Gierej: świat zachodni padł ofiarą własnych narracji politycznych

Gościem „Poranna Wnet” jest Mariusz Gierej – publicysta, redaktor naczelny portalu mpolska24.pl, który komentuje sytuację migracyjną na granicy polsko-białoruskiej oraz rozgrywki partyjne w Polsce.


Mariusz Gierej komentuje sytuację migracyjną na granicy polsko-białoruskiej. Publicysta uważa, że świat zachodni padł ofiarą swojej postawy humanitarnej wobec wschodu – zaznacza, że w tym momencie już nawet Unia nie może pozwolić sobie na takie ustępstwa jak wcześniej w sprawie uchodźców.

Świat zachodni padł ofiarą własnych narracji politycznych.

Zdaniem gościa „Poranka Wnet” źródłem takich tendencji przed laty była chęć opracowania podejścia, które stałoby w opozycji do państw autorytarnych.

Chodziło o okazanie swojej wyższości nad reżimami autorytarnymi.

Działania hybrydowe, zdaniem publicysty, nie są w Europie rzeczą nową – były stosowane już kilkanaście lat temu przez Władimira Putina przeciwko siłom zachodnim. Mariusz Gierej uważa, że w tym momencie mamy kłopot ze znalezieniem na nie właściwej odpowiedzi. Zaznacza również, że Polska nie może być w tej sytuacji uległa.

Jesteśmy bezradni wobec nowej narracji putinowskiej. (…) Mamy tu do czynienia z twarda polityką.

Następnie Gierej komentuje najnowsze wydarzenia polityczne w Polsce. Według redaktora PiS może jedynie paść pod swoim ciężarem, natomiast potencjalne rządy PO nie pociągnęłyby za sobą tak wielu zmian, jak się niektórym wydaje – aczkolwiek spora część społeczeństwa jest w tej kwestii pozbawiona złudzeń.

Polacy przyzwyczaili się, ze ktokolwiek nowy przyjdzie – będzie tak samo.

Zdaniem publicysty,  strategią PO wydaje się bycie Prawem i Sprawiedliwością w formie lepszej estetycznie.

Będą trochę jak PiS, ale pod krawatem – wygrają z nimi estetyką.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Sawicki: nie wiem, czy polski rząd jest w stanie wojny hybrydowej tylko z Mińskiem, czy także z Brukselą

Gościem „Poranka Wnet” jest Marek Sawicki – poseł PSL-Koalicji Polskiej, który komentuje sytuację na granicy z Białorusią, spór z Czechami o Turów oraz relacje Polski z Brukselą.

Marek Sawicki negatywnie ocenia działania rządu w związku z kryzysem uchodźczym. Podkreśla ich nieadekwatność do realnego zagrożenia.

Jestem tym wszystkim mocno zniesmaczony. Mieszkam 60 km od granicy i na co dzień nie widzę tam żadnego zagrożenia.

Dodatkowo gość „Poranka Wnet” poddaje w wątpliwość sens wprowadzenia stanu wyjątkowego – jego zdaniem celów, które mu przyświecały, zrealizować się nie udało.

Manewry Zapad 21 się skończyły a Łukaszenka nie przestraszył się. Nie wydaje mi się, że stan wyjątkowy może w tym wszystkim pomóc.

Do podjęcia decyzji o wprowadzeniu, a następnie utrzymaniu stanu wyjątkowego potrzebna jest zdaniem Marka Sawickiego większa ilość informacji – wyraża rozczarowanie bieżącym poziomem poinformowania.

W przypadku głosowania nad przedłużeniem stanu wyjątkowego na terenach przygranicznych poseł deklaruje chęć wstrzymania się od głosu.

W swojej krytyce decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego poseł PSL-Koalicji Polskiej podkreśla również fakt, iż liczba nielegalnych przekroczeń granicy zwiększyła się.

Sytuacja na granicy polsko-białoruskiej określana jest przez coraz szersze grono obserwatorów mianem wojny hybrydowej. Marek Sawicki jest zdania, że takie określenie można by zastosować również wobec stosunków Polski z Brukselą.

