Gen. Roman Polko: Zachód musi zdecydowanie zareagować na przesuwanie przez Rosję czerwonej linii

Były szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego odnosi się do eskalacji konfliktu na wschodzie Ukrainy i ostatnich napięć w stosunkach czesko-rosyjskich.

Generał Roman Polko komentuje eskalację na wschodzie Ukrainy. Wskazuje, że Władimir Putin chce dzięki niej odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych Federacji Rosyjskiej, oraz spowodować wzrost popularności własnej osoby w społeczeństwie. Gość „Popołudnia WNET” odnosi się również do kwestii wywołania przez Rosjan wybuchu w czeskim składzie amunicji. Ocenia, że reakcja państw Zachodu na agresywną postawę Moskwy jest stanowczo za słaba.

Tak samo było po aneksji Krymu. Gen. Polko przypomina, że społeczeństwo ukraińskie nie chce żyć w kraju podporządkowanym Kremlowi, dlatego Zachód powinien udzielić mu wsparcia w tych dążeniach. Przestrzega, że brak interwencji doprowadzi do tego, że Władimir Putin będzie chciał zamanifestować swoją siłę coraz dalej od granic Rosji.

Jeżeli będziemy reagować tak, jakby nic się nie stało, to czerwona linia będzie przez Rosję przesuwana. (…) Mamy do czynienia z działaniami „zielonych ludzików” na Litwie i Łotwie. Niewykluczone, że dojdzie do tego w Polsce.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Prof. Szeremietiew: eskalując konflikt z Ukrainą, Rosja po raz kolejny sprawdza, na ile może sobie pozwolić

Były wiceminister obrony narodowej nie przewiduje, by napięcie na wschodzie Ukrainy doprowadziło do wojny na całym jej trytorium.


Prof. Romuald Szeremietiew mówi o rosnącym napięciu na wschodzie Ukrainy, którego przyczyną jest coraz bardziej agresywna postawa Federacji Rosyjskiej. Przewiduje, że działania Rosji w najbliższym czasie będą obliczone na osiągnięcie szybkiego efektu. Prawdopodobnie jednak obecna eskalacja nie będzie miała zbyt daleko idących konsekwencji.

Wszyscy obawiają się, że to będzie zajęcie całej Ukrainy przez Rosję, a gdy się okaże, że to tylko fragment, wszyscy odetchną z ulgą.

Gość „Popołudnia WNET” zapewnia, że bezpieczeństwo Ukrainy leży w polskim interesie, niezależnie, że stosunki między naszymi państwami układają się średnio z powodu ukraińskiej polityki historycznej.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego opowiada  ponadto o procesie pogarszania się spojrzenia Ukraińców na Rosję, na skutek wrogich aktów Moskwy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Wicemarszałek Sejmu w Kijowie. Bobołowicz: wizyta ma duże znaczenie symboliczne

Korespondent Radia WNET na Ukrainie relacjonuje przebieg wizyty Małgorzaty Gosiewskiej w Kijowie. Relacjonuje ponadto rozwój sytuacji na wschodzie kraju oraz na okupowanym przez Rosję Krymie.

Paweł Bobołowicz relacjonuje rozpoczętą w poniedziałek wizytę Małgorzaty Gosiewskiej w Kijowie. Na początek wystąpiła w jednej z ukraińskich telewizji. We wtorek planowane jest zapalenie zniczy pod ścianą pamięci przy soborze Michajłowskim, oraz spotkanie z patriarchą Epifaniuszem. Wicemarszałek Gosiewska upamiętni ponadto 20. rocznicę wizyty św. Jana Pawła II w Kijowie.

Korespondent Radia WNET omawia sytuację wewnętrzną na Ukrainie i aktualne agresywne działania Rosji.

Sytuacja na Ukrainie jest bardzo dynamiczna. Federacja Rosyjska nieustannie ściąga siły desantowe.

Rosjanie wyeliminowali cały pasażerski ruch lotniczy nad okupowanym Krymem. W związku z trwającą eskalacją konfliktu na wschodzie Ukrainy amerykański ambasador w Moskwie został wezwany na konsultacje do Waszyngtonu.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jan Piekło: obecna agresja Rosji na Ukrainie jest groźniejszą powtórką z wydarzeń roku 2014

Były ambasador RP na Ukrainie komentuje trwającą eskalację konfliktu rosyjsko-ukraińskiego. Wskazuje, że jest on dla Kremla sposobem na odwrócenie uwagi od problemów wewnętrznych.

Jan Piekło mówi o rosnącym nacisku Federacji Rosyjskiej na Ukrainę. Przewiduje, że Rosja nadal będzie prowadzić działania hybrydowo-dywersyjne.

Mam pewnego rodzaju deja vu – przypominam sobie, jak w 2014 roku po wydarzeniach na Majdanie, a jeszcze przed aneksją i wojną w Donbasie mówiłem o groźbie rosyjskiej agresji. Dzisiaj jest powtórka z historii, tyle że niebezpieczniejsza.

Były dyplomata wskazuje, że Rosja jest rozczarowana polityką prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego. Kreml liczył na porozumienie z Kijowem podczas tej prezydentury. Momentem zwrotnym było zablokowanie ukraińskich stacji telewizyjnych powiązanych z prorosyjskim oligarchą.

Na Ukrainie od siedmiu lat mamy do czynienia z agresywną Rosją, która próbuje uzyskać kontrolę nad polityką Kijowa.

Gość „Popołudnia WNET” tłumaczy, że eskalacja na Ukrainie ma odwrócić uwagę od problemów wewnętrznych Rosji, zwłaszcza losu Aleksieja Nawalnego. Kłopotem dla Władimira Putina jest również trudna sytuacja gospodarcza kraju.

Notowania Władimira Putina w Rosji spadły, jest dość duży problem który się nazywa Nawalny – już teraz pojawiły się głosy z zagranicy, że gdyby cokolwiek złego stało się Nawalnemu to Moskwa nie uniknie konsekwencji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Bobołowicz: Gdyby w kraju wyniki wyborów były takie, jak na Ukrainie, prezydent Andrzej Duda wygrałby już w I turze

Korespondent Radia WNET mówi o przebiegu głosowania na Ukrainie, Białorusi i w Rosji oraz komentarzach ukraińskiej prasy. Omawia stan konfliktu ukraińsko-rosyjskiego.

Paweł Bobołowicz mówi o przebiegu wyborów prezydenckich na Ukrainie. Zagłosowały 642 osoby, głównie pracownicy przedstawicielstw dyplomatycznych i przedsiębiorcy:

Gdyby w całym kraju wyniki były takie, jak na Ukrainie, prezydent Andrzej Duda wygrałby już w I turze.

W Rosji zwyciężył Rafał Trzaskowski, zaś na Białorusi urzędujący prezydent.  Jak mówi korespondent Radia WNET:

Z powodu koronawirusowych obostrzeń przed kijowskimi lokalami wyborczymi tworzyły się spore kolejki.

Ukraińskie media sporo uwagi poświęcają słabemu wynikowi Władysława Kosiniaka-Kamysza. Przewidują, że wszyscy zwolennicy opozycji, poza wyborcami Krzysztofa Bosaka, poprą w II turze Rafała Trzaskowskiego.

Paweł Bobołowicz relacjonuje trwający wciąż ukraińsko-rosyjski konflikt zbrojny.

Do ostrzeliwań pozycji ukraińskich przez rosyjskich żołnierzy  dochodzi niemal codziennie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Jak wygląda Ukraina pięć lat po krwawych wydarzeniach na Majdanie? Komentarz Pawła Bobołowicza

20 lutego 2014 roku doszło do najbardziej krwawych starć na kijowskim Majdanie. W walkach z oddziałami wiernymi Janukowyczowi zginęły 43 osoby, setki zostały ranne.

 

Rocznice krwawych wydarzeń, piątą rocznicę wojny, również w kontekście bieżących wydarzeń politycznych i kampanii prezydenckiej komentuje Pawła Bobołowicz, korespondent Radia WNET z Kijowa, który pięć lat temu był obecny na Majdanie i obserwował wydarzenia tzw „rewolucji godności”

Na Ukrainie 20 lutego obchodzony jest dzień Bohaterów Niebiańskiej Sotni. Uznaje się, że 20 lutego 2014 rozpoczęła się też rosyjska agresja przeciw Ukrainie na Krymie. Po pięciu latach Ukraińcy czczą pamięć poległych, uznają Rewolucję Godności za niezbędną, ale jednocześnie uważają, że w tym czasie obniżył się poziom życia, możliwości finansowych.  Nasz reporter rozmawiał na Majdanie z uczestnikami tamtych wydarzeń. W korespondencji pojawiają się również zapisy dźwiękowe z tamtego czasu. można usłyszeć strzały broni z ostrą amunicją. Zapraszamy do wysłuchania korespondencji.

JN

 

 

 

Nieporozumienie czy prowokacja? Przebieg pierwszego dnia niepokojącego konfliktu rosyjsko-ukraińskiego

Czy jesteśmy świadkami nowego etapu rosyjskiej agresji, czy też elementu gry Putina? Czy świat znów stanął na krawędzi globalnej wojny? Czy Moskwa tylko pręży muskuły? Do konfliktu włącza się Turcja!

