Domen Mezeg, dziennikarz: W Słowenii nie przeprowadzono lustracji

Fot. Wikimedia Commons

Gościem Krzysztofa Skowrońskiego jest Domen Mezeg, dziennikarz pochodzący ze Słowenii. W rozmowie wyjaśnia, jak na politykę najbogatszego kraju byłej Jugosławii wpływa jego najnowsza historia.

Jak mówi Domen Mezeg, partie prawicowe są bardziej zainteresowane współpracą z krajami Grupy Wyszehradzkiej, zaś partie lewicowe stawiają na kontakty z krajami zachodniej Europy i Rosją. Wskazuje też, że lewica ma dominujący wpływ na życie medialne Słowenii. Ma teorię, dlaczego tak jest:

Chodzi o to, że w Słowenii nie przeprowadzono lustracji. W Polsce – przynajmniej częściowo, według mojej wiedzy – taka lustracja została przeprowadzona. Było tak, bo Polska była satelitą Związku Radzieckiego, ale jednak osobnym krajem – zaś Słowenia nie. Dlatego u nas ocalały stare struktury i powiązania.

– mówi dziennikarz.

Istotną rolę w słoweńskim życiu politycznym grają (post)komuniści. Nazywa się ich tam „lewicą tranzycyjną – lewicą w stanie przejściowym”. Domen Mezeg wyjaśnia, dlaczego tak jest:

Energia poszła na odzyskanie niepodległości. W jej obronie stoczyliśmy krótką, trwającą dziesięć dni wojnę. Wtedy panowało przekonanie, że najważniejsza jest jedność narodowa. U nas zawsze był problem z komunizmem.

– konstatuje smutno Mezeg.

Posłuchaj, jak Doman Mezeg opowiada o historii politycznej Słowenii – i to świetną polszczyzną!

Posłuchaj:

Czytaj także:

Pierwszy premier wolnej Słowenii: myślę, że w ostateczności napad Putina do końca ukonstytuuje wolną Ukrainę

Macierewicz: pomoc Ukrainie jest kluczowa dla zachowania naszej niepodległości. Nie rozumie tego tylko Targowica

Featured Video Play Icon

Antoni Macierewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Były szef MON wspomina śp. Jana Olszewskiego w trzecią rocznicę śmierci, a także omawia sytuację za naszą wschodnią granicą.

Antoni Macierewicz wspomina śp. Jana Olszewskiego w 3. rocznicę śmierci. Określa go mianem jednego z ojców polskiej wolności. Przypomina, że rząd Olszewskiego był pierwszym sformowanym po całkowicie wolnych wyborach. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” bez starań premiera Olszewskiego nie udałoby się wyrwać Polski z rosyjskiej strefy wpływów.

W ciągu niecałych 6 miesięcy rząd Olszewskiego podjął działania przywracające elementarną sprawiedliwość społeczną. Jego decyzje otworzyły proces likwidacji agentury komunistycznej oraz wchodzenia Polski do NATO.

Czytaj także: Przełomowe chwile najnowszej historii Polski oczami jej protagonisty. Wywiad Jana Olszewskiego dla „Kuriera WNET”

Omówiony zostaje również temat wsparcia Polski dla zagrożonej agresją rosyjską Ukrainy. Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla, że niepodległość Ukrainy jest kluczowa dla bezpieczeństwa i suwerenności naszego kraju.

Ten kto tego nie rozumie, jest chyba gotów podporządkować się sojuszowi niemiecko-rosyjskiego. To myśl targowicka, dla której niepodległość jest czymś niezrozumiałym.

W poniedziałek Szef MON Mariusz Błaszczak z wizytą Londynie. Tematem zagrożenie ze strony Rosji


Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Jan Parys: Donald Tusk nie ma wpływu na to, co się dzieje w Polsce. Jest tylko komentatorem wydarzeń politycznych

W porannej audycji Jan Parys przybliża historię obalania rządu Jana Olszewskiego, a także komentuje politykę zagraniczną Joe Bidena i bieżącą działalność polityczną Donalda Tuska.


Jan Parys mówi o obaleniu rządu Jana Olszewskiego. Stało się to czwartego czerwca 1992 roku. Był to pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po całkowicie wolnych wyborach. Sprawa odwołania rządu spowodowana była niechęcią opozycji wobec chęci rządu przeprowadzenia lustracji:

Program rządu Jana Olszewskiego zakładał wyraźny marsz na Zachód. (…) To się nie podobało środowiskom komunistycznym i środowiskom związanym z Gazetą Wyborczą oraz Lechowi Wałęsie – opisuje Jan Parys.

Były Minister Obrony Narodowej przybliża atmosferę towarzyszącą ówczesnej lustracji. Jak wskazuje polityk, rządowa chęć przeprowadzenia lustracji nie została przyjęta optymistycznie przez dużą część polityków:

Okazało się, że zwolenników rządu jest mniej, a tych blokujących lustrację, broniących agentury komunistycznej, jest więcej – zaznacza Jan Parys.

Jan Parys komentuje również politykę zagraniczną Joe Bidena. Nasz gość sądzi, że polityka amerykańskiego prezydenta będzie dla Polski niekorzystna. Według Parysa Polska Bidenowi przeszkadza, ponieważ rozbijamy interesy niemiecko-rosyjskie. Polityk odnosi się też do działalności politycznej Donalda Tuska:

Donald Tusk jest tylko komentatorem wydarzeń politycznych. (…) Próbuje być punktem odniesienia, (…) ale nie ma wpływu na to, co się dzieje w Polsce. (…) Mam nadzieję, że ludzie pamiętają, czym się skończyło 7 lat jego rządów.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Polski Kościół nie wyciąga wniosków ze swoich błędów. Musi w końcu stanąć w prawdzie

Duszpasterz Ormian komentuje fakt wezwania polskich biskupów do Watykanu. Odnosi się ponadto do głosowania europosłów PiS przeciwko rezolucji PE skierowanej do Azerbejdżanu ws. jeńców z Armenii.

Myślę, że PiS popełnił rzecz karygodną, i jest mi wstyd jako Polakowi za europosłów którzy ze względu na wizytę prezydenta Dudy u prezydenta Turcji głosowali przeciwko.

Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski ubolewa nad tym,  że europosłowie PiS zagłosowali przeciwko rezolucji PE wzywającej Azerbejdżan do uwolnienia ormiańskich jeńców. Komentuje ponadto fakt wezwania polskich biskupów na wizytę ad limina apostolorum. Zdaniem duchownego należy interpretować je jako upomnienie wobec Episkopatu, który nie radzi sobie z oczyszczeniem polskiego Kościoła z pedofilii.

Widać wyraźnie, że Ojciec Święty – chociaż delikatnie i nieostro – dokonuje upomnień wobec Episkopatu. Są nakładane kary, łagodne, symboliczne, wskazujące że nie tędy droga.

Ks. Isakowicz-Zaleski ocenia, że jest to bezpośrednio związane z zablokowaniem lustracji. Odpowiadali za to w największej mierze: abp Józef Kowalczyk i kard. Stanisław Dziwisz. Jak mówi kapłan:

Gdyby Kościół sam chciał rozwiązać własne problemy, lewica nie miałaby amunicji przeciwko niemu.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje ponadto niedawny wywiad, jakiego jednemu z youtuberów udzielił dominikanin o. Adam Szustak. W rozmowie padły wulgarne słowa na temat Konferencji Episkopatu Polski. Ks. Isakowicz-Zaleski zauważa, że polscy dominikanie przeżywają obecnie jeden z największych kryzysów w swoich dziejach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Ks. Isakowicz-Zaleski: Blokada ws. pedofilii w Kościele trwa od chwili lustracji. Ta lekcja też nie została odrobiona

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski o interwencji Watykanu ws. polskich biskupów oskarżonych o tuszowanie nadużyć seksualnych na terenie podległych im diecezji.


Abp senior Sławoj Leszek Głódź i były ordynariusz diecezji kaliskiej bp Edward Janiak zostali ukarani przez Stolicę Apostolską za zaniedbania w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich. Duchowni otrzymali nakaz zamieszkania poza swoimi diecezjami i zakaz uczestniczenia w celebracjach religijnych na ich terenie. Zostali także zobligowani do wpłaty odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski przypomina, że od dawna mówi o potrzebie samooczyszczenia się Kościoła w Polsce. Nie obyło się jednak bez interwencji z Rzymu.

Według gościa Poranka Wnet kary są nieadekwatne wobec przestępstw oskarżonych hierarchów. Będą oni bowiem mogli uczestniczyć we wszelkich wydarzeniach poza granicami swych diecezji. Kwota, jaką abp Sławoj Głódź ma wpłacić na cele społeczne, jest zaś śmiesznie niska w porównaniu do jego majątku.

To dobrze, że Watykan interweniuje, ale kara jest moim zdaniem bardzo symboliczna.

Jak wskazuje duszpasterz polskich Ormian, państwowa komisja zajmuje się zakresem molestowań osób do 15. roku życia. Tymczasem polskie diecezje mierzą się z problemem przemocy seksualnej także wobec młodzieży i osób dorosłych oraz z procederem ukrywania tych zbrodni. Dochodzą do tego takie kwestie jak mobbing.

Nad Sekwaną dzięki współpracy duchownych i świeckich udało się wyjaśnić wiele spraw, także tych już przedawnionych. W niektórych przypadkach wykazano, że oskarżenia były niesłuszne. Ks. Isakowicz-Zaleski wskazuje na mieszaną komisję powołaną obecnie przez polskich dominikanów,  której przewodniczy Tomasz Terlikowski. Jak zaznacza:

Abp. Leszek Głódź był informatorem SB. Skutkiem nieprzeprowadzenia lustracji są lobby homoseksualne i ukrywanie pedofilii. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego wskazuje, że w swym podejściu wobec błędów i zaniedbań winniśmy kierować się słowami Pisma Świętego.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P

Prof. Mikołajczak: Za rządów Tuska były manifestacje robotnicze, do których strzelano. To było zaprzeczenie demokracji

„Nasza część inteligencji jest zastraszana i nie broni swoich poglądów”. Prof. Stanisław Mikołajczak o stawce niedzielnych wyborów, zastraszaniu uczonych i o tym, kto zaprzeczał demokracji.

Prof. Stanisław Mikołajczak stwierdza, że obecne wybory są mniej ważne aniżeli te z 2005 r., kiedy wówczas wygrał śp. Lech Kaczyński. Wskazuje, że tragicznie zmarły prezydent

To był wizjoner do którego myśli wciąż się nawiązuje.

Przypomina wybory z 2015 r. ze zdecydowanym faworytem Bronisławem Komorowskim. Od tego czasu, jak mówi przewodniczący Akademickiego Klubu Obywatelskiego im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, od tego czasu zmieniona zastała relacja władzy do społeczeństwa. Podkreśla, że świat wartości tradycyjnych realizowany wdrażany jest w Polsce w ramach procedur demokratycznych. Wbrew zarzutom o łamanie demokracji, to poprzednia władza, jak twierdzi, postępowała wbrew zasadom demokracji:

Za rządów Tuska były manifestacje robotnicze, do których się strzelało. To było zaprzeczenie demokracji.

Obecnie zaś policja ochrania antyrządowe manifestacje.   Gość „Poranka WNET” mówi także o terrorze ideologicznych na uniwersytetach. Wskazuje, że kadra uczelni wyższych nie jest podobnie podzielona politycznie jak reszta polskiego społeczeństwa, jednak

Nasza część inteligencji jest zastraszana i nie broni swoich poglądów. To także przyszło do nas z Zachodu. […] Ludzie się boją bo tracą możliwość badań naukowych. Mimo że prawica rządzi już wiele lat, tego problemu nie może pokonać.

Wybory prezydenckie, które odbędą się w niedzielę prof. Mikołajczak uważa za niezwykle istotne dla przyszłego kształtu Polski. Zauważa, że

Prezydent ma końcowy głos. Weta prezydenta nie daje się odrzucić. […] Prezydent może odrzucać wszystkie ustawy modernizujące kraj. Tak została zablokowana lustracja.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ks. Isakowicz-Zaleski o wycofaniu wywiadu z nim w tygodniku „Niedziela”: Komuś nie pasuje temat oczyszczenia Kościoła

Szkoda, że Kościół dał się wciągnąć w działania cenzorskie – komentuje duchowny. Mówi o pedofilii wśród księży, kościelnej lustracji i przypadającej w tym tygodniu uroczystości Bożego Ciała.


Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski komentuje swój  wywiad dla tygodnika 'Niedziela” wokół którego rozpętała się burza i miały miejsce naciski ws. jego wycofania:

Komuś nie pasuje temat oczyszczenia Kościoła. To bardzo szeroka sprawa, związana z lustracją i pedofilią.

