Józef Roszman o kulturze kaszubskiej: języku, kulinariach, zwyczajach i ciekawostkach z nimi związanych

Gościem „Lata nad morzem” jest Józef Roszman – folklorysta kaszubski oraz były radiowiec, który dzieli się historią swojej rodziny oraz obszaru, którego jest wieloletnim mieszkańcem oraz znawcą.

Kaszuby są regionem o bardzo obszernej i nietypowej specyfice lingwistycznej, w której gość „Lata nad morzem” – podparty latami jej studiowania i praktykowania – zdaje się bezbłędnie odnajdywać. Józef Roszman wyjawia zaskakujące informacje na temat języka kaszubskiego i jego odmian funkcjonujących na różnych obszarach geograficznych.

Kaszubi nie gęsi, też swój język mają. Język jest bardzo specyficzny – ma 76 odmian, a w gminie Puck mamy 23 odmiany. (…) Na Półwyspie Helskim, w Chałupach, mówi się zupełnie inaczej niż w Kuźnicy, a jeszcze inaczej w Jastarni.

Język kaszubski stanowił przedmiot zainteresowania Józefa Roszmana od lat najmłodszych – opanował on wszystkie 76 jego odmian. Zainteresowania folklorysty nie ograniczają się jednak tylko i wyłącznie do języka – przez lata pozostawał on wnikliwym badaczem całej kaszubskiej kultury, która dziś nie jest już tak powszechna jak dawniej. Wliczają się w ten zbiór również kaszubskie kulinaria.

W Pucku będzie miał miejsce 22 Światowy Zjazd Kaszubów i będę serwował tam danie puckich kaprów , czyli tatar z łososia. Są to nasze bałtyckie łososie, których połów stał się dziś jednak bardziej skomplikowany przez zakaz połowu.

Folklorysta podkreśla skomplikowaną sytuację w sektorze rybnym, która skutkuje niekiedy serwowaniem ryb mrożonych – nie jest tak jednak wszędzie, nasz gość poleca udanie się w celu konsumpcji do Jastarni, gdzie połów jest regularny. Gość „Lata nad morzem” opowiedział również o najpopularniejszej wśród Kaszubów używce – tabace.

Kaszubi dawniej nie palili papierosów, tylko zażywali tabakę – każdy szanujący się żonaty mężczyzna miał w kieszeni tabakierkę z krowiego rogu. Kawalerowie mieli tabakierki nieco inne : wypalone w glinie lub wystrugane z drzewa – tak nakazywała tradycja.

Dla Kaszubów tabaka jest nie tylko symbolem kulturowym, ale i środkiem stosowanym m.in. jako lekarstwo na katar, głównie ze względu na zawartość ziół. Regularnym użytkownikiem tabaki jest również gość „Lata nad morzem”, który zdradza nam jej oryginalny skład.

Jest to w 30 procentach tytoń, dodatkowo owoce jałowca, marzanna wonna, mięta dziko rosnąca, młode listki wiśni i młode listki chrzanu – samo zdrowie. Nie pamiętam kiedy miałem ostatnio katar, może 30 lat temu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

PK

 

 

 

Słynny językoznawca Jan Baudouin de Courtenay o kaszubszczyźnie napisał, że „jest bardziej polska niż polszczyzna sama”

Tymczasem Kaszëbskô Jednota, którą współ-założył b. prezes ZK-P po tym, jak nie uzyskał kolejnej reelekcji, głosi, że nie tylko kaszubszczyzna to odrębny język, ale Kaszubi to jakoby oddzielny naród.

Konrad Turzyński

Kiedy „Stary Fryc” w XVIII wieku odbił bratniemu państwu niemieckiemu (tzn. Austrii) ten kawał polskiej ziemi, miał świadomość, że tam żyją Polacy, a nie jakiś „naród śląski”, „ślązakowski” albo jeszcze jak ktoś chciałby go nazwać. Król nakazał (bo to jeszcze nie był etap forsownej germanizacji!) publikować dekrety dla tych ziem po polsku, a nie po śląsku (czytałem stosowny akt prawny króla prus[ac]kiego w książce Dzieje porozbiorowe Polski w aktach i dokumentach Henryka Mościckiego z 1923 r.). (…)[related id=69086]

Śląskie i pomorskie dialekty mają wiele archaicznych polskich cech językowych. Prof. Tadeusz Kotarbiński właśnie ze śląszczyzny wziął wyraz ‘spolegliwy’. A wcześniej słynny językoznawca prof. Jan Baudouin de Courtenay (1845–1929) o kaszubszczyźnie napisał, że „jest bardziej polska niż polszczyzna sama”. To widać np. w polskiej rocie przysięgi, składanej przez szlachtę (zachodnio)pomorską w 1601 r. księciu Barnimowi X z dynastii Gryfitów (już zniemczonej wtedy), bo tam większość szlachciców (poza trzema) jeszcze nie znała niemieckiego.

Także pod tym względem miał rację Roman Dmowski, a przed nim Jan Ludwik Popławski, że bez Pomorza i Śląska nie ma sensu mówić o Polsce.

Kaszubi i Kociewiacy oraz inni rodowici Pomorzanie za wierność Polsce ogromne ceny płacili, zwłaszcza pod Hitlerem. Piaśnica (po kaszubsku: Piôsznica) bywa nazywana małym Katyniem, a przecież to Katyń jest małą Piaśnicą (w samym Katyniu zamordowano tylko 20% ogólnej liczby ofiar zbrodni katyńskiej, w Piaśnicy zaś naziści zamordowali trzykroć więcej ludzi niż bolszewicy w Katyniu).

Zrzeszenie Kaszubsko-Pomorskie utrzymuje partnerskie relacje ze Związkiem Podhalan, obie organizacje na gruncie polskim, jako patrioci jednego narodu polskiego. Tymczasem wśród Kaszubów powstał odpowiednik RAŚ. To jest Kaszëbskô Jednota – organizacja, którą współ-założył b. prezes ZK-P po tym, jak nie uzyskał kolejnej reelekcji. Oni głoszą, że nie tylko kaszubszczyzna to odrębny język (tu zdania filologów są podzielone: „certant philologi”), ale Kaszubi to jakoby (według KJ) jest oddzielny naród, nie będący częścią narodu polskiego. (…)

Co prawda, dotychczas KJ nie głosi separatyzmu państwowego, a tylko narodowy, ale ze strony jednego z członków KJ spotkałem się z poglądem, że polscy księża robili pranie mózgów Kaszubom (i tym na Pomorzu w Polsce, i tym w kanadyjskiej prowincji Ontario, osiadłym tam od 1858 r.), wmawiając im polskość. W każdym razie Kaszëbskô Jednota nie utrzymuje kontaktów ze Związkiem Podhalan, lecz z Ruchem Autonomii Śląska.

Cały artykuł Konrada Turzyńskiego pt. „Jeszcze o separatystach” znajduje się na s. 15 lutowego „Kuriera WNET” nr 56/2019, gumroad.com.

 


„Kurier WNET”, „Śląski Kurier WNET” i „Wielkopolski Kurier WNET” są dostępne w jednym wydaniu w całej Polsce w kioskach sieci RUCH, Kolporter i Garmond Press oraz w Empikach, a także co sobota na Jarmarkach WNET w Warszawie przy ul. Emilii Plater 29 (na tyłach hotelu Marriott), w godzinach 9–15.

Wersja elektroniczna aktualnego numeru „Kuriera WNET” jest do nabycia pod adresem gumroad.com. W cenie 4,5 zł otrzymujemy ogólnopolskie wydanie „Kuriera WNET” wraz z wydaniami regionalnymi, czyli 40 stron dobrego czytania dużego (pod każdym względem) formatu. Tyle samo stron w prenumeracie na www.kurierwnet.pl.

Artykuł Konrada Turzyńskiego pt. „Jeszcze o separatystach” na s. 15 lutowego „Kuriera WNET”, nr 56/2019, gumroad.com

Dofinansowany ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego