Liroy-Marzec: Przy aktualnej kwocie wolnej od podatku jesteśmy traktowani o wiele gorzej niż chłop pańszczyźniany

„Jeżeli zostanę wybrany, to po dwóch latach zdam swój mandat kolejnej osobie” – zapewnia Piotr Liroy-Marzec, odnosząc się do pomysłu „Sztafet Liroya”. Jak dodaje – „przykład idzie z góry”.

 

 

Poseł Piotr Liroy-Marzec mówi o głównych priorytetach Partii Skuteczni. Jak nadmienia, założona przez niego formacja na ten moment ma 6 głównych postulatów, wymieniając przywrócenie biernego prawa wyborczego obywatelom, wprowadzenie obligatoryjnego referendum krajowego i lokalnego bez progu frekwencyjnego oraz podwyższenie kwoty wolnej od podatku do poziomu dwunastokrotności minimalnego miesięcznego wynagrodzenia. Skupiając się na pierwszym punkcie, zaznacza, iż:

Według konstytucji każdy z obywateli ma prawo stawić się jako jednostka i kandydować w wyborach […] w tej kwestii jest łamane prawo, nie ma teraz takiej możliwości […] w praktyce najbliższe wybory powinny zostać uznane za nieważne, ponieważ człowiek jako jednostka nie może stanowić czegokolwiek. Musi zebrać ponad 100 tysięcy podpisów oraz w każdym regionie wystawić wielu ludzi […] to jest absurd.

Komentując drugi postulat Skutecznych, gość Południa WNET podkreśla, jak ważne jest wprowadzenie referendum krajowego przy pomocy e-votingu. To rzecz, o którą Poseł walczy od lat wraz z różnymi organizacjami pozarządowymi. Jak okazuje się, Skuteczni testując tę formę głosowania, stworzyli działającą aplikację, dzięki której ich struktury wybierają się same:

Cała wielkość ugrupowania polega na strukturach regionalnych. To jest coś, o czym Paweł Kukiz zapomniał. Inne ugrupowania mówią, a my stworzyliśmy bezpieczny system oparty na blockchain, w ten sposób, że nie ma możliwości włamania […] To sami ludzie w regionach wiedzą kogo wybierać. Chcemy stworzyć siłę, a naszym celem jest wygranie wyborów, aby obywatele mogli decydować, gdyż nie jesteśmy partią wodzowską – mówi gość „Popołudnia WNET”.

Jak dodaje, chce dać ludziom transparentną ofertę, co udowadnia faktem, iż jego zarząd wybrał się sam w wyniku głosowania struktur przy pomocy e-votingu. Krytykuje również podejście rządzących ugrupowaniami, w których był do tej pory:

Chaos pojawia się wtedy, kiedy tak zwani wodzowie postanawiają wsadzać swój palec. Tutaj nikt tego nie robi. Oddałem całe ugrupowanie Skuteczni, nad którym ciężko pracowaliśmy przez ponad trzy lata ludziom, aby sami się wybrali. To jest chyba najlepszy dowód na to, że nie powtórzymy błędów poprzedników. […] Kukiz miał być liderem – nie wodzem. Wodzostwo nigdy dobrze się nie kończy, w tej chwili skończyło się do niego na zielonej trawie.

Poseł Piotr Liroy-Marzec powraca również w swojej wypowiedzi do rewolucyjnego pomysłu, który ma być kolejnym sposobem na wyróżnienie się jego formacji na polskiej scenie politycznej. „Sztafety Liroya”, bo o nich mowa, mają z założenia polegać na swoistej rotacji wybranych posłów. Każdy poseł, który zostanie wybrany do sejmu z list Skutecznych, ma po dwóch latach niejako „przekazać” swój mandat kolejnemu na liście, ten po roku rezygnować ma na początek kolejnego, który uzyskał największą liczbę głosów:

Ważnym problemem podczas kampanii jest inwestowanie czasu na jedynkę, ponieważ wszyscy pokładają nadzieję w swoim liderze. U nas każdy z listy będzie mógł być numerem dwa i numerem trzy, pod warunkiem, że pracuje w regionie. Każdy bije się o przyszłość i swoje własne zdanie w parlamencie. […] Sztafeta ma dać nam odrobinę wolności. […] Obiecuję, że jeżeli zostanę wybrany, po dwóch latach zdam swój mandat kolejnej osobie. […] Przykład idzie z góry.

