Bobołowicz: Nowym premierem może zostać Serhij Tihipko. „Komanda Ze” mają problem z komunikowaniem się z obywatelami

Kim jest Serhij Tihipko, o którym mówi się jako o potencjalnym nowym premierze Ukrainy? Jak Zełenski niechcący podgrzał niepokój związany z koronawirusem? Odpowiada Paweł Bobołowicz.

[related id=97376 side=left] Paweł Bobołowicz kontynuuje temat premiera Ukrainy, który „złożył dymisje nie składając dymisji”. Została ona bowiem przedstawiona prezydentowi, nie Radzie Najwyższej. W ten sposób postawił decyzję w rękach prezydenta. Ten kazał mu naprawić błędy wizerunkowe takie jak ogromne wynagrodzenia dla urzędników państwowych.  Rząd traci bowiem w sondażach, podobnie jak w mniejszej mierze sam Zełenski. „Komanda Ze” mają problem z komunikowaniem się z obywatelami. Przykładem tego jest panika związana z koronawirusem na Ukrainie. Mieszkańcy miejscowości w której kwarantannie poddani mieli być ich rodacy sprowadzeni z Chin protestowali. Odnosząc się do protestów prezydent Zełenski stwierdził, że „Jak tak dalej pójdzie to osoby, które wracają z Chin pojedzie zwieźć do Konczej zaspy”. Jak tłumaczy korespondent, Koncza-Zaspa to dzielnica pod Kijowem, w której mieszkają biznesmeni i oligarchowie, w tym były prezydent Petro Poroszenki. Wypowiedź ta tylko podsyciła podejrzenia ludzi, którzy obrzucili kamieniami autobus z Ukraińcami powracającymi z Chin.

Mówi się, że nowym premierem może zostać Serhij Tihipko.

Bobołowicz podkreśla, że „Komanda Ze stawia na młodych” takich, którzy nie byli wcześniej zaangażowani w politykę. Problemem jest to, że „w momencie, gdy chce się uzyskać jakiś efekt to potrzebne jest doświadczenie”. To ostatnie ma weteran ukraińskiej polityki, którego opis w ukraińskojęzycznej wersji Wikipedii zaczyna się od stwierdzenia, że jest oligarchą. Tihipko związany był z Prywatbankiem i imperium finansowe Kołomojskiego. Jego działalność polityczna sięga jeszcze lat 80., kiedy był działaczem komsomołu w Dnietropietrwosku. W czasach niepodległej Ukrainy związał się z prezydentem Leonidem Kuczmą, którego był doradcą. W rządzie premiera Pawło Łazarenki, który uciekł do Stanów Zjednoczonych po aferze korupcyjnej, był wicepremierem.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

 

Paweł Bobołowicz: Organizacja obchodów katyńskich w Rosji uczyni nas zakładnikiem Kremla

6 lat temu doszło maskary masakry na kijowskim Majdanie. Krymskotatatarska telewizja ATR chyli się ku upadkowi. Główne uroczystości 80. rocznicy zbrodni katyńskiej powinny odbyć się na Ukrainie.

 

 

Paweł Bobołowicz mówi o rocznicy tragicznych wydarzeń na Euromajdanie 20 lutego 2014 r. Na ulicach Kijowa miały wtedy krwawe walki Berkutu z opozycjonistami. Dzisiaj analitycy ukraińscy są przekonani, że na Kremlu zapadła wtedy ostateczna decyzja o aneksji Krymu.

Nasz korespondent mówi o problemach telewizji krymskich Tatarów ATR. Kanał ten może przestać funkcjonować. Jest on już teraz zadłużony, a grozi mu utrata finansowania ze strony Kijowa. Władze ukraińskie chcą bowiem przeprowadzania przetargów na materiały z będącego pod rosyjską władzą Krymu.

W ubiegłym roku wsparcie rządu ukraińskiego nie dotarło do telewizji na czas, co uniemożliwiło stacji wykorzystanie tych środków. W tym roku dotacja nie została  wypłacona. Na dodatek, każda osoba współpracująca z ATR jest podejrzliwie traktowana przez okupacyjne władze rosyjskie.

Jak dodaje Paweł Bobołowicz, z telewizji ATR musiano zwolnić połowę pracowników. Dziennikarze stacji apelują o pomoc instytucji międzynarodowych. Likwidacja ATR spowoduje, że przestanie istnieć jedyne obiektywne źródło informcji na temat tego, co dzieje się na Półwyspie Krymskim.

Korespondent Radia WNET mówi także o sprawie obchodów 80. rocznicy zbrodni katyńskiej. Niektórzy twierdzą, że nie powinno się w tym roku jechać na teren Federacji Rosyjskiej w związku z jej fałszywą polityką historyczną. Wobec tego są pomysły, aby ofiary zbrodni upamiętnić w innym miejscu. Jednym z pomysłów jest upamiętnić hekatombę na Ukrainie, gdyż rozmowy z władzami Ukrainy byłyby prostsze aniżeli z Rosji. Zdaniem Bobołowicza polska delegacja nie powinna jechać do Katynia. Jest przekonany, iż obchody na Ukrainie byłoby dobrym pomysłem.

W tym momencie nie można rozmawiać z Kremlem na ten temat, bo ryzykuje się w ten sposób zostanie rosyjskim zakładnikiem. Wiara, że w obecnej atmosferze da się zorganizować godne obchody rocznicy zbrodni katyńskiej na terenie Federacji Rosyjskiej jest naiwnością.

Innego zdania jest m.in. Agnieszka Romaszewska. Jej zdaniem rezygnacja z obchodów w Katyniu byłaby przejawem strachu przed Moskwą. W ocenie Pawła Bobołowicza, w Katyniu powinny odbyć się uroczystości z udziałem polskiego przedstawiciela o randze nie wyższej niż ambasador:

Rosja wciąż gra tragedią smoleńską. Nie powinniśmy dawać Rosji kolejnej możliwości do manipulowania polską opinią publiczną.

Paweł Bobołowicz ubolewa nad faktem, że Polacy nie potrafią mówić jednym głosem o katastrofie smoleńskiej. Liczy na to, że katyńskie obchody staną się szansą do pokazania różnorodności polskiego społeczeństwa okresu międzywojennego i silnej odpowiedzi na historyczne manipulacje Kremla.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Szósta rocznica krwawych wydarzeń na kijowskim Majdanie. Jak pokojowy marsz zamienił się w masakrę?

-Chciano pokojowo zmusić deputowanych rady najwyższej, którzy tego dnia rozpoczynali sesje, zmusić do wprowadzenia zmian w konstytucji – dodaje Bobołowicz.

 

Paweł Bobołowicz, korespondent Radia WNET na Ukrainie wspomina dzień 18 lutego 2014 roku, w którym w ramach kijowskiego Majdanu doszło do krwawych wydarzeń:

Tysiące osób w godzinach porannych wyszło z Majdanu kierunku rady najwyższej […] to miał być pokojowy marsz, w ten sposób chciano pokojowo zmusić deputowanych rady najwyższej, którzy tego dnia rozpoczynali sesje, zmusić do wprowadzenia zmian w konstytucji, a właściwie przywrócić konstytucję z 2004 roku.

Poprzednia konstytucja, do której odwoływali się protestujący, dawała prezydentowi o wiele mniejsze kompetencje:

To próba ograniczenia prezydenta Wiktora Janukowycza […] Rada najwyższa była otoczona siłami wojsk wewnętrznych Berkutu [wyspecjalizowanej jednostki milicji ukraińskiej podlegającej MSW – przyp. red], gdy ten tłum dotarł pod radę najwyższą, to doszło do ataku […] ludzie zrzucami z ciężarówek funkcjonariuszy wojsk wewnętrznych i dotarli do ostatnich szeregów pilnujących rady najwyższej.

Funkcjonariusze znajdujący się na ostatniej linii obrony rady najwyższej wyposażeni byli w broń palną oraz białą. Rada najwyższa została otoczona przez protestujących, jednak po początkowym sukcesie, funkcjonariusze odpowiedzieli ogniem:

Cały dzień krawych zajść […] tego dnia zginęło co namniej 20 osób, kilkaset osób zostało rannych. Najbardziej krwawe wydarzenia rozegrały się w Parku Maryjskim […] wieczorem rozpoczał się szturm na majdan, zostały rozbite barykady, palono namioty w których od 3 miesiący protestowali w centrum Kijowa.

Dzisiejsza rocznica była początkiem krwawych działań, które miały trwać jeszcze przez dwa dni – 20 lutego rozstrzelano protestujących na ulicy Instytuckiej:

Sprawy dotyczące Majdanu rzeczywiście obejmują nieprawdopodobną liczbę epizodów. Jest badanych ponad 4 tysiące przypadków, jako osoby poszkodowane występowało ponad 440 osób. Do sadu trafiło 195 aktów oskarżenia przeciwko 298 osobom. W tym momencie 46 osób otrzymało wyroki […] Wiele osób, które brały bezpośredni udział w pacyfikowaniu i strzelaniu do protestujących, po prostu uciekło z Ukrainy.

Pamięć po poległych jest żywa, w samym centrum Kijowa znajdują się tablice informacyjne i miejsca pamięci. Mieszkańcy czekają także na powstanie muzeum rewolucji, którego budowy domagają się od pewnego czasu.

A.M.K.

Bobołowicz: Jeśli Rosja nie zgodzi się na ukraińskie warunki, Ukraina na Donbasie może postawić mur i zamrozić konflikt

Paweł Bobołowicz o zbliżających się paryskich negocjacjach Ukrainy i Rosji w formacie normandzkim, strategii strony ukraińskiej i jej planie B oraz o możliwości kupna rosyjskiego gazu przez Ukrainę.

Paweł Bobołowicz o gazowych  negocjacjach Rosji i Ukrainy. Pojawiają się informacje o możliwości dostarczania rosyjskiego gazu na Ukrainę,co oznaczałoby de facto zniesienie sankcji.

Jest kwestia czy Ukraina jest gotowa kupować gaz od Federacji Rosyjskiej.

Więcej na ten temat dziennikarz będzie rozmawiać z Mihajło Honczarem, ekspertem branży energetycznej.

Nasz korespondent mówi także o szczycie w formacie normandzkim w Paryżu, który odbędzie się 9 listopada b.r. Rozmowy będą dotyczyć ukraińskiego Donbasu, gdzie trwa konflikt. Spotkają się tam po raz pierwszy Władimir Putin z Wołodomyrem Zełenskim. Dotychczas obydwaj prezydenci rozmawiali ze sobą jedynie telefonicznie.

Jermak stwierdził, ze pierwszoplanowe jest pełne wstrzymanie ognia, wymiana jeńców i pełne wykonanie mińskich porozumień. Podkreślał przy tym , że nowa ekipa polityczna nie podpisywała żadnych nowych dokumentów, a wszystkie ustalenia wynikają z zobowiązań poprzedniej ekipy politycznej.

Bobołowicz zauważa, że dotąd środowisko polityczne Zełenskiego unikało zdradzenia strategii negocjacyjnej Ukrainy, choć opozycja naciska na wytyczenie czerwonych linii, których ukraińska delegacja nie przekroczy. W tej ostatniej sprawie  Ruch Oporu Kapitulacji organizuje protesty, które mają trwać do końca rozmów w Paryżu lub dłużej- jeśli ich rezultat okaże się niezadowalający dla organizatorów. Andrij Jermak, bliski współpracownik prezydenta, spotkał się w Londynie z europejskimi analitykami, gdzie zdradził parę szczegółów dotyczących strategii strony ukraińskiej. Nasz korespondent zwraca uwagę, że słowa o tym, że obecny rząd nie przyjmował żadnych nowych zobowiązań z jednej strony podkreślają ciągłość stanowiska, a z drugiej usprawiedliwia ewentualne odejście od wcześniejszych ustaleń. Jermak stwierdził także, iż:

Ukraina przeprowadzi wybory samorządowe na całym terytorium, w tym na Donbasie w 31 października 2020 roku […] Kijów jest gotowy do decentralizacji i może wprowadzić odpowiednie zmiany w konstytucji, ale nie zgodzi się na federalizację.

Inna kwestią jest zmiana sposobu reprezentacji ludności Donbasu. Dotychczasowych przedstawicieli tzw ludowych republik mieliby zastąpić przedstawiciele poszczególnych rejonów Donbasu – zarówno ze strony tzw. separatystów, jak też tych kontrolowanych przez Ukrainę. Jermak podkreślał, że Kijów nie jest gotowy rozmawiać z tymi, których nie uznaje międzynarodowa wspólnota

Jermak wskazał na możliwy plan B. Jeśli Rosja nie pogodzi się na takie warunki – Ukraina na Donbasie może postawić mur i zamrozić konflikt.

Bobołowicz wskazuje, że powrócił temat zamrożenia konfliktu przez mur oddzielający terytoria kontrolowane przez ukraińskie władzę od republik ludowych. Próbę taką podejmował już w 2014 r. premier Jaceniuk, bez specjalnych rezultatów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Paweł Bobołowicz: W polskich aresztach przebywa 10 Ukraińców zatrzymanych na wniosek Rosji

Paweł Bobołowicz o zatrzymaniu ukraińskiego działacza politycznego i społecznego Ihora Mazura oraz o obchodach polskiego Święta Niepodległości na Ukrainie.

Paweł Bobołowicz mówi o uwolnieniu przez polską Straż Graniczną Ihora Mazura, żołnierza i pracownika  biura ukraińskiego Rzecznika Praw Obywatelskich, wpisanego do bazy Interpolu przez Federację Rosyjską, a zatrzymanego na przejściu granicznym w Dorohusku. Mazur jest weteranem walk przeciwko Rosji w Czeczenii, Gruzji i Donbasie. Zwolniony działacz społeczny przebywa w ukraińskim konsulacie w Lublinie. Paweł Bobołowicz mówi o propolskim nastawieniu Mazura, przekazuje życzenia od niego dla Polaków z okazji Święta Niepodległości. Jak relacjonuje  Korespondent Radia WNET w Kijowie, Ukraińcy oceniają rosyjskie oskarżenia wobec Ihora Mazura jako „zemstę” i krytykują wykorzystywanie Interpolu do celów politycznych. We wtorek w Chełmie odbędzie się rozprawa ekstradycyjna Mazura. Paweł Bobołowicz wspomina, że w polskich aresztach przebywa 10 obywateli Ukrainy zatrzymanych na wniosek Rosji.

Ukraiński korespondent Radia WNET relacjonuje obchody 101 rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości w Kijowie. Główne uroczystości odbyły się w niedzielę. Odprawiona została msza św. w konkatedrze pw. św. Aleksandra z udziałem ambasadora Bartosza Cichockiego i miejscowych Polaków.  Dzisiaj natomiast ambasador Cichocki złoży wieńce na cmentarzu w Bykowni oraz na cmentarzu Bajkowa, gdzie spoczywa wielu polskich weteranów i znanych przedstawicieli społeczności polskiej na Ukrainie. Paweł Bobołowicz wspomina również o wyrazach sympatii i życzeniach dla Polski ze strony ukraińskich polityków.

 

A.W.K

Bobołowicz: Od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy Ukraińców protestowało przeciwko polityce Zełenskiego

– Międzynarodowy Kijowski Instytut Socjologii odnotował duży spadek poparcia dla prezydenta Zełenskiego. Pozytywnie odnosi się do niego 66%, miesiąc temu było to 73%. – dodaje Paweł Bobołowicz.

 

Paweł Bobołowicz komentuje wczorajsze protesty na Ukrainie, w których wzięło udział kilkanaście tysięcy osób. Tradycyjnie wczoraj obchodzono święto Pokrowy, czyli święto Opieki Najświętszej Bogurodzicy, które jest dniem wolnym od pracy. Tego dnia u naszego wschodniego sąsiada obchodzi się także Dzień Obrońcy Ukrainy:

Tradycyjnie odbywają się zawsze marsze patriotyczne, ale wczoraj te akcje miały charakter sprzeciwu wobec polityki prezydenta Zełenskiego, związanej z próbą uregulowania konfliktu na Donbasie.

Wycofanie Ukraińskich wojsk z terenów Donbasu jest jednym z ustaleń tzw. formuły Steinmeiera:

Mieszkańcy tych terenów uważają, iż wycofanie Ukraińskiej armii oznacza porzucenie mieszkańców i zostawienie ich na pastwę separatystów.

Wracając do protestów, wydarzenia centrum Kijowa zgromadziły od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy. Protestujący przeszli przez miasto kończąc na Majdanie. Skandowano hasła o tym, aby nie kapitulować, o jedności całej Ukrainy, hasła przeciwko Zełenskiemu oraz szefowi biura prezydenta Ukrainy:

W protestach brały udział różne osoby, różne siły polityczne. Jednak nie dało się zobaczyć flag partyjnych, gdyż takie były odgórne ustalenia. […] Oddzielnie poszły Swoboda i Prawy Sektor. Głównym hasłem ich marszu były kwestie związane ze sprzedażą ziemi.

Jak zauważa Paweł Bobołowicz, był to największy protest w Kijowie od 2014 roku. Przebiegł dosyć spokojnie. Równocześnie marsze i protesty odbyły się również w kilkudziesięciu Ukraińskich miastach.

Spadek poparcia dla polityki prezydenta Zełenskiego odzwierciedlają także najnowsze badania:

Międzynarodowy Kijowski Instytut Socjologii odnotował duży spadek poparcia dla prezydenta Zełenskiego. Pozytywnie odnosi się do niego 66%, miesiąc temu było to 73%.

Paweł Bobołowicz mówi również o komentarzach ukraińskich mediów na temat wyników wyborów w Polsce. Tamtejsi dziennikarze zwracają uwagę na to, że Konfederacja, którą określają jako partia prorosyjska, dostała się do Sejmu. Podkreślają także fakt, iż zwycięzca, czyli Prawo i Sprawiedliwość, prowadziło rozsądną wobec Ukrainy politykę i można liczyć na kolejne cztery lata dobrych stosunków pomiędzy obydwoma państwami.

A.M.K. / K.T.

Bobołowicz: Putin może nie być zainteresowany spotkaniem w formacie normandzkim

Paweł Bobołowicz o protestach na Ukrainie, sytuacji w Donbasie, nowych wątkach w ukraińskiej aferze Trumpa i tym, co łączy byłego prezydenta Polski ze skompromitowanym ukraińskim politykiem.

Paweł Bobołowicz o sytuacji w Donbasie. Na razie wstrzymano zaplanowane na poniedziałek wycofanie sił i sprzętu z dwóch odcinków frontu na wschodzie Ukrainy. Powodem jest ostrzał separatystów. Wycofanie zostało ustalone w ubiegłym tygodniu podczas posiedzenia trójstronnej grupy kontaktowej w stolicy Białorusi. W skład grupy wchodzą przedstawiciele Ukrainy, Rosji i OBWE. W obradach uczestniczą również wysłannicy separatyści z Donbasu. Sprawa związana jest z planowanymi wyborami na terenach, na których trwa wojna. Plany te związane z realizacją tzw. formuły Steinmeiera spotkały z oporem społecznym. Korespondent przypomina, że w samym Kijowie manifestowało 10 tys. osób, a na 14 października, na rocznicę utworzenia UPA planowane są kolejne protesty.

Bobołowicz dodaje, że nie wiadomo, kiedy dojdzie do spotkania w formacie normandzkim, gdyż na termin zaproponowany przez Francję zgodziły się Niemcy i Ukraina, ale nie Rosja. Zdaniem części komentatorów Władymir Putin nie jest zainteresowany spotkaniem, gdyż obecna sytuacja w Donbasie jest mu na rękę. Rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego zauważa, że Wołodymyrowi Zełenskiemu zależy na zakończeniu konfliktu na wschodzie kraju. W przypadku, gdyby nie  udało się to ze względu na Rosję, mógłby przynajmniej ocalić twarz, wskazując, że to nie on jest winny.

Bobołowicz wracając do sprawy Burisma Holding, stwierdza, że przytaczany przez prasę ostatnio fakt pracy w spółce Aleksandra Kwaśniewskiego to żadna nowość. Były polski prezydent związany jest z nią od czasu kiedy w 2014 r. prowadził ze stronu UE rozmowy z Ukrainą na temat podpisania umowy stowarzyszeniowej. Spółkę Burisma Holding założył Mykoła Złoczewski, minister ekologii za prezydentury Janukowycza i jak mówi korespondent „osoba bardzo skompromitowana”. Zauważa, że Kwaśniewski nie chciał ujawnić jaki dochód czerpie z pracy w ukraińskiej spółce.

Dziennikarz mówi także o nowych wątkach sprawy rozmów prezydentów USA i Ukrainy. Okazuje się, że sprawa ta może łączyć się z osobą ukraińskiego oligarchy, przebywającego w areszcie domowym w Wiedniu, Dmytra Firtasza. Biznesmen, o którym nasz korespondent mówił już na antenie Radia WNET, czeka na ekstradycję do Stanów Zjednoczonych. Obecnie odwołuje się od wyroku sądu ją nakazującego. Bobołowicz zwraca uwagę, że Firtasza reprezentują ludzie blisko związani z otoczeniem Donalda Trumpa- prawnicy współpracujący z Rudym Giulianim, adwokatem amerykańskiego prezydenta.

