Rishi Sunak będzie walczył o prawa imigrantów i mniejszości seksualnych – mówi Elżbieta Królikowska-Avis

Elżbieta Królikowska-Avis / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Elżbieta Królikowska-Avis o debacie kandydatów na szefa Partii Konserwatywno-Unionistycznej oraz o sprawie Archiego Battersbee’ego.

W czwartek odbyła się debata między Liz Truss a Rishim Sunakiem. Ten ostatni, jak mówi Elżbieta Królikowska-Avis, okazał się być lepszym mówcą. Pomaga mu tym jego przystojna aparycja.

Liz Truss jest bardziej konkretna, bardziej stonowana. 

Według badań opinii publicznej Truss ma 36 proc. poparcia, a Sunak 30 proc. Reszta ankietowanych jest niezdecydowana. Była minister spraw zagranicznych rywalizuje z byłym ministrem finansów o przywództwo w Partii Konserwatywnej po Borisie Johnsonie. Kontynuatorką polityki tego ostatniego chce być Liz Truss. Sprzeciwia się wprowadzeniu nowych podatków, które proponuje jej kontrkandydatów.

Rishi Sunak nie jest bardzo przywiązany do wartości konserwatywnych, ani jeśli chodzi o tradycje Wielkiej Brytanii, ani jeśli chodzi o wolny rynek. To syn imigrantów z Indii, ze wschodniej Afryki.

 [W czasach Imperium Brytyjskiego Indusi osiedlali się w brytyjskich koloniach w Afryce – przyp. red.]

Czytaj także:

Dr Brzeski: Sunak jest politykiem o dość wąskim doświadczeniu. To księgowy pnący się po kolejnych szczeblach kariery

Dziennikarka mówiła także o sprawie 12-latka Archiego Battersbee’ego. Był on podłączony do aparatury podtrzymującej życie.

Archie Battersbee cztery miesiące temu uległ wypadkowi. Lekarze twierdzą, że doznał uszkodzenia pnia mózgu i sytuacja jest nieodwracalna.

Wyrokiem brytyjskiego sądu, który podtrzymał ETPCz chłopiec miał zostać odłączony od aparatury podtrzymującej życie w czwartek.

Rodzice walczą w tej chwili o to, żeby ze szpitala mógł zostać przeniesiony do hospicjum, gdzie mógłby odejść w gronie rodziny.

Czytaj także:

Śmiercionośna dyktatura Zachodu. W przypadku Alfiego Evansa mieliśmy do czynienia z prawnie uregulowanym morderstwem

A.P.

Krzysztof Zalewski: Indie mają dość wysoki dług publiczny, nie są przygotowane do przejęcia roli fabryki świata

Krzysztof Zalewski o roli ONZ w Indiach, dramacie Indusów, którzy stracili pracę, tym kto w Indiach zyskuje na obecnej epidemii oraz o sytuacji w Kaszmirze.

Stany Zjednoczone odrzucają międzynarodowy system ONZ, z perspektywy indyjskiej dalej bardzo istotny

Krzysztof Zalewski odnosi się do decyzji Donalda Trumpa o wstrzymaniu finansowania Światowej Organizacji Zdrowia i wyjaśnia, dlaczego niż USA mają inny stosunek do niej Indie. Kraj ten wciąż korzysta ze wsparcia ONZ w wielu projektach rozwojowych. Zauważa, że obecnie przewodniczącym WHO jest Etiopczyk, a jedną z wiceprzewodniczących Indyjka.

Rząd indyjski stara się ograniczyć epidemię do kilku centrów.

Przewodniczący Rady Fundacji Instytut Studiów Azjatyckich i Globalnych im. Michała Boyma zauważa, że indyjskie władze nie cofają się przed stosowaniem drastycznych środków, by ograniczyć rozprzestrzenianie się epidemii. Ludźmi szczególnie dotkniętymi jest wielomilionowa grupa ludzi, która „pracuje z naszego punktu widzenia na czarno”. Są to „ludzie pochodzący z jednego stanu indyjskiego a pracujący w innym”. Obecnie tracą oni pracę, a wraz z nią nie tylko źródło utrzymania, ale też nieraz miejsce zamieszkania. Wielu z tych pracowników mieszkało bowiem w miejscu, w którym pracowali. Obecnie nie mogą nawet wrócić do siebie, bo połączenia komunikacyjne między stanami są zawieszone a poza tym obowiązuje zakaz poruszania się.

Dwaj miliarderzy zdecydowanie zyskali.

Na obecnym kryzysie zyskali za to: oplatająca subkontynent sieć supermarketów z tanimi, podstawowymi produktami oraz producenci szczepionek. Nasz gość zaznacza, że „nie zdajemy sobie sprawę jak bardzo jesteśmy uzależnieni od indyjskiego przemysłu farmakologicznego”.

Tam codziennie giną żołnierze.

Na pytanie o sytuację w Kaszmirze stwierdza, że konflikt ten stale się tli na podobieństwo tego na Ukrainie. Przebija się to do mediów, gdy dochodzi do zaognienia sytuacji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Rao Maddukuri: Boris Johnson chodził po świątyniach hinduskich, bo liczył na głosy diaspory indyjskiej

Rao Maddukuri o wizycie Donalda Trumpa w Indiach, diasporze indyjskiej w USA i Wielkiej Brytanii, tym, jak mogłaby współpracować ona z Polonią oraz jak diaspora pomogła Indiom.

[related id=98662 side=right]Rao Maddukuri komentuje wizytę Donalda Trumpa w Indiach.  Amerykańskiego prezydenta witało sto tysięcy ludzi. Diaspora indyjska w USA jest bardzo duża. Mieszka ich tam cztery miliony, z czego 700 tys. posiada amerykańskie obywatelstwo. Nasz gość sądzi, że jednym z celów wizyty Trumpa w Indiach było przekonanie tej diaspory na zagłosowanie na niego w wyborach prezydenckich w 2020 r. Mówi także, jak Polacy oraz Indusi mogliby współpracować. Polski rząd mógłby zaś lepiej wykorzystać światową Polonię.

Polska ma dużą diasporę w Stanach, Australii i Kanadzie.

Nasz gość zauważa, że diaspora indyjska w Stanach należy do najlepiej zarabiających. Indusi i Amerykanie indyjskiego pochodzenia pracują Google, Microsoft, IBM; są lekarzami; „odgrywają coraz większą rolę na uniwersytetach”. Co czwarty pracujący w sektorze informatycznym w Stanach ma indyjskie pochodzenie. Istotne znaczenie wywodzący się z subkontynentu Indyjskiego odgrywają w Wielkiej Brytanii, gdzie przed ostatnimi wyborami

Boris Johnson chodził po świątyniach hinduskich, bo liczył na głosy diaspory indyjskiej.

Jak informuje Maddukuri, diaspora indyjska jest istotna dla kraju ich przodków. Przypomina, że w latach 90. udało się uratować finanse Indii dzięki członkom diaspory, którzy wykupili indyjskie obligacje rządowe. [related id=92833 side=right]Prezes Polandindia Buisiness Council mówi o nowelizacji ustawy o obywatelstwie indyjskim, która ułatwia uzyskanie obywatelstwa mieszkańcom Pakistanu, Bangladeszu i sąsiednich krajów. [Kontrowersje budzi fakt, że z ułatwionej drogi uzyskania obywatelstwa skorzystać mogą tylko niemuzułmanie-przyp. red.] Stwierdza, że „trzeba szanować jakakolwiek ta ustawa nie jest” , ponieważ została ona uchwalona demokratycznie.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.