Rzecznik stołecznej policji o piątkowych rozruchach: Policja zareagowała adekwatnie do zaistniałej sytuacji

Sylwester Marczak mówi o piątkowych wydarzeniach na Krakowskim Przedmieściu. Policja była zmuszona zatrzymać 48 agresywnie zachowujących się osób.

W piątek po południu przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii odbył się protest przeciwko decyzji sądu o dwumiesięcznym areszcie dla Michała Sz., następnie protestujący przeszli na Krakowskie Przedmieście, gdzie doszło do starć z policją.

Trzeba pamiętać o tym, od czego wszystko się zaczęło. Podstawą naszego działania był wystawiony nakaz zatrzymania Michała Sz. Policja opiera się na przepisach i konkretnych wskazaniach, w tym przypadku na nakazie sądu, który wykazał konieczność zatrzymania osoby w związku z prowadzonym postępowaniem. 48 osób zostało zatrzymanych – mówi gość „Poranka WNET”.

Jak dodaje: Podczas zatrzymań doszło do uszkodzenia radiowozu i naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy policji.

Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego odpiera zarzuty o zbyt agresywne zachowanie służb. Wszelkie czynności z udziałem siły wyglądają na czynności brutalne.

Z naszej strony czynności wykonywane były wobec osób, które stwarzały największe zagrożenie – twierdzi Sylwester Marczak.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.N.

Od poniedziałku pierwszy stopień alarmowy w Warszawie. Służby będą pilnować metra, sprawdzą Starówkę i Stadion Narodowy.

Stopień ALFA, który będzie wprowadzony w Warszawie, to najniższy stopień alarmowy i oznacza wzmożone kontrole miejsc użyteczności publicznej i dużych skupisk ludzi. Powód? Konferencja bliskowschodnia

Premier Mateusz Morawiecki podpisał zarządzenie, wprowadzające pierwszy stopień alarmowy ALFA na terenie Warszawy. Ostrzeżenie obowiązuje od 11 lutego 2019 r., od godz. 00:00, do 15 lutego 2019 r., do godz. 23:59. Zostało wprowadzone w związku z organizacją w Warszawie Konferencji dotyczącej bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie, która odbędzie się w dniach 13-14 lutego. Podobne środki bezpieczeństwa były podejmowane także przy okazji organizacji w Polsce innych wydarzeń międzynarodowych np. szczytu klimatycznego COP24 w Katowicach (2018 r.) oraz Światowych Dni Młodzieży (2016 r.).

Jak informuje Rządowe Centrum Bezpieczeństwa, stopnie alarmowe są przede wszystkim sygnałem dla służb i administracji publicznej do zachowania szczególnej czujności.  ALFA oznacza, że administracja publiczna jest zobowiązana do prowadzenia wzmożonej kontroli miejsc użyteczności publicznej i dużych skupisk ludzi. Dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo ważne są informacje o wszelkich niestandardowych sytuacjach. Dlatego w tych dniach, mieszkańcy Warszawy powinni zwracać szczególną uwagę na wszelkie nietypowe sytuacje np.: dziwnie zachowujące się osoby, pozostawiony w miejscach publicznych bagaż, pakunki, paczki itp. oraz samochody (zwłaszcza ciężarowe) zaparkowane w pobliżu miejsc zgromadzeń.

Wprowadzenie stopnia ALFA ma charakter ogólnego ostrzeżenia. Jest to najniższy, w czterostopniowej skali,  stopień alarmowy określony w ustawie antyterrorystycznej. W przypadku jego wprowadzania organy administracji publicznej oraz kierownicy służb i instytucji właściwych w sprawach bezpieczeństwa i zarządzania kryzysowego prowadzą, w ramach realizacji zadań administratorów obiektów, wzmożoną kontrolę obiektów użyteczności publicznej oraz innych obiektów, które potencjalnie mogą stać się celem zdarzenia o charakterze terrorystycznym. Ale służby mogą również zapewniać dostępność w trybie alarmowym członków personelu niezbędnych do wzmocnienia ochrony obiektów, przeprowadzać kontrole pojazdów wjeżdżających oraz osób wchodzących na teren obiektów (w przypadku Warszawy będzie to Stare Miasto i Stadion Narodowy), sprawdzać, w zakresie podejrzanych zachowań osób oraz w poszukiwaniu podejrzanych przedmiotów, budynki będące w stałym użyciu.

W ubiegłym miesiącu Departament Stanu USA i polskie MSZ poinformowały, że w lutym w Warszawie odbędzie się konferencja w sprawie pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Udział w polsko-amerykańskiej konferencji zapowiedział m.in. premier Izraela Benjamin Netanjahu. Do Warszawy przyjadą również przedstawiciele niektórych państw europejskich i regionu Zatoki Perskiej.

