Jarosław Stawiarski: Cierpliwie czekamy na pieniądze z Unii Europejskiej. Spełniliśmy wszystkie warunki Brukseli

Marszałek województwa lubelskiego w rozmowie z red. Skowrońskim wspomina najwybitniejszego sportowca Lubelszczyzny i opowiada, jak woj. lubelskie chce rozwiązać problem dostaw węgla w tym sezonie.

Zdaniem marszałka Stawiarskiego, wielkość Tomasza Wójtowicza polegała nie tylko na jego dokonaniach sportowych, ale również na cechach jego charakteru:

Miałem okazję spotkać go osobiście. Był to bardzo kulturalny, opanowany człowiek. Prawdziwy dżentelmen! – wspomina polityk.

Ponieważ nasz gość jest przedstawicielem samorządu, nie sposób było uniknąć najważniejszego chyba tematu tej jesieni – dostaw węgla dla samorządów. Jak wygląda to olbrzymie przedsięwzięcie w praktyce – o tym także opowiada nasz gość. Niemałą rolę odgrywa w nich kwestia pieniędzy Unii Europejskiej – Krajowego Planu Odbudowy i Funduszy Spójności.

Urzędnicy unijni wymogli na nas niemal wszystko… Spełniliśmy ich warunki – w imię zasady, że Unia Europejska ma być jednym krajem wielu ojczyzn. Teraz czekamy na fundusze dla samorządu – przyznaje marszałek województwa lubelskiego.

Kolejny temat poruszony w rozmowie to inwestycje. Jak mówi nasz gość, urząd wojewódzki planuje rozbudowę lotniska towarowego, rewitalizację dróg i rozwój infrastruktury turystycznej w rejonie Roztocza:

Planujemy 300 km dróg rowerowych w rejonie Roztocza. Pamiętajmy, że Roztocze jest nadal turystycznie nieodkryte. Przemysł turystyczny jest nam potrzebny jak powietrze – mówi nasz gość.

Posłuchaj:

Czytaj też:

Patryk Dziubek: Lublin nową polską Hiszpanią

Jarosław Stawiarski: Projekt Trójmorza jest uzupełnieniem dla UE, nie zaś konkurencją

Marszałek województwa lubelskiego o szczycie Trójmorza w Lublinie. Wskazuje na szanse, jakie daje rozwój tej inicjatywy.


Jarosław Stawiarski o Kongresie Trójmorza, który odbył się w Lublinie. Podpisano deklarację dotyczącą współpracy państw Trójmorza. Jak wspomina gość „Poranka WNET”:

Idea Trójmorza powstała w 2015 r., a zaczęła się od spotkania prezydentów Polski i Chorwacji. Dalej potoczyło się to tak, że w inicjatywie uczestniczy 12 państw.

Marszałek Stawiarski omawia podpisaną deklarację. Obejmuje ona kwestie polityczne, gospodarcze i społeczne.

Tak samo jak Unia Europejska, stawiamy na współpracę międzyregionalną. Chcemy być dla UE uzupełnieniem, a nie konkurencją.

Zdaniem marszałka sami nie zbudujemy tej inicjatywy. Mocarstwo w postaci USA musi trzymać nad nią pieczę. Podobnie Unia Europejska, która finansuje rozwój tej współpracy.

Trójmorze ma szanse powodzenia, gdyż jeżeli Amerykanie się za coś zabierają, to robią to porządnie.

Jedną z kluczowych inwestycji jest modernizacja drogi z Lublina do granicy z Ukrainą.

Musimy rozwijać Lubelszczyznę pod kątem turystycznym. Konieczna będzie do tego infrastruktury transportowej i hotelowej.

Jarosław Stawiarski komentuje również działania Litwy, Ukrainy i Polski w ramach Trójkąta Lubelskiego.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

Marszałek województwa lubelskiego: Lubelszczyzna była zawsze regionem niedofinansowanym

Jarosław Stawiarski o województwie lubelskim, realizowanym w nim inwestycjach, tym, czemu mają one służyć oraz o lokalnej żywności.

Jarosław Stawiarski wskazuje, że Kraśnik jest dla niego ważny z przyczyn osobistych. Jako marszałek województwa lubelskiego troszczy się jednak o cały region. Wskazuje, że

Lubelszczyzna była zawsze regionem niedofinansowanym.

Marszałek sądzi, że ten region ma większe aniżeli ziemie zachodnie szanse na rozwój, ponieważ jest więcej miejsc na inwestowanie. Wskazuje na rozwój infrastruktury takiej jak Via Carpathia. Nowe drogi to szansa na rozwój przemysłu. Dzięki drogom mieszkańcy Lubelszczyzny mogliby pracować w Warszawie, nie musząc się do niej przeprowadzać.  Nasz gość wskazuje, że w Niemczech półtorej godziny dojazdu do pracy jest standardem. Ponadto zachwala lokalną żywność.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Stawiarski: Lubelskiemu potrzeba przemysłu i nowoczesnej technologii, nie proponowanej przez opozycję decentralizacji

O rozwoju województwa lubelskiego, propozycjach opozycji dotyczących reformy samorządów i o dziedzictwie unii lubelskiej, mówi Jarosław Stawiarski marszałek województwa lubelskiego.

Jarosław Stawiarski mówi o tym, co chciałby zostawić po sobie w województwie lubelskim.

Rolnictwem nie zawojujemy świata […] Potrzebne są nam nowe technologie- tu, na wschodzie, na Lubelszczyźnie.

Marszałek województwa lubelskiego chciałby zostawić je z rozbudowaną siecią dróg, które przyciągną do niego inwestorów. W przyszłym roku oddana ma być do użytku trasa Warszawa-Lublin. Trwają pracę nad trasą S19 na linii Rzeszów-Lublin- Białystok. Odejście od rolnictwa w kierunku nowych technologii i przemysłu jest zdaniem gościa WNET konieczne, gdyż tylko stosunkowo niewielka część ludzi pracuje w rolnictwie, a trzeba myśleć o Lublinie i dawnych miastach wojewódzkich.

Nasz rozmówca odniósł się także do planów Platformy Obywatelskiej, która zapowiada decentralizację i przekazanie większej ilości władzy w ręce władzom samorządowym, w tym marszałkom.

Ja nie widzę w samorządzie wojewódzkim jakichś koniecznych zmian, które mogłyby przyczynić się do lepszego zarządzania samorządem wojewódzkim […] Pamiętajmy, że reforma samorządowa, zarówno powiatowa i wojewódzka, weszły w życie równe 20 lat temu. […] Ja tu nie widzę czegoś, co by powodowało, że samorządy […] nie mogą same decydować o tym, jakie są potrzeby mieszkańców. Dlatego uważam, że ten płacz i lament jest jedynie na użytek wyborów.

Stawiarski podkreśla, że tego, czego potrzeba samorządom, to nie więcej autonomii, ale lepsza współpraca z władzami centralnymi. Podkreśla, że Polska jest państwem unitarnym, które powinno interweniować, kiedy widzi, że dzieje się coś złego w samorządach.

To tu w Lublinie rozpoczęło się nieformalnie jednoczenie Europy” […]. Zawsze byliśmy Europejczykami, bo unia lubelska pokazała, że dwa różne narody mogą tworzyć jedno państwo.

Stawiarski skomentował także obchody 450-lecia Unii Lubelskiej w Lublinie, z których jest mocno zadowolony. Powrócił także do historii tamtych wydarzeń, określając Polskę tamtego okresu mianem tygla narodowościowego, w ramach którego państwo pięknie się rozwijało.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.M.K./A.P.