Jakub Krzysztofik: Taka jest nasza wizja Łodzi – powrót do miasta, miasto zrównoważone i zielone

Gościem ,,Poranka WNET” był Jakub Krzysztofik, prezes Łódzkiego Stowarzyszenia Architektów Polskich, który opowiedział o rewitalizacji Łodzi oraz dalszych planach przebudowy tego miasta.


Gość ,,Poranka WNET” pokreślił, że chociaż Łódź w ostatnich latach zaczęła, dzięki małym i średnim przedsiębiorcom, gwałtownie się rozwijać, to w mieście wciąż jest dużo do zrobienia. W Łodzi znajduje się wiele pałaców, fabryk oraz ogrodów fabrykanckich ulokowanych w samym centrum, co czyni to miasto wyjątkowym na tle innych polskich miejscowości. Architekt opowiedział o towarzyszącej projektantom wizji tego miasta:

Dziś miasto jest po wielu przemianach. Mieszkańcy Łodzi nie lubili Łodzi, wyzwaniem jest więc zmiana wizerunku tego miasta na zewnątrz, jak i wewnątrz. Chcemy, żeby miasto było zrównoważone; miało więcej zieleni, wyremontowane kamienice oraz przyjazne przestrzenie publiczne.

Odniósł się także do zarzutów, jakoby mieszkania po rewitalizacji były dla potencjalnych lokatorów zbyt duże:

Przy projektowaniu rewitalizacji staraliśmy się zachować pewien miks mieszkaniowy. Mieszkania nie są, wbrew obiegowej opinii, większe, lecz posiadają inny standard. W tym miksie znajduje się miejsce dla wielu grup wykluczonych.

Zaznaczył, że już teraz przemiany widoczne są gołym okiem; podał przykład ul. Wschodniej, na której nie rosło wcześniej ani jedno drzewo, a teraz jest ich tam ponad setka. Zauważył, iż Łódź prowadzi odmienną od innych miast politykę mieszkaniową, gdyż stara się zachęcić ludzi do zamieszkania w centrum, a nie na peryferiach. Odniósł się również do krytycznych opinii na temat deweloperów, zwracając uwagę na fakt, iż postępująca niechęć do tej grupy przedsiębiorców wynika z zauważalnych braków na rynku mieszkaniowym:

Przypominam, że deweloperzy dostarczają mieszkańcom tego, czego mieszkańcy Polski najbardziej potrzebują. Warto mieć do na względzie podczas wyrażania swojej opinii na temat ich działalności.

Na koniec skontatował:

Potrzebujemy dialogu z deweloperami, aby inwestowali w centrum, a nie na obrzeżach. Taka jest nasza wizja Łodzi: powrót do miasta, miasto zrównoważone i zielone.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

S.S.

Wojciechowska Van Heukelom: Dużo kamienic to zasób, o którym miasto nie ma pojęcia. Łódź stała się Eldorado dla oszustów

Niespójne decyzje, kosztowne remonty, niezagospodarowane pustostany, dzika reprywatyzacja i tożsamość Łodzi. Łódzka społeczniczka Agnieszka Wojciechowska Van Heukelom o problemach swego miasta.


Pełnomocniczka Komitetu ds. referendum ws. odwołania prezydent Hanny Zdanowskiej wyjaśnia, że są zaniepokojeni tym, co się dzieje w ich mieście.

W Łodzi dzieje się bardzo źle i największą cenę tego ponoszą mieszkańcy.

Agnieszka Wojciechowska Van Heukelom stwierdza, że w Łodzi rządzi bardziej zaplecze prezydent Hanny Zdanowskiej niż ona sama. Efektem tego jest to, że

Decyzje są bardzo niespójne.

Wskazuje, że z powodu ciągłych remontów Łódź jest jednym z najbardziej zakorkowanych miast. Rozmówczyni Krzysztofa Skowrońskiego mówi o odnawianiu starych kamienic.

Przeciętny remont takiej kamienicy pochłania od 7 do 9 mln.

Po oddaniu do użytku szybko pojawiają się problemy, takie jak grzyb. Na dodatek mimo, dużej kolejki do mieszkań komunalnych wiele lokali stoi pustych.

Mamy około dwóch tysięcy pustostanów utrzymywanych z publicznych pieniędzy.

Nikt nie dba o zagospodarowanie tych pustostanów. Dochodzi do tego problem dzikiej reprywatyzacji.

Bardzo dużo kamienic to zasób, o którym miasto nie ma pojęcia. Łódź stała się El Dorado dla oszustów.

Media relacjonują problem czyścicieli kamienic. Łódzka społeczniczka dodaje, że problemem są także niestandardowe inwestycje, na które można wydawać więcej pieniędzy. Odnosi się też do kwestii tożsamości Łodzi. Przypomina, że

Była akcja wieszania pelerynek na pomnikach naszych bohaterów. To jest à propos promocji Łodzi, która jest taka kosztowna.

Czemu mimo tego Hanna Zdanowska wciąż wygrywa wybory? Jak mówi Agnieszka Wojciechowska Van Heukelom

Sądzę, że należałoby się przyjrzeć organizacji wyborów.

Zauważa, że za organizację wyborów prezydenckich odpowiadają prezydenci, którzy sami w nich startują.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

W Warszawie kuratorzy z Karaibów skupowali roszczenia do kamienicy za 50 zł. Straty miasta idą w miliardy

Powtórne odzyskanie kamienicy, za którą już raz zapłacił Skarb Państwa? Przestępstwa karne wobec lokatorów, korupcja, celowe pomijanie właścicieli lokali podczas reprywatyzacji? Witamy w Warszawie!

 

Adam Zieliński, członek komisji do spraw reprywatyzacji nieruchomości warszawskich mówi o raporcie sporządzonym przez komisję, w której uczestniczy:

W raporcie zebraliśmy takie resume dotyczące liczby postępowań, liczby decyzji, liczby nieruchomości, liczby nieprawidłowości […] jest to swego rodzaju spis treści co do potencjalnych naruszeń, przestępstw i nieprawidłowości. […]

Członek tej komisji przedstawia listę nieprawidłowości, które dotyczą afery reprywatyzacyjnej. Komisja zbadała kilkaset przypadków, w tym niektóre z nich wyraźnie świadczą o daleko idących manipulacjach oraz wyprzedawaniu niektórych kamienic za bezcen:

Piszemy o tym jak reprywatyzowano na rzecz zmarłych, kuratorów i kim byli ci kuratorzy z Karaibów. […] Pokazujemy skup roszczeń za 50 zł, że można było nabyć kamienicę za 50 zł i wyprowadzić ludzi z kamienicy zarabiając na tym miliony. […] Jak powtórnie odzyskać kamienicę, za którą zapłacił Skarb Państwa zapłacił w ramach umów międzynaroodowych obywatelom innych państw.

Dalej gość „Poranka WNET” wymienia kolejne patologiczne sytuacje oraz jawne łamanie prawa w postaci celowego pomijania właścicieli wyodrębnionych lokali, oraz wyłączanie ich z postępowania reprywatyzacyjnego:

Przestępstwa karne wobec lokatorów, korupcja […] miasto pomijało fakt tego, że zawarło ważne umowy najmu komunalnego z tysiącami osób, które było w zreprywatyzowanych kamienicach i miasto jakby zapominało o tym umowach. Wydawało swoich najemców poprzez wywieszenie ogłoszenia na klatce schodowej.

Komisja zbadała jak do tej pory kilkaset przypadków, wydała 120 decyzji w sprawie poszczególnych działek. Otwartych spraw jest około 300, do zbadania zaś ma jeszcze kilka tysięcy przypadków:

Raport ten mówi o stratach miasta na poziomie miliardów złotych. […] Miasto wprost wypłacało pieniądze na rachunki bankowe biznesu reprywatyzacyjnego. […] Operaty szacunkowe miasta lub beneficjentów reprywatyzacji pokazywane przy tych zwrotach były często kilkadziesiąt razy niższe niż realna wartość tych nieruchomości.

Adam Zieliński podkreśla, że nieliczna grupa sędziowska z Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie jest odpowiedzialna za orzecznictwo wobec spraw reprywatyzacyjnych. Większość z nich wygrywa warszawski ratusz. Wobec czego sprawy te idą do wyższej instancji, czyli do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

K.T. / A.M.K.

Zabłocki: Nie porzucimy tematu Przychodni dla Weteranów i Kombatantów której zamknięcia chce prezydent Trzaskowski

Wojciech Zabłocki obiecuje walkę o przychodnię dla kombatantów, negatywnie ocenia działania władz Warszawy, komentuje aferę reprywatyzacyjną oraz mówi o reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego.

 

Wojciech Zabłocki, radny do sejmiku województwa mazowieckiego porusza temat zamknięcia Przychodni dla Weteranów i Kombatantów przy ulicy Litewskiej 11/13, która nieprzerwanie od 15 lat niosła pomoc powstańcom oraz weteranom. Decyzję co do jej zamknięcia podjął Prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Rafał Trzaskowski:

Od dawna wiadomo było, że umowa na utrzymywanie przychodni dobiega końca i trzeba ją przedłużyć, ale widać, że zainteresowanie miasta skupia sie na zupełnie innych kwestiach. Będę złośliwy, ale jeżeli chodzi o  parady równości czy jakieś manifestacje poglądów LGBT,  to prezydent miasta bardzo gorliwie interesuje się tymi tematami. Tymczasem kiedy chodzi o sprawy historii, kultury, naszej tradycji, to widać, że jest to spychane na drugi plan.

Gość Tomasza Wybranowskiego zobowiązał się do kontynuowania tematu utrzymania przychodni znajdującej się przy ul. Litewskiej 11/13:

Obiecuję, że ten temat nie zostanie pozostawiony sam sobie. […] Nie porzucę tego tematu i zrobię wszystko, aby w drużynie na różnych szczeblach zaopiekować się tym tematem.

Wojciech Zabłocki poruszył również temat afery reprywatyzacyjnej w kontekście praskich kamienic:

Wiemy, że w wielu przypadkach sądy uchylają decyzję komisji weryfikacyjnej  i to jest dramat. Nie było takich przypadków jak mi dobrze wiadomo jeszcze na Pradze, ale boję się, że może się to zdarzyć. Praca komisji jest podważana przez sądy i to też daje do myślenia, jak działa u nas wymiar sprawiedliwości. Na pewno reforma sądownictwa jest potrzebna.

Jak dodaje, zanim wybuchła afera reprywatyzacyjna, wielu radnych, samorządowców, działaczy, mieszkańców od lat alarmowało, że może coś złego się dzieje, tylko nie było żadnego zainteresowania władz:

Nie było też możliwości działania, bo rządziła już Platforma Obywatelska. […] Czytałem dokumenty o tym, jak to było przeprowadzane w czasach moich poprzedników. Pan Marek, który na szczęście teraz siedzi za kratkami i bardzo dobrze, gdyż pisał on tak prymitywne i bezczelne pisma gdzieś na kartce w stylu „Proszę natychmiast mi oddać nieruchomość w kamienicy” i to jedno zdanie starczało żeby uzyskiwać budynki […]

W drugiej części rozmowy, Wojciech Zabłocki poruszył kwestię reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego, które jak przypomniał, było powołane 100 lat temu, po odzyskaniu niepodległości. Jednak  przez drugą wojnę  światową zbiory zostały częściowo zniszczone. Te, które się ostały, zostały porozdzielane pomiędzy różne instytucje, w tym Instytut Polskiej Akademii Nauk.

Uważam, że mamy dziedzictwo, które jest wyjątkowe w skali europejskiej. Mamy dziś piątą kolekcje w Europie – 8 milionów egzemplarzy różnych zwierząt, dinozaurów, poprzez żyjątka i różne istoty morskie, przez gady, płazy, ptaki i owady. Posiadamy ogromne bogactwo przyrodnicze, w tym prawdopodobnie największe zbiorowisko kolibrów.

Działania Wojciecha Zabłockiego w celu reaktywacji Narodowego Muzeum Przyrodniczego zostały zauważone i kontynuowane. Posłowie Kornel Morawiecki oraz Lech Antoni Kołakowski mocno wsparli projekt stworzenia na Pradze Północ Narodowego Muzeum Przyrodniczego. Skierowali oni odpowiednią interpelację do ministrów Piotra Glińskiego, Jarosława Gowina oraz Henryka Kowalczyka:

Temat jest znany. Mamy na razie odpowiedź Ministerstwa Środowiska, który zastanawia się, jak znaleźć finansowanie unijne dla tego typu projektu. Mamy wparcie Polskiej Akademii Nauk, jest przychylność władz Miasta Stołecznego Warszawy, które zgodzą się na bezpłatne przekazanie gruntu i nieruchomości na ten cel. Polska Akademia Nauk przekaże zbiory i wiedze i też mam nadzieję na pomoc naukowców.

A.M.K.