Paweł Bobołowicz

25 listopada 2018 roku w godzinach wieczornych świat obiegła informacja: Rosja zaatakowała okręty ukraińskiej floty w basenie Morza Czarnego. I chociaż Ukraina od ponad 4 lat wskazuje Rosję jako agresora, to jednak dotąd świat udawał, że Rosja bezpośrednio nie uczestniczy w tym konflikcie.

Pomimo aneksji Krymu, cynicznego kłamstwa Putina o zielonych ludzikach, setek dowodów obecności rosyjskich żołnierzy w Donbasie, łącznie z wziętymi do niewoli rosyjskimi jeńcami. Jednak w niedzielę 25 listopada 2018 napaści dokonano w sposób nie pozostawiający złudzeń, kto za nią stoi. Co nie przeszkadza teraz Rosji kłamać o przyczynach i przebiegu tego wydarzenia.

Według rosyjskiej wersji ukraińskie okręty naruszyły strefę rosyjskich wód terytorialnych. Nie reagowały na komunikaty i otwarcie prowokowały rosyjską straż nadbrzeżną. Rosyjskie agencje podawały początkowo sprzeczne informacje, ostatecznie trzymając się jednej, kremlowskiej narracji: Ukraińcy przeprowadzili prowokację, której celem było wprowadzenie stanu wojennego i w jego wyniku przedłużenie kadencji prezydenta Poroszenki. Nie brakuje też głosów „niezależnych ekspertów” (także polskich), że za prowokacją stali Amerykanie. (…)

23 listopada dwa kutry i holownik wypłynęły z portu w Odessie, udając się do swojego stałego punktu bazowania w Mariupolu nad Morzem Azowskim. Początkowo rejs odbywał się bez zakłóceń W niedzielę 25 listopada 2018 roku około godziny 4 rano okręty zbliżyły się do 12-milowej strefy wokół Cieśniny Kerczeńskiej. (…) Ukraiński holownik został staranowany przez rosyjską jednostkę, tracąc możliwość normalnego poruszania się. Zapisy wideo, co ciekawe – opublikowane przez Rosjan – pokazują, że rosyjska jednostka specjalnie staranowała ukraiński holownik, narażając zdrowie i życie ukraińskich marynarzy. (…)

Ukraińskie jednostki było eskortowane przez 10 okrętów FR. Po wyjściu z 12-milowej strefy rosyjskie okręty zaatakowały Ukraińców, strzelając ostrą amunicją. W ataku brał również myśliwiec SU-30, który wystrzelił dwie rakiety. Nad Cieśniną latały również rosyjskie śmigłowce bojowe. Ukraińcy próbowali uciec ze strefy ostrzału, jednak okręty zostały przechwycone i doprowadzone do rosyjskiego portu w okupowanym Kerczu. Ukraińskie jednostki nie odpowiedziały ogniem na rosyjski atak.

W wyniku ataku 6 ukraińskich marynarzy zostało rannych. 3 z nich trafiło do szpitala. Ogółem 24 marynarzy trafiło do rosyjskiej niewoli, a rosyjski sąd zadecydował o aresztowaniu ich na 2 miesiące. (…)

Godzina 00:00. Początek posiedzenia Rady Narodowej Obrony i Bezpieczeństwa, na której zostaje podjęta decyzja o wprowadzeniu na Ukrainie stanu wojennego. Decyzję tę ogłasza osobiście prezydent Poroszenko podczas posiedzenia RNBO.

Decyzja wymaga akceptacji Rady Najwyższej; ta zapadła następnego dnia. Pomimo zgłaszanych zastrzeżeń, zagłosowali za nią deputowani różnych frakcji, w tym nawet największy konkurent Poroszenki, czyli była premier i lider partii Batkiwszczyna Julia Tymoszenko. Jedynie deputowani Opozycyjnego Bloku, wywodzący się ze środowisk prezydenta-uciekiniera Janukowycza, byli przeciwko.

Cały artykuł Pawła Bobołowicza pt. „Raport jednego dnia – rosyjski atak w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej” znajduje się na s. 1 i 2 grudniowego „Kuriera WNET” nr 54/2018.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Dzięki prenumeracie na www.kurierwnet.pl otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 36 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu w cenie 4,5 zł.

Artykuł Pawła Bobołowicza pt. „Raport jednego dnia – rosyjski atak w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej” na s. 1 i 2 grudniowego „Kuriera WNET”, nr 54/2018

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego