Dr Jan Parys o rosyjskich referendach: Rosja może wydrukować sobie swoje nowe mapy, ale świat tego nie przyjmie

Featured Video Play Icon

Jan Parys / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

B. minister obrony narodowej uważa, że światowi politycy nie potraktują poważnie wyników rosyjskich referendum. Parys zauważa, że rosyjska mobilizacja rzadko kiedy dotyczy mieszkańców większych miast.

Dr Jan Parys prognozuje reakcje świata na ogłoszenie przez Rosję wyników referendów przeprowadzanych na wschodnich terenach Ukrainy.

O ile się orientuję, to żadne poważne państwo na świecie nie zamierza akceptować wyników tego referendum.

Rosja może wydrukować sobie swoje nowe mapy, ale świat tego nie przyjmie. Myślę, że to na politykę światową nie wpłynie.

Były szef resortu obrony RP jest zdania, że przeprowadzenie referendów służy Władimirowi Putinowi za lekarstwo na osłabienie jego pozycji.

Myślę, że Putinowi chodzi przede wszystkim o pewien prestiż.

Te referenda mają pokazać, że odniósł jakiś sukces, choć te referenda nim nie są.

Prezydent Rosji komentuje niechęć, z jaką Rosjanie przystępują do armii w wyniku ogłoszenia częściowej mobilizacji.

Owszem, były wśród Rosjan nastroje, które sprzyjały agresji na Ukrainę, ale to nie znaczy, że ludzie chcą ginąć na wojnie.

Dr Jan Parys jednocześnie zauważa, że:

Mobilizacja właściwie omija większe miasta.

Przypomnę, że rewolucja październikowa zaczęła się wtedy, kiedy zmobilizowani żołnierze z większych miast zaczęli do nich wracać. Myślę, że Kreml dobrze o tym pamięta.

K.K.

Czytaj także:

Dr Szymon Kardaś o uszkodzeniu gazociągów Nord Stream: Rosjanie mogą realizować swój konkretny plan polityczny

Jan Parys: patrząc długofalowo, Putin już przegrał. Zachód nie przestraszył się jego działań

Jan Parys / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Były minister obrony narodowej o konsekwencjach postępowania prezydenta Rosji.

Zdaniem Jana Parysa stanowisko USA wobec agresji rosyjskiej na Ukrainę jest jednocześnie wyważone i stanowcze.

Z wielkim podziwem słucham ostatnich przemówień prezydenta Bidena.

Czytaj też:

Prof. Żurawski vel Grajewski: obawiam się, Putin będzie dalej parł do przodu, a polityka ustępstw Zachodu będzie trwać

Gość „Popołudnia Wnet” wskazuje, że znalezienie jakiejkolwiek płaszczyzny porozumienia z Rosją jest niemal niemożliwe z powodu różnic w sposobie myślenia między Kremlem a Białym Domem.

Rosjanie przez ostatnie byli karmieni agresywną retoryką antyukraińską. Dzisiaj ciężko ekipie Putina się z tego wycofać. To byłaby kompromitacja na gruncie wewnętrznym.

Jak wskazuje rozmówca Łukasza Jankowskiego, wielka mobilizacja Zachodu jest porażką Putina. Dodatkowo, obecnie słabnie pozycja Moskwy wobec Pekinu. Jan Parys wytyka ponadto brak racjonalizmu polityce wschodniej Berlina.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Parys: Część bezczelnych postulatów rosyjskich prawdopodobnie zostanie przyjęta

Były minister obrony narodowej komentuje bieżącą sytuację w Europie oraz stosunki na linii USA – Rosja. Wskazuje, że żądania rosyjskie Rosji wobec USA sprowadzają się do przejęcia kontroli nad Europą.

Jan Parys wskazuje, że żądania rosyjskie Rosji wobec USA sprowadzają się do oddania Europy pod kontrolę Moskwy – imperialne dążenia Federacji są dostatecznie widoczne.

Po raz pierwszy Rosja mówi, że chce zmienić architekturę bezpieczeństwa w całej Europie i przewrócić obecny status quo.

Zdaniem gościa „Popołudnia Wnet” śmiałość ruchów Putina jest konsekwencją wstępnych szacunków na temat bieżącej kondycji Stanów Zjednoczonych.

Uznali, że Biden jest słaby i można naciskać.

Były szef MON wskazuje również, że mało prawdopodobnym jest otrzymanie jakichkolwiek sankcji gospodarczych przez Rosję, z uwagi na powiązania gospodarcze z krajami ważnymi dla UE.

Do żadnych sankcji gospodarczych za atak na Ukrainę nie dojdzie – zawsze były one blokowane przez Niemców, którzy cenią sobie współpracę handlową z Rosją.

Rząd amerykański zgodził się przyjąć wstępne żądania rosyjskie jako materiał do początkowej fazy negocjacji, co rozmówca Łukasza Jankowskiego uznaje za niepokojący prognostyk.

Amerykanie przyjęli te ultimatum jako materiał do dyskusji. Wskazuje to, że część bezczelnych postulatów rosyjskich prawdopodobnie zostanie przyjęta.

Parys ocenia, że w ferworze bieżących sporów i dysput obecność polskiej dyplomacji w Stanach Zjednoczonych powinna być zdecydowanie bardziej zaznaczona.

Nasz MSZ powinien być w Waszyngtonie i przekazywać nasz punkt widzenia oraz starać się wpłynąć na debatę, jaka toczy się w Stanach Zjednoczonych.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

 

Jan Parys: Angela Merkel na każdą agresywną decyzję Putina miała tylko jedno rozwiązanie – przyjmowanie jego warunków

Były minister obrony narodowej o pieniądzach unijnych na rzecz imigrantów po białoruskiej stronie granicy, spolegliwej postawie niemieckiej kanclerz wobec Kremla i dążeniach Niemiec do eurofederalizmu

Jan Parys komentuje doniesienia, że Komisja Europejska przekazuje unijne pieniądze na pomoc imigrantom fundacji kontrolowanej przez Aleksandra Łukaszenkę. Wskazuje, że to kanclerz Niemiec Angela Merkel zaczęła go legitymizować.

Decyzja o tym, żeby wspierać Łukaszenkę zapadła podczas rozmowy pani kanclerz Merkel z Łukaszenką. Wtedy pani Merkel kanclerz Niemiec […] postanowiła dać mu tak zwaną marchewkę, czyli zaproponować coś, czym będzie mógł się pochwalić przed swoim aparatem władzy.

Były minister obrony narodowej zaznacza, że przekazywane środki mogą być rozkradane przez dyktaturę. Dodaje, że Komisja Europejska nie dysponuje własnymi środkami, tylko pieniędzmi państwa członkowskich.

Gdyby rzeczywiście chodziło o pomoc humanitarną to należałoby przekazywać żywność i lekarstwa bezpośrednio do rąk osób potrzebujących, a tymczasem przekazano środki europejskie bez zgody państw Unii Europejskiej.

Gość Kuriera w samo południe krytykuje postawę ustępującej szefowej niemieckiego federalnego rządu wobec Rosji. Ustępstwa wobec Kremla są, jak mówi, nieskuteczne.

Pani Merkel w ciągu okresu 16 lat sprawowania władzy prawie 30 razy widziała się z Putinem, rozmawiała z nim przez telefon ponad 50 razy i na każdą agresywną decyzję Putina miała tylko jedno rozwiązanie. Mianowicie że ona występuje z propozycją kompromisu, czyli ustąpienia Putinowi, a następnie ten kompromis ogłasza jako wielki sukces, bo rozwiązała trudną sytuację kryzysową na zasadzie przyjmowania warunków Putina.

Jan Parys odnosi się do zawartych umowie koalicyjnej nowego rządu RFN dążeń do federalizacji Europy. Stwierdza, że Niemcy dążą do przeszkszatłcenia Unii Europejskiej w centralnie sterywany organizm z nimi jako siłą dominującą.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

A.P.

Parys: Dzisiejsza debata w Parlamencie Europejskim ma kompromitujący tytuł. Jestem oburzony

Jan Parys komentuje wydarzenia przy wschodniej granicy oraz nadchodzącą w Parlamencie Europejskim debatę po wyroku Trybunału Konstytucyjnego „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego”.


Gościem wtorkowego „Wywiadu WNET” jest polityk, socjolog i publicysta, a także były minister obrony narodowej oraz były szef gabinetu politycznego ministra spraw zagranicznych, Jan  Parys. W rozmowie z Magdaleną Uchaniuk nasz gość odnosi się do amerykańsko-rosyjskich rokowań ws. rozbrojenia:

Rosja domaga się, by Amerykanie ograniczyli swój parasol militarny nad Europą – przyznaje Jan Parys.

