Wojciech Jankowski z korespondencją z Kijowa: miasto opustoszało

Wojciech Jankowski od kilku dni przebywa w Kijowe. Relacjonuje jak wygląda teraz sytuacja w ukraińskiej stolicy. – W dzielnicach z dala od centrum życie toczy się normalnie.

Wojciech Jankowski, gospodarz Studia Lwów,  podczas pobytu w Kijowie konfrontuje swoje wspomnienie miasta z wojenną rzeczywistością.

Udało mi się przejść po tych miejscach, które dobrze pamiętam z Euromajdanu sprzed ośmiu lat, (…) i to co mnie uderzyło to masa posterunków i punktów kontrolnych – wskazuje korespondent.

Czytaj także:

Prof. Romuald Szeremietiew: wejście misji pokojowej na Ukrainę oznaczałoby koniec tej wojny

Miasto opustoszało – dodaje.

Najbardziej zagrożone jest centrum miasta. W dzielnicach oddalonych od niego jest spokojnie.

W dzielnicach z dala od centrum życie toczy się normalnie, są sklepy gdzie można kupić artykuły spożywcze – relacjonuje .

Pomimo, że Wojciech Jankowski przebywa we względnie bezpiecznej dzielnicy Kijowa, obserwował również skalę zniszczeń. Siła eksplozji, do jakich dochodzi powoduje duże straty.

Widziałem żelazną konstrukcję, z której już nic nie zostało. (…) Widziałem cały blok pozbawiony szyb. – wspomina.

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Dmytro Antoniuk: ludzie są zdeterminowani i gotowi na odparcie wroga

Dmytro Antoniuk o morale Ukraińców i rzeczywistości wojennej w tym kraju. Rano doszło do ogromnej eksplozji w Charkowie.

Czytaj także:

Putin dopuszcza się zbrodni wojennych. Janina Jakowenko: jeden z pocisków został zrzucony na porodówkę

Chcesz wiedzieć więcej? Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

 

Putin dopuszcza się zbrodni wojennych. Janina Jakowenko: jeden z pocisków został zrzucony na porodówkę

Żródło: UNIAN

Janina Jakowenko relacjonuje jak minęła noc w atakowanym przez Rosjan Kijowie.

Janina Jakowenko relacjonuje ostatnie godziny w Kijowie. Mieszkańcy przebywają w schronach.  W porównaniu do poprzednich nocy alarmów przeciwlotniczych było niewiele.

Jeśli porównywać w do poprzednich nocy było ich mało.

W innych regionach Kijowa pociski spadały na budynki mieszkalne. Na razie nie ma informacji o ofiarach.

Jeden z takich pocisków został zrzucony na porodówkę.

Czytaj także:

Paweł Jabłoński: nie mamy dziś z Rosją relacji, które pozwalają na osiąganie celów metodami dyplomatycznymi.

Rosjanie podejmują próby zerwania łączności. Atakują jednostki wojskowe i łącznościowe.

Jedna z jednostek w obwodzie sumskim  została zniszczona. Jest 70 ofiar po stronie ukraińskiej.

Zachęcamy do wysłuchania całej korespondencji!

A.N.

Dawid Wildstein z frontu: tysiące Ukraińców zapisuje się do samoobrony terytorialnej

Dawid Wildstein z relacją z frontu wojny rosyjsko-ukraińskiej.

Dawid Wildstein ostatnią noc spędził  w Wasylkowie, gdzie toczą się ciężkie walki.

Pojawiają się informacje, że część dywersantów podaje się za dziennikarzy. Wiąże się to z dużymi utrudnieniami pracy korespondentów.

Cała rozmowa do wysłuchania tutaj:

Marcin Mamoń z Kijowa: Do szturmu może dojść lada moment. Mobilizacja jest duża

Marcin Mamoń – dziennikarz i dokumentalista mówił na antenie Radia Wnet jak przebiegła noc w Kijowie. Trwają naloty. – Do szturmu może dojść lada moment – zaznacza.

Marcin Mamoń opowiadał o nocy spędzonej w Kijowie i niszczeniu mostów. Podkreślił, że Ukraińcy dostrzegają pomoc płynącą z Polski.

Czytaj także:

Ukraiński żołnierz z frontu chersońskiego: Rosjanie rozstrzeliwują cywilów. Będziemy bronic tych ziem do końca

Mińsk wydala francuskiego ambasadora. Zbigniew Stefanik: co naprawdę się za tym kryje?

Jak rozumieć skoordynowane działania Mińska i Moskwy wobec państw zachodnich?

W poniedziałek nad ranem francuski ambasador wraz ze swoimi współpracownikami dowiedzieli się, że muszą jeszcze dzisiaj opuścić Białoruś. Władze białoruskie nie podają żadnego wiarygodnego powodu tej decyzji. Jedynie państwowe media informują, że ambasada ukrywała przed władzami kraju swoje wydatki finansowe, jak również dochody, co więcej żyła na koszt Białorusi, nie płacąc za swoje utrzymanie.

Kilka godzin później rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało o zawieszeniu współpracy moskiewskiej i brukselskiej komórki (Rosja-NATO). Co więcej, Rosja zamyka biuro informacyjne NATO, które znajduje się w Moskwie i służy wzajemnej wymianie informacji dotyczących wspólnych spraw i interesów takich, jak walka z dżihadem na bliskim wschodzie, w Azji, czy w Afryce.

Dwa konkretne, wrogie kroki wobec państw zachodnich w sytuacji, w której trwa kryzys migracyjny zainicjowany przez Mińsk i najprawdopodobniej przez Kreml. Pytanie brzmi jednak, z czym tak naprawdę mamy do czynienia? Polityczny gest, czy realna eskalacja, która będzie miała implikacje i przełożenie na operacje militarne prowadzone przeciwko dżihadystom?

Kilka dni temu struktury NATO w Brukseli cofnęły akredytacje ośmiorga przedstawicieli Rosji, oskarżając ich o działalność szpiegowską, co zaprzecza wzajemnej współpracy w ramach komórki Rosja-NATO. Dzisiejsze decyzje Kremla można potraktować jako odpowiedź na wyżej wymienione decyzje sztabu generalnego NATO w Brukseli, zwłaszcza, że cofanie akredytacji przedstawicielom rosyjskim przy sztabie generalnym NATO rozpoczęło się już ponad 3 lata temu, po probie zamachu na Skripala i jego córkę. Jednak obecny kontekst stawia pytanie, czy Kreml nie wykorzystał decyzji NATO o cofnięciu akredytacji ośmiu przedstawicielom Rosji, aby zakończyć erę współpracy militarnej z zachodem?

Oto dowody, które mogą świadczyć o tym, że coś jest na rzeczy:

3 tygodnie temu malijski rząd poinformował francuski rząd, że prowadzi negocjacje z tzw. grupa Wagnera w sprawie ochrony swoich dygnitarzy politycznych, biznesowych i kulturowych, czyli swoich elit, co Francja odebrała, jako jawną próbę ingerencji Kremla w strefę, którą Paryż uważa za francuską strefę wpływu. Moskwa zaprzeczyła, a jakiś czas później bez żadnego powodu, ani jakiegoś większego kryzysu na linii Paryż-Mińsk, władze białoruskie decydują o natychmiastowym wyrzuceniu francuskiego ambasadora wraz z jego współpracownikami.

Wiemy, ze trwają rozmowy Rosji, Chin i Iranu co do ewentualnego uznania rządów Talibów w Afganistanie. Współpracy między Rosja a państwami zachodnimi w kryzysie libijskim jest coraz mniej. Pytanie, jaką rolę odgrywają ewentualne dyrektywy Kremla w kryzysie migracyjnym na granicy polsko-białoruskiej.Można więc postawić tezę (bardzo prawdopodobna tezę), że dzisiejsze decyzje Mińska i Kremla są tak naprawdę pożądaną  przez te dwa ośrodki eskalacją, swego rodzaju postawienia kropki nad i, że czas współpracy się skończył nawet tam, gdzie ta współpraca była korzystna dla obu stron.

