Na wodach Karaibów, oraz latynoski jam session po warszawsku

Marynistycznie i muzycznie: tak będzie w najbliższym wydaniu. Nie tylko dzięki szantom i muzyce karaibskiej, ale i za sprawą ciekawego muzycznego wydarzenia, które pojawi się za kilka dni w Warszawie.

Choć czasy odważnych śmiałków nieustraszenie przemierzających morza i oceany odeszły już do świata fikcji, wcale to nie znaczy, że nie doczekali się swoich następców. I nie mówimy tu o piratach z Morza Czerwonego, ale o współczesnych poszukiwaczach przygód. I choć nowego lądu zapewne nie nikt już nie odkryje, to jednak życie na żaglowcu potrafi być świetną lekcją życia i pokory.

Czy w dzisiejszych czasach żyją jeszcze ludzie, którzy spędzają swe życie na statku, przemieszczając się od portu do portu? Jak najbardziej. Nawet jeśli morska przygoda trwa tylko jakiś czas. I to właśnie oni, współczesne wilczki morskie, będą gośćmi w pierwszej części naszej audycji.

Poznamy Karaiby widziane oczami załogi jednego z najwspanialszych współczesnych polskich okrętów żaglowych, żaglowca „Fryderyk Chopin”. Czekać na nas będą wyspy duże i małe, zatoki przyjazne żeglarzom, spotkania z mieszkańcami, wyzwania językowe, oszałamiająca przyroda, majestatyczne wulkany, doświadczenia kulinarne, oraz wrażenia kulturalne, takie jak karnawał na Martynice, czy tradycyjne mordobicie w nabrzeżnych tawernach. Naszymi gośćmi będą Maja Rubaszek (która podczas rejsu uczy załogę tajemnic języka angielskiego nie tylko w wersji karaibskiej) oraz uczniowie – uczestnicy Niebieskiej Szkoły i jednocześnie załoga „Fryderyka Chopina”.

Ale to nie koniec wrażeń i atrakcji: w drugiej części dowiemy się, czym jest latynoski jam session w wersji nadwiślańskiej. Odwiedzą nas Weronika Mietelska – wokalistka, pasjonatka latynoskich rytmów, w szczególności tych brazylijskiej samby, bossanovy i MPB oraz Ricky Lion – niezwykle utalentowany wokalista i multiinstrumentalista z Konga mieszkający od lat w Polsce. Towarzyszyć im będzie brazylijski gitarzysta Robson Soarez da Silva. Wizyta naszych gości będzie jednocześnie zaproszeniem na bardzo ciekawe wydarzenie, którego szczegóły znaleźć można tutaj.

Audycję poprowadzi Karolina Sawicka przy dyskretnym współudziale Zbyszka Dąbrowskiego. Zapraszamy najbliższy poniedziałek, 9-go marca, jak zwykle o 21H00! Tym razem tylko po polsku.

Koronawirus we Francji: Odwołano masowe imprezy, anulowano karnawał w Nicei. Na mecz w Lyonie przybyło 3000 Włochów

Piotr Witt o tym, jakie środki zastosowano we Francji w związku z epidemią koronawirusa i konsekwencji w ich stosowaniu oraz o uwiecznionych na filmie „ludzkich słabościach” francuskiego polityka.

Piotr Pawlenski puścił w obieg wideo które przedstawia mężczyznę filmowanego […] z perspektywy żaby, jak oddaje się samotnemu aktowi zmysłowemu.

Piotr Witt tłumaczy „przebiegły manewr Putina dla skompromitowania francuskiego rządu”, jak niektórzy postrzegają sprawę niedoszłego kandydata na mera Paryża, Benjamina Griveaux. Choć na ujawnionym nagraniu nie widać twarzy mężczyzny rozpoznano w nim niedawnego sekretarza stanu przy ministrze gospodarki i finansów. Okazuje się, że wideo nakręcił sam uwieczniony na nim. Griveaux zdradził, że zostało ono „wykonane z myślą o pewnej pani” jako wyraz uczuć wobec niej. Jak komentuje korespondent, nad Sekwaną istnieje zrozumienie dla ludzkich słabości, ale tym razem:

Francuzi uznali, że minister posunął swój humanizm za daleko.

