Jan M. Jackowski: Zbyt późno podjęto działania mające na celu racjonalne podejście do wyborów prezydenckich

Jan Maria Jackowski o głosowaniu korespondencyjnym, niezgodzie w koalicji rządzącej i tym jakie byłoby najlepsze rozwiązania, co do wyborów prezydenckich.

Sejm będzie stał przed dylematem czy przyjąć weto Senatu, czy je odrzucić […] Środowisko Porozumienia ma sceptyczny stosunek do daty 10 maja i głosowania wyłącznie korespondencyjnego.

Jan Maria Jackowski ma nadzieję, że uda się odrzucić w Sejmie senackie weto wobec projektu ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i 17 bądź 23 maja zostaną przeprowadzone wybory prezydenckie. Jego zdaniem najlepszym rozwiązaniem byłoby takie, w którym każdy z obywateli wybrałby metodę głosowania. Jednak na to, jak mówi, potrzeba by było czasu. Przyznaje, że

Zbyt późno podjęto działania mające na celu racjonalne podejście do wyborów prezydenckich.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Jan Maria Jackowski: Cały szereg obostrzeń i utrudnień nie wywołuje ogromnych emocji społecznych

Jan Maria Jackowski o debacie nad nową tarczą antykryzysowej w Senacie, 5G, dostępie państwa do danych wrażliwych obywateli, zwolnieniach ZUS i maturach.

Jan Maria Jackowski zwraca uwagę na „duże wątpliwości senatorów opozycji”, co do zwiększenia uprawnień działów administracji publicznej. Rozwiązania takie zawarte są w tarczy finansowej, by, jak tłumaczy nasz gość, ograniczyć ilość biurokracji.

Obszarem zapalnym była kwestia uproszczeń budowlanych przy wprowadzaniu technologii 5G.

Kiedy stawiane są 60-metrowe maszty, to wartość ziemi  wokół nich spada. Senator PiS przypomina, że

Przyjęliśmy ustawę, która umożliwia rozwój tej technologii.

Senatorzy podnosili także w dyskusji kwestię przedsiębiorców, którzy spełniają warunki, by skorzystać ze zwolnienia, a których termin do zapłacenia ZUS minął wczoraj. Czy powinni zapłacić, czy czekać, aż ustawa wejdzie w życie? Senat podjął też dwie uchwały- jedną upamiętniającą 80. rocznicę zbrodni katyńskiej i drugą wzywającą ministra edukacji narodowej do przedstawienia konkretnych terminów egzaminów maturalnym i ósmoklasisty.

Cały szereg obostrzeń i utrudnień, nie wywołuje ogromnych emocji społecznych.

Polityk odnosi się do pozyskiwania przez państwo informacji, które normalnie uznawane są za dane wrażliwe. Chodzi o rzeczy takie jak lokalizacja komórki, która umożliwia ustalenie z kim się spotykamy. Przyznaje, że kwestie te wymagają publicznej dyskusji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Jan Maria Jackowski: Nigdzie nie jest napisane, że UE może uczestniczyć w parlamentarnym procesie legislacyjnym

Senator Prawa i Sprawiedliwości komentuje przebieg debaty senackiej na temat ustawy reformującej sądownictwo. Krytykuje ingerencję instytucji międzynarodowych w tworzenie polskiego prawa

 

 

Senator PiS Jan Maria Jackowski mówi o dzisiejszych obradach izby wyższej parlamentu.  Senatorowie analizują projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych.  Wniosek PiS o przyjęcie projektu w całości został odrzucony. Jednak, jak utrzymuje rozmówca Adriana Kowarzyka, senatorowie niezależni zaczynają skłaniać się ku poparciu ustawy. Po serii pytań przed senatorami wystąpi minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, następnie przedstawiciele Sądu Najwyższego. Potem wystąpią senatorowie. Dyskusję podsumuje minister Ziobro. Senator Jackowski zapowiada, że posiedzenie potrwa do późnych godzin wieczornych.

Polityk odnosi się na koniec rozmowy do niedawnej wizyty Komisji Weneckiej w Polsce:

Przy okazji tej ustawy mieliśmy do czynienia ze sprawą bezprecedensową […] Został umiędzynarodowiony proces tworzenia prawa w polskim parlamencie, ponieważ opozycja zwróciła się do instancji międzynarodowych o opinię.  To jest pewnego rodzaju ewenement. […]  Unia ma możliwość kontroli ustawodawstwa, ale po tym, jak cały proces legislacyjny zostanie zakończony.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

 

Jackowski: Gdybyśmy jako PiS nie popełnili błędów, to mielibyśmy większość w Senacie

Jan Maria Jackowski mówi o specyfice wyborów do Senatu RP i o błędach jakie popełnił PiS w kampanii wyborczej oraz tym, co utrata izby wyższej będzie oznaczać dla działania większości sejmowej.

Jan Maria Jackowski tłumaczy słuchaczom, dlaczego Prawo i Sprawiedliwość nie uzyskała większości w Senacie, choć zdobyła najwięcej procent głosów (44% do Senatu). Mówi, że powodem tego jest kwestia jednomandatowych okręgów wyborczy przy głosowaniu do Senatu, a także opozycyjny pakt senacki. Senator wyjaśnia to na przykładzie wyborów na prezydenta miasta, gdzie kandydatowi udaje się zdobyć większość w pierwszej turze, ale w drugiej przegrywa z kandydatem, na którego głosowała cała jego opozycja. Zgodnie z postanowieniami paktu senackiego opozycji w KO, PSL i Lewica wystawiały wspólnego kandydata w każdym okręgu, co nie ułatwiało PiS-owi rywalizacji wyborczej.

Powodem przejęcia Senatu przez opozycję są również błędy PiS. Przywołuje „sytuacje, gdzie nie potrafiono porozumieć się w jednym z okręgów w woj. pomorskim, gdzie startował nasz były senator, Waldemar Bąkowski”. Jego rywalem był wystawiony przez PiS Dariusz Drelich, woj. pomorski. Zgodnie z zasadą „gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta”, wygrał Stanisław Lamczyk z Koalicji Obywatelskiej. Z kolei na południu Polski „jeden z senatorów, bardzo popularny, […] nie podobał się strukturom lokalnym”. W rezultacie postawiono na kandydata nieznanego, któremu nie udało się zdobyć mandatu.

Taka sytuacja jest zupełnie nowa. Zawsze bowiem formacja lub koalicja, która miała większość w Sejmie, miała ją również w Senacie. Nasz gość mówi również, jakie utrudnienia dla obozu władzy wiążą się z tym faktem.

W Senacie będą główne batalie polityczne. Trybuna senacka stanie się miejscem, gdzie odbywać się będą ostre debaty.

Senat wybiera Rzeczników Praw Dziecka i Praw Obywatela, prezesa NIK, dwóch członków Krajowej Rady Sądownictwa i jednego KRRiT. Mając senat, opozycja może jednak przede wszystkim wydłużać proces legislacyjny o ponad miesiąc. Senat ma bowiem 30 dni na odniesienie się do uchwały sejmu, więc może ostatniego możliwego dnia uchwalić poprawki, które Sejm będzie musiał rozpatrzyć. W przypadku ustaw, które będą wymagać szybkiego trybu procedowania, „to już będzie poważne utrudnienie”. Jackowski dodaje, że w maju czekają nas wybory prezydenckie i choć „prezydent Andrzej Duda ma ogromne szanse na reelekcję”, to nie jest to pewne. Gdyby opozycja miała zarówna senat, jak i prezydenta, wpłynęłoby to zdecydowanie negatywnie na komfort rządzenia większości sejmowej.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Adam Glapiński: Wykonam ustawę o jawności zarobków, ale będzie to ze szkodą dla Narodowego Banku Polskiego

Prezes NBP mówi, że nie ma żadnych powodów, aby miał podać się do dymisji i podkreśla, że bank centralny jest w pełni apolityczny i całkowicie niezależny od rządu czy wpływów idących z Sejmu.

Od kilkunastu dni nie cichnie burza wokół wysokości zarobków części dyrektorów pracujących w Narodowym Banku Polskim. Szczególnie pod lupą znalazły się wynagrodzenia dyrektorki departamentu komunikacji i promocji Martyny Wojciechowskiej, która miała zarabiać łącznie ponad 60 tysięcy złotych miesięcznie.

W poniedziałek 7 stycznia o zarobki w NBP zapytał senator z PiS Jan Maria Jackowski, który wydał oświadczenie skierowane do prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego, z pytaniem o sumy, które zarabiają jego najbliższe współpracownice. W oświadczeniu senator pyta, „czy prawdą jest, że jedna ze współpracowniczek Pana Prezesa zarabia 65 tysięcy zł. Miesięcznie, a jeżeli nie jest to prawdą, to jakie zarobki miesięcznie z uwzględnieniem wszystkich pochodnych osiąga ta osoba w NBP?”

