Powstała nowa partia w ramach Konfederacji

Dobromir Sośnierz / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Artur Dziambor, Jakub Kulesza i Dobromir Sośnierz ogłosili dziś założenie własnej partii. Ma stać się ona czwartym filarem Konfederacji.

Wolnościowcy – bo tak brzmi nazwa nowego ugrupowania – mają stać się obok Ruchu Narodowego, Konfederacji Korony Polskiej i partii KORWiN czwartą składową Konfederacji. Powstanie nowej siły politycznej to pokłosie konfliktu we frakcji Janusza Korwin – Mikkego. Kością niezgody miał być stosunek ekscentrycznego polityka do wojny na Ukrainie. Wolnościowcy mają niedługo ogłosić więcej szczegółów dotyczących funkcjonowania, jak i programu partii.

K.B.

Źródło: Twitter

Kulesza: Rząd źle podszedł do Polskiego Ładu. Zniszczył system podatkowy, tuż po tym jak zniszczył sądownictwo

fot. Konrad Tomaszewski

Premier Morawiecki i wicepremier Kaczyński powinni podać się do dymisji – ocenia poseł Konfederacji.

PiS okazał się najbardziej antysystemową partią w historii Polski – zniszczyli  nie tylko system sprawiedliwości, ale teraz dobili  system fiskalny. Jakub Kulesza komentuje związane z Polskim Ładem. Zwraca uwagę, że kłopoty z jego interpretacją mieli księgowi w Sejmie, jak i w Ministerstwie Finansów.

Bałagan jest w całej rozciągłości. To efekt tego, jak rząd PiS podszedł do tej reformy.

Polityk deklaruje, że nie będzie się ubiegał o wyrównanie, jakie będzie się należeć parlamentarzystom.

Czytaj także: Polski Ład. Otoka-Frąckiewicz: ta agenda ma zlikwidować małych przedsiębiorców i przekazać władze korporacjom

Zdaniem posła Konfederacji konsekwencje uchwalenia wadliwych przepisów powinien ponieść premier Mateusz Morawiecki, a posłowie, którzy poparli projekt w głosowaniu powinni złożyć mandat.

To premier był główną twarzą tego pomysłu, z pełnym poparciem Jarosława Kaczyńskiego. Obaj powinni podać się do dymisji.

Karnowski: Polski Ład powinien zostać dopracowany. Rząd zapomniał, jak skomplikowaną operacją będzie jego wdrożenie

Rozmówca Adriana Kowarzyka wskazuje, że ustawa zmieniająca system podatkowy przeszła przez Sejm ze złamaniem reguł stanowienia prawa.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Jakub Kulesza: Rząd chce zamknąć kraj, by móc powiedzieć „robiliśmy co w naszej mocy”. W tym celu bawi się statystykami

Jakub Kulesza o deklaracji z Great Barrington, chaotycznych i nielogicznych działaniach rządu i proteście przeciw nim oraz niepublikowaniu wyroku TK i propozycji prezydenta ws. aborcji.

Działania rządu nie mają żadnych podstaw merytorycznych, są chaotyczne, niespójne, nielogiczne, a w konsekwencji szkodliwe.

Jakub Kulesza zapowiada protest pod hasłem „Otworzyć gospodarkę. Zamknąć rząd PiS”.  Ocenia, że antyepidemiczne działania rządu są całkowicie niewłaściwe i pozorne. Wskazuje na deklarację z Great Barrington, zgodnie z którą działania, jakie podejmują polscy rządzący są szkodliwe nie tylko gospodarczo-społecznie, ale też zdrowotnie.

Polityk przywołuje dane, zgodnie z którymi koronawirus SARS-Cov-2 jest dużo mniej śmiertelny niż przewidywano. Najlepsze zaś efekty w walce z epidemią osiągnęły te państwa, w których zastosowano elementy tzw. modelu odporności stadnej. Przypomina przykład Szwecji, która też nie ustrzegła się od błędów. Obecnie jednak w tym kraju nikt już nie umiera na koronawirusa.

Koncepcja częściowej odporności zbiorowej tam funkcjonuje.

Zdaniem parlamentarzysty jutrzejszy protest Konfederacji może się odbyć, bo obowiązujące przepisy nie obejmują zgromadzeń spontanicznych. Świadczy to o tym, jak dziurawe są rządowe obostrzenia. Jakub Kulesza odnosi się do zmiany w raportowaniu testów na obecność koronawirusa. Do statystyk wliczane będą wyniki pozytywne z testów prywatnych, ale ogólna pula prywatnie przeprowadzonych testów nie będzie wliczać do podawanych przez rząd danych. Zabieg taki zdaniem naszego gościa ma uzasadnić wprowadzenie lockdownu:

Rząd chce zamknąć cały kraj, by na koniec przy znacznej ilości zachorowań, upadku systemu ochrony zdrowia, do którego doprowadzają, powiedzieć „robiliśmy co w naszej mocy”.

Wskazuje, że dotąd prywatne laboratoria musiały podawać informację o wszystkich przeprowadzonych testach, ale nie o testach pozytywnych. Proporcja była więc zaniżana. Obecnie rządzący chcą zafałszować statystyki w drugą stronę.

Mam wrażenie, że to zniechęci wielu Polaków do testowania się,

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk stwierdza, że coraz więcej ludzi badało się prywatnie, by uniknąć skierowania na kwarantannę. Przestrzega, że długotrwałe zamknięcie gospodarki zrujnuje finansowo wiele polskich rodzin.

Parlamentarzysta krytykuje nieopublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji eugenicznej. Mówi, że jest to element polityki „psucia państwa” przez PiS.

Niepublikowanie wyroku Trybunału Konstytucyjnego, czy teraz w sprawie aborcji, czy kilka lat temu, gdy Prawo i Sprawiedliwość uważam za psucie państwa prawa.

Prawo jest przez tę formację traktowane instrumentalnie. Kulesza stwierdza, że warto popracować nad prezydenckim projektem. Będzie głosował za skierowaniem go do drugiego czytania.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K./A.P.

Kulesza: Raport nt. 447 to kolejna forma nacisku na Polskę. Bon turystyczny nie jest dobrym pomysłem

 Co ujawniły rozmowy Wikileaks z 2009 r.? Jak w innych krajach pomaga się mniej zarabiającym? Jakub Kulesza o bonie turystycznym, ustawie reprywatyzacyjnej, sondażach i o raporcie Just Act- Polska.

Jakub Kulesza opowiada się za zastąpieniem bonu turystycznego i wprowadzeniem innych rozwiązań, takich jak obniżenie podatku VAT na turystykę. Przytacza tutaj przykład Niemiec. Mówi, że

Bon turystyczny to nie jest żadna pomoc. To ładnie wygląda, ale jest to projekt biurokratyczno-propagandowy.

Zaznacza, że w innych krajach, także środkowoeuropejskich, „osobom, które się mniej zarabiają daje się wysokie ulgi podatkowe”. Nasz gość wskazuje na odbywający się handel bonami. Zabezpieczenia systemu łatwo jest bowiem, jak podkreśla, obejść.

Dobrze że ludzie kombinują, po co mają się pieniądze marnować. Jeżeli ktoś nie ma możliwości wyjechać na wakacje, czy zrealizowania tego bonu, niech go przynajmniej w ten sposób sprzeda.

Przewodniczący Koła Poselskiego Konfederacja komentuje sondaże w których jego partia zyskuje. Przypomina, że Konfederacja wszeszła do Sejmu mimo tego jak była przedstawiana w telewizji publicznej. W tej ostatniej sprawie zapadł prawomocny wyrok sądy, którego TVP nie wykonała.

Telewizja publiczna kłamała na nasz temat. Przegrali w sądzie i nie wykonali prawomocnego wyroku, za co prezes telewizji powinien iść do więzienia.

Polityk odnosi także do raportu będącego wykonaniem amerykańskiej ustawy 447. Odpowiada na uwagę, że brak jest w raporcie jednoznacznych zmian prawnych, a jedynie ogólne zalecenia:

Nigdy nikt z Konfederacji nie twierdził, że [ ustawa 447- przyp. red.] ma bezpośredni wpływ na stan prawny w Polsce. Jest to forma nacisku w sferze polityki zagranicznej.

Wskazuje, że zapisy dotyczące „zwrotu bezprawnych roszczeń” są elementem nacisku na Polskę i nieodłącznym elementem stosunków polsko-amerykańskich. Przypomina przeciek Wikileaks z 2009 r. w którym przedstawiciele amerykańskich środowisk żydowskich ujawniają swoją taktykę nacisku w sprawie roszczeń. Dodaje, że

Przyczyną afery reprywatyzacyjnej jest brak ustawy reprywatyzacyjnej, która by uregulowała te wszystkie kwestie.

Kulesza podkreśla, że potrzebne jest uchwalenie ustawy reprywatyzacyjną. Krytykuje przy tym propozycję Patryka Jakiego, nazywając ją „nacjonalizacyjną”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

M.K./A.P.

Krzysztof Tytko, Jakub Kulesza, dr Zbigniew Hałat – Popołudnie WNET – 03.08.2020 r.

Popołudnia WNET można słuchać od poniedziałku do piątku w godzinach 16:00 – 18:00 na: www.wnet.fm, 87.8 FM w Warszawie, 95.2 FM w Krakowie i 96,8 FM we Wrocławiu. Zaprasza Magdalena Uchaniuk.

Goście „Popołudnia WNET”:

Krzysztof Tytko – ekspert ds. górnictwa;

Jakub Kulesza – poseł Konfederacji;

Dr Zbigniew Hałat – epidemiolog, były Główny Inspektor Sanitarny


Prowadząca: Magdalena Uchaniuk

Realizator: Marcin Głos


Ekspert ds. górnictwa, Krzysztof Tytko wskazuje, że odejście od węgla jest konieczne, aby zrealizować cele klimatyczne wyznaczone przez UE i da się to zrobić w ciągu 30 lat. Obecnie Polska wytwarza 40 gigawatów energii, które w 80% pochodzą ze spalania węgla kamiennego i brunatnego. Zdaniem gościa Popołudnia Wnet, spalanie węgla należy zastąpić procesem podziemnej gazyfikacji węgla i wykorzystać pozyskiwany w tym procesie wodór, a także źródła geotermalne. Krzysztof Tytko przypomina również wypowiedź prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który w przeszłości obiecywał zaprzestanie importu węgla z Rosji. Dodaje, że gdy partia Prawa i Sprawiedliwości obejmowała władzę, import węgla zza wschodniej granicy wynosił 9 mln ton, a obecnie jest to już 20 mln ton.


Poseł Konfederacji Jakub Kulesza opowiada się za zastąpieniem bonu turystycznego i wprowadzeniem innych rozwiązań, takich jak obniżenie podatku VAT na turystykę. Poseł Konfederacji odnosi się także do tzw. ustawy 447 i wskazuje, że zapisy dotyczące „zwrotu bezprawnych roszczeń” są elementem nacisku na Polskę i nieodłącznym elementem stosunków polsko-amerykańskich.


Epidemiolog i były Główny Inspektor Sanitarny, dr Zbigniew Hałat odnosi się do substancji o nazwie hydroksychlorochina stosowanej przy leczeniu m.in. malarii, a także być może pomocnej przy walce z koronawirusem. Doktor podkreśla, że międzynarodowe koncerny tłumią i „zamykają usta” zwolennikom stosowania hydroksychlorochiny ze względu na swoje własne interesy. Głównym powodem stojącym za zakazem stosowania wspomnianej substancji, są „nadzieje koncernów związane ze sprzedażą nowych terapii”. Dr Hałat przepuszcza, że COVID-19 nie powstał w drodze naturalnej, a świat Zachodu niszczony jest umyślnie, zatem „mamy do czynienia ze stanem wojennym”. Gość Magdaleny Uchaniuk jest zaniepokojony nie trzymaniem dystansu i brakiem maseczek na twarzach Polaków i wskazuje na konieczność „interwencji autorytetów” w tej sprawie.

Debata na wotum zaufania dla rządu Mateusza Morawieckiego. Głosy posłów

Ożywioną dyskusję sprowokował wniosek premiera Mateusza Morawieckiego o wotum zaufania dla swego rządu. Posłowie odnosili się do przemówień premiera i prezydenta.

 

Borys Budka komentując słowa premiera zarzucił rządowi, że „znów zajmuje się sam sobą”. Jak powiedział, cytowany przez portal Onet.pl, przewodniczący PO:

Rodzi się pytanie dlaczego premier decyduje się na tak rozpaczliwy krok? Bo Polacy mają tego dość.

Stwierdził, że obecny premier w czasach, gdy był doradcą rząd Donalda Tuska zabiegał o miejsce w Radzie Ministrów. Wówczas jednak:

 Tusk nigdy nie powierzył odpowiedzialnej funkcji Morawieckiemu, poznał się na nim.

Podkreślił, że gdyby premier był człowiekiem honoru to podałby się do dymisji „za Szumowskiego, za Banasia”.

Władysław Kosiniak-Kamysz zarzucił Prezesowi Rady Ministrów, że zamiast wsłuchać się w głos pokrzywdzonych poslkich przedsiębiorców woli cytować atykuł „Die Welt”. Lider ludowców apelował:

Niech pan nie słucha oklasków klakierów tylko usłyszy pan rodziców, którzy pragną żeby ich dzieci miały implanty. Bo tego nie słyszycie. Na to jesteście głusi.

Zarzucił dwóm największym partiom, że chcą sprowadzić polską politykę do wojny między PiS-em a PO:

Was trzeba uleczyć z ciężkiej choroby nienawiści jesteście wektorem tej choroby roznosi ją po całej Polsce. Chcecie podzielić Polskę na PiS i Platformę i w tej wojnie czujecie się dobrze wy macie jeden program zabić PiS zabić Platformę.

Głos następnie zabrał poseł Konfederacji Grzegorz Braun, który ironizuje pytając „czy prawdą jest że w ramach walki z bandytami dokonano zakupu większej ilości jeszcze nowszych, jeszcze lepszych niszczarek”. Zadaje także pytanie o chorych, którzy ucierpieli na obecnej sytuacji, bo chorowali nie na koronawirusa:

Czy państwo liczycie tych wszystkich ludzi, którzy odeszli na tamten świat, ponieważ nie dopuścili się do łóżek chorych?

Do wypowiedzi Kosiniak-Kamysza nawiązał poseł PiS Paweł Rychlik, który zaznaczył, że klaskali nie klakierzy, lecz polscy posłowie. Podkreślił pozytywne skutki rządowej tarczy antykryzysowej.

O konflikt interesów oskarżyła ministra Łukasza Szumowskiego posłanka KO Katarzyna Lubnauer przypominając sprawę zamówień na maseczki:

Tak, Polacy są oburzeni na kręcenie lodów z okazji pandemii. Polacy tracili dochody, a w tym czasie krewni i znajomi ministrów z PiS zdobywali zamówienia na przepłacone maseczki przy publice i testy.

Przeciwko polityce gospodarczej rządu wypowiedział się poseł Konfederacji Dobromir Sośnierz. Członek partii Korwin porównał pobudzanie gospodarki pieniędzmi publicznymi do próby podniesienia się nad ziemię przez ciągnięcie samego siebie za włosy na głowie:

 Czy wie pan skąd się biorą publiczne? Pieniądze publiczne pieniądze biorą się stąd, że rząd zabiera je najpierw z gospodarki.

Zauważył też, że nieuprawnione jest mówienie przez premiera o epidemii w Polsce w czasie przeszłym, gdyż ta wciąż trwa.

Do inwestycji publicznych nawiązał także poseł PiS Jan Osiński. Zarzucił on Rafałowi Trzaskowskiemu, że chce zlikwidować istotne dla Polski inwestycje infrastrukturalne. Poseł klubu Koalicji Polskiej Jarosław Rzepach zarzucił z kolei rządowi, że nie realizuje swych obietnic odnośnie osądzenia ludzi z mafii vatowksiej, czy zapewnienia Polakom czystego powietrza.

Jakub Kulesza z Koła Konfederacji zauważył, że premier krytykuje rząd PO-PSL za decyzję odnośnie szczepionki na świńską grypę.

Rozumiem, że zarzutem jest to, że Platforma wzorem innych krajów nie zmarnowała milionów złotych na szczepionkę która była niepotrzebna.

Przypomniał, że Mateusz Morawiecki był wówczas doradcą rządu. Podkreślił, że PiS niczym się nie różni od PO zwracają uwagę na wprowadzenie 34 nowych podatków.

A.P.

Kulesza: Naszym największym orężem w tej nierównej walce jest dostęp do tuby, która dociera do wielu Polaków

Telewizja, która nazywa się „Telewizją Polską” to nie tylko banda kłamców i oszustów, ale również banda, która lekceważy państwo polskie – mówi Kulesza.

 

 

Jakub Kulesza komentuje wynik wyborów, jako ekscytujący. Jak dodaje: Obawialiśmy się dużej frekwencji, która sprawia, że wyborcy mniej zorientowani idą chętniej do urn.

Wyniki pokazują, że w niespełna pięć miesięcy powiększyliśmy pulę naszych wyborców prawie dwukrotnie. Oznacza to, że nasza idea i zaangażowanie przynoszą owoce i jest to dobra inwestycja na przyszłość – mówi Jakub Kulesza.

Kukiz’15: To nasze wewnętrzne sprawy. PO, PSL i Nowoczesna chcą dialogu z KE w sprawie reformy sądownictwa

Kukiz’15 ocenia, że doszło do próby wykorzystywania zagranicznych instytucji w polskich sporach. PO, PSL i Nowoczesna oczekują dialogu z Komisją i „poprawienia” ustawy lub wycofania się z tych zmian.

[related id=”31654″] Kukiz’15: „Reforma wymiaru sprawiedliwości w Polsce to sprawa bardzo ważna, ale jest to kwestia całkowicie związana z naszymi wewnętrznymi sprawami” – ocenił rzecznik klubu Kukiz’15 Jakub Kulesza. Powiedział, że aby państwo członkowskie zostało ukarane, konieczna jest jednomyślność wśród państw członkowskich UE; przypomniał, że premier Węgier Viktor Orban zapowiadał, że jego kraj nie zgodzi się na próby karania Polski. „Całe szczęście od tej strony jesteśmy bezpieczni i próby wykorzystywania zagranicznych instytucji w polskich sporach są nieskuteczne” – dodał Kulesza.

Inaczej do sprawy odnosi się poseł PO Borys Budka, który powiedział PAP, że nie jest zaskoczony decyzją Komisji Europejskiej. Według niego „nie ma kraju w UE, w którym prokurator generalny, będący politykiem, mógłby bez żadnej kontroli obsadzać wszystkie stanowiska prezesów, wiceprezesów sądów”. „Jeżeli nie powstrzymamy PiS-u przed tymi zapędami – żebyśmy wrócili do modelu sądownictwa z czasów PRL-u – to może się okazać, że Polska straci członkostwo w UE, bo żaden demokratyczny kraj nie będzie chciał być we wspólnocie z krajem, w którym politycy rządzą sądownictwem, a prezesi sądów podporządkowani są w sposób bezwzględny prokuratorowi generalnemu” – argumentował.

Jak dodał, wierzy, że prezydent przejmie inicjatywę co do dialogu polskiej strony z KE i doprowadzi do tego, że „polski rząd zamiast konfrontować nasz kraj z Europą jednak będzie chciał dialogu i rządzący wycofają się z tych zmian”. „Zdecydowana większość Polaków chce pozostania w UE i działania polskiego rządu w tym zakresie są sprzeczne z interesem Polski i z oczekiwaniami zdecydowanej większości obywateli” – uważa poseł PO.

W ocenie szefowej klubu Nowoczesnej Katarzyny Lubnauer, Komisja Europejska dostrzegła w ustawie o ustroju sądów powszechnych zagrożenie dla praworządności. Dodała, że należałoby w niej zmienić między innymi „kwestie związane z wiekiem emerytalnym, jak i wpływania prokuratora generalnego na wybór prezesów i wiceprezesów sądów”. „To wszystko budzi szereg obaw” – mówiła.

Wyraziła nadzieję, że po decyzji KE ze strony polskich władz będzie chęć poprawienia wadliwej – jej zdaniem – ustawy, bo w przeciwnym razie na Polskę mogą zostać nałożone sankcje finansowe. „Nikt z nas tego nie chce, ale zdajemy sobie sprawę, że cierpliwość Komisji się kończy, że wszyscy możemy zapłacić za działania partii rządzącej” – podkreśliła Lubnauer. Według niej „jeżeli KE nie zareagowałaby teraz, to musiałaby się liczyć z tym, że jej kolejne zalecenia też nie będą respektowane”.

Według rzecznika PSL Jakuba Stefaniaka decyzja KE „potwierdza dotychczasowe negatywne oceny ekspertów dotyczące całego pakietu ustaw”, a PiS „ponosi odpowiedzialność za całą sytuację”. Teraz – zaznaczył polityk ludowców – wiele zależy od tego, jak będzie wyglądał „dalszy dialog polskiego rządu z KE”. „Mamy nadzieję, że PiS przedłoży ostatecznie interes Polski nad interes partyjny i zacznie rozmawiać z Unią, a nie kąsać, jak do tej pory. Tu dużą rolę ma MSZ, by załagodzić sytuację” – podkreślił Jakub Stefaniak.

PAP/MoRo