Bielewicz: Donald Trump zapowiedział nowe sankcje na Nord Stream II. W końcu formalnie Wielka Brytania wyszła z UE

Jerzy Bielewicz o zapowiedzi nowych sankcji na Nord Stream II, które ogłosił Donald Trump oraz o wynegocjowanym porozumieniu między rządem Jej Królewskiej Mości a Komisją Europejską.

Dania wczoraj ogłosiła, że od 15 stycznia wznowione będą roboty na wodach terytorialnych Danii.

Tymczasem nowe sankcje na Nord Stream II zapowiedział prezydent Donald Trump. Jak będzie wyglądać będzie polityka jego następcy? Jerzy Bielewicz nie sądzi, aby kierunek polityki amerykańskiej w przyszłości się zmienił. Podkreśla tę informację, ponieważ wielu się obawia, iż prezydent Joe Biden kierunek tejże polityki radykalnie zmieni.

Jednocześnie Boris Johnson i Ursula von der Leyen mogą odtrąbić sukces. Udało im się porozumieć, co do kwot połowów ryb na wodach brytyjskich. Porozumienie oznacza wyjście Zjednoczonego Królestwa z Unii Europejskiej:

W końcu formalnie Wielka Brytania wyszła z Unii.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Wybuchy w polskich sklepach w Holandii. Bielewicz: Reakcja rządu musi być szybka i silna. To nie może przejść bez echa

Jerzy Bielewicz komentuje niewyjaśnione eksplozje w trzech polskich sklepach w holenderskich miejscowościach Beverwijk, Heeswijk-Dinther i Aalsmeer.

Jesteśmy eksporterem żywności.To historia sukcesu polskiej gospodarki, że tyle eksportujemy.

Jerzy Bielewicz komentuje zaskakującą sytuację w Holandii. W Królestwie Niderlandów bowiem ucierpiał już trzeci polski sklep. Wybuchły tam ładunki wybuchowe. Zdaniem ekonomisty reakcja polskiego rządu powinna być bardzo silna. Ma to bardzo ważne znaczenie.

Nie tylko Polacy są klientami polskich sklepów.

Podkreśla, że uderza to nie tylko we właścicieli sklepów, ale w całą lokalną polską społeczność. Pyta się retorycznie, co by się działo, gdyby chodziło o wybuchy w żydowskich sklepach. Bielewicz przypuszcza, że te ładunki mogą być prowokacją bądź walką konkurentów.

W hitlerowskich Niemczech zaczynało się od wybijania szyb.

Działanie polskiego MSZ powinno być szybkie  i zdecydowane w tej sprawie.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Witold Waszczykowski, Marek Jurek, Jan Filip Libicki, Jerzy Bielewicz – Popołudnie WNET – 01.12.2020

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście „Popołudnia WNET”:

Witold Waszczykowski – eurodeputowany PiS, były minister spraw zagranicznych;

Marek Jurek – historyk, polityk, były marszałek Sejmu;

Jan Filip Libicki – senator Koalicji Polskiej;

Jerzy Bielewicz – finansista, „Gazeta Bankowa”


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Wydawca: Jan Olendzki

Realizator: Marcin Głos


Witold Waszczykowski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Witold Waszczykowski stwierdza, że media niemieckie wprost przyznają, iż trwa ideologiczny spór o prawa państw członkowskich. Ocenia uleganie rzekomej solidarności naiwnością. „To wszystko są instrumenty walki o władze” – ocenia. Wyjaśnia, że Bułgarię i Rumunię można szantażować trzymaniem ich z dala od strefy Schengen.

Europoseł wskazuje, że gdyby mechanizm praworządności by wszedł w życie to Komisja Europejska mogłaby de facto decydować, kto wygrywa wybory w państwach członkowskich. Dodaje, że unijna lewica powinna zdawać sobie sprawę, że jest to broń obosieczna, która przy innym układzie politycznym może być użyta przeciwko niej. Zaznacza, że „nie ma żadnego modelu praworządności w Europie”, do którego można by się odwoływać oceniając praworządność w poszczególnych państwach.

Polityk zauważa, że w sytuacji gdy Polska, Słowenia i Węgry wyszły naprzód sprzeciwiając się nowemu mechanizmowi, inne państwa nie wychodzą już z krytyką. Tłumaczy, że w Parlamencie Europejskim rządzi koalicja czterech partii lewicowo-liberalnych. Dodaje, iż „wykazaliśmy, że strefy wolne od LGBT były kłamstwem ze strony prowokatorów LGBT”. Mimo to Ursula von der Leyen przywołała te strefy w swoim wystąpieniu na temat stanu Unii.

Waszczykowski zauważa, że ze strony niemieckiej zaczynają pojawiać się słowa o kompromisie. Dla Niemców zawetowanie budżetu unijnego byłoby bowiem klęską ich prezydencji. Stwierdza, że UE mamy do czynienia z falandyzacją prawa.


Marek Jurek / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Marek Jurek informuje, że inicjatywa „Tak dla rodziny, nie dla gender” to projekt wypowiedzenia konwencji stambulskiej i przedłożenie na forum międzynarodowej alternatywy dla tej konwencji. Chodzi o pokazanie, że „w Unii Europejskiej jest miejsce dla państw identyfikujących się z cywilizacją chrześcijańską”.

Polityk zauważa, że Parlament Europejski domaga się od Polski nie tylko unieważnienia ostatniego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, ale też poprzednich orzeczeń w sprawie aborcji, powołując się na ich sprzeczność z konwencją stambulską. Ta ostatnia otwiera drogą do nieograniczonej inżynierii społecznej.

Gość Popołudnia Wnet mówi, gdzie można wydrukować karty, aby zbierać podpisy pod inicjatywą. Zebrane podpisy należy wysłać pod warszawski adres komitetu.


Jan Filip Libicki przypomina, iż głosował przeciwko konwencji stambulskiej i nie zaszły od tego czasu żadne okoliczności, które by zmieniły jego zdanie w tej sprawie. Zaznacza, że Koalicja Polska dalej ma sens po odejściu Kukiz ’15. Istniała ona gdy przystąpili do niej przedstawiciele Unii Europejskich Demokratów i inni politycy. Paweł Kukiz nie był twórcą Koalicji Polskiej, choć był w niej obok PSL-u najbardziej rozpoznawalny. Postulaty Pawła Kukiza ocenia jako ciekawe i słuszne. Czy są jednak społecznie zrozumiałe i nośne? Senator Koalicji Polskiej wątpi w to.

Zauważa, że uchwała przyjęta przez PSL mówiła o końcu współpracy z Pawłem Kukizem, nie z jego posłami lub jego ruchem. Wskazuje na język, jakim posługuje się muzyk, przypominając debatę nad wpisaniem członkostwa Polski w UE.

Zaznacza, iż głosował przeciwko traktatowi lizbońskiemu uważając, iż traktat nicejski był lepszy dla Polski. Zwolennikiem traktatu lizbońskiego był zaś, jak mówi, prezydent Lech Kaczyński.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje słowa marszałka Zgorzelskiego, który stwierdził, że nie ma już większości w Senacie. Podkreśla, ludowcy, że nie otrzymali w Senacie od swoich kolegów takiego wsparcia ws. piątki, dla jakiego zwierząt oczekiwali. Dotąd senatorowie PSL głosowali za ważnymi dla Koalicji Obywatelskiej projektami w zamian za wzajemność. Obecnie będą rozpatrywać każdą ustawę indywidualnie.

Jan Filip Libicki zauważa, że Szymonowi Hołownii trudno będzie utrzymać  przez następne trzy lata obecne poparcie bez reprezentacji parlamentarnej. „Rosnące sondaże Szymonowi Hołownii mogły zawrócić w głowie” – wskazuje. Mówi, iż w sprawie aborcji głosy w PSL są podzielona. Osobiście cieszy się z usunięcia przesłanki eugenicznej przez TK.


Jerzy Bielewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jerzy Bielewicz wskazuje, iż sytuacja Polski jest dobra w porównaniu do reszty Europy. Francja będzie zadłużona na 120 proc. swego PKB. Mamy więc przestrzec do negocjacji z Unią Europejską.

Publicysta „Gazety Bankowej” zauważa, że Centralny Port Komunikacyjny bezpośrednio konkuruje z niedawno wybudowanym berlińskim lotniskiem.  CPK będzie miało strategiczne znacznie z punktu widzenia obronności NATO. Drogi i linie kolejowe do niego prowadzące wspierane są finansowo z funduszy unijnych.

Bielewicz odnosi się do walki wyborczej w Stanach Zjednoczonych, która wciąż trwa. Nawet po zaprzysiężeniu Joego Bidena czekać Amerykanów będą wybory uzupełniające do Senatu. Wskazuje, że zwolennicy Kamali Harris liczą, że Biden w ten, czy inny sposób przestanie być prezydentem w czasie swej kadencji, tak, iż Harris zostanie jego następcą.

Finansista mówi, że giełda od poprzedniego kryzysu nieustannie idzie w górę. Niekoniecznie jest wiarygodnym miernikiem gospodarki. Zauważa, że stosunki między USA a RFN nie poprawią się za prezydentury Bidena, gdyż Demokrata także jest przeciw budowie Nord Stream II. Dodaje, iż „Chiny wręcz stawiają żądania Joe Bidenowi przez swe tuby propagandowe”. Chcą oni, by amerykańska administracja nie oddzielała KPCh od narodu chińskiego.

Jerzy Bielewicz: Rodzina Joe Bidena korzystała z tego, że był wiceprezydentem- jeździła po świecie zbierając pieniądze

Jerzy Bielewicz o złej sytuacji na światowych giełdach, skutkach gospodarczych ponownych zamknięć krajów oraz o słowach Tony’ego Bobulinskiego na temat interesów rodziny Bidenów.


Jerzy Bielewicz mówi o tragicznej sytuacji epidemicznej krajów takich jak Belgia, Czechy, Hiszpania, czy Wielka Brytania. Skutkiem są nowe lockdowny, przez które cierpi gospodarka.

Tak jak Covid zaraził gospodarkę na wiosnę, tak teraz dobija gospodarkę.

Finansista wskazuje na dobre wyniki polskiej produkcji przemysłowej we wrześniu. W Stanach Zjednoczonych trwa kampania wyborcza, więc na razie lockdownu tam nie będzie.

Druga fala Covidu idzie też do Stanów Zjednoczonych w opinii ekspertów.

Dziennikarz zauważa, że w USA mamy do czynienia także z zamieszkami i napięciami etnicznymi. Na ostatniej prostej dobrze sobie radzi Donald Trump- ocenia. Prawicowe media zwracają uwagę na słowa Tony’ego Bobulinskiego, który zatrudniony był w firmie, w której udziałowcami byli Jim i Hunter Bidenowie (czyli młodszy brat i syn kandydata na prezydenta).

Ponoć sam big man, czyli ówczesny wiceprezydent, miał w ten firmie duży udział

W zakładaniu spółki brał udział chiński wysoki urzędnik a ChRL darował firmie 5 mln dolarów. Bobulinski, jak zauważa Bielewicz, ma informacje w tej sprawie z pierwszej ręki. Chodzi o sektor energetyczny.

Wygląda na to, że rodzina Joe Bidena korzystała z tego, że był wiceprezydentem- jeździła po świecie zbierając pieniądze.

Demokraci, zwolennicy Bidena, mogą nie pójść do wyborów. Biden ciągle daje plamy. Zapomniał imienia i nazwiska kontrkandydata. Przestrzegał przed tym, co będzie jeśli „George” będzie rządzić kolejne cztery lata.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Bielewicz: Gdyby nie stymulacja gospodarki, załamałby się handel międzynarodowy. Nikt nie może mieć pretensji do rządu

Jerzy Bielewicz o deficycie budżetowym i tym, dlaczego był on konieczny oraz o wyborach prezydenckich w Stanach Zjednoczonych.

Gdyby banki centralne nie wyłożyłyby pieniędzy na tą stymulację, to doszłoby do załamania handlu międzynarodowego.

