Jarosław Sachajko: ważne, by ukraińskie zboże trafiało do Afryki, Hiszpanii, a nie zostawało w polskich elewatorach

Featured Video Play Icon

Poseł Kukiz15 jak brak możliwości eksportu ukraińskiego zboża, wpływa na życie mieszkańców wielu krajów, także europejskich. Wyjaśnia jakie działania należy podjąć, by zażegnać kryzys humanitarny.

Wojna na Ukrainie stwarza duże problemy dla rolnictwa. Podkreśla to mocno dr Jarosław Sachajko, zaznaczając, że niedostępność ukraińskiego zboża na rynku nie wpływa jedynie na kraje Afryki. Wpływa także, na życie Hiszpanów.

W tym momencie 7.5 tys. hiszpańskich rolników zbankrutowało, bo nie mieli dostępu do ukraińskiego zboża.

Pogłębianie światowego kryzysu żywnościowego może być taktyką Władimira Putina na wygranie trwającej wojny. Gość Radia Wnet przypomina, że Rosja miała już kiedyś przywódcę działającego podobnie.

Polityka Putina jest taka sama jak Stalina. Chce on zagłodzić ludzi w Afryce.

Krysy humanitarny mogłaby zażegnać Unia Europejska, jednak jej urzędnicy nie do końca zdają się rozumieć wagę problemu. Zdaniem dr. Sachajko należy zrobić wszystko, aby ukraińska żywność nie zalegała tam, gdzie nie jest zupełnie potrzebna.

Ważne jest, by ukraińskie zboże trafiało do krajów Afryki, Hiszpanii, a nie zostawało w polskich elewatorach. Unia Europejska ma na tyle duże siły zbrojne, że byłaby w stanie utworzyć korytarze morskie od Odessy i przewieźć żywność.

K.B.

Piotr Witt: Zwycięstwo armii sowieckiej nad faszyzmem to mit założycielski ZSRR

Korespondent Radia Wnet we Francji demaskuje rosyjskie kłamstwa dotyczące II Wojny Światowej.

Piotr Witt wyjaśnia w jaki sposób w Związku Radzieckim i teraz w Rosji przedstawiana jest II Wojna Światowa. Sowieci próbowali wmówić całemu światu, że pokonanie Niemiec, to wyłącznie ich zasługa.

Bezpośrednio po wojnie istniała jeszcze narracja, że pokonanie Hitlera to wspólne dzieło Brytyjczyków, Amerykanów i ZSRR. Później jednak komuniści zaczęli przemilczać zasługi byłych sojuszników.

Taka wersja zdarzeń jest oczywiście nieprawdziwa. Korespondent Radia Wnet przypomina, że radziecka armia na początku wojny z Niemcami była w fatalnej kondycji.

Jej trzon stanowiła bosa, słabo uzbrojona piechota. Nie miała ona szans w walce z nazistowskim wojskiem. Dopiero dostawy uzbrojenia i żywności od Amerykanów i Brytyjczyków wyrównały szanse.

K.B.

Dr Patey: postawa twarda wobec wojny na Ukrainie, nawet jakaś interwencja wojskowa, nie musi prowadzić do najgorszego

Featured Video Play Icon

Ekspert Warsaw Institute o wizycie Joego Bidena w Brukseli, twardej postawie wobec Rosji i ambiwalentnym stanowisku Turcji.

Dr Mariusz Patey sądzi, że wizyta amerykańskiego prezydenta w Brukseli ma służyć przedyskutowania wspólnego stanowiska z europejskimi partnerami. Przywódcy zachodni próbują zatrzymać wojnę na Ukrainie bez bezpośredniego włączenia się w konflikt militarnie.

Realizacja scenariusza w którym NATO wchodzi do gry wiąże się z wieloma ryzykami, o których nie chcę nawet wspominać.

Ekspert Warsaw Institute przypomina, że próbowano powstrzymywać Hitlera środkami dyplomatycznymi. Francja przeliczyła się licząc, że konferencja monachijska zaspokoi niemiecki apetyt.

Postawa twarda, nawet jakaś interwencja wojskowa, nie musi prowadzić do najgorszego.

Dr Patey przypomina, że w wojnie koreańskiej uczestniczył tandem Stalin-Mao. Nie wybuchła wówczas III wojna światowa.

Kolejny epizod to był kryzys kubański. […] Związek Sowiecki uznał, że  […] będzie można z Kuby zrobić lądowy lotniskowiec Związku Sowieckiego.