Paweł Bobołowicz mówi także o swoim wywiadzie z Wołodymyrem Wjatrowyczem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Bobołowicz: Wyszogród to ważny ośrodek pielgrzymkowy i miejsce znane z tzw. morza kijowskiego

Kim byli święci Borys i Gleb, czym jest tzw. morze kijowskie i jakie związki z Wyszogrodem mieli Bolesław Chrobry, Jarosław Mądry i Wiktor Janukowycz? Odpowiada Paweł Bobołowicz.

Paweł Bobołowicz kontynuuje swoją motocyklową wyprawę po Ukrainie. Dzisiaj jest w Wyszogrodzie (ok. 25 km od Kijowa). Jest to miasto bardzo stare. Pierwsze wzmianki o nim pochodzą z X w. Jego patronami są święci bracia Borys i Gleb, według tradycji zamordowani przez Świętopełka I Przeklętego. Ten ostatni był zięciem Bolesława Chrobrego. Z Wyszogrodem związana była również św. Olga, a swoją bibliotekę mógł mieć tutaj Jarosław Mądry. Obecnie miasto jest ważnym ośrodkiem pielgrzymkowym dla prawosławnych, choć śś. Borys i Gleb są czczeni również w Kościele Katolickim, pod swymi chrzcielnymi imionami jako Roman i Dawid.

Przez Wyszogród przebiega potężna tama, nad tym zbiornikiem wodnym jest dawna rezydencja Janukowycza.

Miasto obecnie jest znane z powodu tzw. morza kijowskiego – sztucznego zbiornika, który jest zabezpieczeniem dla elektrowni. Ten zbiornik jest tak wielki, że czasem z jednego brzegu nie widać drugiego. Długość zbiornika to 110 km, średnia szerokość – 12 km.

Miasto jest położone w czwartej sferze czarnobylskiej. Tutaj mieszkały osoby, które usuwały skutki katastrofy.

Dziś nasz korespondent znajduje się w tym mieście, gdyż mieszkał w nim cztery lata i potrzebuje niezbędnego dokumentu z ukraińskiego urzędu, dzięki któremu dalej będzie mógł legalnie przebywać u naszego sąsiada i nadawać nam korespondencje.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bobołowicz: W Korosteniu doszło do wydarzeń określanych mianem największych tego typu działań kawalerii w XX wieku

Paweł Bobołowicz zwiedzając Korosteń, opowiada o walkach Korpusu Jazdy płk. Juliusza Rómmla w październiku 1920 roku. W ramach tych działań Polacy wzięli do niewoli 4 tysiące jeńców.

 

Paweł Bobołowicz kontynuuje swoją korespondencję z podróży w ramach akcji Ukraiński Zwiad WNET. Dziś znajduje się on w Kijowie, jednak cofa się do historii z miasta Korosteń, w którym był wczoraj:

Korosteń jest historyczną stolicą Drewlan. Miasto było jedną z siedzib tego wschodniosłowiańskiego plemienia i walczyło z kniaziami kijowskimi, w tym z Igorem Rurykowiczem.

O samym Korosteniu Paweł Bobołowicz rozmawiał z  Andrijem Ochrimczukiem, pasjonatem historii oraz sekretarzem urzędu miasta Korosteń. Mówił on, iż jest wiele wydarzeń historycznych związanych z tym miastem. Jego dewizą, która zapisana jest również w herbie: „Nie zgorzeje w płomieniach”. Oznacza to, że Korosteń wytrzymał kilka takich najazdów i podpaleń, które w pełni go niszczyły, jednak miasto za każdym razem było odbudowywane.

Jak kontynuuje swoją historię, w X wieku trwał konflikt pomiędzy Drewlanami, Polanami i Olgą o pierwszeństwo wśród państwowotwórczych organizmów. Wygrała Olga i zwyciężyła nad Drewlanami, wykorzystując podstęp i różne gry polityczne. Korosteń spłonął, spłonęła siedziba kniazia, ale z czasem miasto się odbudowało.

