego, które jak przypomniał, było powołane 100 lat temu, po odzyskaniu niepodległości. Jednak  przez drugą wojnę  światową zbiory zostały częściowo zniszczone. Te, które się ostały, zostały porozdzielane pomiędzy różne instytucje, w tym Instytut Polskiej Akademii Nauk.

Uważam, że mamy dziedzictwo, które jest wyjątkowe w skali europejskiej. Mamy dziś piątą kolekcje w Europie – 8 milionów egzemplarzy różnych zwierząt, dinozaurów, poprzez żyjątka i różne istoty morskie, przez gady, płazy, ptaki i owady. Posiadamy ogromne bogactwo przyrodnicze, w tym prawdopodobnie największe zbiorowisko kolibrów.

Działania Wojciecha Zabłockiego w celu reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego zostały zauważone i kontynuowane. Posłowie Kornel Morawiecki oraz Lech Antoni Kołakowski mocno wsparli projekt stworzenia na Pradze Północ Narodowego Muzeum Przyrodniczego. Skierowali oni odpowiednią interpelację do ministrów Piotra Glińskiego, Jarosława Gowina oraz Henryka Kowalczyka:

Temat jest znany. Mamy na razie odpowiedź Ministerstwa Środowiska, który zastanawia się, jak znaleźć finansowanie unijne dla tego typu projektu. Mamy wparcie Polskiej Akademii Nauk, jest przychylność władz Miasta Stołecznego Warszawy, które zgodzą się na bezpłatne przekazanie gruntu i nieruchomości na ten cel. Polska Akademia Nauk przekaże zbiory i wiedze i też mam nadzieję na pomoc naukowców.

A.M.K.

Ministerstwo Środowiska wdraża projekt poprawy warunków życia dla 44 polskich miast

Każde miasto jest już w posiadaniu swojego planu adaptacji do zmian klimatu – mówi gość „Poranka WNET” – Mirosław Hegemajer.

 

„Mamy dwa rodzaje działań. Jednym z nich są adaptacje. Jeżeli nie możemy sobie z tym poradzić, drugim rozwiązaniem jest mitygacja, czyli ograniczanie naszego negatywnego wpływu na środowisko. Staramy się dostosowywać miejskie plany adaptacji do zmian klimatu, gdyż jest to część działań związanych z poprawianiem warunków życia w mieście.” – mówi gość „Poranka WNET”

Projekt, o którym mowa, jest to przedsięwzięcie mające na celu poprawianie jakości życia w mieście. Jego inicjatorem jest Ministerstwo Środowiska, które zdecydowały się wydać środki unijne na 44 największe miasta. Plany adaptacji mają na celu przystosowanie miasta do zachodzących zmian klimatycznych. Każde z miast posiada  własny plan adaptacji, który wykonywać będą osoby do tego wydelegowane.

Głównymi celami według Ministerstwa Środowiska, którym  trzeba poświęcić uwagę są: sektor gospodarki wodnej, sektor zdrowia publicznego i różnorodność biologiczna. Wśród niepokojących zjawisk możemy dostrzec podnoszący się poziom wód, jak równie globalne ocieplenie.

Określiliśmy cele, będziemy pozyskiwać środki – dodał na zakończenie Mirosław Hegemajer.

 

 

Główny Geolog Kraju odwołany przez premiera

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował PAP, że Mateusz Morawiecki podpisał w środę dymisję wiceministra Mariusza Oriona Jędryska.

Według ustaleń dziennikarzy RFM. FM przyczyną odwołania miało być utrudnianie pracy innym m.in. przez wydłużanie procesu wydawania koncesji na wydobycie surowców naturalnych. Minister Środowiska, Henryk Kowalczyk w rozmowie z dziennikarzem PAP, poinformował, że kandydat na nowego wiceministra już jest i zostanie powołany za kilku dni.

Jędrysek był Głównym Geologiem Kraju w latach 2005-2007  i ponownie od 2015, kiedy został sekretarzem stanu w Ministerstwie Stanu. W maju 2016 został także powołany na stanowisko pełnomocnika rządu do spraw polityki surowcowej państwa. Był inicjatorem poszukiwań gazu łupkowego w Polsce i autorem reformy polskiej geologii i górnictwa.

