Jan K. Ardanowski: Opozycja powinna być za przestrzeganiem konstytucji, która mówi, ile wynosi kadencja prezydencka

Jan Krzysztof Ardanowski o zmianie terminu wyborów prezydenckich, działaniach Jarosława Gowina i opozycji, sytuacji rolników i pomocy dla nich.

 

Rozwiezienie pakietów do ludzi przez listonoszy […] nie wydaje mi się czymś wyjątkowo skomplikowanym.

Jan Krzysztof Ardanowski akceptuje pomysł głosowania korespondencyjnego. Podkreśla, że „państwo musi mieć stabilne władze”. Wybory muszą się odbyć, ponieważ państwo bez prezydenta nie będzie funkcjonować. Bowiem bez władzy wykonawczej nikt nie będzie mógł podpisywać ustaw. Podobnie nie będzie zwierzchnika Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej.

Nie wiem, co się w głowie premiera Gowina dzieje. […] Może liczył, że opozycja zachowa się w sposób racjonalny.

Opozycja zaś, jak mówi, „nie chce Dudy, bo chce dokonać zmiany władzy w Polsce”.  Jednocześnie żaden z opozycyjnych kandydatów nie ma szans z ubiegającym się o reelekcję prezydentem. Przyjmują więc postawę „im gorzej, tym lepiej”. W im trudniejszym położeniu będzie nasz kraj, tym gorzej oceniane będą jego władze. Dodajże, że opozycjoniści

Powinni być za przestrzeganiem konstytucji, która mówi, ile wynosi kadencja prezydencka.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi sądzi, że jeśli po świętach liczba chorych będzie się powiększać, to datę wyborów zapewne trzeba będzie przesunąć. Stwierdza, że Polska „wyciągnęła wnioski z krajów, które wirus wcześniej zaatakował”, takich jak Włochy i Hiszpania. Zwraca uwagę na doniesienia o rozwoju zarażeń w Afryce, która może stać się centrum epidemii. Przypomina, że „LOT ściągnął kilkadziesiąt tysięcy Polaków” do kraju. Krytykuje pomysł opozycji, by przesunąć wybory przez wprowadzenie stanu klęski żywiołowej. W ten sposób bowiem wybory odbyłyby się w jeszcze gorszym okresie.

Młynarze już nawet z apelami występują, że rolnicy chcą za dużo za za pszenicę, w związku z czym będzie musiała drożeć mąka.

Nasz gość zwraca uwagę na sytuację w rolnictwie, gdzie wobec rośnięcia cen pszenicy rolnicy odkładają jej sprzedanie, licząc, że dostaną za nią jeszcze więcej. Opowiada o akcji kredytowej przeznaczonej dla rolników i wyjątkach w zarządzeniach antyepidemicznych z myślą o nich (takich jak możliwość przekraczania granicy dla rolników, którzy mają ziemię po obu jej stronach).

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

 

Karnowski: Gdyby opozycja uzyskała przesunięcie wyborów, zaczęłaby kampanię na rzecz opcji wyboru kandydatów od nowa

Michał Karnowski o głosowaniu korespondencyjnym, tym, czemu jest to najlepsze rozwiązanie w obecnej sytuacji oraz o postawie Jarosława Gowina i zagrożeniach dla demokracji.

 

W Porozumieniu nie ma woli, by ginąć za sprzeciw przeciw głosowaniu korespondencyjnemu.

Michał Karnowski stwierdza, że wicepremier Jarosław Gowin „bardzo mocno i ostro zagrał” w sprawie terminu wyborów prezydenckich. Nie potrafi powiedzieć, jaki miał on w tym interes polityczny. Stwierdza, że „wprowadzenie stanu klęski żywiołowej oznacza spazmy co 3 miesiące”, czyli przy każdym odnowieniu stanu. Opozycja chciałaby bowiem, aby wybory odbyły się w wygodnym dla niej momencie. Postawa lidera Porozumienia może wynikać z ulegnięcia narracji opozycji. Kandydaci tej ostatniej „okazali się bardzo słabi”, dlatego chcą przesunięcia wyborów. Dziennikarz jest zdania, że

Gdyby opozycja uzyskała przesunięcie wyborów, zaczęłaby kampanię na rzecz możliwości wybory kandydatów od nowa.

