Maciej Mol: Każdy, kto może otworzyć swoje biznesy, powinien to zrobić. Wszystkie wizyty sanepidu są nielegalne

Maciej Mol o strajku przedsiębiorców na Śląsku, tym, kto jako pierwszy się otworzył i o nielegalności rządowych rozporządzeń i kontroli sanepidu.


Właściciel biura turystycznego stwierdza, że od marca jest całkowicie zamknięty przez Covid. W kwietniu po raz pierwszy pojechał na strajk przedsiębiorców. Od tego czasu jeździ na kolejne protesty. Zachęca, aby ci przedsiębiorcy którzy mogą, otwierali działalność.

Staram się pomagać i wspierać innych.

Maciej Mol informuje, że przedsiębiorcy otwierają się w Katowicach, Koszalinie, czy Szczecinie. Pierwszą restauracją w woj. śląskim, która się otworzyła była U trzech braci.

W zasadzie każdy kto może się otworzyć powinien to zrobić, ponieważ wszystko to co robi państwo jest nielegalne.

Właściciele firm pragną, aby rząd im nie przeszkadzał w prowadzeniu działalności gospodarczych i oczekują dostać rekompensatę finansową za straty, jakie ponieśli podczas lockdownu. Nasz gość wyjaśnia, jak przedsiębiorcy radzą sobie z kontrolami sanepidu. Podkreśla, że

Wszystkie wizyty sanepidu są nielegalne.

Przedstawiciele sanepidu często nie potrafią powiedzieć na jakiej podstawie prawnej przychodzą.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Koszalin: Mężczyzna ugodzony nożem przez żonę chronił sprawczynię

Małżonkowie w dniu zdarzenia pokłócili się. Miejscowi policjanci wykryli zatajenie prawdy po dwóch dniach.

Oficer prasowa koszalińskiej policji,  komisarz Monika Kosiec poinformowała w środę, że żona 33-letniego mężczyzny usłyszała zarzut spowodowania u męża obrażeń ciała na okres poniżej siedmiu dni. Ofierze przemocy prawdopodobnie zostanie postawiony zarzut składania fałszywych zeznań. Oboje małżonkowie zagrożeni są karą do trzech lat więzienia. Sprawę prowadzić będzie Prokuratura Rejonowa w Koszalinie.

W niedzielę wieczorem 33-latek, w trakcie spaceru z psem przy ul. Grottgera w Koszalinie, powiedział wezwanym policjantom, że nieznany sprawca podszedł do niego i bez powodu ugodził go nożem. Pokrzywdzony nie był w stanie wskazać funkcjonariuszom ani kierunku ucieczki sprawcy, ani jego rysopisu. Mężczyzna został przewieziony do szpitala. Na szczęście rana nie okazała się groźna dla życia ani zdrowia poszkodowanego.

Śledczy zajęli się sprawą – przesłuchali mieszkańców i zabezpieczyli monitoring.  Jak oświadczyła komisarz Kosiec:

Dwa dni pracy policjantów pionu operacyjnego i dochodzeniowo-śledczego pozwoliły w końcu ustalić, że 33-latek skłamał. Jak się okazało, mężczyzna tego dnia pokłócił się z żoną. To ona w trakcie awantury chwyciła za nóż.

Dźgnięty nożem mąż najprawdopodobniej chciał chronić żonę przed odpowiedzialnością karną.

Przemoc wobec mężczyzn jest coraz poważniejszym, ale na szczęście coraz bardziej dostrzeganym problemem społecznym, nie tylko w naszym kraju. Już w 2012 r. co dziesiąty polski mężczyzna przyznawał się do bycia ofiarą przemocy domowej. Natomiast Crime Survey for England and Wales podało 3 lata temu, że w Zjednoczonym Królestwie przemocy w rodzinie doznaje 3 miliony mężczyzn w wieku 16-59 lat.

15-latki, które zginęły tragicznie w pożarze escape-room’u w Koszalinie będą pochowane w czwartek, 10 stycznia

Pogrzeb nastoletnich ofiar pożaru w escape-room’ie w Koszalinie będzie wspólny i odbędzie się w najbliższy czwartek – informuje na specjalnej konferencji prasowej Piotr Jedliński, prezydent Koszalina.

– Pogrzeb będzie jeden, pogrzeb będzie wspólny, dziewczęta spoczną obok siebie na koszalińskim cmentarzu – mówi prezydent miasta.

Karina Gajda, dyrektor szkoły podstawowej, do której chodziły nastolatki, informuje, że wszyscy uczniowie z tej szkoły są objęci pomocą psychologiczną i pedagogiczną. Rozważana jest także pomoc psychologiczna dla nauczycieli uczących zmarłe uczennice.

W czwartek, 10 stycznia nie odbędą się w szkole ofiar zajęcia lekcyjne. I choć szkoła zapewni swoim uczniom opiekę, apeluje, żeby rodzice znaleźli opiekę swoim dzieciom poza szkołą.

W niedzielę, 6 stycznia w Koszalinie był obchodzony dzień żałoby – odwołano wszystkie imprezy kulturalne, zaś biskup diecezji koszalińskiej odprawił w intencji ofiar mszę świętą.

Nastolatki zginęły w piątek, 4 stycznia w tragicznym pożarze w escape-roomie w budynku nie przystosowanym do organizowaniu tego typu atrakcji. Natychmiast przeprowadzona w skali całego kraju kontrola podobnych miejsc wykazała, że żadne z nich nie jest bezpieczne. Niektóre trzeba będzie zamknąć w ogóle. W większości trzeba natychmiast usunąć nieprawidłowości w zakresie ochrony przeciwpożarowej i ewakuacji.