Gość „Poranka Wnet” komentuje również spór z Czechami o kopalnię w Turowie. Jego zdaniem premier Andrej Babiš to wyrachowany gracz polityczny.

To jest premier, który ma za sobą problemy prawne i gospodarcze.

Poseł zwraca tez uwagę na finansową stronę konfliktu, zaznaczając, że jakiś czas temu Polska mogła zapłacić Czechom żądane wówczas 15 milionów euro i zdławić problem w zarodku.

Przedsiębiorca czeski okazał się o wiele cwańszy od bankiera polskiego.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Joanna Gumińska: coraz częściej na granicy dochodzi do prób manipulacji z wykorzystaniem dzieci

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Joanna Gumińska – patronka repatriantów i mieszkanka zachodniej Grodzieńszczyzny, która mówi o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Joanna Gumińska mówi o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, gdzie – jak się okazuje – w działaniach dywersyjnych wykorzystywane są również dzieci.

Od jednego z patroli policyjnych dowiedziałam się, że w kryzysie migracyjnym wykorzystywane są również dzieci.

Podejmowane są kolejne próby manipulacji z wykorzystaniem dzieci – najczęściej chodzi o symulowanie konkretnego rodzaju krzywdy.

Są kaleczone ostrym narzędziem, żeby można było powiedzieć, że jest to rana szarpana od drutu kolczastego. Były również przypadki przypalania papierosami aby mówić o poparzeniach podczas rozpalania ogniska.

Ujawnienia tak szokujących szczegółów zapoczątkowało falę pomysłów dotyczących możliwej asymilacji tych dzieci – sytuacja jest jednak bardzo skomplikowana od strony formalnej, z powodu niejasności w kwestii dokumentów. Niestety – jak zaznacza Joanna Gumińska – mogą to nie być ostatnie przykłady tego typu zachowań.

Takich pomysłów będzie prawdopodobnie więcej.

Gość „Kuriera w samo południe” komentuje również nastroje społeczne panujące wśród mieszkańców.

Nie jest to dla nas utrudnienie – cieszymy się, że służby stają na wysokości zadania.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Dr Eberhardt: jakiekolwiek ustępstwa i akceptacja faktu podstawiania imigrantów zwiększą skalę kryzysu

Gościem „Poranka Wnet” jest dr Adam Eberhardt – dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich, który wypowiada się na temat sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Dr Adam Eberhardt komentuje sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Wskazuje, że władze naszego kraju powinny w tej kwestii wykazać żelazną konsekwencję, ponieważ w przeciwnym wypadku rozmiaru kryzysu migracyjnego będą się zwiększać.

Jest ryzyko, że jeśli pozwolimy na przeniknięcie małej grupy, to po tygodniu władze Białoruskie wprowadzą tam średnią, a następnie bardzo dużą grupę, co pogłębi kryzys migracyjny.

Wymagania Aleksandra Łukaszenki względem Unii Europejskiej należy już – zdaniem gościa „Poranka Wnet”- otwarcie nazwać szantażem. W przypadku postępu konfliktu zrobi bowiem wszystko, żeby stworzyć i utrwalić wizerunek Zachodu jako bezwzględnego i bezdusznego.

Chciałby uznania przez UE jego legitymizacji politycznej oraz żeby państwa UE zrezygnowały z nakładania kolejnych sankcji. Łukaszence zależy na kryzysie humanitarnym – wywołaniu wrażenia, że zachód jest bezduszny.

Zdaniem dr Eberhardta państwa zachodnie, w tym Polska, muszą wykazać się konsekwencją i nie ulegać pod naporem działań dyktatury Łukaszenki.

Jakiekolwiek ustępstwa i akceptacja faktu podstawiania imigrantów zwiększą skalę kryzysu.

Dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich skomentował równie sytuację w Rosji, gdzie odbyły się wybory do tamtejszej Dumy – określenie „wybory” jawi się jednak jako nadużycie. Wśród dostępnych opcji politycznych próżno było szukać realnej opozycji, dodatkowo wybory odbyły się w formie elektronicznej, w czasie rozciągniętym do 3 dni.

Żadni niezależni antykremlowcy nie zostali do nich dopuszczeni. Dominowali kandydaci Jednej Rosji, albo partie, które deklarują się niekiedy jako opozycyjne, ale mają tyle powiązań z Kremlem, że są to tylko pozory pluralizm.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Żaryn: osoby, które zmarły należy traktować jako ofiary reżimu białoruskiego

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Stanisław Żaryn – rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych, który mówi o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej.

Stanisław Żaryn komentuje sytuację na granicy polsko-białoruskiej, gdzie niedawno odnaleziono zwłoki trzech osób, które najprawdopodobniej umarły z wychłodzenia podczas próby przekroczenia granic. Po stronie białoruskiej znaleziono natomiast zwłoki kobiety. Zdaniem rzecznika prasowego są to przejawy krwawego żniwa działań reżimu Aleksandra Łukaszenki, skierowanych przeciwko Polsce.

Mamy do czynienia z cyniczną grą reżimu Łukaszenki przeciwko Polsce – teraz ma to swoje tragiczne skutki. Osoby, które zmarły należy traktować jako ofiary reżimu białoruskiego.

Gość „Kuriera w samo południe” zaznacza, że Polska jest stale atakowane przez rosyjską i białoruską propagandę. Po znalezieniu zwłok po białoruskiej stronie granicy podjęto próbę manipulacji.

Pojawiły się oskarżenia o przerzucenie zwłok na stronę białoruską.

Zdaniem rzecznika prasowego ministra koordynatora służb specjalnych Polska powinna robić wszystko, aby nie tylko strzec granic, ale i obnażać metody stosowane przez Łukaszenkę i Putina. Działania białoruskiego dyktatora bowiem nie ustają – w ostatnim czasie wszedł w życie dekret o bezwizowych lotach z kraju.

Białoruś poszukuje nowych kierunków transportu lotniczego aby dalej przerzucać migrantów, którzy są stale oszukiwani.

Skutkiem przekazywania migrantom informacji niezgodnych z prawdą jest nawet brak świadomości, na terenie jakiego kraju się znajdują.

Wkraczając na teren Polski myślą, że są na terenie Niemiec.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Ks. Mieczysław Puzewicz: tradycja wielokulturowości Polski zobowiązuje nas do podjęcia przemyślanych metod integracji

Wnet.fm


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet – kolejnym jej przystankiem jest Lublin. Gościem „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy województwa Lubelskiego, jest ks. Mieczysław Puzewicz – wieloletni rzecznik prasowy lubelskiej kurii metropolitarnej, współzałożyciel Centrum Wolontariatu w Lublinie, który mówi o polityce dotyczącej migrantów i uchodźców państwa polskiego. Na terenie województwa Lubelskiego znajduje się największa ilość ośrodków dla uchodźców, w których na chwilę obecną znajduje się ponad 1/3 uchodźców przybyłych z Kabulu.

Jest bardzo dużo rodzin z dziećmi – niektóre dzieci przyleciały nawet bez butów lub z jedną tylko reklamówką w ręku. Wsłuchujemy się w ich potrzeby i pomagamy je zaspokoić.

Większość uchodźców planuje przedostać się dalej na Zachód, część natomiast zamierza pozostać w Polsce. Przygotowywane są formy integracji, które mają takim osobom pomóc w integracji z polskim społeczeństwem.

Mamy przygotowane formy integracji jak nauka języka polskiego, czy otwarcie przedszkola, gdzie dzieci będą mogły wziąć udział w zajęciach inkulturacyjnych.

Zdaniem gościa „Poranka Wnet” działania państwa w kwestiach dotyczących polityki migracyjnej nie są przemyślane, a jedynie spontaniczne. Uważa on, że mamy do czynienia z problemem, który może ciągnąć się przez lata.  Dzisiejszy kryzys migracyjny jest początkiem okresu napływu obcych do naszego kraju. Kluczem, zdaniem księdza, jest wprowadzenie sprawnych i skutecznych metod integracji. Historia pokazuje, że na terenie Polski były w stanie pokojowo koegzystować różne kultury.

Powinniśmy uczyć się na błędach Zachodu, gdzie prowadzona była nieprzemyślana polityka migracyjna, która przyniosła różnego rodzaju problemy. Myślę, że tradycja wielokulturowości Polski  – zwłaszcza na wschodzie – zobowiązuje nas do przemyślanego podejścia i skutecznych metod integracji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Tomasz Madras: Życie przeciętnego mieszkańca terenów objętych stanem wyjątkowym nie zmieniło się znacząco

Gościem „Poranka Wnet” jest Tomasz Madras – wicewojewoda podlaski, który komentuje sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Mówi również o dotacjach z Funduszu Odbudowy.


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet, której pierwszym przystankiem jest Białystok. Gościem „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy Podlasia, jest Tomasz Madras – wicewojewoda podlaski, który wypowiada się na temat skomplikowanej sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zwraca on uwagę na powagę sytuacji oraz zapewnia, że polska Straż Graniczna dysponuje odpowiednio zaawansowanym sprzętem.

Przygotowanie, profesjonalizacja i sprzęt Straży Granicznej są na bardzo wysokim poziomie.

Wicewojewoda podlaski mówi również o trudnej sytuacji przedsiębiorców na terenach objętych ogłoszonym niedawno stanem wyjątkowym – wszystko wskazuje na to, że otrzymają oni niebawem od państwa pomoc finansową. Dotyczy to między innymi branży turystycznej.

Będzie to wyliczone na podstawie udokumentowanych dochodów z ostatnich 3 miesięcy i odpowiedni procent w formie pomocy będzie można uzyskać – na wniosek składany w urzędzie.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza jednak, że dla statystycznego mieszkańca terenów przygranicznych sytuacja nie zmieni się w znaczący sposób, biorąc pod uwagę specyfikę tych terenów i styl życia, jaki ich mieszkańcy zwykli na co dzień prowadzić.

Życie normalnego, przeciętnego człowieka nie zmieniło się wcale. Kto tam mieszka, ma swoją nieruchomość, pole, czy przedsiębiorstwo nie ma żadnych problemów, żeby wjechać/wyjechać do strefy przygranicznej.

Tomasz Madras komentuje również pismo skierowane do 5 województw – w tym Podlaskiego – w sprawie uchwał „anty-LGBT”. 126 milionów euro ma być odebrane tym województwom, jeśli nie zniosą m.in. deklaracji w sprawie obrony szkoły i rodziny. Zdaniem gościa „Poranka Wnet” obraz Polski jako kraju nietolerancyjnego jest kreślony bezpodstawnie.

Polska jest krajem, w którym każdy może się czuć jak u siebie w domu. Próby ustawienia państwa polskiego jako nietolerancyjnego jest po prostu nieuczciwe.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Miśkiewicz i Bujwicki: Nasza społeczność jest otwarta na uchodźców i ich tragedię – o ile są to prawdziwi uchodźcy

Gośćmi „Poranka Wnet” są Tomasz Miśkiewicz – mufti Muzułmańskiego Związku Religijnego w Rzeczypospolitej Polskiej oraz Piotr Bujwicki – przewodniczący Rady Miasta Sokółki.


Trwa Wielka Wyprawa Radia Wnet, której pierwszym przystankiem jest Białystok. Gośćmi „Poranka Wnet”, prosto ze stolicy Podlasia, są Tomasz Miśkiewicz oraz Piotr Bujwicki, którzy komentują decyzję o wprowadzeniu przez rząd stanu wyjątkowego na terenach przy granicy z Białorusią – są oni zadowoleni z wprowadzenia stanu wyjątkowego na granicy z Białorusią, dostrzegając przy okazji pewne negatywne skutki, zwłaszcza dla lokalnych przedsiębiorstw. Przeważają jednak przesłanki racjonalizujące takie rozwiązanie, jak zaznacza Piotr Bujwicki.

Przyjęliśmy to z dużym zrozumieniem – my się wręcz domagaliśmy, żeby taki stan został wprowadzony. (…) Ciężko chronić nasze granice i dbać o bezpieczeństwo, jeśli za plecami mamy jeszcze dywersje osób, które zaczynają na uchodźcach robić politykę.