Paweł Bobołowicz uzupełnia historie opowiedzianą przez Andrieja Ochrimczuka. Olga, by spalić Korosteń, miała wykorzystać podstęp. Za odstąpienie od oblężenia poprosiła o symboliczną daninę: po parze gołębi (według innych opowieści wróbli) z każdego domu:

Gdy otrzymała ptaki, poleciła przywiązać do nich płonąca słomę. Ptaki powróciły do gospodarstw i miasto spłonęło. Tak Olga pomściła śmierć swojego męża Igora, syna Ruryka. Olga, była babką Włodzimierza Wielkiego – chrzciciela Rusi.

Korespondent Radia WNET na Ukrainie przeskakuje w wydarzeniach historycznych tego miasta o 10 wieków do przodu, kiedy to w 1920 roku polskie wojsko dokonało zagonu na Korosteń:

Były to walki Korpusu Jazdy płk Juliusza Rómmla w październiku 1920. Wydarzenie określane jest mianem największych tego typu działań kawalerii w XX wieku. Polacy wzięli do niewoli 4 tys. jeńców. Zdobyto 14 dział, 60 ckm-ów, ponadto zniszczono 3 pociągi pancerne, zdobyto składy żywności i amunicji. Był to jeden z ostatnich epizodów wojny z bolszewikami w 1920 roku.

Paweł Bobołowicz podsumowując tę historię, mówi także o skutkach tego wydarzenia. Była to budowa linii fortecznej. Jak dodaje, w Korosteniu w przestrzeni publicznej, informacji na temat wydarzeń z 1920 roku na próżno można szukać.

Fot. Domena Publiczna

#ukrainskizwiadWNET

W. Jankowski o obchodach rocznicy Rzezi wołyńskiej: Żądamy prawdy, gdy mówimy o przeszłości [WIDEO]

Relacja Wojciecha Jankowskiego z 76 rocznicy ludobójstwa na Wołyniu. Czy uda się uzyskać zgodę na ekshumację ofiar?

Wojciech Jankowski obecny niedawno na Polsko-Ukraińskich obchodach 76 rocznicy ludobójstwa na Wołyniu, nawiązuje do krwawej niedzieli 11 lipca 1943 roku, która była, punktem kulminacyjnym rzezi wołyńskiej.  Organizacja Ukraińskich Nacjonalistów Stepana Bandery dokonała wtedy masowej eksterminacji polskiej ludności cywilnej. Wczoraj w Łucku odbyła się uroczysta msza święta, po której uczestnicy przejechali do Janowej Doliny, w której w ramach akcji UPA wymordowano ponad 600 polaków.

O randze samej uroczystości może, opowiedzieć nam lista gości, na której znalazła się wicemarszałek sejmu Małgorzata Gosiewska, wicemarszałek senatu, wiceminister MSZ, ambasador Rzeczypospolitej w Kijowie i wielu, wielu innych. Natomiast ze strony Ukraińskiej obecni byli przedstawiciele władz lokalnych oraz część miejscowej ludności.

Podczas uroczystości zaakcentowano wszystkie ważne kwestie tj. pamięć o pomordowanych, kto i z jakich przyczyn jest odpowiedzialny za to ludobójstwo oraz podkreślono odwagę  uczciwych mieszkańców Ukrainy, którzy narażając swoje życie, ratowali  polskich sąsiadów. W przemówieniach wielu najważniejszych polityków mogliśmy usłyszeć apel o zezwolenie na ekshumację i prace poszukiwawcze ofiar rzezi, które od dwóch lat jest blokowane.

Wojciech Jankowski udostępnia również słuchaczom fragment przemówienia Małgorzaty Gosiewskiej:

I tak miejsce, które mogło być symbolem rozwoju, stało się jedną z setek mogił.

M. Gosiewska zaznacza, że podczas tych okrutnych mordów nie zważano na wiek i płeć ofiar, część z nich została żywcem spalona, a zbrodni dokonano przy bezczynności niemieckiego garnizonu:

Po latach powracamy pamięcią do tych dni z niezmiennie wielkim bólem, bo wiemy, że ofiary wciąż pogrzebane są w bezimiennych mogiłach, a wiele miejsc pochówku pozostaje nieodnalezionych.

Wicemarszałek sejmu podkreśla, że nikt dziś nie obarcza winą współczesnego Państwa Ukraińskiego, z którym Polska chętnie współpracuje na arenie międzynarodowej i wzajemnie się wspiera, szczególne w walce przeciwko rosyjskiej agresji:

Tak jak i w bieżącej polityce, tak i w relacjach historychnych fundamentem naszego postępowania musi być prawda.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./M.K.