Azoty Polyolefins: Popyt na polipropylen będzie rósł. Nasi konkurenci hamują swoje prace inwestycyjne, a u nas praca wre

Czemu Aozty Poluolefins współpracują z koreańską, a nie z polską firmą? Kto będzie pracował w ich zakładach? Dr Andrzej Niewiński o projekcie „Polimery Police” i tłumaczy, czym jest polipropylen.

Dr Andrzej Niewiński wyjaśnia na czym polega projekt „Polimery Police”. W ramach niego badają rynek polipropylenu.

Według naszych doradców rynek polipropylenu ma przyszłość. Popyt będzie rósł.

W Europie popyt na polipropylen rośnie rocznie o ok. 4%,  obecnie zużycie wynosi 10 mln ton. Nasz gość zauważa, że wobec koronawirusa

Nasi konkurenci hamują swoje prace inwestycyjne.

Prezes zarządu Grupy Azoty Polyolefins wyjaśnia czemu głównym partnerem firmy jest koreański Hyundai. Z tym ostatnim koncernem rywalizowały w przetargu dwie włoskie firmy. Zauważa, że Hyundai ma problem z pozyskaniem pracowników do bardziej skomplikowanych prac w Polsce. Będzie więc ich sprowadzał z innych krajów.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Blokada portów w Chinach, Singapurze i Korei Płd. Czy grozi nam załamanie handlu światowego?

Wiele znaczących światowych przedsiębiorstw czasowo wycofuje się z rynku Państwa Środka.

Epidemia koronawirusa z Wuhan już wkrótce może odcisnąć swoje piętno na globalnej gospodarce. 80 proc. światowego handlu przepływa przez Morze Południowochińskie. Poza największymi portami w Chinach, przez nową zarazę sparaliżowane zostały także największe punkty przeładunkowe w Singapurze i Korei Południowej.

Wiele międzynarodowych firm poinformowało już kilka dni temu o zawieszeniu funkcjonowania w Chinach, Hongkongu, Makao i państwach regionu.  Sprawę szczegółowo wyjaśnił południowokoreański koncern samochodowy Hyundai. Firma przyznała, że musi wstrzymać pracę w fabrykach z powodu  przerwania łańcucha dostaw. Istotna część światowego handlu polega bowiem na produktach lub podzespołach, które produkowane są w Chinach. Najbardziej poszkodowani są producenci samochodów oraz elektroniki.

Problem jest jednak znacznie poważniejszy. Zablokowane są nie tylko chińskie porty, w których brakuje pracowników. Centra przeładunkowe w innych częściach świata wyznaczyły morskie strefy kwarantanny. Wszystkie statki przypływające z Chin zmuszone są odbyć w takich miejscach  dwutygodniową kwarantannę. Nawet jeśli produkty zostały wysłane z Państwa Środka, opóźnienie i tak wyniesie co najmniej 14 dni. Inne kraje obawiają się bowiem rozprzestrzeniania epidemii koronawirusa.

Liczba zachorowań na koronawirus 2019-nCoV, którego pierwotnym miejscem występowania było w chińskie, 11-milionowe miasto Wuhan, gwałtownie rośnie. Choroba przedostała się do kilkunastu krajów. Przypadki zachorowań odnotowano m.in. w Tajlandii, Japonii, Korei Południowej, na Tajwanie, w Nepalu, Wietnamie, Arabii Saudyjskiej, Singapurze, Stanach Zjednoczonych i Australii, Francji i Niemiec. Według najświeższych informacji dotychczas z powodu nowego koronawirusa zmarło 565 osób, a liczba zdiagnozowanych przypadków zarażenia wynosi już ponad 28 tysięcy.