Bielewicz: firmy krajów gorzej rozwiniętych są często zadłużone w dolarach amerykańskich – kredyty mogą być niespłacalne

Finansista oraz publicysta z „Gazety Bankowej” mówi o bieżącej sytuacji ekonomicznej na świecie – istotne dla najbliższych wydarzeń może być podniesienie stóp procentowych w USA.

Jerzy Bielewicz mówi o bieżącej sytuacji ekonomicznej na świecie oraz o strefie euro. Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet”, 30 lat jej funkcjonowania to wiek jeszcze dziecięcy.

30 lat dla strefy euro to wiek dziecka, które nawet nie jest młodzieńcem.

Komentując sytuację ogólnoświatową finansista zgadza się ze stwierdzeniem, że podwyżki stóp w USA mogą bardzo spowolnić i wprowadzić w recesje kraje, które mają słabsze gospodarki i się rozwijają.

To nie powstrzyma Amerykanów, bo będą się oni kierować swoim własnym interesem wewnętrznym.

Dodaje, że biznesy prowadzone w tego typu słabszych, rozwijających się krajach są oparte o kredyty zaciągnięte w dolarach.

Firmy z tych krajów są często zadłużone w dolarach amerykańskich – kredyty mogą okazać się niespłacalne.

Zdaniem naszego gościa chaotyczna sytuacja jest bezpośrednim skutkiem procesu odradzania się świata ekonomicznego po pandemii.

Przyczyną tego co się dzieje jest to, że świat odradza się po pandemii.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Elżbieta Rafalska, prof. Eugeniusz Gatnar, Wojciech Jakóbik – Popołudnie WNET – 19.10.2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie, Łodzi i Bydgoszczy.

Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Eldar Pedorenko, Mikołaj Poruszek


Goście „Popołudnia WNET”:

Elżbieta Rafalska – europosłanka PiS

Prof. Eugeniusz Gatnar – członek Rady Polityki Pieniężnej

Wojciech Jakóbik – redaktor Naczelny Biznesalert.pl


Elżbieta Rafalska komentuje debatę w Europarlamencie oraz wystąpienie premiera Mateusza Morawieckiego. Ocenia, że był to kluczowy moment trudnej debaty – było jej zdaniem bardzo merytoryczne. Premier nie zaczął przemowy od sedna sprawy, tylko od podkreślenia atutów i osiągnięć związanych z członkostwem w Unii, co było zabiegiem dyplomatycznym. Posłanka uważa, że głównym czynnikiem mającym wywierać presję na Polsce jest kwestia ewentualnego cofnięcia dotacji. Gość „Popołudnia Wnet” jest zdania, że kryzys należy przeczekać. Twierdzi też, że opór Rzeczpospolitej w kwestii unijnej był konieczny. „Nie mogliśmy bezradnie patrzeć jak kolejne kroki UE zmierzały do poszerzania kompetencji” – mówi. Broni również programów socjalnych PiS i ich znaczenia dla rozwoju kondycji państwa od 2015 roku, a także wyraża nadzieję, że nadchodzący rok będzie lepszy.

Fot. Radio Wnet


Prof. Eugeniusz Gatnar mówi o sytuacji ekonomiczno-gospodarczej w Polsce. Wskazuje, że istotnym problemem jest waluta – nie potrafimy obniżyć cen np. ropy, lecz przez kanał kursowy potrafimy obniżyć te ceny w złotówkach. Doprowadziliśmy do osłabienia naszej waluty.  Zazwyczaj – jak twierdzi członek Rady Polityki Pieniężnej – obniżanie waluty zapewnia konkurencyjność eksportu, lecz istotne jest wyczucie bezpiecznej granicy takiego procederu. Dodaje również, że polska gospodarka jest importochłonna – zatem koszt importu jest dla niej bardzo istotny. Poruszony został również temat inflacji – zdaniem eksperta zostanie ona z nami na dłużej, a do poprzedniej sytuacji gospodarczej już nie wrócimy. Gość „Popołudnia Wnet” zaznacza, że jednym z głównych problemów mogą być w przyszłości długi – nie można jednak przedstawiać sytuacji ekonomicznej jako kataklizm. Jest zdania, że Nowy Ład obniży presję ekonomiczną, zdejmie ją z kredytobiorców.