Wiązałoby się to z dodatkowymi problemami, takimi jak konieczność ponownej zbiórki podpisów. Nasz gość podkreśla, że w momencie takiego kryzysu, jak teraz nie można zawieszać demokracji. Czas kryzysów to bowiem okres, kiedy budzą się „-izmy”, jak komunizm, faszyzm, nacjonalizm.

Ludzie nie rozumieją, jak poważna jest sytuacja.

Przyznaje, mówiąc o głosowaniu korespondencyjnym: „w normalnych warunkach jestem jego przeciwnikiem i pozostaję”. Nie jest to, jak mówi, rozwiązanie idealne, ale najlepsze możliwe. Szybkie przeprowadzenie wyborów pozwoli naszemu krajowi przygotować się na wyzwania zmienionego przez epidemię świata.

Granice znów przeorały Europę. […] Rządy brukselskiej kasty urzędniczej narody europejskie na dłuższą metę odrzucą.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Wojciech Murdzek: Bieg głosowań niekoniecznie odzwierciedlił przekonania posłów

Wojciech Murdzek o przegranym głosowaniu w Sejmie, przyszłości posłów Porozumienia głosujących w nim przeciw, tece ministra nauki i szkolnictwa wyższego oraz o potrzebie stabilnego rządu.

Wojciech Murdzek stwierdza, że nie było jeszcze rozważań na temat tego, kto obejmie po Jarosławie Gowinie tekę ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Na stanowisko wicepremiera rekomendowana została minister rozwoju  Jadwiga Emilewicz. Poseł Porozumienia komentuje przegrane przez Zjednoczoną Prawicę głosowanie w Sejmie w sprawie głosowania korespondencyjnego. Stwierdza, że „bieg głosowań niekoniecznie mógł odzwierciedlić przekonania” posłów. Wyraża nadzieję marszałek Elżbieta Witek „wykorzysta tę przerwę”.

Stabilny rząd jest niezwykle ważny.

Na pytanie o przyszłość posłów Porozumienia głosujących przeciwko projektowi, stwierdza, że jedno głosowanie „nie decyduje o byciu lub nie w partii”, dodając, że „komentarze usłyszymy od samych posłów”. Zaznacza, iż głosowanie pokazało, że „większość posłów Porozumienia gotowa jest poprzeć głosowanie korespondencyjne”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Sellin: To obowiązek państwa polskiego, aby wybory się odbyły. Będziemy rekompensować straty instytucjom kultury

Jarosław Sellin o wyborach prezydenckich w maju, głosowaniu korespondencyjnym oraz o sytuacji artystów, pomocy ministerstwa dla nich i o cezurze, jaką jest epidemia.


Jarosław Sellin komentuje poniedziałkowe głosowaniu nad projektem ws. głosowania korespondencyjnego. Zauważa, iż nie wiadomo jeszcze, jakie będą rekomendacje ministra zdrowia  w połowie kwietnia. Stwierdza, że lepiej w razie czego mieć taki instrument niż go nie mieć.

Jest to obowiązek państwa polskiego, aby wybory się odbyły. Moim zdaniem te wybory mogą się odbyć.

Wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego potwierdza, iż wszyscy koalicjanci Zjednoczonej Prawicy będą głosować jednomyślnie. Sellin przedstawia także rozwiązania zawarte w tarczy antykryzysowej, które wspierają artystów. Mówi o stypendiach do trzech tys. miesięcznie oraz o dofinansowaniu konkretnych projektów do 100-150 tys. zł.

Będziemy rekompensować instytucjom kultury te straty.

Dotychczas muzea z powodu epidemii straciły ponad 100 mln zł. Nasz gość zwraca uwagę, że po ustaniu epidemii uruchomiony program rekompensacyjny, zaplanowany na cztery miliardy zł.

W podręcznikach będzie się opisywać historię Europy do 2020 i po 2020.

Historyk wskazuje, że pandemia znacząco wpłynie na bieg historii świata.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Głosowanie korespondencyjne jest legalne? [WYWIAD]

Sześciomiesięczny okres, w którym nie można zmieniać ordynacji wyborczej nie obowiązuje, jeżeli zachodzą nadzwyczajne okoliczności – stwierdził prawnik prof. Gontarski na antenie Radia Wnet.

W rozmowie z Krzysztofem Skowrońskim prof. Waldemar Gontarski ostro skrytykował RPO Adama Bodnara, który sprzeciwia się wprowadzaniu korespondencyjnego głosowania:

Słuchałem wczoraj wypowiedzi Rzecznika Praw Obywatelskich pana prof. Bodnara i chcę powiedzieć otwartym tekstem: pan rzecznik kłamie. Pan rzecznik się powołuje na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, który mówi, że na 6 miesięcy przed wyborami nie można całkowicie zmienić ordynacji wyborczej. Chodzi o wyrok z 5 listopada 2006 roku. Tak się składa, że ja wtedy jako ekspert sejmowy uczestniczyłem w przygotowaniu pism procesowych przed tym wyrokiem.

W sprawie chodziło rzeczywiście o zmianę ordynacji wyborczej w okresie krótszym niż 6 miesięcy przed wyborami, ale co Trybunał powiedział? – zapytywał prof. Gontarski.

Po pierwsze, że na przyszłość okres [sześciomiesięczny – red.] obowiązuje, ale to nie jest reguła, czyli coś bezwzględnego, tylko zasada, od której są wyjątki, a wyjątkiem są nadzwyczajne okoliczności o charakterze obiektywnym. Zdanie odrębne złożył ówczesny sędzia Trybunału Marek Safjan i podzielił stanowisko Trybunału, że sześć miesięcy przed wyborami nie można zmieniać ordynacji, chyba że zachodzą nadzwyczajne okoliczności. Panu Safjanowi chodziło o to, żeby ta zasada obowiązywała już w tej sprawie, której dotyczył wyrok, a nie tylko na przyszłość, ale absolutnie podpisywał się też pod tym że, standard sześciomiesięcznej karencji przed wyborami nie obowiązuje, gdy zachodzą nadzwyczajne okoliczności o charakterze obiektywnym.

Według profesora Gontarskiego, wprowadzenie głosowania korespondencyjnego na okoliczność wyborów prezydenckich nie narusza zasad konstytucyjnych, ani podstaw demokratycznego państwa prawa, ze względu na aktualną epidemię. Waldemar Gontarski powołał się na przykład niemiecki, gdzie na podstawie ustawy o chorobach zakaźnych wprowadzono głosowanie korespondencyjne w wyborach landowych, rozstawiając dodatkowe skrzynki pocztowe i rozdając karty wyborcze z kilkudniowym wyprzedzeniem.

Profesor skrytykował również najnowszy wyrok TSUE, karzący Polskę za sprzeciw wobec relokacji uchodźców w 2015r. Z powodu procedur wydawania wyroku, Trybunał nie mógł uwzględnić nowych okoliczności epidemicznych:

To jest porażka Trybunału, że wydaje wyrok nie od razu po rozprawie, tylko wiele miesięcy po rozprawie. Tutaj rozprawa odbyła się wiele miesięcy [temu]. U nich jest taka tradycja: jak w marcu gdy przestają istnieć Włochy, to oni na Włochy nakładają olbrzymie kary finansowe, za to, że Włochy kilka lat temu niewłaściwie udzieliły pomocy publicznej przedsiębiorstwom. Kto to zrozumie? Ja jestem adwokatem; sąd wydaje [zazwyczaj] wyrok [zaraz] po rozprawie, chyba że powiedzmy na dwa tygodnie odroczył wydanie wyroku. TSUE nie ma szans uwzględnić aktualnych okoliczności, bo ma taką procedurę, że wyrok wydaje wiele miesięcy po odbytej rozprawie, wiele miesięcy po zapoznaniu się praktycznym i bez reformy Trybunału Sprawiedliwości po prostu ludzie będą tracić zaufanie do tej instytucji.

Według profesora Gontarskiego, procedura wydawania wyroków przez TSUE nadaje się do reformy, nikt jednak takowej nie szykuje. Jak stwierdził prawnik, konieczna jest również reforma unijnego prawa lobbingowego, żeby uszczelnić system i zachować przejrzystość procedur.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Michał Karnowski: Musimy przeprowadzić wybory w maju, by nie pogrążyć się w politycznej nicości

Michał Karnowski o konieczności przeprowadzenia wyborów w terminie, postawie Jarosława Gowina i opozycji, graniu Konstytucją RP, możliwości rządu mniejszościowego i przykładach zagranicznych.

Każdy, kto życzy Polsce piekielnej, chaotycznej kampanii wyborczej, która będzie trwała wiele miesięcy, źle życzy. Będziemy zaraz w ogniu kryzysu gospodarczego.

Michał Karnowski krytykuje dążenia do przełożenia wyborów. Jego zdaniem, długa kampania wyborcza trwająca w czasie, gdy Polska zmagałaby się z kryzysem, jedynie przeszkadzałaby w skutecznym działaniu prezydentowi i premierowi. Na dodatek, jak przypuszcza, opozycja z chwilą, gdy minęłaby kadencja Andrzeja Dudy, zaczęłaby nazywać go „prezydentem nielegalnym”, bez umocowania. Podkreśla, że postulowane wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, tylko w celu przełożenia wyborów, to „granie konstytucją”.

Dziennikarz tygodnika „Sieci” negatywnie ocenia tarcia w obozie Zjednoczonej Prawicy. Sądzi, że w czasie epidemii polityczne targowanie się w jednej formacji nie jest najlepszą metodą prowadzenia polityki. O wicepremierze Jarosławie Gowinie stwierdza:

Nie wierzę, że jest to polityk, który nie przyjmuje argumentów, jakie mu się przedstawia.

W przypadku wyjścia Porozumienia ze Zjednoczonej Prawicy mógłby, jak mówi, utrzymać się rząd mniejszościowy, ale nie sądzi, by faktycznie doszło do rozpadu koalicji. Stwierdza, że nie wie, co kieruje ministrem nauki, sugerując, że być może nie chce on brać odpowiedzialności za rządy w czasie kryzysu, kiedy rząd będzie atakowany za obecną sytuację, choćby nie był jej winien.

W mniemaniu dziennikarza głosowanie korespondencyjne jest możliwe do zrealizowania, a wybory prezydenckie w maju powinny zostać przeprowadzone. Jeśli tego nie zrobimy, to będziemy w politycznej nicości. Wskazuje na przykłady Bawarii, gdzie wyborów nie odwołano z powodu pandemii, lecz właśnie wybrano drogę głosowania korespondencyjnego i Korei Południowej, której obywatele pójdą 15 kwietnia do lokali wyborczych przy dodatkowych środkach ostrożności.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Ast: Aby ta ustawa mogła zostać wykonana skutecznie, ważne jest tempo procedowania

Marek Ast o głosowaniu nad zmianą Kodeksu wyborczego, sporach w Zjednoczonej Prawicy, wyborach w Bawarii, Senacie i celu nowelizacji.

Tego rodzaju głosowania jeszcze nie przeprowadzaliśmy. Stan epidemii wywołuje konieczność takich rozwiązań.

Marek Ast podkreśla, że głosowanie w formie wyłączenie korespondencyjnej „to duże wyzwanie”.  Według nowelizacji każdemu wyborcy przysługiwałoby prawo głosowania korespondencyjnego podczas wyborów. Szczegóły nie są jeszcze znane. Nasz gość nie obawia się, że większość rządząca nie dojdzie do porozumienia. Podkreśla, że są to „rozwiązania absolutnie prodemokratyczne”. Chodzi bowiem o to, by „stworzyć równe szanse dla wszystkich wyborców udziału wyborach prezydenckich”. Zwraca uwagę, że rozwiązanie takie zastosowano ostatnio w Bawarii, gdzie głosowanie było wyłącznie korespondencyjne.

Aby ta ustawa mogła zostać wykonana skutecznie, ważne jest tempo procedowania.

Posiedzenie Sejmu rozpoczyna się dzisiaj o 10:00. Głosowanie, jak mówi Ast, zapewne nastąpi wieczorem. Na uwagę, że Senat ma zgodnie z prawem aż do 30 dni, by odnieść się do ustawy, stwierdza:

To już jest od Sejmu niezależne. Nie wiemy, jak długo będzie procedowana.

Wyraża nadzieję, że senatorowie będą procedować nowelizację krócej, podkreślając, że jej „głównym celem jest zabezpieczenie bezpieczeństwa i zdrowia wyborców”.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Marcin Horała: Wybory są podstawową funkcją demokracji. Rząd chce je bezpiecznie przeprowadzić

Mam nadzieję żę nie dojdzie do rozpadu koalicji. To najgorszy moment na przesilenia rządowe – mówi pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego.

 

Marcin Horała mówi o wyborach prezydenckich zaplanowanych na 1o maja i odnosi się do tego, że istotna część społeczeństwa poddaje w wątpliwość sens ich przeprowadzania w tym terminie.  Ocenia, że należy w tej sytuacji wybrać „najmniej złe” rozwiązanie. Ubolewa nad tym, że opozycja postawiła ten temat w centrum debaty publicznej.

Wybory są podstawową funkcją demokracji. Staramy się je bezpiecznie przeprowadzić, tak samo jak staramy się, by w gniazdkach płynął prąd a listonosze roznosili listy.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego zwraca uwagę, że w chwili obecnej przeciwko głosowaniu korespondencyjnymi protestują ci, którzy w ubiegłych latach mocno forsowali takie rozwiązania.

Chylę czoła przed PR-owcami opozycji, że wykreowali temat wyborów na najważniejszą kwestię w tej chwili.

Polityk ocenia, że korespondencyjna forma wyborów jest „ułomna, ale dopuszczalna”.

Komentując doniesienia o możliwym buncie posłów Porozumienia podczas głosowania nad zmianami w kodeksie wyborczym, Marcin Horała wyraża nadzieję, że do tego nie dojdzie:

To najgorszy możliwy moment na przesilenia rządowe. Gdyby doszło do zmiany władzy, Polska by przepadła. Stabilność rządu jest teraz nieodzowna.

Wskazuje, że rozpad koalicji Zjednoczonej Prawicy spowodowałby konieczność przeprowadzenia w tym roku także wyborów parlamentarnych.

Nie sądzę, żeby ktoś, kto sądzi, że przeprowadzanie wyborów w czasie epidemii jest niebezpieczne, dążył by do konieczności przeprowadzania drugich wyborów.

Zdaniem Marcina Horały, istnieje ryzyko, że na jesieni epidemia się zaostrzy. Przewiduje również, że opozycja w przypadku poprawy własnych notowań w sondażach zacznie dążyć do jak najszybszego przeprowadzenia wyborów:

Gdybym miał stuprocentową pewność, że za 240 dni będziemy mieli normalną sytuację w kraju, popierałbym wprowadzenie stanu wyjątkowego. Lepiej teraz odbyć wybory a potem przez 3 lata mierzyć się z epidemią i jej skutkami.

Rozmówca Łukasza Jankowskiego przedstawia recepty na powstrzymanie kryzysu. Uwypukla znaczenie zamortyzowania działalności przedsiębiorstw.

Chodzi o to, żeby struktura gospodarki przetrwała do momentu odbicia […] Nie można jednak dać wszystkiego wszystkim, bo w drugim kroku państwo nie miałoby pieniędzy dla nikogo. Polska nie może sobie pozwolić na tyle co USA czy Niemcy.

Jak dodaje rządowy pełnomocnik ds. CPK:

Opatrzność czuwała nad Polską, że w tym trudnym czasie Mateusz Morawiecki, osoba znakomicie poruszająca się w mechanizmach gospodarczych,  jest premierem.

Marcin Horała nie przewiduje wprowadzenia wyższych podatków dla najbogatszych dla sfinansowania części „tarczy antykryzysowej. Tłumaczy, że taki krok doprowadziłby do wycofania z Polski depozytów o wysokiej wartości i załamania systemu finansowego. Rozmówca Łukasza Jankowskiego zapowiada, że rząd planuje czasowo zwiększyć zadłużenie. Jak mówi, jest to bezpieczne, ponieważ dług publiczny w ostatnich latach istotnie zmalał, mimo wprowadzenia programu Rodzina 500+ i innych świadczeń socjalnych

Gość „Popołudnia WNET” komentuje apel Władysława Kosiniaka-Kamysza o zawieszenie działań przygotowawczych inwestycji Centralnego Portu Komunikacyjnemu. Wytyka prezesowi PSL ignorancję w kwestiach ekonomicznych. Przypomina, że publiczne inwestycje były w przeszłości skutecznym środkiem walki ze skutkami zapaści gospodarczej.  Poza tym, w tegorocznym budżecie na CPK nie przewidziano żadnych środków. Jak jednak dodaje rządowy pełnomocnik, pewne przemodelowanie projektu CPK będzie nieodzowne.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Minister Spychalski o głosowaniu korespondencyjnym: Prezydent Duda popiera wszystkie inicjatywy profrekwencyjne

Wprowadzanie stanu wyjątkowego jest w tej chwili całkowicie bezzasadne – ocenia rzecznik głowy państwa.

 

Błażej Spychalski komentuje uchwalone przez Sejm zmiany w ordynacji wyborczej. mówi, że prezydent Andrzej Duda popiera wszystkie rozwiązania, mające służyć zwiększeniu frekwencji wyborczej, a taki może być skutek zmiany kodeksu wyborczego uchwalonej przez większość parlamentarną. Szybkie podpisanie „pakietu antykryzysowego” wynikało, jak mówi rzecznik prezydenta RP, z troski o dobro polskich przedsiębiorców i pracowników.

Pakiet antykryzysowy musi być jak najszybciej włączony do polskiego porządku prawnego, bo czeka na to cała krajowa gospodarka.

Błażej Spychalski odnosi się również do tych fragmentów pakietu, które dotyczą Rady Dialogu Społecznego. Zapowiada, że zapisy te zostaną skierowane do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej.

Poruszony zostaje również temat zaplanowanych na 10 maja wyborów prezydenckich. jak przypomina gość „Popołudnia WNET”, zmiana ich terminu wymagałaby wprowadzenia jednego ze stanów nadzwyczajnych, co w tej chwili jest bezzasadne, ponieważ państwo funkcjonuje sprawnie na mocy już obowiązujących przepisów. Ustawa o stanie epidemii oraz niedawno uchwalona „specustawa koronawirusowa” dobrze spełniają swoją rolę

Polska konstytucja wyraźnie wskazuje, pod jakimi warunkami można przesunąć wybory prezydenckie, oraz kto decyduje o ich terminie.

Błażej Spychalski komentuje również włączenie byłej minister spraw zagranicznych Anny Fotygi do zespołu ekspertów debatujących nad przyszłością Paktu Północnoatlantyckiego

Jak relacjonuje rzecznik głowy państwa, dzień prezydenta Dudy jest obecnie wypełniony licznymi obowiązkami związanymi ze zwalczaniem epidemii koronawirusa. Trwa intensywny dialog zarówno między prezydentem a Radą Ministrów, jak i prezydentem a opozycją.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.