Stefanik: We Francji związki zapowiadają kolejne protesty, mające odbyć się przed świętami. W Algierii leje się krew

Zbigniew Stefanik o protestach w Algierii i we Francji, ich przyczynach i przebiegu oraz o tym, czemu powinna nas obchodzić Algieria i ile może ciągnąć się sprawa francuskiej reformy emerytalnej.

Zbigniew Stefanik o kolejnym dniu protestów we Francji, gdzie demonstrują m. in. pracownicy służby zdrowia, straży pożarnej, poczty. Zauważa, że wśród związkowców można słyszeć dwugłos nt. rozmów z rządem i kontynuacji protestów.  CFDT jest skłonne negocjować z premierem Édouardem Philippem zmianę zapisów reformy.  Szef związku Laurent Berger stanowczo sprzeciwia się podniesieniu wieku emerytalnego, natomiast gdyby rząd wycofał się z niego jest skłonny „ponownie przyjrzeć się ustawie emerytalnej”.

Tymczasem do protestu dołączają pracownicy sektora energetycznego, co oznacza kolejne problemy dla Francuzów, w tym ewentualne„odcięcie energii elektrycznej kilkunastu szpitalom”.

Związki zawodowe zapowiadają kolejne protesty, które mają odbyć się przed świętami.

Część związków chce kontynuować protesty także w Boże Narodzenie. Jak ponownie zauważa nasz korespondent, taka postawa związkowców może zniechęcić do nich współobywateli, którzy w tej chwili, według sondaży, w większości ich popierają. Na taki scenariusz może liczyć rząd, który sam jednak zaliczył wizerunkową wpadkę jaką jest niedawna afera finansowego związana z Mediatorem Republiki Francuskiej [odpowiednikiem Rzecznika Praw Obywatelskich]. Jean-Paulowi Delevoye zarzucono, że w swym oświadczeniu majątkowym nie uwzględnił wszystkich pełnionych przez siebie w różnych organizacjach funkcji, z których część może stać w konflikcie interesów z pełnionym przez niego urzędem. Skandal ten, jak mówi Stefanik, „odbiera wiarygodność reformie”.

Gość Kuriera w samo południe mówi także o sytuacji w Algierii, gdzie także trwają protesty społeczne. Ich  bilans jest jednak zdecydowanie poważniejszy, gdyż rządzący krajem wojskowi nie cofają się przed ich brutalnym tłumieniem.

Krew leje się od 22 lutego tego roku, bo służby dopuszczają się bardzo radykalnych działań. W tym momencie mówi się o kilkudziesięciu ofiarach śmiertelnych.

Algierczycy protestują przeciwko zaprzysiężeniu prezydenta-elekta, którego uważają za człowieka rządzącej krajem junty. Stefanik podkreśla, że Algieria jest największym krajem afrykańskim z największą armią na kontynencie, która powstrzymuje dżihadystów obecnych m.in na granicy tego państwa z Tunezją. Z tego powodu, to co się dzieje w byłym francuskim departamencie zamorskim dotyczy także Europy.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Stefanik: We Francji wszystkie związki sprzymierzyły się przeciwko rządowi. Ten liczy na zmianę nastrojów społecznych

Zbigniew Stefanik o protestach we Francji, ich przebiegu i skutkach dla rządu i zwykłych obywateli oraz o sytuacji w Algierii, gdzie ludzie protestują przeciwko ustawionym wyborom prezydenckim.

Zbigniew Stefanik o protestach we Francji, podczas których Jean-Paul Delevoye, wysoki komisarza do spraw emerytur, podał się w poniedziałek do dymisji. Protestujący zapowiadają strajki nawet podczas świąt Bożego Narodzenia. Demonstrują przeciwko reformie emerytalnej zakładającej m.in. stopniowe podwyższanie wieku emerytalnego. Rząd jednak nie chce wycofać się z reformy. Liczy na zmianę nastrojów wśród francuskich obywateli, który w tej chwili w większości solidaryzują się z protestującymi. W wyniku jednak paraliżu transportu i innych nieudogodnień wywołanych przez protesty, zwłaszcza w czasie świąt, ich sympatie mogą się zmienić.  Jak ocenia nasz korespondent, francuski rząd chce zobaczyć, ile osób będzie w następnych dniach strajkować podczas protestu generalnego.

Ponadto Stefanik przedstawia sytuacje w Algierii, gdzie także mają miejsce masowe protesty. Odbywają się one w piątki, a także winne dni. Wiążą się one z ostatnimi wyborami prezydenckimi, które przez międzynarodowych obserwatorów „zostały uznane za atrapowe”. Prezydentem-elektem została „osoba kojarzona z reżimem”. Nasz korespondent stwierdza, że wojsko postawiło na konfrontację. Nastąpiło„wypowiedzenie wojny społeczeństwu”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!


K.T./A.P.