Pojawiła się tymczasem sprawa bardziej zaprzątająca głowy mieszkańców Francji, a mianowicie epidemia koronawirusa. Francuski rząd zapewnia, że sytuacja jest pod kontrolą. Jednak, jak zauważa Witt:

Zapewnienia sanitarne rządu cieszą się tylko względnym zaufaniem.

Przypomina, że po katastrofie w Czarnobylu władze w Paryżu zapewniały, że radioaktywna chmura nie przekroczy granicy Republiki Francuskiej, co jednak nastąpiło. Autor książki o Chopinie przypomina epidemię cholery, jaka wybuchła w Paryżu w czasie, kiedy przebywał tam polski kompozytor. W stolicy Francji zmarło wtedy 23 tys. ludzi. Podobnie jak teraz odwołano wówczas koncerty i imprezy masowe.

Chopin ocalał zapewne dlatego, że często mył ręce jako pianista.

Obecnie wyjątkiem odwołania wydarzeń masowych zrobiono dla sportu, czego przykładem jest wczorajszy mecz w Lyonie, gdzie zmierzyli się z sobą Olympique Lyon i Juventus Turyn. Kibice tego ostatniego przyjechali w liczbie trzech tysięcy z Włoch. Nie zastosowano wobec nich żadnej kwarantanny.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Witt: Kolejarze są emerytalną arystokracją Francji. Ich emerytury są bardzo wysokie, ale też nie są z nich zadowoleni

Piotr Witt o strajku generalnym francuskich pracowników komunikacji publicznej związanej z rządowym planem reformy emerytalnej, poziomie edukacji we Francji i nagrodzie, jaką został uhonorowany.


Piotr Witt opowiada o strajku generalnym we Francji. Francuska komunikacja publiczna jest sparaliżowana. Powodem strajku jest reforma emerytalna, wedle której podwyższony będzie wiek przejścia na emeryturę.

Jedni mają emerytury bardzo wysokie, inni niższe. Arystokracją są kolejarze we Francji, których emerytury są bardzo wysokie, ale też nie są z nich zadowoleni.

Ludzie są wściekli także dlatego, że emerytury we Francji są stosunkowo niskie do cen żywności, produktów codziennego użytku czy mieszkań. Wzrosły także ceny paliwa, gdzie jak podkreśla korespondent 90% ceny to podatek. Zauważa też jak opuściła się Francja pod względem poziomu edukacji.

Laicyzacja nauczania jest jednym z czynników, które wcale dzieciom nie pomagają.

Witt przywołuje wyniki badania PISA, w którym polscy gimnazjaliści zajęli trzecie miejsce pod względem wiedzy i umiejętności matematycznych. Francuzi w tej kategorii zajęli 23. miejsce. Tymczasem „Francja cieszy się największą ilością nagród Fieldsa”, zwanego matematycznym Noblem.

3 grudnia zostałem zaliczony w poczet wybitnych Polaków we Francji.

Dziennikarz mówi także o swoim wyróżnieniu. Uhonorowany został w polskiej ambasadzie w Paryżu. Tymczasem dotarły paczki z francuskim przekładem książki Piotra Witta o Chopinie. Witt zastanawia się „jest bardziej gorącym patriotą polskim czy gorącym patriotą polskim”. Stwierdza, że tak jak nigdy nie rozumiał „czym jest demokracja socjalistyczna”, tak teraz nie rozumie „co to są wartości republikańskie”.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

K.T./A.P.

Audycja specjalna poświęcona Fryderykowi Chopinowi – prowadzi Adrian Kowarzyk 17.10.2019 r.

Gośćmi audycji specjalnej z okazji 170. rocznicy śmierci Fryderyka Chopina byli Piotr Witt, Karol Radziwonowicz, Barbara Kotarba oraz Katarzyna Kraszewska.

Fryderyk Franciszek Chopin – najwybitniejszy polski kompozytor i pianista, niewątpliwie największy kompozytor i pianista XIX wieku w ogóle.

Urodził się we wsi Żelazowa Wola w powiecie sochaczewskim. Za dzień urodzin kompozytora rodzina i on sam uznawali dzień 1 marca 1810 roku, jednak w metryce chrztu widnieje data 22 lutego. Rozbieżność ta do dziś nie została ostatecznie rozstrzygnięta.

Fryderyk Chopin zostawił po sobie bogaty dorobek kompozytorski, w tym m.in. 57, mazurków, 16 polonezów, 19 walców, 19 nokturnów, 27 preludiów, czy 27 etiud. W swoim zbyt krótkim życiu zagrał zaledwie trzydzieści koncertów, a jego sława trwa do dziś niezależnie od szerokości geograficznej.

Na rok przed śmiercią, w 1848 roku, londyńskie „Daily News” pisały o nim: „Delikatność i łagodność emanujące z jego gry mogą zwieść słuchacza, który nawet nie podejrzewa, jaki ogrom cierpień stoi za tą anielską muzyką”.

 

Piotr Witt / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET

Piotr Witt w początkowej części wywiadu skoncentrował się na ostatnich 15 miesiącach życia Chopina, okresie, wokół którego narosło wiele niejasności i nieporozumień. Zwrócił uwagę na sprzeczności między relacjami osób towarzyszących Chopinowi w ostatnim stadium śmiertelnej choroby.

W dalszym fragmencie swojej opowieści historyk obalił funkcjonujący w literaturze pogląd, jakoby Walenty Radziwiłł udzielił kompozytorowi wsparcia na początku jego pobytu w Paryżu. Witt barwnie zarysował krajobraz Paryża, który zastał Chopin, Paryża okresu epidemii i zamieszek przeciwko Ludwikowi Filipowi.

Nie zabrakło również wzmianki o wyjeździe Chopina do Wielkiej Brytanii. Pobyt na Wyspach nie był dla genialnego kompozytora udany, wypowiadał się o nim bardzo niepochlebnie – „przeklęty Londyn”.


Karol Radziwonowicz / Fot. Ze zbiorów artysty

Karol Radziwonowicz opowiada o tym, jak doszło do wysłania muzyki Chopina w kosmos. W lutym 2010 r. kiedy przypadało dwustulecie narodzin kompozytora, NASA wysyłała na orbitę prom Endavour. Adam Ursynowicz zwrócił się wtedy z prośbą do Amerykanów, czy mogliby zabrać ze sobą coś związanego z Chopinem. Jako że loty kosmiczne wykorzystują najnowsze technologie, postanowiono wysłać nowe wykonania Chopina nagrane także przy użyciu najnowocześniejszych technik. Nagrana w stereofonii wielokanałowej muzyka nie tylko poleciała na orbitę, ale też towarzyszyła astronautom za każdym razem, gdy zakładali skafandry. Na temat tego wydarzenia powstaje obecnie film reżyserowany przez Ursynowicza, do którego muzykę nagrał Radziwonowicz. Temu ostatniemu muzyka Chopina towarzyszy od dzieciństwa.

Więcej można przeczytać w TYM MIEJSCU.


Barbara Kotarba / Fot. Materiały własne

Barbara Kotarba, właścicielka Chopin Point opowiedziała o swoich początkowych doświadczeniach z pracy w turystyce, kiedy to zauważyła, że mniej znani artyści z innych krajów niejednokrotnie są bardziej promowani niż Fryderyk Chopin.  Przez ostatnie dwadzieścia lat liczba turystów przyjeżdżających do Warszawy znacząco wzrosła, nadal wielu nie wie, że Chopin był Polakiem. Zwiększenie świadomości na ten temat , obok spopularyzowania samej muzyki Chopina, było celem powstania Chopin Point.

Kotarba zaprasza, by przyjść na odbywające się codziennie w Chopin Point koncerty. Podkreśla, że w tym miejscu można nie tylko posłuchać muzyki wielkiego polskiego kompozytora, ale również dowiedzieć się, jakim jest człowiekiem, co ułatwi kontakt z twórczością Chopina.

Jako wzór dla Warszawy, jak promować twórczość Chopina, wskazany został przez twórczynię Chopin Point Mozartowski Wiedeń.

Zapytana o artystów występujących w Chopin Point artystów, Kotarba zwróciła uwagę, że są to zarówno pianiści z Polski, jak i z zagranicy; osoby wielokrotnie nagradzane oraz takie, przed którymi kariera dopiero stoi otworem.


Katarzyna Kraszewska / Fot. Adrian kowarzyk, Radio WNET

Katarzyna Kraszewska z inicjatywy „Time for Chopin”, jako główny zamysł swojego przedsięwzięcia wskazała chęć dania ludziom przestrzeni do kontemplacji, do nawiązania kontaktu z własnymi emocjami. Zwróciła uwagę na uniwersalność muzyki Chopina, pozwalającą jej  dotrzeć do odbiorcy niezależnie od miejsca, z którego pochodzi.

W ramach inicjatywy „Time for Chopin” codziennie odbywają się godzinne  koncerty w lewym skrzydle Zamku Królewskiego. Wśród wykonawców są m.in. profesorowie Uniwersytetu Muzycznego Fryderyka Chopina. Kraszewska krótko opowiedziała o wybranych artystach występujących na „Time for Chopin”, podkreślając różnorodność ich interpretacji twórczości Chopina.

Założycielka „Time for Chopin” opowiedziała również o różnicach w odbiorze twórczości Chopina zależnie od narodowości, wskazując polskiego słuchacza jako najbardziej wymagającego.

Na koniec Kraszewska zaprosiła na otwarty, bezpłatny koncert 9 listopada o 16.30, z okazji 25o. rocznicy urodzin Józefa Elsnera 200 rocznicy urodzin Stanisława Moniuszki.

 


Posłuchaj całej audycji specjalnej:


 

Zachwyca od Polski po Japonię. Teraz geniusz Chopina dosłownie przekracza granice orbity ziemskiej

„Żeby zrozumieć geniusz i ponadczasowość Chopina trzeba być tam”- mówili amerykańscy astronauci, którzy spoglądając z orbity kosmicznej na Ziemię, słuchali w hełmofonach muzyki polskiego pianisty.

Jak doszło do wysłania muzyki Chopina w kosmos, wyjaśnia Karol Radziwonowicz. W lutym 2010 r. kiedy przypadało dwustulecie narodzin kompozytora, NASA wysyłała na orbitę prom Endavour. Adam Ursynowicz zwrócił się wtedy z prośbą do Amerykanów, czy mogliby zabrać ze sobą coś związanego z Chopinem. Jako, że loty kosmiczne wykorzystują najnowsze technologie, postanowiono wysłać nowe wykonania Chopina nagrane także przy użyciu najnowocześniejszych technik. Nagrana w stereofonii wielokanałowej muzyka nie tylko poleciała na orbitę, ale też towarzyszyła astronautom za każdym razem, gdy zakładali skafandry. Na temat tego wydarzenia powstaje obecnie film reżyserowany przez Ursynowicza, do którego muzykę nagrał Radziwinowicz. Temu ostatniemu muzyka Chopina towarzyszy od dzieciństwa.

Pochodzę z rodziny muzycznej, wzrosłem w atmosferze literatury fortepianowej. Chopina słuchałem od dziecka, poczułem, że to jest coś niezwykłego, po prostu geniusz.

Karol Radziwonowicz mówi, jak zaczęła się jego miłość do muzyki Fryderyka Chopina. Przyznaje, że bał się go grać „jako nieopierzony pianista”. Ojciec wytłumaczył mu, że nie chodzi o to, żeby grać jak Chopin, tylko, o jego własną interpretację.

Tam każda nuta jest natchniona absolutnym geniuszem, nie mogę wyjść z podziwu. W muzyce klasycznej jest paru takich, drugim jest może Mozart, trzecim może Bach, nie ma więcej.

Chopenista podkreśla wyjątkowość polskiego kompozytora, którego dodatkowo wyróżniało to, że ograniczył się do komponowania tylko na fortepian: „on chyba czuł, że to jego instrument i nie potrzebował żadnych innych”. Podkreśla, że „mimo zawężenia napisał wszystko, co w muzyce może być napisane”.

Radziwinowicz mówi o najsłynniejszym polskim kompozytorze, że „był osobą niezwykle wrażliwą, szlachetną”, niemającą w sobie „nic z buty i zarozumialstwa”. W tych właśnie cechach charakteru Chopina, jakie odnajdujemy w jego dziełach, można widzieć powód, dla którego trafia on do ludzi wszystkich czasów i kontynentów. W tym też nasz gość widzi źródło jego szczególnej popularności w Japonii, gdzie ceni się szlachetność i czystość i kultywuje się szczególną wewnętrzną wrażliwość. Jest tak mimo głębokiego zanurzenia Chopina w polskość i polską kulturę, w tym  folklor ludowy.

Ignacy Jana Paderewski zaczął pierwszy grać półtoragodzinne recitale, tylko Fryderyka Chopina. To był duży szok dla publiczności.

Prezes Towarzystwa im. Ignacego Jana Paderewskiego w Warszawie opowiada niełatwym zadaniu grania Chopina. Interpretacja polskiego premiera była genialna, podczas gdy muzyk musi tutaj oddać „na jednym instrumencie całą wielką gamę wzruszeń i dramatów”. Podkreśla, że każde publiczne wykonanie jest inne, gdyż tworzy się pewna szczególna więź, między artystą na scenie a publicznością. Stwierdza, że dla niego najlepszą nagrodą jest cisza, jaka zapada po odegraniu ostatniego utworu, kiedy widownia „nie jest w stanie uwierzyć, że utwór już się skończył”.

Rozmówca Adriana Kowarzyka opowiada także o projekcie „Chopin for Children”, którego założeniem jest idea, że „kształcenie dzieci i młodzieży musi być nastawione na ich wrażliwość”, która w dzisiejszych czasach jest przytłumiona przez wszechobecny szum medialny.

Wysłuchaj całej rozmowy już teraz!

Część pierwsza

Część druga

A.P.

Studio 37 – 12 IX 2019 – Goście: Sławomir Sumka, Mikołaj Konopacki, Małgorzata Warmińska

Tomasz Wybranowski zaprasza na kolejną muzyczną audycję przeplataną rozmową z gośćmi i dobrą muzyką.

Goście Studia 37:

Sławomir Sumka – Wójt Gminy Stare Babice;

Mikołaj Konopacki – Pragaleria;

Małgorzata Warmińska – biznesmenka, artystka – fotografik


Prowadzenie: Tomasz Wybranowski

Wydawca techniczny: Marta Niźnik

Realizator: Paweł Chodyna


Część pierwsza: 

Sławomir Sumka / Fot. Marta Niźnik

Sławomir Sumka opowiada o Gminie Stare Babice położonej w województwie mazowieckim.

„Mieszkańcy gmin stawiają na ludzi coraz młodszych z bogatą wyobraźnią i chęcią pracy dla swojej lokalnej społeczności” – mówi Burmistrz Gminy Stare Babice.

Jak dodaje Sławomir Sumka: Trzeba aktywować, zachęcać do współpracy i wydobywać z ludzi to, co najlepsze. 

Dla gminy miejscem docelowym jest Warszawa, w której pracują mieszkańcy Starych Babic. „Zachęcam wszystkich do zamieszkania w tym miejscu, gdyż jest to piękna gmina z wielkimi możliwościami. Staramy się aktywizować historię i przypominać o wydarzeniach historycznych, które dotyczyły naszej gminy. Chcemy przywrócić pamięć radiostacji, aby uczyć pokolenia nie tylko w kierunkach humanistycznych, ale również w kierunkach ścisłych takich jak: matematyka, fizyka czy chemia” – mówi Sławomir Sumka.

Przez wiele lat powtarzam, że jestem państwowcem, nieważne jaki rząd pełni władze, ważne, aby pełnił ją w należyty sposób. Polityka w ostatnim czasie bardzo wkradła się w nasze domy i serca, nie można również ukryć, że podzieliła. Nie dzielmy się na obozy, ale zjednoczmy się, budujmy i twórzmy razem – twierdzi rozmówca Tomasza Wybranowskiego.

Jak podkreśla gość „Studia 37”: Jeśli chodzi o Gminę Stare Babice, chciałbym skupić się na pomocy naszej oświacie i w tej kwestii liczę na wsparcie rządu. Problemem jest również kwestia odpadowa. Brakuje mi także jedności, abyśmy usiedli przy stole i zaczęli mówić jednym głosem. 

Małgorzata Warmińska mówi o wystawie fotografii „Pieśni Nocy”, która zorganizowana będzie w Instytucie Historii PAN przy Rynku Starego Miasta 29 w Warszawie.

„Cała moja przygoda zaczęła się na Instagramie, kiedy zobaczyłam, że wiele ludzi wstawia tam piękne zdjęcia. Również i ja zaczęła wstawiać zdjęcia z moich podróży, dzięki temu poznałam wielu fantastycznych osób o takich samych zainteresowaniach” – mówi Małgorzata Warmińska.

Mottem tegorocznej wystawy będą słowa: Szczęście to ulotna chwila.” Jak dodaje gość Tomasza Wybranowskiego: Szczęście to dla każdego co innego, a na pewno jest czymś innym dla ludzi, którzy przyjeżdzają z innaych krajów. Na wystawie pojawią się ludzie 15-stu narodowości, a każdy z nich przywizie pięć zdjęć.

Pokażemy jak pojmujemy szczęście, bez względu na nasze pochodzenie, kulturę, wiek, płeć lub zawód. Spotkamy się, aby spojrzeć sobie w oczy, porozmawiać i podziwiać prace, które zostały przeniesione z wirtualnego świata Instagrama w przestrzeń galerii – mówi gość „Studia 37”.

Po dwóch wystawach w Paryżu, przyszedł kolej na Warszawę, która obcokrajowcom często kojarzy się z trudną historią i Fryderykiem Chopinem. To jego muzyka z całą gamą emocji takich jak miłość, spokój, harmonia, melancholia, smutek, radość, patos i tragizm, była inspiracją dla 62 zdjęć, które są częścią wystawy. Wystawie będzie jej towarzyszył koncert chopinowski w ciemnościach w Nowym Świecie Muzyki 20 września.


Cześć druga: 

Mikołaj Konopacki. Fot. Łukasz Stępień.

Mikołaj Konopacki opowiada o wernisażu, który odbędzie się w Pragalerii na ul. Stalowej 3,  13 września o godz. 18:00. Na wystawie zaprezentowanych zostanie 13 premierowych prac, które jak twierdzi Mikołaj Konopacki: Robią wrażenie i zmuszaja do refreksji. 

Wernisaż jest kontynuacją tematyki prac Eweliny Kołakowskiej czyli napięcia, które powstaje miedzy dwojgiem ludzi. Prace niosą za sobą również dodatkowe emocje. Na wystawie będą zaprezentowane matryce graficzne 3D. Sam proces ich tworzenia odchodzi od tradycyjnych technik metalowych na rzecz nowoczesnej technologii.