Wówczas, jak mówi, Chruszczow się cofnął. [Sowieci zgodzili się na wycofanie swych instalacji z Kuby w zamian za gwarancje bezpieczeństwa dla wyspy i wycofanie amerykańskich rakiet z Turcji- przyp. red.] Rozmówca Magdaleny Uchaniuk mówi także o roli Turcji w obecnym konflikcie.

Turcja wielokrotnie już była używana przez służby specjalne rosyjskiej i rozgrywana na terenach poradzieckich.

Przypomina, że Turcja wsparła abchaskich separatystów. Podobnie było w Osetii Płd. i Gagauzji. Wskazuje, że w Syrii i Libii Turcja znalazła się po przeciwnej stronie niż Rosja.

Nadal Turcja chciałaby zjeść ciasto i mieć ciastko.

Nasz gość dodaje, iż w interesie Ankary jest utrzymanie integralności i niezależności Ukrainy. Jednocześnie nie chce ze względów gospodarczych za bardzo antagonizować Rosji.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Likwidacja Stowarzyszenia Memoriał przez Putina. Prof. Legucka: to ogromny cios i wielka hańba dla współczesnej Rosji

Featured Video Play Icon

Analityczka ds. Rosji w programie „Europa Wschodnia”, przedstawicielka PISM komentuje likwidację Stowarzyszenia Memoriał przez Władimira Putina.

Prof. Agnieszka Legucka wypowiada się na temat likwidacji Stowarzyszenia Memoriał przez prezydenta Federacji Rosyjskiej – organizacja zajmowała się badaniem zbrodni stalinowskich. Analityczka uważa, że jest to dowód nieumiejętność rozliczania się Rosji ze swoją przeszłością.

To ogromny cios i wielka hańba dla współczesnej Rosji. Przybito niemalże ostatni gwóźdź do tego, jak współczesna Rosja rozlicza się ze swoja przeszłością.

Zadaniem Stowarzyszenia było ustalenie – na bazie dostępnych dokumentów – czy dane wydarzenie można było zaliczyć jako zbrodnię stalinowską. Jak twierdzi gość „Kuriera w samo południe”, na chwilę obecną mamy do czynienia z idealizacją Związku Sowieckiego.

Związek Sowiecki postrzega się tylko w kontekście wielkiego państwa, industrializacji i skoku cywilizacyjnego.

Zdaniem Profesor cały proceder jest próbą politycznego zdyskredytowania całego Memoriału – oraz jego działacza, Jurija Dmitrijewa –  w procesie karnym.

Ta organizacja została uznana za tzw. zagranicznego agenta. Będąc „agentem” jest obowiązek podawania tej informacji. Stowarzyszenie podobno nie robiło tego regularnie.

Dodaje, że – mimo ogólnokrajowego charakteru działalności organizacji oraz wszystkich kontrowersji wokół tematu, wielu Rosjan jest świadomych istnienia Stowarzyszenia.

Niepozytywne jest to, że 70% Rosjan nie wie i nie słyszało nigdy o Stowarzyszeniu Memoriał. Rosjanie nie interesują się tym, co jest związane z polityką.

Gość „Kuriera w samo południe” komentuje również bieżącą, napiętą sytuację międzynarodową. Jej zdaniem konflikt zbrojny na skalę międzynarodową nie leży w interesie prezydenta Federacji Rosyjskiej.

Pełnoskalowa wojna nie jest Putinowi na rękę.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Prof. Szeremietiew: potrzebujemy sytemu obrony, który pokaże przeciwnikowi, że nie będzie nas w stanie zaatakować

Prof. Romuald Szeremietiew m.in o możliwości formalnej aneksji Doniecka i Ługańska przez Rosję oraz o kremlowskiej polityce ekspansji prowadzonej metodą małych kroków.


Prof. Romuald Szeremietiew sądzi, iż Rosja poprzez działania na granicy z Ukrainą chce odbudować swoje wpływy na terenie Europy Wschodniej.

Rosja wyrywa kawałki terytoriów swoim sąsiadom. Jak ocenia były minister obrony narodowej, nie należy się spodziewać wojny na pełną skalę. Możliwe jest oficjalna aneksja opanowanych przez separatystów Doniecka i Ługańska.

Ekspert porównuje ustępstwa wobec Rosji Władimira Putina do ustępstw wobec Niemiec Adolfa Hitlera. Jest zwolennikiem ostrej polityki dyplomatycznej wobec Moskwy. Oponuje nawet za zerwaniem stosunków gospodarczych z dyktaturą.

