Czy polskie uniwersytety podlegają ideologizacji? Sygnatariusze „Oświadczenia środowisk akademickich” uważają, że tak

Po słowach o „ideologii LGBT” władze uczelni i samorządów studenckich solidaryzowały się z „osobami LGBT+”. Odmienne stanowisko prezentują sygnatariusze „Oświadczenia środowisk akademickich”.

Nie możemy milczeć, gdy władze najstarszych polskich uczelni, z Uniwersytetem Jagiellońskim na czele oraz przedstawiciele licznych Wydziałów i Samorządów Studenckich forsują jako obowiązujące, idee i postulaty spod znaku LGBT. Cywilizacja łacińska, do której przynależymy my i nasze Uniwersytety, nie wykształciła innej niż katolicka etyki.

Takie słowa zawarła w swoim oświadczenia grupa 16 organizacji związanych ze środowiskiem akademickim (korporacji akademickich, kół naukowych i innych). Odnoszą się one do deklaracji, takich jak ta Zarządu Samorządu Doktorantów Uniwersytetu Warszawskiego, który na swoim profilu na portalu Facebook napisał:

Osoby LGBTQ+ były, są i będą częścią naszej społeczności akademickiej. Nie zgadzamy się na ich atakowanie, co więcej uważamy, że rolą środowiska naukowego jest nie tylko wyrażenie sprzeciwu wobec takich czynów, ale również wspieranie osób LGBTQ+.

Autorzy tekstu podpisanego przez m.in. dwa koła naukowe Ordo Iuris i  Akademicki Klub Tradycji Katolickiej PAX zauważają, że

 Jako studenci i pracownicy akademiccy mamy obowiązek zdobywać i przekazywać wiedzę, zachowując przy tym wierność Prawdzie i prawu naturalnemu. W przeciwnym razie nasze działania będą ułudą, budowaniem konstruktów oderwanych od racjonalnych ontologicznych podstaw.

Tymczasem w swoim oświadczeniu rektor UW Marcin Pałys przypomniał o prowadzonej na uczelni kampanii „Równoważni” przeciwko dyskryminacji przez wzgląd na „płeć, wiek, religię, etniczność, niepełnosprawność czy orientację seksualną”. Odnosząc się do tej ostatniej autorzy „Oświadczenia środowisk akademickich” wystosowanego przez Polską Korporację Akademicką Akropolia Cracoviensis stwierdzają, że „nie wolno czynić z grzechu i słabości ludzkiej powodów do dumy i dokonywać ich afirmacji”:

Naszych bliźnich mamy obowiązek kochać, jednak grzech i obiektywne nieuporządkowanie moralne należy piętnować i w żadnym wypadku nie można pozwolić, aby wysoce deprawujące i sprzeczne z etyką naszej cywilizacji idee były narzucane w murach naszych Uniwersytetów.

Korporanci powołują się na tradycję wybitnych polskich uczonych: „Pawła Włodkowica, św. Jana Kantego, Mikołaja Kopernika, św. Józefa Sebastiana Pelczara”.

A.P.

Całe „Oświadczenie środowisk akademickich” możesz przeczytać tutaj.

Tajwan zalegalizował małżeństwa homoseksualne mimo sprzeciwu 70% społeczeństwa

Hanna Shen o uchwaleniu w piątek przez tajwański parlament ustawy legalizującej małżeństwa homoseksualnych. Nowe prawo wejdzie w życie 24 maja.

Zwolennicy tej ustawy podkreślają, że Tajwan jest pierwszym krajem w Azji, gdzie osoby tej samej płci mogą rejestrować swoje związki jako małżeństwa. Korespondenta twierdzi, że uchwalenie ustawy jest efektem działania homolobby z Zachodu:

To było wykonanie wyroku sądu tajwańskiego sprzed dwóch lat. […] Jest to zwycięstwo bardzo mocnej kampanii homolobby. Byli zaangażowani także zachodni dyplomaci, przedstawiciele z zachodu, organizowane były marsze poparcia, w których uczestniczyły osoby z placówek z Niemiec, Holandii czy Szwecji. To była ostra kampania nakierowana na młodych ludzi […] młodzież to kupiła i była główną częścią społeczeństwa, która brała udział w manifestacjach.

Jak wspomina Shen, o dziwo większość Tajwańczyków nie popiera legalizacji takiego rodzaju związków, o czym świadczyć ma ostatnie listopadowe referendum:

Większość, prawie 70% opowiedziało się przeciwko takim związkom. Nie było to wiążące referendum i mimo braku poparcia w społeczeństwie, ustawa została przepchnięta, szczególnie przez obecną prezydent Tajwanu Tsai Ing-wen. To ona zleciła prace nad prawem, które pozwoli na zawieranie, czy raczej rejestrację związków homoseksualnych.

Dziennikarka podejmuje także temat skutków zakończenia współpracy Google z Huawei. Dekret Donalda Trumpa, wedle którego amerykańskie przedsiębiorstwa nie będą mogły kooperować z niektórymi firmami zagranicznymi będącymi zagrożeniem dla bezpieczeństwa USA, niesie większe bolączki dla Huawei niż zakończenie współpracy z Google. Albowiem wiele nieamerykańskich przedsiębiorstw już zrywa przyjazne stosunki z chińskim gigantem telekomunikacyjnym:

Ta wojna bardzo się nasila. Dzisiaj Tajwan ogłosił, że dwóch głównych operatorów Tajwańskich sieci zrezygnowało ze sprzedaży telefonów marki Huawei. To jest krok, który podjęło już wielu operatorów sieci komórkowych na świecie jak np. Brytyjski Vodafone, Japońskie NTT docomo czy SoftBank.

Posłuchaj całej wypowiedzi już teraz!

 

K.T. / A.M.K.