Jerzy Bielewicz komentuje informacje, wedle których deficyt na koniec tego roku ma wynieść 109,3 miliarda złotych. Tak ogromny deficyt spowodowany jest reakcją rządu (tarcze antykryzysowe) na kryzys gospodarczy wywołany przez lockdown podczas pandemii koronawirusa.

Nikt nie może mieć pretensji do rządu, gdyż alternatywa byłaby zabójcza dla gospodarki.

Finansista twierdzi, że nie było innego rozwiązania problemu lockdownu podczas pandemii i rząd zareagował naonczas dobrze. Przypomina przy tym, że „będziemy musieli wrócić do restrykcji finansowych i zrównoważonego budżetu.

Ponadto mówi o oddziaływaniu kondycji gospodarczej Stanów Zjednoczonych na wybory prezydenckie, które odbędą się już 3 listopada. Zdaniem Bielewicza aspekt ekonomiczny przełoży się na dobry wynik Donalda Trumpa, obecnego prezydenta USA.

W dużej mierze również wynik wyborów zależy od rozwoju tej pandemii.

Wskazuje, że running mate Joe Bidena Kamela Harris jest prawniczką o mocno lewicowych poglądach. Może ona zostać prezydentem wobec wieku Joe Bidena. Tymczasem Donald Trump zapowiada kolejne konwencje wyborcze.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Jerzy Bielewicz: Do pandemii Trump osiągał historyczne sukcesy w gospodarce. W oczywisty sposób debatę wygrał Trump

Jerzy Bielewicz o debacie wyborczej między Donaldem Trumpem a Joe Bidenem, komentarzach mediów, argumentach kandydatów, stosunku Demokratów do zamieszek ulicznych i szansach Trumpa na reelekcję.

Widzę duże podobieństwa między polityką polską a polityką amerykańską ze względu na podział i sposób dyskursu publicznego.

Jerzy Bielewicz stwierdza, że nieprawdą jest by przebieg debaty był dla obserwatorów zaskoczeniem. Po debacie z obu stron trwa kampania na rzecz tego, kto debatę wygrał.

Od razu dała się zauważyć pewna hipokryzja kandydata Demokratów,  Joe Bidena, który mówił o ekonomii razem z tym co się działo w czasie pandemii. […] Do pandemii Trump osiągał historyczne sukcesy jeśli chodzi o gospodarkę.

Finansista podkreśla, że za obecnego prezydenta bezrobocie w Stanach Zjednoczonych było historycznie niskie we wszystkich grupach etnicznych. Ocenia, że Trump może liczyć na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, jeśli nadal bezrobocie będzie spadać po wzroście spowodowanym koronakryzysem. Republikanie podkreślają, że Trump już raz wyrwał Amerykę z zapaści. Bidenowi w czasie debaty wytknięto zaś kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów:

Prowadzący wprost się spytał- Czy pan jako kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych zadzwonił do mera Portland, czy do mera Kenoshy i nakłaniał ich by jednak wpuścili Gwardię Narodową, która by konflikty uliczne szybko przecięła?

Według naszego gościa Demokraci odnośnie zamieszek ulicznych stosują taktykę „im gorzej, tym lepiej”. Dodaje, że Biden dwukrotnie zapomniał, jaki był temat dyskusji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Bielewicz: Fundusz unijny odsuwa problem rozpadu strefy euro o cztery lata

Jerzy Bielewicz o porozumieniu unijnym, potrzebie reformy strukturalnej UE i strefy euro oraz o zmianie w handlu światowym i tym jak możemy na niej skorzystać.

Jerzy Bielewicz komentuje wzrost wartości euro względem dolara, które osiąga obecnie 1,16. Tymczasem jeszcze niedawno

Wydawało się że Niemcy w ogóle nie będą brać odpowiedzialności za długi wygenerowane w Euro i trzeba się po prostu rozpadnie a być może rozpadnie się Unia Europejska.