Były minister obrony narodowej mówi również o sytuacji w siedzibie NATO. Jan Parys twierdzi, że do niedana w Kwaterze Głównej NATO swoje biura mieli rosyjscy szpiedzy. Gość porannej audycji nawiązuje także do kryzysu migracyjnego przy polsko-białoruskiej granicy:

Musimy być przygotowani na to, że presja Łukaszenki będzie coraz silniejsza – zaznacza polityk.

Ponadto, Jan Parys komentuje zaplanowaną na wtorek na godzinę 9 zaplanowano w Strasburgu debatę Parlamentu Europejskiego „Kryzys praworządności w Polsce a prymat prawa unijnego”. W debacie weźmie udział premier Mateusz Morawiecki. Komisję Europejską będzie reprezentować jej przewodnicząca, Ursula von der Leyen. Głosowanie nad rezolucją już w najbliższy czwartek.

Dzisiejsza debata w Parlamencie Europejskim ma kompromitujący tytuł. Jestem oburzony na organizatorów – podsumowuje Jan Parys.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Jan Parys: Ameryka toczyła 20 lat wojnę z talibami po to, by oddać im władzę i nowoczesny sprzęt wojskowy

Gościem „Popołudnia WNET” jest Jan Parys – socjolog, publicysta, były minister obrony narodowej, który przybliża sytuację w Afganistanie.

We wtorek rzecznik talibów oznajmił, że po wypędzeniu obcokrajowców Taliban wyzwolił kraj. Ekspert wątpi w zapewnienia talibów o zaprzestaniu stosowania przemocy. Jego zdaniem sytuacja w Afganistanie powinna skłonić Amerykanów do bardzo głębokiej refleksji.

Jest faktem, że Ameryka toczyła 20 lat wojnę z talibami po to, by oddać im władze i sprzęt wojskowy nowoczesny. Po 20 latach właśnie oddać w ręce talibów, więc to pokazuje klęskę polityki Stanów Zjednoczonych – wskazuje Jan Parys.

Amerykańscy politycy czują się ojcami i krzewicielami demokracji, co jak wskazuje gość „Popołudnia WNET” jest błędnym rozumowaniem. Wprowadzanie na siłę swoich rozwiązań w innych krajach okazuje się niewykonalne. W Afganistanie próbowano wymusić amerykański styl życia i stworzyć eksperymentalny twór państwowy.

Tam próbowano zbudować nowoczesne, laickie , świeckie państwo w społeczeństwie które jest bardzo głęboko tradycyjne, sakralne i islamistyczne. No i to się mówiąc krótko nie udało – relacjonuje socjolog.

Eksperyment w Afganistanie przyniósł negatywne skutki, które możemy odczuwać przez lata, ponieważ talibowie weszli w posiadanie bardzo nowoczesnych broni.

W tej chwili talibowie mają nie tylko supernowoczesną broń, jakiej nie ma większość krajów europejskich ale mają bardzo nowoczesną strukturę telekomunikacyjną, szkoły, mają drogi, mają szpitale (…) to wszystko być może będzie wykorzystane przez talibów do jakiejś ekspansji terrorystycznej. Tego nie wiemy – mówi były minister obrony narodowej.

Publicysta odnosi się także do sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. Zaznacza, że  migranci z Azji, wypychani na polską stronę przez władze Białorusi, są elementem wojny hybrydowej prowadzonej przez Łukaszenkę.[related id=152347 side=right]

J.L.

Zachęcamy do wysłuchania całej rozmowy!

Joanna Mioduchowska, Magdalena Hajdysz, Maciej Sowiński, Anna Ratkiewicz – Popołudnie WNET – 18.08.2021 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 17:00 – 19:00 na: www.wnet.fm oraz w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Białymstoku, Szczecinie i Łodzi. Zaprasza Anna Nartowska.

Goście „Popołudnia WNET”:

Magdalena Hajdysz – rzecznik Teatru Szekspirowskiego;

Maciej Sowiński – p.o. dyrektora Teatru Szekspirowskiego;

Anna Ratkiewicz – kierownik działu edukacji Teatru Szekspirowskiego;

Joanna Mioduchowska – poetka i pieśniarka;

prof. Andrzej Szadejko – kompozytor, dyrygent, organista;

Maria Gostyńska – szefowa Działu Impresariatu;

Joanna i Andrzej Gwiazdowie – współtwórcy „Solidarności”;

Maciej Milczanowski – ekspert ds. bezpieczeństwa;

Jan Parys – były minister obrony narodowej;

Tomasz Wybranowski – poeta, historyk literatury, dziennikarz, autor audycji „Studio Dublin” w Radiu WNET, Studio 37


Prowadzący: Anna Nartowska, Magdalena Uchaniuk

Realizator:  Mateusz Jeżewski, Mikołaj Poruszek


Maciej Sowiński, p.o. dyrektora Teatru Szekspirowskiego/ Foto. Radio WNET
Magdalena Hajdysz/Foto. Radio WNET

Magdalena Hajdysz wyjaśnia, że Teatr Szekspirowski w Gdańsku jest na wzór teatrów angielskich jest zlokalizowany tuż za murami miasta. Posiada on scenę taką, jak w teatrach doby elżbietańskiej. Nie ma tu tak wyraźnego podziału na scenę i widownie.

Maciej Sowiński opowiada o wydarzeniach, jakie w Teatrze Szekspirowskim się odbywały. „To był szaleńczy pomysł, który się zrodził w głowie prof. Tadeusza Limona”- wyjaśnia przedstawiając początek Teatru. W Gdańsku był pierwszy w Rzeczypospolitej stały teatr. Prof. Tadeusz Limon napisał list do księcia Karola, który objął Teatr Szekspirowski swym patronatem. Teatr odwiedził książę Henryk z małżonką.

Hajdysz opowiada o Festiwalu Szekspirowskim. Zaznacza, że to wydarzenie o wielkiej randze.


Anna Ratkiewicz mówi o  wydarzeniach edukacyjnych, które miały miejsce przy okazji Festiwalu Szekspirowskiego. Od września będą odbywać się lekcje dotyczące teatru  szekspirowskiego przybliżające uczniom jego realia Odbywają się także zajęcia dla najmłodszych oraz dla seniorów.


Gośćmi Popołudnia WNET są słuchacze Radia Wnet Piotr i Anita Madany.


Joanna Mioduchowska mówi, że muzyka była dla niej ważna od dzieciństwa jednak nie było momentu przełomowego, który zadecydował o jej artystycznym zaangażowaniu. Artystka zaprasza na swój koncert na antenie Radia Wnet, który odbędzie się 22 sierpnia.


Prof. Andrzej Szadejko/ Foto. Radio Wnet

Prof. Andrzej Szadejko wspomina, że w dzieciństwie oglądał serial „Było sobie życie”, w którym przedstawiono koncert organowy. Rozbudziło w nim to chęć gry na organach. Pierwszy raz mógł to zrobić w wieku 13 lat. Zauważa, że pierwszy koncert organowy w powojennej Polsce miał miejsce w Oliwie. Miasto bowiem nie uległo zniszczeniu. Prof. Szadejko wskazuje, że w Wolnym Mieście Gdańsku było aż 135 instrumentów. Większość z nich zabrali jednak Sowieci.

Gość Popołudnia WNET opowiada o koncercie, jaki zagra 4 października.


Gdański Teatr Szekspirowski/ Foto. altotemi/CC BY-SA 2.0

Maria Gostyńska mówi, że Teatr Szekspirowski przygotowuje się do wystawienia „Burzy”. Mówi o założeniach Działu Impresariatu. By wyjść poza granice Polski powstała formuła Teatry Europy. Niedługo odbędzie się  inauguracja Tygodnia Chorwackiego i Tygodnia Niemieckiego.  Szefowa Działu Impresariatu opowiada także o innych wydarzeniach i cyklach, jakie będą się odbywać w Teatrze.


Sławomir Głazek opowiada o odczuciach związanych ze współpracą z  Teatrem Szekspirowskim. „To fantastycznie, że taki teatr istnieje”- podkreśla.


Dr Jan Parys

Jan Parys stwierdza, że sytuacja w Afganistanie  jest miarą klęski Stanów Zjednoczonych. Zaznacza, że wbrew temu, co teraz twierdzi prezydent Joe Biden, w Afganistanie próbowano zbudować nowoczesne społeczeństwo na wzór zachodni. To się jednak nie udało. Teraz zaś islamistyczny reżim talibów zyskał dostęp do najnowszego sprzętu wojskowego, którego wiele państw nie posiada.


Joanna i Andrzej Gwiazdowie / Fot. Dariusz Kąkol, Radio WNET

Joanna i Andrzej Gwiazdowie opowiadają o swoim życiu w Gdańsku. Andrzej Gwiazda zauważa, że miasto się rozbudowuje. Wskazuje, że władze Gdańska ewidentnie nawiązują do tradycji Wolnego Miasta Gdańska. Zauważa, że to Gdańszczanie wymordowali obrońców Poczty Polskiej. „Gdańsk był jednym z najbardziej nazistowskich państw niemieckich ze względu na to, że było tu 10 proc. Polaków”- zauważa.

Joanna Gwiazda przypuszcza, że samo określenie „Wolne” może się ludziom dobrze kojarzyć.

Nie mieliśmy wątpliwości, że to będzie centrum fałszowania historii- mówi Andrzej Gwiazda o Europejskim Centrum „Solidarności”.

Kawaler Orderu Orła Białego podkreśla, że cała polityka Donalda Tuska była obliczona na destrukcję Polski. Działaczka opozycji demokratycznej w PRL ocenia, że były premier i szef EPL nie może teraz zbyt wiele zrobić.

„Polska miała być terenem zbytu dla produkcji europejskiej i zasobem taniej siły roboczej”- zaznacza Andrzej Gwiazda.


Tomasz Wybranowski o utworze Romeo and Juliet zespołu Dire Straits.


Wojsko USA w Afganistanie / Fot. Wikimedia Commons

Maciej Milczanowski odnosi się do wypowiedzi prezydenta Bidena, który stwierdził, że celem amerykańskiej misji w Afganistanie było zwalczanie terroryzmu, a nie wprowadzanie demokracji. Wątpi, aby choćby ten pierwszy cel został spełniony. Amerykanie ponieśli porażkę. Ekspert ds. bezpieczeństwa zauważa, że  skorzystają na tym Chińczycy. Państwo Środka wzmacnia swoje wpływy w Pakistanie. Milczanowski odnosi się również do sytuacji na polsko-białoruskiej granicy.

Jan Parys: W Europie ludzie dobrze pamiętają odpowiedzialność Niemiec za II wś i nie chcą dominacji niemieckiej

Były minister obrony narodowej o zakupie czołgów Abrams M1A2, zwiększaniu polskiego potencjału militarnego, współpracy Polski z USA i o zbliżeniu Waszyngtonu z Berlinem kosztem Europy Środkowej.


Jan Parys komentuje zakup czołgów Abrams M1A2 przez Polskę. Ma być ich na tyle dużo, aby stworzyć z nich przynajmniej cztery bataliony czołgów. Pierwsze z 250 Abramsów zameldują się w garnizonach na ścianie wschodniej w przyszłym roku, jak ujawnił w środę szef MON Mariusz Błaszczak. Ocenia, że

Jest to duży kontrakt zbrojeniowy, kilka miliardów dolarów. […] Niewiele krajów stać na tak wielkie wydatki na zbrojenia.

Stwierdza, że rząd powinien być podziwiany za zwiększanie potencjału militarnego Polski. Parys zaznacza, że Polska nie może się samodzielnie bronić przed mocarstwem atomowym, jakim jest Rosja. Sądzi, że jeśli chodzi o zakup broni, to trzeba się opierać na opinii fachowców.

Sztab Generalny Wojska Polskiego dobrze wie, czego potrzebuje

Były minister obrony narodowej ocenia, że bieżące spory polityczne nie wpływają na wojskową współpracę polsko- amerykańską. Dodaje, że zbliżenie Ameryki z Niemcami nie może odbywać się kosztem naszego regionu.

W Europie ludzie dobrze pamiętają odpowiedzialność Niemiec za II wojnę światową i nie chcą dominacji niemieckiej.

Tymczasem Waszyngton chce przenieść centrum kierowania projektem Trójmorza do Berlina. Ocenia, że

Na takie traktowanie Europa Środkowa nie może się godzić.

Program niemiecki polega na poparciu przez Waszyngton dominacji Berlina w Europie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jan Parys: Donald Tusk nie ma wpływu na to, co się dzieje w Polsce. Jest tylko komentatorem wydarzeń politycznych

W porannej audycji Jan Parys przybliża historię obalania rządu Jana Olszewskiego, a także komentuje politykę zagraniczną Joe Bidena i bieżącą działalność polityczną Donalda Tuska.


Jan Parys mówi o obaleniu rządu Jana Olszewskiego. Stało się to czwartego czerwca 1992 roku. Był to pierwszy po II wojnie światowej rząd wyłoniony przez Sejm po całkowicie wolnych wyborach. Sprawa odwołania rządu spowodowana była niechęcią opozycji wobec chęci rządu przeprowadzenia lustracji:

Program rządu Jana Olszewskiego zakładał wyraźny marsz na Zachód. (…) To się nie podobało środowiskom komunistycznym i środowiskom związanym z Gazetą Wyborczą oraz Lechowi Wałęsie – opisuje Jan Parys.

Były Minister Obrony Narodowej przybliża atmosferę towarzyszącą ówczesnej lustracji. Jak wskazuje polityk, rządowa chęć przeprowadzenia lustracji nie została przyjęta optymistycznie przez dużą część polityków:

Okazało się, że zwolenników rządu jest mniej, a tych blokujących lustrację, broniących agentury komunistycznej, jest więcej – zaznacza Jan Parys.

Jan Parys komentuje również politykę zagraniczną Joe Bidena. Nasz gość sądzi, że polityka amerykańskiego prezydenta będzie dla Polski niekorzystna. Według Parysa Polska Bidenowi przeszkadza, ponieważ rozbijamy interesy niemiecko-rosyjskie. Polityk odnosi się też do działalności politycznej Donalda Tuska:

Donald Tusk jest tylko komentatorem wydarzeń politycznych. (…) Próbuje być punktem odniesienia, (…) ale nie ma wpływu na to, co się dzieje w Polsce. (…) Mam nadzieję, że ludzie pamiętają, czym się skończyło 7 lat jego rządów.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

N.N.

Jan Parys o polityce zagranicznej Joe Bidena: w Białym Domu rządzi chaos. Jego opanowanie potrwa 2-3 miesiące

Były minister obrony mówi o różnicy zdań między prezydentem USA a sekretarzem stanu w kwestii polityki wobec Chin. Komentuje ponadto wydalenie z Rosji trzech przedstawicieli państw UE.

Jan Parys mówi o początkach prezydentury Joe Bidena w kontekście polityki zagranicznej. Ocenia, że działania Białego Domu w tej materii cechuje chaos, na którego opanowanie trzeba będzie prawdopodobnie poczekać kilka miesięcy.

Trzeba zwrócić uwagę na rozbieżność między sekretarzem stanu a prezydentem Bidenem. Sekretarz stanu mówił o koalicji antychińskiej z Rosją, że Rosja nie jest zagrożeniem. Biden natomiast wymienił Rosję i Chiny jako przeciwników.

Niezdecydowanie widać m.in. w kwestii gazociągu Nord Stream 2.  Zaskoczenie gościa „Popołudnia WNET” budzi przedłużenie amerykańsko-rosyjskiego porozumienia rozbrojeniowego SALT II; Moskwa wielokrotnie je łamała.

W opinii Jana Parysa naiwna jest nadzieja nowego sekretarza stanu USA Anthony’ego Blinkena, że Niemcy i Rosja pomogą Stanom Zjednoczonym w rywalizacji z Chińską Republiką Ludową.

Rosja nie da się użyć, jako narzędzie antychińskie, pogodziła się z rolą junior-partnera wobec Chin.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego komentuje ponadto wydalenie z Federacji Rosyjskiej polskiego dyplomaty, który rzekomo uczestniczył w manifestacji poparcia dla Aleksieja Nawalnego. Nie sądzi, by faktycznie brał on udział w tej demonstracji, raczej był jej obserwatorem.

To stara taktyka rosyjskich dyplomatów, by poniżać dyplomatów europejskich. To stara stalinowska szkoła dyplomatyczna.

Zdaniem byłego szefa MON przebieg wizyty Josepha Borrella świadczy o tym, że Kreml zupełnie nie liczy się z Zachodem. Jan Parys wyraża również nadzieję, że nowa amerykańska administracja nie będzie ingerować w wewnętrzne sprawy Polski.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.