Siłowe wejście ludzi Bodnara do KRS. Patryk Jaki: Tusk tworzy z państwa maszynę terroru

Patryk Jaki / Fot. Konrad Tomaszewski

Ekipa, która wzięła na sztandary niezawisłość sędziowską, bezwzględnie tę niezawisłość łamie – mówi europoseł PiS.

Jak ocenia Patryk Jaki, rząd Donalda Tuska jest niepohamowany w stosowaniu brutalnej siły. Polityk komentuje ponadto sprawę prześladowań wobec  przebywającego w areszcie księdza Michała Olszewskiego

Ksiądz  Olszewski przyciągał do siebie młodych ludzi, dlatego był groźny dla systemu.

W ocenie gościa Radia Wnet, za postępowaniem organów państwa wobec twórcy fundacji Profeto może stać lobby deweloperskie, które chętnie by przejęło grunty należące do fundacji.

Od początku widać, że Donald Tusk kieruje się chęcią zemsty, przede wszystkim chodzi mu by zemścić się na ministrach: Ziobro, Wąsiku i Kamińskim.

Dagmara Pawełczyk-Woicka: Prokuratura weszła do biura KRS

Były wiceminister sprawiedliwości podkreśla, że błędem były próby porozumienia z Komisją Europejską ws. reformy sądownictwa, ponieważ doprowadziły do „rozzuchwalenia kasty sędziowskiej”.

Polityk Suwerennej Polski piętnuje ponadto paradygmat przyjęty przez rząd Donalda Tuska jeżeli chodzi o stosunki z Niemcami. Wskazuje, że polskiemu premierowi nie wolno milczeć w obliczu działań rządu RFN i słów wypowiedzianych przez Olafa Scholza w oświadczeniu podsumowującym wizytę w Warszawie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Michał Woś: Jestem ścigany za podejmowanie decyzji na podstawie przepisów prawa

Featured Video Play Icon

Michał Woś/fot. www.gov.pl/Creative Commons

Poseł Suwerennej Polski Michał Woś zwraca uwagę, że toczące się przeciwko niemu postępowanie to pierwszy od 30 lat przypadek ścigania posła opozycji za działanie na podstawie obowiązującego prawa.

Gość Krzysztofa Skowrońskiego odniósł się do próby wezwania przed komisję śledczą ws. Pegasusa ciężko chorego na raka Zbigniewa Ziobro. Jak się okazało, doszło do tego w sytuacji, w której były minister sprawiedliwości dostarczył do sejmu zwolnienie lekarskie.

Pokazuje to poziom zacietrzewienia i obrzydliwości ze strony członków komisji, pani Sroki, pana Zembaczyńskiego, pana Śliza i pana Bosackiego. To tacy radykałowie, że Robespierre by się ich pewnie nie powstydził – ocenił działanie posłów Michał Woś, podkreślając, że zwolnienie Zbigniewa Ziobro wystawił lekarz sądowy.

Działanie wszystkich komisji śledczych w obecnej kadencji sejmu Michał Woś określa jako „szopkę polityczną”.

Każdy widzi, że komisje te nie wyjaśniają faktów, a jedynie organizują tematy dla mediów. Odwracają uwagę opinii publicznej od gigantycznych podwyżek, które weszły w życie, czy od służalczości Tuska wobec Niemców – mówi poseł, odnosząc się do ostatnich wydarzeń politycznych w Polsce.

Woś podkreśla, że zarządzany przez niego Fundusz Sprawiedliwości nie kupił Pegasusa, a jedynie dofinansował na rzecz tego zakupu Centralne Biuro Antykorupcyjne.

I teraz w przestrzeni publicznej funkcjonuje kłamstwo Tuska i Kwiatkowskiego, bo oni doskonale wiedzieli, że ustawa o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym nie zakazuje takiego działania – stwierdza polityk.

Poseł tłumaczy, że zapis w art. 4 ustawy o CBA, który mówi o finansowaniu tej służby z budżetu państwa nie oznacza, że CBA nie może być finansowanie z innych źródeł.

