Szynkowski vel Sęk: Reparacje od Niemiec to temat otwarty. Zależy nam na wojskach USA w Polsce, ale nie kosztem innych

W związku z wizytą ministra spraw zagranicznych Niemiec wrócił temat reparacji. Szymon Szynkowski vel Sęk widzi w tej sprawie niezabliźnioną ranę. Mimo to zależy mu na obecności wojsk USA w Niemczech.

[related id=116129 side=right] Szymon Szynkowski vel Sęk mówi, że temat reparacji wojennych od Niemiec nie jest zamknięty. Ostatnio podniósł go poseł partii Zielonych do Bundestagu. Manuel Sarazzin, przewodniczący grupy polsko-niemieckiej w Bundestagu „zaproponował możliwe rozwiązania w dyskusji o odszkodowaniach”. Swoje propozycje utworzenia specjalnych funduszy dla osób i miejscowości doświadczonych przez niemieckich okupantów przekazał na łamach Süddeutsche Zeitung. Jak komentuje nasz gość:

 Jest to pierwszy taki głos po niemieckiej stronie, który nie stara się traktować tej dyskusji jako zamkniętej, tylko dostrzega, że to jest cały czas niezabliźniona rana. Poseł Zielonych zauważa, że to jest cały czas temat otwarty, który nie został rozwiązany, odpowiedzialność moralną Niemiec traktuje bardzo poważnie.

Wiceminister wskazuje, że niezależnie od opcji politycznej pojawiają się w Niemczech głosy przeciwne odszkodowaniom dla Polski. Mówiąc o sprawach Niemiec nie da się zapomnieć, że prezydent Trump groził wycofaniem części wojsk amerykańskich z tego kraju. Szynkowski vel Sęk mówi, że Polsce zależy na żołnierzach amerykańskich, ale nie kosztem innych:

Jasno mówimy o tym, że zależy nam na obecności NATO, także obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Natomiast nie chcemy tego czynić czyimś kosztem. Nie chcemy tego czynić kosztem jakiegoś innego kraju europejskiego, kosztem Niemiec. Nam zależy na tym, żeby ta obecność, która jest pozostała. Chodzi o to, żeby tworzyć wartość dodaną. Ale oczywiście to będą decyzje podejmowane autonomicznie przez naszego sojusznika zza oceanu.

Wizyta ministra spraw zagranicznych naszego zachodniego sąsiada jest okazją do rozmowy na temat spraw Unii Europejskiej. Tym co teraz najważniejsze jest pomoc finansowa przeznaczana na wyjście z nadchodzącego kryzysu gospodarczego. Nie jest tajemnicą, że wiele krajów członkowskich chciałoby, żeby te pieniądze były powiązane z transformacją energetyczną, przejściem na zielone źródła energii. Gość „Poranka WNET” nie jest jednoznacznie przeciwny, jednak nawołuje do rozwagi:

Musimy tu być niesłychanie ostrożni w podejmowaniu decyzji. My, cała Unia Europejska powinna być niesłychanie ostrożna w podejmowaniu decyzji o polityce klimatycznej, o wdrażaniu rozwiązań ekologicznych. Oczywiście jako kraj jesteśmy za tym, ale to trzeba wprowadzać na drodze ewolucyjnej a nie rewolucyjnej. Rewolucja tego typu uderza w konsumentów, uderzy w gospodarkę.

Na koniec wiceminister mówi o wyborach prezydenckich za granicą. Nadchodząca elekcja cieszy się rekordowym zainteresowaniem rodaków na emigracji:

Zostało przygotowanych ponad 160 obwodów poza granicami naszego kraju. W niełatwych warunkach, bo w warunkach, w których w części krajów możliwości głosowania są bardzo ograniczone. (…) Nasi konsulowie są przygotowani. Zainteresowanie wyborami jest bardzo duże. Wczoraj o północy upływał termin rejestracji do głosowania korespondencyjnego, dane za przedwczoraj podają ponad 350 tysięcy osób, które zarejestrowały się do głosowania. To jest rekordowa frekwencja.

W zależności od kraju forma głosowania może być bardzo różna, od głosowania korespondencyjnego, poprzez mieszane aż po osobistą wizytę w placówce dyplomatycznej. Wszelkie potrzebne informacje można znaleźć na www.gov.pl.

Całej rozmowy wysłuchaj już teraz!

F.G./A.P.

Propozycja niemieckiego polityka ws. reparacji dla Polski. Deputowany Zielonych mówi o specjalnym funduszu

Jak informuje Süddeutsche Zeitung, Manuel Sarrazin przedstawił propozycję, która ma zapobiec kryzysowi w relacjach między Niemcami a Polską w przypadku oficjalnego żądania reparacji wojennych.

Dzień po 80. rocznicy pierwszego transportu polskich więźniów do Auschwitz powraca temat reparacji wojennych dla Polski. Süddeutsche Zeitung przewiduje, że temat reparacji wojennych dla Polski może zostać poruszony w trakcie wizyty szefa niemieckiego MSZ Heiko Maasa w Warszawie. Gazeta zauważa, że według oświadczeń posła PiS Arkadiusza Mularczyka będzie wtedy gotowy już raport odnośnie należnych naszemu krajowi reparacji. Jeśli po wyborach prezydenckich sprawa roszczeń dla Polski zostanie oficjalnie wysunięta przez rząd to, jak zauważa SZ, relacje między oboma krajami znajdą się w kryzysie.

RFN bowiem odrzuca polskie roszczenie powołując się na deklarację PRL z 1953 r. [która odnosiła się nie do RFN, tylko do nieuznawanej przez Bonn i już nieistniejącej NRD- przyp. red.] Przewodniczący polsko-niemieckiej grupy w Bundestagu stwierdza, że dotychczasowe  „szorstkie odrzucanie” przez Berlin wysuwanych przez Warszawę było „formalnie poprawne, ale moralnie i politycznie niedopuszczalne”.

Jako wyjście z tego problemu deputowany Sarrazin przedstawił sześć konkretnych propozycji. Zakładają one powstanie funduszy na wsparcie opieki medycznej żyjących jeszcze polskich ofiar III Rzeszy oraz na wypłatę odszkodowań tym, którzy jeszcze ich nie dostali, w tym robotnikom przymusowym. „Symboliczne odszkodowania” otrzymać mają polskie miejscowości, w których popełnione zostały niemieckie zbrodnie wojenne.

Kolejnym postulatem jest wsparcie dla polskiej kultury oraz lepsze udokumentowanie wszystkich mordów popełnionych z inicjatywy niemieckich okupantów. Chodzi m.in. o mordy popełnione w pierwszych dniach wojny przy udziale obywateli polskich niemieckiego pochodzenia.

A.P.