Rakowski: w Jerozolimie bardzo dużo żydowskich ekstremistów dokonuje różnych aktów chuligańskich i napaści na kościoły

Ekspert ds. bliskowschodnich o pogarszającej się sytuacji jerozolimskich chrześcijan oraz o negocjacjach Teheranu z Waszyngtonem.

Paweł Rakowski omawia stan rozmów amerykańsko-irańskich ws. rozwoju programu nuklearnego Iranu. Były szef irańskiego MSZ Mohammad Dżawad Zarif i jego następca na stanowisku, Hosejn Amir Abdollahijan wyrazili nadzieję na rychłe uregulowanie kwestii spornych między Teheranem a Waszyngtonem. Ajatollah Ali Chomenei podkreślił, że negocjacje z wrogiem wcale nie oznaczają poddania się.

Iran jest gotów na nawiązanie tego […] porozumienia nuklearnymi ze Stanami Zjednoczonymi.

Porozumienie z USA jest potrzebne Republice Islamskiej do otwarcia się na Zachód.

Zdaniem wielu obserwatorów Iran jest w kleszczach zależności między Moskwą a Pekinem.

Otwarcie się na Zachód jest dla Teheranu szansą na poluzowanie tego ścisku. Do podpisania układu może dojść, według przecieków, w marcu. Rakowski zauważa, że Iran wytrzymał rok nacisku na podpisanie porozumienia. Przyjął postawę wyczekującą wyczuwając przeciwnika.

Amerykańska administracja wydaje się być nie być tak sprawna i nie być tak konstruktywna jak to bywało w przeszłości.

Jak dodaje także z Izraela płyną bardziej pojednawcze tony. Iran z porozumieniem nuklearnym jest bowiem lepszy od Iranu bez niego. Ekspert wskazuje, że opozycja przeciw ajatollahom od dawna twierdzi, że ich kraj jest zbytnio uzależniony od Rosji.

Z perspektywy rosyjskiej Iran zamknięty na Zachód jest idealny.

Rozmówca Jaśminy Nowak komentuje też bieżącą sytuację chrześcijan w Jerozolimie Wschodniej, która jest ciężka. Zauważa, że w Galilei sytuacja chrześcijan jest jedna z najlepszych na Bliskim Wschodzie. Nie można tego jednak powiedzieć o jerozolimskim Starym Mieście. Chodzi o dzielnicę ormiańską i chrześcijańską.

Bardzo dużo żydowskich ekstremistów dokonuje różnego rodzaju aktów chuligańskich i napaści na kościoły, czy obiekty religijne.

Przypomina, że krzyż jest obraźliwy dla żydów. Izraelska policja nie zajmuje się zbytnio szeregiem antychrześcijańskich incydentów. Chrześcijanie są pomiędzy żydowskimi radykałami, którzy widzą w nich głównie Arabów, a coraz bliżej współpracującymi z Hamasem muzułmanami.

Sytuacja jest coraz bardziej nieprzychylna chrześcijanom. Media społecznośiowe są pełne filmów na których ortodoksi oddają ekstrementa na kościoły chrześcijańskie.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Rakowski: Amerykanów mocno niepokoi wejście Chińczyków na irański rynek i otworzenie eksportu surowców

O czym rozmawiali premier Iraku i prezydent Iranu? Co łączy Iran z Chinami i Rosją? Paweł Rakowski o walce Izraela z koronawirusem i Hezbollahem oraz o przemianie Hagii Sophii w meczet.


Paweł Rakowski komentuje wizytę irackiego premiera w Iranie, którą ocenia jako bardzo ciekawą.

Dyskutowano o sprawach bieżących, współpracy gospodarczej i infrastrukturalnej.

Kwestia infrastruktury jest istotna ze względu na pielgrzymki irańskich szyitów do Iraku. Jak relacjonuje bliskowschodni korespondent Radia WNET, poruszony był również temat zamachu na gen. Kasema Sulejmaniego. Zauważa, że proirańska milicja iracka Kataib Hezbollah oskarża obecnego premiera Iraku o udział w przygotowaniu zasadzki na dowódcę sił Ghods. Mustafa al-Kazimi był wówczas bowiem szefem irackiego wywiadu. Teraz jako szef rządu próbuje działać na rzecz usamodzielnienia swego kraju, musząc przy tym pamiętać o silnych wpływach, jakie ma ich wschodni sąsiad.

Rozmówca Adriana Kowarzyka mówi niepokojącym dla USA i Izraela zbliżeniu irańsku chińskim. Oznacza ona potencjalne otwarcie eksportu surowców irańskich przez Pekin. Jednocześnie

Mówi się także o odnowieniu układu Iran-Rosja. Trwają intensywne rozmowy w tej sprawie.

Tymczasem w poniedziałek w okolicy Damaszku zginął w izraelskim nalocie zginął wysoko postawiony oficer Hezbollahu. Kierownictwo Partii Boga zapowiedziało odwet. Nasz korespondent zwraca uwagę na charakter konfliktu między Izraelem a Hezbollahem, który jest starciem między państwem a organizacją, a nie dwoma państwami. Paweł Rakowski odnosi się również do planów lockdownu w Izraelu i zawirowań budżetowych w tym kraju:

Jeżeli Kneset nie uchwali budżetu w sierpniu, w listopadzie będą nowe wybory. Tak grozi premier Netanjahu.

Ten ostatni musi brać pod uwagę, że bez immunitetu grozi mu proces za korupcję. Jak dodaje Rakowski, sytuacja epidemiczna w Izraelu w ostatnim okresie uległa ponownemu pogorszeniu. Izraelczycy są zaś zmęczeni restrykcjami antyepidemicznymi, tym bardziej, że jest środek lata.

Poruszony zostaje również temat ponownego przekształcenia w meczet stambulskiej świątyni Hagia Sophia. Przeciwko meczetowi w miejscu dawnej bizantyńskiej bazyliki protestują przede wszystkim Grecja i Rosja. Rakowski przypomina na długie tradycje odwoływania się do dziedzictwa wschodniorzymskiego przez tą ostatnią. Tymczasem, jak zauważa dziennikarz, na forach radykalnie islamskich pojawiają się postulaty przemiany hiszpańskich kościołów na powrót w meczety, którymi były w czasach islamskich rządów w Al-Andalus.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Rakowski: Władze izraelskie idą na konfrontację z ultraortodoksami. Iran nie stosuje kwarantanny

Paweł Rakowski o koronawirusie na Bliskim Wschodzie: izraelskich problemach z ortodoksyjnymi żydami, irańskich z amerykańskimi sankcjami, tureckich z uchodźcami oraz o sytuacji w Iraku.

Paweł Rakowski zauważa, że Izrael ma problem z ultraortodoksyjnymi żydami, bojkotującymi antyepidemiczne zarządzenia władz. Ograniczeniu zbiorowisk nie sprzyja fakt, że zgodnie z przepisami judaizmu „żeby była modlitwa musi być minimum 10 dorosłych żydów”. Zamknięci we własnych społecznościach rygoryści ufają ślepo swym religijnym liderom, którzy zapewniają ich, że koronawirus nie jest takim problemem, by zmieniać styl życia. Tymczasem wśród zarażonych w Izraelu są szef sztabu armii oraz szef Mosadu. Izraelskie służby sprowadziły do kraju „ok. 10 mln masek i innych sprzętów via państwa arabskie”. Z tymi ostatnimi, jak przypomina dziennikarz, Tel-Awiw nie utrzymuje stosunków dyplomatycznych.

Kolejny miesiąc z rzędu modlitwy milkną w ośrodkach kultu.

Informuje, że premier Binjamin Netanjahu dogadał się ze swoim przeciwnikiem politycznym, Benim Gancem, który zostanie w jego rządzie wicepremierem i ministrem spraw zagranicznych. Mówi o wprowadzonych przez rząd zasiłku socjalnym dla rodzin na świętowanie Paschy w domach. Jednocześnie zbliża się Ramadan [zaczyna się 23 kwietnia- przyp. red.]. Mekka i Medyna są zamknięte przed pielgrzymami. Tymczasem w Islamskiej Republice codziennie umiera ponad stu chorych na Covid-19.

Iran nie stosuje kwarantanny.

Jednak poza pewnymi dodatkowymi środkami bezpieczeństwa ludzie pracują tam normalnie. Ajatollahowie walczą o utrzymanie swego reżimu ze względu na embargo nałożone przez Donalda Trumpa. Twierdzą przy tym, że Iran jest samowystarczalny jeśli chodzi o produkcję takich rzeczy jak: „maski, kombinezony, cały asortyment zapobiegawczy”.

Amerykańskie przyciśnięcie śruby ma doprowadzić do kompromitacji reżimu, co w dalszej kolejności ma doprowadzić do jego upadku.

Epidemia przeniosła się z Iranu do Turcji wraz z Afgańskimi uchodźcami, których Iran przepuszczał przez swoje terytorium. Obecnie w kraju nad Bosforem jest ponad 18 tys. zakażeń i 356 zgonów. Zła jest też sytuacja wśród uchodźców przebywających na południu Turcji, wśród których też szerzy się choroba, choć nie wiadomo, w jakim dokładnie stopniu. W Libanie zaś „sytuacja nie jest tak dramatyczna, jak mogłaby się wydawać”.

Jeden z zakażonych koronawirusem uciekł ze szpitala w Byblos i razem ze swoimi kolegami ukrywa się w górach.

Współprowadzący Studia Bejrut przytacza anegdotę i wyjaśnia, że w Libanie  cała służba zdrowia jest w prywatnych rękach. Szef Hezbollahu Hasan Nasrallah rzucił  do walki z koronawirusem swoje służby medyczne. Dziennikarz przedstawia też działania Amerykanów w Iraku, których wojska zainstalowały tam w trzech różnych lokalizacjach rakiety Patriot. Chronić one mają amerykańskie bazy przed atakami proirańskich milicji, takich jak Kataib Hezbolllah. Dwie z amerykańskich baz zostało niedawno ewakuowanych.

Z jednej strony mamy ewakuację, z drugiej utwierdzanie się na zajętych pozycjach.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Szef MZS Iranu: Ministrowie Donalda Trumpa robią wszystko, by sytuację Iranu z koronawirusem pogorszyć

Paweł Rakowski o koronawirusie w Iranie i Strefie Gazy, tym jak sobie z nim radzą, mentalności arabskiej, ataku w Iraku i następcy Sulejmaniego.

Pojawienie się wirusa w Strefie Gazy zakrawa na szatańską loterię.

Paweł Rakowski komentuje dotarcie epidemii do Palestyny. Zwraca uwagę, że obszar Strefy Gazy jest odizolowany od reszty świata. Stwierdza, że „ktoś, kto prawdopodobnie z Pakistanu przybył, przeniósł tego koronawirusa”. Podkreśla, że na obszarze 40 na 10 km żyją 2 mln ludzi. W takim ścisku nie sposób o wydzielenie osobnych stref dla osób na kwarantannie. W związku z tym na egipskiej pustyni w pobliżu graniczącego ze Strefą miasta Rafah powstać mają obozy dla chorych.

Służba zdrowia jest tam koordynowana przez organizacje międzynarodowe, które borykają się m.in. z izraelską blokadą.

Miejscowa opieka zdrowotna, jak mówi dziennikarz, jest „całkowicie nieprzygotowana na normalne funkcjonowanie, już nie mówiąc o epidemii”. Dochodzi do tego obecne w kulturze arabskiej przekonanie, iż wszystko jest dziełem Allaha”:

Jak mam wirusa to taka jest wola Allaha, jak nie mam, to taka jest wola Allaha.

Zauważa, że Bazylika Grobu Pańskiego jest zamknięta, co jest złą wiadomością dla odwiedzających ją Koptów i innych miejscowych chrześcijan. Rakowski opowiada jak z epidemią radzi sobie Iran, który jest „odcięty od wszelkiej pomocy międzynarodowej”. Opracowano w nim kombinezony i inną odzież ochronną przeciw koronawirusowi. Szef irańskiego MSZ skrytykował działania amerykańskiej administracji:

Mohammad Dżawad Zarif […] stwierdził, że ministrowie Donalda Trumpa robią wszystko, by sytuację Iranu z koronawirusem pogorszyć.

Dziennikarz przyznaje, że Amerykanie wywierają „pewien nacisk, aby reżim ajatollahów wykończyć”. Tymczasem w Iraku została zaatakowana tzw. zielona strefa, w której mieszczą się przedstawicielstwa dyplomatyczne innych państw. Za atak prawdopodobnie odpowiada Kataib Hezbollah lub któraś z jego przybudówek.

Irańska Gwardia Rewolucyjna przenosi swoją siedzibę z Damaszku do Aleppo.

Rakowski mówi o następcy zamordowanego gen. Kasema Sulejmaniego. Jest nim jego dawny zastępca Esma’il Gha’ani, który, jak zauważa, dotąd, „zajmował się  lewym skrzydłem imperium irańskiego: Pakistanem, Afganistanem”. Mówi się, że nie zna on nawet języka arabskiego, co nie ułatwi mu działań w Syrii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Dr Surdel: Rosja jest w Rep. Środkowoafrykańskiej, w Syrii, Libii. W tej części świata dyktatura sprawdza się najlepiej

Dr Bruno Surdel o sytuacji w ogarniętej wojną domową Libii i interesach innych państw w tym kraju, oraz o działaniach Turcji i Rosji w regionie, zmiennej polityce Trumpa i zabiciu irańskiego generała.

W tej części świata dyktatura sprawdza się najlepiej. Taka jest opinia moja i moich studentów.

Dr Bruno Surdel o sytuacji w Libii. Turcja chce do tego afrykańskiego państwa wysłać wojska, aby wesprzeć uznawany przez społeczność międzynarodową rząd premiera Fajiza as-Sarradża. Obecnie większość kraju kontroluje Haif al-Haftar, który razem z Kaddafim brał udział w obaleniu króla Libii, by w latach 80. popaść w konflikt z dyktatorem. Opuścił kraj jako współpracownik CIA. Powrócił do Libii po wybuchu rewolucji przeciwko Kaddafiemu, którego obalenie nigeryjscy studenci naszego gościa nazywają nieszczęściem dla Afryki.

Rosja jest w Republice Środkowoafrykańskiej, jest w Syrii, jest też w Libii. […] Nazywa się ich najemnikami, ale są to prywatne firmy wojskowe pod nadzorem Kremla.

Obecnie Libia jest przedmiotem rozgrywki między Arabią Saudyjską, Emiratami Arabskimi, Rosją i Turcją. Nasz gość przypomina, że Ankara „bardzo mocno wspierała w Egipcie Bractwo Muzułmańskie i prezydenta Mursiego”, a „Arabia Saudyjska i Emiraty Arabskie wspierają obecny rząd Sisiego”. Dr Surdel dodaje, iż Fajiza as-Sarradża wspierają gangi plemienne, które trudnią się handlem migrantami. W kraju tym wciąż działa Daesh, choć przegrupowane. Komentuje politykę USA względem regionu.

Trump jest prezydentem pragmatycznym, kontraktowym. Jest to bardzo chybotliwa polityka i zmienna.

Zauważa, że bardziej stabilny kurs amerykańskiej polityce próbują nadać generałowie. Stwierdza, że „Trump chce mieć sukcesy w roku wyborczych”. Tłumaczyć to może wydaną przez niego decyzję o zabiciu irańskiego generała na lotnisku w Bagdadzie. Gen. Kasem Sulejmani, którego konwój samochodowy został zbombardowany przez Stany był dowódcą elitarnej jednostki Al Kuds. Wraz z nim zginął Abu Mahdi al-Muhandis, założyciel milicji Kataib Hezbollah. Dr Surdel zauważa, że Sulejmani  został zabity, bo podległe mu oddziały atakowały placówki amerykańskie, takie jak ambasada w Iraku.

Analityk Centrum Stosunków Międzynarodowych następnie przedstawia sytuację w Nigerii. Jest ona nazywana gigantem Afryki ze względu na swoją powierzchnię i bogate złoża ropy. Jednocześnie jest krajem trawionym przez ogromną korupcję, nędzę i terroryzm.

Nigeria proporcjonalniej ma więcej ludzi żyjących w nędzy niż Indie. Ale są tam też gangi, które porywają, mordują, gwałcą. Rząd przyznaje, że to efekt nędzy (w której żyje ok. 95 proc. ludzi) […] Problemem też jest endemiczna korupcja i podział religijny.

Zyski z surowców naturalnych czerpie zamknięty krąg elit oraz według Nigeryjczyków „neokolonialiści z Zachodu”. Trwa konflikt między muzułmańskimi pasterzami a chrześcijańskimi rolnikami. Choć Nigeryjczycy przywiązani są do swojego państwa to większe znaczenie ma dla nich tożsamość plemienna i religijna.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ewakuacja ambasady USA w Bagdadzie. Na teren kompleksu wdarli się protestujący.

Ambasador Stanów Zjednoczonych w Iraku i jego współpracownicy ewakuowali się z budynku ambasady. Protestujący, popierający szyickie milicje wyłamali boczną bramę i wdarli się na teren budynku.

W niedzielę Stany Zjednoczone dokonały ataku powietrznego na szyicką grupę paramilitarną Kataib Hezbollah w odpowiedzi na śmierć amerykańskiego cywila w ataku rakietowym bojówkarzy na iracką bazę wojskową.

We wtorek bojówkarze ze wspieranych przez Iran milicji  napisali na bramie ambasady USA: „Zamknięte w imieniu ludu” i zniszczyli kamery ochrony. Przed ambasadą zgromadziło się kilkaset osób, w tym przywódcy bojówek tacy jak Qais al-Khazali stojacy na czele organizacji Ahl al-Haq. Jak powiedział agencji Reuters:

Amerykanie są niechani w Iraku. Są oni źródłem zła i chcemy żeby wyjechali.

Do środka ambasady przedarło się kilkadziesiąt osób. Jak informuje serwis AP, amerykańscy żołnierze użyli przeciw nim gazu łzawiącego. Jednocześnie dostrzeżono amerykańskich snajperów na dachu budynku, którzy mierzyli do intruzów.

A.P.