Duchowny zwraca uwagę, że w polskim Episkopacie jest wielu hierarchów uwikłanych w przeszłości we współpracę ze Służbą Bezpieczeństwa, w tym gronie był między innymi niedawny prymas Polski a wcześniej nuncjusz apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk:

Szkoda, że Kościół dał się wciągnąć w działania cenzorskie. Żeby być wiarygodnym,  musi się oczyścić.

Jak dodaje gość „Kuriera w samo południe”:

Kościół to nie tylko biskupi i księża. To także ludzie, którzy mają prawo wiedzieć, co jest dobre, a co złe.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski komentuje film „Zabawa w chowanego”. Zwraca uwagę, że po poprzednim filmie braci Sekielskich, „Tylko nie mów nikomu”, Kościół zrobił bardzo niewiele, żeby ukarać kapłanów, którzy dopuścili się czynów pedofilskich.

Rozmówca Adriana Kowarzyka mówi również o przypadającej w czwartek uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa. Zachęca, by dobrze przeżyć tę uroczystość, pomimo że duża część wiernych nie będzie mogła wziąć udziału w procesji.

Najważniejszą dla katolika prawdą jest to, że Jezus Chrystus, który zmartwychwstał, jest cały czas obecny w Najświętszym Sakramencie. Właśnie dlatego potrzeba, aby Kościół był święty.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Tučkus: Agresja Rosji to nic nowego, nie podejmując wobec niej działań przyzwyczajamy się do złodziejstwa państwa Putina

– Partyjniaki i komsomołcy chwycili na Litwie całą władzę, mass media, banki, chwycili wszystko po pieriestrojce w 1989 r., 1990 r. kiedy była prywatyzacja – mówi Andrius Tučkus.

Andrius Tučkus, przewodniczący Rady Ruchu Sąjūdis, stwierdza, że agresja Rosji wobec Ukrainy nie jest niczym nowym i stanowi kontynuację polityki imperialnej Rosji z XIX i XX w.

Gość Poranka jest zdania, że dopóki na Litwie nie zostanie przeprowadzona lustracja, znaczne wpływy państwa Putina w tym kraju będą się utrzymywać. W tym miejscu podaje przykład Estonii, w której sprawnie przeprowadzona lustracja zapewniła wysoki standard życia, swego czasu wyższy niż na Litwie czy w Polsce.

„Partyjniaki i Komsomołcy chwycili całą władzę, mass media, banki, chwycili wszystko po pieriestrojce w 1989 r., 1990 r. kiedy była prywatyzacja”

Przewodniczący pozytywnie odnosi się do udziału Skvernelisa w przejęciu przez Polskę upadłego Jukosu, teraz zarządzanego przez koncern PKN Orlen. Nieco mniej pochlebnie komentuje pozostałe działania premiera Litwy.

A.K.

Andrzej Rozpłochowski, działacz opozycji w PRL: Wzywam Frasyniuka do tego, aby wreszcie złożył w IPN wniosek lustracyjny

Słowa Frasyniuka to absolutne nadużycie i jego kompromitacja jako byłego lidera Solidarności – powiedział gość „Poranka Wnet” Andrzej Rozpłochowski, jeden z twórców Solidarności na Górnym Śląsku.

Obecne czasy i to, co spotkało Władysława Frasyniuka, nie ma nic wspólnego z tym, co działo się podczas stanu wojennego – powiedział gość Aleksandra Wierzejskiego w „Poranku Wnet”. Uważa on, że słowa Frasyniuka to absolutne nadużycie i jego kompromitacja jako byłego lidera Solidarności.

Przypomnijmy: w sobotę wieczorem na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób zakłóciło obchody miesięcznicy smoleńskiej; usiadło na jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki. Policja usunęła kontrmanifestantów z trasy marszu. Wśród nich był Władysław Frasyniuk, opozycjonista z czasów PRL.

Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu. 11 osób przyjęło mandaty.

Tego samego dnia przedstawiciele rodzin smoleńskich zaapelowali do osób, które organizują kontrmanifestację wobec sobotniej miesięcznicy smoleńskiej, o zachowanie powściągliwości. „Teraz jest wyjątkowo trudny okres związany z ekshumacjami; to nie jest dla nas łatwe, nie utrudniajcie nam tego” – apelowali.

„Dziwny człowiek” namawiał do współpracy z SB

– Wzywam Frasyniuka, aby złożył wniosek w IPN o sprawdzenie, czy był pracownikiem lub współpracownikiem służb PRL – zaapelował jeden z twórców NSZZ Solidarność, Andrzej Rozpłochowski, do swego kolegi Władysława Frasyniuka. Wyjaśnił, że tą drogą wreszcie będzie mógł ubiegać się o nadanie mu statusu osoby represjonowanej w PRL, co „bohater” sobotnich wydarzeń i jego koledzy tak często podnoszą.

[related id=”24479″]

– Ten człowiek zawsze był dla mnie bardzo dziwny – mówił w „Poranku Wnet” Rozpłochowski. Potwierdzenie swoich odczuć, jak wspomina, otrzymał droga mailową od Mirosława Krupińskiego, działacza NSZZ Solidarność w latach 80. i wiceprzewodniczącego Komisji Krajowej związku w 1981. W swoich wspomnieniach na temat internowania w okresie stanu wojennego Krupiński był osadzony w celi z Frasyniukiem, który namawiał go do współpracy z SB.

– Taki był naprawdę Władysław Frasyniuk, a nie ten za którego w latach 80.  we Wrocławiu się modlili – powiedział Rozpłochowski.

– Tak, jestem agentem, agentem polskiego społeczeństwa, które odwołuje się do pierwszej Solidarności, jestem agentem Unii Europejskiej, czyli liberalnej demokracji; Ty, Jarku, jesteś prostym parobkiem Putina, który destabilizuje nie tylko polskie państwo, ale i Europę – powiedział Władysław Frasyniuk w wywiadzie, którego udzielił portalowi „Gazety Wyborczej” wczoraj.

Politycy o zachowaniu Frasyniuka

Nie milkną komentarze i deklaracje po wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu.

– Dość mam teatru wokół dramatu blisko stu osób i ich rodzin – mówił w poniedziałek Paweł Kukiz, odnosząc się do sobotnich incydentów podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej. Lider Kukiz’15 ocenił, że marsze to element demokracji, a blokowanie przejazdu na Wawel to „bandytka”.

-Władysław Frasyniuk, był dla mnie osobą, która coś znaczyła. Dziś jestem zażenowana tym, jak się zachowuje. Przyłącza się do ludzi, którzy działają niezgodnie z prawem – oceniła w poniedziałek szefowa gabinetu premier Elżbieta Witek.

Z kolei były marszałek Sejmu Bogdan Borusewicz ostrzega PiS przed postawieniem zarzutów karnych wobec Frasyniuka, któremu grozi do 3 lat więzienia za naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Borusewicz stwierdził, że wtedy mogą znowu rozpocząć się masowe protesty: „Sądzony był w słynnym procesie gdańskim razem z Lisem i Michnikiem. Protestował wtedy cały wolny świat”. Jego zdaniem w geście solidarności z Frasyniukiem za miesiąc kontrdemonstracja będzie dużo większa.

– Przyłączył się do barbarzyńców, którzy od jakiegoś czasu postanowili zakłócać miesięcznice, które ludzie odbywają (…) i które mają wymiar modlitewny, za ofiary katastrofy smoleńskiej, i postanowił wzmagać tam emocje polityczne – powiedział Jarosław Sellin w niedzielnym  programie „Śniadanie w Radiu Zet” i w Polsat News.

Jak dodał, nie dziwi go to, bo Frasyniuk, „jedna z legendarnych postaci Solidarności z lat 80. bardzo szybko ideały Solidarności zdradził i stanął po drugiej stronie”. – Bronił układów okrągłostołowych, bronił układu z komunistami i w tych emocjach cały czas pozostaje, więc ci wszyscy, którzy zawsze chcieli Polski prawdziwie niepodległej, wolnej od dziedzictwa komunizmu, byli jego wrogami przez ostatnie 27 lat – mówił Sellin.

Jak stwierdził, Frasyniuk „raczej był związany z partiami politycznymi, które chciały kontynuować coś, co niektórzy socjologowie nazywają postkomunizmem, i denerwują go ludzie, którzy zawsze chcieli z tym zerwać”. – A symboliczną postacią, która do tego zawsze zmierzała, był Jarosław Kaczyński, stąd te jego emocje – ocenił Sellin.

Zapraszamy do wysłuchania audycji.

PAP, „Gazeta Wyborcza”, WP.pl, Polsat News, Radio Zet/MoRo