Fot. Andrzej Barabasz / Wikipedia


Wojciech Jakóbik komentuje zawirowania wokół kadencji Michała Kurtyki – Ministra Klimatu i Środowiska oraz omawia bieżące zagadnienia dotyczące polityki klimatycznej Rzeczpospolitej. Bezpieczeństwo energetyczne jest jego zdaniem równie ważne co kwestia finansowa – w przyszłości będziemy płacić za utrzymanie bezpieczeństwa dostaw. Ekspert twierdzi, że polityka klimatyczna ma swoje uzasadnienie i jesteśmy pod nią podpisani, a zatem trzeba podjąć próbę jej realizacji. Inne problemy polskiej energetyki ja zacofanie czy niedorozwój techniczny mogą doprowadzić do pogorszenia się sytuacji. Dodatkowo nie znikną one więc wraz z ewentualnym wypisaniem się Polski z polityki klimatycznej. Zbyt daleko idąca polityka klimatyczna może doprowadzić do sytuacji ryzykownej – mogą się zintensyfikować niepokoje społeczne, które w następstwie przyczynić się mogą do zmian rządów – np. przejęcia władzy siły przez ugrupowania niedemokratyczne. Aby uniknąć takiego scenariusza należy odpowiedzieć na umowy społeczne. Gość „Popołudnia Wnet dodaje, że być może nadchodzi długo zapowiadany kryzys gospodarczy.

Wojciech Jakóbik


Zapraszamy do wysłuchania całej audycji!

P.K.

Ks. dr Mariusz Boguszewski o kryzysie humanitarnym w Libanie: Ludzie nie mają podstawowych środków do życia

Gościem „Kuriera w samo południe” jest ks. dr Mariusz Boguszewski z „Pomocy Kościołowi w Potrzebie”. Duchowny mówi o sytuacji humanitarnej w Libanie.

Ksiądz doktor odnosi się do działalności „Pomoc Kościołowi w potrzebie”, która w niesie pomoc m.in Libanowi, w którym panuje kryzys humanitarny.

Pamiętajmy, że jest to Ziemia Święta […] Zależy nam na tym, aby ludzie tam pozostali z racji na Ziemię Świętą.

Ksiądz Boguszewski mówi, że pomagają absolutnie każdemu, bez względu na to, kto jaką wiarę wyznaje.

Duchowny informuje, że jutro odbędzie się konferencja w PAP-ie, na której członkowie organizacji będą przemawiać, w celu przedstawienia działań, jakie na ten moment udało się podjąć oraz co będzie jeszcze wykonane, w tej materii.

Tam jest po prostu głód […] Ludzie nie mają podstawowych środków do życia. Nie mogą tych najbardziej pilnych potrzeb zabezpieczyć.

Ksiądz Mariusz komentuje także wizytę papieża Franciszka na Słowację.

Mamy nadzieję, że wyda owoce. Jest to kraj w większości przecież katolicki, który jest bardzo bliski nam, dlatego papież tam właśnie też mówi o tej duchowości Europy, o tych wartościach właśnie związanych z Europą

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy.

K.J.

Repetowicz: We wrześniu Turcja zagroziła 11 państwom. Tworzy się antyturecka koalicja przeciw tej bandyckiej postawie

Witold Repetowicz mówi, że kończy się cierpliwość wobec bezczelnego zachowania władz Turcji zmagającej się z kryzysem gospodarczym, podobnie jak Liban, który zaczyna przypominać państwo upadłe.


Ekspert ds. bliskowschodnich, Witold Repetowicz mówi, że Liban wygląda obecnie jak „państwo upadłe”, które znajduje się w ogromnym kryzysie ekonomicznym objawiającym się głodem, bezrobociem i ubóstwem. Na ulicach jest wielu wolontariuszy, którzy pomagają osobom poszkodowanym i odbudować zniszczoną stolicę.

