Prof. Szymanowski: członkowie Grupy V4 mają świadomość, że jeśli nie będą trzymać się razem to będą rozgrywani

Gościem „Poranka Wnet” jest prof. Maciej Szymanowski – dyrektor Instytutu Współpracy Polsko-Węgierskiej im. Wacława Felczaka, który opowiada o Grupie Wyszechradzkiej oraz o sytuacji na Węgrzech.


Prof. Maciej Szymanowski mówi o współpracy państw Grupy Wyszehradzkiej – Polski, Czech, Słowacji i Węgier, przedstawiając również jej najważniejsze cele, wśród których najważniejszym jest zachowanie wspólnego bezpieczeństwa.

Nie mieliśmy konfliktów m.in. z tego powodu, że powstała ta grupa. (…) Grupa załagodziła m.in. spór słowacko-węgierski.

Członkowie zrzeszenia mają przeświadczenie o konieczności partycypowania w nim, wiedząc że w innym wypadku będzie im trudno dbać o własne bezpieczeństwo i integralność równie skutecznie.

Ostatnie lata dobrze pokazały, że – niezależnie od tego kto rządzi – świadomość tego, że jeśli nie będziemy się trzymać razem to będziemy rozgrywani pozostała.

Jednocześnie ambicje grupy są w pewien sposób ograniczone przez naturalny układ sił w Europie.

Jest pewien strach przed postawieniem kroku dalej. (…) Panuje przeświadczenie, że nie należy przesadnie się narażać.

Profesor mówi również o sytuacji politycznej na Węgrzech, gdzie zbliżają się wybory parlamentarne. Ugrupowanie rządzące, do którego należy Victor Orban, rozpisało referendum dotyczące kwestii praw osób LGBT.

Krokiem w kierunku zwycięstwa jest referendum, które ma rozstrzygnąć kwestię takie jak wprowadzenie do szkół warsztatów o orientacji seksualnej, czy operacje zmiany płci.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

Keresztes: po stronie koreańskiej widać duże zainteresowanie inwestycją w szybką kolej wyszehradzką

Gościem „Kuriera w samo południe” jest Gáspár Keresztes – członek Instytutu Współpracy Polsko Węgierskiej im. Wacława Felczaka, który mówi o szczycie państw V4 i Korei Południowej w Budapeszcie.

W czwartek 4 listopada miało miejsce spotkanie, na którym premierzy Polski, Węgier, Czech i Słowacji oraz prezydent Korei Południowej podpisali wspólną deklarację, w ramach której Grupa Wyszehradzka potwierdziła swoje wsparcie dla wysiłków dla podjęcia dialogu z Koreą Północną. Przedstawiciele grupy V4 mają dobre stosunki handlowe z Koreą Południową.

Korea Południowa wykazuje chęć poczynienia znaczących kroków w zakresie inwestycji w tej części Europy – jedną z nich ma być szybka kolej wyszehradzka.

Inną, dość niespodziewana i niecodzienną inicjatywą może być utworzenie południowokoreańskiego uniwersytetu na terytorium Węgier.

W przypadku dojścia do skutku ambitnych planów usprawnienia infrastruktury podróż pociągiem z Warszawy do Budapesztu może ulec ponad dwukrotnemu skróceniu.

Zapraszamy do wysłuchania całej rozmowy!

P.K.

 

Początek szczytu Grupy Wyszehradzkiej. Szczerski: w regionie nic o nas bez nas

Nic, co ważnego dzieje się w tym regionie, nie może dziać się bez Polski. Nic o nas bez nas w regionie – powiedział Krzysztof Szczerski o zaczynającym się właśnie szczycie Grupy Wyszehradzkiej.

Jubileuszowy szczyt V4 będzie pierwszym międzynarodowym spotkaniem Andrzeja Dudy w tym roku. Ze względu na kwestie bezpieczeństwa związane z pandemią szczyt odbędzie się na terenie prezydenckiej rezydencji w Juracie. Spotkanie będzie miało formę zdalną.

Szczyt inauguruje serię wydarzeń, które będą związane z obchodami 30. rocznicy utworzenia Grupy Wyszehradzkiej, które miało istotne znacznie szczególnie w kontekście integracji europejskiej”. Polska sprawuje obecnie przewodnictwo w Grupie

Minister Krzysztof Szczerski wskazywał na rolę Polski podczas spotkania.

Polska musi być aktywna, bo to jest nasze najbliższe środowisko polityczne, stąd prezydent bierze udział zarówno w spotkaniu z prezydentem Chin w ramach spotkania Europy Środkowo-Wschodniej i Chin, jak i jest gospodarzem szczytu w inaugurację 30-lecia tej grupy –mówił Szczerski  w TVP Info.

Współpraca z Chinami

Jak przekazał Szczerski podczas spotkania z prezydentem Chin, Andrzej Duda  poruszy kwestię pragmatycznej współpracy z Chinami. Dialog jest szczególnie ważny w kontekście kryzysu gospodarczego wywołanego koronawirusem.

Prezydent bardzo wyraźnie podkreśli, że liczymy na otwarcie rynków chińskich, także dla eksportu z Polski, w tym także na eksport produktów rolnych. Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie nastąpi tutaj wyraźny postęp i bariery w wymianie handlowej będą przez stronę chińską sukcesywnie znoszone – powiedział minister Szczerski.

Jak dodał, według Prezydenta „każde z państwo, w tym Polska, ma prawo do indywidulanej ścieżki realizowania swoich celów gospodarczych w relacji z Chinami i ustanawiania warunków niezbędnych do tego”.

Przebieg szczytu

We wtorek prezydenci wezmą udział w pierwszej sesji plenarnej zatytułowanej „30-lecie Grupy Wyszehradzkiej – współpraca europejska i transatlantycka”. Po jej zakończeniu odsłonią tablicę pamiątkową z okazji 30-lecia V4.

We wtorek po południu prezydenci zabiorą głos podczas drugiej sesji plenarnej poświęconej kwestii odbudowy gospodarczej po pandemii COVID-19.

W środę przed południem rozpocznie się trzecia sesja pt. „Bezpieczeństwo energetyczne i polityka klimatyczna”. Wydarzenie zostanie podsumowana podczas konferencji prasowej prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej.

Polska prezydencja 

Przypomnijmy, że Polska sprawuje prezydencję w Grupie Wyszehradzkiej od 1 lipca 2020 r. i zakończy ją 30 czerwca tego roku. Po Polsce przewodnictwo w V4 przejmą Węgry.

Grupa Wyszehradzka (V4) jest nieformalną regionalną formą współpracy Polski, Czech, Słowacji i Węgier.

Źródło: TVP.INFO, prezydent.pl

A.N.

Poranek Wnet / Repetowicz: Jak Niemcy chcą zatrzymać uchodźców w Polsce? Znów założą u nas obozy koncentracyjne?

Polska ma zbieżną ze Stanami Zjednoczonymi wizję Bliskiego Wschodu i może odegrać bardzo dużą rolę w rozmowach na temat stabilizacji północnych wybrzeży Libii – powiedział Witold Repetowicz.

– Do Syrii już od ubiegłego roku wracają ludzie wypędzeni przez wojnę, chociażby z obozów w Turcji – powiedział gość Poranka, który dziwił się przekazowi niektórych polskich mediów, jakoby ludzie ci mieli wracać do miejsc, gdzie dochodzi do bombardowań. Zwrócił uwagę na to, że są osoby, które „ubierają się w piórka tych, którym zależy na losie uchodźców”, a wcale im na nich nie zależy, bo podstawą troski powinno być „zabezpieczenie im jak najszybszego powrotu do domu, odbudowy kraju z ruin”.

– Na to powinny iść środki z UE, a nie na przyjmowanie nowych łódek – mówił Repetowicz. Wskazał, że przyjmuje się tysiące emigrantów z takich krajów, jak Senegal, gdzie nie ma dyktatury i nie ma żadnej wojny. Zwrócił uwagę na to, że ani w Iraku, ani w Syrii nie ma pomocy zagranicznej UE, żeby odbudowywać domy, do których uchodźcy mogliby wracać. Ma to jego zdaniem pomóc „w drenażu mózgów” tych krajów i zagwarantować realizację wizji Europy, w której „nie będzie już narodów”. Są siły w Europie, które prą do przyjmowania uchodźców nie na zasadach konwencji genewskiej, ale przyznawanego przez UE „prawa do zamieszkania, czyli otwarcia granic na wszystkich, którzy chcieliby tu zamieszkać”.

– Oczywiście byliby pewni selekcjonerzy, którzy kierowaliby lekarzy i inżynierów do takich krajów, jak Niemcy, a innych, tych niepotrzebnych, kierowaliby do krajów takich jak Polska. W Polsce ci ludzie musieliby znaleźć się w obozach koncentracyjnych otoczonych drutami kolczastymi pod napięciem, ponieważ i oni chcieliby uciec do Niemiec – powiedział ekspert Defence24. Jego zdaniem posłużyłoby to psuciu wizerunku Polski, mimo że ze strony Polski nie byłoby woli, aby tworzyć takie obozy.

– To jest coś, co nam chcą narzucić Niemcy – podkreślił gość Poranka Wnet. – Jeżeli Erytrejczycy, którzy siedzą w obozie pod Calais, chcą stamtąd uciec do Wielkiej Brytanii, to co będzie trzeba zrobić, żeby tego typu uchodźców zatrzymać w Polsce? – pytał.

Obama winny jest rozgardiaszowi na Bliskim Wschodzie

– Kwestie związane z problemami na Bliskim Wschodzie nie są podnoszone podczas spotkania Trójmorza – uważa Repetowicz. Jego zdaniem Polska ma zbieżną „w wielu miejscach” ze Stanami Zjednoczonymi wizję Bliskiego Wschodu.

Zwrócił uwagę na to, że kilka dni przed szczytem Trójmorza Grupa Wyszehradzka, która jest częścią Trójmorza, spotkała się z prezydentem Egiptu. Państwo to postrzegane jest przez administrację amerykańską jako jeden z kluczowych sojuszników stabilizujących sytuację na Bliskim Wschodzie.

Ekspert z Defence24 przypomniał, że za czasów Obamy doszło do destabilizacji w rejonie, a polityka byłego prezydenta USA doprowadziła do „wpychania Egiptu w ramiona Rosji” . Zwrócił uwagę na fakt, że Obama, wspierając Bractwo Muzułmańskie, doprowadził do tego, że ten rejon – w miarę spokojny, gdy obejmował on urząd prezydencki – przekształcił się w trakcie jego prezydentury w miejsce „totalnego rozgardiasza”.

– Spotkanie Grupy Wyszehradzkiej z prezydentem Egiptu wpisuje się w wizję Trumpa co do przyszłości tamtego rejonu – zauważył gość Poranka Wnet. Uważa on, że Europa dziś płaci kryzysem imigracyjnym, a Bliski Wschód humanitarnym za nieodpowiedzialną politykę ekipy Obamy, która zapoczątkowała Arabską Wiosnę.

Polska pomoże ustabilizować Libię

– Teraz jest czas na stabilizowanie sytuacji po tym rozgardiaszu. Polska może odegrać tutaj dużą rolę – powiedział Repetowicz. Przypomniał, że polskie siły są w Iraku na zaproszenie władz i zajmują się szkoleniem policji, co wpisuje się w amerykańską wizję postępowania w tamtym rejonie i wzmacnia nasz sojusz z USA.

– W przyszłości może to owocować większą rolą Polski w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie – przewiduje Repetowicz. Jego zdaniem Polska może odegrać kluczową rolę przy stabilizowaniu Libii, bowiem „ma spore doświadczenie w realizacji projektów i kontraktów w Libii”. Zwrócił uwagę, że gdyby istniały silne władze w Libii, mogłyby zapanować nad tym „kryminalnym procederem”, jak nazwał przerzut z Afryki do Europy nielegalnych imigrantów. Uważa on, że proceder ten jest wspierany przez określoną „mafię proimigracyjną”, z jaką mamy do czynienia na salonach Europy.

– Zamiast stworzyć stabilny rząd libijski i współpracować w tym zakresie z Egiptem, ZEA i libijskim generałem Khalifą Haftarem, który jako jedyny może być w stanie wprowadzić stabilizację w kraju, władze europejskie zwiększają alokację środków dla Włochów, by przyjmowali kolejne łódki z imigrantami – powiedział Repetowicz.

– Polska może odegrać bardzo dużą rolę w rozmowach o stabilizacji północnych wybrzeży Libii – powiedział Repetowicz. Podniósł kwestie związane z pomocą humanitarną w regionie, jak chociażby na granicy z Sudanem Południowym i Ugandą, gdzie robione są zdjęcia zabiedzonych dzieci. Zdjęcia te obiegają świat i są cynicznie wykorzystywane jako argument za przyjmowaniem uchodźców i ich relokacją.

– Czy te dzieci są w stanie dotrzeć do wybrzeży libijskich i przepłynąć w łodziach do Włoch? – pytał retorycznie Repetowicz, który uważa, że sumy przeznaczone na tak zwanych uchodźców mogłyby realnie zwiększyć możliwość przeżycia tych dzieci tam, na miejscu.

– Chaos wywołany tam przez Obamę doprowadził do serii nieszczęść i był bezpośrednią przyczyną epidemii chorób, które trawią tamtejszą ludność – oskarżał ekspert Defence24. Uważa on, że współpraca polsko-amerykańska może się przyczynić do zakończenia wojen w Afryce.

Całego Poranka Wnet można wysłuchać tutaj.

MoRo