Jerzy Bielewicz: Do pandemii Trump osiągał historyczne sukcesy w gospodarce. W oczywisty sposób debatę wygrał Trump

Jerzy Bielewicz o debacie wyborczej między Donaldem Trumpem a Joe Bidenem, komentarzach mediów, argumentach kandydatów, stosunku Demokratów do zamieszek ulicznych i szansach Trumpa na reelekcję.

Widzę duże podobieństwa między polityką polską a polityką amerykańską ze względu na podział i sposób dyskursu publicznego.

Jerzy Bielewicz stwierdza, że nieprawdą jest by przebieg debaty był dla obserwatorów zaskoczeniem. Po debacie z obu stron trwa kampania na rzecz tego, kto debatę wygrał.

Od razu dała się zauważyć pewna hipokryzja kandydata Demokratów,  Joe Bidena, który mówił o ekonomii razem z tym co się działo w czasie pandemii. […] Do pandemii Trump osiągał historyczne sukcesy jeśli chodzi o gospodarkę.

Finansista podkreśla, że za obecnego prezydenta bezrobocie w Stanach Zjednoczonych było historycznie niskie we wszystkich grupach etnicznych. Ocenia, że Trump może liczyć na zwycięstwo w wyborach prezydenckich, jeśli nadal bezrobocie będzie spadać po wzroście spowodowanym koronakryzysem. Republikanie podkreślają, że Trump już raz wyrwał Amerykę z zapaści. Bidenowi w czasie debaty wytknięto zaś kwestie bezpieczeństwa wewnętrznego Stanów:

Prowadzący wprost się spytał- Czy pan jako kandydat na prezydenta Stanów Zjednoczonych zadzwonił do mera Portland, czy do mera Kenoshy i nakłaniał ich by jednak wpuścili Gwardię Narodową, która by konflikty uliczne szybko przecięła?

Według naszego gościa Demokraci odnośnie zamieszek ulicznych stosują taktykę „im gorzej, tym lepiej”. Dodaje, że Biden dwukrotnie zapomniał, jaki był temat dyskusji.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Budzisz: Rosyjskie władze przygotowują się na większą liczbę zachorowań. Do maja może być to nawet 7 milionów

Marek Budzisz o zmianie narracji Władimira Putina ws. koronawirusa, środkach podjętych wobec epidemii przez rosyjskie władze, skuteczności rosyjskich testów, ogniskach Covid-19 w FR i o gospodarce.


Marek Budzisz komentuje całkowita blokadę Moskwy decyzją jej mera, Siergieja Sobianina. Jest to próba ratowania sytuacji, gdyż miasto to jest epicentrum epidemii u naszego północnego sąsiada. Na 1522 potwierdzonych rosyjskich przypadków SARS-Cov-2, 1014 przypada na stolicę. Ekspert ds. rosyjskich zwraca uwagę na zmianę postawy władz rosyjskich:

Jeszcze tydzień wcześniej narracja głosiła, że Rosja raczej jest bezpieczna.

Prezydent Rosji zarządził niepracujący tydzień. Jest za to krytykowany, ponieważ reakcja jest spóźniona. Ponadto Budzisz zauważa, że rosyjskie testy na koronawirusa są stukrotnie słabsze niż te w Polsce i Europie Zachodniej. Jednocześnie liczba osób, które cierpią na zapalenie płuc, jest dwukrotnie większa niż w ubiegłym roku. Rozprzestrzenianie się wirusa jest więc w Rosji bardzo szybkie. Pozytywne przewidywania zakładają, że w kwietniu będzie 200 tys. chorych na Covid-19. Według negatywnych scenariuszy do maja będzie siedem mln chorych. Odseparowanie stolicy nie rozwiąże tu problemu, gdyż na rosyjskim Dalekim Wschodzie od Sachalinu przez Władywostok po Krasnojarsk rozrzucone są przypadki zachorowań na koronawirusa, co oznacza, że jest wiele ośrodków epidemii.

Pierwszy przypadek odnotowany na południowym Uralu miał miejsce 30 stycznia.

Analityk Strategy&Future zwraca uwagę, że w Rosji wirus powił się tego samego dnia co w Hiszpanii i dzień później niż we Włoszech. Tymczasem aż do niedawna niewiele było słychać o rozwoju epidemii. Przypuszcza, że rozwijała się ona przez cały ten czas. Dodaje, iż wprowadzone obecnie ograniczenia mają charakter wybiórczy.

W Jekaterynburgu urządzany jest polowy szpital na 3000 chorych. Wojsko buduje kilkanaście wojskowych klinik, na swoje chyba potrzeby. Władze przygotowują się na większą liczbę zachorowań.

Scenariusz blokad miast, o czym donoszą rosyjskie media, ćwiczy rosyjska Gwardia Narodowa. Nasz gość zwraca uwagę na gospodarcze skutki takiego stanu rzeczy. Zarządzony przez Władimira Putina wolny tydzień będzie kosztował rosyjską gospodarkę utratę 0,8% PKB. Jeśli przedłuży się on o kolejne dwa tygodnie, będzie oznaczało to utratę 3,2% PKB i recesję, która sięgnąć może nawet 7%. Wcześniej minister finansów Federacji Rosyjskiej twierdził, że ma ona poduszkę finansową, która starczy jej na od 6 do 10 lat. Potem mówiono o 2-3 latach, a obecnie pojawiają się głosy, że oszczędności mogą się wyczerpać już na jesieni tego roku. Nie znane są bowiem koszty trwającej epidemii.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.