Powracając do trzeciego postulatu dotyczącego zwielokrotnienia wysokości kwoty wolnej od podatków, podkreśla, jak drogie jest życie w Polsce. Podpiera się przy tym wyliczeniami ekonomistów, według których:

Ta kwota gwarantuje nam to, że utrzymamy dzisiaj swoje rodziny, że państwo nie będzie grabiło nas do końca. Będziemy mogli przetrwać i co najważniejsze – myśleć o przyszłości swoich dzieciaków. […] Polacy muszą wiedzieć, że ciężko pracując, nie są traktowani jak niewolnicy. Przy aktualnej kwocie wolnej od podatku jesteśmy traktowani o wiele gorzej niż chłop pańszczyźniany.

M.N. / A.M.K.

Winnicki o F-35: Zniszczą nam te samoloty, zanim wystartują. To casus wojny obronnej z 1939 roku [VIDEO]

Czy Amerykańskie samoloty F-35 są w stanie obronić Polskę? Winnicki zastanawia się nad możliwością użycia ich bez amerykańskich struktur, nie pozostawiając przy tym suchej nitki na PiS-ie.

 


Robert Winnicki krytykuje decyzję polskiej strony, wedle której nasz kraj kupi od Stanów Zjednoczonych myśliwce F-35. Poseł sądzi, że Polacy nie będą w stanie sami obsługiwać tego sprzętu, dlatego też nasza armia w jakimś stopniu nie będzie suwerenna:

F-35, których Polska de facto nie będzie w stanie samodzielnie użyć, bo one muszą być zestrojone z komponentem i odpowiednią strukturą, to tylko utwierdza naszą niesamodzielność. Te samoloty to broń przede wszystkim ofensywna.

Nie zostawia suchej nitki na rządzie Prawa i Sprawiedliwości. W jego mniemaniu Polsce potrzeba broni przeciwlotniczej i przeciwpancernej aniżeli samolotów bojowych:

Zniszczą nam te samoloty, zanim wystartują. To casus wojny obronnej z 1939 roku.

Ponadto Winnicki uważa, że powinniśmy nawiązać nić porozumienia z Federacją Rosyjską, ścierając się z nią jedynie w kwestiach, gdzie leży polski interes.

Gość „Poranka WNET” mówi, iż prawnicy, z którymi współpracuje, nadal pracują nad wnioskami oskarżającymi do sądu, przeciwko domniemanym pomówieniom redaktorów Tomasza Sakiewicza i Michała Rachonia:

Rachoń stwierdził, że podnoszenie przez Konfederację sprawy ustawy 447 to operacja Rosji […] To absurd!

K.T. / A.M.K.

Posłuchaj całej audycji już teraz!

 

OSTATNIE DNI ZBIÓRKI NA NOWE STUDIO WNET

WESPRZYJ BUDOWĘ NOWEGO STUDIA RADIA WNET: https://wspieram.to/studioWNET

 

Kaczyński: Opozycja ma jedną politykę, którą kontynuuje od początku – kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać

Jarosław Kaczyński wspomina pierwsze powojenne wolne wybory, przytacza historie powstania Porozumienia Centrum, odnosi się do ostatniej wypowiedzi D. Tuska oraz komentuje aktualną sytuację Polski.

Krzysztof Skowroński rozmawiał z Jarosławem Kaczyńskim o jego wspomnieniach związanymi z pierwszymi w powojennyej historii Polski kontraktowymi, półwolnymi wyborami, które odbyły się 4 czerwca 1989 roku:

To wspomnienie bardzo miłe, z napięciem czekałem na wyniki wyborów. Przychodziły informacje z Warszawy, że w przypadku senatu może być druga tura, na szczęście wygraliśmy w pierwszej turze, jeśli chodzi o senat. Gdy dowiedziałem się, że wygrał mój śp. brat, to czułem wielką radość i nadchodzącą zmianę.

Prezes Jarosław Kaczyński opowiadał także o swojej nadziei , która wówczas graniczyła z pewnością, że wybory zakończą się pomyślnie dla Solidarności:

Jeszcze na pół roku przed wyborami założyłem się o butelkę wódki, że za pół roku będziemy mieli rząd. Od razu dostaliśmy zlecenie skonstruowania rządu od Lecha Wałęsy.

Jak tworzyło się Porozumienia Centrum?