Na te problemy Libanu nałożył się kryzys ekonomiczny, który zaczął się w październiku ubiegłego roku, a jest on efektem nepotyzmu i korupcji. Na to nakładają się protesty społeczne […] Przede wszystkim największym problemem Libanu jest to, że można mieć wątpliwości, czy jest to państwo, czy konfederacja różnych grup etno-religijnych, między którymi związek jest bardzo luźny. Może wybuchnąć wojna domowa i w dalszej perspektywie nie można jej wykluczać.

Gość Radia Wnet dodaje, że bez zagranicznej pomocy, odbudowa kraju może trwać zbyt długo, ale ludzie nie załamują się i są zdeterminowani, by przywrócić Bejrut do dawnego stanu.

Przenosząc się na Cypr, rozmówca Adriana Kowarzyka zwraca uwagę, że Turcja od zeszłego lata wysyła statki eksploracyjne, naruszając wody i wyłączną strefę ekonomiczną Cypru, a także Grecji.

Turcja nie jest stroną UNCLOS, czyli konwencji ONZ ds. prawa morza i tworzy swoje własne prawo morza, nie uznając wysp i tworząc własną interpretację, jak tworzyć mapy wyłącznych stref ekonomicznych […] Turecka gospodarka leży na łopatkach. Lira znów spadła na łeb na szyje. Turcja jest przereklamowana. Stworzyła się ogromna koalicja państw antytureckich, które mają dość tej bezczelnej, bandyckiej postawy Turcji. Tylko we wrześniu Turcji zdążyła zagrozić 11 państwom, w tym dwóm państwom NATO i trzech członkom UE.

Ekspert dodaje, że nie ma symetrii między działaniami  Turcji i Grecji, gdyż Ateny nie grożą zajęciem terytoriów należących do Ankary, natomiast Turcy wysuwają tego typu żądania. Odnotowuje także, że Unia Europejska ma możliwość nacisku na Turcję, której wymiana handlowa z UE oscyluje wokół 60%.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Dr Janusz Wdzięczak: Tarcza antykryzysowa chroni przed zagranicznymi przejęciami. Rynek pracy wraca do normy

Ekonomista i prezes Fundacji Ambitna Polska, Janusz Wdzięczak o tarczy antykryzysowej, o poprawiającym się wskaźniku PMI i kondycji polskiej gospodarki.

 

Gość Łukasza Jankowskiego stwierdza, że porównywanie kryzysu spowodowanego pandemią COVID-19 do poprzedniego kryzysu ekonomicznego z 2008 jest nieuprawnione, gdyż obecna sytuacja spowodowana została czynnikami biologicznymi, a nie problemami wynikającymi ze struktury gospodarki. Z tego powodu należy podejść do niego zupełnie inaczej.

Czynnik biologiczny, który powodował problemy gospodarcze ustąpił, więc gospodarka będzie wracać do stanu z początku marca 2020 roku. Kryzys nie był spowodowany problemami strukturalnymi, ale pandemicznymi, które przestają funkcjonować.

Na pytanie redaktora o sytuacje na rynku pracy dr Wdzięczak dodaje, że nie nastąpił przestój w sektorze budowlanym, IT czy farmaceutyki. Dlatego też bezrobocie pojawi się w sposób zróżnicowany, zależnie od poszczególnych branż, które szczególnie dotknął etap zatrzymania w wyniku pandemii jak np. branża rozrywkowa czy eventowa, które ucierpią najbardziej.

Ekonomista zapytany o świadczenia z budżetu centralnego, które mają za zadanie wspomagać firmy w walce z kryzysem oznajmia, że:

Odwołując się do tradycyjnych przykładów czy lepiej dawać rybę czy wędkę, tutaj widać sprawność PFRu i innych instytucji finansowych, które próbują dawać i rybę i wędkę. Rybę, czyli bezpośrednie wsparcie jak postojowe i zabezpieczenia socjalne (…) Wędka to PFR i innego rodzaju instytucje finansowe. To narzędzia finansowe umożliwiające finansowanie w krótkim, średnim i być może w długim okresie.