 Prezydent Rosji zdaje sobie sprawę, że nie może sobie pozwolić na zbyt gwałtowny krok, gdyż spotka się to z reakcją. Małe kroki powodują tylko niewielkie sankcje. Gość Poranka Wnet zauważa, że w 1939 r. Związek Sowiecki, tak jak obecna Rosja, wydawał się być potęgą militarną.

Wojna z Finlandią pokazała, że niestety dla Stalina, to nie byłaby taka siła jak się wydawała.

Rosjanie nie ukrywają rakietowego uzbrojenia po zęby obwodu kaliningradzkiego. Odradzane są w nim także jednostki wojskowe. Prof. Szeremietiew krytykuje polskie przygotowania do obrony w czasach rządów PO-PSL. Jest przeciwnikiem zlikwidowania poboru do wojska.

Nie sądzi, aby Rosja zdecydowała się użyć przeciwko naszemu krajowi broni atomowej, gdyż zamknęłaby sobie tym dalszą drogę na Zachód drugim Czarnobylem.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Prof. Szeremietiew o Strajku Kobiet: Młodzież musi się wyszumieć, ale niepokojące jest uderzenie w państwo polskie

Prof. Romuald Szeremietiew o zamęcie, rozróbach i uderzeniu w polskie państwo oraz tendencji do odrzucania tożsamości polskiej na rzecz wielokulturowej wspólnoty.

Jak mówi prof. Romuald Szeremietiew, w Strajku Kobiet jest mało sensu. Będziemy go wspominać jako okres zamętu. Określa SK jako rodzimych hunwejbinów. Wskazuje na pojawiające się incydentalnie rozróby.

Największym osiągnięciem protestów są kawałki kartonu z coraz głupszymi hasłami. Nasz gość ocenia, że opozycja chce wykorzystać Strajk do odsunięcia Zjednoczonej Prawicy od władzy. Stwierdza, iż „można rozumieć, że młodzi muszą się rozumieć”. Niepokojące jest jednak uderzenie w państwo polskie.

 Rozmówca Łukasza Jankowskiego podkreśla, że Polacy walczyli o swoją wolność w bardziej poważny sposób niż maszerowanie z kawałkiem kartonu. Obecne ekscesy są zaś, jak mówi, uderzeniem w strukturę państwa, które nazywa się PRL-bis.

Opozycjoniści nie rozumieją, że jeśli wygrają wybory, to będą musieli w tym państwie funkcjonować.

Gość Popołudnia WNET stwierdza, że odrodziła się tendencja, która dążyła do likwidacji państwowości polskiej. Przypomina, że Hitler i Stalin chcieli zlikwidować Polskę, a przed nimi zaborcy. Część Polaków uwierzyła w czasach zaborów, że trzeba się pogodzić z byciem mniejszością w obcym państwie.  Prof. Szeremietiew ocenia, iż widzimy obecnie kolejną próbę stworzenia utopii. Niektórzy twierdzą, że państwowość polska nie jest potrzebna i należy podporządkować się komuś silniejszemu.

 Były minister obrony narodowej odnosi się do negatywnego wyniku ćwiczeń wojskowych polskiej armii. Zauważa, iż osłabienie w Polakach wiary o tym, że jesteśmy w stanie się obronić jest na rękę naszym wrogom.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Abgarowicz: Mówiąc o integralności granic zatwierdzamy coś, co zatwierdził Stalin. Nie ma Armenii bez Karabachu

Jan Tomasz Abgarowicz o konflikcie między Azerami a Ormianami, nienawiści pierwszych do ostatnich, udziale Turcji, postawie Rosji i reakcji Polski.

Sytuacja w Górskim Karabachu, a w tej chwili Armenii nie napawa optymizmem, a nas zasmuca. Reakcja świata jest przerażająca.

Jan Tomasz Abgarowicz przeciwstawia międzynarodowe uznawanie integralności granic Azerbejdżanu zasadzie samostanowienia narodów, przywołując przykład Kosowa. Zostało ono powołane „by chronić ludność Kosowarów przed Serbami”. Podkreśla, że Ormianie wskutek zaszłości historycznych nie mogą żyć w jednym kraju z Azerami, co potwierdzają obecne zdarzenia. Porównuje to do sytuacji między Polakami a Ukraińcami.

Była różna władza ormiańska, perska, turecka, a ludzie żyli obok siebie w wioskach. Jakieś współżycie było.