Gość Poranka WNET streścił przebieg rozmów koalicyjnych i przytoczył listę wielu pojawiających się komplikacji i zawirowań towarzyszących tym rozmowom:

Środowiska, które do dzisiaj symbolizuje Gazeta Wyborcza, stawiały na Bronisława Geremka jako premiera rządu. Wałęsa już długo przedtem, chyba jeszcze na jesieni 1988 roku poinformował  mojego brata o tym, że raczej stawia na Tadeusza Mazowieckiego, chociaż miał wahania, bo mówił też o Bronisławie Geremku.

W dalszej części wywiadu Krzysztofa Skowrońskiego, prezes Prawa i Sprawiedliwości opowiadał, jak powstało Porozumienie Centrum. Jarosław Kaczyński mówił także o tym, jaki wówczas był jego i Lecha Kaczyńskiego, stosunek do Lecha Wałęsy:

Mój brat był zdecydowanym przeciwnikiem tego, żeby Lech Wałęsa został prezydentem. Nie wziął w tym udziału, nie był w komitecie Wałęsy. Dzięki Lechowi Kaczyńskiemu mogło powstać porozumienie Centrum, bo to była ta siła przyciągająca. […] Ja też byłem w kierownictwie Solidarności, ale nie byłem osobą aż tak przyciągającą do siebie ludzi jak mój brat, chociaż również tworzyłem pewne środowisko. Dzięki temu już dość łatwo można było zorganizować grupę, która później zmieniła się w partię polityczną. […] Poparłem Lecha Wałęsę w wyborach prezydenckich bo nie widziałem na tematen moment innego rozwiązania dla naszej partii […] Mam nadzieję że Bog na sądzie ostatecznym mi to wybaczy.

Prezes Kaczyński stanowczo zdementował informację, która pojawia się w wielu opracowaniach,  że podczas wyborów w 1991 roku w ramach Obywatelskiego Porozumienia Centrum startowało także ugrupowanie KLD (Kongres Liberalno – Demokratyczny), w którym pojawił się Donald Tusk:

To zupełne nieporozumienie. KLD miało własny komitet wyborczy. Opowieść o tym, że KLD i Porozumienie Centrum startowały razem, jest opowieścią zupełnie nieprawdziwą. Były pewne relacje pomiędzy nami. Wielu ludzi się znało, tak jak mój śp. brat z Donaldem Tuskiem, ale to dzisiaj nie ma znaczenia. Później Tusk mówił, że mój brat pił z Kiszczakiem, co jest wierutnym kłamstwem. Donald Tusk ma obyczaj kłamać i kłamie w każdej sprawie. Oczywiście on w Magdalence nie był, gdyż był wtedy człowiekiem niespecjalnie ważnym.

Tusk porównuje aktualną opozycję do Solidarności

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego nawiązał także do ostatniej wypowiedzi Donalda Tuska, który 4 czerwca w Gdańsku, stwierdził, że „to jego środowisko reprezentuje wolność, natomiast partia rządząca władzę autorytarną”.

Donald Tusk powiedział także, że „dzisiejsza opozycja jest jak niegdyś Solidarność, która musiała walczyć z siłą rządowej telewizji przy pomocy podziemnych drukarni”:

To jest zabieg tak skrajnie prymitywny, że nie sądzę, żeby ktokolwiek się na to nabrał. Każdy ma w domu telewizor i wiele innych programów, zupełnie innych niż telewizja publiczna. Wiele z nich nas mocno atakuje, z TVN-em na czele. Nie wspomnę już o wielu prywatnych radiach. To jest coś, co może przemówić tylko do ludzi, którym brakuje elementarnej wiedzy, bądź mają skrajnie złą wolę.

Prezes Kaczyński odniósł się także do swojego wystąpienie wygłoszonego podczas wieczoru wyborczego na temat zbliżającej się kampanii parlamentarnej, która „może być bardziej brutalna niż dotychczas”:

To jest kwestia znajomości naszych przeciwników, a także bardzo konkretnej wiedzy, którą nie będę się teraz dzielił, odnośnie do przygotowań opozycji w różnych wymiarach.