Dziennikarz „Gazety Bankowej” przyznaje, że pisał wówczas alarmistyczne artykuły w tej sprawie. Berlin jednak zmienił politykę, we własnym interesie postanawiając wzmocnić unijny fundusz antykryzysowy:

Aktywa zagraniczne Niemiec to 2,748 bln euro, czyli 71% ich PKB. Gdyby strefa euro się rozpadła, doszłoby do Armagedonu gospodarczego, a Niemcy byłyby najbardziej poszkodowane.

Gość „Popołudnia WNET’ przypomina, że Niemcy we własny fundusz pomocowy zainwestowały 1,7 biliona euro, czyli o wiele więcej niż wynosi fundusz unijny. Prognozuje, że nierówności między Północą a Południem ulegną dalszemu zwiększeniu.  Podkreśla, że potrzebne są zmiany strukturalne w strefie euro i Unii Europejskiej. Obecnie bowiem

Ten problem ewentualnego rozpadu strefy euro został odłożony o cztery lata.

Wskazuje, że w fundusz mógłby zaangażować się Europejski Bank Centralny. Przypomina, że gospodarka Włoch ma się skurczyć o 11 proc., a Polska o 4 proc. Finansista wskazuje, że nasz kraj obronił swój program inwestycyjny. Tymczasem zmienia się dynamika handlu światowego. Połączenia transatlantyckie tracą znaczenie na rzecz połączeń z basenem Oceanu Spokojnego. Polska wpisuje się w ten trend  otwierając się na wymianę z Koreą Południową, Indiami, Chinami i Japonią. Jest to szansa dla nas.

Na temat unijnego porozumienia Jerzy Bielewicz mówił dzień wcześniej. Zauważył wówczas, że wzmocnieniu w wyniku ich uległa złotówka. Wskazał on, że „gdyby nie to porozumienie to sytuacja wyglądałaby bardzo źle”. Według prasy finansowej na unijnym porozumieniu najbardziej skorzystały Polska i Węgry.

Wysłuchaj obu rozmów już teraz!

A.W.K./A.P.

Dr Zbigniew Kuźmiuk, Marek Wróbel, Jan Zygmuntowski, prof. Tomasz Grosse, Jerzy Bielewicz – Popołudnie WNET – 21.07.2020

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Łukasz Jankowski.

Goście Popołudnia WNET:

Dr Zbigniew Kuźmiuk – poseł do PE;

Marek Wróbel – prezes Fundacji Republikańskiej;

Jan Zygmuntowski – Prezes zarządu think-tanku Fundacja Instrat;

prof. Tomasz Grosse – politolog UW;

Jerzy Bielewicz – finansista, Gazeta Bankowa;

Paweł Bobołowicz – korespondent Radia WNET na Ukrainie;


Prowadzący: Łukasz Jankowski

Realizator: Franciszek Żyła


Dr Zbigniew Kuźmiuk / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Dr Zbigniew Kuźmiuk komentuje uchwalenie budżetu Unii Europejskiej na kolejne siedem lat. Zauważa, że w wielu krajach, zwłaszcza na Południu, PKB spadnie o ponad 20% w II kwartale. „To jest pożyczanie jednorazowe określonej kwoty”- wyjaśnia mówiąc o tym, czy możliwość emitowania papierów dłużnych przez Komisję Europejską nie stanowi zagrożenia. Europoseł opowiada o ustanowieniu opłat na towary sprowadzane spoza Unii Europejskiej. Musi być ona jeszcze uzgodniona ze Światową Organizacją Handlu.

Nasz gość odnosi się do kwestii powiązania budżetu z praworządnością. W dokumencie zostało jak na razie jedynie powiedziane, że Komisja Europejska zajmie się tą sprawą. Sprawa rozbija się o kwantyfikację praworządności. Premierzy Polski i Węgier nalegali by najpierw została ona określona, jeśli ma być rozpatrywana. Dr Kuźmiuk ocenia, że szczyt unijny był dla nich sukcesem.


Sławomir Wróbel / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Marek Wróbel stwierdza, że „piękne kobiety są zawsze w niebezpieczeństwie” odpowiadając na pytanie o powiązanie funduszy unijnych z praworządnością. Ocenia, że udało się uniknąć niebezpieczeństwa. Wskazuje, że w debacie nt. praworządności chodzi o pieniądze, gdyż to kraje z tzw. klubu skąpców są za tym mechanizmem. Zwraca uwagę na słowa kanclerza Austrii, który powiedział, że „dopiero teraz zaczną się negocjacje, a nie to, co chcą Niemcy i Francja”. „Co to jest praworządność? To zależy kto pyta”- stwierdza. Dodaje, iż obecnie Francja „nie jest żadnym płatnikiem, tylko petentem” Unii. Podkreśla, że decyzje Rady Europejskiej są podejmowane jednogłośnie. Wskazuje, że swoje problemy z Unią mają Bułgaria i Rumunia, nie tylko Polska i Węgry. Oznacza to, iż możemy w przyszłości liczyć na więcej sojuszników w UE poza Grupą Wyszehradzką.

Prezes Fundacji Republikańskiej przypomina, że rządy Platformy Obywatelskiej „wcale nie były pro-przedsiębiorcze” . Ocenia podnoszenie się polskiej gospodarki po lock-downie. Stwierdza, że „jak na razie idzie bardzo dobrze”, choć nie oznacza to, że nie będziemy mieli recesji.


Źródło: Pixabay

Jan Zygmuntowski stwierdza, że realny koszty kryzysu z 2009 r. ponieśli pracownicy zatrudnieni na umowach śmieciowych. Podkreśla, że Polska jako jedyny kraj na świecie wpisała sobie do konstytucji limit zadłużania. Później dołączyła do niej Słowacja. Zauważa, że obecnie warunki są inne i dług można zaciągać po prawie zerowych kosztach. „Tak długo jak państwo może się zadłużać na inwestycja, tak długo nie musimy się przejmować limitem” – stwierdza. Prezes zarządu think-tanku Fundacja Instrat wyjaśnia w jaki sposób rozwój gospodarczy opiera się na zadłużaniu się państwa lub na progresywnym fiskalizmie. Wskazuje na to jakie problemy ma strefa euro. Zauważa, że Rada Dialogu Społecznego została zawieszona w czasie kryzysu.


Zbigniew Czachór, Tomasz Grzegorz Grosse (Europeista), Dobromir Sośnierz, Paweł Musiałek, Cezary Mik podczas debaty w Klubie Jagiellońskim w Warszawie/ Foto. Miłosz Pieńkowski/ CC BY-SA 4.0

Prof. Tomasz Grosse odnosi się do wynegocjowanego budżetu Unii Europejskiej. Europejski Fundusz Odbudowy jest ograniczony pod względem ilości i czasu, co ocenia jako ogromny sukces Angeli Merkel. Stwierdza, że zdecydowanie wygrała Północ, a w mniejszym stopniu Południe. Europa Środkowa zaś będzie zmuszona do przełknięcia kilku gorzkich pigułek. Politolog wyjaśnia, że podczas negocjacji najtwardsze stanowisko prezentowała tzw. oszczędna piątka: Holandia, Szwecja, Dania, Austria i Finlandia. Odnosi się do kwestii powiązania funduszy unijnych z praworządnością. Ocenia, że zapisy w tej sprawie są celowo niejasno sformułowane. Dodaje, iż większość kwalifikowaną w Radzie Unii Europejskiej będzie łatwo zdobyć by zablokować pieniądze dla Polski.


Jerzy Bielewicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Jerzy Bielewicz mówi, że „gdyby nie to porozumienie to sytuacja wyglądałaby bardzo źle”. Według prasy finansowej na unijnym porozumieniu najbardziej skorzystały Polska i Węgry.

W przerwie od rozmowy słuchamy przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy, który dziękuje swoim wyborców z okazji wręczenia oświadczenia PKW o wyborze na prezydenta Polski.

Finansista stwierdza, że prezydent Duda ma swój udział w sukcesach polskiego rządu.