Na list senatora Jackowskiego odpowiada prezes Glapiński, podkreślając, że obecnie mamy do czynienia z nagonką na pracowników NBP.

Martyna Wojciechowska, bo to na nią jest ta nagonka, nie wiem z jakiego powodu, może też, że jakaś związana z PiS-em w swoim życiu jako radna – ona jest wśród 14 dyrektorów, którzy zarabiają podobnie.

Prezes NBP mówił również o konsekwencjach ustawy o jawności wynagrodzeń, że – Czy to dobre będzie dla banku? Fatalnie. To fatalne dla banku. To bardzo utrudni pracę bankowi, nabór, wyróżnianie. Tu są departamenty, co mają 350 osób zatrudnienia, a są departamenty, które mają 10 osób. Zróżnicowanie jest rzeczą naturalną – mówi  Glapiński, podkreślając, że po uchwaleniu takiego przepisu może pojawić się potrzeba ujednolicenia płac wszystkich dyrektorów.

Adam Glapiński jednoznacznie stoi po stronie swoich pracowników.

– Szczególnie się uczepiono dwóch pań dyrektor z nieznanych mi powodów. Z powodu może ich wyglądu czy czegoś innego. Haniebne, brutalne, prymitywne, seksistowskie pastwienie się nad dwoma matkami, nad ich dziećmi, które chodzą do szkoły i przedszkola, nad ich mężami, rodzicami. Wszyscy są w Warszawie tym szalenie zbulwersowani, jak się o tym prywatnie rozmawia. Ale publicznie nikt nie zabierze głosu, tylko powtarza jakieś prymitywne, chamskie odzywki. A króluje w tym gazeta, która się mieni jakimś recenzentem elegancji, tolerancji, równości płci, itd. Nagle kobiety nie mogą zarabiać tyle, co mężczyźni? U nas w NBP jest inaczej. Połowa dyrektorek to kobiety, zawsze były – podkreślił Adam Glapiński podczas konferencji Rady Polityki Pieniężnej.

ŁAJ

Jan Maria Jackowski o nominacji Andruszkiewicza w resorcie cyfryzacji: Przypomniałem sobie nominację Sikorskiego do MSZ

Z senatorem PiS Janem Marią Jackowskim rozmawiamy o kontrowersyjnej dla wielu polityków nominacji Adama Andruszkiewicza oraz o wzbudzającej emocje ustawie o przemocy w rodzinie.

Senator Jackowski w Poranku WNET przypomina najważniejsze wydarzenia historyczne związane z obchodzonymi przez Polskę rocznicami, m.in. 450-lecia unii lubelskiej, 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości czy pierwszych wolnych wyborów po okresie komunistycznym. Zdaniem senatora rząd polski potrafi wykorzystać te rocznice w polityce zagranicznej i będzie próbował to zrobić w najbliższym czasie.

Takie próby będą czynione, te uroczystości mogą być próbą wskazania Europie i światu naszej narracji, naszego punktu widzenia – mówi Jan Maria Jackowski.

Polityk PiS komentuje również nominowanie nowego wiceministra w resorcie cyfryzacji.

Dowiedziałem się o tej informacji z mediów, w ciekawością wsłuchuję się w komentarze, jakie się pojawiają, w szczególności te wyrażające oburzenie. Przypomina mi to sytuację, kiedy w 1997 roku wiceministrem spraw zagranicznych zostawał Radek Sikorski i wówczas pytano Geremka, co u niego w resorcie robi człowiek znany z tak radykalnych poglądów.

Jak dodaje Jackowski, nominacja jest decyzją pana premiera na wniosek ministra cyfryzacji. – O ocenę jego kompetencji, o zakres jego misji proszę pytać rzecznik rządu – mówi.

Jan Maria Jackowski komentuje również zamieszanie wokół ustawy antyprzemocowej. – Jest to typowa sytuacja szukania tematu zastępczego i próba budowania przekazu, jakoby rząd PiS był rządem, który nie szanuje tzw. praw kobiet i  występuje przeciwko nim.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

JN

Wszystko wskazuje na to, że prezydent podpisze ustawy o SN i o KRS / Jan Maria Jackowski w Radiu WNET [VIDEO]

Senator w Poranku WNET skrytykował falandyzację prawa, na której opiera się dotychczasowa działalność KRS, a także brak apolityczności wielu sędziów. Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z Poranka WNET.

 


Czy Polska prowadzi wobec Ukrainy politykę nieprofesjonalną, naiwną i dyletancką? / Pierwszy Poranek WNET na 87,8 UKF

O polskiej polityce zagranicznej względem Ukrainy oraz o polskich kadrach dyplomatycznych dyskutowali w studiu Radia WNET senator Jan Maria Jackowski i publicysta Stanisław Michalkiewicz.

 

W pierwszym Poranku WNET na UKF u Witolda Gadowskiego gościł senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Maria Jackowski. Rozmowie uczestniczył też publicysta, związany między innymi z tygodnikiem „Najwyższy Czas”, Stanisław Michalkiewicz.

Głównym tematem poruszonym w studiu była polityka zagraniczna Polski w związku z tym, że mówi się o możliwości zmiany na stanowisku ministra spraw zagranicznych. Jan Maria Jackowski uważa, że Witoldowi Waszczykowskiemu nie można odmówić sukcesów, np. doprowadzenia do wyboru Polski do Rady Bezpieczeństwa ONZ oraz organizacji szczytu NATO w ubiegłym roku. Obraz polskiej polityki zagranicznej jest jednak, jak to określił, dyskusyjny.

Podstawowym problemem jest funkcjonowanie „korporacji MSZ”, czyli pewnej praktyki pracowników służb podległych zagranicznych, nawet nowych, niezwiązanych z PRL czy Bronisławem Geremkiem. Otóż oni, zdając sobie sprawę z cykliczności władzy w MSZ, postępują przede wszystkim tak, żeby sobie nie szkodzić.

Ten stan Stanisław Michalkiewicz podsumował, stwierdzając, że władza ścisłego kierownictwa MSZ nie wykracza poza drzwi jego gabinetów, a „korytarze są już eksterytorialne”. Przekłada się to według niego na politykę zagraniczną i kadrową ministerstwa. Jako przykład podał utrzymywanie przez długi czas na stanowisku ambasadora w USA Ryszarda Schnepfa.

Na to odparł Jan Maria Jackowski, że nie jest tak, że ambasadora wyrzuca się w ciągu dwóch godzin. Obowiązują tu pewne procedury. Powiedział, że „broni tu trochę ministra Waszczykowskiego”. [related id=42139]

Tym, co najbardziej niepokoi senatora PiS, są relacje z Ukrainą. Ostatnio prezydent Ukrainy podpisał  ustawę oświatową ograniczającą bardzo nauczanie w językach mniejszości narodowych, w tym w języku polskim. Wywołało to bardzo mocne protesty Węgier i Rumunii. Polski MSZ wydał jedynie komunikat, że będzie sprawę monitorować, choć teraz „trafiło to już na agendę”. Gość Poranka wspomniał też niewpuszczenie ostatnio profesora Czesława Partacza na teren Ukrainy. Na granicy wbito mu do paszportu zakaz wjazdu do 2020 roku. Ukraińcy bronią się, że różnego rodzaju incydenty to wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję, że to jej prowokacje, ale „jakoś sprawców nie mogą złapać”.

Zdaniem Stanisława Michalkiewicza jest to rezultat postępowania nie tylko obecnego rządu – postępowania, które „nie zasługuje, żeby je nazywać polityką”, gdyż polityka powinna mieć jakiś cel. Postępowanie polegać ma na mechanicznym żyrowaniu wszystkiego, co zrobi rząd w Kijowie. Nie jest to ideologia, ale służalczość wobec najważniejszego sojusznika USA, który załatwia interesy na Ukrainie. Dowodem jest między innymi niedawny incydent z Micheilem Saakaszwilim, który „sforsował” polsko-ukraińską granicę.

Jan Maria Jackowski stwierdził, że polska polityka zagraniczna opiera się na założeniu, że największym jej problemem jest Rosja. Stąd każdy, kto może nas jakoś wesprzeć w przeciwstawianiu się polityce rosyjskiej, jest naszym potencjalnym sojusznikiem. Ta koncepcja ma korzenie w pismach Giedroycia i w przedwojennym prometeizmie. Ukraina to polskie podejście cynicznie wykorzystuje. Ma swoje interesy z Rosją (np. prezydent Poroszenko), a my jesteśmy naiwni i upominamy się wolność itp. Powinniśmy, według senatora, uczyć się od Węgier i Rumunii. W polskim interesie jest wspieranie aspiracji niepodległościowych Ukrainy, co nie powinno jednak oznaczać prowadzenia polityki „nieprofesjonalnej, naiwnej i dyletanckiej”.

JS

Cała rozmowa dostępna jest w części czwartej Poranka WNET.

 

Jan Maria Jackowski: Reforma sądownictwa, reparacje i dekoncentracja mediów niebawem zdominują debatę publiczną [VIDEO]

Dzień 76. z 80/ Warszawa/ W sprawie reparacji odbędzie się ożywiona debata, która, niestety, będzie naznaczona dużą politycznością. To niedobrze, bo to problem, który trzeba merytorycznie rozstrzygać.

[related id=37720]- Było to dobre spotkanie, potrzebne, wyjaśniające całą ścieżkę dochodzenia do reformy wymiaru sprawiedliwości, która obiektywnie jest potrzebna – powiedział senator RP Jan Maria Jackowski, który był gościem Krzysztofa Skowrońskiego w Poranku Wnet, pytany o piątkowe spotkanie szefa większości parlamentarnej prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego z prezydentem Andrzejem Dudą. – Można oczywiście dyskutować na temat zakresu, głębokości, procedur, które temu towarzyszą, bo nie jest tak, że są jakieś jedne jedyne idealne rozwiązania w tej sprawie.

Jego zdaniem była to bardzo ważna rozmowa ze względu na osoby w niej uczestniczące; aktualnie czeka na dalszy rozwój sytuacji, to jest na spotkania prezydenta z szefami poszczególnych klubów parlamentarnych i wreszcie złożenie projektu ustawy, co ma się odbyć jeszcze przed 24 września, zgodnie z terminem wyznaczonym przez prezydenta.

[related id=37478]- Z punktu widzenia funkcjonowania polskiego państwa, ale też losów każdego z nas, ta reforma jest sprawą fundamentalną – podkreślił Jackowski. Pytany, czy przewiduje jakieś zmiany w rządzie, kategorycznie zaprzeczył: – Od początku funkcjonowania tego rządu co pewien czas słyszymy, że jakieś zmiany będą, bo są napięcia, przesilenia. Jest to pewnego rodzaju socjotechnika stosowana przez niektóre media czy część opozycji, mająca na celu tworzenie poczucia niepewności.

– Jeżeli chodzi o zaplecze parlamentarne rządu, jest ono bardzo stabilne – ocenił Jackowski. – Jeśli chodzi o sam rząd, to pani premier decyduje, z kim współpracuje. Ona jest za to konstytucyjnie odpowiedzialna, ona składa wnioski do prezydenta o odwołanie lub powołanie kogoś w skład Rady Ministrów.

– Z wypowiedzi pani premier jasno wynika, że takich planów nie ma – powiedział Jan Maria Jackowski. Przyznał, że tegoroczny sezon polityczny będzie bardzo burzliwy. Jego zdaniem duże poruszenie wywołała wczorajsza informacja o ekspertyzie Biura Analiz Sejmowych w sprawie reparacji wojennych.

– W sprawie reparacji odbędzie się ożywiona debata, która, niestety, będzie naznaczona dużą politycznością. To niedobrze, bo to problem, który trzeba merytorycznie rozstrzygać tak, żeby nie tracić z pola widzenia dobra – powiedział. Jego zdaniem uwagę opinii publicznej nadal będzie ogniskować sprawa reformy wymiaru sprawiedliwości, a także ustawa dekoncentracyjna dotycząca mediów w Polsce.

[related id=37637]- Widać wyraźnie, że wokół tej ustawy będzie spór – powiedział senator, który jest wiceprzewodniczącym Senackiej Komisji Kultury i Środków Przekazu. Wyjaśnił, że prace nad ustawą dekoncentracyjną nadal trwają. – Mam nadzieję, że to będzie dobra ustawa, żeby nie było niepotrzebnych dyskusji.

W wywiadzie również o objawieniach w Gietrzwałdzie, które są „szczególnym darem dla Polski”, wierze oraz modlitwie różańcowej i jej sprawczej sile.

MoRo

Cały Poranek WNET

Cały wywiad z senatorem Janem Marią Jackowskim w części drugiej Poranka WNET

Obejrzyj również ten wywiad na naszym YouTube!