Gniewecki: Były szef MI6 wierzy, że pandemia zaczęła się od wycieku wirusa z laboratorium w Wuhan

Adam Gniewecki o pandemii koronawirusa w rocznicę ogłoszenia przez WHO światowej pandemii.

Epidemia SARS […] po raz pierwszy zdarzyła się w 2002 roku w Chinach w mieście Foshan i zabiła wtedy 774 osoby.

Adam Gniewecki przybliża genezę SARS-CoV-2 w rocznicę ogłoszenia przez Światową Organizację Zdrowia pandemii. Wirus pojawił się po raz pierwszy na targu zwierząt w Wuhan. Winę za to, że z Chin wirus rozprzestrzenił się po świecie ponosi zdaniem naszego gościa przewodniczący WHO  Tedros Adhanom Ghebreyesus, który za późno ogłosił pandemię.

Do tego czasu krążyły samoloty po całym świecie. […] Ich pasażerowie roznosili wirusa po świecie.

Gniewecki wskazuje, że Etiopia, z której pochodzi Ghebreyesus nazywana jest „małymi Chinami” ze względu na swe powiązania z Państwem Środka. Nie rozstrzyga przy tym, czy szef WHO celowo zwlekał z ogłoszeniem pandemii, czy po prostu źle ocenił sytuację.

Jeden z niemieckich poważnych uczonych ogłosił tezę, że według niego jest prawdopodobieństwo 99 proc., że ten wirus podlegał obróbce ręką człowieka i że prawdopodobnie ten właśnie wirus uciekł z laboratorium Wuhan, które zresztą jest nadzorowane przez chińskie wojsko, a do tego współpracuje i współpracowało i badania były finansowane ze strony USA.

Nasz gość przedstawia także głosy, które mówią, że nowy koronawirusa mógł zostać stworzony przez Chińczyków. Wiosną 2020 r. Mike Pompeo mówił, że posiada mocne dowody na stworzenie przez Pekin koronawirusa. Później się z tego wycofał. Ze swoich słów nie wycofał się za to były szef MI6, który stwierdził, że pandemia jest wynikiem wypadku i wycieku wirusa z laboratorium. Gniewecki zaznacza, że głosu byłego szefa brytyjskiego wywiadu nie można tak po prostu zignorować.

Posłuchaj całej rozmowy już teraz!

A.P.

Biało-Czerwoni koszykarze pokonali w Foshanie Rosję 79:74

W pierwszym meczu drugiej rundy mistrzostw świata koszykarzy reprezentacja Polski po dramatycznym spotkaniu wygrała z Rosją 79:74. Polska drużyna jest bardzo blisko awansu do 1/4 finału turnieju.

Reprezentacja Polski koszykarzy pokonała w Foshanie Rosję z pięciopunktową przewagą w meczu grupy I drugiej fazy mistrzostw świata. Biało-Czerwoni wygrali dotychczas wszystkie cztery mecze w turnieju.

Chyba nikt nie był zaskoczony, że Polacy przegrywali po pierwszej kwarcie – tak było przecież w każdym ze spotkań pierwszej rundy. Ten mecz zaczął się jednak inaczej niż poprzednie. Nie była to strzelanina rywali z obwody, ale zapasy po obu stonach boiska. Zarówno Polacy jak i Rosjanie męczyli się w ofensywie i widać było, że zespoły zostały dobrze przygotowane taktycznie odczytując siebie nawzajem.

Zwycięstwo nad Rosjanami bardzo przybliża Polaków do awansu do fazy ćwierćfinałowej. Może to się stać już w piątek, w przypadku zwycięstwa Argentyny nad Wenezuelą. Polacy awansowali do drugiej fazy Mistrzostw Świata z kompletem trzech zwycięstw w grupie A – nad Wenezuelą, Chinami i Wybrzeżem Kości Słoniowej.

Polska: Adam Waczyński 18, Mateusz Ponitka 14, Damian Kulig 10, Aaron Cel 9, Adam Hrycaniuk 8, A.J. Slaughter 8, Łukasz Koszarek 6, Michał Sokołowski 6, Aleksander Balcerowski 0, Karol Gruszecki 0

Rosja: Michaił Kułagin 21, Siemion Antonow 11, Andriej Woroncewicz 11, Witalij Fridzon 9, Nikita Kurbanow 6, Grigorij Motowiłow 4, Władimir Iwlew 4, Jewgienij Baburin 3, Siergiej Karasjow 3, Andriej Zubkow 2

M.N.