Poranek Wnet 10 kwietnia 2017 z Krakowskiego Przedmieścia

To już siódma rocznica katastrofy smoleńskiej. Z tej okazji Poranek Wnet nadajemy z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

Goście Poranka Wnet:

Dr inż. Wacław Berczyński – przewodniczący podkomisji smoleńskiej;

Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska – socjolog, członek Narodowej Rady Rozwoju przy prezydencie Andrzeju Dudzie;

Andrzej Melak – poseł Prawa i Sprawiedliwości;

Cezary Jurkiewicz – przewodniczący klubu radnych PiS w Warszawie;

Maria Dłużewska – reżyser;

Tomasz Sakiewicz – redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska”;

Ewa Stankiewicz – Solidarni 2010, dziennikarz;

Glen Jorgensen – Duńczyk, inżynier;

Ryszard Makowski – satyryk.


Prowadzący: Aleksander Wierzejski

Realizator: Karol Zieliński

Wydawca: Antoni Opaliński

Wydawca techniczny: Jan Brewczyński


Część pierwsza:

Cezary Jurkiewicz wspomina, jak po informacji o katastrofie, razem z rodziną, odruchowo przyjechali na Krakowskie Przedmieście. Dzisiaj jako koordynator obchodów zaprasza na przed Pałac Prezydencki.

Dr Ryszard Kopiecki podważając racjonalność raportu Millera zachęcił do przeczytania go. Jak mówi, samej przyczynie katastrofy zostało tam poświęcone dwie strony. Przypomniał, że komisja Antoniego Macierewicza uzbierała cztery tomy.

 

Część druga:

Maria Dłużewska opowiedziała historię powstania pierwszego filmu na temat katastrofy smoleńskiej.

Tomasz Sakiewicz opowiedział o zdjęciu jego programu publicystycznego. Mówił również, że musiano kłamać na temat zbadania wszystkich dowodów katastrofy smoleńskiej, ponieważ na jego biurku znajdowały się części samolotu. Przypomniał również sytuację, gdy przed Pałacem Prezydenckim obezwładnił mężczyznę, który wepchnął starszą kobietę w znicze, sam miał później problemy z powodu naruszenia nietykalności tego mężczyzny.

Dr Ryszard Kopiecki powiedział, że mówienie o wytwarzaniu mgły naukowo jest jak najbardziej możliwe, choć nie ma dowodów, że ktoś tego dokonał właśnie tego dnia.

 

Część trzecia:

Serwis informacyjny Radia Warszawa i słup ogłoszeniowy Radia Wnet.

 

Część czwarta:

Dr Wacław Berczyński wiemy, że samolot rozpadł się w powietrzu. Badania na makiecie znajdującej się na wojskowym poligonie wykazały, że rozpad szczątków jest bardzo podobny do tego w Smoleńsku. Wszystkie nasze badania prowadzimy w dwóch laboratoriach, aby mieć pewność co do wyników.

 

Część piąta:

Ryszard Makowski ze swoją piosenką na temat katastrofy smoleńskiej.

Ewa Stankiewicz opowiedziała, jak ona przeżyła tę katastrofę. Stwierdziła również, że nie można nazywać ludźmi światłymi tych, którzy nie analizują faktów. Stwierdziła również, że podział, który powstał między Polakami jest czymś strasznym.

Maria Dłużewska stwierdziła, że ten podział jest dobry, ponieważ ona nie chce być zaliczana do grona osób, które bezczeszczą groby i zachowują się w sposób niecywilizowany.

Glen Jorgensen podkreślił, że zbadanie katastrofy lotniczej zajmuje dużo czasu. Jego zdaniem prawda na temat badań katastrofy były naginane.

 

Część szósta:

Barbara Fedyszak-Radziejowska przypomniała, że podział między społeczeństwem był już wcześniej. Przytoczyła badania z 2008 roku, w których 34 proc. Polaków stwierdziło, że nie wie kto dokonał zbrodni w Katyniu, lub że zrobili to Niemcy. Stwierdziła, że nic nie upokarza ludzi bardziej niż posłuszeństwo wobec kłamstwa.

Andrzej Melak mówił o dezinformacyjnej polityce Rosji i walce o tablicę upamiętniającą Zbrodnię Katyńską. Stwierdził, że umiędzynarodowienie śledztwa uwiarygodni badania w oczach osób poza granicami Polski.

 


Cały Poranek Wnet: