Uwaga na drogach! Policja zatrzymuje setki pijanych kierowców

Policja/Źródło: Andrzej Rembowski / Pixabay

Czas wakacyjny to okres, kiedy wielu z nas wybiera się w dłuższą podróż. Musimy być jednak czujni, gdyż po drogach porusza się wielu nietrzeźwych kierowców.

W ciągu soboty i niedzieli policjanci zatrzymali prawie 900 osób kierujących pojazdem pod wpływem alkoholu. W poniedziałek w ręce funkcjonariuszy dostało się 477 nietrzeźwych kierowców. Liczby te mogą szokować, jednak uwzględniają jedynie osoby przyłapane na gorącym uczynku. Trudno oszacować ilu Polaków porusza się po drogach po uprzednim spożyciu alkoholu.

Nietrzeźwi kierowcy są stałym zagrożeniem na drodze i mogą przyczyniać się do wypadków. Tylko w dniu wczorajszym odnotowano ich osiem (niewiadomo za ile z nich odpowiadały pijane osoby). Od początku wakacji, które trwają zaledwie 5 dni, 21 osób straciło życie w wyniku wypadków drogowych.

K.B.

Wyższe mandaty już od grudnia. Rząd przyjął dziś projekt noweli Prawa o ruchu drogowym

Sprawcy przestępstw i wykroczeń drogowych zapłacą wyższe grzywny. Mniej za OC zapłacą kierowcy jeżdżący bezpiecznie. To tylko niektóre zmiany które wejdą w życie od grudnia tego roku.

Rada Ministrów przyjęła dziś w trybie obiegowym, projekt nowelizacji ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw. Zmiany obejmą m.in. wyższe mandaty za przekroczenie prędkości i wzrost stawek ubezpieczenia OC w zależności od ilości punktów karnych i rodzaju popełnionych wykroczeń. Zmiany dotyczyć będą też Kodeksu wykroczeń, wysokość grzywny dla sprawców wykroczeń ma wzrosnąć nawet do 30 tys. zł. Jeśli sprawca zapłaci mandat podczas kontroli, kwota będzie o 10% niższa. Minimalna wysokość grzywny za uszkodzenie mienia lub spowodowanie uszczerbku na zdrowiu wyniesie 1,5 tys. zł.

Statystki drogowe nie kłamią, wciąż na naszych drogach ginie zbyt dużo osób, każdego dnia przybywa rannych. Wypadki drogowe to nie tylko trauma poszkodowanych i ich bliskich, lecz także koszty dla gospodarki – powiedział Andrzej Adamczyk.

Limit punktów karnych nie ulegnie zmianie. Natomiast za niektóre wykroczenia będzie groziło ich więcej, nawet do 15. Będą się kasowały dopiero po 2 latach lub od dnia zapłacenia grzywny. Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk zaznaczył, że wypadki drogowe stanowią istotny problem. Nie tylko społeczny lecz także gospodarczy.

Straty dla budżetu państwa z tytułu zdarzeń drogowych są szacowane na ponad 56 mld zł rocznie – poinformował Andrzej Adamczyk.

Nowelizacja zakłada, że wpływy do budżetu państwa pochodzące z grzywien, będą przeznaczane na rozbudowę dróg krajowych oraz na inwestycje związane z poprawą bezpieczeństwa na drogach. Prawo jazdy na 3 miesiące stracą fałszujący wskazania tachografu. Pieniądze ze zwrotu podatku Urząd Skarbowy będzie mógł zatrzymać na poczet niezapłaconych mandatów. Nowe przepisy mają również ułatwić otrzymanie renty najbliższym zmarłego w wypadku, gdy doszło do nieumyślnego spowodowania śmierci. Ustawa wejdzie w życie już 1 grudnia 2021 roku.

J.L.

Źródło: gov.pl, PAP

RPO interweniuje ws. fotoradarów. Kierowca nie powinien być zmuszony do donoszenia na siebie lub swych najbliższych

Jeśli fotoradar zidentyfikuje auto, które przekroczyło prędkość, ale nie jego kierowcę, to tego ostatniego winien wskazać właściciel pojazdu pod rygorem kary grzywny. RPO żąda zmiany tych przepisów.

Adam Bodnar ocenia, że obecne przepisy drogowe naruszają prawo do zachowania milczenia, które jak podkreślał, jest uniwersalnie uznawane na świecie. Jak wyjaśniał, cytowany przez Dziennik.pl:

Zgodnie z art. 96 § 3 Kodeksu wykroczeń karze grzywny podlega ten, „kto wbrew obowiązkowi nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie”.

W 2019 r. do biura Rzecznika Praw Obywatelskich wpłynął wniosek o wystąpienie do Trybunału Konstytucyjnego ws. zgodności tego przepisu z Konstytucją RP. Bodnar zauważył, że

Sprawę tę TK rozstrzygnął w wyroku z 12 marca 2014 r. (sygn. akt P 27/132). Uznał, że art. 96 § 3 K.w. jest zgodny z art. 2 Konstytucji oraz nie jest niezgodny z jej art. 42 ust. 1 – odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia.

W związku z tym rzecznik zwrócił się do Krzysztofa Kwiatkowskiego stojącego na czele senackiej Komisji Ustawodawczej o inicjatywę ustawodawczą w tej sprawie, która wzmocniłaby gwarancje procesowe obwinionego. Jak wyjaśnił RPO:

Chodziłoby o dodanie do art. 96 K.w. nowego § 4, w którym wskazano by, że „nie podlega karze z § 3 ten, kto nie wskaże na żądanie uprawnionego organu, komu powierzył pojazd do kierowania lub używania w oznaczonym czasie, gdy udzielona w ten sposób informacja, mogłaby stanowić dowód w postępowaniu w sprawie o wykroczenie przeciwko niemu samemu

[related id=94569 side=right] Obecny model nakładania kar za przekroczenie prędkości stwierdzone przez fotoradary jest problematyczne nie tylko ze względu na prawa obywatelskie. Na styczniowej konferencji Głównego Inspektoratu Zarządu Drogowego wskazano na, że niewskazanie kierowcy umożliwia uniknięcie mandatu. W związku z tym Alvin Gajadhur zaproponował by kary na właścicieli samochodów były nakładane automatycznie w przypadku, gdyby nie wskazali innej osoby jako kierującej.

A.P.

Konferencja GITD: Potrzeba zmian w fotoradarach. Właściciele pojazdów powinni być karani z automatu

Jak podaje portal BRD 24.pl, coraz głośniej słychać głosy wzywające do zmian w prawie dot. działania systemu CANARD. Miałby on zacząć wystawiać mandaty automatycznie, bez ustalania kierowcy pojazdu.

W środę miała miejsce konferencja Głównego Inspektoratu Zarządu Drogowego na której jego szef Alvin Gajadhur, wskazywał jakie trudności wiążę się przy obecnym systemie z egzekucją mandatu z urządzeń rejestrujących. Kierowcy kluczą, wskazują innych jako sprawców rozciągając całą procedurę do nawet kilku miesięcy. Na dodatek, jak odkrył portal BRD 24.pl, żeby nie zapłacić takiego mandatu wystarczy tak naprawdę nie odpowiedzieć na wezwanie, co wynika z luki w prawie. W związku z tym Gajadhur zwrócił się z apelem do ministra infrastruktury Andrzeja Adamczyka o wprowadzenie zmian w prawie, które czyniłyby system faktycznie automatycznym. Zamiast dochodzić tego, kto kierował samochodem, należy jego zdaniem, karać w trybie administracyjnym właściciela pojazdu. Model taki jak informuje BRD 24.pl, funkcjonuje m.in. w Niemczech, gdzie:

 Kara z fotoradaru nakładana jest na właściciela pojazdu – dostaje on zawiadomienie o zarejestrowanym wykroczeniu. Może wskazać sprawcę, ale nie musi. Jeśli nie zrobi tego w wyznaczonym terminie, sam płaci karę (a z tym, kto jeździł jego samochodem, jeśli to nie było on, musi rozliczyć się za to już sam).

Przygotowania do takiej nowelizacji w Polsce Ministerstwo Transportu podjęło już w 2013 r. Zakładano, że w trybie administracyjnym CANARD będzie przesyłać zawiadomienie o fakcie naruszenia przepisów i decyzję administracyjną o ukaraniu. Po pierwszej wiadomości właściciel pojazdu miał mieć trzy tygodnie na wskazanie sprawcy lub przyznanie się do winy i opłacenie kary (dostawałby wówczas punkty karne, ale też 20-procentowy rabat w wysokości kary).  Jeśli na nią by nie  odpowiedział to 21 dnia otrzymywałby decyzję. Wtedy musiałby już bezwzględnie zapłacić wyższą karę (choć bez punktów karnych).

A.P.

Tragiczne informacje policji o bezpieczeństwie pieszych na drogach. Czy zmiana przepisów poprawi sytuację?

Ukazały się policyjne statystyki za minione 11 miesięcy 2019 roku. doszło do blisko 6 tys. wypadków z udziałem pieszych.

Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji opublikowało dane statystyczne dotyczące bezpieczeństwa ruchu drogowego w Polsce od 1 stycznia do 1 grudnia 2019 r.  Wynika z nich, że na przejściach dla pieszych doszło do 2864 wypadków, w których zginęło 190 osób, a 2790 zostało rannych. Są to bardzo złe, tragiczne statystyki, jednak nieco lepsze niż w roku ubiegłym. W porównaniu z identycznym okresem roku 2018, liczba ofiar śmiertelnych spadła 0 31, a liczba rannych o 168.  Jak mówi podinspektor Radosław Kobryś:

Według wstępnych danych policjantów, którzy byli na miejscu, sprawcami w 2560 przypadkach byli kierowcy. To prawie 90 procent zdarzeń.

Podinspektor Kobryś zwraca uwagę, że pierwsza połowa roku wskazywałą, ze całoroczny bilans będzie gorszy niż w roku 2018. jednak końcówka roku przyniosła pewną poprawę:

Dużo zadziało się chociażby po wypadku przy ul. Sokratesa w Warszawie. Ludzie otworzyli oczy, zobaczyli, że może być niebezpiecznie.

Jak podało BRD KGP, od 1 stycznia do 1 grudnia 2019 roku na polskich drogach doszło łącznie do 5932 wypadków z udziałem pieszych, w których zginęło 656 osób, a 5391 zostało rannych.

W sondażu przeprowadzonym dla „Dziennika Gazety Prawnej” i RMF FM przez IBRIS respondenci odpowiedzieli na pytanie: „Dzisiaj kierowca ma obowiązek ustąpienia pierwszeństwa pieszemu, jeśli ten znajduje się na pasach. Czy Pana/Pani zdaniem pieszym powinno przysługiwać pierwszeństwo jeszcze zanim wejdą na pasy?”. 53,1 proc. respondentów stwierdziło, że pieszy powinien mieć pierwszeństwo jeszcze przed wejściem na przejście.  Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział zmianę prawa o ruchu drogowym idącą w tym kierunku.

Według obowiązującego prawa kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych ma obowiązek zachować szczególną ostrożność. Jednak pieszy ma pierwszeństwo dopiero w momencie, kiedy już znajduje się na jezdni. Ustąpienie pierwszeństwa pieszemu oczekującemu na wejście na pasy zależy wyłącznie od dobrej woli kierującego pojazdem.

A.W.K

Elektroniczne prawo jazdy w aplikacji na telefonie już od przyszłego roku

Minister cyfryzacji Marek Zagórski potwierdził, że dokument prawa jazdy trafi w formie cyfrowej do naszego smartfona. Projekt zostanie zrealizowany w I kwartale 2020 roku.

Minister cyfryzacji potwierdził, że trwają już prace nad opracowaniem elektronicznej wersji prawa jazdy, którą będzie można zapisać na smartfonie. Jego zdaniem infrastruktura informatyczna jest już gotowa na wprowadzenie tego rozwiązania. Minister stwierdził, że teraz trzeba jedynie poczekać na potrzebne rozwiązania prawne. Dodał, że w tej chwili trwają prace nad tzw. pakietem deregulacyjnym. Prowadzi je Ministerstwo Infrastruktury.

Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje projekt, który umożliwi kierowcom posiadanie prawa jazdy w telefonie komórkowym. Jego zdaniem infrastruktura informatyczna jest już gotowa na wprowadzenie tego rozwiązania.

Przewidujący wprowadzenie elektronicznego prawa jazdy projekt zmian w Prawie o ruchu drogowym, czyli tzw. pakiet deregulacyjny, zakłada zniesienie kar za jazdę bez dokumentu prawa jazdy. W ramach pakietu konsultowana jest też likwidacja karty pojazdu i nalepki z numerem rejestracyjnym na szybę, a także przypisanie tablicy rejestracyjnej do kierowcy, a nie pojazdu.

M.N.