Ameryka Łacińska 500 lat po Kolumbie

Pueblo Embera, Panamá (fot. Zbyszek Dąbrowski)

Jak wygląda Ameryka Łacińska pod względem kulturowym pół wieku po przybyciu na te tereny pierwszych Europejczyków? Czy możemy nadal mówić o kulturze rdzennych ludów? O tym już dziś w República Latina!

Przybywając do Nowego Świata Krzysztof Kolumb z pewnością nie spodziewał się, że jego odkrycie na zawsze zmieni oblicze niemal całego globu. W szczególności zaś jego podróż przyniosła nieodwracalne konsekwencje dla rdzennej ludności.

Historia Ameryki Prekolumbijskiej to historia wielu cywilizacji związanych z historią ludów rdzennych. Obszary Mezoameryki, czy andyjskiej części Ameryki Południowej to istnienie wielu ludów, po których pozostały strefy archeologiczne będące świadkiem ich kilkusetletniej historii. I choć wiele z tych cywilizacji upadło na kilkaset czy nawet tysięcy lat przed przybyciem Europejczyków na te tereny, to jednak rok 1492 jest z pewnością cezurą w dziejach obydwu Ameryk.

Podbój Nowego Swiata i jego kolonizacja oznaczała zatem koniec pewnej epoki. Oznaczała jednak również powstanie nowego społeczeństwa. Społeczeństwa mieszanego etnicznie, którego składowe elementy wywodzą się z różnych części świata. Obecni Latynosi są właśnie owocem tej mieszanki.

Jak na tym tle wyglądają kultury ludów rdzennych? Czy coś pozostało z czasów sprzed konkwisty? A jesli tak, to czy są to elelmenty kultury oryginalnej, czy tworzonej pod turystów? A jeśli oryginalnej, to na jakiej podstawie możemy tak uważać? Jaki wpływ na rdzenną ludność miała konkwista, jaki czasy pokolonialne, a jaki wpływ ma współczesność?

Na te i inne pytania odpowiemy sobie już dziś o godz. 22H00!

 

Oskarżony (?) Krzysztof Kolumb / El acusado (?) Cristóbal Colón

Pomnik Krzysztofa Kolumba: Cuba, Portugalia; Vitor Oliveira; flickr.com; CC BY-SA 2.0

W ostatnich latach panuje trend „odbrązawiania” postaci Krzysztofa Kolumba i oskarżania go o rozmaite podłości. Czy rzeczywiście słusznie?

Sylwetki Krzysztofa Kolumba nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Wybitny żeglarz, podróżnik i odkrywca Ameryki. I tu własnie pojawia się pierwsze z elementu odbrązawiania postaci Kolumba, jako że obecnie odbierany jest mu tytuł odkrywcy ameryki na rzecz Wikingów, którzy dotarli do amerykańskiego kontynentu 500 lat wcześniej.

W ostatnich latach Krzysztof Kolumb w Ameryce Łacińskiej (a często i poza nią) nie ma najlepszej prasy. Oskarża się go niemalże o wszelkie możliwe bezeceństwa: podbój rdzennej ludności Ameryk, „import” indiańskich niewolników do Hiszpanii, żądzę złota, magalomanię etc. W wielu miastach Ameryki Łacińskiej albo się planuje, albo wręcz obala pomniki żeglarza.

Czy rzeczywiście słusznie? O tym porozmawiamy z naszym dzisiejszym gościem, Hermesem Llainem z Kolumbii. W języku polskim i hiszpańskim. Już o godz. 22H00!

Resumen en español:

Cristóbal Colón no no es una persona que hay que presentar. Un eminente marinero, viajero y descubridor de América. Y aquí aparece el primero de los elementos de desdorar de Colón, ya que ahora se le quita el título de descubridor de las Américas en favor de los vikingos, que llegaron al continente americano 500 años antes.

En los últimos años, Cristóbal Colón no ha tenido la mejor opinión en América Latina (y a menudo fuera de ella). Se le ha acusado de casi todas las fechorías posibles: conquista de los pueblos indígenas de América, „importación” de esclavos indios a España, ansia de oro, magalomanía, etc. En muchas ciudades latinoamericanas, los monumentos al marino están planificados para destruir o incluso derribados.