W maju 1918 r. powstała Demokratyczna Republika Armenii i zanim uległa bolszewikom w 1920 r. walczyła z Azerbejdżanem. Echa tych walk zostały uchwycone w opisie Baku zawartego na kartach „Przedwiośnia” Stefana Żeromskiego.

Jeśli mówimy o integralności granic to zatwierdzamy coś, co zatwierdził Stalin.

Przypomina, że w należący do Azerbejdżanu Nachiczewan był przed I wojną światową zamieszkany w 80 proc. przez Ormian. Obecnie prawie ich już tam nie ma. W czasie trwającego w latach 1918-1920 konfliktu miały miejsce pogromy miały miejsca pogromy mniejszości narodowych.

My Ormianie stoimy na stanowisku samostanowienia. […] Nie ma Armenii bez Karabachu, to jeden z trzech głównych ośrodków, kiedy powstał naród ormiański, grubo przed Chrystusem.

Prezes Fundacji Kultury i Dziedzictwa Ormian Polskich podkreśla, że Azerowie czują wielką nienawiść do Ormian. Przywołuje zbrodnię z lutego 2004 r., kiedy to azerski oficer Ramil Səfərov, w czasie natowskiego kursu języka angielskiego w Budapeszcie zamordował siekierą oficera ormiańskiego Gurgena Margaryana. W 2006 r. Səfərov został skazany na dożywocie i przesiedział w węgierskim więzieniu 6 lat. Następnie miała miejsce jego ekstradycja do Azerbejdżanu. Tam, zamiast kontynuować odsiadywanie wyroku

Na lotnisku został w przyjęty na lotnisku z honorami, jak bohatera. Awansowano go na majora i dostał żołd oficerski.

Zwraca uwagę, że Turcja zawsze była po stronie Azerbejdżanu, co jest zrozumiałe, wobec bliskości tych narodów. Podkreśla przy tym, że nie powinno być tak, że „członek NATO napada na inny kraj”. Polska powinna  zareagować w związku z działaniami swego sojusznika z Sojuszu.

Turecki F-16 zestrzelił armeński samolot na terenie Armenii, nie Górskiego Karabachu.

Azerowie korzystają ze wsparcia Turcji, natomiast Rosja takiego wsparcia Armenii nie zapewnia. Stwierdza, że Kreml być może „powtarza strategię Stalina” tzn.

Niech jedni i drudzy się wyniszczą, a my będziemy tym zarządzać.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Józef Białek: Korzeni LGBT należy szukać w programie ideowym Iluminatów. Idziemy do końca cywilizacji białej rasy

Józef Białek o celach ruchu LGBT, podążaniu śladem pieniędzy, George’u Sorosie, imigrantach i wzroście liczby homoseksualistów.


Józef Białek odpowiada na pytanie o cele ruchu LGBT, które opisał w swojej książce „Czas Sodomy”. Stwierdza, że korzeni tego ruchu

Należy szukać w programie ideowym Iluminatów, którzy stworzyli program walki z Kościołem i Tronem.

Reprezentowali go tacy ludzie jak markiz de Sade, Zygmunt Freud, czy Aleksandra Kołłątaj. Bolszewicką rewolucję seksualną przerwał, jak mówi nasz gość, Józef Stalin.

Józef Białek wskazuje, że w czasach PRL homoseksualiści byli także wysoko postawieni ludzie i nikt ich z tego powodu nie ruszał. Zauważa, że w skutek działań ruchu LGBT odsetek ludzi deklarujących się jako homoseksualiści wzrósł z jednego do trzech procent.

Staje się modne to. […] Dzisiaj wzrasta nam liczba lesbijek, homoseksualistów, jakichś innych zboczeń.

Autor książek zauważa, że ktoś lobby LGBT musi finansować. Zwraca uwagę na Fundusze Norweskiej, których rozprowadzaniem zajmuje się Fundacja Batorego. Budżet tej ostatniej wynosi 200 mln zł, z czego 37 mln pochodzi z Funduszy Norweskich.

To jest cel walki z chrześcijaństwem, to jest cel końca naszej cywilizacji. […] Idziemy do końca cywilizacji białej rasy.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę na imigrację do Europy w wyniku której przybysze z Południa zastępują rdzenną ludność. Dodaje, że pieniądze na fundacje takie, Fundacja Batorego idą z Nowego Jorku i z Europy „od ludzi tej samej grupy etnicznej”, do których zalicza się George Soros.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Świrski: Putin chce wypchnąć nasz kraj z NATO. Nikt nie będzie chciał bronić antysemitów i sprawców Holocaustu

Maciej Świrski o tym, czemu i komu służy fałszywy obraz Polski za granicą i jak można mu się przeciwstawiać.