A.P./WJB

Minister Jan Szyszko: Poziom zanieczyszczenia powietrza zmniejsza się od kilku lat, co jest wynikiem działań rządu PiS

Na specjalnej konferencji minister Jan Szyszko raz z kierownictwem resortu środowiska podsumował dotychczasowe działania rządu w ramach ograniczenia smogu i poprawy jakości powietrza.

Od ponad roku rząd realizuje program walki ze smogiem w ramach Krajowego Programu Ochrony Powietrza (KPOP), który jest koordynowany przez Ministerstwo Środowiska. W ramach programu przeprowadzono szereg prac legislacyjnych idących w kierunku poprawy jakości powietrza. Jak podkreślił wiceminister środowiska Paweł Sałek, który kieruje międzyresortowym zespołem koordynującym KPOP – Założeniem rządu jest doprowadzenie do sytuacji, kiedy w dobrych kotłach będzie spalane dobre paliwo – podkreślił wiceminister Sałek.

Dlatego rząd wprowadził regulację zakazującą sprzedaży kotłów grzewczych starszych generacji, która wjedzie od kwietnia 2018 roku. W proces wymiany kotłów zaangażowany jest również Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz wojewódzkie fundusze ochrony środowiska, które prowadzą program dopłat do nowych pieców.

Jednocześnie ministerstwo paluje, razem z resortem energii w ramach nowych propozycji legislacyjnych wprowadzenie określonych standardów używanych paliw do konkretnych pieców grzewczych. Rozporządzanie ma zostać wydane jeszcze w pierwszej połowie roku. Na pytania o koszty wymiany kotłów oraz zakup paliwa wyższej jakości dla najuboższych gospodarstw domowych, szczególnie na terenach wiejskich, minister Sałek nie udzielił konkretnej odpowiedzi, podkreślając ogólnikowo, że chyba – wszyscy chcemy, aby w polskich piecach wysokiej jakości, palono polskim dobrym paliwem.

Na początku konferencji głos zabrał prof. Jan Szyszko – Problem ze smogiem trwa od lat, a nasz rząd zrobił duże postępy w ograniczeniu zanieczyszczenie powietrza od dużych emitentów, Ale jakość powietrza zależy również od nas, jest to sprawa także samorządu – podkreślił minister środowiska.

Minister Szyszko wskazał również na dotychczasowe działania władzy w celu poprawy jakości powietrza – Rolą rządy jest stworzenie odpowiedniego prawa oraz ramy dofinansowanie. Tworzymy przepisy dotyczące jakość pali oraz jakości małych domowych instalacji grzewczych. Resort środowiska w 2016-2017 rozpoczął finansowanie poprawy jakości powietrza. NFOŚ wydał ponad 2 mld złotych. Poziom wydatkowania na walkę z zanieczyszczeniem powietrza przeznaczymy 10 mld zł do 2020 roku – podkreślił minister prof. Jan Szyszko.

Przedstawiciele strony rządowej podkreślali, że pieniądze zostały przeznaczone na wspieranie rozwoju geotermii, której rozwój ma ograniczyć używanie przydomowych kotłów grzewczych, ale również rozwój i modernizację miejskich sieci ciepłowniczych. W ramach projektów współfinansowanych ze środków europejskich ponad powstanie lub zostanie zmodernizowane ponad 800 km sieci ciepłowniczych.

Wiceminister Paweł Sałek wskazał również na prace nad projektem elektromobilności, wprowadzających strefy bez emisyjne oraz niskoemisyjne w miastach, które pozwolą na ograniczanie ilość spalin w atmosferze wielkich miast. Rząd wprowadził również niższe opłaty za prąd w ramach niższej taryfy nocnej.

Zdaniem przedstawicieli rządu poziom zanieczyszczenia powietrza pyłami i oraz tlenkami siarki i azotu, od kilku lat spada, a działania rządu w ostatnich dwóch latach spowodują dalszą redukcję emisji zanieczyszczeń, szczególnie z tzw. niskich kominów, czyli produkowanych przez przydomowe kotły grzewcze.

 

ŁAJ