Najwyższa Izba Kontroli w 2018 roku, która kontrolowała ten wydatek z 2017 roku i sporządziła opinię prawną. Dyrektor Departamentu Prawa i Orzecznictwa Kontrolnego NIK-u wskazała, że interpretacja tego przepisu nie może prowadzić do wniosku, że służba, biuro nie może być dofinansowane z innych źródeł, na przykład z państwowych funduszy celowych, jeśli są ku temu podstawy prawne w innych ustawach – mówi Woś.

Poseł wskazuje, że „w wolnej Polsce od 30 lat nie było przypadku, żeby posła opozycji, członka poprzedniego rządu ścigano za to, że podejmował decyzję na podstawie prawa”.

Prokurator w czasie komisji w sprawie mojego immunitetu przyznał, że w tej sprawie są różne wątpliwości i interpretacje prawne. A przecież już Rzymianie wiedzieli, że „in dubio pro reo” – mówi Woś, odnosząc się do klasycznej zasady prawnej, obowiązującej również w polskiej ustawie, zgodnie z którą wątpliwości rozstrzyga się na korzyść podejrzanego.

Poseł zapowiedział, że w spotka się w środę z Rzecznikiem Praw Obywatelskich w sprawie ścigania go przez zarządzaną przez Adama Bodnara prokuraturę.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z Michałem Wosiem na naszym kanale Spofify lub YouTube!

Sejm uchylił immunitet posłowi Michałowi Wosiowi

Michał Woś/fot. gov.pl

Decyzją 240 posłów sejm uchylił imminitet posłowi Michałowi Wosiowi, któremu Prokuratura Krajowa chce przedstawić zarzuty w związku z zakuperm programu Pegasus ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

Stanowisko prokuratury

Prokuratura Krajowa skierowała do sejmu wniosek o uchylenie immunitetu Michałowi Wosiowi, w którym zarzuciła mu, że „będąc funkcjonariuszem publicznym, tj. Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i osobą upoważnioną przez Ministra Sprawiedliwości do wykonywania czynności dysponenta Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, będąc zobowiązany na podstawie przepisów prawa, nie dopełnił powierzonych mu obowiązków zajmowania się sprawami majątkowymi, a w tym sprawowania nadzoru nad zarządzaniem, rozdysponowaniem i rozliczeniem  środków finansowych pochodzących z ww. Funduszu Sprawiedliwości”.

Zdaniem prokuratury do przestępstwa miało dojść „poprzez zawarcie z Szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego umowy o przekazanie Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu z tego Funduszu kwoty 25 000 000 złotych  na zakup środków techniki specjalnej, wiedząc iż ta służba specjalna nie spełniała warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego z tego źródła”.

Woś miał też przekroczyć uprawnienia, „polecając Dyrektorowi Biura Administracyjno-Finansowego Ministerstwa Sprawiedliwości dokonanie wypłaty z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Centralnego Biura Antykorupcyjnego środków pieniężnych w łącznej kwocie 25 000 000 złotych”.

Zgodnie z ustawą o CBA służna ta finansowana jest z budżetu państwa.

Prokuratura zakwalifikowała czyny, które chce zarzucić posłowi z art. 231 § 1 i 2 k.k. w zb. z art. 296 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Woś nie przyznaje się do winy

Były wiceminister sprawiedliwości zarzuty, które chce mu ogłosić prokuratura nazywa niedorzecznymi. Jeszcze przed rozpoczęciem procedowania wniosku w sejmie tak mówił o sprawie na antenie Radia Wnet:

Taki sam zapis [o finansowaniu CBA z budżetu państwa] mają wszystkie służby specjalne. ABW, Agencja Wywiadu, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, ale także Policja, Służba Więzienna czy Straż Pożarna. Bo to jest oczywiste.

Zdaniem polityka z zapisu tego jednak nie wynika, że służby nie mogą być finansowane z innych źródeł publicznych, spoza sektora prywatnego.

W sferze publicznej funkcjonuje tak zwane „kłamstwo Kwiatkowskiego”. Krzysztof Kwiatkowski, wiedząc doskonale jaki jest stan prawny, postanowił wmówić opinii publicznej, że służby mogą być finansowane – i tu słowo klucz – wyłącznie z budżetu państwa. Natomiast w tym przepisie słowa „wyłącznie” nie ma. Pan Kwiatkowski mówił o tym w Sejmie w 2018 roku w lipcu – wskazywał Woś.