Prezes PiS acharakteryzował i ocenił strategię opozycji wykorzystaną w kampanii do Europarlamentu oraz działania bardziej niż negatywnie nastawionych zdecydowanej grupy mediów, z Gazetą Wyborczą na czele:

Okazało się, że jestem najbardziej dorobionym politykiem, właściwie miliarderem. Powiedzieć można wszystko. Można powiedzieć, co bardzo chętnie bym przyjął, że jestem wysokim, młodym, pięknym, blondynem, chociaż tego akurat nami przeciwnicy nie powiedzą. Kłamać, kłamać i jeszcze raz kłamać — to jest polityka, którą oni kontynuują od początku. Cała ta opowieść o dyktaturze w Polsce, o naszej przewadze medialnej, to jest komiczne, bo jeszcze do niedawna mówiono, że telewizji publicznej nikt nie ogląda, a teraz opozycja twierdzi, że te wybory wygrało TVP i Jacek Kurski.

Polska nie będzie płacić za niemieckie zbronie

Jarosław Kaczyński w kwestii amerykańskiej ustawy JUST 447 stwierdził, że Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy jest partią prorosyjską, stosującą narrację szkodzącą Polsce. Jedynym zaś, jak stwierdził gwarantem przeciwko roszczeniom żydowskim jest Prawo i Sprawiedliwość:

Polska nie będzie płaciła [żadnych pieniędzy – red.] za niemieckie zbrodnie w czasie drugiej wojny światowej. Jeśli żydzi mają jakieś roszczenia, to niech zgłaszają się do Niemiec.

Kształt Europarlametu i stosunki polsko-rosyjskie

Rozmówca Poranka WNET snuł refleksje o przyszłości Unii Europejskiej i pozycji Grupy Wyszehradzkiej, która, jego zdaniem, powinna mieć taką pozycję, jak choćby Francja czy Niemcy. Prezes J. Kaczyński podsumował także możliwość stworzenia wspólnego bloku razem z Matteo Salvinim:

Mamy taki problem, że Pan Salvini chce założyć nową grupę razem z takimi formacjami, których w  żadnym razie nie jesteśmy w stanie zaakceptować. To jest zgromadzenie narodowe Pani Le Pen, czy potencjalnie Alternatywa dla Niemiec. Nie możemy tego zaakceptować. […] Salvini dąży do stworzenia bardzo dużej grupy. Propozycje zjednoczenia padały, ale z formacją która jest wyraźnie proposyjska, a źródła są dla nas nie do zaakceptowania. Szczególnie w kontekście ojca Pani Le Pen, który wcześniej przewodniczył jej formacji.

Prezes Kaczyński wypowiedział się także na temat napiętych stosunków polsko-rosyjskich oraz roli polskich prokuratorów, którzy badają w Smoleńsku wrak prezydenckiego Tupolewa:

Co do polepszenia się stosunków Polsko-Rosyjskich, to musi być decyzja Rosji. O tym, że zmienia stosunek do Polski. Obawiam się, że może być z tym poważny kłopot. Bardzo chciałbym się mylić, ale wydaje mi się, że druga strona nie przyzwyczaiła się jeszcze do tego, że tutaj istnieje państwo podmiotowe, które może odgrywać rolę w europie środkowej i które jest konkurencyjne wobec Rosji. Musimy umieć wywalczyć tę podmiotowość, ponieważ jeśli ktoś nie walczy o swoje interesy, to pod każdym względem na tym straszliwie traci.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prezes PiS powiedział, iż nie wie, czy w Polsce powstanie Fort Trump. Jarosłąw Kaczyński zapewnił jednak, że kontyngent amerykański nadal będzie stacjonował w Polsce i będzie się stale powiększał.

 

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.M.K.

Macierewicz: To zwycięstwo jest dobrą zapowiedzią zmian, jakie zajdą jesienią tego roku [VIDEO]

Antoni Macierewicz podsumowuje wynik uzyskany przez Prawo i Sprawiedliwość, komentuje brak równowagi w mediach oraz dotychczasowe fałszowanie sondaży wyborczych.

Antoni Macierewicz komentuje wynik wyborów do Europarlamentu i cieszy się, że:

Polacy nauczyli się operować kartą wyborczą jako instrumentem do obrony wspólnych praw.

Były szef MON nie dziwi, że Prawo i Sprawiedliwość uzyskało tak wysoki wynik w wyborach do Parlamentu Europejskiego (45,5 proc. głosów). Albowiem po czterech latach rządów formacji Jarosława Kaczyńskiego duża część społeczeństwa uwierzyła w demokrację. Jak sam stwierdza, Polacy zauważyli, że istnieje partia w kraju, która jest w stanie wprowadzać reformy, zmieniające rzeczywistość in plus. Przełożyło się to w jego mniemaniu na rekordową frekwencję:

To zwycięstwo jest naprawdę dobrą zapowiedzią zmian, jakie zajdą jesienią tego roku. Gdyby to były wybory parlamentarne, PiS uzyskałby mandat do samodzielnego rządzenia polską na następne cztery lata dobrej zmiany. Oczywiście naszym dążeniem ostatecznym jest uzyskanie większości konstytucyjnej, abyśmy mogli wprowadzić wszelkie niezbędne zmiany.

Następnie poseł PiS komentuje kiepski podprogowy wynik wyborczy Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy oraz partii prawicowych w innych krajach członkowskich Unii Europejskiej. Nie wyjawia, z kim jego ugrupowanie wejdzie w sojusz w PE. Komentuje także brak równowagi w mediach i fałszowanie sondaży:

Na szczęście liczba fałszywych sondaży wyborczych się zmniejsza. Kiedyś fałszowanie sondaży wyborczy było głównym narzędziem, przez co pewne środowiska absolutnie dominowały w mediach, absolutnie nie było żadnej alternatywy. Dzisiaj jest Radio Wnet, jest szereg innych mediów, które sprawiają, że zbliżamy się do wyrównania. Ciągle nie jest to oczywiście pełna równowaga, ale to jest kwestia czasu.

Posłuchaj całego wywiadu już teraz!


K.T. / A.M.K.

Lisicki: Gdyby Konfederacja tak mocno nie informowała o ustawie 447, ta sprawa publicznie by nie zaistniała [VIDEO]

Paweł Lisicki ocenia kampanie wyborcze polskich partii. Oznajmia, że walka polityczna zamieniła się wojnę kulturową.

Lisicki przewiduje, że przed wyborami parlamentarnymi opozycja, która jest wspomagana przez lewicowo-liberalne, zachodnie środowiska, nadal będzie uderzać w Kościół katolicki:

Wystarczy dokonać analizy społecznej socjologicznej wyborców i można łatwo zauważyć, że wyborcy chodzący do kościoła głosują na PiS […] w związku z tym w celu podcięcia społecznego poparcia trzeba uderzyć w źródło, a źródłem jest w sposób oczywisty kościół.

Zdaniem redaktora naczelnego zachodnia lewica pragnie zmienić obraz Polski i przybliżyć nasz kraj do postępowych społeczeństw „nowoczesnych” państw. Nie dziwi się, że opozycja do walki z PiS sięgnęła po tę ideologiczną broń. Albowiem opozycja nie posiada żadnych pomysłów reformy społeczno-gospodarczych.

Następnie mówi, że ekstrawagancka Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy świetnie sobie poradziła podczas tej kampanii:

Uważam, że ta kampania na razie jest dużym sukcesem Konfederacji, bo przecież z bytu zrzeszającego powiedzmy sobie osoby wyjątkowo ekstrawaganckie, kiedy wydawało się, że nie ma możliwości, żeby taki byt przetrwał, Konfederacja dotrwała do końca i sondaże pokazują, że ma szansę i to całkiem realne na przekroczenie progu 5%.

Lisicki cieszy się, że Konfederacja nawoływała o ustawie 447, gdyż żadna inna formacja nie podnosiła głosu w tej sprawie. Po tym, jak członkowie nowego prawicowego bytu mówili o niebezpieczeństwie dla Polski, jakie nosi ze sobą amerykański akt prawny, to w końcu partia rządząca zaczęła formułować zdanie na jego temat. „PiS tutaj zaspał” – oznajmia Lisicki:

Gdyby Konfederacja tak mocno nie informowała o ustawie 447, ta sprawa publicznie by nie zaistniała i dopiero zgłoszenie tego przez Konfederację również wywołało reakcje Prawa i Sprawiedliwości, wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego i innych znaczących polityków PiS-u.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!


K.T. / A.M.K.

Przeczytaj więcej na temat urodzinowego Jarmarku WNET -> www.facebook.com/events/2400756686622325

Michał Karnowski: Zarzucanie PiS-owi uległości wobec Izraela przez Konfederację jest jakimś kuriozum [VIDEO]

Michał Karnowski komentuje finisz kampanii wyborczej, ocenia działania opozycji parlamentarnej oraz komentuje atak jednego z działaczy Konfederacji na jedną z posłanek z użyciem jarmułki.

Michał Karnowski ocenia finisz kampanii wyborczej do Parlamentu Europejskiego. Zarzuca opozycji zażartość, czego egzemplifikacją jest walka z Kościołem katolickim:

Fala ataku na Kościół była wzmacniana przez brutalny wulgarny język, także przez profanacje. Myślę, że pewna sekwencja wydarzeń wraz z wystąpieniem Leszka Jażdżewskiego oraz filmem Sekielskiego też nam coś mówi. Moim zdaniem to był dobry pomysł na kampanię.

Gość Poranka WNET oskarża również Konfederację KORWiN Braun Liroy Narodowcy o fałszywą narrację wobec Prawa i Sprawiedliwości. Chodzi o walkę z amerykańską ustawą 447. Karnowski podkreśla, że obóz Dobrej Zmiany cały czas powtarzał jednym głosem, że nie zamierza płacić skandalicznych roszczeń żydowskich, które nie są uprawomocnione: „Jedynym gwarantem w tej sprawie jest obóz Jarosława Kaczyńskiego. Inne ulegną presji [środowisk, które pragną, aby Polska uiściła roszczenia – red.]” – mówi w Poranku WNET:

To jest jakimś kuriozum, to zarzucanie jakiejś uległości wobec Izraela, czego ja nie widzę raczej. Widziałem za to próbę postawienia się na równi z Izraelem w takim twardym dialogu. Za to brutalny atak jednego z działaczy Konfederacji na jedną z posłanek z użyciem jarmułki, to jest coś, co przechodzi do listy wstydu zachowań politycznych. Tak po prostu nie można robić.

Dziennikarz oznajmia, iż cieszy się, że Polacy nie zostali zmanipulowani przez liczne media, w których głównym przekazem jest atak na Prawo i Sprawiedliwość. Albowiem w jego przekonaniu owe uderzenia są niesprawiedliwe i nieprzekładające się na rzeczywistość.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!


K.T. / A.M.K.

Przeczytaj więcej na temat urodzinowego Jarmarku WNET -> www.facebook.com/events/2400756686622325

Jakubiak: Niemcy i Francuzi stworzyli ustrój finansowy na kształt piramidy finansowej

Jakubiak omawia kwestie pozycji Polski w Unii Europejskiej, podkreśla konieczność dbania o nasze interesy i sprzeciwiania się działaniom Francji i Niemiec, które tłamszą ekonomicznie resztę krajów.

Marek Jakubiak krytykuje Unię Europejską za jej obecny kształt, gdzie Francja i Niemcy odgrywają w niej główną rolę i roszczą sobie prawo do władania tą organizacją:

To nie jest ta sama Unia co w 2004 roku. […] Solidarną organizacją europejską, która wzajemnie sobie pomaga, wzajemnie idzie do przodu. […] Z Unii zrobiło się korporacyjne jedno państwo. Trzeba zapytać: «czy mamy do czynienia z francusko-niemieckim cesarstwem?» Wydaje mi się, że to w tym kierunku zmierza – podkreśla.

Poseł Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy oznajmia, iż Polska powinna walczyć o wizję UE jako zrzeszenia suwerennych narodów i swoją pozycję w tymże związku europejskich państw:

Musimy dbać o swoja podmiotowość i dbać o swoje. Nie może być tak, że Niemcy i Francja będą budować na nas swoją potęgę. […] Jestem Polakiem i mam interesy Polskie. Jak słysze że chcemy do konstytucji wpisać naszą obecnośc w Unii Europejskiej […] mieliśmy już w historii obowiązkową przyjaźń polsko-radziecką wpisaną. Nie da się przyjaźni wpisać w konstytucji. Mamy do czynienia wyłącznie z interesami, nie ma czegoś takiego jak przyjaźń.

Gość poranka WNET wypowiedział się także na temat różnych zdań w kontekście przyszłego kształtu Unii Europejskiej w ramach Konfederacji:

Konfederacja jest zbiorem różnorakich poglądów na temat Unii Europejskiej, ale jednak eurosceptyków. To nie jest tak, że mówimy ciągle, że chcemy coś rozwalać. Chcemy zwrócić uwagę na to, że Unia w tym zakresie, w jakim działa nie przetrwa dłużej niż parę lat. Państw z aspiracjami do bycia państwami narodowymi jest więcej. Budzą się Włosi, Hiszpanie, mamy Węgrów, Rumunów, Bułgarów.

Jakubiak opowiedział także na temat agentury, przepływu środków unijnych oraz szantażu, który dziś robi się na polu ekonomicznym i finansowym:

Nie można straszyć pieniędzmi jak robią to Merkel i Macron. Dziś agenturę zastępuje kapitał. Krwiobiegiem państwa jest wartość która przebiega z konta na konto. Niemcy i Francuzi starają się poprzez banknoty wpływać na kształt państw. […] Stworzyli oni potężny ustrój finansowy, który ja wprost nazywam piramidą finansową i drukują ile wlezie [banknotów Euro – przyp. red.]. Z każdego miliarda euro, 800 milionów euro wraca do Niemiec!

Gość poranka WNET odniósł się także do faktu konieczności zmian kształtu Unii Europejskiej do tego, który miała w 2004 roku:

Jestem europejczykiem, Polskależy w sercu Europy i nie ma mowy że my gdzie pójdziemy, no bo gdzie pójdziemy? Za Kazachstan? Jesteśmy w Europie, koniec kropka! […] Myslę że musi się Europa zmienić, musi być taka jak w 2004 roku – zbiorem państw szczęśliwych z tego, że są razem.

Ponadto odnosi się do sprawy sensacyjnych doniesień angielskiego dziennika („The Sunday Times”) o przyjęciu przez Fundację Otwarty Dialog 1,5 mln funtów od rosyjskich oligarchów.

Posłuchaj już teraz!

 

K.T. / A. Kowarzyk

Wilk: Dobrze, że mamy wsparcie militarne Stanów Zjednoczonych, natomiast co do zasady, musimy się zbroić sami [VIDEO]

Rozmowa z Jackiem Wilkiem na temat strajku nauczycieli, rozwiązań edukacyjnych, w tym bonu edukacyjnego, ustawie 447 oraz ciężkiej sytuacji odnośnie zbrojeń Wojska Polskiego.

Jacek Wilk z przykrością stwierdza, iż media głównego nurtu starają się przemilczeć start KONFEDERACJI w wyborach, przez co politycy muszą stosować mocniejszą retorykę:

Użyłem takiego mocnego obrazu tego porównania [nauczycieli do świń – przyp. red.], chociażby po to, żeby przebić się do mediów z naszym przekazem, ponieważ jak pan redaktor pewnie wie, akurat Konfederacja jest bardzo mocno zamilczana w mediach. Właściwie jest taka zmowa zwłaszcza w mediach publicznych, tutaj państwu oczywiście dziękuję i chwała wam za to, że nas zapraszacie, ale media publiczne konsekwentnie udają, że nas nie ma. Czasami musimy używać troszkę mocniejszej retoryki, żeby się przebić.

Rozmówca Poranka WNET stwierdza także, że rząd przedłuża strajk nauczycieli, realizując przy tym swoje polityczne cele. Mówi również, iż należy sprywatyzować szkoły, aby nie dochodziło do podobnych do dzisiejszych strajków. Odnosi się do pomysłu bonu edukacyjnego, który jego zdaniem rozwiązałby problem:

Nasza edukacja jest w bardzo złym stanie, ponieważ jest jednym wielkim skansenem post PRL-owskim i prawdę powiedziawszy, to nie chodzi o to, żeby szkoła była takim zakładem pracy chronionej dla nauczycieli, tylko żeby była rzeczywiście placówką, gdzie świadczy się usługi edukacyjne na jak najwyższym poziomie […] Druga kwestia, czy szkoły prywatne mają wyższy poziom, czy niższy? Mają zasadniczo wyższy poziom. Jeżeli wprowadzimy koncepcję wolnego bonu edukacyjnego, takiego klasycznego, to każdego będzie stać na prywatną szkołę.

Ponadto odnosi się do sprawy ustawy 447 w kontekście notatki opublikowanej przez Stanisława Michalkiewicza, wedle której „kwestia restytucji mienia żydowskiego musi być rozpatrywana w horyzoncie czasowym 2019 roku”:

Byłem naprawdę jedną z dosłownie paru osób, które nie bały się o tym mówić i tak to niestety wygląda, tutaj rząd Polski musi jasno i stanowczo opowiedzieć w tej sprawie, wypowiedzieć swoje stanowisko w sprawie tych roszczeń, że ich nie będzie realizował. […] Strona amerykańska ma w tym interes, jest zainteresowana pobytem w Polsce i stacjonowaniem swoich wojsk. To jest dla nich też interes i w związku z tym mamy prawo żądać od nich więcej.

