Piotr Witt: Macronia przegrała wybory ustawodawcze. Republika parlamentarna odzyskała swe prawa

Featured Video Play Icon

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Korespondent Radia Wnet z Francji o sytuacji po wyborach parlamentarnych i kryzysie IV Republiki.

W swej Kronice Paryskiej Piotr Witt komentuje wynik wyborów parlamentarnych. Stało się to, przed czym straszyło stronnictwo prezydenta Macrona.

Macronia przegrała wybory ustawodawcze.

Komentatorzy przypominają w tym kontekście kryzys IV Republiki.

Powojenna Francja pogrążona w chaosie niezdolna była do podjęcia jakiejkolwiek decyzji w warunkach kiedy sytuacja międzynarodowa wymagała szybkiego i zdecydowanego działania. Trwały wojny w Algierii i w Indochinach. Tymczasem rządy upadały co dwa tygodnie. Parlament sparaliżowany przez wewnętrzne walki politycznej nie był zdolny do uzgodnienia wspólnego stanowiska. Francja zasługiwała w pełni na epitet chorego człowieka Europy.

Czytaj także:

Piotr Witt: Francja chce skopiować polską reformę służby zagranicznej. Nie jesteśmy w tej kwestii wzorem do naśladowania

Sytuację odnowił dopiero powrót gen. de Gaulle’a do władzy w 1958 r. Piotr Witt przypomina negatywną rolę jaką odegrali w dziejach IV Republiki komuniści.

Opłaceni byli sowicie przez Moskwę za sianie zamętu za sparaliżowanie francuskiej polityki wewnętrznej, a zwłaszcza międzynarodowej. Komunistyczne związki zawodowe torpedowały zaopatrzenie kraju, […] wstrzymywały nawet dystrybucję dzienników, aby nie dopuścić do publikacji artykułu niewygodnego dla Kremla.

Komuniści, utraciwszy źródło finansowania, stali się cieniem dawnej siły. Stracili nawet własną grupę w Zgromadzeniu Narodowym. Te ostatnie było maszynką do głosowania w czasie, gdy większość dzierżyła partia prezydenta Macrona.

Obecnie republika parlamentarna odzyskała swe prawa.

Zapraszamy do wysłuchania całej Kroniki Paryskiej!

A.P.

Kronika Paryska Piotra Witta: sankcje to broń obosieczna

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio Wnet

Piotr Witt o skutkach rosyjskiej agresji na Ukrainę. Czy sankcje uderzą także w kraje, które nałożyły je na Rosję?

Piotr Witt podsumowuje skutki europejskich sankcji. Są one obosieczne – uderzają także w państwa, które je nałożyły. Europejski kapitał musi się odnaleźć w nowej sytuacji. Straci m.in. francuska spółka Total handlująca surowcem wydobywanym na Syberii i związana z rosyjskim oligarchą.

Czytaj także:

Gen. Bogusław Samol: widzimy, że rosyjska operacja jest opóźniona, jednak Rosjanie zajmują kolejne cele

 

Nasz korespondent odnosi się także do działań tzw. grupy Wagnera. Zauważa, że prowadzącemu „antynazistowską akcję” na Ukrainie Władimirowi Putinowi, nie przeszkadza fascynacja przywódcy najemników Wagnera Dmitija Utkina, Adolfem Hitlerem.

Został udekorowany przez Putina osobiście. Grupa Wagnera jest ścigana za zbrodnie wojenne – podkreśla Piotr Witt.

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej Kroniki Paryskiej już teraz!

Piotr Witt: Valérie Pécresse obiecała, że wprowadzi w życie reformy, których nie zrealizował Macron. To jej siła

Przedświąteczny felieton red. Piotra Witta w ramach z cyklu Kroniki Paryskiej. Francuski korespondent Radia Wnet relacjonuje także sytuację na francuskiej scenie politycznej

Zachęcamy do wysłuchania całej Kroniki!

A.N.

Witt: Kiedyś ludzie wszędzie widzieli UFO, tak jak dziś widzą księży pedofilów

Piotr Witt mówi o wojnie przeciw kościołowi, która będzie trwać, póki ten będzie istniał, a także przytacza historię francuskiego księdza oskarżonego o gwałt, który okazał się jedynie mistyfikacją.

 

Piotr Witt, korespondent Radia WNET we Francji nawiązuje do zakończonego w ostatnią niedzielę synodu biskupów w sprawie Brazylii, który przemilczano w lewicowych mediach francuskich. Zauważa jednak, iż:

Wojna przeciwko kościołowi nie zakończy się, dopóki kościół będzie istniał.

Gospodarz „Kroniki Paryskiej” wraca następnie do bolesnej afery francuskiej sprzed paru miesięcy. Chodzi o gwałt dokonanego przez miejscowego proboszcza na dwóch chłopcach w wieku 14 i 16 lat:

Oskarżony ksiądz […] kierował ogniskiem dobroczynności. […] Kościół zareagował natychmiast, aby uchronić się od oskarżeń o opieszałość wysłał oskarżonego księdza w miejsce odosobnienia z dala od diecezji. […] Do publicznej wiadomości podano adres miejsca odosobnienia i nazwisko księdza.

Państwo Marten, którzy zgłosili gwałt, oprócz hierarchów kościelnych, poinformowali również prokuraturę i lokalną prasę, która szeroko rozpisywała się o tym wydarzeniu:

Prokurator okazał się człowiekiem dociekliwym. Zanim sformułował akt oskarżenia, przeprowadził wnikliwe dochodzenie. Okazało się, iż 20 przesłuchany świadków oczyściło księdza z wszelkich podejrzeń. Główna ofiara zaprzeczyła, jakoby miała zostać zgwałcona.

Bezstronny prokurator pragnął dotrzeć do źródeł oskarżenia. Dowiedział się, iż Państwo Marten łączyły z księdzem bliskie stosunki natury handlowej. Byli oni bliscy ogniska dobroczynności i w zamian za pomoc księdzu, otrzymali oni możliwość mieszkania, na którego terenie właścicielem był kościół:

Z czasem sytuacja przestała im odpowiadać, ksiądz domagał się wypełnienia kontraktu i wybuchł konflikt lokatora z właścicielem, zakończony denuncjacją skiędza jako pedofila.

Jak zaznacza Piotr Witt, w atmosferze ostatnich skandali i oskarżeń wielu księży, Państwo Marten uważali, iż wysunięte przez nich oskarżenie idealnie wpisze się w nagonkę na kościół katolicki i odniesie skutek. Na szczęście ksiądz został oczyszczony z wszelkich zarzutów, jednak państwo Marten zostali skazani jedynie na zapłacenie księdzu symbolicznego euro oraz na kilka miesięcy więzienia w zawieszeniu:

Mniej więcej w tym samym czasie dwaj inni księża z powodu podobnych zarzutów popełnili samobójstwo.

Zdaniem Witta przy użyciu współczesnych środków technologicznych możliwe jest rozpętanie każdej psychozy zbiorowej i „wmówienie w naród każdej bredni”. Przytacza on również narastające od lat 50. historie o spotkaniach z UFO:

Za czasów mojej młodości wszyscy widzieli latające talerze […] byli nawet tacy, którzy je fotografowali czy jedli kolację z Marsjanami […] wystarczyło, że prasa, radio i telewizja codziennie mówiły o latających talerzach, żeby je ludzie zobaczyli, tak jak dzisiaj widzą wszędzie księży pedofilów. Kościół, zamiast udzielać wiernym wsparcia intelektualnego, przytakuje swoim prześladowcom, a w najlepszym razie zachowuje potakujące milczenie.

A.M.K.

Witt: Satyrycy uważają Macrona za klauna, ja widzę w nim raczej akrobatę. Wystawia na deskach francuskiej sceny spektakl

W tym odcinku „Kroniki Paryskiej” Piotr Witt recenzuje dziewięciogodzinny monodram prezydenta Macrona oraz inne jego działania podjęte w celu uspokojenia nastrojów w społeczeństwie.

Nasz francuski korespondent Piotr Witt o politycznych akrobacjach Emmanuela Macrona. Prezydent Francji nie chce korzyć się przed obywatelami w żółtych kamizelkach na ramionach, którzy są wściekli z powodu wysokich cen paliw (co w konsekwencji wpływa na wzrost cen wszystkich produktów). W zamian za nowelizacje ustaw obniżających ich ceny, Macron „wystawia na deskach francuskiej sceny spektakl”, przedstawiający jego perfekcyjną elokwencję, w którym satyrycy widzą raczej popis cyrkowego klowna. Witt porównuje go raczej do Gomółki i Fidela Castro. – Z pewnością, jeśli chodzi o umiejętność wygłaszania wielogodzinnych przemówień bez przerwy – mówi Witt.

Piotr Witt przypomina również, że „napięcie między Francją a Włochami rośnie, i to jak!”. Salvini oświadczył w Libii, że „Francja nie jest zainteresowana ustabilizowaniem sytuacji w regionie, gdyż ma swe interesy, sprzeczne z interesem Włoch”. Di Maio z Ruchu Pięciu Gwiazd zarzuca, że związane gospodarczo z Francją kraje afrykańskie to w gruncie rzeczy „kolonie” i bez nich Francja miałaby problem ze spłatą długu publicznego, i spadłaby z piątej gospodarki świata na piętnastą. W tej sytuacji najnowszy traktat niemiecko-francuski wygląda jak pusty gest; Witt retorycznie pyta, „co to za zjednoczona Europa bez Włoch i Anglii?”

Zapraszamy do wysłuchania rozmowy!

mf