W cytowanych w prasie z tamtego okresu wypowiedziach ówczesnego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego mogliśmy przeczytać, że „przepisy wszak jednoznacznie wskazują, że służby – w tym CBA – mogą być finansowane tylko i wyłącznie z budżetu państwa”.

Kwiatkowski miał opinię prawną Departamentu Prawa i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli, gdzie wicedyrektor Departamentu Prawnego wprost wskazała, że to, że zapis artykułu czwartego [ustawy o CBA] stanowi, że biuro jest finansowane z budżetu. I to jest niezwykle ważny zapis tej opinii., bo nie wyłącza możliwości finansowania innych przedsięwzięć, jeśli jest podstawa prawna w innych ustawach – argumentował Michał Woś w Radiu Wnet.

Polityk wymieniał nazwiska wybitnych prawników, którzy, jak mówił, również nie mieli wątpliwości co do legalności zakupu Pegasusa. Wspomina o prof. Witoldzie Modzelewski i prof. Chojnej-Duch.

Dlaczego służby, a Centralne Biuro Antykorupcyjne w szczególności, korzystały z Funduszy Norweskich. Czy Fundusze Norweskie są budżetem państwa? Dlaczego korzystały z funduszy europejskich? Czy fundusze europejskie są budżetem państwa? A Fundusz Sprawiedliwości jest załącznikiem do budżetu państwa i w tym sensie bez problemu mógł finansować zakup Pegasusa – pytał Woś.

Już po decyzji sejmu do sprawy odniósł się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który zarzucił oponentom kłamstwo w sprawie ich interpretacji ustawy o CBA.

Co dalej?

Odebranie Michałowi Wosiowi immuniteu poparło 240 parlamentarzystów. Przeciw było 192 posłów, zaś wstrzymało się od głosu 7.

Wniosek prokuratury nie dotyczył zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie, zatem poseł będzie odpowiadał z tzw. wolnej stopy.

Mandat poselski straciłby wyłącznie w przypadku prawomocnego skazania.

 

Sprawa immunitetu Michała Wosia rusza w sejmie 26 czerwca

Michał Woś/fot. www.gov.pl/Creative Commons

Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych 26 czerwca rozparzy wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie do odpowiedzialności byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia.

Jak informuje strona sejmowa, pod wnioskiem o uchylenie immunitetu podpisał się podający się za Prokuratora Krajowego Dariusz Korneluk.

Następnym krokiem w procedurze, po badaniu sprawy przez sejmową komisję, jest ostateczne głosowanie nad uchyleniem immunitetu przez posłów.

Wersja prokuratury

We wcześniejszym komunikacie prokuratury rzecznik Prokuratora Generalnego Anna Adamiak tłumaczyła, że materiał dowodowy zgromadzony przez Zespół Śledczy nr 2 Prokuratury Krajowej w tej sprawie to m.in. raport pokontrolny NIK, wyjaśnienia Tomasza M. oraz zabezpieczona dokumentacja Ministerstwa Sprawiedliwości.

Michał Woś będąc funkcjonariuszem publicznym, tj. Podsekretarzem Stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości i osobą upoważnioną przez Ministra Sprawiedliwości do wykonywania czynności dysponenta Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej – Funduszu Sprawiedliwości, działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, wspólnie i w porozumieniu z innymi ustalonymi osobami, będąc zobowiązany na podstawie przepisów prawa, nie dopełnił powierzonych mu obowiązków zajmowania się sprawami majątkowymi, a w tym sprawowania nadzoru nad zarządzaniem, rozdysponowaniem i rozliczeniem  środków finansowych pochodzących z ww. Funduszu Sprawiedliwości – napisała Anna Adamiak.

Zdaniem prokuratury do przestępstwa miało dojść „poprzez zawarcie z Szefem Centralnego Biura Antykorupcyjnego umowy o przekazanie Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu z tego Funduszu kwoty 25 000 000 złotych  na zakup środków techniki specjalnej, wiedząc iż ta służba specjalna nie spełniała warunków do uzyskania takiego wsparcia finansowego z tego źródła”.

Woś miał też przekroczyć uprawnienia, „polecając Dyrektorowi Biura Administracyjno-Finansowego Ministerstwa Sprawiedliwości dokonanie wypłaty z Funduszu Sprawiedliwości na rzecz Centralnego Biura Antykorupcyjnego środków pieniężnych w łącznej kwocie 25 000 000 złotych”.

Zgodnie z ustawą o CBA służna ta finansowana jest z budżetu państwa.

Prokuratura zakwalifikowała czyny, które chce zarzucić posłowi z art. 231 § 1 i 2 k.k. w zb. z art. 296 § 3 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.

Replika Michała Wosia

Michał Woś odniósł się drwiąco do informacji komisji sejmowej we wpisie na portalu X.

Do oskarżeń poseł odnosił się również niedawno na antenie Radia Wnet, tłumacząc, że ustawa nie wyklucza wcale finansowania służb specjalnych ze źródeł pozabudżetowych.

Dlaczego służby, a Centralne Biuro Antykorupcyjne w szczególności, korzystały z Funduszy Norweskich. Czy Fundusze Norweskie są budżetem państwa? Dlaczego korzystały z funduszy europejskich? Czy fundusze europejskie są budżetem państwa? A Fundusz Sprawiedliwości jest załącznikiem do budżetu państwa i w tym sensie bez problemu mógł finansować zakup Pegasusa – usprawiedliwiał zakup były wiceminister.

Głos marszałka sejmu

O procedurze uchylania immunitetu mówił niedawno marszałek sejmu Szymon Hołownia, nazywają ją „rutynową”.

Druk wpływa do Sejmu, potem do analizy służb prawnych Sejmu, to zwykle zajmuje kilka, kilkanaście dni, jak jest jakiś większy, ale to nie jest ten przypadek, więc przypuszczam, że w przyszłym tygodniu będę miał ten wniosek zaopiniowany i niezwłocznie wyślę go do komisji immunitetowej – tłumaczył w programie „Fakty po faktach”.

Marszałek częściowo mijał się z prawdą. Procedura uchylania immunitetu nie przewiduje bowiem żadnych terminów wiążacych sejm czy senat. W tym sensie nie jest ona rutynowa i pozostawia szerokie pole do decyzji politycznych. Tak stało się w w poprzedniej kadencji, kiedy storpedowano postępowanie immunitetowego w sprawie marszałka senatu Tomasza Grodzkiego, nie dopuszczając do głosowania senatorów.

Michał Woś jednoznacznie o zakupie Pegasusa

Michal Woś

W sferze publicznej funkcjonuje tzw. kłamstwo Kwiatkowskiego – mówi polityk Suwerennej Polski Michał Woś, odnosząc się zarzutów o nielegalnym zakupie Pegasusa ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

Zespół śledczy działający w Prokuraturze Krajowej, który bada działanie Funduszu Sprawiedliwości, poczynił ustalenia, zgodnie z którymi zakup Pegasusa za środki funduszu miał się odbyć nielegalnie. Wobec byłego wiceministra sprawiedliwości Michała Wosia, obecnie posła Suwerennej Polski, skierowany został do sejmu wniosek o uchylenie mu immunitetu.

Magdalena Uchaniuk zapytała Michała Wosia o legalność zakupu Pegasusa ze środków Funduszu Sprawiedliwości. Zgodnie z art. 4 ustawy u CBA, służba ta może być finansowana z budżetu państwa. To właśnie na potrzeby CBA zakupiony było oprogramowanie.

Taki sam zapis mają wszystkie służby specjalne. ABW, Agencja Wywiadu, Służba Kontrwywiadu Wojskowego, ale także Policja, Służba Więzienna czy Straż Pożarna. Bo to jest oczywiste – mówi polityk Suwerennej Polski.

Jak mówi Woś, „w sferze publicznej funkcjonuje tak zwane >>kłamstwo Kwiatkowskiego<<. Krzysztof Kwiatkowski, wiedząc doskonale jaki jest stan prawny, postanowił wmówić opinii publicznej, że służby mogą być finansowane – i tu słowo klucz – wyłącznie z budżetu państwa. Natomiast w tym przepisie słowa >>wyłącznie<< nie ma. Pan Kwiatkowski mówił o tym w Sejmie w 2018 roku w lipcu”.

W cytowanych w prasie z tamtego okresu wypowiedziach ówczesnego szefa NIK Krzysztofa Kwiatkowskiego czytamy, że „przepisy wszak jednoznacznie wskazują, że służby – w tym CBA – mogą być finansowane tylko i wyłącznie z budżetu państwa”.

Kwiatkowski miał opinię prawną Departamentu Prawa i Orzecznictwa Kontrolnego Najwyższej Izby Kontroli, gdzie wicedyrektor Departamentu Prawnego wprost wskazała, że to, że zapis artykułu czwartego [ustawy o CBA] stanowi, że biuro jest finansowane z budżetu. I to jest niezwykle ważny zapis tej opinii., bo nie wyłącza możliwości finansowania innych przedsięwzięć, jeśli jest podstawa prawna w innych ustawach – argumentuje Michał Woś.

Polityk wymienia nazwiska wybitnych prawników, którzy, jak mówi, również nie mieli wątpliwości co do legalności zakupu Pegasusa. Wspomina o prof. Witoldzie Modzelewski i prof. Chojnej-Duch.

Dlaczego służby, a Centralne Biuro Antykorupcyjne w szczególności, korzystały z Funduszy Norweskich. Czy Fundusze Norweskie są budżetem państwa? Dlaczego korzystały z funduszy europejskich? Czy fundusze europejskie są budżetem państwa? A Fundusz Sprawiedliwości jest załącznikiem do budżetu państwa i w tym sensie bez problemu mógł finansować zakup Pegasusa – pyta Woś.

Zdaniem polityka „mamy do czynienia z festiwalem politycznym dla tych, którzy potrzebują takiego festiwalu, czyli dla najtwardszego lektoratu Donalda Tuska. Żeby ścigać i rozliczać. A fakty są takie, że i ja, i Ministerstwo Sprawiedliwości zawsze działaliśmy na podstawie i w granicach prawa”.

Były wiceminister sprawiedliwości mówi, że do tej pory nie doręczono mu wniosku o uchylenie immunitetu, a sprawę pociągnięcia go do odpowiedzialności karnej zna wyłącznie z komunikatu medialnego prokuratury.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy z politykiem Suwerennej Polski!

Michał Woś: Spór o KPO to dopiero początek. Wszystko wskazuje, że sytuacja powtórzy się ws. budżetu UE, ze zdwojoną siłą

Michał Woś / Fot. Radio Wnet

Wiceminister sprawiedliwości o sytuacji w polskim sądownictwie, Krajowym Planie Odbudowy, relacjach w koalicji rządzącej oraz o możliwości zmiany konstytucji.

Michał Woś podkreśla, że kluczowe dla Solidarnej Polski poprawki zostały przyjęte. Wskazuje, że projekt przygotowany przez prezydenta wymagał poprawy. Zaznacza, że Solidarna Polska nie była przeciwko likwidacji Izby Dyscyplinarnej.

Też planowaliśmy zmianę modelu dyscyplinarnego w Sądzie Najwyższym, które de facto prowadziły do likwidacji Izby Dyscyplinarnej.

Wiceminister mówi na temat sytuacji w koalicji rządzącej. Podkreśla, że Zjednoczona Prawica przyniosła Polsce wiele dobrego.

Czytaj także:

Paweł Jabłoński: czasem młodszy partner koalicyjny nabiera przekonania, że ma tak istotną wagę, iż może dyktować warunki

Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla, że wbrew krzykowi podnoszonemu przez opozycję, sytuacja w polskim systemie sprawiedliwości się poprawia. Udało się zinformatyzować jedną trzecią postępowań. Sądownictwo, jak mówi nasz gość, działa teraz szybciej.

Polityk odnosi się do sprawy Krajowego Planu Odbudowy. Podkreśla, że

Mimo to, nie otrzymaliśmy dotąd tych środków. Woś wskazuje, że spór o KPO to dopiero początek. Czeka nas spór o budżet unijny.