Gość Radia Wnet sugeruje też rozważenie wprowadzenia ulg i pomocy pośredniej na przykład w podatku od nieruchomości czy wynajmu co może być pomocne dla branży na przykład gastronomicznej. Ekonomista zwraca uwagę także na ryzyka ze strony kapitału zagranicznego.

Warto też zadać pytanie, czy w momencie kiedy na polską giełdę trafi raczej nam nie bratni kapitał rosyjski i postanowi przejąc akcje jakiejś polskiej spółki energetycznej albo związanej z sektorem obronnym, czy nie zagrażałoby to interesowi państwa polskiego. Dlatego w ramach tarczy antykryzysowej pojawiają się różnego rodzaju formy przeciwdziałania takim wrogim przejęciom.

 

 

M.K.

 

Nie brak solidarności, ale niejednakowe skutki pandemii w różnych krajach mogą doprowadzić do rozpadu strefy euro

To restrykcje zastosowane z uwagi na pandemię doprowadziły do paraliżu gospodarczego, nie na odwrót. Wywiad Adama Gnieweckiego ze Stanisławem Kubielasem – profesorem Wydziału Nauk Ekonomicznych UW.

Adam Gniewecki, Stanisław Kubielas

Czy uda się uniknąć kryzysu o rozmiarach podobnych do tego z lat 30. ubiegłego wieku? A może powtórka z Wielkiego Kryzysu jest nieunikniona?

(…) Na długość kryzysu w gospodarce światowej będą miały ostatecznie wpływ kraje krańcowe, gdzie pandemia wygaśnie najpóźniej, co nie jest pocieszające. Wielki Kryzys trwał kilka lat. Można przypuszczać, że okres pandemii będzie krótszy. Jednocześnie kryzys gospodarczy związany z pandemią różni się od Wielkiego Kryzysu tym, że ma charakter podażowy bardziej niż popytowy, jak ten z lat 30. ub. wieku. Stąd do jego przezwyciężenia nie wystarczą instrumenty polityki popytowej, bo niezbędne jest odmrożenie gospodarki przez reaktywację przedsiębiorstw, a więc zniesienie ograniczających regulacji. To może opóźniać proces wychodzenia z kryzysu, bo nawet po wygaśnięciu pandemii pełne zniesienie restrykcji będzie możliwe po wyleczeniu wszystkich zakażonych, którzy mogą być źródłem nowej fali zakażeń. Pocieszające jest to, że nawet gdyby obecny kryzys był równie głęboki pod względem spadku PKB, to odczuwalny efekt spadku dobrobytu będzie mniejszy, ponieważ obecne społeczeństwa są znacznie bogatsze niż wiek temu. Nie można mechanicznie porównywać obecnego kryzysu z tym z lat 30. ub. wieku lub z 2008 roku. Zasadniczo inne są ich źródła: ten pierwszy miał głównie charakter popytowy, kryzys 2008 roku był spowodowany załamaniem się systemu finansowego, szczególnie bankowego. Obecny kryzys jest w istocie podażowy i wynika z zaburzeń systemu bankowego, ale z paraliżu czynnika ludzkiego wskutek pandemii. (…)

Czy świat byłby w stanie solidarnie przeprowadzić proces odwrotu od tak dotychczas powszechnego produkowania w Chinach i rezygnacji z kupowania tanich chińskich towarów? Czy też, jak zwykle, zwyciężą krótkoterminowe interesy partykularne?

Wydaje się, że w tej kwestii jakiejś solidarności ogólnoświatowej trudno oczekiwać i raczej przeważą interesy partykularne. Nawet gdyby kraje bogate starały się zrezygnować lub ograniczyć import produktów chińskich, to kraje biedne będą ciągle importowały chińskie produkty, które są tańsze. (…)

Jak w tym kontekście mogą wyglądać losy waluty europejskiej? Czy euro przetrwa? Czy więzy łączące kraje UE nie ulegną takiemu osłabieniu, że w praktyce będzie następował stopniowy powrót do „wspólnoty węgla i stali”, czyli współpracy ograniczonej do sfery gospodarczej, a sama Unia pozostanie jedynie fasadą?

Obecnie nikt nie myśli jeszcze o rezygnowaniu z euro, bo wszyscy zajmują się walką z epidemią, ale po dojściu do normalności różne kraje znajdą się w różnym położeniu, bo skutki gospodarcze kryzysu nie będą wszędzie takie same. Kraje, które przejdą głębsze załamanie gospodarcze, znajdą się w trudniejszej sytuacji finansowej i wpadną w głębsze deficyty. Wówczas trudno będzie powrócić do dyscypliny finansowej, jakiej wymaga utrzymanie unii walutowej. Spowoduje to napięcia, które mogą doprowadzić do wyjścia niektórych krajów ze strefy euro. Zatem nie tyle sam brak solidarności w okresie pandemii, ile niejednakowe skutki kryzysu w różnych krajach mogą doprowadzić do rozkładu strefy euro. Solidarnej współpracy w niwelowaniu skutków kryzysu trudno się spodziewać w obliczu choćby obecnych kontrowersji w sprawie ewentualnej emisji tzw. korona-euroobligacji.

O rozpadzie samej Unii Europejskiej czy jej redukcji do „wspólnoty węgla i stali” trudno w tej chwili przesądzać, chociaż trzeba się liczyć z poważną jej transformacją. W warunkach ograniczenia globalizacji znaczenia nabiorą regionalne wspólnoty gospodarcze, ułatwiające współpracę gospodarczą, naukową i technologiczną; te funkcje UE mogą ulec nawet wzmocnieniu. Trudno natomiast jednoznacznie powiedzieć dzisiaj, co stanie się z mechanizmem integracji politycznej, ale wydaje się, że po przykrych doświadczeniach kryzysu pandemii zwycięży zasada subsydiarności i zwiększy się rola narodowych państw członkowskich. Tak czy inaczej, trajektorię ewolucji Unii Europejskiej po kryzysie wyznaczy zaostrzony konflikt między zwolennikami i przeciwnikami federalizacji.

Biorąc pod uwagę scenariusze szybkiego i powolnego wygasania pandemii, jak można by, optymistyczne i pesymistycznie, oszacować średnie tempo światowego przyspieszenia gospodarczego po depresji? Jak może kształtować się bezwzględnie i na tle innych krajów europejskich przyrost polskiego PKB w 2020 i 2021 roku?

Odbicie wzrostu gospodarczego po depresji będzie z pewnością różne w różnych krajach oraz zależne od dwóch czynników: głębokości depresji i szybkości wygasania pandemii. Tam, gdzie depresja była najgłębsza, możemy liczyć na większe odbicie w górę, chociaż bardziej rozłożone w czasie. W krajach o płytszej depresji odbicie będzie mniejsze, lecz szybsze. W scenariuszu szybkiego wygasania pandemii powrót do przedkryzysowego tempa wzrostu nastąpi szybciej, a w scenariuszu powolnego wygasania pandemii – siłą rzeczy wolniej. Nie jest wykluczone, a nawet bardzo prawdopodobne, że po depresji tempo wzrostu gospodarczego w wielu krajach nawet znacznie przekroczy poziomy sprzed kryzysu. Będzie to efekt odbudowy gospodarki podobny do obserwowanego w okresach powojennych, gdy dokonywała się rekonstrukcja zrujnowanej strony podażowej gospodarek.

Oczywiście kluczowym czynnikiem dla rozkładu tych procesów w czasie będzie moment wynalezienia leku i szczepionki na covid-19, co przełoży się na skutki podobne do zakończenia wojny. W tym kontekście Polska, jako kraj przechodzący stosunkowo łagodnie pandemię, pogrąży się w stosunkowo łagodnej depresji, ale też nie może liczyć na zbyt silne odbicie.

Prawdopodobnie przyrost polskiego PKB w 2020 roku będzie oscylował wokół zera lub kilkuprocentowego spadku, a w 2021 roku powróci od poziomów sprzed kryzysu, czyli 3–4 procent. Głębokość recesji będzie zależała od skuteczności przyjętej tarczy antykryzysowej, czyli rozmiarów środków pomocowych i sprawności administracji państwowej w rozdziale tych środków. Jednym ze spodziewanych skutków kryzysu jest wzrost bezrobocia; w celu jego ograniczenia zostały uruchomione specjalne instrumenty pomocowe. Pierwsze efekty są pocieszające; w pierwszym miesiącu kryzysu, w marcu, stopa bezrobocia rejestrowanego nie wzrosła, a nawet obniżyła się w stosunku do lutego. Oby tak było dalej.

Cały wywiad Adama Gnieweckiego z prof. Stanisławem Kubielasem, pt. „Krajobraz po bitwie”, znajduje się na s. 14 majowego „Kuriera WNET” nr 71/2020.

 


  • Do odwołania ograniczeń związanych z obowiązującym w Polsce stanem epidemii, „Kurier WNET” będzie można nabyć jedynie w wersji elektronicznej (wydanie ogólnopolskie, śląskie i wielkopolskie wspólnie) w cenie 7,9 zł pod adresem: e-kiosk.pl, egazety.pl lub nexto.pl.
  • Czytelnicy gazety za granicą mogą zapłacić za nią PayPalem lub kartą kredytową na serwisie gumroad.com.
  • Prenumerata 12-miesięczna wersji elektronicznej: 87,8 zł.
  • Wydania archiwalne „Kuriera WNET” udostępniamy gratis na www.issuu.com/radiownet.

O wszelkich zmianach będziemy Państwa informować na naszym portalu i na antenie Radia Wnet.

Wywiad Adama Gnieweckiego z prof. Stanisławem Kubielasem, pt. „Krajobraz po bitwie”,” na s. 18 majowego „Kuriera WNET” nr 71/2020

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego

Prof. Witold Modzelewski: W obecnej sytuacji musimy odejść od doktrynerstwa ekonomicznego i działać odważnie

Rząd na razie ma dobre tempo, ale jakoś nie słyszymy ministra finansów, bo tymi zagadnieniami powinien zając się szef resortu finansów – podkreślił doradca podatkowy Witold Modzelewski.


Rząd przygotowuje specjalny pakiet pomocowy dla gospodarki dotkniętej pandemią koronawirusa, zdaniem ekspertów decyzje podjęte przez polskie władze powinny być daleko idące, aby uratować szczególnie wrażliwe gałęzie gospodarki.

Prof. Witold Modzelewski, prawnik specjalizujący się w dziedzinie prawa gospodarczego wskazał na potrzebę odpowiedniego udziału banków w ratowanie gospodarki: Działania muszą być na zasadzie symetrii. Główni wierzyciele, czyli państwo oraz baki solidarnie ponoszą koszty ratowania gospodarki. Bo nie może być, że budżet państwa sam ponosi koszty obecnej sytuacji, a banki są jak zawsze szczególnie uprzywilejowane, co mogliśmy obserwować na przekładzie kredytów frankowych.

Długi powinny być oddalone w czasie, bezterminowo, czyli tak, żeby nie było prawnego wymogu spłaty kredytów za te okresy (…), czyli niekosztujące dłużnika przesunięcia w czasie, oczywiście proporcjonalnie w tych branżach gdzie jest spadek przychodów. Najpierw musimy odroczyć kredyty, a potem w części umorzone. Umorzenie kredytów to musi być prawo uchwalone przez rząd. W tych okoliczności nie ma kompromisów, nie ma stanów pośrednich – zaznaczył gość Radia WNET.

Zdaniem prof. Modzelewskiego działania podjęte przez Narodowy Bank Polski, w tym o skupowaniu na rynku państwowego długu, są stosowną odpowiedzią, na skalę kryzysu wywołanego pandemią koronawirusa: Panuje przeświadczenie, że każda nawet niewielka zmiana w polityce emisyjnej banku musi prowadzić do druku pustych pieniędzy, który musi prowadzić do wzrostu cen. Na razie mamy spadek popytu, który utrudnia sprzedaż, a nie sprzyja wzrostowi cen. Musimy przestać być niewolnikami doktrynerstwa ekonomicznego.

ŁAJ