Gen. Andrzej Kowalski: Środowisko sędziowskie utrzymywało kontakty z osobami z komunistycznych wywiadów

Featured Video Play Icon

Gen. Andrzej Kowalski/Fot: twitter Magazynu Śledczego Anity Gargas

Brak weryfikacji sędziów pod kątem dostępu do informacji niejawnych jeżył służbom włosy na głowie – mówi gen. Andrzej Kowalski, były szef Służby Wywiadu Wojskowego, komentując sprawę Tomasza Szmydta.

Generał Andrzej Kowalski mówi, że okoliczności wyjazdu za granicę byłego już dziś sędziego Tomasza Szmydta wskazują, że nie był on obiektem intensywnej kontroli kontrwywiadu. Prokuratura poinformowała oficjalnie, że sędzia opuścił Polskę przez przejście graniczne Terespol-Brześć.

 Gdyby kontrwywiad zajmował się sędzią, to zostałby on zatrzymany na granicy – ocenił rozmówca Krzysztofa Skowrońskiego. Wskazał, że swobodny wyjazd Szmydta sugeruje, że służby specjalne albo w ogóle nie analizowały przypadku sędziego, albo kontrola ta była na bardzo wczesnym etapie.

Pytany o kwestie dostępu sędziów do informacji niejawnych z urzędu, bez konieczności przechodzenia procedury sprawdzania przez kontrwywiad, gen. Kowalski mówi, że w służbach specjalnych od dawna była wiedza, że środowisko sędziowskie miało w przeszłości intensywne kontakty z komunistycznymi wywiadami.

 Mieliśmy wgląd w archiwa z lat 80-tych, w których zawarte były meldunki wskazujące na zażyłe kontakty lokalnych establishmentów, w tym sędziów, z przedstawicielami radzieckiego KGB, ale też enerdowskiego Stasi – wskazuje.

Generał podkreśla, że wobec takich okoliczności brak weryfikacji sędziów w ramach transformacji na początku lat 90-tych jeżył w służbach specjalnych włosy na głowie.

 Nie mówimy tu o jakiejś tam grupie zawodowej, mówimy o trzeciej władzy – alarmuje Kowalski. Stwierdza, że przed rządami ciągle stoi zadanie załatania luki, dzięki której ta grupa zawodowa jest wyłączona spod sprawdzeń, które muszą przechodzić inni urzędnicy państwowi, którzy chcą mieć dostęp do newralgicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa informacji.

Analizując atrakcyjność Tomasza Szmydta dla obcego wywiadu gen. Kowalski wskazuje, że jako sędzia biorący udział w procedurze odwoławczej w postępowaniach dotyczących odmowy dostępu do informacji niejawnych, miał wiedzę o tym, na jakim poziomie działa system bezpieczeństwa państwa. Miał także wiedzę o konkretnych osobach, które być może były słabymi ogniwami w systemie bezpieczeństwa.

 Poza tym sędziowie ogólnie wiedzą, co dzieje się w państwie. W sądach nie rozważa się przecież, powiedzmy, zagadnień dotyczących planowania budowy autostrady. Tam „pierze się brudy” i jest to atrakcyjne dla służb – tłumaczy były szef SWW.

Odnosząc się do skali zagrożenia rosyjskiego wywiadu w Polsce gen. Kowalski podkreśla, że Polska była obiektem rosyjskiej agresji wywiadowczej już od lat 20-tych XX wieku i to zagrożenie stałą cechą naszej rzeczywistości.

Prof. Szeremietiew: zamieszanie polityczne w Polsce jest bardzo szkodliwe z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa

Wymaga to mobilizacji, powinniśmy mieć program walki z tym zagrożeniem, powinien on objąć całą administrację państwową – mówi.

Przyznaje, że realizacja tego celu nie udała się za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości. Jako przyczynę tego wskazuje brak konsensusu politycznego w wybraniu stałych, niezmiennych kierunków istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa państwa, które nie powinny się zmieniać w zależności od przejęcia sterów władzy przez różne siły polityczne.

Przykładem jest sprawa Pegasusa, systemu, który w tej czy innej postaci powinien funkcjonować od lat w polskiej technice operacyjnej. To nie jest temat cyberbezpieczeństwa, tylko kontroli łączności. Zrobiono wokół tego tak dramatyczną dyskusję, że szefom służb specjalnych można tylko współczuć. Będą mieli problem, jak rozwijać takie narzędzia – ocenia Kowalski.

W sprawie do powrotu do kierowania nad wojskowymi służbami specjalnymi ludzi, którzy wcześniej stali na czele WSI, generał mówi, że „nie dopisano tu ostatniej zwrotki”. Zapowiada, że współpraca polskich służb z rosyjskim FSB, która miała miejsce za poprzedniego rządu Donalda Tuska, ma w sobie jeszcze „potencjał informacyjny”. „Pewnych rzeczy jeszcze się dowiemy” – zapewnia.

Gen. Andrzej Kowalski: Rosji brakuje siły żywej – brakuje im żołnierzy

Featured Video Play Icon

Były Szef Służby Wywiadu Wojskowego komentuje działanie rosyjskiej propagandy. Wypowiada się także na temat sytuacji na froncie.

Generał Kowalski zauważa, że wobec ostatnich sukcesów armii ukraińskiej Rosja znajduje się w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o budowanie przez nią propagandowej narracji.

Na pewno rosyjskim propagandystą nie jest łatwo zamienić to w jakiś pozytywny obraz.

Dużo się mówi o rodzajach broni, jakimi dysponuje Moskwa. Generał Andrzej Kowalski jest zdania, że społeczeństwo ukraińskie nauczyło się już nie popadać w panikę, słysząc o użyciu przez Rosję kolejnych środków bojowych. Wojskowy uważa, że problem Moskwy leży w kwestii liczby żołnierzy.

Tak naprawdę Rosja nie ma siły żywej. Wojnę muszą wygrać żołnierze, którzy są na polu walki. Takich żołnierzy brakuje Rosji.

Czytaj także:

Jarosław Sachajko: gdyby PO rządziła nadal, to Ukraina już by upadła

Andrzej Kowalski uważa, że ostatnie wydarzenia pokazują, iż Rosja nie jest w stanie działać na wszystkich dotychczas obranych terytoriach Ukrainy.

To co się teraz dzieje jest wyraźnym dowodem na to, że Rosjanie muszą skrócić front.

Jednak gość Radia Wnet przestrzega przed umniejszaniem siły armii rosyjskiej.

To nie jest tak, że Rosjanie nic nie robią. Cały czas w Obwodzie Donieckim próbują wypychać Ukraińców, chociażby w okolicach Bachmutu.

K.K.

Czytaj także:

Gen. Samol: zasadniczym punktem ciężkości, który może przynieść sukces lub porażkę stronie ukraińskiej jest Krym

 

Gen. Andrzej Kowalski: Wąska grupa państw intensywnie pomaga Ukrainie. Reszta ustawia się w stronę fleszy

Featured Video Play Icon

Były Szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego mówi o tym, jaka pomoc dla Ukrainy jest tą wartościową. Zauważa, że komentując działania Rosji, zapominamy o jej działaniach wywiadowczych.

Generał Andrzej Kowalski jest gościem „Popołudnia Wnet”. Rozmówca Łukasza Jankowskiego w sposób obrazowy przedstawia to, jak poszczególne państwa różnią się od siebie pod kontem pomagania Ukrainie.

Wąska grupa państw intensywnie pomaga Ukrainie. Reszta ustawia się w stronę fleszy, by dobrze wypaść na zdjęciach.

Czytaj także:

Udana operacja ukraińskiej armii. Rosyjska korweta uszkodzona na Morzu Czarnym

Wojskowy uważa, iż obserwatorzy i komentatorzy wojny na Ukrainie zwykli zapominać o kilku płaszczyznach, w których działania prowadzi Federacja Rosyjska. Jedną z nich jest działanie wywiadowcze.

Trochę nam umyka fakt, iż Rosja na Zachodzie prowadzi działalność wywiadowcza.

W sferze wywiadu Rosjanie są bardzo aktywni.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.K.

Gen. Kowalski: na przemówienie Putina i oblanie farbą ambasadora FR w Warszawie należy patrzeć łącznie

Featured Video Play Icon

Vova Melymuka / Fot. Jan Olendzki, Radio Wnet

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego próbuje m.in. odpowiedzieć na pytanie, jaka była inspiracja incydentu podczas próby złożenia wieńców na cmentarzu żołnierzy sowieckich w stolicy Polski.

Generał Andrzej Kowalski wskazuje powiązania między przemówieniem Putina z okazji Dnia Zwycięstwa oraz incydentem w Warszawie, gdzie rosyjski ambasador został obrzucony farbą. Propaganda kremlowska wykorzystała ten incydent dla własnych celów.

Były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego tłumaczy ponadto, jaka jest wizja historii przyjmowana przez Kreml. Dało się ją poznać podczas przemówienia Putina na Placu Czerwonym.

Wojskowy przekonuje, że wobec Rosji należy postępować twardo i konsekwentnie. oraz – niestety – przygotowywać się na długi konflikt.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.W.K.

Czytaj też:

Oblanie farbą rosyjskiego ambasadora w Warszawie. Gdula: notoryczne kłamstwa Andriejewa nie usprawiedliwiają incydentu