Widzimy pierwsze oblicze tego szantażu kiedy negocjujemy polskie ustawy z Brukselą po to, żeby  jakieś pieniądze dostać.

Błędem było, jak podkreśla, zgodzenie się przez stronę polską na mechanizm warunkowości.

Gość Poranka Wnet także na temat możliwej zmiany konstytucji, która miałaby pozwolić na zabranie majątków rosyjskim oligarchom. Dziwi się opozycji, że nie chce pomóc w odebraniu majątków oligarchom i przeznaczeniu ich na uchodźców z Ukrainy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Paweł Jabłoński, Dmytro Antoniuk, Michał Woś, Piotr Arak – Poranek Wnet – 26 maja 2022 r.

„Poranka Wnet” można słuchać na 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie, 96.8 FM we Wrocławiu, 103.9 FM w Białymstoku, 98.9 FM w Szczecinie, 106.1 FM w Łodzi, 104.4 FM w Bydgoszczy.

Goście „Poranka Wnet”:

Dmytro Antoniuk – korespondent Radia Wnet na Ukrainie;

Paweł Jabłoński – wiceminister spraw zagranicznych;

Michał Woś – wiceminister sprawiedliwości;

Piotr Arak – dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego;

Jan Olendzki – Via Carpatia


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Miłosz Duda


Dmytro Antoniuk przedstawia sytuację na froncie. Potwierdza, że rosyjskie wojska odnoszą sukcesy. Celem Rosjan jest Siewierodonieck. Wojska rosyjskie mają na tym odcinku frontu przewagę liczebną i w uzbrojeniu. Na jeden czołg ukraiński przypada 20 rosyjskich.

Nasz korespondent podkreśla, że świat musi działać na rzecz odblokowania ukraińskich portów.


Paweł Jabłoński / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Paweł Jabłoński mówi, że zostało wypracowane porozumienie ws. KPO. Wyraża nadzieję, że nikomu nie uda się wywrócić tego kompromisu.

Nasz gość podkreśla, że możliwość pociągnięcia sędziów do odpowiedzialności za ich przestępstwa to podstawa. Przyznaje, że dotychczasowy system dyscyplinowania się nie sprawdził ze względu na opór środowiska sędziowskiego.

Jabłoński podkreśla, że obecnie ochrona wartości europejskich polega na obronie Ukrainy. Pojawiają się jednak głosy, że należy pójść na ustępstwa wobec Rosji.

Wiceminister spraw zagranicznych mówi na temat sytuacji w koalicji rządzącej. Wskazuje na przykładzie partii Jarosława Gowina, iż czasem mniejszym partiom koalicyjnym wydaje się, że są ważniejsze niż są naprawdę. Zauważa, że ataki Solidarnej Polski na prezydenta i inne niewłaściwe zachowania jej polityków nie doprowadziły do końca koalicji. Także obecnie należy dążyć do porozumienia.

 Podkreśla, że trzeba jasno mówić, iż nie podoba nam się polityka niemiecka, żeby ją zmienić.


Michał Woś / Fot. Radio Wnet

Michał Woś podkreśla, że zgłoszone przez Solidarną Polskę kluczowe poprawki zostały przyjęte. Wskazuje, że projekt przygotowany przez prezydenta wymagał poprawy. Wiceminister mówi na temat sytuacji w koalicji rządzącej.

Rozmówcy Łukasza Jankowskiego podkreśla, że zmiany w sądownictwie przynoszą dobre owoce. Sądownictwo, jak mówi, działa teraz szybciej.

Polityk mówi na temat możliwej zmiany konstytucji, która miałaby pozwolić na zabranie majątków rosyjskim oligarchom. Dziwi się opozycji, że nie chce pomóc w odebraniu majątków oligarchom i przeznaczeniu ich na uchodźców z Ukrainy.


Piotr Arak / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Piotr Arak mówi o wrażeniach z Forum Ekonomicznego w Davos. Zauważa, że ze względu na politykę zero Covid w Davos nie było w tym roku zbyt wielu Chińczyków. Na Forum mówiło się o przenoszeniu produkcji do krajów bliższych- geograficznie i politycznie.

Dyrektor Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazuje, że dążenia protekcjonistyczne części państw. Francuzi mówią o „autonomii strategicznej”.

Arak wyjaśnia, że Forum służy do tego, żeby zaprezentować oferowane przez siebie produkty i zachęcić do inwestycji.

Zauważa, że w Turcji jest wysoki wzrost gospodarczy, wysoki wzrost pensji, a przy tym 70 proc. inflacja.


Kolejny odcinek Via Carpatia. Jan Olendzki podsumowuje dotychczasową podróż po rumuńskim państwie i mówi o planach odwiedzenia miasta Lugoj.

Woś: w tym roku liczba pożarów jest podobna do roku ubiegłego. Jest dramatyczny brak krwi w całej Polsce

Michał Woś o sytuacji w Biebrzańskim Parku Narodowym, opanowaniu pożaru, procedurze zamykania lasów z powodu zagrożenia pożarowego oraz o wyjściu z koronawirusa, oddaniu osocza i krwiodawstwie.


Michał Woś zauważa, że sytuacja w Biebrzańskim Parku Narodowym  jest dużo lepsza niż w środę. Pożar będzie opanowany w czwartek bądź piątek. Ogień się nie rozprzestrzenia. Powodem tak rozległej tragedii był silny wiatr, który rozniósł ogień. Minister środowiska informuje, kiedy nadleśniczy może zdecydować o zamknięciu lasu z powodu zagrożenia pożarowego. Dodaje, że paradoksalnie w tym roku liczba pożarów jest podobna do roku ubiegłego.

Lekarze przekonują, że nabyliśmy odporność.

Minister środowiska opowiada o swoim stanie zdrowie. Wyzdrowiał już z Covid-19 i po spełnieniu kryteriów oddał swe osocze, by pomóc w ten sposób innym. Podkreśla, że o poinformowanie o tym prosili go sami lekarzy. Ci bowiem apelują o oddawanie krwi, „bo jest dramatyczny brak krwi w całej Polsce”. Odpowiadając na pytanie o wybory prezydenckie stwierdza, że powinny się odbyć między 10 a 23 maja:

Jestem przekonany, że maj to ten termin konstytucyjny.

Wysłuchaj całą rozmową już teraz!

K.T./A.P.

Wildstein: Ten wirus nie jest tak morderczy jak inne. Natura przekracza nas. Jesteśmy świadkami testu na demokrację

Co mówi o nas jako o ludziach obecna epidemia? Jakie ułudy rozwiała ona? Czym jest „ciemna strona demokracji”? Co będzie po epidemii? Odpowiada Bronisław Wildstein.

  • Epidemia rozwiała infantylne wyobrażenia o opanowaniu świata.
  • Jesteśmy śmiertelni, choć próbujemy o tym zapomnieć.
  • Polska opozycja próbuje wykorzystać politycznie koronawirusa.

Patrzę z przerażeniem i smutkiem na to, co się dzieje.

Bronisław Wildstein mówi, że kryzys związany z koronawirusem odsłania naiwność ludzkości i infantylizm związany z tym, iż człowiek w pełni opanował świat. Wskazuje na ludzkie „rojenia o tym, że wydłużymy życie w nieskończoność”:

Jesteśmy bytami śmiertelnymi. Próbujemy wypchnąć śmierć z naszego życia.

Dziennikarz nie umie ocenić, czy pandemia będzie miała wpływ na zwiększenie się świadomości wśród społeczności. Sądzi, że dla części osób zjawisko to może być „doświadczenie degradujące, a nie wzbogacające”. Co więcej, pandemia ilustruje potrzebę istnienia państwa narodowego oraz wspólnoty społecznej. Zauważa, że iluzje o końcu państw narodowych „ostentacyjnie się rozpadają”.

Ten wirus nie jest aż taki straszny, tak morderczy jak inne. Wyobraźmy sobie, jakby to była ebola (śmiertelność 70 proc.). To pokazuje, że taki wirus wymyka się naszym możliwościom. Natura przekracza nas. To powinno dać asumpt do myślenia.

Podkreśla, że strach wśród ludzi wynika z uświadomienia sobie skończoności człowieka, który na co dzień w czasach bezpiecznych jest wypierany. Publicysta zauważa, iż opozycja próbuje wzbudzić powszechny lęk, który działa na ich korzyść, ponieważ przedstawia słabość działań w dobie kryzysu.

Jesteśmy świadkami testu na demokrację.

Niemniej jednak jest świadomy, że to „ciemna strona demokracji”, gdzie walka o władzę trwa non-stop, a rozchwianie nastrojów społecznych jest stosunkowo łatwe, co przekłada się w przeciąganiu części obywateli do swojego obozu. Bronisław Wildstein zwraca uwagę na negatywne konsekwencje równej możliwości szerzenia swych poglądów przez „mądrych i głupich, złych i dobrych”. Podkreśla, że nie jest zwolennikiem cenzury Internetu, jednak należy pamiętać o tym aspekcie wolności słowa. Przewiduje, że obecny kryzys będzie oznaczał, iż „wzmocni się rola państwa narodowego”.

Wiadomo, że nastąpi wstrząs, a jakie będzie miał konsekwencje? Trudno przewidywać.

Czy dzisiejszy czas jest cezurą w biegu cywilizacji? Nasz gość uważa, że ta teza jest prawdziwa. . Czy wpłynie to zaś na życie duchowe człowieka i przewartościowują swoje istnienie w przestrzeni internetowej? Publicysta nie potrafi odpowiedź to pytanie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Piotr Müller o Tusku: Jest rozgrywającym opozycji. Schetyna i Kidawa-Błońska mogą być zaniepokojeni

Jak rozwiązać sprawę Mariana Banasia? Jaka będzie ostateczna struktura rządu? Jaką rolę może odegrać Donald Tusk na polskiej scenie politycznej? Na te pytania odpowiada rzecznik rządu Piotr Müller.


Piotr Müller mówi o sprawie Mariana Banasia. Liczy, że prezes NIK wysłucha apeli o podanie się do dymisji.

W związku z tym, że prezes NIK to osoba, która dba o to, by inni  przestrzegali prawa, […], ciężko być prezesem NIK-u w takiej sytuacji.

Rzecznik rządu przywołuje w tym kontekście osobę byłego prezesa Izby, Krzysztofa Kwiatkowskiego, podejrzanego o ustawianie konkursów w NIK. Oddala zarzuty o polityczną motywację zwolnienia syna Mariana Banasia  z Pekao SA.

Piotr Müller  ubolewa nad niechęcią opozycji do współpracy w kwestii zmiany konstytucji w celu odwołania prezesa Banasia. Przypomina też o zasługach byłego ministra finansów w walce z wyłudzaniem zwrotów VAT.

W dalszej części rozmowy poruszony jest temat formowania nowego rządu. Preemier Mateusz Morawiecki złożył dziś wniosek o zaprzysiężenie nowej minister sportu, Doroty Dmowskiej-Andrzejuk.  Z kolei minister środowiska Michał Woś kieruje resortem, który w tej chwili nie istnieje. Piotr Müller chwali kompetencje ministra Wosia. Za  jego atut uważa niezależność od m.in. Lasów Państwowych.

Rzecznik rządu mówi również o negocjacjach koalicyjnych w sprawie podziału stanowisk wiceministrów. Porusza również temat podwyżek energii, stwierdza, że to nie rząd ustala jej ceny. Ewentualne podwyżki tłumaczy polityką klimatyczną UE.

Piotr Müller  komentuje powrót Donalda Tuska do polskiej polityki:

Jest bez wątpienia rozgrywającym w ramach opozycji. Grzegorz Schetyna i Małgorzata Kidawa-Błońska mogą być zaniepokojeni jego działaniami.

Polityk PiS uważa, że były przewodniczący Rady Europejskiej może kwestionować kandydaturę Kidawy-Błońskiej na prezydenta. Odnosi się również do słów Włodzimierza Czarzastego o „wyzwoleniu” Polski przez Armię Czerwoną i porównywanie sowieckiej polityki okupacyjnej z amerykańską. Wyklucza jednak odwołanie Czarzastego z funkcji wicemarszałka Sejmu. Opowiada się za to za zmianą na stanowisku przewodniczącego komisji rodziny.

Piotr Müller  mówi również o konieczności dalszego reformowania polskiego sądownictwa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K