Większość uchodźców przebywających na terenach przygranicznych deklaruje pochodzenie afgańskie, ciężko jednak to zweryfikować z uwagi na będący częstym zjawiskiem brak dokumentów. Pewnym wydaje się natomiast, że przeważająca część tej grupy to wyznawcy islamu – Tomasz Miśkiewicz komentuje sytuację  zwracając uwagę na perspektywę lokalnych wyznawców tej religii.

 Mamy doświadczenie w pomaganiu uchodźcom z Bośni i Hercegoewiny, czy z Syrii. Nasza społeczność ogólnie jest otwarta na uchodźców i ich tragedię, bez względu na wyznanie – o ile to jest uchodźca. Różne osoby próbują przekroczyć granicę. Zdarzają się wśród nich osoby poszukiwane.

Mufti Muzłumańskiego Związku Religijnego w Rzeczpospolitej Polskiej wypowiada się również na temat rządu Talibów, którzy znani są ze swoich nieustępliwych rządów jakie prowadzili w Afganistanie w latach 90-tych. Zwraca uwagę, że niemal na pewno będą próbowali wprowadzić prawo szariatu.

Talibowie są znani wszystkim sprzed 2 dekad, kiedy próbowali i wprowadzili wręcz w Afganistanie prawo muzłumańskie, a nawet przekraczająć jego granicę, nie dopuszczając praw kobiet – które są tam przecież wysoko uwzględnione. Poza tym, pielęgnują bardzo swoje wewnętrzne tradycje, krajowe i lokalne.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

Piontkowski: Trzeba rozróżnić to, co się dzieje w sferze PR-owskiej od codziennego życia w szkole

Gościem „Poranka Wnet” w ramach Wielkiej Wyprawy Radia Wnet jest wiceminister edukacji Dariusz Piontkowski, który mówi m.in. o sytuacji na granicach Rzeczpospolitej, czy sytuacji w szkolnictwie.

Dariusz Piontkowski mówi o sytuacji na terenach przygranicznych, gdzie ogłoszono niedawno stan wyjątkowy – większość mieszkańców zareagowała na to bardzo pozytywnie. Od pewnego czasu dało się wyczuć wyraźny niepokój i presję, a na porządku dziennym były „wizyty” błądzących, nielegalnych imigrantów na terenach prywatnych gospodarstw. Mimo, iż zachowania te pozbawione były agresji, przyczyniły się one do znaczącego obniżenia poziomu poczucia bezpieczeństwa wśród mieszkańców.

Czasami rano wychodzili, a tam na podwórku, czy na balkonie był nieproszony gość, który prosił o informację, czy doładowanie telefonu. Na razie przypadków agresji nie było, natomiast ludzie się boją, jest to chyba naturalny odruch gdy pojawia się zupełnie obcy człowiek na terenie posesji należącej do nas.

Zdaniem ministra stan wyjątkowy nie wpłynie znacząco na jakość życia mieszkańców – utrudni natomiast działania wszelkiego typu aktywistom, którzy próbowali ułatwiać imigrantom przechodzenie przez granicę oraz organizowali happeningi.  Gość „Poranka Wnet” zaznacza, że mamy do czynienia z wojną hybrydową i zagrożenia musimy traktować bardzo poważnie.

Sprawę trzeba łączyć z manewrami wojskowymi, które będą mieć miejsce wkrótce na terenie Białorusi – będą w nich uczestniczyły także wojska rosyjskie. Zapowiedzi Łukaszenki, że wkrótce armie białoruska i rosyjska staną się jednością, nie są korzystne – powinniśmy więc dmuchać na zimne.

Sejm zajmie się w poniedziałek rozporządzeniem prezydenta Andrzeja Dudy o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią. Dariusz Piontkowski ma nadzieję, że większość polityków zagłosuje za jego wprowadzeniem.

Wydaje mi się, że większość polityków rozumie zagrożenie, które płynie ze strony Białorusi. Poza Lewicą, wszystkie ugrupowania powinny poprzeć wprowadzenie stanu wyjątkowego.