Maciej Świrski mówi o fałszywym obrazie Polski za granicą, który jest wynikiem „bezczynności władz polskich do 2015 r.”.  Był on szerzony jeszcze w czasie zimnej wojny, przez ludzi takich jak Bolesław Gebert, sowiecki szpieg na terytorium Stanów Zjednoczonych. Przekonywał on, że Polska jako antysemicki kraj zasługuje, aby być pod sowieckim butem, pod którym stanie się mniej antysemicka. Skutkiem takiej działalności jest przyjęcie tez propagandy sowieckiej przez elity dziennikarskie wielu krajów, w tym Francji i USA. Jak stwierdza nasz gość:

To, co mówi Putin jest kontynuacją sowieckiej propagandy.

Przywołuje słowa Jewgienija Satanowskiego, który stwierdził o zbrodni katyńskiej, że „Stalin nie miał wyjścia, musiał to zrobić”.  Jest to już nie łagodniejsza forma propagandy sowieckiej, ale „agresywny zwrot antypolski”. Tezy wygłaszane przez rosyjskiego prezydenta mają zdaniem Świrskiego wypchnąć nasz kraj z NATO.

Nikt nie będzie chciał bronić antysemitów i sprawców Holocaustu.

Odpowiedzią na to powinien być zdaniem prezesa Reduty Obrony Dobrego Imienia „postawienie platformy antykomunistycznej, mówienie tego, czym komunizm był”. Przypomina, że także wielu Rosjan padło ofiarą komunizmu, dlatego powinniśmy szukać z nimi braterstwa na gruncie prawdy.

Świrski komentuje uroczystości w Jad Waszem. Stwierdza, że zorganizowali je sami Rosjanie. Zwraca uwagę na rozmiar imigracji ze Związku Radzieckiego do Izraela. Jak mówi, rosyjski jest drugim najczęściej używanym językiem w Izraelu. Zdaniem rozmówcy Aleksander Wierzejskiego:

Izrael ma interesy związane z Polską i możemy to wykorzystać żeby osłabić relację z Polską.

Uważa, że nasz kraj mógłby dołączyć do krajów przeciwnych ruchowi Boycott, Divestment and Sanctions- palestyńskiemu ruchowi zachęcającego do sankcji przeciw Państwu Izrael za jego postawę wobec Terytoriów Okupowanych. Jednak nie powinniśmy robić tego za darmo, lecz na zasadzie do ut des.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Rosyjski politolog o mordzie katyńskim: Stalin po prostu wypełniał obowiązki głównodowodzącego armią

W poniedziałek prezes Instytutu Bliskiego Wschodu Jewgienij Satanowski stwierdził w programie pierwszym rosyjskiej telewizji publicznej, że Stalin miał rację rozkazując rozstrzelać polskich oficerów.

Jewgienij Satanowski, cytowany przez portal dorzeczy.pl, stwierdził na antenie państwowej stacji Rossija 1:

Stalin po prostu wypełniał obowiązki głównodowodzącego armią – we wszystkim, co wydarzyło się w Katyniu i we wszystkim, co było związane z Powstaniem Warszawskim. […]  Żaden normalny dowódca wojskowy nie pozostawiłby na swoich tyłach grupy dobrze przygotowanych oficerów z wrogiej armii.

Na uwagę prowadzącego program, że „to okropne” odpowiedział, iż „to życie, to historia”. Tej ostatniej, jak podkreślił, nie tworzą ludzie z czystymi rękami:

Zgadza się, Stalin był tyranem i katem. Tak! A kto nim nie był?! Piłsudski?

Były prezes Rosyjskiego Kongresu Żydów oskarżył również Polaków o antysemityzm, stwierdzając, że nawet gdyby nie Niemcy, to Polacy wymordowaliby swoich żydowskich sąsiadów w Jedwabnem. Przeprowadzaną przez powojenny rząd Akcję Wisła nazwał rzezią na Ukraińcach.

Tłumaczyli, że to źli komuniści wysiedlili Łemków. Skoro polska demokracja jest tak wspaniała, to dlaczego nie pozwolili im wrócić?

Autor cytowanych słów nie wspomniał o tym, że część wysiedlonych wróciło na swe rodzinne ziemie jeszcze w latach 50.

A.P.