Paweł Bobołowicz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Paweł Bobołowicz komentuje porwanie autobusu w Łucku na Ukrainie, gdzie mężczyzna wziął pasażerów (10 osób) na zakładników. Porywacz twierdzi, że ma ładunki wybuchowe przy sobie i w innym miejscu Łucka. Zakładnikom udało się przekazać jedzenie i wodę. W mieście jest szef ukraińskiego MSW. Uzbrojony terrorysta wysunął szereg żądań pod adresem prezydenta i rządu. Są one oceniane jako nie do końca zrozumiałe. Jednym z nich jest to, by prezydent Zełenski obejrzał pewien film. Wskazuje się, że mężczyzna był wcześniej leczony psychiatrycznie.

Nasz korespondent odnosi się także do sprawy zatrzymania byłego polskiego ministra transportu. Zarzuty są jednoznaczne. W Polsce i na Cyprze tworzone były spółki do których ukraińskie spółki, które chciały coś uzyskać od szefa zarządu ukraińskich dróg, kierowały pieniądze. Bobołowicz stwierdza, że część Ukraińców chciałaby żeby proces Sławomira N. odbywał się w Polsce licząc, że w naszym kraju będzie miał uczciwszy proces niż na Ukrainie.

Bielewicz: Realia kryzysu gospodarczego spowodowanego COVID-19 dopiero nas dogonią

Dziennikarz Jerzy Bielewicz mówi o nawrocie koronawirusa, którego efekty mogą pogłębić 4% spadek PKB w Polsce, a także konieczności wyciszenia sporu politycznego w obliczu negocjacji budżetowych w UE.


Dziennikarz „Gazety Bankowej” Jerzy Bielewicz przestrzega, że pomimo trwającej kampanii wyborczej, pandemia koronawirusa nie zniknęła, a rząd powinien przygotować się na nawrót choroby.

My nie odczuwamy jeszcze skutków kryzysu, ale przypomnijmy ostatnie prognozy Komisji Europejskiej. Spadek o 4% PKB (w Polsce-przyp. aut.), którego nie doświadczyliśmy po 1989 roku, jest czymś traumatycznym dla firm i pracowników. Tarcza finansowa nie będzie bez końca utrzymywana, bo rosłoby gwałtownie zadłużenie. Te realia kryzysu gospodarczego nas dogonią.

Gość Łukasza Jankowskiego uważa, że pierwszą decyzją obozu PiS powinno być „wyciszenie sporu politycznego”. Redaktor Bielewicz podkreśla, że trwają obecnie negocjacje budżetowe w UE, dlatego też:

Wyciszenie marszałka Grodzkiego byłoby bardzo pożądane. On sam powinien się wyciszyć, bo w tej chwili nie ma żartów i negocjujemy pieniądze.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.

Jerzy Bielewicz: Bloomberg podaje, że na koniec 2022 roku PKB Polski będzie większe o 5% niż przed pandemią

Dziennikarz „Gazety Bankowej” Jerzy Bielewicz o kryzysie gospodarczym, recesji i pogłębiających się różnicach ekonomicznych w Europie.

Dziennikarz „Gazety Bankowej” Jerzy Bielewicz komentuje dane statystyczne prognozujące recesję gospodarczą w Europie i Polsce.

Jak mówi gość Łukasza Jankowskiego: Spadek PKB w wysokości prawie 9% w strefie euro jest niespotykany-nie mieliśmy z tym nigdy do czynienia.

Jerzy Bielewicz uważa, że kryzys ekonomiczny pogłębi różnice w poziomie życia pomiędzy Niemcami a południem Europy. Kraje takie jak Włochy, Hiszpania i Francja, zdaniem Jerzego Bielewicza, popadną w długi, które mogą okazać się niespłacalne. Dziennikarz wyraża także obawy związane z nawrotem pandemii, która może tylko pogłębić istniejący już kryzys.

„Sumy wydawane przez Niemcy na rozruszanie gospodarki z budżetu są kilkudziesięcio razy większe niż sumy, na które stać Włochy, Hiszpanie czy Francję (…) Ta dysproporcja w strefie euro bardzo się zwiększa i będzie powodować napięcia finansowe, gospodarcze, ale też polityczne i społeczne”.

Gość Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że najbardziej istotnym czynnikiem dla szybkiego tempa wzrostu PKB jest kwestia drugiej fali pandemii, która może objawić się na jesieni.

Słuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K.