Gość „Popołudnia Wnet” wypowiada się również na temat szkolnictwa – od kilku dni trwa rok szkolny, póki co w trybie zdalnym. Minister wyraża nadzieję, że ten stan rzeczy utrzyma się przez cały rok, kluczowa jest jego zdaniem kwestia zmaksymalizowania udziału procentowego osób zaszczepionych. Możliwe jest również wprowadzenie nauczania zdalnego lub hybrydowego, lecz na chwilę obecną nie widać ku temu przesłanek. Wśród nauczycieli można zauważyć mocno zróżnicowane nastroje, jednakże zdaniem ministra większość z nich nie myśli o strajku  – wyjąwszy tych sympatyzujących ze skrajną opozycją – a na co dzień w placówkach ciężko dostrzec następstwa szumu medialnego wokół poczynań ministra Czarnka.

Trzeba rozróżnić to, co się dzieje w sferze PR-owskiej od codziennego życia w szkole. Niektórzy politycy pewnie chcieliby strajków, natomiast ja nie widzę póki co żadnych symptomów strajkowych wśród nauczycieli.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

PK

 

 

Marcin Dziekoński i Adam Jakuć: Decyzja o wprowadzeniu stanu wyjątkowego uspokoiła mieszkańców i stonowała nastroje

Szef publicystyki TVP Białystok Marcin Dziekoński o charakterze miasta oraz Adam Jakuć – redaktor naczelny „Kuriera Porannego” o kryzysie na granicy.

Pierwszym przystankiem Wielkiej Wyprawy Radia Wnet jest Białystok – miasto słynące ze swojej wielokulturowości. Jest to również niezwykle istotne miejsce na mapie katolickiej – Marcin Dziekoński, wspominając o mającym niedawno miejsce ingresie arcybiskupa Józefa Guzdka podkreśla, że Białystok uchodzi za „miasto miłosierdzia” – z uwagi na postaci związane z lokalną metropolią oraz sanktuaria znajdujące się na jego terenach.

Z Białymstokiem związany był bł. ksiądz Michał Sopoćko, tutaj znajduje się też Sanktuarium Miłosierdzia. Idea miłosierdzia jest teraz dla katolików ideą centralną.

Gość „Poranka Wnet” zaznacza przy tym, że w wielokulturowość Białegostoku obejmuje także aspekt religijny – wśród mieszkańców znajdziemy ludzi różnych wyznań. Zdaniem Marcina Dziekońskiego jest to jeden z atutów oraz cecha wyróżniająca tego miasta – wszyscy bowiem żyją ze sobą w zgodzie.

Tutaj prawosławni i katolicy żyją obok siebie,  jak sąsiedzi i jako współpracownicy – żyją ze sobą w wielkiej bliskości. Jest to siła Białegostoku.

Szef publicystyki TVP Białystok komentuje również sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Według gościa „Poranka Wnet”  mieszkańców przygranicznych wprowadzenie stanu wyjątkowego uspokoiło i stonowało nieco nastroje. Jego zdaniem istotną rolę w całej sprawie odegrało również zamieszanie medialne wewnątrz kraju.

Sytuacja na granicach swoje źródła miała nie tylko poza granicami Polski – był to również problem wewnętrzny.

Gościem „Poranka Wnet” jest również Adam Jakuć – redaktor naczelny „Kuriera Porannego”, który dodaje swój komentarz w sprawie napiętej sytuacji na granicach. Redaktor mówi o sytuacji dziennikarzy w kontekście kryzysu granicznego – praca reportera została w jego wyniku znacząco utrudniona.

My jako dziennikarze mamy opisywać rzeczywistość, a nie ją kreować. Myślę, że niektórzy chcieliby być bohaterami wielkiej historii na granicy.

Adam Jakuć zgadza się również w z przedmówcą w kwestii nastrojów wśród mieszkańców po ogłoszeniu decyzji o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenach przygranicznych. Wielu migrantów zostało złapana na terytorium naszego kraju.

Mieli dosyć tego, że jacyś obcy ludzie, którzy nie wyglądają raczej na Europejczyków, krążą z plecakami po ich polach i domostwach, proponując niekiedy mieszkańcom pieniądze za niewydanie w ręce policji.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK