Bobołowicz: W Żytomierzu Piłsudski i Petlura obserwowali oddziały wyruszające do Kijowa

Paweł Bobołowicz o pobycie w Żytomierzu w związku z akcją „Rok 1920. Pamięć w czasach zarazy”, grobach, jakie wraz z Dmytro Antoniukiem tam odwiedził i kolejnych miejscowościach, które zobaczą.

Piłsudski i Petlura stamtąd obserwowali oddziały wyruszające do Kijowa.

Paweł Bobołowicz mówi o tym, co się wydarzyło w 1920 r. w Żytomierzu. W mieście tym obecnie znajduje się cmentarz, gdzie pochowani są z jednej strony m.in. rodzina Moniuszków i rodzice Paderewskiego, a z drugiej polscy żołnierze.

Nasz korespondent opowiada o walkach, które miały miejsce wiosną 1920 r. w Korosteniu, miejscowości, która znajduje się ok. 80 km od Żytomierza. Razem z Dmytro Antoniukiem informuje o kolejnych miejscach, jakie planują odwiedzić zgodnie ze wskazaniami słuchaczy. Chodzi o miejsca pochówku polskich i ukraińskich żołnierzy.

K.T./A.P.

Bobołowicz: Kijów przed ponad miesiąc była miastem wolnym od bolszewików i to dało nadzieję Ukraińcom

Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk o tym, dlaczego postanowili kontynuować akcję „Rok 1920. Pamięć w czasach zarazy”, co ważnego wydarzyło się w Żytomierzu i co jeszcze planują odwiedzić.

Paweł Bobołowicz mówi, jak z Dmytro Antoniukiem postanowili kontynuować akcję „Rok 1920. Pamięć w czasach zarazy”. Początkowo mieli zakończyć ją 9 maja, czyli rocznicy wyzwolenia Kijowa spod władzy bolszewików. Pod wpływem głosów słuchaczy:

Doszliśmy do wniosku, że to właściwie tylko pierwszy etap.

Obecnie nasz korespondent z Ukrainy jest w Żytomierzu, gdzie rozmawia z Wiktorią Laskowską, która tłumaczy, dlaczego zamek w Żytomierzu to tak ważne miejsce dla tutejszych Polaków. Prezes Obwodowego Związku Polaków Ziemi Żytomierskiej zauważa, że na wzgórzu zamkowym 3 maja 1920 r. odbyła się msza św. na której był Piłsudski i Petlura oraz polskie i ukraińskie wojsko. Oddziały te następnie wyruszyły w drogę do Kijowa, do którego dotarły 8 maja.

Bobołowicz podkreśla wagę tego, że przez Kijów był wolny od bolszewików, choć tylko na miesiąc.  Doświadczenie to bowiem zapisało się na dłużej w pamięci jego mieszkańców.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wieki bez Polski: chodzą do cerkwi, uważają się za Ukraińców, ale nie zapomnieli polskich korzeni

Ks. dr Jacek Jan Pawłowicz, Walentyna Wyszkiwska, Marek Sierant, Wojciech Jankowski – w Programie Wschodnim: O akcji rok 1920 – pamięć w czasach zarazy oraz dniu Polonii i Polaków za granicą.

Goście Programu Wschodniego:

Marek Sierant – bloger, publicysta  East Side View;

Wojciech Jankowski – korespondent Radia WNET na Ukrainie;

Walentyna Wyszkiwska – mieszkanka Buczy;

Ks. dr Jacek Jan Pawłowicz – duszpasterz Polaków w konkatedrze kijowskiej św. Aleksandra.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Chodzą do prawosławnej cerkwi , uważają się za Ukriańców, ale nie zapomnieli o polskich korzeniach i modlitwie Ojcze Nasz, którą odmawiają w domu po polsku. Nasi Rodacy z Kijowszczyzny, którzy od setek lat nie mieszkają na ziemiach należacych do Rzeczypospolitej. A poczatek swojego osadnictwa łaczą z carycą Katarzyną I i do dzisiaj mają swój cmentarz i polskie nazwiska.

Nie pamiętam prześladowań, ale w pobliskiej wiosce mówili tylko o Polakach. Mieszkam tu od dnia urodzin, chodzę do cerkwi i mam 4 córki. Oni siebie uważali za rdzennych Polaków – mówi Walentyna Wyszkiwska.

Jak dodaje: To nasze osadnictow w Buczy pojawiła się jeszcze za Katarzyny II, w czasie reformy ziemskiej.
Od Makarowa, Gonszczyna, Berezówka, ona się pojawiła, później i nasza Bucza. Tu był las, bagniska. I to Katarzyna nadała Polakom Buczę i Mikołajewkę. W Koleńszczynie byli Czesi, a w Makrówce – Niemcy.

Walentyna Wyszkiwska opowiada o ludziach, którzy tam mieszkali, a także o swoim ojcu. Wspomina również incydent z Chruszczowem.

Wojciech Jankowski przedstawia raport o koronawirusie w krajach obszaru postsowieckiego.

Rosja

114 tys. przypadków zakażenia koronawirusem, 1169 ofiary śmiertelne. Wyzdrowiało 13 220 osób.

Portale religijne poinformowały o tym, że metropolita diecezji czerniowiecko-bukowińskiej ma zapalenie płuc. Jednocześnie nie poddał się on testowi. Poinformowano również o tym, że 20-stu duchownych patriarchatu moskiewskiego jest nosicielami koronawirusa. Redakcję gazety, która prosiła o komentarz w tej sprawie odwiedził archimandryta Nikita, który demonstracyjnie kasłał na pracowników i dziennikarzy redakcji. Zaakcentował fakt, że o swojej chorobie dowiedział się z gazety. Po tym, jak nakasłał, zaapelował o zamknięcie redackji z powodu epidemiologicznego.

ROK 1920 – PAMIĘĆ W CZASACH ZARAZY

Od 4 do 8 maja Paweł Bobołowicz i Dmytro Antoniuk będą przemierzać Ukrainę szlakiem walk z 1920 roku. W kilkunastu miejscowościach na mogiłach polskich i ukraińskich żołnierzy zapalą znicze. Całość akcji będzie relacjonowana w Radiu Wnet i mediach społecznościowych. Materiały będą w języku polskim i ukraińskim. Akcję już wsparły Instytut Polski w Kijowie i Fundacja Solidarności Międzynarodowej

Jak mówi Dmytro Antoniuk: Zbilża się data wyzwolenia Kijowa. Chcielibyśmy upamiętnić wydarzenie wspólnej historii Polski i Ukrainy. Nie może się odbyć to jednak w wielkim gronie przez pandemię koronawirusa. Planujemy trasę do Lwowa i miejsc, w których odbywały się bitwy z bolszewikami. Cała trasa będzie trwała 5 dni.

Jak dodaje: Po drodze spodziewam się, że nie tylko odwiedzimy groby i miejsca związane z rokiem 1920, ale również znane polskie zabytki na Ukrainie.

Ubiegła niedziela to wspomnienie 34 rocznicy katastrofy czarnobylskiej.
Pandemia koronawirusa, współpraca dwustronna szczególnie w sprawach gospodarczych, w tym w kwestiach energetycznych oraz sytuacja bezpieczeństwa w regionie były tematem czwartkowej rozmowy Prezydentów Polski Andrzeja Dudy oraz Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. O rozmowie prezydentów poinformował szef Gabinetu Prezydenta RP Krzysztof Szczerski.

Według ministra, Prezydent Ukrainy poinformował polskiego przywódcę o sytuacji na okupowanych terenach wschodniej Ukrainy i aktualnym stanie rozmów w formacie normandzkim przed czwartkową konferencją ministrów spraw zagranicznych państw uczestniczących w tych rozmowach.

Wołodymyr Zełenski przekazał na ręce Prezydenta Dudy życzenia dla Polaków z okazji Święta Konstytucji 3 maja.

Ks dr Jacek Jan Pawłowicz mówi o znaczeniu wizyty św. Jana Pawła II na Ukrainie w 2001 roku

Wspólnota daje poczucie siły i więzi. W naszej parafii jest myśl o projekcie kaplicy Jana Pawła II. Chcemy uczynić konkatedrę miejscem czci papieża Polaka. Jan Paweł II był darem dla Ukrainy – mówi gość „Programu Wschodniego”.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

 Służby Ukrainy: Nie są zagrożone pożarem ani składowisko odpadów radioaktywnych w strefie czarnobylskiej, ani reaktor

Paweł Bobołowicz o epidemii koronawirusa wśród mnichów oraz o coraz większym pożarze w Czarnobylu. Płoną tysiące hektarów lasu w pobliżu strefy skażenia.

Patriarchat moskiewski w ukraińskich mediach jest krytykowany za lekceważenie obostrzeń zwiażanych z kwarantanną.

Paweł Bobołowicz przedstawia sytuację na Ukrainie w związku z koronawirusem.  Jeden z ukraińskich mnichów twierdził, że koronawirusa można pokonać dzięki modlitwom i przytulaniu się z innymi. Obecnie sam jest zarażony.

Wczoraj w Kijowie odnotowano największy dobowy wzrost liczby chorych – 79 osób, z czego aż 63 przypadki wśród mnichów Ławry Kijowsko – Peczerskiej. To najważniejszy ośrodek kultu prawosławia na Ukrainie, który znajduje się w rekach Patriarchatu Moskiewskiego.

Zarażonych jest w sumie 90 mnichów, a trzech zmarło. Sama klasztor twierdzi, że mnisi nie zmarli z powodu koronawirusa. Innego zdania są władze Kijowa. Tymczasem wokół Czarnobyla trwa  już 10. dzień pożar lasów, największy od 1986 r.

Ponad 90 jednostek sprzętu  i 415 strażaków i bierze udział w gaszeniu pożarów.

Korespondent stwierdza, że w poniedziałek samoloty dokonały 227 zrzutów wody, zrzucając jej 538 ton. Zwraca uwagę, iż „z zamkniętej strefy do Kijowa jest około 100 km”.  Nad ukraińską stolicę wiatr przywiał chmurę dymu ze strefy pożarów.

W piątek dym był wyczuwalny w powietrzu, a słońce pomimo błękitnego nieba było przykryte żółtym dymem. […] Kijów 10 kwietnia był miastem o najbardziej zanieczyszczonym powietrzu z całego świata.

Na sytuację zareagował prezydent Zełenski, który podziękował strażakom za poświęcenie i poinformował, że będzie dzisiaj  na ten temat rozmawiać z szefem państwowej służby ds. sytuacji nadzwyczajnych. Ta ostatnia instytucja podaje, że

 Nie są zagrożone pożarem ani składowisko odpadów radioaktywnych w strefie czarnobylskiej, ani reaktor.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!
K.T./A.P.

Cieszę się, że Polska kontynuuje politykę L. Kaczyńskiego – wiceminister Wasyl Bodnar w Programie Wschodnim

O Świętach Wielkanocnych w czasie epidemii i wojny, 80. rocznicy zbrodni katyńskiej oraz 10. rocznicy tragedii smoleńskiej – goście Pawła Bobołowicza w Programie Wschodnim z Kijowa

Goście Programu Wschodniego:

Ksiądz dk. dr Jacek Jan Pawłowicz – Duszpasterz Polaków przy parafii konkatedralnej pw. św. Aleksandra w Kijowie;

Wasyl Bodnar – wiceminister spraw zagranicznych Ukrainy;

Eliza Dzwonkiewicz – Konsul Generalny RP w Kijowie;

Ojciec Serhij Dmitriejew – kapelan wojskowy, szef Eleos Ukraine, zwierzchnik służby medycznej Prawosławnej Cerkwi Ukrainy.

W Programie wykorzystano materiały: Wojciecha Jankowskiego, Adriana Kowarzyka, Eugeniusza Sało (Kurier Galicyjski) oraz Piotra Bobołowicza.


Prowadzący: Paweł Bobołowicz

Realizator: Franciszek Żyła


Raport o koronawirusie w krajach obszaru postsowieckiego. 

Na Ukrainie  odnotowano 2511 zachorowań na koronawirusa, zmarły 73 osoby, a 79 osób wyzdrowiało.

W Rosji zakażeń odnotowano 11917. 94 osoby zmarły. Po ponownym otwarciu granic władze Rosji planują wdrożyć śledzenie lokalizacji wszystkich zagranicznych turystów w związku z prewencją epidemiczną. Wygląda to na próbę wprowadzenia bardzo głęboko ingerujących w wolności obywatelskie przepisów pod przykrywką działania prozdrowotnego.

W Gruzji odnotowano 234 zakażeń koronawirusa. 3 osoby umarły. Prezydent Gruzji Salome Zurabishvili ogłosiła, że nie weźmie udziału we Mszy wielkanocnej

Na Białorusi odnotowano 1981 przypadków koronawirusa. Wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa ogłosił, że UE przekaże Białorusi 60 milionów euro. Pieniądze przeznaczone będą na zakup środków medycznych, a także na łagodzenie skutków kryzysu ekonomicznego.


Ksiądz dk. dr Jacek Jan Pawłowicz opowiada o zadaniach duszpasterzy w parafii konkatedralnej pw. św. Aleksandra w Kijowie.

Wypełniamy swoje obowiązki tak, jak było to czynione wcześniej. Zachowujemy wszystkie przepisy dotyczące koronawirusa. Wszystko odbywa się normalnie. Mamy jednak więcej pracy. Kościół otwierany jest codziennie i każdy może wejść i się pomodlić. We Mszach świętych pierwszeństwo mają jednak ci, którzy zamówili wcześniej intencje – mówi gość „Programu Wschodniego”.

Jak dodaje: W Wielką Sobotę nie będzie możliwość święcenia pokarmów. W tym roku cofniemy się do czasów pierwszych wieków chrześcijaństwa. Ojciec bądź inna godna osoba poświęci pokarmy w domu. 

Powinniśmy życzyć sobie przede wszystkim radości. Życzę, aby jak najszybciej spełniły się słowa św. Pawła. Chrystus zmartwychwstając dał pokój i nadzieję. Życzę, aby ludzka życzliwość, wzajemny szacunek pozostały w nas na każdy czas – mówi ks. Jacek Jan Pawłowicz.

Ojciec Serhij Dmitriejew mówi o wojnie w czasach zarazy.

Żołnierze na wojnie żyją w zamkniętej społeczności, zamkniętej także dla mediów i informacji. Dla nich to trochę inny świat. W miejscu, gdzie jest zlokalizowana nasza brygada, to rejon Zołotego, Popasnej, gdzie jest punkt przepustkowy. Pierwszego dnia, jak tylko przyjechałem był jeden ranny, strzelali snajperzy, ciągłe walki, ostrzały moździerzowe. Sytuacja bardzo niebezpieczna. Drugiego dnia w polu podpalili słomę. Rosyjscy bojownicy podeszli na odległość 200 metrów do naszej pozycji, ponieważ gdy płonie ogień w polu, to przez termowizor nie widać człowieka. Dla żołnierzy największym niebezpieczeństwem jest wróg. Stale walczą, stale strzelają. Do kwarantanny w tamtym momencie odnosili się z humorem. Niestety w sytuacji z koronawirusem, sytuacją polityczną w kraju, środki masowej informacji są na tyle przeciążone nową informacją, wciąż nowymi wiadomościami, że informacje z frontu odchodzą na drugi plan – opowiada ojciec Serhij Dmitriejew.

Jak zaznacza: Tak, jak wcześniej, tak i teraz będziemy świętować Paschę. Będą maksymalnie ograniczone kontakty kapłana z wojskowymi. Modlitwę zawsze można odmówić z odległości 3 metrów, nie będzie ściskania rąk. Komunia będzie ograniczona a komunikant będzie przekazywany w opakowaniu na ręce dla tych, którzy będą chcieli przystąpić do komunii. W pewnym sensie wojskowi maja nawet więcej szczęścia, jeśli chodzi o możliwość spotkania z kapłanem niż inni. Wojskowi mogą liczyć na uwagę i kontakt z kapelanami.

Chcę życzyć żebyśmy się nie zamykali. Ludzkość przeżywała wiele epidemii, kataklizmów, finansowych kryzysów. Ludzkość wyżyje. We wszystkich kryzysach potrafimy się łączyć, wymyślać sposoby wzajemnej pomocy. Niech ci, którzy dzisiaj pozostają w domu, znajdą możliwość rozwoju, niech przeczytają książkę, napiszą list do przyjaciół, będą więcej z rodziną, pomedytują. Mimo wszystko to jest dla nas dobry czas próby – podkreśla.

Wasyl Bodnar mówi o prawdzie zbrodni katyńskiej.

„Był to straszny dzień. Wróciliśmy wszyscy do pracy i staraliśmy się pomóc w komunikacji. Pamiętam wszystkie pogrzeby. Widziałem jaką solidarnością i szacunkiem polskie społeczeństwo przyjęło tą wiadomość. Gdyby Lech Kaczyński nie zginął w katastrofie wierzę, że Ukraina dostawałaby duże wsparcie od Polski. Cieszę się, że Polska kontynuuje politykę Lecha Kaczyńskiego” – opowiada.

Polska i Ukraina mają wspólny interes w przeciwdziałaniu fałszywej narracji politycznej. Musimy nagłaśniać te wydarzenia, aby już nigdy się nie powtórzyły – podkreśla Wasyl Bodnar.

Eliza Dzwonkiewicz mówi o uczczeniu rocznicy 10. rocznicy zbrodni smoleńskiej.

Było dla nas oczywiste, że musimy uczcić 10. rocznicę zbrodni smoleńskiej. Czujemy niedosyt, gdyż nie znamy całej prawdy związanej z wydarzeniem katastrofy. Dla Polaków świat na chwilę się zatrzymał. Jest to jedno z najsilniejszych przeżyć polskiego narodu. Jestem pewna, że wielu z nas pamięta o ludziach, którzy wtedy zginęli – mówi Eliza Dzwonkiewicz.

Jak dodaje: Każdy z nas musi nauczyć się funkcjonować w tej rzeczywistości. Mimo tego, że jest inaczej życzę pokonania trudności.  

Adrian Kowarzyk mówi o chaosie informacyjnym trwającym tuż po katastrofie smoleńskiej.

Propaganda mówiła o tym, że samolot cztery razy pochodził do lądowania i za czwartym razem piloci podjęli próbę podejścia, żeby się zniżać, a wcześniej krążyli nad lotniskiem. Tymczasem podjął on próbę tylko raz. Wiele innych informacji można wysłuchać w całej audycji Programu Wschodniego.


Posłuchaj całego „Programu Wschodniego” już teraz!


 

Bobołowicz: Partia Sługa Narodu straciła większość. Uchwalono ustawę o obrocie ziemi rolnej

Paweł Bobołowicz o zmianach w młodym ukraińskim rządzie, ustawie antykołomojskiej, stworzeniu rynku obrotu ziemi na Ukrainie i wydarzeniach na froncie.


Paweł Bobołowicz relacjonuje wydarzenia na Ukrainie. W tym kraju jest coraz więcej osób na koronawirusa (548). Najwięcej chorych jest w stolicy kraju – Kijowie (102). Podczas epidemii może zaskakiwać, co się dzieje w ukraińskim świecie politycznym. W poniedziałek parlament na nadzwyczajnym posiedzeniu zwolnił ze stanowiska ministra ochrony zdrowia Ilję Jemca i ministra finansów Ihora Umanskiego. Tymczas rząd, w którym byli ministrami, istnieje niespełna miesiąc.

Udało się odwołać, ale nie powołać nowych. […]  Sługa Narodu straciła większość.

Nowi ministrowie zostali powołani przy wsparciu partii opozycyjnych: Opozycyjnej Platformy –  za Życie i Głosu, Swiatosława Wakarczuka.  Wybrano osoby związane dawniej z Petrem Poroszenką: Serhija Marczenkę i Maksyma Stepanowa.

Parlament próbował tego samego dnia przeforsować tzw. ustawę antykołomojską. Ihor Kołomojski to były właściciel znacjonalizowanego „PrywatBanku”. Po tym, gdy państwo postawiło na nogi stojący na progu bankructwa bank, oligarcha zaczął działać na rzecz jego zwrotu. Nowa ustawa, która stanowi jeden z warunków udzielenia Ukrainie pomocy przez Międzynarodowy Fundusz Walutowy, zakłada, że niemożliwy jest zwrot wcześniej znacjonalizowanego banku z powrotem jego właścicielowi.

Uchwalono również ustawe o obrocie ziemi rolnej.

Dotychczas było to niemożliwe. Ustawa tworząca rynek ziemi rolnej na Ukrainie, zwiera pewne ograniczenia. Jak tłumaczy korespondent, „do 2023 roku nie więcej niż 100 ha będzie mogło być w jednych rekach, od 2023 do 10 tysięcy”. Przed 2023 r. tylko osoby fizyczne będą mogły kupować ziemię. O sprzedaży ziemi cudzoziemcom zadecyduje referendum. Tymczasem na wschodzie trwa wojna:

18 razy prorosyjskie formacje na wschodzie Ukrainy ostrzelały ukraińskie pozycje. Zginął jeden ukraiński żołnierz, trzech jest rannych, jeden jeszcze otrzymał bojowe urazy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ambasador Ukrainy, Andrij Deszczyca: W ciągu 10-ciu dni polsko-ukraińską granice przekroczyło ponad 100 tys. osób

Ambasador Ukrainy zachęca, aby wszystkie informacje sprawdzać na stronie internetowej ambasady i ukraińskiej straży granicznej, która wskazuje, że przejścia graniczne w rzeczywistości są otwarte.

 

 

W czwartek prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że granica Ukrainy zostanie zamknięta dla ruchu pasażerskiego. To wystąpienie prezydenta Ukrainy spowodowało późniejsze konsekwencje. W piątek na Ukrainę powróciło 37 tys. jej obywateli. Wysoka liczba mogła być spowodowana apelem Zełenskiego. Spowodowało to również olbrzymie kolejki na granicy polsko-ukraińskiej.

Gorący czas trwa już od 15 marca 2020 roku. „W ciągu tych 10-ciu dni pracujemy nad tym, żeby pomóc obywatelom Ukrainy, którzy chcą dostać się do swojego kraju, jak również tym, którzy chcą zostać w Polsce. Apel prezydenta Ukrainy nie spowodował paniki”. Jak podkreśla ambasador Ukrainy: Codziennie mamy na granicy tylu oczekujących ludzi. Dla informacji chcę podkreślić, że w ciągu 10-ciu dni polsko-ukraińską granice przekroczyło ponad 100 tys. osób.

Rzeczywiście aktualnie znajduje się więcej osób na drogowych przejściach granicznych. Osoby, które odebrały to jako powrót do domu, nie do końca sprawdziły, jakie są możliwości, a także na jak długo przejścia są otwarte – twierdzi ambasador Ukrainy.

Ambasador Ukrainy zachęca, aby wszystkie informacje sprawdzać na stronie internetowej ambasady i ukraińskiej straży granicznej, która wskazuje, że przejścia graniczne są nadal otwarte. „Od 15 marca wdrożyliśmy 10 linii telefonicznych, w których wszyscy dyplomaci odpowiadają na pytania obywateli Ukrainy” – mówi. Oceniając współprace z polską administracją, Andrij Deszczyca twierdzi, że jest ona bardzo dobra. Zaznacza, że państwa są w stałym kontakcie z władzami centralnymi. „Jesteśmy na tyle zorganizowani, że ufamy sobie nawzajem” – podkreśla.

W związku z kursowaniem pociągów czekamy na informacje z Kijowa, ponieważ wg decyzji o wstrzymaniu ruchu pasażerskiego, strona ukraińska nie była w stanie przeprowadzać testów. Jeżeli będzie taka możliwość, że straż graniczna po przeprowadzeniu kontroli paszportowej osób przyjeżdżających, będzie mogła również przeprowadzać badania na obecność koronawirusa, ruch będzie wznowiony – informuje.

Wywiad z ambasadorem Ukrainy przeprowadził Wojciech Pokora, dziennikarz, szef SDP w Lublinie.

M.N.

Na Ukrainie większość przypadków Covid-19 jest raczej niewykryta. Ludzie się nie zgłaszają do placówek medycznych

Paweł Bobołowicz o problemie w ustaleniu prawdziwej liczby zarażonych koronawirusem na Ukrainie i ograniczeniach w komunikacji publicznej.

 

Paweł Bobołowicz przedstawia sytuację ma Ukrainie w związku z tamtejszą epidemią. 26 osób zostało zarażonych koronawirusem. Trzech spośród nich zmarło. Wskazywałoby to na bardzo wysoki współczynnik śmiertelności u naszych południowo-wschodnich sąsiadów, jednak bardziej prawdopodobne jest to, że większość przypadków nie została wykryta. Przypuszcza się, że wielu chorych nie zgłasza się do placówek medycznych. Tak było w przypadku ostatniej zmarłej, u której chorobę wykryto dopiero pośmiertnie. Wczesniej leczyła się ona w domu. Jak stwierdza nasz korespondent, to raczej taka postawa ludzi, a nie np. wadliwość testów (na którą nic nie wskazuje) decyduje o niskiej liczbie potwierdzonych na Ukrainie przypadków.

W Charkowie, Dnieprze, Kijowie nie działa metro.

Dziennikarz przybliża problemy komunikacyjne mieszkańców ponad trzymilionowej metropolii nad Dnieprem. Decyzja władz o zamknięciu metra spotyka się z krytyką obywateli. Ograniczenia dotyczą także innych środków komunikacji publicznej:

Autobusy mogą przewozić po 10 osób, ludzie stali na przystankach po dwie godziny.

Bobołowicz zauważa, że „transport ograniczony jest na terenie całej Ukrainy”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Rada Najwyższa Ukrainy zatwierdzi dzisiaj zmianę premiera

Nowym szefem rządu nie zostanie jednak związany z reżimem Wiktora Janukowycza Siergiej Tihipko.

Paweł Bobołowicz mówi o tym, że ukraińska Rada Najwyższa zatwierdzi zmianę szefa rządu. Ołeksija Honczaruka zastąpi jego dotychczasowy zastępca Denis Szmyhal. Jest to postać dość nowa w polityce. Był szefem bursztyńskiej elektrociepłowni, należącej do oligarchy Rinata Achmetowa. Szmyhal odcina się od tych powiązań.

Jak relacjonuje korespondent Radia WNET, do zmian dojdzie także w kierownictwie resortów zdrowia i spraw zagranicznych.

Ponownie poruszony zostaje również temat rozmowy Pawła Bobołowicza z Antonem Drobowyczem, nowym szefem IPN. Drobowycz uzależnia zgodę na wsznwienie polskich prac poszukiwawczych na Ukraiinie od podjęcia korzystnej dla Ukrainy decyzji na temat renowacji ukraińskich miejsc pamięci:

Polityka historyczna byłą niebezpiecznym elementem w relacjach polsko-ukraińskich. Warto wiedzieć, co sądzi  o tym Anton Drobowycz.

Zdaniem Pawła Bobołowicza sprawa dymisji Ołeksija Honczaruka, najmłodszego premiera w historii Ukrainy, jest dość zagadkowa. Jeszcze do niedawna jego relacje z prezydentem Zełeńskim były dobre. Nie zniszczyło ich nawet ujawnienie nagrań, na których Honczaruk niepochlebnie wyraża się o Zełeńskim:

Rząd ukraiński nie cieszy się poparciem społeczeństwa. Być może dymisja Honczaruka jest spsoobem na poprawę notowań; zarówno rządu, jak i prezydenta.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T / A.W.K.

Pierwszy przypadek koronawirusa na Ukrainie. Prezydent Zełeński chce doprowadzić do zmiany premiera

Nowym szefem rządu może zostać polityk związany z Partią Regionów byłego prezydenta Janukowycza, dawny wicepremier Siergiej Tihipko.

 

 

Paweł Bobołowicz komentuje doniesienia o pierwszym przypadku koronawirusa na Ukrainie. Osoba zarażona przyleciała niedawno z Włoch. Mieszka w Czerniowcach na południu kraju. W Kijowie dwie osoby są badane pod kątem obecności koronawirusa. Kwarantannie poddano Ukraińców, którzy w ostatnim czasie

Korespondent Radia WNET relacjonuje, że ukraińskie władze twierdzą, iż są dobrze przygotowane na epidemię koronawirusa z Wuhan. Służby miejskie w stolicy Ukrainy przestrzegają środków szczególnej ostrożności. Rządzący apelują o nieuleganie panice.

Rozmówca Jaśminy Nowak mówi również o planowanych zmianach w składzie ukraińskiego rządu. Niewykluczona jest dymisja premiera Ołeksija Honczaruka, skonfliktowanego z prezydentem Wołodymyrem Zełeńskim. Jak jednak zwraca uwagę Paweł Bobołowicz, trwa jeszcze roczny okres ochronny, w trakcie którego urzędujący premier nie może być usunięty bez swojej zgody:

Serial związany z próbami usunięcia premiera Honczaruka trwa już od wielu tygodni.

Sąd Konstytucyjny Ukrainy wyda dzisiaj wyrok w sprawie zgodności z konstytucją ustawy lustracyjnej. Może to wpłynąć na obsadę rządu, ponieważ wśród kandydatów na nowego premiera wymienia się Siergieja Tihipkę, wicepremiera i prezesa banku centralnego w okresie rządów prezydenta Wiktora Janukowycza.

Prezydent Zełeński nie ma problemu z sięganiem po osoby skompromitowane. Wybór Tihipki, człowieka ze starego układu,  na pewno spowoduje kolejne protesty społeczne.

Jak dodaje Paweł Bobołowicz, w bliskim otoczeniu Wołodymyra Zełeńskiego znajduje się więcej osób z przeszłością w obozie Wiktora Janukowycza.

Szef biura prezydenta Ukrainy spotkał się z wysokim rangą przedstawicielem Kremla ws. ustalenia szczegółowych warunków wymiany jeńców. Według planu, ma do niej dojść jeszcze w tym miesiącu.

Należy zwrócić uwagę, że wśród osób, które wróciły na Ukrainę, byli zwolennicy Donieckiej Republiki Ludowej.

Paweł Bobołowicz przypomina rozmowę z Antonem Drohobyczem, szefem ukraińskiego IPN ( pierwsza część rozmowy znajduje się tutaj). Jak mówi nasz korespondent, w trakcie rozmowy nie udało się wyczerpująco omówić wszystkich istotnych kwestii.  Objęcie kierownictwa IPN przez Antona Drobowycza stanowi szansę na normalizację stosunków polsko-ukraińskich, które pogorszyły się w ostatnich latach właśnie na historycznym tle. Ukraińcy zezwolili stronie polskiej na przeprowadzenie prac poszukiwawczych na terytorium Ukrainy:

Spojrzenie Antona Drobowycza znacząco różni się od tego, które prezentował Wołodymyr Wiatrowycz. Nowy prezes IPN nie usprawiedliwia w żaden sposób rzezi wołyńskiej.

Anton Drobowycz proponuje Polsce wspólne obchody 100 rocznicy zawarcia sojuszu Piłsudski-Petlura.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.