Czy można spodziewać się początku rywalizacji o wpływy w Afganistanie? Czy ze współpracy w walce z dżihadystami Rosja i NATO przejdą do działań sobie nawzajem niekorzystnych, gdzie nie cskuteczna walka z terroryzmem, ale strefy wpływu poszczególnych graczy staną się głównym wyznacznikiem przejętych strategii politycznych i militarnych w państwach Sahelu, na bliskim wschodzie i w Azji?

Zbigniew Stefanik

Witt: Po zapoznaniu się z raportem odnośnie pedofilii w Kościele francuskim ogarnęły mnie wątpliwości

Piotr Witt mówi o pedofilii we francuskim Kościele. Według ostatniego raportu komisji, od 1950r. odnotowano ponad 200 tys. przypadków molestowania nieletnich przez księży.


W „Poranku WNET” redaktor Piotr Witt przedstawia swoją cotygodniową korespondencję z Francji. Tym razem dziennikarz pochyla się nad obszernym raportem odnośnie pedofilii we francuskim Kościele:

Po zapoznaniu się z raportem odnośnie pedofilii w Kościele francuskim ogarnęły mnie wątpliwości. Akt oskarżenia opublikowany wczoraj liczy 854 strony plus 1500 stron aneksów – podaje nasz korespondent.

Piotr Witt nawiązuje także do głośnych przypadków pedofilii wśród polskich duchownych w PRL. Jak zaznacza redaktor, przecieki z Kościoła usprawiedliwiały wówczas zwątpienie polskich katolików, którzy byli oburzeni ekscesami niektórych kleryków:

Wiadomo, że rekomendowany rozmówca kardynała Wyszyńskiego z ramienia władz, Jerzy Zawiejski, urządzał homoseksualne orgie z klerykami – przytacza Piotr Witt.

Jednakże, jak stwierdza nasz korespondent zjawisko pedofilii w naszym kościele nie skończyło się wraz z czasami Polskiej Republiki Ludowej. Po roku 1989 nadal słyszy się o przykładach nieprawości wśród księży:

Po zmianie ustroju pojawiły się rewelacje na temat innych duchownych, nawet biskupów. Nie można ich już było tłumaczyć naciskiem komunizmu – dodaje.

Jak podsumowuje korespondent Radia WNET nad Sekwaną, mimo podobnych przecieków polscy katolicy są nadal silni w swojej wierze. Przeciwnie sprawy mają się we Francji, gdzie tradycje katolickie zaczęły słabnąć już w ubiegłym stuleciu. Piotr Witt czyni refleksję na temat wagi katolicyzmu we Francji w obliczu coraz większej laicyzacji społeczeństwa oraz rosnącej liczby wyznawców Islamu:

Polski katolicyzm jest silny, zniósł w przeszłości nie jedno. Inaczej jest we Francji – przyznaje Piotr Witt.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Jan Bogatko: nową Merkel w Niemczech najprawdopodobniej zostanie Olaf Scholz

Jan Bogatko i Studio za Nysą w cotygodniowej korespondencji, dotyczącej niemieckiej polityki.

Socjaldemokraci z SPD wygrali niedzielne wybory do Bundestagu, zdobywając 25,7 proc. głosów i wyprzedzając nieznacznie CDU/CSU z 24,1 proc. – wynika z oficjalnych, wstępnych rezultatów głosowania. Dla chadeków kanclerz Angeli Merkel to najsłabszy wynik w historii. Jak zaznacza Jan Bogatko, korespondent Radia WNET w Niemczech , wszystko wskazuje na to, że nowym kanclerzem Niemiec zostanie Olaf Scholz.

Wciąż trwają negocjacje dotyczące kształtu koalicji. Nie wiadomo jeszcze jak będzie dokładnie wyglądać niemiecka scena polityczna. Partie, które liczą się w nowy rozdaniu prezentują różne poglądy i interesy.

Polityków czekają jednak niełatwe negocjacje koalicyjne.

Nowy Bundestag jest najliczniejszym od czasów drugiej wojny światowej. Rekordowa liczba posłów jest wynikiem skomplikowanej ordynacji wyborczej w Niemczech. W parlamencie zasiądzie aż 735 deputowanych.

Nowy Bundestag wyróżnia się także niską średnią wieku zasiadających w nim posłów.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Jan Bogatko: Ukraina ma niewielu przyjaciół w Niemczech. Nie ma chętnych do jej obrony

Jan Bogatko mówił w porannej audycji Radia WNET o reakcji Niemiec i wysokich przedstawicieli Unii Europejskiej na wydarzenia na granicy rosyjsko-ukraińskiej.


Jak przekazał Jan Bogatko wczoraj miało miejsce spotkanie między szefami resortów obrony Francji i Niemiec. Jednym z tematów była kwestia ukraińska.

Minister  obrony Niemiec pani Annegret Kramp-Karrenbauer (…) bawiła wczoraj w Paryżu i spotkała się z minister obrony Francji. Panie rozmawiały m.in. o relacjach ukraińsko-rosyjskich, ukraińsko-niemieckich i ukraińsko-francuskich.

Korespondent wskazuje, że poza życzliwymi słowami próżno szukać w postawie najważniejszych państw UE determinacji do podjęcia znaczących kroków wspierających Ukrainę wobec rosyjskiego zagrożenia. Co do tej kwestii podzielone są tez niemieckie media.

Handelsblatt zwraca uwagę, że obie panie wypowiedziały się w sposób kategoryczny, jasny i nie budzący wątpliwości, że sprzeciwiają się ewentualnej agresji Rosji na na Ukrainie. Dla innych obserwatorów to zapewnienia drugiej kategorii, które  (…) są miłe dla ucha, ale nie łączą sie z tym żadne konkretne kroki.

Pojawiają się także głosy, że:

Mimo skomasowania wojsk rosyjskich na granicy z Ukrainą, UE nie występuje z żadnymi dalszymi sankcjami wobec Rosji. (…) Zdaniem krytycznych obserwatorów może to zachęcić Putina do podjęcia kroków, które bedą bardzo przykre.

 

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.

Jan Bogatko: Proces szczepień w Niemczech pozostawia wiele do życzenia. Słychać krytyczne głosy

Jan Bogatko mówi o trudnych warunkach pogodowych w Niemczech, zimowej aurze oraz problemach związanych z procesem szczepień przeciwko koronawirusowi.

Jan Bogatko mówi o aktualnej pogodzie w Niemczech. Choć zimowa aura sprzyja pięknym widokom, to w związku z intensywnymi  opadami śniegu warunki na drogach są bardzo trudne.

Policja zachęca ludzi, by nie wyjeżdżać z domu – mówi Bogatko.

Sytuacja jest o tyle łatwiejsza, że część ludzi w związku z lockdownem pracuje zdalnie i i nie musi dojeżdżać do pracy.

Wielu pracowników pozostaje w domu i pracuje w ramach telepracy – podkreśla korespondent.

Redaktor odniósł się także do sposobu przeprowadzania procesu szczepień przeciwko koronawirusowi. W tej sprawie słychać wiele krytycznych głosów.

Jak wskazuje system zapisów nie działa płynnie.

Jest strona internetowa, na której można sie teoretycznie zarejestrować. (…) Odpowiedziano mi jednak, że jestem za młody i bym skontaktował sie z nimi po raz kolejny.

Niemieccy eksperci prognozują, że intensywna zima może wpłynąć na uspokojenie sytuacji epidemicznej

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.N.