Es realmente correcto? De ello hablaremos con nuestro invitado de hoy, Hermes Llain, de Colombia. En polaco y español. A las 10PM UTC+2!

 

Zbigniew Dąbrowski: jestem zwolennikiem rewolucji kubańskiej, ale nie tego, co z niej wyrosło

Prowadzący audycji „Republica Latina” o protestach i niszczeniu pomników konkwistadorów w Kolumbii oraz o wyborach w Peru i sytuacji na Kubie.

Zbigniew Dąbrowski prostuje, że Chile raczej nie przyjmowało nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Robiły to natomiast Argentyna, Brazylia i Paragwaj. Temu ostatniemu (a także Ekwadorowi i Hondurasowi) Waszyngton postanowił przekazać kilka milionów dawek szczepionek. Dąbrowski zauważa, że Kuba przekazała Wenezueli własną szczepionkę Abdala.

Tymczasem w Kolumbii trwają protesty antyrządowe, które są brutalnie tłumione przez siły porządkowe.

Human Rights Watch oskarża policję o udział w co najmniej 20 zabójstwach i twierdzi, że 16 ofiar zostało zastrzelonych przez funkcjonariuszy właśnie z zamiarem zabicia człowieka.

Podczas akcji protestacyjnych niszczono pomniki hiszpańskich konkwistadorów, ale nie tylko. Zniszczono także pomnik Krzysztofa Kolumba. Nie został oszczędzony nawet Simón Bolívar.

Dąbrowski wyjaśnia, że za akcją burzenia pomników stoją przede wszystkim Indianie Misak, którzy uważają obalonych za prześladowców ich przodków.

Dla ekspertów jest to błędna interpretacja historii, która ma negatywny wpływ na przestrzeń publiczną.

Architekci wskazują, że zamiast niszczyć stare pomniki, należy nadać im inne znaczenia, a także budować nowe, uwzględniające zmieszanie kulturowe.

W sąsiednim Peru dalej rozpatrywane są wnioski wyborcze ws. II tury wyborów prezydenckich. Proces ten zbliża się do końca.  Pedro Castillo prowadzi obecnie o 44 tys. głosów.

Narodowa Komisja Wyborcza (JNE) odrzuciła kolejnych 10 wniosków o unieważnienie protokołów z wyborów prezydenckich z 6 czerwca przedstawionej przez prawicową kandydatkę  Keiko Fujimori.

[related id=147472 side=right] Zwolennicy córki byłego prezydenta oskarżają jej kontrkandydata o fałszowanie wyborów. Fujimori zwróciła się do prezydenta Peru Francisco Sagastiego z prośbą o międzynarodowy audyt peruwiańskich wyborów.

Kiedy Peruwiańczycy zajęci są wyborami prezydenckimi, Kubańczycy zmagają się z przerwami w dostawach prądu. Potężnej awarii uległa elektrownia cieplna Antonio Guiteras w Matanzas, największa na Kubie. Dyrektor techniczny Unii Elektrycznej zasugerował, że brak środków na naprawę elektrowni na czas to wina embarga Stanów Zjednoczonych. Zapowiedziano jednocześnie budowę dwóch bloków energetycznych, które mają przynieść 360 megawatów. Prowadzący audycji „Republica Latina” stwierdza, że

Nie jest tajemnicą, że kubański reżim zawsze miał otwarte drzwi dla oszustów kryminalistów złodziei.

Na Kubie przebywał przez wiele miesięcy John McAfee, który zachwalał reżim wyspy. Wyspa udzieliła schronienia uczestnikom afery MediCare, czy partyzantom FARC. Jak deklaruje dziennikarz:

Sam jestem zwolennikiem rewolucji kubańskiej, ale nie jestem zwolennikiem tego, co z niej wyrosło.

Bracia Castro stali się po rewolucji takimi samymi dyktatorami jak obalony przez nich Fulgencio Batista, tylko że lewicowymi.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.