Żąda, aby polski rząd wyjaśnił temat tajemniczej notatki. Poseł Konfederacji KORWiN Braun Liroy Narodowcy krytykuje także obecność wojsk amerykańskich w Polsce. Przyznaje, że nasz kraj winien przede wszystkim budować własną armię aniżeli liczyć na sojusznicze oddziały:

Myśmy już mieli mnóstwo takich papierowych sojuszy przed wojną, gdzie liczyliśmy na to, że jak ktoś nas napadnie, to nasi strategiczni partnerzy przyjdą nam z pomocą i to się zawsze kończyło tak samo […] Dobrze, że mamy wsparcie militarne Stanów Zjednoczonych, natomiast co do zasady, musimy się zbroić sami. […] Ostatnio rozmawiałem z pewnym wojskowym od techniki militarnej i powiedział, że Polska nie jest w stanie w tej chwili wyprodukować silników do czołgu. No to, o czym my tu mówimy, jeżeli my nie jesteśmy w stanie wyprodukować jako Polska, jako kraj, silnika do czołgu, to nie możemy mieć czołgu. A jak nie możemy mieć czołgu, no to w ogóle nie mamy Wojsk Pancernych, więc ja bardzo przepraszam, ale stan naszej armii jest tragiczny.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


A. Kowarzyk

Sakiewicz: Lewica wykorzystuje Korwina i Brauna. Komu służy Konfederacja? Na pewno nie Polakom [VIDEO]

Tomasz Sakiewicz opowiada o, jak sam je określa, lewackich żydowskich organizacjach, które chcą dzięki ustawie 447 (JUST) uzyskać miliardy dolarów od Polski z tytułu roszczeń mienia bezspadkowego.

Mówi o tym w kontekście niedawnej wizyty w Stanach Zjednoczonych. Podczas jego podróży redaktor naczelny „Gazety Polskiej” był świadkiem protestu Polonii amerykańskiej przeciwko wspomnianej ustawie. Krytycznie odnosi się do wystąpienia publicznego Polaków, gdyż nie sądzi, aby ów protest był pokazem siły:

Te demonstracje były robione bardzo szybko i nie mogły się udać. To nie był protest siły, tylko zachęta do uruchomienia tej ustawy. Po proteście w New York Times i innych czołowych amerykańskich gazetach ukazały się artykułu o polskich antysemitach i o  potrzebie uruchomienia tj. ustawy. Jak dodaje redaktor Gazety Polskiej: bez względu na to, czy te gazety piszą prawdę, czy nie, sam słyszałem, jak protestujący posługiwali się hasłami antysemicki i padały tam teksty w stylu: wojska USA stacjonują w Polsce po to, aby Żydzi ograbili Polskę. Tomasz Sakiewicz po wizycie w USA zauważa, że Polonia, która jeszcze do niedawna sympatyzowała z Demokratami, teraz coraz częściej popiera Republikanów.

Ponadto publicysta ze sceptycyzmem podchodzi do retoryki protestujących oraz polskich polityków, którzy przekonują społeczeństwo, iż polityka Prawa i Sprawiedliwości jest antypolska. Atakuje przy tym Konfederację KORWiN Braun Liroy Narodowcy:

Przyjrzyjmy się temu, co głoszą liderzy tej partii (…) Korwin Mike, który wprost broni Adolfa Hitlera (…) czy Grzegorz Braun, który chce wprowadzać monarchię”. Jak dodaje Sakiewicz; Liderzy nowego prawicowego ugrupowania służą nie wiadomo komu, ale na pewno nie Polakom. Jesteśmy znowu robieni w konia, i to przez lewicę, która wykorzystuje ludzi urwanych z choinki. Każdy ma prawo istnieć na scenie politycznej i każdy ma prawo walczyć o głosy, natomiast Konfederacja KORWiN Braun Liroy Narodowcy nawiązuje do najbardziej szkodliwych dla Polski haseł. Trudno sobie wyobrazić, co może dziś przynieść większe straty.

Zapraszam do wysłuchania całej rozmowy.

JN