Platforma ma program wyborczy. Zakłada on wyprzedaż majątku narodowego – mówi Michał Karnowski

Michał Karnowski/Fot. Radio Wnet

Publicysta tygodnika „Sieci” komentuje kryzys w Platformie Obywatelskiej. Jego zdaniem w dużej mierze odpowiada za niego Donald Tusk, który ma coraz mniej pomysłów jak przyciągnąć do siebie wyborców.

Trwa kryzys polityczny w Platformie Obywatelskiej. Grzegorz Schetyna zaczyna wspominać o utworzeniu własnej partii. Nasila się też spór między Donaldem Tuskiem a Rafałem Trzaskowskim. Pierwszy z nich ma chyba coraz mniej pomysłu, jak zarządzać własnym ugrupowaniem.

Minął już rok od kiedy Tusk przejął władzę w Platformie. Wie, że ma coraz mniej czasu do wyborów i jest w coraz większej desperacji. Próbuje coraz to innych metod, zamawiając np. dziwne sondaże, w których to PiS przegrywa w wyborach z Platformą.

Mówi publicysta tygodnika Sieci Michał Karnowski. Wiele osób zastanawia się, dlaczego PO nie potrafi przedstawić swojego programu wyborczego.

Czytaj także:

Aleksander Miszalski: Platforma jest partią centrową. Wsłuchujemy się w głos młodych

Zdaniem gościa Radia Wnet może wynikać z braku sprecyzowanych poglądów jej lidera.

Donald Tusk był już politykiem chrześcijańskim, socjaldemokratycznym, skrajnie lewicowym. długo wyśmiewał programy społeczne, a teraz mówi, że da więcej pieniędzy niż PiS.

Platforma może nie ujawniać swojego programu również z innego powodu. Boi się powiedzieć, że jest on skrajnie darwinistyczny. Zakłada prywatyzację wszystkiego i wyprzedaż majątku narodowego.

Jak publicysta Sieci komentuje obecny kryzys węglowy? Dowiedzą się Państwo słuchając całej rozmowy z naszym gościem!

K.B.

Jan Bogatko: Zamachu w Trewirze dokonał samotny, zaburzony psychicznie człowiek

Korespondent Radia WNET w Niemczech mówi o wczorajszym zamachu w Niemczech, pomysłach na biznes w dobie pandemii, i krytyce niemieckiej prasy wobec rządów Polski i Węgir

Jan Bogatko mówi o wtorkowym zamachu w Trewirze.

Nie wiemy, jakie były motywy sprawcy. W ostatnim okresie mieszkał w samochodzie, nie miał żadnych krewnych ani przyjaciół.

W zamachu zginął ojciec z 9-tygodniowym dzieckiem, ranna jest jego żona i drugie, 1,5-roczne dziecko. Ranne zostały 3 kobiety.

Podczas nabożeństwa żałobnego w trewirskiej katedrze było nawet więcej osób niż zezwalają przepisy pandemiczne.

Korespondent Radia WNET w Niemczech zwraca uwagę na to, że gdyby w mieście odbywał się tradycyjny jarmark adwentowy, ofiar byłoby zdecydowanie więcej.

Jan Bogatko opowiada również o zarabianiu na pandemii koronawirusa w Niemczech.

Akcje niektórych spółek giełdowych wzrosły ostatnio aż o 145%.

Najlepszym ostatnio pomysłem na biznes jest produkcja i sprzedaż masek. Niektóre firmy odzieżowe przestawiły się wyłącznie na tego rodzaju działalność:

Niemcy w tym roku wydali na maski średnio  53 euro na osobę. W 2019 na koszule przeznaczyli dwa razy mniej. Maski są jak kura znosząca złote jaja.

Nasz korespondent omawia także o najnowsze doniesieniach o Polsce z niemieckiej prasy. Na jej łamach łatwo można spotkać krytykę polskiego i węgierskiego rządu w związku z ich niezgodą na mechanizm powiązania wypłaty środków z praworządnością. Jeden z tekstów napisał Piotr Buras, powiązany z think-thankiem, którego zaplecze stanowią m.in. Leszek Balcerowicz, Radosław Sikorski, Andrzej Olechowski i Henryka Bochniarz.

Europopulistyczne nastawienie tej „elity” znane jest chyba wszystkim.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Adam Stadnik: Likwidacja PGR-ów to nie była sprawa dobrze przemyślana

Adam Stadnik o tym, jak można było zreformować PGR-y oraz problemach w tworzeniu farm wiatrowych w Polsce.

Adam Stadnik  przypomina, że był pierwszym dyrektorem Agencji Własności Rolnej w 1992 r. Podlegało mu 450 tys. hektarów. O likwidacji PGR-ów mówi:

Nie była to sprawa dobrze przemyślana.

Wyjaśnia, że Państwowe Gospodarcze Rolne były obciążone instytucjami socjalnymi, które należało od nich oddzielić, a kierownictwo sprywatyzować. Dawny działacz Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego  wskazuje, że wówczas

Była moda żeby prywatyzować.

Podkreśla, że to 1989 r. nie było żadnej dotacji do PGR-ów poza dotacjami do pasz. Musiały funkcjonować one na państwowych cenach tak dobrze jak mogły. Były poseł na Sejm PRL odnosi się do problemu rozdrobnienia ziemi, które jest większe na południu Polski. Na północy i zachodzie kraju areały są większe.

Nasz gość mówi także o zmianach w rolnictwie i powstawaniu wiatraków. Wskazuje, że ustawa zabrania by były one budowane w odległości mniejszej niż 2 km od wieży. Ocenia, że jest to szkodliwa regulacja, gdyż farmy wiatrowe nie wytwarzają aż takiego hałasu.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.