Waś: Czajka to był skok na kasę. W stosunku do zdolności przepustowej, to najdroższa oczyszczalnia na świecie

Co do awarii w Czajce ma gen. Sokrates Starynkiewicz? Co naprawdę stało się w oczyszczalni i jak się tego dowiedzieć? Czemu nie powstała oczyszczalnia ścieków dla lewego brzegu? Odpowiada Janusz Waś.

Janusz Waś nie wie, co dokładnie uległo awarii w oczyszczalni ścieków Czajka w Warszawie.

Co to jest kolektor? To po prostu rura […] Nikt nic nie mówi. Traktuje się nas jak idiotów. Prawdopodobnie rury popękały.

Jak mówi, „albo się zatkała, albo się rozszczelniła, albo obie te okoliczności zaszły łącznie, najpierw się zatkała, a potem pękła”.

Protestowałem, żeby budować pod Wisłą przesył ścieków.

Gdy budowano tę oczyszczalnię, nasz gość protestował przeciwko rozwiązywaniu, które zaproponowali inni inżynierowie.

Już wówczas prorokował, że dojdzie do tragedii w tej oczyszczalni, ale został zakrzyczany przez drugą stronę, która „powoływała utytułowanych ludzi, którzy za pieniądze napiszą cokolwiek”. Jak wykazywał w przypadku przesyłu nieczystości rurą pod Wisłą, tworzy się dołek, w którym istnieje możliwość osadzania się śmieci, co z kolei może doprowadzić do awarii.

Czajka była i powinna być i obsługiwać prawobrzeżną Warszawę.

Według niego Czajka jest za małą oczyszczalnią na tak duże miasto- nie jest w stanie przyjąć wody z opadów deszczu, które również wpływają do kompleksu. Jak mówi, obejść burzowych można używać tylko 10 razy do roku, tymczasem można policzyć, że przy takiej częstotliwości opadów, potrzeba, żeby były w użyciu co najmniej kilkanaście razy w roku. Oznacza to, jak podkreśla, iż „od początku zakładano, że będzie się na lewo puszczało, bo oficjalnie się nie da”.

Był to klasyczny skok na kasę, bo ja wiem, ile taka oczyszczalnia powinna kosztować. Jest to najdroższa oczyszczalnia na świecie w przeliczeniu na 1 m³ jej zdolności przepustowej.

Mówi także, iż budowa Czajki była „skokiem na kasę”. Jak twierdzi, według jego wyliczeń za koszt kolektora przysyłającego ścieki pod Wisłą można by wybudować na lewym brzegu całą oczyszczalnię. Warszawa potrzebuje zaś osobnej oczyszczalni na swoim lewym brzegu, o czym jak podkreśla, wiedział już generał-major Sokrates Starynkiewicz, Rosjanin, który w latach 1875–1892 pełnił obowiązki prezydenta Warszawy. Założył on w 1883 r. warszawskie Towarzystwo Asenizacyjne i stworzył koncepcję skanalizowania Warszawy, przewidującą dwa rozdzielone systemy, po jednym dla brzegu. Jak stwierdza inżynier, w czasach już nam współczesnych była szansa, żeby wybudować oczyszczalnie na lewym brzegu, ale tereny, które by się do tego świetnie nadawały, miasto postanowiło sprzedać „tereny wystawowe”.

Żeby ustalić, co się w Czajce stało, trzeba, jak stwierdza, przekierować ścieki, a następnie „wejść tam i zobaczyć”. Dodaje, że miasto nie uniknie budowy drugiej oczyszczalni.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Płaczkiewicz-Ściesińska: Oczyszczalnię ścieków w Człuchowie zmodernizowaliśmy dzięki wsparciu NFOŚiGW

Jak modernizowano oczyszczalnie miejską w Człuchowie i dlaczego ta inwestycja jest ważna dla miasta? Odpowiadają burmistrz Człuchowa, Ryszard Szybajło i Anna Płaczkiewicz-Ściesińska.

 

Już w 2014 r. pozyskaliśmy środki z Narodowego Funduszu na projekt.

Anna Płaczkiewicz-Ściesińska, kierownik Jednostki Realizującej Projekt Modernizacji i Rozbudowy Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w Człuchowie mówi o kolejnych fazach realizacji projektu. Pierwszym krokiem było zdobycie funduszy. Na przełomie 2016 i 2017 r. został rozpisany konkurs na wyłonienie wykonawcy. Jak mówi, „rynek budowlany był wtedy naprawdę głodny inwestycji”. Większość z 13 ofert mieściła się w budżecie inwestorski, co jak podkreśla, dzisiaj rzadko kiedy się zdarza.

Jest to bardzo ważna inwestycja ze względu na bezpieczeństwo mieszkańców. […] Z dumą dzisiaj stwierdzam, że udało się na 6 wykonać to zadanie.

Burmistrz Człuchowa podkreśla wagę inwestycji. Dodaje, że miasto poza tym oddziela wody opadowe od kanalizy ogólnospławnej, co jest zadaniem rozłożonym na trzy lata. Jak stwierdza, „te inwestycje pozwolą nam spokojnie egzystować w Człuchowie”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


A.P.

Adamowska: Czuję dumę z inwestycji jaką jest Miejska Oczyszczalnia Ścieków w Człuchowie

Hanna Adamowska – opowiada o zrealizowanej inwestycji Miejskiej Oczyszczalni Ścieków w Człuchowie, a także jej genezie powstania.

 

 

Czuję dumę, że udało się zrealizować taką inwestycję w tak małym mieście, jakim jest Człuchów. Szczęśliwie się złożyło, że ta decyzja była podjęta w odpowiednim czasie – mówi prezes Miejskiej Oczyszczalni Ścieków.

W latach 80. na terenie miasta funkcjonowała mała oczyszczalnia ścieków, która oczyszczała ścieki z kilku budynków mieszkalnych, należących wówczas do PGR-u. Kiedy miasto rozpoczęło swoją rozbudowę, a nowe obiekty podłączane były do sieci kanalizacyjnej, władze miasta podjęły decyzję o wybudowaniu oczyszczalni spełniającej wymogi środowiska.

Przepustowość oczyszczalni nie uległa zmianie, lecz powstały zbiorniki retencyjne i mikro sito. Trzynastu oferentów pragnęło zrealizować inwestycję. Powstał również reaktor sekwencyjny, który jest technologią polegająca na tym, że proces oczyszczania ścieków odbywa się w jednym zbiorniku. Zachodzą tam procesy tlenowe i  beztlenowe. W drugiej połowie września projekt zostanie oficjalnie otwarty.

K.T.\M.N.